piotr7777
30.07.09, 17:51
...jaka miała początek 1 sierpnia 1944 r. o 17.00.
Powstanie Warszawskie było głupotą i zbrodnią na narodzie. Należy
pamiętać tę datę, ale jako przestrogę a nie wzór dla przyszłych
pokoleń.
Podobnie jak jest czymś wysoce niestosownym oddawanie czci osobnikom
pokroju Bora Komorowskiego, którzy de facto zamordowali cywilnych
ochotników, bezbronne dzieci, kobiety i starców a nastepnie
podpisali korzystny (sla siebie) akt kapitulacji i dożyli zwych dni
na emigracji. Można by to porównać do załogi pasażerskiego statku,
która poświęca zycie pasażerów dla ratowania swojego.
Dlatego jeżeli 1 sierpnia ma być świętem to będzie bardzo
niebezpieczne dla przyszłych pokoleń. Będa wychowywane w
przeświadczeniu, że miast realnie oceniać sytuację należy stawać do
z góry przegranych walk (bo przecież wczesniej były inne, równie
głupie, powstania poza wielkopolskim i ostatnim śląskim).