haen1950
20.04.09, 18:15
"Na początku kwietnia 54 proc. wyborców wyrażało chęć głosowania w
wyborach do PE na Komitet Wyborczy Platformy Obywatelskiej; 21 proc.
respondentów planowało poprzeć Komitet Wyborczy Prawa i
Sprawiedliwości - wynika z sondażu TNS OBOP.
Na koalicyjny Komitet Wyborczy SLD-UP chciało głosować 7 proc.
badanych; na Komitet Wyborczy PSL - 6 proc.
Poniżej 5 proc. progu wyborczego znalazły się: Komitet Wyborczy LPR -
4 proc.; Koalicyjny Komitet Wyborczy Porozumienie dla Przyszłości -
2 proc.; Komitet Wyborczy Partia Kobiet - 2 proc.
1-procentowe poparcie otrzymały komitety wyborcze: Polskiej Partii
Pracy, Prawicy Rzeczypospolitej, Unii Polityki Realnej.
Nikt nie oddał głosów m.in. na komitety: Naprzód Polsko - Piast!,
Libertas, Demokratyczna Partia Lewicy, Samoobrona RP, Polska Partia
Socjalistyczna.
28 proc. osób, które zamierzają wziąć udział w czerwcowych wyborach
do Parlamentu Europejskiego, nie wiedziało jeszcze, na który komitet
wyborczy oddadzą swój głos.
Prognozowana na podstawie deklaracji respondentów frekwencja w
czerwcowych wyborach do Parlamentu Europejskiego wyniesie 33 proc. -
tyle osób odpowiedziało, że zdecydowanie zamierza głosować. "Raczej
tak" będzie głosować 16 proc., "raczej nie będzie" głosować 16
proc., "zdecydowanie nie" - 23 proc. Jeszcze tego nie wie - 12 proc."
Ten sondaż wygląda już poważniej niż te pierwsze prognozy
frekwencji. Jeszcze parę spotów PiS i frekwencja wyniesie 50%. Poza
tym, ten sondaż nie uwzględnia przemiany PiS. A jest ona pełna
konsekwencji.