Dodaj do ulubionych

Sensacja! Jutro sztuka o Lepperze w teatrze tvp1

30.11.03, 19:53
To jest wywiad (z rzepy) z Juliuszem Machulskim, który sztukę
napisał i wyreżyserował a następnie doczekać się nie mógł na emisję.

Fragment wywiadu na zachetę:)

------------------------------------------------------------------------
Domyśla się pan, dlaczego wstrzymano emisję?

Może pomagał odpowiedzieć na pytanie, dlaczego na polskiej scenie
politycznej zaistniał Andrzej Lepper? Wychowały go elity, bawiono się z nim
w Wersal. Uważano, że trzeba upudrować buntownika, dać mu urząd
wicemarszałka i może się zmieni. Nic z tego. Do takich ludzi trzeba odwracać
się plecami, ignorować ich. SLD myśli inaczej, bo czasami potrzebuje mieć
większość w parlamencie podczas głosowań. Potrzebuje poparcia politycznego
planktonu, jak mówi się w Sejmie o małych partiach i umoczonych politykach.

Prezydenta Czopa zagrał Andrzej Grabowski.

Ostatnio zdobył wielką popularność w roli Kiepskiego. Czy to nie paradoks,
że takiego kołtuna uwielbiają miliony Polaków? Może spora część z nich
utożsamia się również z Lepperem?

-------------------------------------------------------------------------
Obserwuj wątek
    • Gość: t1s Re: Sensacja! Jutro sztuka o Lepperze w teatrze t IP: *.aster.pl / *.acn.pl 30.11.03, 20:01
      Pewnie Lepper też zasiądzie przed telewizorem-będzie to jego pierwsze spotkanie
      z teatrem (tylko telewizji ale jednak).
      • basia.basia Re: Sensacja! Jutro sztuka o Lepperze w teatrze t 30.11.03, 20:13
        Gość portalu: t1s napisał(a):

        > Pewnie Lepper też zasiądzie przed telewizorem-będzie to jego pierwsze
        spotkanie
        >
        > z teatrem (tylko telewizji ale jednak).

        I bardzo możliwe, że się mu spodoba jak Grabowski go udaje:)
    • basia.basia Re: Sensacja! Jutro sztuka o Lepperze w teatrze t 01.12.03, 12:14
      Dzisiaj o 21.20 w tvp1
      • Gość: alex Re: Sensacja! Jutro sztuka o Lepperze w teatrze t IP: *.sosnet.pl 01.12.03, 12:50
        Kopanie na zamówienie za kasę każdego można zgnoić zwłaszcza ,gdy jest
        niewygodny.Komu służycie szanowni artyści swoim wyzyskiwaczom złodziejom,
        którzy degradują własny kraj.Niech zyje Andrzej lepper polityk który ma odwagę
        przeciwstawić niegodziwościom dnia powszedniego
        • Gość: Aram Re: Sensacja! Jutro sztuka o Lepperze w teatrze t IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.12.03, 13:33
          No i proszę! Uderz w stół... Ten język i styl! Jakby znajomy. Już nie ma
          wątpliwości skąd się biorą obrońcy "degradowanej" Ojczyzny i pod czyj sztandar
          się garną.
          Basiu! Dziękuję za przypomnienie:)
      • iza.bella.iza Re: Oglądać koniecznie! 01.12.03, 20:01
        "Spektakl telewizyjny Juliusza Machulskiego to political fiction, reżyser
        przedstawia alternatywną historię Polski po przegranym referendum europejskim w
        czerwcu 2003 roku. Do głosu dochodzi wtedy partia niejakiego Bartłomieja Czopa,
        który cztery lata później zostaje prezydentem. Jego program to połączenie
        antyeuropejskich i nacjonalistycznych haseł skrajnej prawicy z lewicową
        demagogią społeczną. Czop chce znacjonalizować przemysł, wyrzucić
        obcokrajowców, odgrodzić się murem od wschodu, a problem przestępczości
        rozwiązać za pomocą publicznych egzekucji. Aby nie było wątpliwości, o którego
        z dzisiejszych polityków chodzi, grający głównego bohatera Andrzej Grabowski ma
        na twarzy mocną opaleniznę, a jego współpracownicy noszą sumiaste wąsy. "19
        Południk" to nie tylko satyra na jednego z graczy polskiej sceny politycznej,
        ale opowieść o słabej polskiej demokracji, która nie jest wystarczająco odporna
        na demagogów. To również krytyka klasy politycznej, pogrążonej w salonowych
        niesnaskach, niezdolnej do kierowania wielkim krajem w środku Europy. Spektakl
        Machulskiego jak każda satyra wyolbrzymia problem. Przesadą jest zwłaszcza
        finał, w którym płonie budynek Sejmu na Wiejskiej, a nad mapą Polski pochylają
        się przedstawiciele trzech mocarstw, aby dokonać rozbioru. Nigdy jednak dość
        ostrzeżeń przed podpalaczami Europy."
        Tak zachęca GW do oglądania.
        • iza.bella.iza Re: Odwołuję! 01.12.03, 22:28
          Satyra to bardzo marna. Grabowski nie przestał być Kiepskim. Przestałam oglądać
          w połowie i chyba tym razem Kwiatkowski naprawdę zatrzymał to "dzieło" na półce
          ze względu na marny poziom.
          • basia.basia Re: Odwołuję! 01.12.03, 23:28
            iza.bella.iza napisała:

            > Satyra to bardzo marna. Grabowski nie przestał być Kiepskim. Przestałam
            oglądać
            >
            > w połowie i chyba tym razem Kwiatkowski naprawdę zatrzymał to "dzieło" na
            półce
            >
            > ze względu na marny poziom.

            Nie sądzę:) Ale masz rację co tego spektaklu, to satyra polityczna
            ale niezbyt udana. Machulski niech kręci filmy a da sobie spokój
            z pisaniem sztuk. Nie mniej jednak pewne rzeczy są tam porażające.
            Ogólnie biorąc to jest obraz buractwa, które dorwie się do władzy.
            No i te nasze różne fobie. Niestety.

            W dzisiejszym Wprost jest na ten sam temat felieton Winieckiego,
            z naciskiem na sejm. Nigdy dotąd w sejmie RP nie było tylu marnych
            ludzi, którzy nie znają się na niczym a wtrącają się z upodobaniem
            w sprawy, o których nie mają bladego pojęcia itp. itd.

            • Gość: t1s Re: Odwołuję! IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 02.12.03, 01:36
              basia.basia napisała:

              > iza.bella.iza napisała:
              >
              > > Satyra to bardzo marna. Grabowski nie przestał być Kiepskim. Przestałam
              > oglądać
              > >
              > > w połowie i chyba tym razem Kwiatkowski naprawdę zatrzymał to "dzieło" na
              > półce
              > >
              > > ze względu na marny poziom.
              >
              > Nie sądzę:) Ale masz rację co tego spektaklu, to satyra polityczna
              > ale niezbyt udana. Machulski niech kręci filmy a da sobie spokój
              > z pisaniem sztuk. Nie mniej jednak pewne rzeczy są tam porażające.
              > Ogólnie biorąc to jest obraz buractwa, które dorwie się do władzy.
              > No i te nasze różne fobie. Niestety.
              >
              > W dzisiejszym Wprost jest na ten sam temat felieton Winieckiego,
              > z naciskiem na sejm. Nigdy dotąd w sejmie RP nie było tylu marnych
              > ludzi, którzy nie znają się na niczym a wtrącają się z upodobaniem
              > w sprawy, o których nie mają bladego pojęcia itp. itd.


              Niestety nie miałem okazji, by spektakl obejrzeć. Ale czytając Wasze wrażenia
              po nim, widzę, że niewiele straciłem.
              Zresztą jak tak sobie myślę, to zrobić dobrą satyrę na Leppera byłoby niezwykle
              trudno (z tragedią kłopotu by nie było-wystarczy dokument). Ten burak przebija
              wszystko. Choćby niedawne protesty Samoobrony w sejmie, wywieszanie
              transparentów. Gdyby ktoś z tej szajki dostał na przykład tekę ministra
              rolnictwa, jego aktywność też pewnie ograniczyłaby się do organizowania
              strajków i narzekania jak to w rolnictwie źle się dzieje.

              Pozdrawiam:)
              • Gość: t1s Re: Odwołuję! IP: *.aster.pl / *.acn.pl 02.12.03, 01:50
                Gdyby kogoś zmyliło to co się wyświetla po nicku-to byłem ja, próbowałem
                różnych proxy i zapomniałem przełączyć.
    • Gość: alex Re: Sensacja! Jutro sztuka o Lepperze w teatrze t IP: *.sosnet.pl 01.12.03, 14:53
      Dziwne są reakcje tzw. bananowej inteligiencji dla nich sponiewierane
      społeczeństwo to chołota plebs zdegenerowany lumpenproletariat,który można
      poniżać choćby przez taki serial jak [kiepscy].Nic dziwnego że mając takie
      postrzeganie przeciętnego obywatela gardzi się nim .Więcej pokory i rozsądku.
      • Gość: Eilean Re: Sensacja! Jutro sztuka o Lepperze w teatrze t IP: *.aster.pl / *.acn.pl 02.12.03, 16:15
        Racja Alex!Zawiedzione entelygencke darmozjady/co to wg uwoli, były już we
        własnym domu...:)))/,NIC NIE ROZUMIEJĄ!!!
    • Gość: züberman jak ryba w wodzie IP: *.biaman.pl 01.12.03, 17:07
      "Uważano, że trzeba upudrować buntownika"

      bardzo nietafne spostrzeżenie Machulskiego. Nie rozumie, kto to buntownik albo
      nie zwraca uwagi na wypowiadane słowa. Tak źle i tak niedobrze. Przez
      niechlujstwo dowartościowuje oszołoma i bandytę.
      W obecnym systemie Lepper ma się świetnie - jako nadworny "buntownik" SLD.
      Warchoł stworzony przez komunę i przez postkomunę głaskany. Z prawdziwym buntem
      nie ma nic wspólnego.
      • homosovieticus Re: jak ryba wyrzucona na brzeg 01.12.03, 23:11
        Dziwne, po obejrzeniu w TV Roberta, odniosłem wrazenie, że pierwowzorem Czopa
        był raczej Wałęsa.
        Lepperowskich cech nie mogłem się dopatrzyc.
        Wrazenie smutne bo jak nie zrobimy aksamitki to taki finał moze być bardzo
        prawdopodobnym.
        • Gość: :) Re: jak ryba wyrzucona na brzeg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.03, 23:14
          Więc róbmy ją !
          • jowoj Re: jak ryba wyrzucona na brzeg 01.12.03, 23:20
            Własciwie jedyną sztuką na temat stosunków politycznych w naszym kraju, oraz
            lepperyzm był spektakl pana Wajdy "Bigda idzie"
            Wspaniałe, nie przerysowane.
            • iza.bella.iza Re: jak ryba wyrzucona na brzeg 01.12.03, 23:43
              jowoj napisał:

              > Własciwie jedyną sztuką na temat stosunków politycznych w naszym kraju, oraz
              > lepperyzm był spektakl pana Wajdy "Bigda idzie"
              > Wspaniałe, nie przerysowane.

              Tylko, że tamta sztuka powstała jeszcze przed wojną (Kaden - Bandrowski bodaj)
              i był satyrą nie na lepperyzm tylko witosizm (że się tak wyrażę). I II RP jakoś
              od Witosa nie zginęła. Jest więc nadzieja, że i III nie zginie od Leppera.
              • Gość: Bolcio Re: jak ryba wyrzucona na brzeg IP: 82.139.15.* 02.12.03, 02:49
                Proszę nie porównywać Witosa i Leppera. To zupełnie inny kaliber polityka !
                Zresztą tak samo jak II i III RP - to zupełnie inne byty polityczne....

                Nam obecnie bardziej, wobec marności klasy politycznej, Witos przydałby się,
                niż należałoby nim straszyć.
                Proszę Cię więc iza.bello nie wyciągaj sanacyjnych upiorów w postaci
                sformułowań typu "witosizm"
                • Gość: 9ton 19 południk IP: *.wil.pk.edu.pl 02.12.03, 08:12
                  ja uważam, że sztuka była bardzo dobra. analogie do leppera były aż nadto
                  widoczne (chociażby takie same krawaty czy "przaśność" bohaterów). rzeczywiście
                  momentami miałem wrażenie, że widzę wałęsę, ale często podczas jego
                  prezydentury można było zobaczyć brak ogłady i wykształcenia. generalnie, dla
                  mnie był to straszliwy obraz naszych "elyt" politycznych z lepperem, beger czy
                  eseldowskim posłem bigbraderem. głupota, niedouczenie, buractwo i wystająca
                  słoma z butów okraszone upartością królują u góry. i w sztuce teatralnej i w
                  realu. niestety...
                  pozdr normalnych
              • bratek4 Re: jak ryba wyrzucona na brzeg 02.12.03, 17:09
                iza.bella.iza napisała:

                > jowoj napisał:
                >
                > > Własciwie jedyną sztuką na temat stosunków politycznych w naszym kraju, or
                > az
                > > lepperyzm był spektakl pana Wajdy "Bigda idzie"
                > > Wspaniałe, nie przerysowane.
                >
                > Tylko, że tamta sztuka powstała jeszcze przed wojną (Kaden - Bandrowski
                bodaj)
                > i był satyrą nie na lepperyzm tylko witosizm (że się tak wyrażę). I II RP
                jakoś
                >
                > od Witosa nie zginęła. Jest więc nadzieja, że i III nie zginie od Leppera.

                Bardzo ryzykowny wniosek.
              • bratek4 Re: jak ryba wyrzucona na brzeg 02.12.03, 17:09
                czyli wolałbym sto razy Witosa niż bandytę Leppera-Trędowatego.
    • Gość: Tomasz Dla mnie był to spektakl o Wałęsie IP: *.ibch.poznan.pl 02.12.03, 09:42
      Lepper w porównaniu z Wałęsą to intelektualista. Potrafi się wysławiać
      precyzyjnie. Ma natomiast gorszą fizjonomię, człowieka który spędza dużo
      czasu na swieżym powietrzu, czyli tzw. buraka. Ale jest to typowa twarz
      polskiego chłopa.
    • indris Bzdura podstawowa 02.12.03, 10:04
      Na pytanie "Może pomagał odpowiedzieć na pytanie, dlaczego na polskiej scenie
      politycznej zaistniał Andrzej Lepper?" (spektakl) można po obejrzeniu sztuki
      odpowiedzić z całą pewnością - NIE. o przeciez Lepper "zaistniał" dzięki
      sukcesowi wyborczemu Samoobrony. A ten sukces wyborczy był dlatego, że
      odpowiednia ilość Polaków głosowała tak a nie inaczej. A DLACZEGO tak
      głosowała, tego spektakl nawet nie probuje wyjaśnić.
    • zbychooo Re: To o Polsce.... smutne... 02.12.03, 10:15
      "Nie może być w środku Europy państwa, które ani zdechnąć, ani odrodzić się nie
      potrafi!"
      Cytat z wczorajszej sztuki...
    • basia.basia Pierwsza recenzja 02.12.03, 11:50
      za dzisiejszą rzepą:

      Jakie komedie, takie czasy

      Machulski przesadza. Takie było moje pierwsze wrażenie, gdy oglądałem "19
      południk". Satyra na polską klasę (chociaż raczej trzeba by pisać o całkowitym
      braku klasy) polityczną jest tak ostra, tak zjadliwa, że aż odrzuca. Tak samo,
      jak odrzuca oglądanie gorszących widowisk z Sejmu, rządowych czy opozycyjnych
      gabinetów. No właśnie...

      Jak się głębiej zastanowić, to diagnoza autora jest do bólu prawdziwa.
      Panoszące się chamstwo polityków z ostatniego naboru, nieporadność i
      zagubienie inteligencji - przecież oglądamy to na co dzień. Machulski -
      zgodnie zresztą z regułami groteski - wizję współczesnej Polski nakreślił
      grubą krechą. Sądzę, że - niestety - ten obraz nie odbiega od tego, jaki mają
      w głowach Polacy. Nie ma w nim miejsca na subtelne rozróżnienia, programowe
      niuanse - wszyscy są siebie warci. Całkowicie potwierdzają to badania
      socjologiczne, ukazujące drastyczny spadek zaufania do całej sfery
      politycznej. Można hamletyzować, można się pośmiać. Machulski wybrał to drugie
      i napisał komedię political fiction. Dobrze zrobił, bo śmiech może też mieć
      moc oczyszczającą.

      "19 południk" oprócz swojej ostrej wymowy politycznej jest po prostu dobrym,
      świetnie zagranym spektaklem telewizyjnym, jakiego dawno nie było. Jakże
      szatański jest pomysł obsadzenia w roli prezydenta Czopa Andrzeja
      Grabowskiego. To aktor bardzo sprawny, który potrafił ciągnący się za nim
      bagaż Kiepskiego dobrze wykorzystać. Tak, prezydentem Polski może dziś zostać
      postać żywcem wyjęta z sitcomu. Świetny jest Jan Frycz jako premier Ciumak,
      bezradnie próbujący zachować pozory przyzwoitości w gabinetach władzy.

      Ambasadorowie wielkich mocarstw to kolejny mocny punkt spektaklu. Jerzego
      Stuhra znamy z wielu ról komediowych, więc rubaszno-niebezpieczny Rosjanin
      Chierow to tylko potwierdzenie formy krakowskiego aktora. Ale Jan Englert w
      roli von Katamarrana to dla mnie prawdziwe odkrycie możliwości komediowych
      dyrektora Teatru Narodowego. A pyszna galeria typów opozycji, z Janem
      Machulskim, eksprezydentem Czechmeszyńskim i sklonowanym Adamem Ferencym...

      Przed czterema laty zachwyciłem się spektaklem Andrzeja Wajdy "Bigda idzie!".
      Żałuję, że "19 południk" nie ma tamtej subtelności, elegancji i finezji. Ale
      adaptację Kadena-Bandrowskiego oglądaliśmy w innej Polsce. Przez te cztery
      lata ostra jazda w dół polskich elit stała się faktem, a coraz głośniej buczy
      chamstwo, prostactwo i populizm. Machulski, niestety, ma rację.

      Jacek Lutomski

      "19 południk" Juliusz Machulski, reżyseria Juliusz Machulski. Premiera
      telewizyjna 1 grudnia 2003 r.


      • panidalloway Re: Pierwsza recenzja 02.12.03, 12:54
        Oglądałam jakiś inny spektakl. Ten w moim telewizorze nie był śmieszny. Był
        płaski jak źle zrobiona, pozbawiona tła, fotografia. Pan Machulski być może ma
        rację bardzo krytycznie oceniając całą tzw. klasę polityczną. Niepotrzebnie
        jednak ubrał pogląd, dający się wyrazić jednym zdaniem, w taką ilość ozdobnego
        papieru i nazwał to sztuką. Tak zwana „plejada” nie miała żadnego pola do
        popisu. Kogo grał Sthur? Petera Ustinova?
        Rozczarowanie na miarę apetytu.
        • bratek4 Re: Pierwsza recenzja 02.12.03, 17:12
          Ktoś tu wspomniał "Bigdę.." Wajdy. Była znacznie lepsza, bo nie tak
          publicystuyczna jak spektakl Machulskiego (choć ja go nie oceniam tak
          negatywnie jak Ty).
          Grabowski był b. dobry, ale wyobnrażałem sobie, jak tę rolę zagrałby Stuhr -
          ona była dla niego!
    • panidalloway Życie, teatr czy cyrk 02.12.03, 15:42
      Słuchałam fragmentu wypowiedzi posłanki Beger i dyskusji kś. W chwilę po tym
      usłyszałam, że Rywin oskarża Agorę, sam będąc bez winy. Życie, a głównie
      parlamentarzyści, piszą tak wysokojajeczne scenariusze, że poczciwi tradycyjni
      scenarzyści muszą znaleźć sobie inne zajęcie lub iść do terminu u tych na
      etatach w Samoobronie i innych takich.
      • basia.basia Re: Życie, teatr czy cyrk 02.12.03, 17:15
        panidalloway napisała:

        > Słuchałam fragmentu wypowiedzi posłanki Beger i dyskusji kś. W chwilę po
        tym
        > usłyszałam, że Rywin oskarża Agorę, sam będąc bez winy. Życie, a głównie
        > parlamentarzyści, piszą tak wysokojajeczne scenariusze,

        :))))))))

        że poczciwi tradycyjni
        > scenarzyści muszą znaleźć sobie inne zajęcie lub iść do terminu u tych na
        > etatach w Samoobronie i innych takich.

        ps
        Wczoraj wieczorem najpierw obejrzałam w Ale Kino stary film "Przy oddzielnych
        stolikach" z Burtem Lancasterem, Ritą Hayworth, Davidem Nivenem, Deborah Kerr.
        To była ekranizacja sztuki Rattigana. Jak to było zagrane!
        Potem "19. południk" Machulskiego wydał mi się szmatławym sztuczydłem. Szkoda
        tej naszej "plejady" na "Ryszarda III" z Kaczych Dołów. Ale co zrobić kiedy
        nasza polityczna rzeczywistość ciąży ku Kaczym Dołom właśnie;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka