Dodaj do ulubionych

Ząb, zupa, dąb

15.12.03, 12:25
Ząb, zupa, dąb

MACIEJ RYBIŃSKI

Mamy wszyscy, jako naród, jedno wielkie zmartwienie. Co sobie o nas pomyśli
Europa. Jak będą na nas patrzeć ucywilizowani, kulturalni, zgodni i
nieznoszący żadnych kontrowersji Europejczycy po tym, jak przedstawiciele
rządu RP, reprezentujący nas wszystkich, wdarli się na salony brukselskie,
podeptali posadzki i etykietę, kapryśnie nie pozwolili się wziąć za rękę i
bezpiecznie przeprowadzić na drugą, lepszą stronę integracji. Premier
Miller, jak warchoł poseł Siciński, wykrzyknął: liberum veto!, ale to nie on
uciekł potem na Pragę, to Czesi uciekli ze strachu do Pragi.

Dlatego, podczas gdy większość lekkomyślnych polityków, nawet opozycyjnych,
chwaliła premiera i jego ministra spraw zagranicznych za ośli upór,
odpowiedzialni i zatroskani dziennikarze mediów elektronicznych pytali
wszystkich dokoła z niepokojem, co sobie o nas pomyśli Europa.

Tak, fundamentalne pytanie. Cóż może sobie pomyśleć Europa o narodzie, który
pilnuje i broni swoich interesów, zamiast chronić cudze? Cóż, pewnie to, że
ci Polacy zachowują się niestosownie i niegrzecznie. Jak dziecko na
kinderbalu, żądające drugiej porcji tortu. Opinia o naszym europejskim
wychowaniu tak nam leży na sercu, że cały problem zarządzania Unią
Europejską, który miał być omawiany w Brukseli - a nie był, bo nie mówiono
np. o prawie weta w polityce zagranicznej i podatkowej chociażby -
sprowadzony został do kwestii polskiej kindersztuby.

Europa może mieć tylko nadzieję, że my, Polacy, zostaniemy w najbliższych
miesiącach wzięci na wychowanie przez Niemców i Francuzów. Odbierze się nam
kieszonkowe. Anonimowy (to też europejska norma) polityk czy dyplomata
niemiecki powiedział, że teraz Polacy nie dostaną z Unii nawet długopisu.
Słusznie. Niemcy za karę przestaną nam sprzedawać ople i volkswageny, a
Francuzi renówki. Jak się tak już skolegowaliśmy z Hiszpanami, będziemy
jeździć seatami. Nawiasem mówiąc, groźba sankcji gospodarczych i finansowych
za polityczne nieposłuszeństwo potwierdza, że projekt europejski oparty jest
na silnych podstawach moralnych, na równości, solidarności i demokracji.

Najdojrzalszym Europejczykiem znów okazał się pan Andrzej Olechowski, który
w TVN 24 wyłożył jasno zasady rządzące Europą, mówiąc, że to oczywiste, iż
większy i silniejszy ma większe prawa, a mały powinien siedzieć cicho. Jest
to, zdaniem Olechowskiego, prawo przyrody, skoro dąb też żyje lat kilkaset,
a człowiek, nie wyłączając Olechowskiego, znacznie krócej. Ten polityczny
darwinizm w stosunkach między państwami przypomniał mi to, co o innym niż
Francja czy Niemcy mocarstwie i w innych okolicznościach napisał Antoni
Słonimski: jeśli zwolennikiem prawa silniejszego jest silniejszy, to tkwi w
tym jakaś zła, ale jednak logika. Ale jeśli zwolennikiem prawa silniejszego
jest słabszy, to jest to perwersja.

Pan Andrzej Olechowski jest przewodniczącym Komisji Programowej Platformy
Obywatelskiej, która jest podobno nadzieją dla Polski. Ciekawe, czy w tym
programie w rozdziale o stosunkach międzynarodowych znajdzie się zapis o
prawie silniejszego. -
Obserwuj wątek
    • colas.breugnon Ząb - zupa, dąb - Olechowski 15.12.03, 12:35
    • Gość: franek Tak Rybinski ma racje, IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 15.12.03, 12:35
      Niech PO sie wreszcie zdecyduje kto odpowiada za polityke miedzynarodowa i kto
      mowi w jej imieniu. Bo sytuacja rzeczywiscie jest dziwna.
    • d_nutka Re: Ząb, zupa, dąb 15.12.03, 12:36
      basia.basia

      mnie wypowiedź Olechowskiego zaskoczyła o tyle, że ponoć tak inteligentny
      człowiek tak łatwo pokazał, że na co dzień nosi stringi

      d_nutka
      • basia.basia Re: Ząb, zupa, dąb 15.12.03, 12:53
        d_nutka napisała:

        > basia.basia
        >
        > mnie wypowiedź Olechowskiego zaskoczyła o tyle, że ponoć tak inteligentny
        > człowiek tak łatwo pokazał, że na co dzień nosi stringi
        >
        > d_nutka

        :)))))

        Olechowski w tej jednej sprawie (dla nas jednak fundamentalnej)
        ma inne zdanie niż jego klub. Nie jestem w stanie pojąć jego
        sposobu widzenia. Zdawałoby się, że z niego taki światły europejczyk
        a w tym przypadku jakiś kompleks z niego wyłazi?
        Z tego co czytałam na temat jego decyzji pozostawania poza partią wynika,
        że on się szykuje na prezydenta. Moim kandydatem to on nie jest i nie
        będzie.
        • d_nutka Re: Ząb, zupa, dąb 15.12.03, 12:56
          basia.basia napisała:

          > d_nutka napisała:
          >
          > > basia.basia
          > >
          > > mnie wypowiedź Olechowskiego zaskoczyła o tyle, że ponoć tak inteligentny
          > > człowiek tak łatwo pokazał, że na co dzień nosi stringi
          > >
          > > d_nutka
          >
          > :)))))
          >
          > Olechowski w tej jednej sprawie (dla nas jednak fundamentalnej)
          > ma inne zdanie niż jego klub. Nie jestem w stanie pojąć jego
          > sposobu widzenia. Zdawałoby się, że z niego taki światły europejczyk
          > a w tym przypadku jakiś kompleks z niego wyłazi?
          > Z tego co czytałam na temat jego decyzji pozostawania poza partią wynika,
          > że on się szykuje na prezydenta. Moim kandydatem to on nie jest i nie
          > będzie.

          basia.basia

          był juz raz w bajce nagi król, czemu teraz nie może być bajka z prezydentem w
          stringach?
          a jeszcze jako kontrakdydatka Jola K.
          toż będzie ubaw dla gawiedzi :)

          d_nutka
          • basia.basia o Jolce 15.12.03, 13:00
            d_nutka napisała:

            > był juz raz w bajce nagi król, czemu teraz nie może być bajka z prezydentem
            w
            > stringach?
            > a jeszcze jako kontrakdydatka Jola K.
            > toż będzie ubaw dla gawiedzi :)
            >
            > d_nutka

            Jest już w necie wywiad z nią w Przekroju.
            Niesamowity. Mdliło mnie jak czytałam o tym jej czubku serca,
            chlipaniu, empatii i tym podobnych ckliwych kawałkach. Kicz.

            www.przekroj.com.pl/ind.html
            • colas.breugnon I to jest wspaniałe 15.12.03, 13:51
              "Cztery królowe, dwustu dziennikarzy, którzy się akredytowali, to dla mnie było
              wielkim sukcesem. Nie mogłam spać po nocach, bałam się, że się jutro obudzę, a
              tu na przykład królowa Zofia powie: Strasznie przepraszam, zachorował mój
              wnuczek i nie mogę przyjechać, czy królowa Sylwia nie doleci, bo wiatr i mgła
              nie pozwolą na start jej samolotu.
              W tej chwili mam komfortową sytuację, ponieważ nic nie muszę, jestem nikim, nie
              jestem osadzona w żadnej strukturze. Gdybym się zaparła, to tak naprawdę nie
              muszę z mężem uczestniczyć w oficjalnych powitaniach, tak jak to robi małżonka
              prezydenta Rumunii. I to jest wspaniałe."
              mniam, mniam
    • lupus.lupus Re: Ząb, zupa, dąb 15.12.03, 13:25
      : )))
      Mnie najbardziej bawi minorowy nastrój Majestatu i jego "świty" Szymczycha
      podczas Śniadania w Zetce" był rozbrajający. Ciągłe aluzje do porażki. Taki
      obciach, taki wstyd! Jak się teraz Majestat na europejskich salonach
      pokaże.Widać jak bardzo mu to nie pasuje.Dobrze ,że Olka już po Balu
      Debiutantek bo nikt by jej do walca nie zaprosił.
    • Gość: wartburg nie podzielam optymizmu Rybińskiego IP: *.b.dial.de.ignite.net 15.12.03, 13:40
      Przy całej sympatii do Rybińskiego nie podzielam jego optymistycznej - i w
      związku z tym małowiarygodnej - interpretacji wydarzeń w Brukseli. Brawo
      Miller, a niechby nawet i warchoł Siciński, ale za to nasz - to durnie Czesi
      pouciekali ze strachu do Pragi. Ha, ha, ha. Na takim poziomie (Marii
      Konopnickiej) można wykładać o politykę zagraniczną dzieciom. Obawiam się
      jednak, że sprawa jest poważniejsza niż chciałby to widzieć zaślepiony bardzo
      wątpliwym sukcesem Millera Rybiński.

      W ocenie korespondenta ZDF w Warszawie nadanej bezpośrednio po zakończeniu
      szczytu nieugięta postawa Millera była związana z jego wyjątkowo słabą pozycja
      w Polsce. Jeszcze nigdy żaden szef polskiego rządu nie miał tak niskich
      notowań. To nie siła, ale słabość polskiej delegacji przesądziła o krachu w
      Brukseli. "Jeśli Miller chciał się utrzymać w siodle, to nie miał innego
      wyjścia, musiał być nieprzejednany i głuchy na argumenty rozumu", powiedział
      korespondent. Zwrócił także uwagę na brak poparcia polskiej opinii publicznej
      dla twardego stanowiska negocjacyjnego w Brukseli - 61 procent badanych
      uważało, że trzeba szukać kompromisu.

      W tym samym czasie TVP nadawała krótką relację z Pałacu Prezydenckiego, gdzie
      przy jednym stole zasiadł Miller z Kwaśniewskim, Cimoszewiczem i Hübner. Cała
      czwórka wyglądała upiornie. Na twarzach jawiło się krańcowe zmęczenie i
      przerażenie. Siedzieli nieruchomo jak grupa zajęcy oślepionych reflektorem
      samochodu. W tej apatii rzypominali oskarżonych w sądzie w chwilę po
      odczytaniu wyroku skazującego. Do tego doszła jeszcze uwaga w komentarzu o
      zapowiadanej przez Schrödera Europie dwóch prędkości oraz mętne wywody
      Kwaśniewskiego, który dowodził, że nic, ale to nic się nie stało. Tymczasem
      na twarzy miał wypisane, że coś się stało. I to bardzo niedobrego. Właśnie ta
      jego twarz jest dla mnie indykatorem, że w Brukseli doszło do katastrofy,
      której skutki poczujemy zapewne dopiero później. Obawiam się także, że nie
      zmienią tego nawet najprzedniejsze kalambury Rybińskiego....
      • Gość: JB A twoim zdaniem, jaki rząd podpisałby "konstytucję IP: *.inetia.pl 15.12.03, 13:48
        Żaden polski rząd nie powinien oglądać się na innych, tylko na Polaków.
        Ciemnota wciskana przez serwisy informacyjne, przez dziennikarzy a nawet
        zdawałoby się inteligentnych polityków (Olechowski) znajdują miejsce Polski
        pośród Malty i Słowenii.

        Polska, podobnie jak Niemcy czy Francja ma swoje priorytety i ich powinna się
        trzymać.
        Berlin i Francja wymyśliły nowy podział głosów. Bardzo ciekawy. Ale dzlaczego
        ma się on podobać Polsce?
        Dlaczego?

        Votre JB
      • Gość: züberman and so it goes IP: *.biaman.pl 15.12.03, 21:29
        Rybiński słusznie się zżyma na tych, którzy boją się oceny Zachodu. Jak
        zauważył lubiany bardzo przez nas obydwu autor, to właśnie problem Polski, że
        zawsze chce do innych dorównać. Polsce powinno przyświecać hasło: "róbmy
        swoje".
        Tyle że ... tym razem nie w tym problem. Nie idzie ani o to, żeby wykonywać
        polecenia Francji i Niemiec, ani o to, żeby zagrać im na nosie Francji i
        Niemcom. Idzie o to, żeby poprawnie zdefiniować interesy Polski i tylko i
        wyłącznie tym się kierować. Trzeba raczej myśleć: "Jeśli nie Nicea, to co?", a
        nie jak chce Rokita (przy moim ogromnym szacunku dla niego): "Nicea albo
        śmierć". Miller jako ten, kto wyraża polską rację stanu i negocjator jest
        wyjątkowo niewiarygodny i to bardzo rozsądna uwaga, że swoją niezłomność bierze
        z marnej pozycji w kraju. Jeśli Polska przegra, różne głupki będą mówić o
        Millerze, że był bohaterem i walczył o sprawę polską. Dupa! On walczy o swoją
        pozycję. Spotkanie "czwórki" było żałosne, masz rację.


    • Gość: Dzik Re: Ząb, zupa, dąb IP: *.pse.pl / *.pse.pl 15.12.03, 13:58
      Jak zwykle Rybiński ma racje. 100% racji.

      Nie ma zgody na większe prawa silniejszego w UE.
      Nie ma zgody na podrzędne miejsce Polski wobec Francji, Niemiec czy innego kraju.
      Albo wchodzimy na równych prawach, albo dziękuje.

      Komentarze o niewdzięczności Polski, która kupiła F16 zamiast Mirage,
      choć Francja zgodziła się na Nicee uważam za bezczelność.
      Wszelkie uwagi o restrykcjach ekonomicznych także.

      Europa dwóch prędkości ?
      Puknij się Chiracku w głowę.

      Albo Francja odrzuci antymerykańskie sny o światowej potędze i dominacji choćby w Europie, albo UE się rozleci jak domek z kart. Z nami czy bez nas.
      Dziś podpadła Polska, jutro może Hiszpania, małe państwa siedzą jak mysz pod miotłą bo się boją o dotacje..... I to ma być Unia ?
      To już polsko-litewska była lepsza, a litwini i tak uważają, że dla nich niekorzystna.







    • basia.basia Re: Ząb, zupa, dąb 15.12.03, 14:18
      Muszę przyznać, że w tym co pisze Wartburg jest trochę prawdy
      ale chodzi tylko o to kto i w jakim stylu nas reprezentował.

      Założyłam parę dni temu wątek:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=9652312
      Jest tam m.in. wywiad z Buzkiem. Kiedy się zważy jak był
      negocjowany traktat nicejski i jak teraz Miller go broni
      to widać, że gybyśmy mieli innego premiera to sprawa
      mogłaby być załatwiona dla nas pozytywnie bez tej całej hucpy
      i stawiania spraw na ostrzu noża. Sama pisałam, że Miller to
      jest nasze nieszczęście i jemu nie chodzi o naszą dobrą pozycję
      w UE ze względów patriotycznych tylko chce sobie podratować swój
      marny wizerunek jako przywódcy, któremu nic się nie udaje,
      co widać gołym okiem a i w sondażach.

      Nie mniej jednak zrobił to co zrobił i stało się. Nie sądzę,
      że należy robić dramat i przejmować się opiniami dla nas niekorzystnymi.
      Oni się muszą z tym pogodzić a Unia się od tego nie zawali. Dramat należy
      robić ze stylu zachowania sprawowania władzy przez tę ekipę i stylu
      reprezentowania nas na zewnątrz.
      • Gość: wartburg Rybiński się wygłupił IP: *.b.dial.de.ignite.net 15.12.03, 15:52
        Może trochę zimnej wody na rozpaloną głowę Rybińskiego.

        www.rmf.fm/wiadomosci/index.html?id=63099&loc=1
        Byłoby to rzeczywiście efektowne ukoronowanie dyplomatycznych zabiegów
        naszego "maładca" Millera. Czechy i Węgry w europejskiej ekstraklasie, a
        Polska w jakichś katakombach parę pięter niżej. Bez sprzymierzeńców i bez
        szans na zwiększenie dotacji z Brukseli. Czwórka Miller, Kwaśniewski,
        Cimoszewicz i Hübner, jak ją widziałem w migawce TVP, zdaje się dobrze czuła
        pismo nosem. Pewnie dlatego ich nastroje tak się różnią od tego, co stara sie
        wmówić swoim czytelnikom Rybiński. Lubię jego komentarze na tematy krajowe,
        ale w sprawach międzynarodowych systematycznie daje dupy.
        • basia.basia Punkt iwdzenia zależy od punktu siedzenia;) 15.12.03, 16:15
          www.rmf.pl/wiadomosci/index.html?id=63089&loc=1
          • Gość: züberman narodowe interesy IP: *.biaman.pl 15.12.03, 21:32
            "Konserwatywny „Frankfurter Algemeine Zeitung” pisze: Kanclerz powiedział, że
            niektóre kraje reprezentują swoje narodowe interesy"

            Zabawna uwaga. Kraje, które nie reprezentują swoich narodowych interesów, nie
            mają prawa istnieć.
        • lupus.lupus Re: Rybiński się wygłupił 15.12.03, 16:51
          Nieporzebne czarnowidztwo i zgrywanie Wernyhory i Kassandry w jednym wartburgu.
          Też wpartywałem się w twarze naszych reprezentantów i nie widziałem na nic
          czego dobrego.Bo też nic dobrego się nie stało. Tylko idiota cieszy się z
          takiego rozwoju wypadków. Odmiennie oceniamy wynik szczytu, ale wspólnie musimy
          uznać fakt rodzącego się kryzysu w łonie EU.Większość uważnych obserwatorów
          wiedziała, że ten szczyt nie wypracuje żadnego kompromisowego stanowiska. Jak
          można było go wypracować skoro niemal jednocześnie parlamenty (Sejm i
          Bundestag) przekazały swoim rządom twarde ( jakże odmienne) poparcie. Trudno w
          tej sytuacji o wspoólne język. Szczyt był wyjątkowo ospały i nie czuć było
          emocji, które tak pulsowały w zeszłym roku w Kopenhadze. Myślę, że większość
          polityków wiedziała, że decyzja o zmianach w UE to dopiero sprawa kilku
          następnych miesiecy.To zupełnie naturalne. Tempo w jakim opracowano projekt
          Konstytucji wydaje się wysoce podejrzane jeśli chodzi o tak fundamentalny akt.
          Podobnie jak fakt, że Traktat Nicejski chce się zmienić zanim na dobre wszedł w
          życie. Wkrótce przewodnictwo w UE obejmnie Irlandia.W tym należy upatrywać
          największe nadzieje. Bertie Ahern na pewno znajdzie lepszy sposób na mediacje
          niż toporny Berlusconi.Wpatrywanie się w pochmurną twarz Majestatu i wróżenie z
          niej nadchodzącej katastrofy jest niepoważne. P.o. od dawna przybiera szaty
          człowieka kompromisu i sytuacja, w której trzeba zająć twarde, jednoznaczne
          stanowisko przeraża go zupełnie.
    • basia.basia Koniecznie kupcie Wprost a dowiecie się ... 15.12.03, 16:25
      jak to było w Brukseli z artykułu Jacka Pałasińskiego,
      który był na miejscu i zatytułował swój opis sytuacji:

      GERmania. Niemcy rządzące Europą - o to chodzi
      w zamieszaniu wokół europejskiej konstytucji.
      • jean-baptiste Re: Koniecznie kupcie Wprost a dowiecie się ... 15.12.03, 16:50
        basia.basia napisała:

        > jak to było w Brukseli z artykułu Jacka Pałasińskiego,
        > który był na miejscu i zatytułował swój opis sytuacji:
        >
        > GERmania. Niemcy rządzące Europą - o to chodzi
        > w zamieszaniu wokół europejskiej konstytucji.


        Oto włąśnie chodzi, żeby Polska była traktowana jak DDR. A w której Polska
        będzie lidze, zależy od tego, jaki system gospodarczy zbuduje. Łatwiej
        zbudować silny system, wiedząc na co można liczyć ze strony sąsiadów. Liczyć
        na dotacje, jeśli będziemy grzeczni jest niemądre. Lepiej stawiać veto dziś,
        niż za lat parę, gdy zostaniemy sami. Dziś wiemy jak wygląda UE. Na kogo można
        liczyć, na kogo nie.
        Rozczarowanie ze strony Wyszogrodu jest.
        Co mówią i piszą nie jest ważne. Bardzo źle pisali francuzi i niemcy o
        Wielkiej Brytanii za czasów Thatcherowej. Dziś anglicy się śmieją z UE. Bo nie
        muszą płacić na Mezzogiorno, Hiszpanię, Grecję i Portugalię, a mogą decydować
        o UE.
        • Gość: kermit Naszczeście wiele osób na to zwraca uwagę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.03, 16:55
          Cześć Basiu. Dzięki za artykuł. Jest śmiertelnie celny.
          Trzeba nagłaśniać postulat :Olechowski, Piskorski, Lewandowski za burtę !
        • Gość: kermit Re: Koniecznie kupcie Wprost a dowiecie się ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.03, 17:19
          Cholera czemu nie mamy kąska poparcia z UK ?
          To mnie dziwi. Blair jest chyba postrachany po rajdzie irackim.
          Gdyby było życzliwe zrozumienie ze strony UK, inne państwa by się pewnie też
          odrobinę odblokowały.
          Rozczarowanie Czechami i Słowacją.
          Będzie ok, jak będziemy na swoim w maju.(O ile nas nie ukarzą. ;))
      • rolotomasi Re: Basi.Basi do sztambucha 15.12.03, 17:59
        Czy ten Rybiński na prawdę tak Cię rajcuje? Jest stary i łysy a opisuje rzeczy,
        które FORUM-owicze widzieli zanim nastąpiły w Brukseli.
        Ostatecznie zgadzam się na Twoją sympatię dla Olechowskiego. Ten przynajmniej
        jest przystojny i wysoki. Mówią na Warszawie, że ten jego wzrost to wada
        zarazem, bo od decyzji /głowa/ do wykonawstwa /kończyny/ droga u niego daleka i
        w sumie bez ikry ci on jakiś.
        • basia.basia Re: Basi.Basi do sztambucha 15.12.03, 18:15
          rolotomasi napisał:

          > Czy ten Rybiński na prawdę tak Cię rajcuje? Jest stary i łysy a opisuje
          rzeczy, które FORUM-owicze widzieli zanim nastąpiły w Brukseli.

          Rajcuje?:)))
          Wygląda na starszego, dobrodusznego i sympatycznego pana.
          Podoba mi się jego styl i poczucie humoru. Wiek nie ma nic
          do rzeczy.

          > Ostatecznie zgadzam się na Twoją sympatię dla Olechowskiego.
          Sympatię?:)))
          Ten pan mi jest całkowicie obojętny. Przyznaję, że kiedyś pokładałam
          w nim jakieś nadzieje ale ich nie spełnił a teraz mi podpadł i zgadzam
          się, że "bez ikry ci on jakiś":)))

          Ten przynajmniej
          > jest przystojny i wysoki. Mówią na Warszawie, że ten jego wzrost to wada
          > zarazem, bo od decyzji /głowa/ do wykonawstwa /kończyny/ droga u niego
          daleka i w sumie bez ikry ci on jakiś.

          Rajcowałby mnie facet, który byłby skrzyżowaniem Żakowskiego(głos)
          z Czempińskim (aparycja) oraz Rokity (inteligencja) no i żeby miał
          poczucie np. humoru Zyty Gilowskiej:)))))))

          No i co powiesz?

          ps
          Rolo, ostrzegam - mam córkę studentkę:)
          • colas.breugnon To ja! 15.12.03, 19:09
            To naprawdę ja!
          • rolotomasi Re: Basi.Basi do sztambucha 15.12.03, 20:28
            było: " Rajcowałby mnie facet, który byłby skrzyżowaniem Żakowskiego(głos)
            z Czempińskim (aparycja) oraz Rokity (inteligencja) no i żeby miał
            poczucie np. humoru Zyty Gilowskiej:)))))))
            No i co powiesz?
            ps Rolo, ostrzegam - mam córkę studentkę:) "

            Ja Jestem Bardziej jeszcze - od ich wszystkich.
            Nie jestem pewien czy poradzę trzem kobietom : Basia, Zyta i studentka, ale>>
            Deklaruję że próbuję. A córką to mnie nie strasz. Gdyby jakiś komandos, to może
            bym się strachał, może.

            • basia.basia Re: Basi.Basi do sztambucha 15.12.03, 23:35
              rolotomasi napisał:

              > Ja Jestem Bardziej jeszcze - od ich wszystkich.
              > Nie jestem pewien czy poradzę trzem kobietom : Basia, Zyta i studentka, ale>
              > >
              > Deklaruję że próbuję.

              Poczekamy, zobaczymy:)
              • rolotomasi Re: Basi.Basi do sztambucha 15.12.03, 23:45
                Czekaj Batka latka a będzie gromadka.
                • rolotomasi Re: Basi.Basi do sztambucha 16.12.03, 13:41
                  kłopotów /gromadka.
    • wieslaw.rewerski Artykuł w Rzepie 15.12.03, 21:09
      Czy ktoś z Was ma dostęp do archiwum Rzepy?

      Jakiś czas temu był tam bardzo rozsądny artykuł porównujący nicejski oraz
      proponowany system głosowania w Unii. Jeśli dobrze pamiętam, jego autorem był
      Rosati. Artykuł napisany był bez emocji i warto byłoby spokojnie przeanalizować
      w tym kontekście to, co się dzieje ostatnio. Zasadnicza idea artykułu była tak,
      że o ile system nicejski daje nam dużą moc blokowania decyzji, to nowy zwiększa
      nasz wpływ na ich podejmowanie.

      Jakby ktoś miał ten artykuł, to może byłoby warto tu go wkleić?
      • rolotomasi Re: Artykuł vs liczenie 15.12.03, 22:10
        Nie mam artykułu. Do liczenia głosów : ile to jest, więcej czy mniej ?
        nie trzeba artykułu, Systemu czy Układu.
        Mija kilkanaście lat artykułowania artykułów a skonkretyzowania konkretów- ni ma
        • Gość: Werny Chora Re: Artykuł vs liczenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.03, 22:17
          Uwagę na Polskę ona może wszystko zablokować i kibel się zatka. Uwaga, tako
          rzecze Werny Chora ! Wielkie nieszczęście, duże bloki, blokować, blokować !
        • wieslaw.rewerski Spokojnie! 15.12.03, 23:04
          rolotomasi napisał:

          > Nie mam artykułu. Do liczenia głosów : ile to jest, więcej czy mniej ?
          > nie trzeba artykułu, Systemu czy Układu.
          > Mija kilkanaście lat artykułowania artykułów a skonkretyzowania konkretów- ni
          > ma

          Nie denerwuj się...

          Nie pamiętam szczegółów. Gdyby ktoś podrzucił ten artykuł, to wszyscy byśmy
          mieli okazję zapoznać się z nimi. Pamiętam tyle, że sprawa bynajmniej nie jest
          tak prosta, jak podpowiadają nam to emocje. A wspomniany przeze mnie artykuł ma
          tę zaletę, że został napisany zanim te emocje się rozhuśtały.

          No i z uwagi na stan naszych dotychczasowych kontaktów dodam, Rolotomasi, że
          pisząc o tym artykule, nie wyrażam opinii w sprawie wyników spotkania w
          Brukseli...
          • basia.basia Re: Spokojnie! 15.12.03, 23:33
            Gdyby była z nami Kataryna to już byśmy ten artykuł mieli.
            Próbowałam szperać ale nic z tego:( Trzeba mieć abonament.
            • wieslaw.rewerski Re: Spokojnie! 15.12.03, 23:39
              basia.basia napisała:

              > Gdyby była z nami Kataryna to już byśmy ten artykuł mieli.
              > Próbowałam szperać ale nic z tego:( Trzeba mieć abonament.

              Rzeczywiście szkoda, że nie ma Kataryny... :(
              Też szperam, by chociaż po zajawkach z archiwum ustalić autora.
              I coraz mniej jestem przekonany, że to napisał Rosati...
              • Gość: züberman Spokojnie!!!!! IP: *.biaman.pl 16.12.03, 00:04
                Anons, że to napisał Rosati, nie był nadto zachęcający. Ale co tam.
    • panidalloway Re: Ząb, zupa, dąb 16.12.03, 05:32
      Myślę sobie, że chyba nie było dobrego wyjścia. Berlusconi wyraźnie powiedział,
      że nikomu nie zależało na kompromisie. Mieliśmy się zgodzić na konstytucję i
      już. W nagrodę moglibyśmy mieć nadzieję, że NiemcoFrancja będzie na nas nieco
      mniej naburmuszona niż dotychczas. Wydaje mi się, że Niemcom, Francji, Szwecji
      i innym zamożnym krajom najbardziej obecnie zależy na wprowadzeniu dwóch, albo
      i więcej, prędkości, lub jądra z otoczkami czy jak to się tam nazywa. Każda
      okazja aby pokazać jacy Polacy są egoistyczni, zarozumiali i niesympatyczni
      jest dla powyższych celów niezwykle przydatna, lecz nie konieczna. Gdyby jej
      zabrakło, gdybyśmy byli potulni, nasza sytuacja nie byłaby pewnie dużo lepsza.
      Dlaczego?
      Nie tak dawno toczyła się tu na forum dyskusja, a raczej odbywał się sąd nad
      dwoma listami. Jeden list otwarty napisali „patrioci”, drugi zaś „renegaci”.
      Pozwoliłam sobie wówczas na uwagę, że oba listy są napisane pod wieloma
      względami poniżej poziomu, jaki powinni gwarantować ich sygnatariusze.
      Zacytowałam zdanie brzmiące mniej więcej tak: „Solidarnej, nowoczesnej i
      jakiejś tam jeszcze Europy nie da się zbudować za mniej pieniędzy.” Nie
      pasowało ono do treści listu. Nie było wiadomo od czego mniej i o czyich
      pieniądzach mowa. Jednak właśnie to (umieszczone w tekście dość niezgrabnie)
      zdanie trafiało w sedno. Krajom bogatym chodzi właśnie o to, aby wydać mniej
      pieniędzy, aby do nas nie dopłacać lub dopłacać niewiele, a także o to, aby
      obywatelom polskim nie gwarantować takich samych praw jak obywatelom państw
      lepiej zintegrowanych. Jednym słowem żebyśmy byli w Unii, ale trochę tak jakby
      nas nie było.
      Jeśli chcemy rozważać czy i czym zawiniliśmy, to pod rozwagę należy wziąć nie
      to co dzieje się w dyplomacji, ale to co dzieje się w Polsce, jak sobie radzimy
      pod względem gospodarczym i społecznym, na ile polska rzeczywistość
      usprawiedliwia europejskie odruchy obronne. Czy, na przykład, mogą się spełnić
      nasze sny, że na granicach będziemy traktowani jak typowi unio-europejscy
      tubylcy, jeśli nadal będziemy zalewać Europę poszukiwaczami pracy na czarno?
      Sytuacja może się jeszcze pogorszyć. Podobno pewna część polskich firm nie
      dostosuje się na czas do unijnych wymogów. Ich dotychczasowi pracownicy mogą
      zasilić szeregi polskich „turystów” zarobkowych, a na granicach mogą się
      pojawić przejścia dla Europejczyków A i Europejczyków B.
      W prasie, na forum, w prywatnych rozmowach i w sejmie pytanie o to, jaki może
      być zakres tego zjawiska i jak tym firmom pomóc, nie budzi większych emocji.
      Przykłady można mnożyć.
      A mnie się marzy, że patrioci i renegaci podwiną rękawy i zabiorą się do pracy
      u podstaw.

      Prawo silniejszego mówi, że jak silniejszy słabszego rąbnie w łeb, to słabszemu
      to szkodzi. Prawo to działa niezależnie od tego ilu ma zwolenników. Ostatnio
      mój pies na widok, a raczej na zapach, przepięknej suczki pociągnął mnie tak
      gwałtownie, że spadłam ze schodów. Przestałam być zwolenniczką prawa
      powszechnego ciążenia, ale wolę nie sprawdzać, czy już nie działa.
      • Gość: züberman enriched in translation IP: *.biaman.pl 16.12.03, 11:29
        fajne. o to mniej więcej mi szło :)
      • goniacy.pielegniarz Re: Ząb, zupa, dąb 16.12.03, 13:23
        Bardzo trafne spostrzeżenia. I tutaj przez kraje bogate przemawia hipokryzja,
        bo chcąc zaoszczędzić na pieniądzach, najrozsądniejsze wydaje się "przyjrzenie"
        temu, co pochłania najwięcej pieniędzy, czyli polityce rolnej. Ale tutaj akura
        na przykład Francja nie jest zainteresowana liberalizacją tego rynku,
        szczególnie, że mogłoby się okazać, że z tym polskim rolnictwem nie jest aż tak
        fatalnie. Nie mówię oczywiście, że mamy to nasz najbardziej rozwinięty sektor
        gospodarki, ale konkurencji nikt sobie nie będzie robił. No i jakże to
        przyjemny widok oglądać w zagranicznych stacjach europejskich "typowego"
        polskiego chłopa. A jak było z mlekiem? Brytyjski Times pisał zaraz po
        Kopenhadze, że Niemcy wyśrubowały normy jakości w taki sposób tylko po to, żeby
        nie robić sobie dużej konkurencji ze strony polski (były tam, o ile pamiętam,
        jakieś absurdalne zapisy o wysokości sufitów, itd.). Ale to przecież Polska
        walczy o własne interesy, zapominając o wspólnym interesie UE. Nadchodzi
        czas "dzikusów".

        p.s.
        Już dość dawno był taki artykuł we Wprost. Była w nim ciekawa anegdota. Jakaś
        polska firma produkująca jachty zrobiła furorę na zachodzie (szczególnie chyba
        we Francji). Francuzi postanowili więc "pokazać" w jakimś mieście, jak słabej
        jakości są te polskie jachty. Zorganizowali więc pokaz. Spuścili jacht na
        ziemię z wysokości metra czy półtora, który miał się podobno rozlecieć. Pokaz
        nie poszedł jednak zgodnie z planem, bo... nie było nawet żadnego zadrapania.
        • lupus.lupus Re: Ząb, zupa, dąb 16.12.03, 15:33
          Ja również przyłączam się do pochwał pod adresem pani Dalloway. Każdy jej post
          jest dużym wydarzeniem na forum.
          Do rzeczy. Śledząc doniesienia prasowe z europejskich stolic nie sposób
          zauważyć, że Unia stoi w obliczu dość poważnego kryzysu. Oczywiście należy go
          oceniać z odpowiedniej perspektywy. Tytuły gazet to przecież nie oficjalne
          stanowiska rządów. Takich kryzysów było już kilka , wystarczy wspomnieć silną
          różnice zdań przed Traktatem w Maastricht . Wydaje mi się, że wtedy było o
          wiele ostrzej.Faktem jest już wykrakany przez Rumsfielda podział na „nową”
          i „starą” Europę. Podział ten co prawda dotyczył stosunku do wojny z Irakiem ,
          ale linia tamtego podziału dokładnie przechodzi również i w tej sprawie.
          Hegemonistyczne zapędy Francji i Niemiec muszą rodzić spore obawy o dalszy sens
          integracji opartej dotąd na zasadzie solidaryzmu. Sygnałów ostrzegawczych nie
          brakuje. Sposób w jaki pracowano nad projektem Konstytucji, bulwersująca
          decyzja wsparcia środkami unijnymi francuskiego koncernu, czy też niedawne
          pogwałcenie polityki monetarnej. Większość małych i nowych członków nic nie
          traci na nowych zasadach i trudno oczekiwać by Polska została liderem grupy
          frondystów. Sojusz z Hiszpanią był doraźny i myślę, że wkrótce Hiszpania
          złagodzi swoje stanowisko. Wierzę, ze istnieje możliwość kompromisu choćby w
          postaci znacznego zwiększenia pomocy finansowej w zamian za ustępstwo w
          sprawie głosowania. Wszystko w rękach Bertie Aherna, który już potwierdził, ze
          jest dobrym mediatorem. Paradoksalnie mediacja między wojującymi w Ulsterze
          republikanami i lojalistami może okazać się prostsza od próby wypracowania
          wspólnego stanowiska w tej sprawie.

    • Gość: Dzik folwark zwierzęcy IP: *.pse.pl / *.pse.pl 16.12.03, 10:21
      polecam dwa komentarze

      www.wprost.pl/ar/?O=53529&C=39118
      oraz

      www.wprost.pl/ar/?O=53726&C=39118
    • Gość: indis Olechowski, Rosati i inni IP: *.lubin.dialog.net.pl 16.12.03, 11:46
      wieslaw.rewerski:

      "I coraz mniej jestem przekonany, że to napisał Rosati..."

      Pmiętam, że ten artykuł napisał Rosati. Ponadto, parę dni temu Rosati wystąpił
      w TVN24 - jego adwersarzem był Lewandowski (jeśli nie myle nazwiska, chdzi mi o
      byłego Ministra Skarbu ). Lewandowski prezentował poglądy zbieżne z pogladami
      przedstawionymi przez polską delegację w Brukseli.
      Moje wrażenie jest następujące: Stanowisko przedstawione w Brukseli jest
      logiczna konsekwencją obecnie obowiązującego statanu traktatowego w tej
      materii. W końcu w referendum głosowalismy za akcesją do Europy "nicejskiej".
      Być może jednak w rezultacie działania prawa silniejszego będziemy zmuszeni
      zmienić nasze stanowisko. Wówczas będą już gotowe zastępy naszych nowych
      reprezentantów z Kwaśniewskim na czele, z aerodynamicznym Oleksym, z Rosatim i
      Olechowskim, którzy "od zawsze" mieli inne poglady w tej materii niż
      Miller&Cimoszewicz oraz Rokita odpowiednio.
      • Gość: banan Re: Olechowski, Rosati i inni IP: 217.97.135.* 16.12.03, 13:00
        dupa i tyle, a rybiński niech przestanie pisać, bo kompromituje się kolejnymi
        felietonami. ja nie głosowałem za zadną unią nicejską, tylo za Unia Europejską.
        Niech Rybiński napisze teraz cos o zamrożeniu wydatków w Unii. Może tym razem
        zaproponuje, żebyśmy zrezygnowali z akcesji. no bo po co nam ta unia? na
        wschodzie putin buduje imperium, wiec moze się podłaczymy?
        A olechowskiemu to rybiński moze buty czyścić.
        • Gość: kermit Re: Olechowski, Rosati i inni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.03, 16:26
          Aerodynamiczny Oleksy :)))))))))))))


          ps .Możecie mi wyjaśnić, w jaki sposób destenowski system ma wzmóc demokrację w
          Europie? olechowski tak powiedział.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka