Dodaj do ulubionych

Sfałszowane taśmy Michnika

04.01.04, 20:44
Ale afera! Michnik spreparował taśmy! Wierzycie w to? Mi się ta sensacja
wydaje dość niedorzeczna, z kilku powodów:

- gdyby Michnik manipilował taśmami usunąłby przede wszystkim końcówkę, tam
gdzie mowa o rozjeżdżających się ludziach prezydenta, bo ta właśnie końcówka
rodzi pytania o udział obozu Majestatu w tej sprawie a wiemy jak bardzo jest
to Michnikowi wstrętne,

- taki stary wyjadacz jak Michnik dobrze wiedział, że taśmy pójdą do
ekspertyzy i sprawa się rypnie, wie też zapewne co grozi za fałszowanie
dowodów (do lat 3) - ktoś myśli, że ryzykowałby? Nie mówiąc już o tym, że
jako matoł techniczny musiałby matactwo komuś zlecić a to zawsze jest
dodatkowe niebezpieczeństwo,

- gdyby Michnik chciał mataczyć to jedną taśmę by po prostu zniszczył, nie
byłoby z czym porównywać tej którą by dał,

- po co Michnik miałby manipulować przy taśmie jeśli jedyną różnicą
jest "ale" i "bo"?

- pal licho nagranie cyfrowe, tu rzeczywiście można manipulować ale na
analogowej widać miejsce cięcia i sklejania, (wiem, że to jest łatwe do
obalenia bo analogowa mogła zostać nagrana wtórnie),

- dlaczego po tylu miesiącach kiedy obie taśmy miał prokurator sprawa wyszła
dopiero teraz i tylko w jednej gazecie, akurat tej co to ostatnio sporo
dziwnych przecieków kontrolowanych z prokuratury dostawała i potem się z nich
tłumaczyła?

- gdyby z tymi taśmami to była prawda obrońcy Rywina wyciągnęliby to na
etapie śledztwa prokuratorskiego, żeby Rywina umorzyć i uchronić przed
upokarzającym oskarżeniam i procesem, nieprawdaż?




Ja jestem matołem technicznym większym niż Michnik ale wyobrażam sobie te
dziwne coś tam (to co ma badać STOEN i PSE) tak: nagranie miało miejsce w
Agorze, gdzie jeste ogromna sieć komputerowa w redakcji GW i jeszcze większa
serwerownia do obsługi portalu, obok są trzy radiostacje Agory, czy przy
takiej koncentracji urządzeń elektronicznych i radiowych nie miały prawa
powstać dziwne (dla ekspertów) zakłócenia? Chyba nieczęsto nagrywa się w
takim otoczeniu.
Obserwuj wątek
    • Gość: DJ M Re: Sfałszowane taśmy Michnika IP: *.rene.com.pl 04.01.04, 20:49
      Jest to typowa zagrywka obrony w kierunku opini publicznej. To że obrońcy w
      jakiś sposób zakwestionują, chocby najgłupszy, taśmy było pewne. Wartość
      procesowa żadna, ale propagandowa duża. Na zasadzie: nie wiadomo jak to tam z
      tymi taśmami było.
      • kataryna.kataryna Re: Sfałszowane taśmy Michnika 04.01.04, 20:51
        Gość portalu: DJ M napisał(a):

        > Jest to typowa zagrywka obrony w kierunku opini publicznej. To że obrońcy w
        > jakiś sposób zakwestionują, chocby najgłupszy, taśmy było pewne. Wartość
        > procesowa żadna, ale propagandowa duża. Na zasadzie: nie wiadomo jak to tam z
        > tymi taśmami było.



        Tak też mi się wydaje. Podobno te ekspertyzy są w komisji śledczej od jakiegoś
        czasu a jakoś nikt o nie Michnika nie dopytywał, chyba nie z grzeczności?
      • Gość: blue Re: Sfałszowane taśmy Michnika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.04, 20:55
        "Typowa zagrywka pod opinie publiczna" czyli metoda na codzien stosowana przez
        dziennikarzy Wyborczej. Trafieni wlasna bronia. Oj, to musi bolec...
    • Gość: Wanna Daniek nt IP: *.biaman.pl 04.01.04, 20:54
      Witaj, my sie jeszcze nie znamy, bo jestem tu nowa, ale o Tobie wciąz słychać.
      Wątek poruszony przez Ciebie został poruszony już wczesnioej, co w niczym nie
      przeszkadza:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=9969217

      Przy okazji zapraszam do mojego funny clubbu:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=9926643
      • Gość: Wanna Daniek Re: nt do kk IP: *.biaman.pl 04.01.04, 20:58
        oraz, oczywiście, proponuje sie zapis do funny clubbu Janiny N "Ninoczki'
        Sokołowskiej:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=9926596
      • kataryna.kataryna Re: nt 04.01.04, 21:03
        Gość portalu: Wanna Daniek napisał(a):

        > Witaj, my sie jeszcze nie znamy, bo jestem tu nowa, ale o Tobie wciąz
        słychać.
        > Wątek poruszony przez Ciebie został poruszony już wczesnioej, co w niczym nie
        > przeszkadza:
        >
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=9969217



        Przepraszam, miałam dłuższą przerwę techniczną i tak jakoś bezmyślnie
        wypaliłam.



        > Przy okazji zapraszam do mojego funny clubbu:
        >
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=9926643
        • Gość: Wanna Daniek Re: nt IP: *.biaman.pl 04.01.04, 21:04
          Nie szkodzi, nie szkodzi, ładnies wypaliła, a teraz proszęęęę do f.c.
    • goniacy.pielegniarz Re: Sfałszowane taśmy Michnika 04.01.04, 21:10
      Skoro ani Anita, ani Lew Andowski nie wystrzelili z tym w czasie przesłuchań,
      to muszą to być naprawdę kiepskie dowody. Ale przynajmniej tow. Barański będzie
      mógł spłodzić kolejną perełkę na pierwszą stronę do Trybuny.
      • kataryna.kataryna Re: Sfałszowane taśmy Michnika 04.01.04, 21:15
        goniacy.pielegniarz napisał:

        > Skoro ani Anita, ani Lew Andowski nie wystrzelili z tym w czasie przesłuchań,
        > to muszą to być naprawdę kiepskie dowody. Ale przynajmniej tow. Barański
        będzie
        >
        > mógł spłodzić kolejną perełkę na pierwszą stronę do Trybuny.


        A w oczekiwaniu na perełkę można sobie poczytać o "Gruczole Barańskiego":

        serwisy.gazeta.pl/kraj/1,42985,1849939.html



        PS. GoPiel, kupiłam specjalnie z myślą o Tobie gazetę kobiecą tę co to jej była
        naczelna teraz będzie stylizować Majestatową na prezydenta, jest tam Twoja
        ulubienica (niestety, w kategorii "Najgorzej ubrane", jak zeskanuję to Ci
        podrzucę, w sam raz nad łóżko).
        • goniacy.pielegniarz Re: Sfałszowane taśmy Michnika 04.01.04, 21:25
          kataryna.kataryna napisała:


          > A w oczekiwaniu na perełkę można sobie poczytać o "Gruczole Barańskiego":
          >
          > serwisy.gazeta.pl/kraj/1,42985,1849939.html

          Próbuję się właśnie dobić do strony Trybuny, żeby w całości obcować móc obcować
          ze słowotokiem Barańskiego, ale jakoś nie mogę strony otworzyć. Może to i
          dobrze:)

          > PS. GoPiel, kupiłam specjalnie z myślą o Tobie gazetę kobiecą

          Aż się wystraszyłem.

          > tę co to jej była
          > naczelna teraz będzie stylizować Majestatową na prezydenta, jest tam Twoja
          > ulubienica (niestety, w kategorii "Najgorzej ubrane",

          Aaa, i już wszystko jasne. Czy to nie był przypadkiem taki czarny, świecący
          strój?

          > jak zeskanuję to Ci
          > podrzucę, w sam raz nad łóżko).

          Nie wiem czy się zmieści obok plakatu Anity, ale na tapetę na kompie będzie w
          sam raz.
          • kataryna.kataryna Re: Sfałszowane taśmy Michnika 04.01.04, 21:31
            goniacy.pielegniarz napisał:

            > kataryna.kataryna napisała:
            >
            >
            > > A w oczekiwaniu na perełkę można sobie poczytać o "Gruczole Barańskiego":
            > >
            > > serwisy.gazeta.pl/kraj/1,42985,1849939.html
            >
            > Próbuję się właśnie dobić do strony Trybuny, żeby w całości obcować móc
            obcować
            >
            > ze słowotokiem Barańskiego, ale jakoś nie mogę strony otworzyć. Może to i
            > dobrze:)


            Ja też nie mogę, szkoda, bo mi Anderman smaka narobił na ten gruczoł.


            > > PS. GoPiel, kupiłam specjalnie z myślą o Tobie gazetę kobiecą
            >
            > Aż się wystraszyłem.
            >
            > > tę co to jej była
            > > naczelna teraz będzie stylizować Majestatową na prezydenta, jest tam Twoja
            >
            > > ulubienica (niestety, w kategorii "Najgorzej ubrane",
            >
            > Aaa, i już wszystko jasne. Czy to nie był przypadkiem taki czarny, świecący
            > strój?



            Noooo :) Długie buty, rozcięcie na udzie, uśmiech. Już widziałeś?


            > > jak zeskanuję to Ci
            > > podrzucę, w sam raz nad łóżko).
            >
            > Nie wiem czy się zmieści obok plakatu Anity, ale na tapetę na kompie będzie w
            > sam raz.



            A ja szukam zakładu gdzie mi fototapetę z Kwiatuchem zrobią.
            • goniacy.pielegniarz Re: Sfałszowane taśmy Michnika 04.01.04, 21:39
              kataryna.kataryna napisała:


              > Noooo :) Długie buty, rozcięcie na udzie, uśmiech. Już widziałeś?


              Widziałem, jak w Sejmie się wypowiadała (chodziło oczywiście o Kaczyńskiego),
              więc widziałem tylko jej górę. Ale ten strój od razu wpadł mi w oko i
              pomyślałem, że to mogło być to. Takie czarne świecące z piskliwym głosem,
              krzyczące o Kaczyńskim z mównicy sejmowej jednak zapada w pamięć.

              > A ja szukam zakładu gdzie mi fototapetę z Kwiatuchem zrobią.

              Lepiej zamów sobie taką postać naturalnych rozmiarów z tektury, jakie stoją na
              przykład w sklepach z ciuchami sportowymi. Znanych sportowców robią, to może i
              Kwiatucha zrobią. Będziesz go mogła zawsze zabierać ze sobą :)
      • Gość: blue Re: Sfałszowane taśmy Michnika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.04, 21:16
        Ależ badzmy obiektywni, drogi pielegniarzu; Gazeta tez płodzi perełki na
        pierwszych stronach. Nie mniej załosne niz Trybuna.
        • goniacy.pielegniarz Polemizowałbym 05.01.04, 13:55
          Gość portalu: blue napisał(a):

          > Ależ badzmy obiektywni, drogi pielegniarzu; Gazeta tez płodzi perełki na
          > pierwszych stronach. Nie mniej załosne niz Trybuna.

          Będę się upierał, że tow. Barański stoi dzielnie na czele perełkowego rankingu
          i co więcej wyprzedza resztę o kilka długości.
      • homosovieticus Re: Sfałszowane taśmy Michnika 04.01.04, 21:18
        goniacy.pielegniarz napisał:

        > Skoro ani Anita, ani Lew Andowski nie wystrzelili z tym w czasie
        przesłuchań,
        > to muszą to być naprawdę kiepskie dowody. Ale przynajmniej tow. Barański
        będzie
        ">
        > mógł spłodzić kolejną perełkę na pierwszą stronę do Trybuny.


        mógł spłodzić kolejną perełkę na pierwszą stronę do Trybuny."

        Chciałbym powiem szczerze umiec płodzic perły a nawet perełki.
        baranski tworzy wydmuszki w trybunie ,chyba że raptowna zmiana miejsc w
        gustach wystapiła?
        drogi GP
        • goniacy.pielegniarz O perełkach 04.01.04, 21:21
          Są perełki i "perełki". Mi chodzi o te drugie. Zmiany w gustach nie nastąpiły.
    • strajker Cześć Kaśka!:-) 04.01.04, 21:18
      Taśmy są spreparowane, Michnik wysłał Rywina do Kwiatkowskiego, Rokita
      zorganizował konfrontację w kancelarii premiera, a Ziobro wprowadził stan
      wojenny- przecież to jest oczywiste; czy ktoś ma jeszcze jakieś wątpliwości?:->

      • kataryna.kataryna Cześć Strajker!:-) 04.01.04, 21:23
        strajker napisał:

        > Taśmy są spreparowane, Michnik wysłał Rywina do Kwiatkowskiego, Rokita
        > zorganizował konfrontację w kancelarii premiera, a Ziobro wprowadził stan
        > wojenny- przecież to jest oczywiste; czy ktoś ma jeszcze jakieś wątpliwości?:-
        &
        > #62
        >



        Nikt nie ma. Tylko biedny Robert Kwiatkowski zanim załapał, że to tym razem nie
        o nim już napisał oświadczenie "Ptostestuję przeciwko zaszczuwaniu
        człowieka..." i tak dalej, jak to Robert.
      • Gość: Wanna Daniek historia IP: *.biaman.pl 04.01.04, 21:23
        A polskie tanki nad Wełtawę to wiódł Piłsudski.
      • homosovieticus Re: Cześć Kaśka!:-) 04.01.04, 21:24
        strajker napisał:

        > Taśmy są spreparowane, Michnik wysłał Rywina do Kwiatkowskiego, Rokita
        > zorganizował konfrontację w kancelarii premiera, a Ziobro wprowadził stan
        > wojenny- przecież to jest oczywiste; czy ktoś ma jeszcze jakieś
        wątpliwości?:-&
        > #62
        >
        a co robiła Anita B?
        co robiła to wazne!
        • kataryna.kataryna Re: Cześć Kaśka!:-) 04.01.04, 21:25
          homosovieticus napisał:

          > strajker napisał:
          >
          > > Taśmy są spreparowane, Michnik wysłał Rywina do Kwiatkowskiego, Rokita
          > > zorganizował konfrontację w kancelarii premiera, a Ziobro wprowadził stan
          > > wojenny- przecież to jest oczywiste; czy ktoś ma jeszcze jakieś
          > wątpliwości?:-&
          > > #62
          > >
          > a co robiła Anita B?
          > co robiła to wazne!



          Ale kiedy co robiła?
          • Gość: Cześć Kaśka płaskoszczęka IP: *.biaman.pl 04.01.04, 21:27
            no kiedy spadała prosto w dół pionowym ciagiem komunikacyjnym , to co sobie
            zrobiła? No jak to co? Rozbiła sobie głowę, dlatego teraz tak wygląda.
          • homosovieticus Re: Cześć Kaśka!:-) 04.01.04, 21:38
            kataryna.kataryna napisała:

            > homosovieticus napisał:
            >
            > > strajker napisał:
            > >
            > > > Taśmy są spreparowane, Michnik wysłał Rywina do Kwiatkowskiego, Rokit
            > a
            > > > zorganizował konfrontację w kancelarii premiera, a Ziobro wprowadził
            > stan
            > > > wojenny- przecież to jest oczywiste; czy ktoś ma jeszcze jakieś
            > > wątpliwości?:-&
            > > > #62
            > > >
            > > a co robiła Anita B?
            > > co robiła to wazne!
            >
            >
            >
            > Ale kiedy co robiła?

            Mnie się rozchodzi czy np. dawała jakies papiery spadajac tym ciagiem toalet
            pionowych albo cos innego czy dawała.bo ludzie róznie mowia.
            • studio_beret "Mnie się..." 04.01.04, 22:13
              homosovieticus napisał: "Mnie się rozchodzi..."

              sprobuj inaczej

              beret



    • Gość: ??? Re: Sfałszowane taśmy Michnika IP: *.rasserver.net 05.01.04, 07:58
      Dobrze,ze wrocilas...
      • Gość: Igor Re: Sfałszowane taśmy Michnika IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.04, 08:14
        Ja też się cieszę że jesteś z powrotem!!!!
    • Gość: pawe Re: Sfałszowane taśmy Michnika IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.04, 09:34
      No, ale omijasz zasadniczy aspekt sprawy: niezależnie od mniej lub bardziej bałamutnych rozważan technicznych, uczuć do Michnika,
      Millera itp pozostaje poza wszelką wątpliwością jedno:
      Jeśli rzeczywiście występuje różnica w treści obu nagrań (słowo BO na jednym i ALBO na drugim) to bez wątpienia przynajmniej jedno z nich MUSIAŁO być zfałszowane/manipulowane. Sąd zlecając analizę ekspertom zapewne chce zbadać, czy i drugie nie było manipulowane. Sytuacja Michnika, jeśli się to potwierdzi, jest kiepska;- popełnił przestępstwo, dostarczając przynajmniej jeden fałszowany dowód. Sąd w swym postępowaniu rozpatrzy zapewne inne okoliczności, jak np:
      1.Znaną wypowiedź Rapaczyńskiej sprzed afery, że Agora użyje WSZELKICH środków, by nie dopuścić do uchwalenia niekorzystnej dla niej ustawy;- m. in. w wyniku tej afery wywołanej przez Michnika istotnie ustawy niekorzystnej dla Agory nie uchwalono. Stara zasada prawnicza mówi, że ten jest pierwszym podejrzanym, kto z czynu przestępczego odniósł korzyść. Tymczasem jedynym beneficjentem afery jest AGORA. I to wyjasniałoby cel manipulowania taśmami i wywołania afery. W koncu Rapaczyńska przyznała zmieniając zeznania, że to ona zapraszała Rywina do siebie i do udziału w pracach nad ustawą.
      2. tzw. śledztwo dziennikarskie trwające 5 miesięcy, o którego efektach nikt nie słyszał, a które dziwnie przypominało szantaż rządu w sprawie ustawy.
      3. ostatnia zmianę zeznań Michnika, który asekuracyjnie mówił, "że nie wie":) czy nagrania nie były montowane. No i jego osławione histeryczne reakcje na dociekanie wszystkich niewygodnych okoliczności sprawy, oraz kuriozalne zeznania, ze nigdy nie przesłuchiwał nagrań!!:). Nagrał, rozmawiał z prezydentem i premierem, rozdmuchał supersprawę, a nawet nie przesłuchał raz nagrania, będącego podstawowym xródłem, żeby np. sprawdzić, czy się w czymś nie przesłuszał. Zadziwiająca zaiste dezynwoltura i lekkomyślność!:).
      4. stanowisko Rywina, określone już w lipcu (notatka do kwacha) i powtarzane potem, że rozmowa ta inaczej wyglądała.
      5. Zresztą nawet Michnik przyznał, że nie cała rozmowa była nagrana -dlaczego? I co opuscił?
      • ayran Re: Sfałszowane taśmy Michnika 05.01.04, 09:45
        A kto - poza adwokatami Rywina, słyszał tę różnicę? I w jakim zdaniu którego z
        rozmówców ona się pojawia?
        Taśma jest - póki co - jedynym twardym dowodem w sprawie.

        Ay.
        • Gość: WD zachowaj.. IP: *.biaman.pl 05.01.04, 09:56
          Jak mawia Mądra Księga: "Zachowaj zdrowy rozsądek w obliczu adwokatów diabła".
          Ayran z powodzeniem tę prostą zasadę stosuje. Pozdrawiam.
        • d_nutka Re: Sfałszowane taśmy Michnika 05.01.04, 12:10
          ayran napisał:

          > A kto - poza adwokatami Rywina, słyszał tę różnicę? I w jakim zdaniu którego
          z
          > rozmówców ona się pojawia?
          > Taśma jest - póki co - jedynym twardym dowodem w sprawie.
          >
          > Ay.

          chyba jednak nie...aż tak twardym
          ile jest już jej kopii?
          kto zaświadczy orginał zapisu?
          nauka?
          badania?
          a te kto skontroluje?
          itd

          d_nutka
          • Gość: WD o faktach i definicjach IP: *.biaman.pl 05.01.04, 12:37
            oryginał nauka już zaświadczyła, a badania potwierdziły. Kopia ma to do siebie,
            że nie zniekształca oryginału, więc liczba kopii jest nieistotna.
          • Gość: WD ach, zapomnialem o jednym IP: *.biaman.pl 05.01.04, 12:39
            skontroluje, niestety, ABW, czyli zbrojne ramię Leszka Millera. Wyczyści szumy,
            a przy okazji może i inne dźwięki.
          • ayran Re: Sfałszowane taśmy Michnika 05.01.04, 12:49
            d_nutka napisała:

            > chyba jednak nie...aż tak twardym

            To jak wolisz? Najtwardszym z istniejących? W miarę twardym? Twardsze byłoby
            być może oświadczenie Rywina z własnoręcznym podpisem, byc może taki byłby też
            także nagrany film. Przydałyby się też dwie próbki (A i B) krwi Rywina.

            Inne twarde dowody - w postaci książek wejść-wyjść - zostały podstępnie
            zniszczone.


            Ay.
          • kataryna.kataryna Re: Sfałszowane taśmy Michnika 05.01.04, 13:29
            d_nutka napisała:

            > ayran napisał:
            >
            > > A kto - poza adwokatami Rywina, słyszał tę różnicę? I w jakim zdaniu które
            > go
            > z
            > > rozmówców ona się pojawia?
            > > Taśma jest - póki co - jedynym twardym dowodem w sprawie.
            > >
            > > Ay.
            >
            > chyba jednak nie...aż tak twardym
            > ile jest już jej kopii?



            A jakie to ma znaczenie?


            > kto zaświadczy orginał zapisu?


            Eksperci z Krakowa już to zdaje się zrobili. Potwierdzili autentyczność taśmy.


            > nauka?
            > badania?
            > a te kto skontroluje?
            > itd


            I właśnie na takie "itd" liczą obrońcy Rywina.


            > d_nutka
            • Gość: WD Dzięki, Katarynka IP: *.biaman.pl 05.01.04, 13:30
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=9979618&a=9989451
            • ponury.zniwiarz Re: Sfałszowane taśmy Michnika 05.01.04, 14:04
              kataryna.kataryna napisała:

              > d_nutka napisała:
              >
              > > ayran napisał:
              > >
              > > > A kto - poza adwokatami Rywina, słyszał tę różnicę? I w jakim zdaniu
              > które
              > > go
              > > z
              > > > rozmówców ona się pojawia?
              > > > Taśma jest - póki co - jedynym twardym dowodem w sprawie.
              > > >
              > > > Ay.
              > >
              > > chyba jednak nie...aż tak twardym
              > > ile jest już jej kopii?
              >
              >
              >
              > A jakie to ma znaczenie?
              >
              >
              > > kto zaświadczy orginał zapisu?
              >
              >
              > Eksperci z Krakowa już to zdaje się zrobili. Potwierdzili autentyczność
              taśmy.
              >

              znajda sie eksperci z innego krakowa, ktorzy autentycznosc tasmy podwaza. tak
              bywa z ekspertami

              >
              > > nauka?
              > > badania?
              > > a te kto skontroluje?
              > > itd
              >
              >
              > I właśnie na takie "itd" liczą obrońcy Rywina.
              >
              >
              > > d_nutka
      • Gość: zdegustowany wpis "pawe" jest skandaliczny-do usuniecia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.04, 12:01
        wpis tego osobnika obraża uczucia k-k , godzi w nasze sojusze , no i w ogóle
        jest do d..y.
        • Gość: zdegustowany Re: wpis "pawe" jest skandaliczny-do usuniecia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.04, 12:06
          To był oczywiście żart. Prawda że jestem dowcipny?

          • Gość: szechteryna.szecht Tak jest - usunąć !!! IP: *.lublin.mm.pl 05.01.04, 13:06
            Sanchedryn (AGORA) to załatwi.Was też załatwi, goje.
    • goniacy.pielegniarz Z portalu Wirtualnej Polski 05.01.04, 13:52
      Taśma z nagraniem Rywina mogła być zmanipulowana - uznali Internauci WP
      WP 11:58

      Połowa osób, które wzięły udział w ankiecie WP, uznała, że Agora mogła
      zmontować taśmę z nagraniem rozmowy Adama Michnika z Lwem Rywinem.

      W czasie tej rozmowy padła korupcyjna propozycja Lwa Rywina,
      dotycząca "kupienia" korzystnych dla Agory zapisów w ustawie rtv.

      Porównanie zapisu analogowego i cyfrowego rozmowy wykazało, że między obiema
      wersjami są różnice - doniosło "Życie Warszawy". Kiedy na zapisie cyfrowym w
      pewnym fragmencie rozmowy słychać słowo "ale", w tym samym miejscu, na zapisie
      analogowym jest "bo".

      50% Internautów uznało, że taśma z nagraniem rozmowy mogła być zmontowana. 40%
      było przeciwnego zdania. 10% stwierdziło, że "trudno powiedzieć", czy ktoś
      ingerował w zapis rozmowy.

      Ankietę trwała od 4 do 6 stycznia. Wzięło w niej udział 9731 osób. (mn)
      • ponury.zniwiarz Re: Z portalu Wirtualnej Polski 05.01.04, 14:01
        goniacy.pielegniarz napisał:

        > Taśma z nagraniem Rywina mogła być zmanipulowana - uznali Internauci WP
        > WP 11:58
        >
        > Połowa osób, które wzięły udział w ankiecie WP, uznała, że Agora mogła
        > zmontować taśmę z nagraniem rozmowy Adama Michnika z Lwem Rywinem.
        >
        > W czasie tej rozmowy padła korupcyjna propozycja Lwa Rywina,
        > dotycząca "kupienia" korzystnych dla Agory zapisów w ustawie rtv.
        >
        > Porównanie zapisu analogowego i cyfrowego rozmowy wykazało, że między obiema
        > wersjami są różnice - doniosło "Życie Warszawy". Kiedy na zapisie cyfrowym w
        > pewnym fragmencie rozmowy słychać słowo "ale", w tym samym miejscu, na
        zapisie
        > analogowym jest "bo".
        >
        > 50% Internautów uznało, że taśma z nagraniem rozmowy mogła być zmontowana.
        40%
        > było przeciwnego zdania. 10% stwierdziło, że "trudno powiedzieć", czy ktoś
        > ingerował w zapis rozmowy.
        >
        > Ankietę trwała od 4 do 6 stycznia. Wzięło w niej udział 9731 osób. (mn)


        takie ankiety nic, ale to n ic nie daja.
        rownie dobrze mozna zapytac spoleczenstwo o tajniki fizyki kwantowej i wyniki
        moga byc rownie zaskakujace co przewidywalne. nic to nie daje.
        pzdr
        ponury
        • goniacy.pielegniarz Re: Z portalu Wirtualnej Polski 05.01.04, 14:08
          Ale ja nie twierdzę, że takie sondaże coś dają. Przecież to nie chodzi o to, że
          ludzie się muszą na tym znać, tylko o to, co o tym sądzą. Z czysto politycznego
          punktu widzenia. Zresztą o to mi tylko chodziło.
          • ponury.zniwiarz Re: Z portalu Wirtualnej Polski 05.01.04, 14:14
            goniacy.pielegniarz napisał:

            > Ale ja nie twierdzę, że takie sondaże coś dają. Przecież to nie chodzi o to,
            że
            >
            > ludzie się muszą na tym znać, tylko o to, co o tym sądzą. Z czysto
            politycznego
            >
            > punktu widzenia. Zresztą o to mi tylko chodziło.


            z calym szacunkiem, ale zeby cos na jakis temat sadzic, to trzeba na ten temat
            posiadac odpowiednia wiedze, bo "sadzenie" czegokolwiek na jakikolwiek temat
            sprowadza sie do wnioskowania na podstawie pewnych przeslanek.
            inaczej pozostaje bezmyslne wciskanie guziczkow, a to daje nam obraz koncowy
            daleki od rzeczywistego, czyli nie daje nam nic.
            pzdr
            ponury
            • goniacy.pielegniarz Re: Z portalu Wirtualnej Polski 05.01.04, 14:21
              ponury.zniwiarz napisał:


              > z calym szacunkiem, ale zeby cos na jakis temat sadzic, to trzeba na ten
              temat
              > posiadac odpowiednia wiedze, bo "sadzenie" czegokolwiek na jakikolwiek temat
              > sprowadza sie do wnioskowania na podstawie pewnych przeslanek.
              > inaczej pozostaje bezmyslne wciskanie guziczkow, a to daje nam obraz koncowy
              > daleki od rzeczywistego, czyli nie daje nam nic.
              > pzdr
              > ponury

              Widzę, że dalej się nie rozumiemy. Mi nie chodzi w tym momencie o to, czy te
              taśmy były fałszowane czy nie, tylko o to, czy ludzie w to wierzą. I komu
              wierzą, a komu już nie. Z tego mało miarodajnego sondażu wynika tylko tyle, że
              większość internautów biorących udział w tej ankiecie, nie ufa także
              stronie "Agorowej". I tylko tyle.
              • ponury.zniwiarz Re: Z portalu Wirtualnej Polski 05.01.04, 14:28
                goniacy.pielegniarz napisał:

                > ponury.zniwiarz napisał:
                >
                >
                > > z calym szacunkiem, ale zeby cos na jakis temat sadzic, to trzeba na ten
                > temat
                > > posiadac odpowiednia wiedze, bo "sadzenie" czegokolwiek na jakikolwiek tem
                > at
                > > sprowadza sie do wnioskowania na podstawie pewnych przeslanek.
                > > inaczej pozostaje bezmyslne wciskanie guziczkow, a to daje nam obraz konco
                > wy
                > > daleki od rzeczywistego, czyli nie daje nam nic.
                > > pzdr
                > > ponury
                >
                > Widzę, że dalej się nie rozumiemy. Mi nie chodzi w tym momencie o to, czy te
                > taśmy były fałszowane czy nie, tylko o to, czy ludzie w to wierzą. I komu
                > wierzą, a komu już nie. Z tego mało miarodajnego sondażu wynika tylko tyle,
                że
                > większość internautów biorących udział w tej ankiecie, nie ufa także
                > stronie "Agorowej". I tylko tyle.

                wlasciwie to chodzi nam o to samo. ja tylko wyrazam swoje prywatne zdanie, ze
                nie nalezy w zaden sposob podpierac jakichkolwiek teorii takimi jak przytoczona
                przez Ciebie ankietami. wyniki jej nic nie daja, tylko to chcialem napisac w
                zaden sposob nie przenoszac tych wnioskow na sprawe bo/ale oraz ewentualnego
                mataczenia agory. sprawa jest rozwojowa i jak widac miecz obosieczny zaczyna
                kosic druga strona ostrza, teraz agorowe plecki sa obijane.
      • kataryna.kataryna Re: Z portalu Wirtualnej Polski 05.01.04, 14:01
        goniacy.pielegniarz napisał:

        > Taśma z nagraniem Rywina mogła być zmanipulowana - uznali Internauci WP
        > WP 11:58
        >
        > Połowa osób, które wzięły udział w ankiecie WP, uznała, że Agora mogła
        > zmontować taśmę z nagraniem rozmowy Adama Michnika z Lwem Rywinem.
        >
        > W czasie tej rozmowy padła korupcyjna propozycja Lwa Rywina,
        > dotycząca "kupienia" korzystnych dla Agory zapisów w ustawie rtv.
        >
        > Porównanie zapisu analogowego i cyfrowego rozmowy wykazało, że między obiema
        > wersjami są różnice - doniosło "Życie Warszawy". Kiedy na zapisie cyfrowym w
        > pewnym fragmencie rozmowy słychać słowo "ale", w tym samym miejscu, na
        zapisie
        > analogowym jest "bo".
        >
        > 50% Internautów uznało, że taśma z nagraniem rozmowy mogła być zmontowana.
        40%
        > było przeciwnego zdania. 10% stwierdziło, że "trudno powiedzieć", czy ktoś
        > ingerował w zapis rozmowy.
        >
        > Ankietę trwała od 4 do 6 stycznia. Wzięło w niej udział 9731 osób. (mn)



        No i tej ekspertyzy niezależnych ekspertów chyba nie można obalić. Tysiące osób
        jednoznacznie stwierdziły, że Agora mogła zmontować taśmę, a jeśli mogła, to
        znając te wredoty z Czerskiej na pewno zmontowała. Prokurator powinien
        porzucić "lub czasopisma" i zająć się tajemnicą "bo-ale" bo tu musi być jakaś
        bomba.

        Obrońcy Rywina zacierają ręce, prokurator miał taśmy od miesięcy, komisja miała
        raport ekspertów od miesięcy a wystarczyło jeden mały przecieczek, żeby
        rozkręcić aferę. A na końcu okaże się, że tam gdzie powiedziano "albo" każdy z
        magnetofonów zarejestrował co innego, bo leżał gdzie indziej i jeden był
        tłumiony bardziej przez brzękanie filiżankami a drugi, ten z marynarki, przez
        wiercenie się Michnika na krześle.
        • ponury.zniwiarz Re: Z portalu Wirtualnej Polski 05.01.04, 14:07
          kataryna.kataryna napisała:

          > goniacy.pielegniarz napisał:
          >
          > > Taśma z nagraniem Rywina mogła być zmanipulowana - uznali Internauci WP
          > > WP 11:58
          > >
          > > Połowa osób, które wzięły udział w ankiecie WP, uznała, że Agora mogła
          > > zmontować taśmę z nagraniem rozmowy Adama Michnika z Lwem Rywinem.
          > >
          > > W czasie tej rozmowy padła korupcyjna propozycja Lwa Rywina,
          > > dotycząca "kupienia" korzystnych dla Agory zapisów w ustawie rtv.
          > >
          > > Porównanie zapisu analogowego i cyfrowego rozmowy wykazało, że między obie
          > ma
          > > wersjami są różnice - doniosło "Życie Warszawy". Kiedy na zapisie cyfrowym
          > w
          > > pewnym fragmencie rozmowy słychać słowo "ale", w tym samym miejscu, na
          > zapisie
          > > analogowym jest "bo".
          > >
          > > 50% Internautów uznało, że taśma z nagraniem rozmowy mogła być zmontowana.
          >
          > 40%
          > > było przeciwnego zdania. 10% stwierdziło, że "trudno powiedzieć", czy ktoś
          >
          > > ingerował w zapis rozmowy.
          > >
          > > Ankietę trwała od 4 do 6 stycznia. Wzięło w niej udział 9731 osób. (mn)
          >
          >
          >
          > No i tej ekspertyzy niezależnych ekspertów chyba nie można obalić. Tysiące
          osób
          >
          > jednoznacznie stwierdziły, że Agora mogła zmontować taśmę, a jeśli mogła, to
          > znając te wredoty z Czerskiej na pewno zmontowała. Prokurator powinien
          > porzucić "lub czasopisma" i zająć się tajemnicą "bo-ale" bo tu musi być jakaś
          > bomba.
          >
          > Obrońcy Rywina zacierają ręce, prokurator miał taśmy od miesięcy, komisja
          miała
          >
          > raport ekspertów od miesięcy a wystarczyło jeden mały przecieczek, żeby
          > rozkręcić aferę. A na końcu okaże się, że tam gdzie powiedziano "albo" każdy
          z
          > magnetofonów zarejestrował co innego, bo leżał gdzie indziej i jeden był
          > tłumiony bardziej przez brzękanie filiżankami a drugi, ten z marynarki, przez
          > wiercenie się Michnika na krześle.

          mogl byc tlumiony, mogl michnik popierdywac na krzesle w trakcie nagrywania
          rywina, ale w jaki sposob racjonalnie wytlumaczyc sprawe bo-ale, to ja nie mam
          pojecia, a ciekaw jestem przeogromnie, w jaki sposb pani postara sie ugryzc te
          sprawe.
          pzdr
          ponury
        • basia.basia No, jesteś nareszcie:))) 05.01.04, 15:24
          kataryna.kataryna napisała:

          A na końcu okaże się, że tam gdzie powiedziano "albo" każdy z
          > magnetofonów zarejestrował co innego, bo leżał gdzie indziej i jeden był
          > tłumiony bardziej przez brzękanie filiżankami a drugi, ten z marynarki,
          przez
          > wiercenie się Michnika na krześle.

          No i jeszcze Rywin był tak nachlany, że nikt nigdy nie dociecze
          czy to było "aaaaaaalbo" czy "booooooooo", bo Michnik nie miał
          alkomatu i nie da się stwierdzić stopnia upojenia:)
          • ponury.zniwiarz Re: No, jesteś nareszcie:))) 05.01.04, 15:32
            basia.basia napisała:

            > kataryna.kataryna napisała:
            >
            > A na końcu okaże się, że tam gdzie powiedziano "albo" każdy z
            > > magnetofonów zarejestrował co innego, bo leżał gdzie indziej i jeden był
            > > tłumiony bardziej przez brzękanie filiżankami a drugi, ten z marynarki,
            > przez
            > > wiercenie się Michnika na krześle.
            >
            > No i jeszcze Rywin był tak nachlany, że nikt nigdy nie dociecze
            > czy to było "aaaaaaalbo" czy "booooooooo", bo Michnik nie miał
            > alkomatu i nie da się stwierdzić stopnia upojenia:)


            rywin byl trzezwy jak szklo
    • Gość: stary byk Re: Tonący brzydko się chwyta IP: *.imgw.pl 05.01.04, 14:42
      Dzisiaj jest stanowcze zaprzeczenie, jakoby takie ekspertyzy były zamawaiane,
      czy istniały.
      Było to dla mnie jasne od samego początku.
      GTW chwyta się wszystkiego, by innych opluć, a siebie postawić w dobrym
      świetle. Dziwię się tylko tym baranom, którzy wierzą we wszystko co jest
      przeciw porządnym ludziom.
      Widocznie będąc łajdakami, nie wierzą że istnieją uczciwi.
      • ponury.zniwiarz Re: Tonący brzydko się chwyta 05.01.04, 14:58
        Gość portalu: stary byk napisał(a):

        > Dzisiaj jest stanowcze zaprzeczenie, jakoby takie ekspertyzy były zamawaiane,
        > czy istniały.
        > Było to dla mnie jasne od samego początku.
        > GTW chwyta się wszystkiego, by innych opluć, a siebie postawić w dobrym
        > świetle. Dziwię się tylko tym baranom, którzy wierzą we wszystko co jest
        > przeciw porządnym ludziom.
        > Widocznie będąc łajdakami, nie wierzą że istnieją uczciwi.


        bedac dalekim od jednoznacznych ocen i szufladkowania bohaterow na uczciwych
        oraz tych mniej radze wziac pod uwage zachowania naczelnego w trakcie wywiadu z
        kolenda-zalewska oraz zachowanie na sali sadowej w trakcie odpowiadania na
        pytania obroncow rywina. zachowanie michnika jest co najmniej zaskakujace by na
        tym etapie jednoznacznie mowic o jego prawosci. facet kreci, tylko nie wiadomo
        o co gra...
        pzdr
        ponury
        • ayran Re: Tonący brzydko się chwyta 05.01.04, 16:00
          Z faktu ze Michnik w różnych sprawach kręci (co wydaje mi się prawdą) nie
          wynika, że sfałszowane jest nagranie.

          Ay.
          • basia.basia Re: Tonący brzydko się chwyta 05.01.04, 16:08
            ayran napisał:

            > Z faktu ze Michnik w różnych sprawach kręci (co wydaje mi się prawdą) nie
            > wynika, że sfałszowane jest nagranie.
            >
            > Ay.

            Gdyby taśma była sfałszowana to lewicowi członkowie kś już dawno darliby
            się wniebogłosy:) Jeśli w ogóle mówić o jakimś zafałszowaniu to raczej
            czepiałabym się o to czego na tej taśmie nie ma. Tam zostało poruszonych
            parę wątków, które nie mają kontynuacji. I nie dlatego, że ktoś coś wyciął
            ale raczej dlatego, że Michnik dziwnie jakoś nie był zainteresowany
            dociekaniem.
          • ponury.zniwiarz Re: Tonący brzydko się chwyta 05.01.04, 16:17
            ayran napisał:

            > Z faktu ze Michnik w różnych sprawach kręci (co wydaje mi się prawdą) nie
            > wynika, że sfałszowane jest nagranie.
            >
            > Ay.


            nic takiego nia napisalem. zastanawia mnie tylko robienie z michnika swietego
            michnika. tylko to chcialem nadmienic
            • kataryna.kataryna Re: Tonący brzydko się chwyta 05.01.04, 16:25
              ponury.zniwiarz napisał:

              > ayran napisał:
              >
              > > Z faktu ze Michnik w różnych sprawach kręci (co wydaje mi się prawdą) nie
              > > wynika, że sfałszowane jest nagranie.
              > >
              > > Ay.
              >
              >
              > nic takiego nia napisalem. zastanawia mnie tylko robienie z michnika swietego
              > michnika. tylko to chcialem nadmienic



              Ale kto robi z Michnika świętego? Jest tu choć jedna taka osoba? Michnik był
              krytykowany wielokrotnie ale tu akurat rozmawiamy o zarzucie manipulowania
              taśmą. Nawet mając o Michniku nienajlepsze zdanie trudno przyjąć, że był zdolny
              do wszystkiego, nawet jeśli nie zwykła przyzwoitość to choćby instynkt
              samozachowawczy mogły go powstrzymać przed tak ewidentnym mataczeniem. A jak
              zachowuje się Michnik w całej aferze to już całkiem inna sprawa.
              • ponury.zniwiarz Re: Tonący brzydko się chwyta 05.01.04, 17:02
                kataryna.kataryna napisała:

                > ponury.zniwiarz napisał:
                >
                > > ayran napisał:
                > >
                > > > Z faktu ze Michnik w różnych sprawach kręci (co wydaje mi się prawdą)
                > nie
                > > > wynika, że sfałszowane jest nagranie.
                > > >
                > > > Ay.
                > >
                > >
                > > nic takiego nia napisalem. zastanawia mnie tylko robienie z michnika swiet
                > ego
                > > michnika. tylko to chcialem nadmienic
                >
                >
                >
                > Ale kto robi z Michnika świętego? Jest tu choć jedna taka osoba? Michnik był
                > krytykowany wielokrotnie ale tu akurat rozmawiamy o zarzucie manipulowania
                > taśmą. Nawet mając o Michniku nienajlepsze zdanie trudno przyjąć, że był
                zdolny
                >
                > do wszystkiego, nawet jeśli nie zwykła przyzwoitość to choćby instynkt
                > samozachowawczy mogły go powstrzymać przed tak ewidentnym mataczeniem. A jak
                > zachowuje się Michnik w całej aferze to już całkiem inna sprawa.


                moim zdaniem michnik nie ma zbyt wiele do powiedzenia. wanda rapaczynska
                powiedziala, ze o satysfakcjonujacy ksztalt ustawy agora bedzie walczyc kazdyym
                dostepnym narzedziem. i adam michnik jest wlasnie takim wytrychem, ktory mial
                posluzyc do otwierania roznych zamknietych dla <niemichnikow> drzwi. i adam
                michnik ma niewiele do gadania, bo musial wykonywac POLECENIA, a nie tak jak
                sie wydaje, ze on sie zastanawial co i jak poczynic. moim zdaniem adam w
                wyborczej to moze sobie duzo myslec, ale to co robi to sa scisle wytyczne
                kierownictwa agory. a kierownictwo mysli o zarabianiu kaski, a nie sentymentach
                i przemyslenia adama michnika niewiele ich interesuja. takie moje zdanie.
                pzdr
                ponury
                • kataryna.kataryna Re: Tonący brzydko się chwyta 05.01.04, 17:50
                  ponury.zniwiarz napisał:

                  > kataryna.kataryna napisała:
                  >
                  > > ponury.zniwiarz napisał:
                  > >
                  > > > ayran napisał:
                  > > >
                  > > > > Z faktu ze Michnik w różnych sprawach kręci (co wydaje mi się pr
                  > awdą)
                  > > nie
                  > > > > wynika, że sfałszowane jest nagranie.
                  > > > >
                  > > > > Ay.
                  > > >
                  > > >
                  > > > nic takiego nia napisalem. zastanawia mnie tylko robienie z michnika
                  > swiet
                  > > ego
                  > > > michnika. tylko to chcialem nadmienic
                  > >
                  > >
                  > >
                  > > Ale kto robi z Michnika świętego? Jest tu choć jedna taka osoba? Michnik b
                  > ył
                  > > krytykowany wielokrotnie ale tu akurat rozmawiamy o zarzucie manipulowania
                  >
                  > > taśmą. Nawet mając o Michniku nienajlepsze zdanie trudno przyjąć, że był
                  > zdolny
                  > >
                  > > do wszystkiego, nawet jeśli nie zwykła przyzwoitość to choćby instynkt
                  > > samozachowawczy mogły go powstrzymać przed tak ewidentnym mataczeniem. A j
                  > ak
                  > > zachowuje się Michnik w całej aferze to już całkiem inna sprawa.
                  >
                  >
                  > moim zdaniem michnik nie ma zbyt wiele do powiedzenia.


                  Ma, ma, gdyby nie Michnik to pewnie sprawa byłaby opublikowana szybciej.



                  wanda rapaczynska
                  > powiedziala, ze o satysfakcjonujacy ksztalt ustawy agora bedzie walczyc
                  kazdyym
                  >
                  > dostepnym narzedziem.



                  "Wszelkimi cywilizowanymi metodami" (czy coś w tym guście). Wątpię aby
                  manipulacje przy taśmach mieściły się w kategorii cywilizowanych metod.


                  i adam michnik jest wlasnie takim wytrychem, ktory mial
                  > posluzyc do otwierania roznych zamknietych dla <niemichnikow> drzwi. i ad
                  > am
                  > michnik ma niewiele do gadania, bo musial wykonywac POLECENIA, a nie tak jak
                  > sie wydaje, ze on sie zastanawial co i jak poczynic. moim zdaniem adam w
                  > wyborczej to moze sobie duzo myslec, ale to co robi to sa scisle wytyczne
                  > kierownictwa agory. a kierownictwo mysli o zarabianiu kaski, a nie
                  sentymentach
                  >
                  > i przemyslenia adama michnika niewiele ich interesuja.



                  Nawet jeśli nie interesują ich przemyslenia Michnika tylko kasa, to własnie ze
                  względu na kasę nie posunęliby się do montowania taśm bo to mógłby być koniec
                  Agory i każde z nich straciłoby grube miliony które obecnie mają w akcjach
                  Agory właśnie.


                  takie moje zdanie.
                  > pzdr
                  > ponury
                  • ponury.zniwiarz Re: Tonący brzydko się chwyta 05.01.04, 20:33
                    kataryna.kataryna napisała:

                    > ponury.zniwiarz napisał:
                    >
                    > > kataryna.kataryna napisała:
                    > >
                    > > > ponury.zniwiarz napisał:
                    > > >
                    > > > > ayran napisał:
                    > > > >
                    > > > > > Z faktu ze Michnik w różnych sprawach kręci (co wydaje mi s
                    > ię pr
                    > > awdą)
                    > > > nie
                    > > > > > wynika, że sfałszowane jest nagranie.
                    > > > > >
                    > > > > > Ay.
                    > > > >
                    > > > >
                    > > > > nic takiego nia napisalem. zastanawia mnie tylko robienie z mich
                    > nika
                    > > swiet
                    > > > ego
                    > > > > michnika. tylko to chcialem nadmienic
                    > > >
                    > > >
                    > > >
                    > > > Ale kto robi z Michnika świętego? Jest tu choć jedna taka osoba? Mich
                    > nik b
                    > > ył
                    > > > krytykowany wielokrotnie ale tu akurat rozmawiamy o zarzucie manipulo
                    > wania
                    > >
                    > > > taśmą. Nawet mając o Michniku nienajlepsze zdanie trudno przyjąć, że
                    > był
                    > > zdolny
                    > > >
                    > > > do wszystkiego, nawet jeśli nie zwykła przyzwoitość to choćby instynk
                    > t
                    > > > samozachowawczy mogły go powstrzymać przed tak ewidentnym mataczeniem
                    > . A j
                    > > ak
                    > > > zachowuje się Michnik w całej aferze to już całkiem inna sprawa.
                    > >
                    > >
                    > > moim zdaniem michnik nie ma zbyt wiele do powiedzenia.
                    >
                    >
                    > Ma, ma, gdyby nie Michnik to pewnie sprawa byłaby opublikowana szybciej.
                    >
                    >


                    oczywiscie, ze tak. bez michnika agora nic by nie mogla ugrac u leszka.


                    >
                    > wanda rapaczynska
                    > > powiedziala, ze o satysfakcjonujacy ksztalt ustawy agora bedzie walczyc
                    > kazdyym
                    > >
                    > > dostepnym narzedziem.
                    >
                    >
                    >
                    > "Wszelkimi cywilizowanymi metodami" (czy coś w tym guście). Wątpię aby
                    > manipulacje przy taśmach mieściły się w kategorii cywilizowanych metod.
                    >

                    to co dla jednych jest cywilizowane, dla innych bedzie glebokim cywilizacyjnym
                    zapierdowem, ze tak sie wyraze. w biznesie nie ma metod cywilizacyjnych, a tzw
                    etyka to pusty slogan, gdy bawimy sie w pieniazki.

                    >
                    > i adam michnik jest wlasnie takim wytrychem, ktory mial
                    > > posluzyc do otwierania roznych zamknietych dla <niemichnikow> drzwi.
                    > i ad
                    > > am
                    > > michnik ma niewiele do gadania, bo musial wykonywac POLECENIA, a nie tak j
                    > ak
                    > > sie wydaje, ze on sie zastanawial co i jak poczynic. moim zdaniem adam w
                    > > wyborczej to moze sobie duzo myslec, ale to co robi to sa scisle wytyczne
                    > > kierownictwa agory. a kierownictwo mysli o zarabianiu kaski, a nie
                    > sentymentach
                    > >
                    > > i przemyslenia adama michnika niewiele ich interesuja.
                    >
                    >
                    >
                    > Nawet jeśli nie interesują ich przemyslenia Michnika tylko kasa, to własnie
                    ze
                    > względu na kasę nie posunęliby się do montowania taśm bo to mógłby być koniec
                    > Agory i każde z nich straciłoby grube miliony które obecnie mają w akcjach
                    > Agory właśnie.
                    >
                    >

                    prosze pani, kazdy z kierownictwa agory ma kasy jak lodu. co miesiac wpada na
                    konto pokazna sumka w zywej gotowce, a nie akcjach czy innej makulaturze. zywa
                    gotowka wpada jako najnormalniejsza wyplata. i sadze, ze tej kasy jest od
                    cholery i ciut ciut. wydaje mi sie, ze jak sie gra o wszystko, a tym wszystkim
                    mogla sie dla agory wydawac ustawa, to trzeba tez czasem zaryzykowac
                    maksymalnie. jak to mawiaja: no risk, no money - no money no funny.
                    pzdr
                    ponury



                    > takie moje zdanie.
                    > > pzdr
                    > > ponury
                    • kataryna.kataryna Re: Tonący brzydko się chwyta 05.01.04, 20:42
                      ponury.zniwiarz napisał:

                      > to co dla jednych jest cywilizowane, dla innych bedzie glebokim
                      cywilizacyjnym
                      > zapierdowem, ze tak sie wyraze.


                      Nie sądzę, żeby Rapaczyńska, która biznesu uczyła się w Citibanki w Stanach
                      reprezentowała cywilizacyjny bądź biznesowy zapierdów (nie znałam tego słowa :))



                      w biznesie nie ma metod cywilizacyjnych, a tzw
                      > etyka to pusty slogan, gdy bawimy sie w pieniazki.
                      > prosze pani, kazdy z kierownictwa agory ma kasy jak lodu. co miesiac wpada na
                      > konto pokazna sumka w zywej gotowce, a nie akcjach czy innej makulaturze.
                      zywa
                      > gotowka wpada jako najnormalniejsza wyplata. i sadze, ze tej kasy jest od
                      > cholery i ciut ciut. wydaje mi sie, ze jak sie gra o wszystko, a tym
                      wszystkim
                      > mogla sie dla agory wydawac ustawa, to trzeba tez czasem zaryzykowac
                      > maksymalnie. jak to mawiaja: no risk, no money - no money no funny.
                      > pzdr
                      > ponury



                      Dlaczego tak łatwo przychodzi Panu odmawianie bogatym i wpływowym ludziom tego
                      czego zapewne nie odmawia Pan sobie - uczciwości, dbania o coś więcej poza
                      kasą? Przecież to dokładnie tacy sami ludzie jak my, tylko ciut bogatsi,
                      naprawdę sądzi Pan, że są całkowicie pozbawieni zasad jakie my, ci ciut
                      biedniejsi, uważamy za ważne? Że chodzi im tylko o forsę? Gdyby tak było, to
                      każde z nich może spokojnie zająć się konsumowaniem tego co już zarobili bo
                      mają na wystawne życie do końca życia, a jednak pracują, a taki Niemczycki
                      nawet przyznaje się do pracoholizmu. Sądzi Pan, że to wizja kolejnych milionów
                      ich tak napędza? Zresztą nawet biorąc tylko forsę pod uwagę, Niemczycki ma sto
                      kilkadziesiąt milionów w akcjach Agory, sądzi Pan, że ryzykowałby je w nadziei
                      na powiększenie miesięcznej pensji o kilkadziesiąt tysięcy? Przecież po takim
                      szwindlu te akcje spadłyby na łeb na szyję, a nawet taki krezus musi znać
                      przysłowie o wróblu w garści.
                      • aton44 Re: Tonący brzydko się chwyta 05.01.04, 21:32
                        Nie chciałbym nikogo bronić, ale trudno jest uwierzyć w kryształową uczciwość w
                        dużych interesach, jeżeli na codzień widzi się ludzką krzywdę w robieniu
                        pieniędzy przy wielu małych biznesach.
                        Tylko to mniej boli, bo wielkich pieniędzy nikt na codzień nie widzi.
                        Wielki ruch w polskiej gospodarce w latach dziewięćdziesiątych w znacznym
                        stopniu polegał na wielogodzinnej pracy zwykłych pracowników w tysiącach firm z
                        wiarą w lepsze jutro, za psie pieniądze płacone przez "ludzi biznesu", którzy
                        wykorzystywali bezrobocie jako argument do samowoli w wynagrodzeniu czasu pracy.
                        O tym dziś nikt z ludzi biznesu nie mówi...
                        Doświadczyłem tego z wieloma znajomymi w wielu firmach (conajmniej 5).
                        Dużo łatwiej i bezboleśnie można "wytransferować" z worka zwanego budżetem.
                        Świadczą o tym nierozliczone i bezzwrotnie stracone pieniądze z FOZZ-u, VAT-u i
                        innych nierozliczonych afer, nie wspominając o różnych celowych funduszach
                        różnych Komitetów i Fundacji.
                        A to nic innego jak m.in. moje pieniądze.
                        Na robienie wielkich interesów nie potrzeba uczelni, tytułów czy "ciężkiej
                        pracy".
                        Wystarczy mieć trochę szczęścia, byc o właściwej porze na właściwym miejscu i
                        nie miec skrupułów.
                        Ludzie z tytułami są potrzebni tylko do zachowania majątku.
                        Adwokaci, lekarze, finansiści...
                        Jestem optymistą...
                      • ponury.zniwiarz Re: Tonący brzydko się chwyta 06.01.04, 09:04
                        kataryna.kataryna napisała:

