Dodaj do ulubionych

A ja mam dosyć Serocka

17.02.06, 12:32
Nie "wrosłam" w to miasto. Pracuję w Warszawie, dziecko wożę do przedszkola
do Warszawy, przyjeżdżam tu tylko spać. Chyba nawet nie lubię tu być. Jak
tylko uda mi się sprzedać dom (może ktoś chce kupić dom blisko wody) to
uciekam stąd, żeby żyć jak człowiek a nie trzydziestoletni emeryt....
Obserwuj wątek
    • imicus Re: A ja mam dosyć Serocka 17.02.06, 14:49
      powodzenia
      tylko nie rozumiem co am wniesc ten post na forum ??
      • mieszkanka_serocka Re: A ja mam dosyć Serocka 17.02.06, 15:46
        imicus napisał:

        > powodzenia
        > tylko nie rozumiem co am wniesc ten post na forum ??

        To mała refleksja, po kilku latach zachwytu przychodzi otrzeźwienie: trzeba
        pomyśleć o szkole dla dziecka i smutnym powrocie do miasta, które w zamian za
        podatki oferuje tak naprawdę niewiele.
    • aganiok32 Re: A ja mam dosyć Serocka 17.02.06, 21:14
      a co oznacza "pomyśleć o szkole dla dziecka" ?
      czyżby nasza podstawówka straciła poziom? Ja ją skończyłam i nie narzekam.
      MNie się w Serocku podoba, szczególnie latem znajomi z Warszawy zazdroszczą
      kiedy im opowiadam jak spędzałam weekend czy popołudnie.
      A do Warszawy do kina czy teatru albo na dyskotekę można zawsze wyskoczyć. Nie
      czuję się emerytką.
      Sprzedaż domu nad wodą powinna Ci pójśc dość łatwo wink
      • awitold Re: A ja mam dosyć Serocka 26.02.06, 00:02
        a co oznacza "pomyśleć o szkole dla dziecka" ?

        aganiok - pytanie osobiste -czy ty masz dzieci ?
        i czy wiesz co sie teraz dzieje w szkołach ?
        • aganiok32 Re: A ja mam dosyć Serocka 27.02.06, 10:43
          bardziej mnie interesuje co się dzieje w 1 konkretnej szkole - w Serocku. Może
          mnie ktoś oświeci?
          Czy uważacie, ze są szkoły pozbawione problemu narkotyków na przykład?
          Bo moim zdaniem takich szkół nie ma...
        • mieszkanka_serocka Re: co oznacza... 28.02.06, 10:56
          polecam bardziej uważne czytanie, odpowiedź na to pytanie już została udzielona
          • aganiok32 Re: co oznacza... 28.02.06, 13:40
            świetlica do 16 i brak angielskiego od 1 klasy? hmmm
            chyba nie chciałoby mi się z tego powodu codziennie ciagać dziecka do W-wy
            alebo Legionowa
            czekam na dalsze argumenty wink
            • mieszkanka_serocka Re: co oznacza... 01.03.06, 09:17
              Aganiok,

              Odpowiedź nie byla do Ciebie.
              Ale:
              Ja jako element napływowy nie mam w Serocku stada znajomych i pociotek
              skłonnych do odbierania dziecka ze szkoły. Wiem jak ciężko było znaleźć
              opiekunkę do niemowlaka na więcej niż 5 godz. dziennie (podobno bezrobocie mamy)
              i nie sądzę żeby z ewentualą opieką nad dzieckiem w wieku szkolnym nie było
              problemów. Argument z angielskim od 1 klasy jest chybiony, po pierwsze nie
              zależy mi na tym (jestem tłumaczem i sama mogę swoje dziecko uczyć), po drugie
              o ile mi wiadomo, niedługo ang. będzie obowiązkowy w każdej szkole.
              Niestety nie słyszałam też o tej szkole dobrych opinii, popartych konkretnymi
              przykładami, a złych nasłuchałam się niemało.
              Ergo: jeśli będę miała możliwość wyboru z pewnością tej szkoły nie wybiorę.

              I rozumiem, że bronicie swojego ale do mnie niestety to nie przemawia...
              • aganiok32 Re: co oznacza... 01.03.06, 09:39
                hmmm wyluzuj trochę, niczego nie bronię, sama jestem ciekawa co się dzieje w
                naszej podstawówce. Jeśłi pracujecie w Warszawie i nie macie nikogo na miejscu
                w Serocku to wcale się nie dziwię, że nie chcecie, żeby dziecko "błąkało" się
                samo po Serocku po szkole. Argument jak najbardziej "za".
                • awitold Re: co oznacza... 01.03.06, 10:14
                  aganiok , nie wiem czy masz dzieci ..... chyba raczej nie.

                  ja uwazam ze sa szkoly podstawowe pozbawione problemu narkotyków, jesli
                  szkola jest mala i nauczycielom sie chce i znaja dzieciaki to sa
                  w stanie zareagowac ....

                  kolejna sprawa sa oczywiscie zajecia pozalekcyjne , wieksza czesc
                  zajec odbywa sie w poza szkola ...
                  a i wybor raczej ograniczony .

                  tyle ze w serocku ludziom sie nie chce czy tez moze nie maja
                  pieniedzy .....


                  • aganiok32 Re: co oznacza... 01.03.06, 11:56
                    a Ty z uporem maniaka ciągle o dzieciach, czy to że nie mam dzieci mnie jakoś
                    dyskwalifikuje?
                    Pytam się co się dzieje w podstawówce i jak na razie nie dostałam żadnej
                    konkretnej odpowiedzi. NIe muszę chyba mieć dzieci, zeby mogło mnie to
                    interesować?
                    POza tym uważam, że jeśli dziecko ma wpojone pewne zasady to nawet w gąszczu
                    narkmanów nie tknie narkotyków, a jeśli takowych zasad nie ma - to znajdzie
                    miejsce gdzie narkotyki spokojnie sobie kupi.
                    • awitold Re: co oznacza... 01.03.06, 15:01
                      witaj , moze i z uporem maniaka ale punkt widzenia zalezy od punktu
                      siedzenia. absolutnie moja intencja nie bylo dyskwalifikowac cie z
                      tejze dyskusji .wlasnego doswiadczenia wiem ze jak sie dzieci nie
                      posiada to ma sie wyrobione zdanie na wiele rzeczy jak to
                      dziecko wychowywac do jakiej szkoly ma chodzic oczywiscie do publicznej
                      i wiele zasad ktote nie wchodza w zycie , czasem z tak prozaicznej
                      przyczyny ze praca zabiera nam zbyt wiele czasu , czasem dlatego ze
                      zajecia dodatkowe na ktore trzeba wozic dziecko mogly by sie dopiero
                      odbywac o 19 a to juz jest ta pora kiedy moj syn jest zmeczony . ja
                      jestem pracownikiem korporacji i moj czas pracy to stednio 10 godzin ,
                      moj maz ma tez nie limitowany czas pracy ...
                      jak zapewnic dziecku jego podstawowe prawa czyli to aby moglo sie
                      rozwijac ? ( bo jesli nie to bedzie czlowiekiem bez zadnych
                      sptecyzowanych pasji - tak jak ja )
                      moze jakies zajecia sportowe ??? a moze kolo
                      informatyczne ? czy szkola wysyla dziecko na basen ?? a juz nie bede
                      wponinac wyjaddach do w-wy na tak zwane lekcje ktore sie odbywaja w
                      muzeach .( nie trzeba za nie zazwyczaj płacic ale trzeba dojechac )
                      a o narkotykach to nawet nie bede wspominac.
                      klasy w szkole w serocku sa przepelnione , jest wielu dobrych nauczycieli
                      ktorym sie chce i lubia to co robia ale przy tak licznych klasach
                      szczegolnie teraz kiedy doszly jeszcze dzieciaki z czeczeni (czesc z nich
                      ma problem z jezykiem naszym ojczystym).
                      no to ja zycze powodzenia nauczycielowi !
                      To nie tak ze walcze ze szkola w serocku wcale o tym nie mysle ale
                      czasy sie zmieniaja a tam prawie tak samo wink
                      milego dnia !
                      • aganiok32 Re: co oznacza... 01.03.06, 15:13
                        ok, Twoje argumenty do mnie przemawiają. Ja nie mam wcale jakichś wyobrażeń (
                        szkoła publiczna itp) Chciałam wiedzieć co się dzieje, za moich czasów była to
                        zupełnie inna szkoła. Szkoda, że idzie w złym kierunku.
    • barbarag234 Re: A ja mam dosyć Serocka 17.02.06, 22:05
      co kto lubi... ja bym chyba nie mogła mieszkać na stałe w Warszawie... a co do
      szkół to polecam szkołę w Zegrzu, jest naprawdę dobra.
    • brock4 Re: A ja mam dosyć Serocka 18.02.06, 15:31
      Nie chcę oceniać twojego zdania na temat Serocka, ale mam wrażenie, że przemawia
      przez ciebie trochę egoizm a trochę małe dziecko znudzone swoją zabawką
      otrzymaną na gwiazdkę. To jak nam się żyje i mieszka w naszym mieście zależy nie
      od władz a od nas samych. Przecież tą władzę sami wybieramy. Jedynie trzeba
      samemu wciąż im o tym przypominać. Ciekaw jestem czy ty oprócz płacenia podatku
      też coś dla naszego miasta, sąsiadów i siebie coś zrobiłaś? I proszę nie mów
      tylko że od tego są inni.
    • aneta.kg1 Re: A ja mam dosyć Serocka 20.02.06, 10:54
      Ja całe zycie mieszkałam w Wawie,od listopada zeszłego roku juz w Serocku,ileż
      było zabiegów by to osiągnąc....ale było warto,pod moim domem chodzą
      bażanty,można spotkac lisa,rosną ogromniaste świerki,wreście żyje tak jak
      zawsze chciałam,uwielbiam rynek,zakupy na nim w targowy dzień.Spacerowac tez
      jest gdzie-praktycznie wszyscy zazdroszą mojego życia-każdy widzi ze zwolniło
      ono tempo a ja stałam sie bardziej wyciszona,niedługo chyba założe grafik by
      sprawiedliwie rozdzielić znajomych i rodzine która wyczekuje przyjazdu do mnie-
      BY ODPOCZĄĆ.Tez dojeżdzam do stolicy-ale z tą różnicą ze tęsknie za powrotem
      wieczorem-niedługo może pojawią się pociągi z Zegrza.To była dobra
      inwestycja.Ale rozumiem żal-może jesli ktos nie planował tu być,osiedlic
      sie,nie budował,nie czekał na to ale po prostu mieszkał to nie docenia plusów a
      widzi jedynie minusy.
    • mieszkanka_serocka Re: A ja mam dosyć Serocka 20.02.06, 11:19
      Ja proponuję nie wydawać zbyt pochopnych osądów. Nie jestem jedyna w takim
      wyborze - znam przynajmniej kilkoro ludzi, którzy zwinęli żagle z Serocka i
      zakotwiczyli w innym miejscu.
      Zdanie o braku wyrzeczeń uważam za zupełnie nietrafione, bo budowa domu, w
      którym mieszkam już 8 rok kosztowała mnie wiele (i nie chodzi tylko o
      pieniądze). Na początku również cieszyły mnie wiewiórki i bażanty.
      Mnie chodzi o to, że miasto predystynujące do nazywania się europejskim na
      miarę europejską ma wyłącznie kostkę klinkierową. Ktoś powiedział, że szkoła
      jest OK - w porządku, może tak i jest a do której jest czynna świetlica? Do
      16:00 czy może nawet 17:00. Chciałabym chodzić na aerobik. Ośrodek kultury? No
      tak, ale ostatnie zajęcia mamy o 18:00. Ludzie! O tej porze większość dopiero
      wraca z pracy.
      Urząd - proszę przyjść. Nie mogę, dziecko chore, nie mam go z kim zostawić. Jak
      to? Nikogo w domu nie ma? Nie ma, jestem ogniwem rodziny chyba patologicznej na
      miarę Serocka - wszyscy pracują. Nienormalni jesteśmy czy co?
      Co mi się udało wywalczyć? Od początku naciskałam na dodatkową mszę w kościele.
      Podobno się udało. I mało i dużo.
      Wiecie czego mi będzie brakowało: sznurków do prania na dworze i wiejskich
      jajek z rynku. Tylko dlaczego zajęło mi to tyle latsmile
      A pediatra mojego dziecka powtarzała: wyprowadźcie się stąd, to jest miasto dla
      emerytów, będziecie się tylko męczyć. Trudno nie przyznać jej racji.
      • aneta.kg1 Re: A ja mam dosyć Serocka 20.02.06, 13:11
        Jednak przyznam troche racji,ładne widoki i zadbane ulice to nie wszystko,muszę
        powiedziec uczciwie jak zaczełam sie zastanaiwac nad krótkim swoim stażem jako
        mieszkanki (choć bywam tu czesto juz od 1991 roku i stad mam rodzinę)że mam
        niemiłe doświadczenia z paniami z urzedu miasta i z tą pocztą tez racja...poza
        tym o 17.00 prócz lata jakoś miasto zamiera.
        Nie zastanawiałam sie nad tym bo mało bywam w samym miescie-ot wracam na noc i
        siedze w moim zielonym zakątku.A opowieśc o zdziwionej pani ze nie ma z kim
        zostawic dziecka w domu jest zdumiewająca.....Jak sie zastanowic to nie jedna
        dzielnica naszej stolicy ma tez kulejące urzędy,instytucje-tylko w anonimowej
        Warszawie tego tak nie widac -a tu odrazu włapuje się braki.Pozostaje mi
        nadzieja że za kilka lat ja nie będe tak zdegustowana.
        Pozdrawiam i może jednak u nas zostaniesz...?smile
      • aganiok32 Re: A ja mam dosyć Serocka 20.02.06, 13:29
        Mieszkanka masz jednak sporo racji. Ja również pracuję w Warszawie i niestety ,
        ale sprawy o kórych wspomniałaś załatwiam tu na miejscu.
        Ostatnio napisałam o godzinach otwarcia poczty. Ale jeśli świetlica w szkole
        jest czynna tylko do 16 to faktycznie lekka przesada.
        W Serocku zapomina się o ludziach pracujących W Warszawie. Mam dokładnie takie
        samo odczucie.
        co tu dużo gadać:
        - zakupy codzienne robię w Warszawie,
        - do kina chodzę w Warszawie
        - na fitness chodzę w Warszawie
        - książki i ubrania kupuję w Warszawie
        - do knajpy chodzę w Warszawie
        - do lekarzy specjalistów chodzę w Warszawie
        - z poczty korzystam w Warszawie ( jak coś wysyłam)
        - z psami do weta również chyba zacznę jeździć do Warszawy
        - na język chodzę w Warszawie
        itd..
        wychodzi na to, że Serocka przyjeżdżam jedynie przenocować.
        • ro_bb Re: A ja mam dosyć Serocka 22.02.06, 08:57
          Trudno się nie zgodzić z przedstawionymi argumentami. Pomimo że znajduję się w
          odwrotnej sytuacji -tzn. obydwoje z żoną pracujemy w okolicy i mieszkamy w
          Serocku, to te problemy dotyczą nas tak samo. Do lekarza do Legionowa, do kina
          czy teatru to już wyprawa, zakupy ubrania, butów, itp, - wyprawa do Warszawy,
          kupowaliśmy meble - oczywiście w Warszawie, głupia naprawa pralki - przyjeżdża
          serwisant z Legionowa, zakupy łatwiej nam zrobić raz na dwa tygodnie w markecie
          w Warszawie, a potem tylko uzupełniać drobiazgi na miejscu. Wszystkie te
          wyjazdy są o tyle kłopotliwe, że po pracy trzeba pozbierać dzieci i dopiero
          ruszać na wieczorny podbój stolicy.
          Mam wrażenie, że Serock mimo wszystko zachowuje syndrom miasteczka
          podwarszawskiego i z tego powodu nie zabezpiecza nawet podstawowych potrzeb,
          podobnie zreszą jak o wiele większe Legionowo. Nie znam realiów życia np. w
          Pułtusku, ale wiem, że tam już jest i salon samochodowy, i sklepy meblowe i
          podobne, więc chyba mieszkańcy nie jeżdżą za byle głupstwem do Warszawy.
          Ale z drugiej strony mam ciszę i spokój, własny dach nad głową, nikt mi nie
          stuka nad głową, nie ma problemu że o 22 muszę skończyć imprezę, bliskość
          przyrody, nie anonimi sąsiedzi, którzy się zainteresują, gdy dzieje się coś
          podejrzanego, znajoma pani z okienka czy zza lady. Wiele lat mieszkałem w
          blokach i dlatego wybrałem taki wariant.
          • aganiok32 Re: A ja mam dosyć Serocka 22.02.06, 12:21
            dokładnie Robb...ja również nie chciałabym mieszkać w Warszawie w blokowisku.
            Lubię Serock,ale pewne sprawy trzeba poprawić. A same się raczej nie poprawią.
            Ale ręce opadają kiedy np ostatnio spotkałam jedną panią radną, mówię do niej,
            że chodniki są oblodzone a ona na to "zima jest to są oblodzone" .
            • ro_bb Re: A ja mam dosyć Serocka 22.02.06, 13:09
              Niestety ale obawiam się, że albo się przyzyczaimy i zaakceptujemy, to co jest
              albo się nie przyzwyczaimy... Na zmiany za bardzo nie liczę. Problemy były, są
              i będą - a na stronie Serocka tylko gloryfikowanie osiągnięć i chwalenie
              budżetu - że bardzo racjonalny. A może przydałoby się opracować i przedstawić
              jakieś plany długoterminowe - poza budową mola. Przejaz główną ulicą jest
              makabryczny, jeszcze gorszy wyjazd z ulic poprzecznych - nie dzieje się nic,
              świateł nie można założyć. Wybudowanie obwodnicy częsciowo rozładuje problem -
              ale wtedy nie będzie już żadnych argumentów przemawiających za modernizacją
              ulic w mieście. W sklepach makabra - jeżeli chcę kupić dla dziecka zeszyt w
              trzy linie i słyszę, że może w tym tygodniu przywiozą. Nie ma gdzie kupić
              takich rzeczy jak najzwyklejsze spodnie czy buty dla siebie czy dla dziecka.
              Oczywiście na półkach coś leży, ale mam wrażenie że od dawna i w rozmiarach
              jakie zostały. Tych rzeczy nie uda się zmienić w sposób urzędowy, tylko zależy
              od handlowców. Ale ci z kolei też nie mają motywacji, żeby rozwijać interes bo
              nie mają klientów, którzy jeżdżą na zakupy do Warszawy i koło się zamyka
              • aganiok32 Re: A ja mam dosyć Serocka 22.02.06, 13:49
                właśnie - kółko się zamyka i w Serocku mozna się zaopatrzyć w ciuchy...ale
                używane.
                moim zdaniem nie ma co liczyć na jakiekolwiek zmiany.
                Ja już w to nie wierzę....
      • aga.w71 Re: A ja mam dosyć Serocka 22.02.06, 17:19
        A ja zgadzam sie mieszkanka_serocka.
        Mieszkam w serocku prawie od urodzenia z malymi przerwami .
        Co do szkoly w Serocku to tez do te szkołe konczyłam on i niby
        wyszlam na ludzi ale .... czy tak bogata gmina jak nasza nie powinna
        nauczac angielskiego od 1 klasy ? Kochani czasy sie zmieniły smile
        Swietlica do 16 kolejny problem .
        Ja powaznie mysle o tym aby moje dziecko wozic do szkoly pozostaje
        Legionowo lub warszawa poki co robie rekonesans podobno wtej szkole w l-
        wie jest bardzo fajnie + wysoki poziom tylko ta cena ....

        Moje dziecko jest w przedszkolu kto ma tam dziecko to wie co sie
        dzieje na imprezach przedszkolnych ;-( - koszmar To pzredzkole w momencie
        kiedy zostalo przekazane bylo juz za małe !!!

        a poza tym juz nadaje sie do remontu wink)).

        Absolutnie zgadzam sie Wami w Serocku jest nudno co mamy robic
        wieczorem? Gdzie posłac dziecko ? - moze do osrodka TPD ale wtedy
        musialo by byc z rodziny patologicznej a nie jest czyli musimy mu
        zapewniac atrakcje we wlasnym zakresie

        Wolny czas zima i jesienia spedzamy w Warszawie i bardzo sie ciesze
        ze centrum Targowek jest w miare blisko .

        Latem lubie Serock (jesli w sobote nie musze isc na zakupy )
        pozdrawiam
        a

        • mieszkanka_serocka Re: A ja mam dosyć Serocka 23.02.06, 14:10
          Aga, o jakiej szkole piszesz? Możesz podać jakieś szczegóły?
          • aga.w71 Re: A ja mam dosyć Serocka 24.02.06, 20:24
            W Legionowie sa podobno dwie ja kiedys bylam nawet osobiscie w tej kolo
            targu w Legionowie jest to szkola prywatna , druga to szkola sto ale nie
            wiem gdzie bo oni sie przenosili a ja temat drązylam juz jakis czas
            temu . Kolejna szkoła po ''trasie'' ktora podobno ma bardzo dobre wyniki
            to w-wa Bialołeka ul. Dziatwy 6 szkola STO.
            pozdrawiam
          • awitold Re: A ja mam dosyć Serocka-s 25.02.06, 15:37
            moje dziecko uczęszcza do szkoły w Legionowie, info na priva jesli
            chcesz .... pozdrawiam
            • holly9 Re: A ja mam dosyć Serocka-s 23.03.06, 23:32
              a czy nie pomyslalyscie jak uczenie sie poza domem bedzie meczace dla dzieci-
              angielski naprawde mozna zalatwic poza domem- nawet w serocku, a szkola jest na
              naprawde dobrym poziomie - dostalam sie po niej do jednego z najlepszych LO
              warszawie a przy okazji dziecko bedzie mialo kolegow tu na miejscu a to tez
              jest istotne
              Co do zaopatrzenia sklepow - chyba nie wyobrazacie sobie tu centrum handlowego
              a jeden sklep meblowy, z ciuchami nie zalatwi sprawy - kazdy chce miec wybor
              (ludzie z pultuska tez jezdza do warszawy)
              • keechaczu Re: A ja mam dosyć Serocka-s 25.03.06, 08:57
                a mnie zastanawia jedno czy jednak te minusy o ktorych mowicie nie przeslaniaja
                wam niezaprzeczalnych plusow, gdzie w Warszawie czlowiek np rano bedziemogl
                pobiegac nad Jeziorem bez koniecznosci przebijania sie przez sznur samochodow
                przy wislostradzie i bez koniecznosci wdychania spalin.
                a sprawy kultury??
                Bliższe informacje znajdują się w podstronie KULTURA I SPORT
                Ośrodek Kultury oraz Ośrodek Sportu i Rekreacji
                ul. Pułtuska 47 05-140 Serock
                tel. (0-22) 782-73-50
                fax (0-22) 782-74-99
                prosze tam zadzwonic i wymagac-skoro nawet (nawet bo dla wielu Wieliszew to
                peryferie powiatu)w moim Wieliszewie moglismy zrobic Dyskusyjny Klub Filmowy to
                rowniez wy mieszkancy Serocka możecie sprobowac zorganizowac cos co was interesuje.
                NIe oczekujcie ze ktos za was zrobi kino bo nie pozwoli na to rachunek
                ekonomiczny, szkoly wiejskie, albo z malych miast maja ta przewage, ze rodzice
                moga bardziej aktywnie uczestniczyc w zyciu szkoly.
                Moze zorganizujcie jakies stowarzyszeie wspierania szkoly, Serocka, kultury i
                kreujcie to miasto. Naprawde miasto ma niesamowity potencjal tylko je
                wykorzystac. Jako stowarzyszenie bedzie mogli rowniez startowac w wyborach ...
                Niech rodowici Serocczanie przypomna sobie jak wygladalo "Mydlarzewo" 20 lat
                temu...
                • ro_bb Re: A ja mam dosyć Serocka-s 25.03.06, 11:55
                  Keechaczu, nie zrozum mnie opatrznie. Wieliszew podałem jako pozytwny przykład
                  gminy. Nawet w mniejszej gminie, położonej jakby nie patrzeć z boku głównego
                  szlaku komunikacyjnego, są takie elementy których możemy pozazdrościć,
                  chociażby ta hala, czy strona www.
                  Mnie osobiście nic chyba bardziej nie denerwuje jak wprowadzone zmiany w
                  programie nauczania bez przygotowania zaplecza. W wyniku czego dzieci mają 4
                  godziny w-fu tygodniowo i do dyspozycji jedną salę gimnastyczną na całą szkołę
                  podstawową i gimnazjum - w sumie cirka 25 klas. Dlatego zimą w-f odbywa się na
                  korytarzach na betonowej posadzce albo teoretyczny - w salach lekcyjnych.
                  Dawno, dawno temu... było co prawda 2 godziny w-f, ale były prowadzone w
                  szkołach zajęcia popołudniowe sks, możliwości wyjazdów na baseny, itp. Ja co
                  prawda stanowię element napływowy, ale tam gdzie mieszkałem chodziłem na
                  zajęcia sportowe prowadzone przez miejski ośrodek sportu, były tam różne sekcje
                  i dzieciaki mogły coś sobie dobrać wg upodobań. A teraz się dziwimy, że
                  młodzież stoi na chodnikach i się zachowuje tak a nie inaczej. Z drugiej strony
                  to co mają robić - pójść do kina, teatru, kawiarni, na basen, dżudo, karate???
                  Tylko gdzie, jeżeli nawet 50-tysięczne Legionowo nie jest w stanie zaspokoić
                  takich potrzeb a dla dziecka czy młodzieży wyjazd do Warszawy to już wyprawa.
                  Więc nie mając zajęcia stoją i się wygłupiają, a nudów przychodzą do głowy
                  różne pomysły.
                  • keechaczu Re: A ja mam dosyć Serocka-s 25.03.06, 12:02
                    oczywiscie nie zrozumialem Cie opatrznie ale sam przytoczylem powszechna opinie
                    o Wieliszewie. Co nie oznacza, ze do konca chce sie na nia zgadzac i wraz z
                    grupka osob staram sie robic cokolwiek by to zmienic.
                    Co do WF podobno juz powstaje w Serocku hala sportowa??Mam nadzieje, ze rozwiaze
                    ona przynajmniej czesc problemow w szkolach?
                    • ro_bb Re: A ja mam dosyć Serocka-s 25.03.06, 12:25
                      > Co do WF podobno juz powstaje w Serocku hala sportowa??

                      Doprawdy, bo nic o tym nie słyszałem? Jeżeli można, to poprosiłbym o więcej
                      szczegółów, bo ten problem mnie nuruje jeszcze bardziej od korków i odwlekanej
                      budowy obwodnicy
                    • snuff1 Re: A ja mam dosyć Serocka-s 25.03.06, 19:45
                      Cos jest budowane na tylach Zespołu Szkół Rolniczych. Ale czy to jest hala
                      sportowa - byc moze. Ciekawe tylko czy bedzie dostepna dla ludzi z miasta.
                      • aganiok32 Re: A ja mam dosyć Serocka-s 25.03.06, 20:22
                        tak to hala sportowa, ale chyba na potrzeby szkoły....
                        • cowkiller Re: A ja mam dosyć Serocka-s 25.03.06, 20:53
                          aganiok32 napisała:

                          > tak to hala sportowa, ale chyba na potrzeby szkoły....
                          Będzie dostępna dla mieszkańców Serocka takie było podstawowe założenie,latem
                          zostanie otwarta ,,Remiza,, jako centrum kulturalne.Będzie także całkowicie
                          przebudowany stadion.
                          • keechaczu Re: A ja mam dosyć Serocka-s 27.03.06, 08:36
                            Hale sportowa buduje powiat przy współudziale finansowym miasta i gminy Serock.
                            Mysle, ze będzie to wygladalo podobnie jak w Wieliszewie, w godzinach do 13-14
                            dla potrzeby szkol, a pozniej i w weekendy dla pozostalych - pewnie odplatnie.
    • cowkiller Re: A ja mam dosyć Serocka 25.03.06, 20:42
      Czy wiesz, że ten tak nielubiany Serock ma dopłacać wcale niemałe pieniądze do
      tego aby twoje dziecko rozwijało się w ekstra warunkach w Warszawie.Warszawa już
      wystąpiła na drogę sądową o ogromną dopłatę ,co powiesz rodicom zostawiającym
      dzieci w naszym przedszkolu.Podatków które tu płacisz napewno na to nie starczy.
      Jestem MYDLARZEM , pamiętam co było niedawno, zmieniło się bardzo dużo,a co do
      planów zapewniam was to nie tylko molo.
      • snuff1 Re: A ja mam dosyć Serocka 25.03.06, 22:05

        > a co do
        > planów zapewniam was to nie tylko molo.

        Może coś więcej o tych planach ????
        • cowkiller Re: A ja mam dosyć Serocka 25.03.06, 23:13
          Tor saneczkowy ,stadion-korty,sztuczna trawa na boisku trenigowym ,bieżnia
          ,boiska do sitki i kosza ,wszystko ogólnie dostępne.Odkryty basen z podgżewaną
          wodą.Jest poważna szansa na budowę od przyszłego roku.
          • ewciaka Re: A ja mam dosyć Serocka 27.03.06, 18:36
            cowkiller napisał:

            > Tor saneczkowy , ha ha ha - chyba ze smiechu pęknę!
            czy ktos z was ma dzieciaki z ktorymi chodzi na sanki ?

            bo jedyne miejsce w serocku to kolo poczty , ale tam na koncu
            wedrowki sanecznej jedzie sie prosto na kolmby klinkierowe czy
            betonowe !!!

            jesli juz jest gora ziemni nasypana kolo przedszkola to warto bylo by
            z tego miec jakis uzytek . ale nie obiekt latem i zima jest
            nieuzywany bo dzieciaki z przedszkola tam w trakcje zajec przedszkolnych
            nie mogo wchodzic , a zima obiekt zamkniety .

            Moim zdaniem czasem naprawde to warto pomyslec , a nie budowac od
            poczatku moze wydzielac ten kawalek zima zrobic go ogolno
            dosrepnym ???
            ale nie u nas to tylko sie buduje .... bo to pewnie taniej wink)
            • aganiok32 Re: A ja mam dosyć Serocka 27.03.06, 22:27
              a kiedyś było tak fajnie....
              z Brukowej się super zjeżdżało i z napoleońskiej....szkoda, że postawili tam
              słupy i wyłożyli kostką bo Napoleońska na sanki była najlepsza smile
              Zresztą tamtejsze okolice - jest parę fajnych górek, które zimą możńa by było
              zagospodarować, ale niestety ktoś to podobno kupił sad
    • aga.w71 Re: A ja mam dosyć Serocka 26.03.06, 13:27
      tiaaa.. i to sa plany...... czy nie lepiej bylo by miejszy rozmach ale
      cos teraz
      pytanie kiedy one zostana przedstawione mieszkancom ?
      czy tuz przed zbilzajacymi sie wyborami samorzadowymi

      ja zgadzam sie z moim przedmowca ze nie mamy zbyt wiele do zaproponowania
      dzieciakom a czasy mamy takie ze mysle ze SPORT jest ucieczka czy
      pewnym zabezpieczeniem dzieciakow przed jednym narkotykani oraz
      innymi ....
      a potem to sie dziwimy ze strach wieczorem chodzic po miescie ....
      bo jesli dobrze pamietam ostatnie wybory to obiecana byla hala
      sportowa ....
      • cowkiller Re: A ja mam dosyć Serocka 26.03.06, 21:26
        Fakt nasze władze może nie umieją a może nie wiedzą jak dotrzeć do tych
        najbardziej aktywnych,mamy radnych ,więc pytajmy się o wszystko, żadnej łaski
        nam nie robią ,są od informowania nas ,walka o halę sportową była naprawdę
        POLITYCZNA starosta stracił przez to stołek.W naszej rzeczywistości tylko dobrze
        zorganizowany sport może przegonić narkotyki.Co do rozmachu ,nareszcie poza
        klombikami mają normalne plany.
    • mnisio1 Re: A ja mam dosyć Serocka 25.04.06, 14:12
      Mieszkam w Serocku od urodzenia...już 23 lata big_grin i na chwilę obecną służy mi
      jako sypialnia, jednak czuję się tu jak u siebie (bo jestem u siebie)i to
      uczucie bardzo sobie cenię....ja nie mam dość Serocka.
      • serock_settler Re: A ja mam dosyć Serocka 28.04.06, 13:24
        Przyznam się otwarcie i szczerze, że targają mną uczucia mieszane, kiedy myślę
        o swoim przyszłym życiu w tym mieście. Gwoli wyjaśnienia - na razie 'nie jestem
        z miasta', jakiś czas temu Serock 'rzucił na mnie urok' i stało się kupiliśmy
        działkę z postanowieniem wybudowania tu domku i 'bycia cholernie szczęśliwymi'.
        Teraz czasami nachodzą mnie wątpliwości, może lepiej byłoby jednak w Warszawie?
        Ale 'trudno' stało się i raczej się nie odstanie, bo chałupa już pod dachem.
        Poczytałem sobie to forum (dzisiaj je znalazłem) i mam taką drobną uwagę natury
        ogólnej. Bardzo dobrze, że są w Serocku osoby które chcą na lepsze zmieniać
        trwającą tu rzeczywistość, niedobrze bardzo, że aktywność swą ograniczają tylko
        do tego forum. Może by tak skrzyknąć się tutaj, bo w kupie łatwiej i cieplejwink
        i wspólnie 'walczyć' o wspólne sprawy. Jeśli nie ja to może ty przy okazji
        wpadniesz do urzędu i zostawisz pismo do burmistrza w sprawie, jeśli nie ty to
        ja pójdę do przewodniczącego rady... i tak dalej. Naprawdę sprawy trzeba brać w
        swoje ręce i nie czekać, aż 'urzędasy' się domyślą. Od nich trzeba wymagać, bo
        w końcu za to im płacimy. Nie spodziewam się, że w Serocku stanie centrum
        handlowe (nawet tego nie chcę), że wybudują tu salon samochodowy albo salę
        widowiskową na 100tys. osób, ale 'małomiasteczkowość' też poprawić chyba można.
        Brak pewnych dóbr czy usług wynika na pewno z braku silnego popytu. Na razie
        okolica nie jest chyba zbyt modna do osiedlania się, nie to co np Chotomów i
        m.in. stąd wynika, że dla góra 5-ciorga dzieci świetlicy do 20 otwartej trzymać
        nie chcą.
        • cowkiller Re: A ja mam dosyć Serocka 28.04.06, 22:21
          Cześc jestem rodowitym ,,mydlarzem,,zgadzam się z tobą całkowicie,zamieszkaj u
          nas bez obaw a świeże pomysły napewno się przydadzą,masz już jednego
          współpracownika.
          • koalaa mieszkanko_serocka 19.09.06, 10:13
            co słychać ?? czy nadal chcesz sprzedać dom??? bo znam kogoś, kto może by
            kupił. odezwij się na forum albo napisz koalaa@gazeta.pl
            • mieszkanka_serocka1 już nieaktualne 19.09.06, 12:05
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka