Gość: jajec
IP: 192.38.163.*
03.01.04, 16:16
>> Adam Michnik zeznawał w warszawskim procesie Rywina. Zeznania nie były
sensacyjne, dużo dziwniejsze było zachowanie świadka. Nie chodzi już o to, że
po raz kolejny w sposób gołosłowny ogłosił niewinność premiera Millera.
Niespodziewanie śmiał się, przerywał wypowiedzi obrony w pół zdania.
Obserwując podobne zachowania, można odnieść wrażenie, że podobna postać nie
powinna prowadzić nie tylko gazety, ale nawet roweru. No, może na czterech
kółkach...