Dodaj do ulubionych

Raport Polska 2030

17.06.09, 22:45

Jest dalekowzroczny raport rządowy n.t przyszłości Polski, od teraz do 2030.

Pochwalę się, na razie przeczytałem 10-stronicowe podsumowanie, dostępne na
stronie

www.polska2030.pl/
Jeśli mogę go za coś pochwalić, to za ogólnie słuszny kierunek: zalecana jest
budowa infrastruktury, reforma prawa i systemu podatkowego, podniesienie
poziomu inwestycji pro-rozwojowych itp.

To, co mnie razi, to przewaga żonglerki słownej nad konkretami. Wygląda to
tak, jak gdyby kwiecistość stylu miała maskować albo brak myśli, albo
wewnętrzne sprzeczności, albo ukrywać rzeczywistą treść propozycji.

Co np. sądzić o samym tytule: model polaryzacyjno-dyfuzyjny.

Polaryzacyjny = wspieranie centrów szybkiego rozwoju.
Dyfuzyjny = wspieranie reszty.

Może to się da jakoś pogodzić, ale zaufania nie budzi. Ogólnie, wrażenie jest
takie, że tam jest dla każdego to, co chce przeczytać.

Zacytuję akapit z omówienia, by dać próbkę stylu:

W perspektywie 2030 roku zagrożeniem jest utrzymywanie się w Polsce
niskiego poziomu kapitału społecznego. Może to negatywnie wpłynąć na czynniki
konieczne do stworzenia warunków dla wzrostu gospodarczego, modernizacji i
budowy długookresowej pozycji konkurencyjnej w świecie. Wzrost kapitału
społecznego powinien następować w takim kierunku, aby Polacy zdołali uzupełnić
kapitał przetrwania i adaptacyjności, jakim w większości dysponują obecnie, o
kapitał rozwojowy umożliwiający skuteczną kooperację i rozwój we współczesnym
świecie opartym na innowacji i kreatywności, w którym jedynym stałym elementem
jest zmiana.
Rekomendacje obejmują także wiele działań wzmacniających
polskie społeczeństwo obywatelskie i wspierających tworzenie ośrodków
budujących nową klasę kreatywną, która będzie motorem zmian w Polsce w
najbliższym dwudziestoleciu. W ich centrum znajduje się budowanie zaufania
obywateli do infrastruktury instytucjonalnej państwa: instytucji publicznych i
administracji, które będzie tym wyższe, im większa będzie sprawność działania
tej infrastruktury.


(pogrubienie moje, ale częściowo się pokrywające z pogrubieniem w oryginale)

Brzmi to jak straszne pustosłowie i truizmy, ale może pełny raport jest lepszy
i zawiera konkrety. Jeśli jednak, te 400 stron raportu wygląda podobnie, to
kiepsko.
Obserwuj wątek
    • kwiaty.polskie Zaintrygowałeś mnie, 18.06.09, 08:08
      vargtimmen napisał:

      >
      > Jeśli mogę go za coś pochwalić, to za ogólnie słuszny kierunek:
      zalecana jest
      > budowa infrastruktury, reforma prawa i systemu podatkowego,
      podniesienie
      > poziomu inwestycji pro-rozwojowych itp.
      >
      > To, co mnie razi, to przewaga żonglerki słownej nad konkretami.
      Wygląda to
      > tak, jak gdyby kwiecistość stylu miała maskować albo brak myśli,
      albo
      > wewnętrzne sprzeczności, albo ukrywać rzeczywistą treść
      propozycji.
      >
      > Co np. sądzić o samym tytule: model polaryzacyjno-dyfuzyjny.
      >
      > Polaryzacyjny = wspieranie centrów szybkiego rozwoju.
      > Dyfuzyjny = wspieranie reszty.
      >
      > Może to się da jakoś pogodzić, ale zaufania nie budzi. Ogólnie,
      wrażenie jest
      > takie, że tam jest dla każdego to, co chce przeczytać.

      przeczytałam to podsumowanie.

      Nadziei żadnych z tym raportem nie wiążę. To jest połączenie bełkotu
      z kabaretem:-)
    • hummer Raport przeczytam w wolnej chwili. 18.06.09, 08:30
      Mam nadzieję, że znajdzie się tam coś co nie będzie tylko żonglerką słowem.

      PS
      Przeraża mnie jedno. Takich raportów powstaje więcej. Najlepiej czyta się z
      papieru. Ile drzew pójdzie na makulaturę?
      • makova_panenka Re: Raport przeczytam w wolnej chwili. 18.06.09, 09:35
        Dokładnie ten sam zespół w lutym 2008r popełnił raport jak z Polski zrobić drugą
        Irlandię. Ewidentnie widać, że ta think-tankette pracuje na polityczne
        zamówienie PO i ma na celu uzasadnianie wszelkich głupot produkowanych w URM.
    • zelazny.karzel.wasyl Takie teksty to mieszanka prawdy z bełkotem 18.06.09, 08:51
      zwłaszcza bełkotem naukowym i politpoprawnościowym.
      Zazwyczaj pełno w nich stwierdzeń o "zrównoważonym
      rozwoju", "konieczności znacznej intensyfikacji działań w
      obszarze", "efektywniejszym niż dotąd wykorzystaniu potencjału" itd.
      itp.
      Chyba się jednak zmobilizuję i to przejrzę. Na razie czytam to, na
      co uwagę zwrócili już inni, którym bardziej, niż mnie się chciało:
      www.trystero.pl/archives/3496
      Wnioski raczej smutne...
    • haen1950 Bajer może się podobać 18.06.09, 09:09
      Co np. sądzić o samym tytule: model polaryzacyjno-dyfuzyjny?

      To dosyć proste - centra ludzkie z ich technologią mają niejako
      samoistnie wpływać na coraz dalsze, rozproszone otoczenie. Zdalnie i
      fizycznie, telekomunikacja i drogi.
      • makova_panenka Re: Bajer może się podobać 18.06.09, 09:32
        Problem polaryzacjo-dyfuzji polega na... tak zgadłeś ilości zarodków
        kondensacji. Za komuny było ich aż 49 teraz mamy 16 województw a planiści agenta
        Boniego i tak nie widzą w wielu z nich szans na realizację ich bajerów. To musi
        być skazane na porażkę, bo w polskich warunkach do tej pory rozwój opiera się
        wyłącznie na działania silnie lokalnych z pominięciem wojewódzkich czap. To co
        proponuje Boni to iście francuska maniera centralistyczna, która akurat w Polsce
        się nie sprawdza.
        • haen1950 Re: Bajer może się podobać 18.06.09, 10:49
          Bo ja wiem? Wydaje się, że Polska ma ze siedem dużych krain z
          historycznymi centrami zdolnych do samodzielnego państwowego bytu.
          Te duże centra przeważnie swój wpływ zachowały.

          Poszło na 16 województw i nie ma co zmieniać. Województwo wygląda
          dość proporcjonalnie i doinwestowane może pokryć swój obszar
          tą "polaryzacją dyfuzyjną". Wielu dorobionych mieszczuchów zaczyna
          doceniać uroki prowincji i dwa rodzaje życia na przemian.
      • vargtimmen Re: Bajer może się podobać 18.06.09, 14:56
        haen1950 napisał:

        > Co np. sądzić o samym tytule: model polaryzacyjno-dyfuzyjny?
        >
        > To dosyć proste - centra ludzkie z ich technologią mają niejako
        > samoistnie wpływać na coraz dalsze, rozproszone otoczenie. Zdalnie i
        > fizycznie, telekomunikacja i drogi.


        Teoretycznie tak. Praktycznie, naturalnym schematem rozwoju jest zasysanie
        energii peryferiów przez centra. Widać to drastycznie w krajach anglosaskich czy
        we Francji.

        Ze względu na odmienną tradycję, mentalność i sposób działania państw, inaczej
        jest w krajach niemieckojęzycznych, gdzie wydajna infrastruktura jest oczkiem w
        głowie, a zarządzanie bardzo mocno zdecentralizowane. W krajach takich jak
        Niemcy czy Szwajcaria, faktycznie, dyfuzja ma miejsce.

        Polska jest, jednak, dużo bliższa modelu francuskiego niż niemieckiego. Wynika
        to z wciąż mocno scentralizowanej struktury zarządzania krajem i charakteru
        polskiej transformacji - znaczenie prywatyzacji i zagranicznych inwestycji
        wyraźnie wyróżniają duże centra, zwłaszcza stolicę.

        W tej sytuacji, w część dyfuzyjną nie wierzę.
    • goldundgolden Jak długo będa nas mamić? ! 18.06.09, 09:37


      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,6730521,Kilka_recept_na_szczesliwy_kraj.html


      Po co wybiegac az 30 lat do przodu kiedy q....(sorry) tu i teraz
      jest bagno? Jak długo będa nas mamić wspaniała przyszłością!
      Dośc budowania domów z piasku i na piasku.Od 1989 r NIC sie nie
      zmieniło: u koryta te same gęby tylko przepoczwarzone i przenicowane
      na wszystkie strony! Ile jeszcze lat będzimy zaciskac pasa? Ile!?
      Propaganda iście rodem z PRLu!