                        > ponury.zniwiarz napisał:
                        >
                        > > to co dla jednych jest cywilizowane, dla innych bedzie glebokim
                        > cywilizacyjnym
                        > > zapierdowem, ze tak sie wyraze.
                        >
                        >
                        > Nie sądzę, żeby Rapaczyńska, która biznesu uczyła się w Citibanki w Stanach
                        > reprezentowała cywilizacyjny bądź biznesowy zapierdów (nie znałam tego
                        słowa :)
                        > )
                        >

                        pani rapaczynska mogla i uczyla sie sztuki robienia biznesu od najlepszych, ale
                        w naszych bananowych realiach to wszelakie jej nauki maja sie nijak do tego, w
                        jaki sposob zalatwia sie u nas sprawy, w tym ustawy. gudzowaty, kulczyk ...
                        moze przyszla pora na agore by zaczela sie ukladac z .... no wlasnie z kim?
                        >
                        >
                        > w biznesie nie ma metod cywilizacyjnych, a tzw
                        > > etyka to pusty slogan, gdy bawimy sie w pieniazki.
                        > > prosze pani, kazdy z kierownictwa agory ma kasy jak lodu. co miesiac wpada
                        > na
                        > > konto pokazna sumka w zywej gotowce, a nie akcjach czy innej makulaturze.
                        > zywa
                        > > gotowka wpada jako najnormalniejsza wyplata. i sadze, ze tej kasy jest od
                        > > cholery i ciut ciut. wydaje mi sie, ze jak sie gra o wszystko, a tym
                        > wszystkim
                        > > mogla sie dla agory wydawac ustawa, to trzeba tez czasem zaryzykowac
                        > > maksymalnie. jak to mawiaja: no risk, no money - no money no funny.
                        > > pzdr
                        > > ponury
                        >
                        >
                        >
                        > Dlaczego tak łatwo przychodzi Panu odmawianie bogatym i wpływowym ludziom
                        tego
                        > czego zapewne nie odmawia Pan sobie - uczciwości, dbania o coś więcej poza
                        > kasą? Przecież to dokładnie tacy sami ludzie jak my, tylko ciut bogatsi,
                        > naprawdę sądzi Pan, że są całkowicie pozbawieni zasad jakie my, ci ciut
                        > biedniejsi, uważamy za ważne? Że chodzi im tylko o forsę? Gdyby tak było, to
                        > każde z nich może spokojnie zająć się konsumowaniem tego co już zarobili bo
                        > mają na wystawne życie do końca życia, a jednak pracują, a taki Niemczycki
                        > nawet przyznaje się do pracoholizmu. Sądzi Pan, że to wizja kolejnych
                        milionów
                        > ich tak napędza? Zresztą nawet biorąc tylko forsę pod uwagę, Niemczycki ma
                        sto
                        > kilkadziesiąt milionów w akcjach Agory, sądzi Pan, że ryzykowałby je w
                        nadziei
                        > na powiększenie miesięcznej pensji o kilkadziesiąt tysięcy? Przecież po takim
                        > szwindlu te akcje spadłyby na łeb na szyję, a nawet taki krezus musi znać
                        > przysłowie o wróblu w garści.


                        a czemu kulczyk zarabia coraz wiecej mimo, iz nie musi?
                        a czemu gudzowaty?
                        a czemu bill gates?
                        a czemu agora? to juz nie jest sama potrzeba zarabiania forsy, takich pieniedzy
                        nie da sie wydac, to sa pieniadze na pokolenia juz. wydaje mi sie, ze jest to
                        juz nie tyle dorobkiewiczowska mania posiadania, ale chec dominacji na rynku i
                        ekspansji na pozostale rynki. ja nie twierdze, ze michnik i spolka klamie,
                        odsuwam natomiast rownie jednoznacznie teze, ze ta spolka jest krysztalowo
                        czysta i nie ma zadnego interesu z takim prowadzeniu sprawy w jaki sposob ja
                        prowadzi. tu nie ma mowy o ujawnianiu prawdy, jestem niemal przekonany, ze
                        gdyby rzad ulozyl sie z agora, to nikdy tekst smolenskiego by sie nie pojawil.
                        stad oczekiwanie, materialy lezaly w szufladzie jako karta przetargowa. nie
                        udalo sie ulozyc, poszedl tekst w gazecie.
                        moim zdaniem tu nie ma mowy o zadnych zasadach moralnych, choci tylko o kase,
                        wyborcza nigdy nie szumi na darmo.
                        to chec dominacji, to MY jestemy najlepsi, to MY mamy najwieksza ...., to MY
                        wiemy wszystko najlepiej i nie wolno nas krytykowac. to ostatnie juz jest
                        jaskrawo widoczne w zachowaniu redaktora michnika, ktorego notabene
                        podziwialem, a ktory mnie rozczarowuje
                        pzdr
                        ponury
                        • ponury.zniwiarz Re: Tonący brzydko się chwyta 06.01.04, 09:08
                          ponury.zniwiarz napisał:

                          > kataryna.kataryna napisała:
                          >
                          > > ponury.zniwiarz napisał:
                          > >
                          > > > to co dla jednych jest cywilizowane, dla innych bedzie glebokim
                          > > cywilizacyjnym
                          > > > zapierdowem, ze tak sie wyraze.
                          > >
                          > >
                          > > Nie sądzę, żeby Rapaczyńska, która biznesu uczyła się w Citibanki w Stanac
                          > h
                          > > reprezentowała cywilizacyjny bądź biznesowy zapierdów (nie znałam tego
                          > słowa :)
                          > > )
                          > >
                          >
                          > pani rapaczynska mogla i uczyla sie sztuki robienia biznesu od najlepszych,
                          ale
                          >
                          > w naszych bananowych realiach to wszelakie jej nauki maja sie nijak do tego,
                          w
                          > jaki sposob zalatwia sie u nas sprawy, w tym ustawy. gudzowaty, kulczyk ...
                          > moze przyszla pora na agore by zaczela sie ukladac z .... no wlasnie z kim?
                          > >
                          > >
                          > > w biznesie nie ma metod cywilizacyjnych, a tzw
                          > > > etyka to pusty slogan, gdy bawimy sie w pieniazki.
                          > > > prosze pani, kazdy z kierownictwa agory ma kasy jak lodu. co miesiac
                          > wpada
                          > > na
                          > > > konto pokazna sumka w zywej gotowce, a nie akcjach czy innej makulatu
                          > rze.
                          > > zywa
                          > > > gotowka wpada jako najnormalniejsza wyplata. i sadze, ze tej kasy jes
                          > t od
                          > > > cholery i ciut ciut. wydaje mi sie, ze jak sie gra o wszystko, a tym
                          > > wszystkim
                          > > > mogla sie dla agory wydawac ustawa, to trzeba tez czasem zaryzykowac
                          > > > maksymalnie. jak to mawiaja: no risk, no money - no money no funny.
                          > > > pzdr
                          > > > ponury
                          > >
                          > >
                          > >
                          > > Dlaczego tak łatwo przychodzi Panu odmawianie bogatym i wpływowym ludziom
                          > tego
                          > > czego zapewne nie odmawia Pan sobie - uczciwości, dbania o coś więcej poza
                          >
                          > > kasą? Przecież to dokładnie tacy sami ludzie jak my, tylko ciut bogatsi,
                          > > naprawdę sądzi Pan, że są całkowicie pozbawieni zasad jakie my, ci ciut
                          > > biedniejsi, uważamy za ważne? Że chodzi im tylko o forsę? Gdyby tak było,
                          > to
                          > > każde z nich może spokojnie zająć się konsumowaniem tego co już zarobili b
                          > o
                          > > mają na wystawne życie do końca życia, a jednak pracują, a taki Niemczycki
                          >
                          > > nawet przyznaje się do pracoholizmu. Sądzi Pan, że to wizja kolejnych
                          > milionów
                          > > ich tak napędza? Zresztą nawet biorąc tylko forsę pod uwagę, Niemczycki ma
                          >
                          > sto
                          > > kilkadziesiąt milionów w akcjach Agory, sądzi Pan, że ryzykowałby je w
                          > nadziei
                          > > na powiększenie miesięcznej pensji o kilkadziesiąt tysięcy? Przecież po ta
                          > kim
                          > > szwindlu te akcje spadłyby na łeb na szyję, a nawet taki krezus musi znać
                          > > przysłowie o wróblu w garści.
                          >
                          >
                          > a czemu kulczyk zarabia coraz wiecej mimo, iz nie musi?
                          > a czemu gudzowaty?
                          > a czemu bill gates?
                          > a czemu agora? to juz nie jest sama potrzeba zarabiania forsy, takich
                          pieniedzy
                          >
                          > nie da sie wydac, to sa pieniadze na pokolenia juz. wydaje mi sie, ze jest to
                          > juz nie tyle dorobkiewiczowska mania posiadania, ale chec dominacji na rynku
                          i
                          > ekspansji na pozostale rynki. ja nie twierdze, ze michnik i spolka klamie,
                          > odsuwam natomiast rownie jednoznacznie teze, ze ta spolka jest krysztalowo
                          > czysta i nie ma zadnego interesu z takim prowadzeniu sprawy w jaki sposob ja
                          > prowadzi. tu nie ma mowy o ujawnianiu prawdy, jestem niemal przekonany, ze
                          > gdyby rzad ulozyl sie z agora, to nikdy tekst smolenskiego by sie nie
                          pojawil.
                          > stad oczekiwanie, materialy lezaly w szufladzie jako karta przetargowa. nie
                          > udalo sie ulozyc, poszedl tekst w gazecie.
                          > moim zdaniem tu nie ma mowy o zadnych zasadach moralnych, choci tylko o kase,
                          > wyborcza nigdy nie szumi na darmo.
                          > to chec dominacji, to MY jestemy najlepsi, to MY mamy najwieksza ...., to MY
                          > wiemy wszystko najlepiej i nie wolno nas krytykowac. to ostatnie juz jest
                          > jaskrawo widoczne w zachowaniu redaktora michnika, ktorego notabene
                          > podziwialem, a ktory mnie rozczarowuje
                          > pzdr
                          > ponury


                          nie wiem jakim cudem wyszlo mi to ""nikdy"", ale licze na wyrozumialosc :-)
                          • ayran Re: Tonący brzydko się chwyta 06.01.04, 09:09
                            ponury.zniwiarz napisał:

                            > nie wiem jakim cudem wyszlo mi to ""nikdy"", ale licze na wyrozumialosc :-)

                            Pewnie Ci się skojarzyło z "nikagda".


                            Ay.
            • ayran Re: Tonący brzydko się chwyta 05.01.04, 16:38
              Od wyrażenia (daleko posuniętych) wątpliwości, czy taśma została sfałszowana i
              że stoi za tym Michnik do nawoływania o wszczęcie procesu beatyfikacyjnego jest
              bardzo długa droga. Tak mi się przynajmniej wydawało. Jeśli jednak uważasz że
              nawoływałem o wyniesienie Michnika na ołtarze, to napisz, jak mam ten wniosek w
              akceptowalny dla Ciebie sposób wycofać.


              Ay.
              • ponury.zniwiarz Re: Tonący brzydko się chwyta 05.01.04, 17:08
                ayran napisał:

                > Od wyrażenia (daleko posuniętych) wątpliwości, czy taśma została sfałszowana
                i
                > że stoi za tym Michnik do nawoływania o wszczęcie procesu beatyfikacyjnego
                jest
                >
                > bardzo długa droga. Tak mi się przynajmniej wydawało. Jeśli jednak uważasz że
                > nawoływałem o wyniesienie Michnika na ołtarze, to napisz, jak mam ten wniosek
                w
                >
                > akceptowalny dla Ciebie sposób wycofać.
                >
                >
                > Ay.


                daleki jestem od tego by nazwac twoja wypowiedz beatyfikowaniem michnika.
                chodzilo mi raczej o pewna tendencje do przyjmowania przez niektorych
                forumowiczow wszystkiego co wyszlo z agory jako pewnika. to mnie troszke dziwi,
                bo madrzy tu ludzie, a czasem bezkrytyczni wielce moim zdaniem.
                nie bylo to jednak kierowane stricte do ciebie.
                pzdr
                ponury
      • basia.basia Ktoś wpuścił w maliny ŻW! 05.01.04, 15:06
        Gość portalu: stary byk napisał(a):

        > Dzisiaj jest stanowcze zaprzeczenie, jakoby takie ekspertyzy były
        zamawaiane,
        > czy istniały.

        Dzisiejsza GW pisze:

        Według "Życia Warszawy" nowe ekspertyzy przygotowane przez spółki energetyczne
        sugerują, że nagranie rozmowy Adama Michnika z Lwem Rywinem z 22 lipca 2002 r.
        mogło być montowane. Jak ustaliła "Gazeta", spółki nie robiły żadnych badań.
        Sąd nie prosił też o dodatkowe ekspertyzy.

        Sobotnie "Życie" twierdzi, że biegli z krakowskiego Instytutu Ekspertyz
        Sądowych jeszcze raz zajęli się dwoma nagraniami rozmowy Michnika z Rywinem na
        wniosek Sądu Okręgowego w Warszawie, gdzie trwa proces Rywina. Na ostatnim
        posiedzeniu, 16 grudnia, sąd zdecydował, że ze względu na złą jakość nagrania
        taśmy trafią do Zakładu Kryminalistyki i Chemii Specjalnej ABW, gdzie nagranie
        zostanie oczyszczone z zakłóceń. Natomiast biegli z Krakowa ustalą - na
        wniosek obrońców Rywina - m.in. skąd wzięły się drobne różnice między
        nagraniem analogowym i cyfrowym (rozmowa została zarejestrowana na dwóch
        magnetofonach). Biegli staną przed sądem w środę.

        Oba nagrania były już badane na zlecenie prokuratury przez ekspertów z
        Krakowa, którzy ustalili, że nagrania nie były montowane. Tymczasem "Życie" -
        powołując się na nieoficjalne informacje - podaje, że tym razem Polskie Sieci
        Elektroenergetyczne (PSE) i Stołeczny Zakład Energetyczny (STOEN), wykonując
        zlecenie Instytutu, wychwyciły wahania częstotliwości pola
        elektroenergetycznego, co może być efektem przegrywania taśm.

        - Nie prosiliśmy o nową opinię, ani o opinię uzupełniającą, dotyczącą nagrań
        rozmów między oskarżonym Lwem Rywinem a Adamem Michnikiem, ani krakowskiego
        Instytutu Ekspertyz Sądowych, ani Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego -
        zapewnił "Gazetę" przewodniczący procesowi Lwa Rywina sędzia Marek Celej. -
        Sąd zwrócił się do ABW z prośbą o "wyczyszczenie" zapisu rozmów z "szumów" i
        innych zakłóceń oraz dokonanie transkrypcji nagrań. Biegłym z Krakowa sąd
        wysłał tylko pytania obrońców w związku z ich wątpliwościami, aby mogli się
        przygotować do odpowiedzi na nie na rozprawie 7 stycznia - podkreśla sędzia
        Celej.

        W przysłanym do "Gazety" oświadczeniu rzeczniczka STOEN-u Iwona Jarzębska
        zdecydowanie stwierdza, że zakład nie wykonywał żadnych ekspertyz na zlecenie
        biegłych z Krakowa. Również Renata Wegnerowska z PSE twierdzi, że zakład nie
        otrzymał od sądu lub IES żadnego zlecenia na badanie nagrania rozmowy Michnika
        z Rywinem.

        W niedzielnym "Siódmym dniu tygodnia" w Radiu Zet szef komisji śledczej Tomasz
        Nałęcz (UP) przypomniał, że ekspertyzy pola sieci elektroenergetycznej zostały
        już przeprowadzone na zlecenie prokuratury. - W tych ekspertyzach jest
        oczywiście mowa o natężeniach i częstotliwościach. I m.in. na tej podstawie
        eksperci się wypowiedzieli, że taśmy montowane nie były - mówił Nałęcz.

        Przypomnijmy, eksperci IES badający oba magnetofony i oba nagrania z
        korupcyjną propozycją Rywina w opinii z 23 stycznia 2003 r. uznali, że "są to
        zapisy tej samej rozmowy" oraz że "nie stwierdzono śladów ingerencji w zapis".
        Podczas przesłuchania w prokuraturze jeden z biegłych - odpowiadając na
        pytania obrońców Rywina - wyjaśniał już, że brak jakiejkolwiek ingerencji w
        nagranie potwierdzony został m.in. analizą spektralną (rozkładu częstotliowści
        zarejestrowanego sygnału pola elektromagnetycznego Polskich Sieci
        Elektroenergetycznych SA). Na zadane wprost przez adwokatów pytanie: "Czy
        wyklucza pan montaż nagrania?", biegły odparł: "Z wysokim stopniem
        prawdopodobieństwa mogę powiedzieć, że nie istnieje taka możliwość".

        Moim zdaniem całe zamieszanie świadczy tylko o tym, że nagranie
        jest w jak najlepszym porządku i jest niepodważalnym dowodem
        przeciwko Rywinowi i gtw. Należy spodziewać się nastepnych prób
        zawracania Wisły kijem:)
        • Gość: Szalejący A'Bsurdd malina ŻW IP: *.biaman.pl 05.01.04, 15:39
          ŻW samo się wpuściło, bo mogli pomyśleć, zanim wypuścili bąka. Choć jako podaje
          GP, dla 50 procent internautów WP ten zapach się podoba.
        • kataryna.kataryna Kto wpuścił w maliny ŻW? 05.01.04, 16:07
          basia.basia napisała:

          > Gość portalu: stary byk napisał(a):
          >
          > > Dzisiaj jest stanowcze zaprzeczenie, jakoby takie ekspertyzy były
          > zamawaiane,
          > > czy istniały.
          >
          > Dzisiejsza GW pisze:
          >
          > Według "Życia Warszawy" nowe ekspertyzy przygotowane przez spółki
          energetyczne
          > sugerują, że nagranie rozmowy Adama Michnika z Lwem Rywinem z 22 lipca 2002
          r.
          > mogło być montowane. Jak ustaliła "Gazeta", spółki nie robiły żadnych badań.
          > Sąd nie prosił też o dodatkowe ekspertyzy.
          >
          > Sobotnie "Życie" twierdzi, że biegli z krakowskiego Instytutu Ekspertyz
          > Sądowych jeszcze raz zajęli się dwoma nagraniami rozmowy Michnika z Rywinem
          na
          > wniosek Sądu Okręgowego w Warszawie, gdzie trwa proces Rywina. Na ostatnim
          > posiedzeniu, 16 grudnia, sąd zdecydował, że ze względu na złą jakość nagrania
          > taśmy trafią do Zakładu Kryminalistyki i Chemii Specjalnej ABW, gdzie
          nagranie
          > zostanie oczyszczone z zakłóceń. Natomiast biegli z Krakowa ustalą - na
          > wniosek obrońców Rywina - m.in. skąd wzięły się drobne różnice między
          > nagraniem analogowym i cyfrowym (rozmowa została zarejestrowana na dwóch
          > magnetofonach). Biegli staną przed sądem w środę.
          >
          > Oba nagrania były już badane na zlecenie prokuratury przez ekspertów z
          > Krakowa, którzy ustalili, że nagrania nie były montowane. Tymczasem "Życie" -
          > powołując się na nieoficjalne informacje - podaje, że tym razem Polskie Sieci
          > Elektroenergetyczne (PSE) i Stołeczny Zakład Energetyczny (STOEN), wykonując
          > zlecenie Instytutu, wychwyciły wahania częstotliwości pola
          > elektroenergetycznego, co może być efektem przegrywania taśm.
          >
          > - Nie prosiliśmy o nową opinię, ani o opinię uzupełniającą, dotyczącą nagrań
          > rozmów między oskarżonym Lwem Rywinem a Adamem Michnikiem, ani krakowskiego
          > Instytutu Ekspertyz Sądowych, ani Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego -
          > zapewnił "Gazetę" przewodniczący procesowi Lwa Rywina sędzia Marek Celej. -
          > Sąd zwrócił się do ABW z prośbą o "wyczyszczenie" zapisu rozmów z "szumów" i
          > innych zakłóceń oraz dokonanie transkrypcji nagrań. Biegłym z Krakowa sąd
          > wysłał tylko pytania obrońców w związku z ich wątpliwościami, aby mogli się
          > przygotować do odpowiedzi na nie na rozprawie 7 stycznia - podkreśla sędzia
          > Celej.
          >
          > W przysłanym do "Gazety" oświadczeniu rzeczniczka STOEN-u Iwona Jarzębska
          > zdecydowanie stwierdza, że zakład nie wykonywał żadnych ekspertyz na zlecenie
          > biegłych z Krakowa. Również Renata Wegnerowska z PSE twierdzi, że zakład nie
          > otrzymał od sądu lub IES żadnego zlecenia na badanie nagrania rozmowy
          Michnika
          > z Rywinem.
          >
          > W niedzielnym "Siódmym dniu tygodnia" w Radiu Zet szef komisji śledczej
          Tomasz
          > Nałęcz (UP) przypomniał, że ekspertyzy pola sieci elektroenergetycznej
          zostały
          > już przeprowadzone na zlecenie prokuratury. - W tych ekspertyzach jest
          > oczywiście mowa o natężeniach i częstotliwościach. I m.in. na tej podstawie
          > eksperci się wypowiedzieli, że taśmy montowane nie były - mówił Nałęcz.
          >
          > Przypomnijmy, eksperci IES badający oba magnetofony i oba nagrania z
          > korupcyjną propozycją Rywina w opinii z 23 stycznia 2003 r. uznali, że "są to
          > zapisy tej samej rozmowy" oraz że "nie stwierdzono śladów ingerencji w
          zapis".
          > Podczas przesłuchania w prokuraturze jeden z biegłych - odpowiadając na
          > pytania obrońców Rywina - wyjaśniał już, że brak jakiejkolwiek ingerencji w
          > nagranie potwierdzony został m.in. analizą spektralną (rozkładu
          częstotliowści
          > zarejestrowanego sygnału pola elektromagnetycznego Polskich Sieci
          > Elektroenergetycznych SA). Na zadane wprost przez adwokatów pytanie: "Czy
          > wyklucza pan montaż nagrania?", biegły odparł: "Z wysokim stopniem
          > prawdopodobieństwa mogę powiedzieć, że nie istnieje taka możliwość".
          >
          > Moim zdaniem całe zamieszanie świadczy tylko o tym, że nagranie
          > jest w jak najlepszym porządku i jest niepodważalnym dowodem
          > przeciwko Rywinowi i gtw. Należy spodziewać się nastepnych prób
          > zawracania Wisły kijem:)



          Ciekawe kto i po co wpuścił w maliny ŻW. Gdyby tego newsa mieli od obrońców
          Rywina to pewnie by go kilka razy sprawdzili zanim by puścili, bo musieliby
          podejrzewać brudną zagrywkę. Więc może to nie tylko od obrońców wyszło ale od
          kogoś z prokuratury na przykład i informacja wydała się dziennikarzom bardziej
          wiarygodna. Może ŻW szykuje jakiś tekst i ktoś zastosował atak wyprzedzający,
          żeby zawczasu podważyć wiarygodność Życia? Było już tak niedawno z fałszywym
          przeciekiem na temat Piskorskiego w zeznaniach Masy, który to przeciek,
          oficjalnie zdementowany, posłużył do zakwestionowania prawdziwości relacji o
          wymienionych w tych zeznaniach SLD-owcach.
          • basia.basia Re: Kto wpuścił w maliny ŻW? 05.01.04, 16:28
            kataryna.kataryna napisała:


            > Ciekawe kto i po co wpuścił w maliny ŻW. Gdyby tego newsa mieli od obrońców
            > Rywina to pewnie by go kilka razy sprawdzili zanim by puścili, bo musieliby
            > podejrzewać brudną zagrywkę. Więc może to nie tylko od obrońców wyszło ale
            od
            > kogoś z prokuratury na przykład i informacja wydała się dziennikarzom
            bardziej
            > wiarygodna. Może ŻW szykuje jakiś tekst i ktoś zastosował atak
            wyprzedzający,
            > żeby zawczasu podważyć wiarygodność Życia? Było już tak niedawno z fałszywym
            > przeciekiem na temat Piskorskiego w zeznaniach Masy, który to przeciek,
            > oficjalnie zdementowany, posłużył do zakwestionowania prawdziwości relacji o
            > wymienionych w tych zeznaniach SLD-owcach.

            Cześć:)
            Bo jak Masa nakłamał w sprawie Piskorskiego to czemu miałby
            być prawdomówny w sprawie kolesiów z sld? Racja. To jest
            robota przypominająca stare czasy. A ŻW nie bardzo rzetelnie
            postępuje.

            ps
            Czytałaś w Wysokich Obcasach wywiad Milewicz
            z Polką-Idolką? Jechałam taksówką i słyszałam
            jak ta feministka Graaf omawiała z kimś z TOK-u
            ten wywiad. Twierdzi, że Milewicz wpuściła w maliny
            prezydentową, która jest beznadziejna, ale z drugiej
            strony to wywiad był autoryzowany i to są własne słowa
            Jolki. Np. na temat jej bardzo głębokich rozmów
            z zaufanymi o tym ku czemu zmierza ten świat:) itp.
            Jak wróciłam to natychmiast przeczytałam.
            Ona jest kopią swego męża. Ble ble ble.
            • kataryna.kataryna Re: Kto wpuścił w maliny ŻW? 05.01.04, 16:42
              basia.basia napisała:

              > kataryna.kataryna napisała:
              >
              >
              > > Ciekawe kto i po co wpuścił w maliny ŻW. Gdyby tego newsa mieli od obrońcó
              > w
              > > Rywina to pewnie by go kilka razy sprawdzili zanim by puścili, bo musielib
              > y
              > > podejrzewać brudną zagrywkę. Więc może to nie tylko od obrońców wyszło ale
              >
              > od
              > > kogoś z prokuratury na przykład i informacja wydała się dziennikarzom
              > bardziej
              > > wiarygodna. Może ŻW szykuje jakiś tekst i ktoś zastosował atak
              > wyprzedzający,
              > > żeby zawczasu podważyć wiarygodność Życia? Było już tak niedawno z fałszyw
              > ym
              > > przeciekiem na temat Piskorskiego w zeznaniach Masy, który to przeciek,
              > > oficjalnie zdementowany, posłużył do zakwestionowania prawdziwości relacji
              > o
              > > wymienionych w tych zeznaniach SLD-owcach.
              >
              > Cześć:)
              > Bo jak Masa nakłamał w sprawie Piskorskiego to czemu miałby
              > być prawdomówny w sprawie kolesiów z sld? Racja. To jest
              > robota przypominająca stare czasy. A ŻW nie bardzo rzetelnie
              > postępuje.



              No właśnie, ciekawa jestem czy i tym razem nie będzie podobnie.


              > ps
              > Czytałaś w Wysokich Obcasach wywiad Milewicz
              > z Polką-Idolką? Jechałam taksówką i słyszałam
              > jak ta feministka Graaf omawiała z kimś z TOK-u
              > ten wywiad. Twierdzi, że Milewicz wpuściła w maliny
              > prezydentową, która jest beznadziejna, ale z drugiej
              > strony to wywiad był autoryzowany i to są własne słowa
              > Jolki. Np. na temat jej bardzo głębokich rozmów
              > z zaufanymi o tym ku czemu zmierza ten świat:) itp.
              > Jak wróciłam to natychmiast przeczytałam.
              > Ona jest kopią swego męża. Ble ble ble.



              Dziwne. Sobotnią Gazetę miałam w pociągu i jestem pewna, że ją przeczytałam od
              deski do deski (jak to w pociągu) ale jako żywo nie przypominam sobie czytania
              wywiadu z Majestatową, być może nawet czytałam ale musiała mówić takie banały,
              że mi nic z tego nie zostało w pamięci. Chyba poszukam tego wywiadu na portalu
              bo dawno mi się nie zdarzyło, żebym tak szybko zapomniała czy coś robiłam.


              PS. Wysłałam Ci maila ale mam problemy z pocztą i nie wiem czy doszedł.
              • basia.basia Re: Kto wpuścił w maliny ŻW? 05.01.04, 16:47
                kataryna.kataryna napisała:

                >
                > Dziwne. Sobotnią Gazetę miałam w pociągu i jestem pewna, że ją przeczytałam
                od
                > deski do deski (jak to w pociągu) ale jako żywo nie przypominam sobie
                czytania
                > wywiadu z Majestatową, być może nawet czytałam ale musiała mówić takie
                banały,
                > że mi nic z tego nie zostało w pamięci. Chyba poszukam tego wywiadu na
                portalu
                > bo dawno mi się nie zdarzyło, żebym tak szybko zapomniała czy coś robiłam.

                :)))))

                >
                >
                > PS. Wysłałam Ci maila ale mam problemy z pocztą i nie wiem czy doszedł.

                Jest. Biorę się do odpisywania.
                A ten wywiad wrzucę do wątku dokumentującego
                drogę Jolki do ... zapomnienia?
              • goniacy.pielegniarz Re: Kto wpuścił w maliny ŻW? 05.01.04, 16:55
                kataryna.kataryna napisała:


                > PS. Wysłałam Ci maila ale mam problemy z pocztą i nie wiem czy doszedł.

                To i ja się wtrącę i przy okazji zapytam, czy mój mail doszedł, bo u mnie się
                dzisiaj dziwne rzeczy działy ze skrzynką, maile mi wszystkie zniknęły, potem
                się pojawiły, później znowu wysłać nie mogłem, itd.?
                • kataryna.kataryna Re: Kto wpuścił w maliny ŻW? 05.01.04, 17:46
                  goniacy.pielegniarz napisał:

                  > kataryna.kataryna napisała:
                  >
                  >
                  > > PS. Wysłałam Ci maila ale mam problemy z pocztą i nie wiem czy doszedł.
                  >
                  > To i ja się wtrącę i przy okazji zapytam, czy mój mail doszedł, bo u mnie się
                  > dzisiaj dziwne rzeczy działy ze skrzynką, maile mi wszystkie zniknęły, potem
                  > się pojawiły, później znowu wysłać nie mogłem, itd.?



                  A którą z nas pytasz? Bo jeśli o mnie chodzi to doszedł przed chwilą :)
                  • goniacy.pielegniarz Re: Kto wpuścił w maliny ŻW? 05.01.04, 17:51
                    kataryna.kataryna napisała:


                    > A którą z nas pytasz? Bo jeśli o mnie chodzi to doszedł przed chwilą :)

                    Dzięki za informację, bo właśnie pytałem Ciebie :)
                    Swoją drogą to trochę przesadzają w Gazecie z punktualnością maili.
                  • basia.basia Re: Kto wpuścił w maliny ŻW? 05.01.04, 18:25
                    kataryna.kataryna napisała:

                    > goniacy.pielegniarz napisał:
                    >
                    > > kataryna.kataryna napisała:
                    > >
                    > >
                    > > > PS. Wysłałam Ci maila ale mam problemy z pocztą i nie wiem czy doszed
                    > ł.
                    > >
                    > > To i ja się wtrącę i przy okazji zapytam, czy mój mail doszedł, bo u mnie
                    > się
                    > > dzisiaj dziwne rzeczy działy ze skrzynką, maile mi wszystkie zniknęły, pot
                    > em
                    > > się pojawiły, później znowu wysłać nie mogłem, itd.?
                    >
                    >
                    >
                    > A którą z nas pytasz? Bo jeśli o mnie chodzi to doszedł przed chwilą :)

                    A ja się przed chwilą tak opisałam, że się zagapiłam
                    i moja dentystka dzwoniła za mną:)

                    ps
                    pisałam do kk ale gp był wzmiankowany:)
                    • Gość: Marian-polityk Re: Kto wpuścił w maliny ŻW? wiadomo kto... IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 05.01.04, 20:36
                      ROLOTOMASI AND LEW RYWIN
    • Gość: Expert Re: Sfałszowane taśmy Michnika IP: *.umcs.lublin.pl 05.01.04, 15:02
      Tasme analogowa mozna latwo przeksztalcic na cyfrowa i na odwrot - przetworniki
      analogowo-cyfowe to nic nowego! A zaklocenia mozna tez latwo wprowadzic i je
      pozniej usunac... Szczegolnie jesli sie do brobki tasmy uzywa komputera...
    • here.tyk wreszcie wiem, po co to PSE jest 05.01.04, 16:27
      coraz więcej temu Rywinowi zawdzięczamy, prawda?
    • Gość: ??? Re: Sfałszowane taśmy Michnika IP: *.rasserver.net 06.01.04, 08:03
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka