a.adas
03.08.09, 18:45
Mój Ulubiony Redaktor ma sporo racji zestawiając Rydzyka z Owsiakiem. Owsiak
ma pewne skłonności do sprawowania rządu dusz, powiązanego z ochroną "swoich"
(z naciskiem na to słowo) podopiecznych.
Indoktrynacja to jednak zbyt mocne słowo. Jak się uprzeć, to - w myśl tej
logiki - każdy przejaw życia można nazwać indoktrynacją.
Choć jest pewna różnica - ciężko być w "kręgu Rydzyka" nie będąc jego
wyznawcą. A piwa/wrzucić złotówkę można się napić uważając "Jurka" za postać
coraz bardziej autokarykaturalną.
PS Choć w sumie szkoda, że "Przystanek Woodstock" z każdym rokiem coraz
mocniej jest wpisywany w polityczny folklor. Ale to od 2005 pogłębiający się
proces.