      • janonet4 Re: Jak długo będa nas mamić? ! 18.06.09, 10:25
        kryzys sie skaczy w 2110 roku olie niepózniej ,czyli to jest
        pocztek ,a nie koniec to 3030 to bedziemy takie berobocie czyli 60-
        70%-i bedzie NAPEWNO KUMUNA a niw kapializm!!!!!!
    • homosovieticus Raport, który nie jest raportem ! 18.06.09, 11:07
      Wystarczy zajrzeć do słownika wyrazów obcych aby się o tym przekonać.
      Pani Eliza Durka, historyczka z wykształcenia i była "dziennikarka"
      GW + TVN24, redagując tą bezwartościową "cegłę" zaglądała nie do
      dorobku Prof.Kopalińskiego lecz do historycznych opracowań
      wizjonerów I-szego Sekretarza PZPR-u Edwarda Gierka.
      Stąd bełkotliwy styl i takiż język.
    • hummer O raporcie pisze "Polityka" 18.06.09, 13:59
      www.polityka.pl/polskie-koleiny/Lead33,1091,294154,18/
      "Oto sześć z tych wyzwań, które wybraliśmy z dokumentu
      Ponadprzeciętny wzrost gospodarczy. Horyzont 2030: 5 proc. wzrostu średniorocznie w latach 2009-2030; 40 proc. udziału produktów high-tech w eksporcie

      Równowaga demograficzna. Horyzont 2030: zrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn; 1,1 osoby biernej zawodowo na jedną aktywną

      Wydajny rynek pracy. Horyzont 2030: bezrobocie poniżej 5 proc.; 20 proc. ludności w kształceniu ustawicznym

      Kapitał intelektualny. Horyzont 2030: 25 proc. studentów na kierunkach inżynieryjno-technicznych; 4 proc. PKB na badania i rozwój; 40 proc. naukowców w sektorze prywatnym

      Solidarność regionalna. Horyzont 2030: 75 proc. ludności - w miastach; PKB w najuboższych regionach - 60 proc. średniej unijnej; 100 proc. wiejskich dzieci w przedszkolach

      Spójność społeczna. Horyzont 2030: 30 proc. transferów socjalnych dla najbiedniejszych 10 proc. społeczeństwa; wzrost zatrunienia niepełnosprawnych o 20 proc."
      • vargtimmen Re: O raporcie pisze "Polityka" 18.06.09, 14:48


        Tak, niektóre z nicj to są bardzo ambitne cele.

        hummer napisał:

        > Ponadprzeciętny wzrost gospodarczy. Horyzont 2030: 5 proc. wzrostu średnioroczn
        > ie w latach 2009-2030; 40 proc. udziału produktów high-tech w eksporcie
        >


        Wzrost PKB wygląda na całkiem realny, udział high-tech (definicja high-tech się
        z czasem zmienia) - wymagałby aktywnego postawy państwa.



        > Równowaga demograficzna. Horyzont 2030: zrównanie wieku emerytalnego kobiet i m
        > ężczyzn; 1,1 osoby biernej zawodowo na jedną aktywną
        >


        Tego horyzontu nie rozumiem - zrównać wiek emerytalny K i M można i należy
        niemal od razu (modulo uszanowanie przywilejów nabytych).

        Wskaźnik 1.1:1 osoby biernej na aktywną - wygląda bardzo kiepsko. Nie wiem, czy
        nie należało by tu zapostulować działań bardziej radykalnych, bo taki wskaźnik
        może poważnie ograniczyć dynamikę PKB.



        > Wydajny rynek pracy. Horyzont 2030: bezrobocie poniżej 5 proc.; 20 proc. ludnoś
        > ci w kształceniu ustawicznym
        >


        Hmmm, czyli, de facto, 25% bezrobocia? Jeśli tak, to nie wiem, czy da się
        osiągnąć postulowaną dynamikę PKB.



        > Kapitał intelektualny. Horyzont 2030: 25 proc. studentów na kierunkach inżynier
        > yjno-technicznych; 4 proc. PKB na badania i rozwój; 40 proc. naukowców w sektor
        > ze prywatnym
        >

        Bardzo ambitne plany. Relatywny wzost wydatków na R&D o 6 razy? No, trzymam kciuki.


        > Solidarność regionalna. Horyzont 2030: 75 proc. ludności - w miastach; PKB w na
        > juboższych regionach - 60 proc. średniej unijnej; 100 proc. wiejskich dzieci w
        > przedszkolach
        >

        Miasta i migracja: kłania się prawo budowlane i budowa infrastruktury. Dzieci w
        przedszkolach: nie jestem pewien, czy akurat to jest najważniejsze.


        > Spójność społeczna. Horyzont 2030: 30 proc. transferów socjalnych dla najbiedni
        > ejszych 10 proc. społeczeństwa;


        Czy wiesz może, względem czego liczone jest to 30 proc. (transferów socjalnych
        dla najbiedniejszych)?


        > wzrost zatrunienia niepełnosprawnych o 20 proc.

