Gość: romek
IP: 5.3.1D* / *.cache.pol.co.uk
28.12.03, 13:57
"Jestem Polakiem - to znaczy, ze naleze do narodu polskiego na calym jego
obszarze i przez caly czas jego istnienia zarowno dzis, jak w wiekach
ubieglych i w przyszlosci; to znaczy, ze czuje swa scisla lacznosc z cala
Polska: z dzisiejsza, ktora badz cierpi przesladowanie, badz cieszy sie
strzepami swobod narodowych, badz pracuje i walczy, badz gnusnieje w
bezczynnosci badz w ciemnosci swej nie ma nawet poczucia narodowego
istnienia; z przeszla - z ta, ktora przed tysiacleciem dzwigala sie
dopiero, skupiajac kolo siebie pierwotne pozbawione indywidualnosci
politycznej szczepy, i z ta, ktora w polowie przebytej drogi dziejowej
rozposcierala sie szeroko, grozila sasiadom swa potega i kroczyla szybko po
drodze cywilizacyjnego postepu, i z ta, ktorapozniej staczala sie ku
upadkowi, grzezla w cywilizacyjnym zastoju, gotujac sobie rozklad sil
narodowych i zaglade panstwa, i z ta, ktora pozniej walczyla bezskutecznie o
wolnosc i niezawisly byt panstwowy; z przyszla wrescie, bez wzgledu na to,
czy zmarnuje ona prace poprzednich pokolen, czy wywalczy sobie wlasne
panstwo, czy zdobedzie stanowisko w pierwszym szeregu narodow.
Wszystko co polskie jest moje: niczego sie wyrzec nie moge. Wolno mi byc
dumnym z tego, co w Polsce jest wielkie, ale musze przyjac i upokorzenie,
które spada na naród za to co jest w nim marne.
Jestem Polakiem - wiec cala rozlegla strona swego ducha zyje zyciem Polski,
Jej uczuciami i myslami, Jej potrzebami,dazeniami i aspiracjami. Im wiecej
nim jestem tym mniej z jej zycia jest mi obce i tym silniej chce, zeby to,
co w mym przekonaniu uwazam za najwyzszy wyraz zycia stalo sie wlasnoscia
calego narodu.
Jestem Polakiem - wiec mam obowiazki polskie: sa one tym wieksze i tym
silniej sie do nich poczuwam, im wyzszy przedstawiam typ czlowieka.
Bo im szersza strona mego ducha zyje zyciem zbiorowym narodu, tym jest mi
ono drozsze, tym wieksza ma ono dla mnie cene i tym silniejsza czuje
potrzebe dbania o jego calosc i rozwój. Z drugiej strony, im wyzszy jest
stopien mego rozwoju moralnego, tym wiecej nakazuje mi w tym wzgledzie sama
milosc wlasna. (...)
Czlowiek cywilizowany nie postepuje nikczemnie dlatego przede wszystkim, ze
zanadto siebie samego szanuje. To poszanowanie samego siebie wytwarza tez
odpowiedni stosunek do wlasnego narodu. Poczucie swej godnosci, które
zabrania czlowiekowi krasc lub zebrac, nie pozwala mu równiez korzystac z
dóbr narodowych, nie dokladajac nic do nich od siebie, nie pracujac nad ich
pomnozeniem i nie biorac udzialu w ich obronie.
Pewien stopien inteligencji pozwala czlowiekowi zrozumiec, w jakiej mierze
duchowe bogactwo narodu jest podstawa rozwoju jednostki, jak wiele zatem
kazdy korzysta z narodowego dobra, odpowiednia zas dojrzalosc moralna zmusza
go do uznania faktu, ze korzystajac z tych dóbr, a nie dajac nic w zamian
lub dajac za malo, jest na lasce swego spoleczenstwa, jak zebrak w
dobroczynnym przytulku. I sama milosc wlasna, niezaleznie od przywiazania do
ojczyzny, nakaze mu uznac obowiazki narodowe, pracowac dla ojczyzny, walczyc
za nia, dawac jak najwiecej w zamian za to co od niej bierze."
Rok 1902 - "Mysli nowoczesnego Polaka" - Roman Dmowski