        To samo winno się zdarzyć, jeśli nastąpi wzrost zatrudnienia.
        • hummer Re: O raporcie pisze "Polityka" 18.06.09, 15:08
          Przypomniał mi się Kuroń, o którym rozmawialiśmy wczoraj
          forum.gazeta.pl/forum/w,28,96727812,96742152,Re_Jacek_Kuron_o_sobie_.html
          Można zajrzeć, ale założycielka prosiła o niedopisywanie się

          "Powinniśmy w czasie
          najbliższej dekady zbudować takie urządzenia społeczne, gospodarcze,
          polityczne, które będą sprzyjać przemianom na zasadzie kontynuacji i
          doskonalenia. Nie trzeba chyba nikomu tłumaczyć, że nie można
          takiego ładu zbudować przy pomocy połowy społeczeństwa działającego
          przeciwko drugiej jego połowie. Musimy zrozumieć, że tworzenie
          nowego ładu wymaga zaangażowania wszystkich, a zwłaszcza
          społeczników i polityków. Nie chodzi o jednomyślność - to jest
          niemożliwe. Rzecz w tym, abyśmy umieli spierać się o konkretne cele
          działania, uzgadniać stanowiska, uzyskiwać kompromisy. Nic nie
          zbudujemy, jeśli główny wysiłek włożymy w ocenę przeszłości."

          Zadania w raporcie, są wspólne dla wszystkich. Od lewicy do prawicy. Tylko współdziałając jesteśmy w stanie coś zrobić. Powodów do łapania się za łby nie zabraknie, ale coś trzeba wybrać, byśmy ku temu zmierzali. Widzi to też redaktor z "Polityki", któremu wierzę na słowo, bo osobiście Raportu jeszcze nie czytałem


          "Rozczaruje się ten, kto w „Polsce 2030" będzie szukał gotowych recept. Ten dokument nie jest ani wizją przyszłości, ani planem reform, tylko właśnie raportem, diagnozą sytuacji zorientowaną na praktyczne zastosowanie, jakim ma być jak najlepsze wykorzystanie szans rozwojowych przyszłości. Zaletą „Polski 2030" jest brak skrzywienia ideologicznego. Liberalnemu spojrzeniu na gospodarkę, akcentującemu mobilność i konkurencję, towarzyszy wrażliwe podejście do kwestii społecznych, z naciskiem na solidarność pokoleń, walkę z wykluczeniem i opiekę nad potrzebującymi.

          Raport Boniego nie skupia się na instytucjach, tylko na procesach. Opisuje Polskę jako dynamiczny organizm społeczno-gospodarczy, a nie statyczną maszynę narodowo-produkcyjną, jak zwykli ją widzieć ojcowie polskich reform i autorzy wcześniejszych dokumentów strategicznych. Dla profesorów będzie nie dość akademicki, dla urzędników nadmiernie naukowy, ale jego siłą jest właśnie to, że teoretyczna analiza przeplata się nieustannie z praktyczną syntezą, czyniąc najnowszą wiedzę użyteczną dla polityków. Dla nich jest obowiązkową, choć niełatwą lekturą."
          • vargtimmen Re: O raporcie pisze "Polityka" 18.06.09, 15:41
            hummer napisał:

            > Zadania w raporcie, są wspólne dla wszystkich. Od lewicy do prawicy. Tylko wspó
            > łdziałając jesteśmy w stanie coś zrobić. Powodów do łapania się za łby nie zabr
            > aknie, ale coś trzeba wybrać, byśmy ku temu zmierzali. Widzi to też redaktor z
            > "Polityki", któremu wierzę na słowo, bo osobiście Raportu jeszcze nie czytałem
            >


            To, że Polska ma rosnąć w siłę, a ludziom ma się żyć dostatniej, jest zadaniuem
            wspólnym dla wszystkich.

            Ale: jedne zadania wymagają spadku, a inne wzrostu podatków.
            Jedne wsparcia centrów, a inne peryferii.
            Jedne - oszczędnośći budżetowych, a inne inwestycji z budżetu.

            Nie za bardzo, na razie widzę, jak sobie raport radzi z tymi sprzecznościami.
            Spróbuję go poczytać, bo zainteresował mnie tam, gdzie opisuje fakty.


            >
            > "Rozczaruje się ten, kto w „Polsce 2030" będzie szukał gotowych recept. [
            > b]Ten dokument nie jest ani wizją przyszłości, ani planem reform, tylko właśnie
            > raportem, diagnozą sytuacji zorientowaną na praktyczne zastosowanie, jakim ma
            > być jak najlepsze wykorzystanie szans rozwojowych przyszłości. Zaletą „Po
            > lski 2030" jest brak skrzywienia ideologicznego.[/b] Liberalnemu spojrzeniu na
            > gospodarkę, akcentującemu mobilność i konkurencję, towarzyszy wrażliwe podejści
            > e do kwestii społecznych, z naciskiem na solidarność pokoleń, walkę z wykluczen
            > iem i opiekę nad potrzebującymi.
            >


            No właśnie, dla każdego coś miłego, ale bez konkretnych recept.

            Znowu pewna sprzeczność: w praktyce, postulat solidarność pokoleń będzie się
            gryzł z dążeniem, do stymulacji jak najdłuższej aktywności zawodowej Polaków.




            > Raport Boniego nie skupia się na instytucjach, tylko na procesach. Opisuje Pols
            > kę jako dynamiczny organizm społeczno-gospodarczy, a nie statyczną maszynę naro
            > dowo-produkcyjną, jak zwykli ją widzieć ojcowie polskich reform i autorzy wcześ
            > niejszych dokumentów strategicznych.


            Maszyna, czy organizm, trzeba będzie dokonywać konkretnych wyborów.
            Stosowne ustawy można zacząć pisać od razu, kolejny budżet też już za pasem.
            Zobaczymy, jak to godzenie wody z ogniem będzie wyglądać w praktyce.


            > Dla profesorów będzie nie dość akademicki,
            > dla urzędników nadmiernie naukowy, ale jego siłą jest właśnie to, że teoretycz
            > na analiza przeplata się nieustannie z praktyczną syntezą, czyniąc najnowszą wi
            > edzę użyteczną dla polityków. Dla nich jest obowiązkową, choć niełatwą lekturą.
            > "


            No, poczytam większe fragmenty i zobaczę. Byle się nie okazało, że ta "synteza"
            to są kwieciste ogólniki, jak w omówieniu.
            • hummer Re: O raporcie pisze "Polityka" 18.06.09, 17:00
              vargtimmen napisał:

              > To, że Polska ma rosnąć w siłę, a ludziom ma się żyć dostatniej, jest zadaniuem
              > wspólnym dla wszystkich.

              Niestety nie dla wszystkich. Człowiek syty jest mało agresywny. Po co jakiemuś politykowi, co się pasie na aferach, takie społeczeństwo

              > Ale: jedne zadania wymagają spadku, a inne wzrostu podatków.
              > Jedne wsparcia centrów, a inne peryferii.
              > Jedne - oszczędnośći budżetowych, a inne inwestycji z budżetu.

              Jest jeszcze czarna strefa podatkowa. Dlaczego Ty i ja mamy ją utrzymywać. Żyjemy w jednym kraju ;), ponośmy wspólnie koszty. Zyskamy na tym wszyscy, nasze obciążenia zmaleją ich wzrosną. Jeśli te pieniądze zostaną dobrze zainwestowane, będzie lepiej, jeśli źle trzeba będzie pogonić rząd.

              > Nie za bardzo, na razie widzę, jak sobie raport radzi z tymi sprzecznościami.
              > Spróbuję go poczytać, bo zainteresował mnie tam, gdzie opisuje fakty.

              Raporty nie są od radzenia sobie. On wskazują cele. Możemy podyskutować nad tym czy wyznaczono cele nas interesujące. Interesujące każdego obywatela.


              > No właśnie, dla każdego coś miłego, ale bez konkretnych recept.

              Od recept są rządy. Jeśli, ja wiem, że coś będzie się rozwijało w tym a nie innym kierunku, łatwiej jest mi zaplanować działania. Obecnie sytuacja wygląda tak, że brak jest celów strategicznych - ludzie się miotają, tracą energię, czas i pieniądze.

              > Znowu pewna sprzeczność: w praktyce, postulat solidarność pokoleń będzie się
              > gryzł z dążeniem, do stymulacji jak najdłuższej aktywności zawodowej Polaków.


              W czym widzisz sprzeczność? Większość z ludzi niepracujących nie pracuje dlatego, że nie może, ale dlatego, że im się nie chce. Zwichnąłem nogę w stawie skokowym. Tak mocno, że straciłem w niej władanie. Nie mogłem nawet wdepnąć sprzęgła w samochodzie. Zacisnąłem zęby i kuśtykam, powoli odzyskując z dnia na dzień władanie nad nią. Mogłem pójść na zwolnienie, ale noga do pracy w niczym nie jest mi potrzebna. Jeśli nie zrobię czegoś ja, nie zrobią tego za mnie inni. Łba nie uszkodziłem, więc pracuję jakby się nic nie stało. Solidarność społeczna polega na tym, że nie nadużywa się innych. Skoro mogę pracować, dlaczego mam się byczyć?

              > Maszyna, czy organizm, trzeba będzie dokonywać konkretnych wyborów.
              > Stosowne ustawy można zacząć pisać od razu, kolejny budżet też już za pasem.
              > Zobaczymy, jak to godzenie wody z ogniem będzie wyglądać w praktyce.

              Ustawy piszesz pod coś jak wiesz jak to rozwiązać. Wyznaczono cele. Poprzyglądamy się razem jak są realizowane. Sama nieprzemyślana ustawa to wycięte lasy bezowocnie.

              > No, poczytam większe fragmenty i zobaczę. Byle się nie okazało, że ta "synteza"
              > to są kwieciste ogólniki, jak w omówieniu.

              Ja też zobaczę za jakiś czas. Myślę, że 2 lata powinny wystarczyć, by zobaczyć czy rząd wziął to sobie do serca. Dyskusja obecnie o tym jest czcza. Więc pogadamy za zakiś czas. Czuwaj nad wątkiem bo jest to Twój wątek. Chyba nie liczysz, że dam Ci teraz odpowiedź co będzie za 20 lat. Jedno Ci mogę powiedzieć, będę starszy - o ile jeszcze będę żył.

              Miłego dnia.
    • vargtimmen Raport lepszy od omówienia 18.06.09, 14:33

      Omówienie raportu jest załamujące.

      Sam raport, zaś, o wiele lepszy.
      Nie wiem jeszcze, na ile zawiera konkretne realne propozycje zmian, ale na pewno
      zawiera bardzo ciekawe i ważne zestawienia danych.

      www.zds.kprm.gov.pl/userfiles/polska_2030.pdf
      Jako pierwszą z zastanawiających ciekawostek, polecam wykres na stroni 22 -
      wynika z niego, że, w odniesieniu do USA, Polski PKB na głowę był historycznie,
      najwyższy w 1975 (Polska:USA było wtedy 0.35), po czym przez ponad 15 lat ten
      wskaźnik spadał, do poziomu około 0.2 na początku lat 90-tych, od tamtego czasu
      powoli rośnie, do wartości około 0.28 ostatnio. To wciąż jest gorzej niż
      za Gierka!

      Na tym samym wykresie widać, co zrobiła w ciągu ostatnich 15 lat Irlandia (nie
      będę opisywał, to trzeba samemu zobaczyć!). Powiedziałbym, że ten wykres daje
      godną miarę wyzwania.
      • 8cat8.pl To aneks do Harrego Pottera ;-)))))) 18.06.09, 14:46
    • zoil44elwer Re: Raport Polska 2030 18.06.09, 15:14
      Słoneczko Peru mo wizje?Koka(kokaina)dowo takie efekty.
    • man_sapiens Na razie przekartkowałem 18.06.09, 19:01
      To nie wygląda tak źle, jak się niektórzy czepiają. Faktycznie miejscami bełkocze ten raport niczym intelektualista z "Rejsu", ale to tylko niektóre miejsca.
      Pierwsze wrażenia - mieszane:
      + najlepszy jest - spis treści :) Wymienia faktycznie ważne zagrożenia i potencjalne przewagi Polski

      - tragiczny jest skład. Format "portret" zapewne wybrano z myślą o czytających to na ekranie komputera ale gazetowy skład w trzech kolumnach bardzo denerwuje. Błagam o dwie kolumny, albo jeszcze lepiej normalny, książkowy układ.

      + każdy z rozdziałów z osobna jest OK. Nie ma w treści nic odkrywczego (chyba nie ma, dokładnie jeszcze nie czytałem, więc może dopiero coś znajdę). Ale treść jest poparta bardzo konkretnymi danymi i bardzo czysto wspiera na faktach to, co jest na przykład moim odczuciem. wykresy ilustrujące to wyglądają sensownie.

      +/- to, że nie ma nic odkrywczego, sprawia wrażenie, że jest to banalne.
      - To źle "marketingowo", bo nie będzie szumu wokół tego
      + To dobrze, bo rzeczywistość jest banalna. Tym bardziej, że jest to wynik badań a nie diagnoza. Wyniki badań składają się z banałów, dopiero diagnoza może być odkrywcza.

      ? Teraz jakiś charyzmatyczny polityk powinien na podstawie tego analitycznego raportu napisać jakiś porywający tłumy program. Tylko gdzie u nas tacy politycy?

      +/- Jest to przegadane. 400 stron to bardzo dużo i przeczytanie tego to spora inwestycja energii umysłowej
      tak jak wyżej:
      - marketingowo to źle
      + ale prawdziwy raport z wynikami laboratoryjnymi musi być obszerny
      ? teraz ktoś z charyzmą powinien z tego zrobić krótki bryk
      - Obawiam się, że politycy i komentatorzy przekartkują to tylko i tak jak ja teraz będą na podstawie takiego przeglądu dyskutować o treści i, co gorsza stawiać diagnozy.

      - Brakuje mi rozdziału o wpływie Kościoła na nasze społeczeństwo. Jesteśmy pod tym względem bez wątpienia dość wyjątkowi w Europie - jaki jest ten wpływ z punktu widzenia naszego rozwoju? Czy te wpływy słabną czy nasilają się? itd. itp. pytań wiele. Ale ... rozumiem brak odwagi dla podjęcia tego tematu.

      Podsumowując: To nie jest żadna księga ksiąg, Biblia czy Nowy Testament. Laboratorium medyczne, na zlecenie lekarza, wykonało tutaj sporą pracę i chyba nie najgorszą (jakość muszą oceniać specjaliści z poszczególnych dziedzin) i przedstawia wyniki tutaj wyniki badań. Teraz potrzebny jest dobry lekarz, który na podstawie tej diagnozy ustali kierunek i sposoby leczenia i napisze to w formie, którą porwie za sobą pacjentów - czyli wyborców.
      Wyniki z laboratorium są przeznaczone zawsze dla lekarza (czyli polityków) a nie dla pacjenta (czyli ogółu obywateli). Ale to zawsze miłe uczucie, gdy lekarz nie ukrywa przed nami wyników badań i gdy potem potrafi sensownie uzasadnić swoją diagnozę.
    • socjalliberal Re: Raport Polska 2030 18.06.09, 19:36
      Model polaryzacyjno-dyfuzyjny to zwiększenie polaryzacji społecznej
      przez np. obniżenie podatków dla najbogatszych i liczenie, że skapnie
      to tym na dole drabiny społecznej. Stare, reganomika się kłania:

      moronail.net/img/1085_REAGANOMICS_%26quotWe_told_them_the_wealth_would_politics
      moronail.net/img/1363_im_in_your_upper_1_percent_reagan
    • wlodzimierz.ilicz Dodatek do raportu 18.06.09, 22:55
      Coś co Boni skromnie przemilcza:

      Dziś, po 10 latach wpłacania do OFE nasza emerytura wyniesie
      średnio... 48 zł. To dane oficjalne.
      W 2030 r będzie to całe 144 zł emerytury!

      Ale Boni skromnie przemilcza, że III RP nie daje ludziom praktycznie
      ŻADNYCH emerytur. To duża oszczędność tego systemu.
      Ale z tego wynika, że to państwo to jeden wielki kant!

      • man_sapiens Re: Dodatek do raportu 19.06.09, 10:30
        > Dziś, po 10 latach wpłacania do OFE nasza emerytura wyniesie
        > średnio... 48 zł. To dane oficjalne.
        > W 2030 r będzie to całe 144 zł emerytury!
        >
        > Ale Boni skromnie przemilcza, że III RP nie daje ludziom praktycznie
        > ŻADNYCH emerytur. To duża oszczędność tego systemu.
        > Ale z tego wynika, że to państwo to jeden wielki kant!

        Wodzu bolszewików, a z czego to państwo ma "dawać" wyższe emerytury? Naród
        dostaje takie emerytury, na jakie go stać,ile sobie wypracował.

        W raporcie jest wyraźnie pokazane, że stosunek liczy pracujących do liczby
        niepracujących (emeryci, renciści, dzieci i bezrobotni) jest u nas zatrważająco
        niski. Jeżeli poprawimy to - zwiększymy ilośc pracujących i zarabiających
        pieniądze - to będzie można płacić wyższe emerytury.

        Przykładowo: najbogatsze kraje, w których emerytury są wysokie, zrównują wiek
        emerytalny kobiet i mężczyzn (Niemcy, Francja Austria) podnosząc go dla kobiet.
        Poważnie myślą też o podniesieniu tego jedolitego wieku do więcej niż 65 lat. A
        u nas? W cuda mamy wierzyć, ze pieniądze biorą się z bankomatu?

        Dodatkowo - wydajność pracy i z tym związana wysokość płac są znacznie niższe
        niż w bogatych krajach. Dlatego nagromadzone składki są u nas niskie, a co za
        tym idzie także emerytury. Jeżeli przedsiębiorstwa podniosą płace bez
        proporcjonalnego wzrostu wydajności, to przestaną być konkurencyjne w Europie i
        bez eksportu splajtują albo będą musiały się skurczyć redukując zatrudnienie.
        Niska wydajność pracy nie wynika bynajmniej z lenistwa. To czynniki w rodzaju
        niskiego kapitału przedsiąbiorstw i związanego z tym kiepskiego ich wyposażenia.
        To także na przykład słaba infrastruktura w Polsce: drogi, telekomunikacja. To
        także kiepsko funkcjonujące sądy w sprawach gospodarczych. To rozbuchana,
        uciążliwa biurokracja. Itd. itp. Trudno uznać ZUS za sprawną instytucję
        efektywnie zarządzającą naszymi pieniędzmi, ale poprawa jej działania nie podwoi
        emerytur - może je poprawić o kilka procent. O tym wszystkim jest bardzo jasno w
        raporcie napisane.

        Naprawdę warto ten raport przeczytać, co i tobie polecam. Wymaga to sporo czasu
        (je jeszcze przez całość nie przebrnąłem) ale to dobra lektura.
        • mondry-tusek Brednie dla naiwnych 19.06.09, 15:34
          Nie z nami te numery Bruner, tfu Tusku...
        • grand_bleu Re: Dodatek do raportu 25.06.09, 14:37
          man_sapiens napisał:

          > > Dziś, po 10 latach wpłacania do OFE nasza emerytura wyniesie
          > > średnio... 48 zł. To dane oficjalne.
          > > W 2030 r będzie to całe 144 zł emerytury!
          > >
          > > Ale Boni skromnie przemilcza, że III RP nie daje ludziom
          praktycznie
          > > ŻADNYCH emerytur. To duża oszczędność tego systemu.
          > > Ale z tego wynika, że to państwo to jeden wielki kant!
          >
          > Wodzu bolszewików, a z czego to państwo ma "dawać" wyższe
          emerytury? Naród
          > dostaje takie emerytury, na jakie go stać,ile sobie wypracował.
          >

          Nie to, żebym była zwolenniczką ZuSów, smusów i państwowej
          emerytury, wrecz przeciwnie ... ale jedno musimy wyjasnić:
          Państwo niczego nie daje, państwo zawarło umowę z obywatelem,
          że po iluś latach pracy wypłaci mu emeryturę ... jeśli obywatel
          pracował i płacił podatki, to ta emerutura należy mu się jak psu
          buda.
    • grand_bleu Re: Raport Polska 2030 25.06.09, 14:27
      vargtimmen napisał:

      >
      > Jest dalekowzroczny raport rządowy n.t przyszłości Polski, od
      teraz do 2030.
      >
      > Pochwalę się, na razie przeczytałem 10-stronicowe podsumowanie,
      dostępne na
      > stronie
      >
      > www.polska2030.pl/
      > Jeśli mogę go za coś pochwalić, to za ogólnie słuszny kierunek:
      zalecana jest
      > budowa infrastruktury, reforma prawa i systemu podatkowego,
      podniesienie
      > poziomu inwestycji pro-rozwojowych itp.
      >

      Ale tak konkretnie, to jaki to jest kierunek? :)
      Wiem, powinnam sama przeczytać, ale ponieważ jestem leniwa, a Ty
      przeczytałeś, to może będziesz tak miły i napiszesz coś więcej :)

      I czy w ogóle można ten raport traktować serio?
      • vargtimmen Re: Raport Polska 2030 25.06.09, 15:02
        grand_bleu napisała:

        >
        > Ale tak konkretnie, to jaki to jest kierunek? :)


        Inwestycje prorozwojowe i modernizacyjne: infrastruktura, edukacja, badania.
        Zmiana prawa na bardziej elastyczne. Poprawa efektywności działania państwa,
        administracji, wymiaru sprawiedliwości.
        W sferze konkretów gospodarczych, niższe opodatkowanie pracy.


        > Wiem, powinnam sama przeczytać, ale ponieważ jestem leniwa, a Ty
        > przeczytałeś, to może będziesz tak miły i napiszesz coś więcej :)
        >
        > I czy w ogóle można ten raport traktować serio?
        >


        Raport jest dla mnie ciekawy, jako dobrze przygotowane źródło ważnych danych.
        Widać w nim, jak na dłoni, różne słabości i zapóźnienia Polski, jak również
        bardzo nieliczne atuty.

        Rekomendacje, to, IMHO, zbiór pobożnych życzeń, wygłaszanych w formie "trzeba by
        było" od przynajmniej 15 lat.
        • grand_bleu Re: Raport Polska 2030 25.06.09, 15:59
          >
          > Rekomendacje, to, IMHO, zbiór pobożnych życzeń, wygłaszanych w
          formie "trzeba by
          > było" od przynajmniej 15 lat.

          IMHO, warto byłoby jednak przyjrzeć się tym rekomendacjom ... np. co
          sądzisz o tym pomyśle:
          " – wydłużenie czasu aktywności zawodowej przez likwidację
          przywilejów emerytalnych. przyspieszenie wchodzenia młodych ludzi na
          rynek pracy dzięki rozpoczynaniu edukacji w wieku 4 lat i zachętom
          do zatrudniania uczniów i studentów" ?

          źródło - niezastąpiony Robert Gwiazdowski:)
          www.blog.gwiazdowski.pl/index.php?subcontent=1&id=645
          • vargtimmen Re: Raport Polska 2030 25.06.09, 16:05
            grand_bleu napisała:

            > >
            > > Rekomendacje, to, IMHO, zbiór pobożnych życzeń, wygłaszanych w
            > formie "trzeba by
            > > było" od przynajmniej 15 lat.
            >
            > IMHO, warto byłoby jednak przyjrzeć się tym rekomendacjom ... np. co
            > sądzisz o tym pomyśle:
            > " – wydłużenie czasu aktywności zawodowej przez likwidację
            > przywilejów emerytalnych.

            b.dobre, też podnoszone od dawna.


            > przyspieszenie wchodzenia młodych ludzi na
            > rynek pracy dzięki rozpoczynaniu edukacji w wieku 4 lat i zachętom
            > do zatrudniania uczniów i studentów" ?


            Z tą wczesną edukacją - to straszna bzdura. Zachęty - zależy, jak rozumieć.
            Kreacja mini-jobów, wolnych od biurokracji, to dobry pomysł.


            > źródło - niezastąpiony Robert Gwiazdowski:)

            On z tego żyje, to pewnie przeczytał trochę dokładniej :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka