Gość: Paweł
IP: *.acn.waw.pl
05.04.04, 00:26
Gdyby to ode mnie zależało, cały Trakt Królewski od ronda de Gaulle'a aż do
pl. Krasińskich stałby się wielkim deptakiem, całkowicie zamkniętym dla ruchu
kołowego, wszelkich autobusów, samochodów czy taksówek. Ponieważ to jednak
ważna arteria komunikacyjna- wprowadziłbym tramwaj, najlepiej taki, jak w
Strasbourgu- supernowoczesny, cichy, przyjazdny otoczeniu :-). Szyny
tramwajowe wróciłyby na całym odcinku od pl. Unii Lubelskiej, Bagatelą, Al.
Ujazdowskimi, Nowym Światem, Krakowskim Przedmieściem i Miodową aż do Stawek,
gdzie łączyły by się z istniejącą siecią. W wariancie minumum ich trasa
wiodłaby od ronda de Gaulle'a. Gdyby tak jeszcze uczynić całkowicie
zamkniętym dla ruchu deptakiem ul. Długą (dojście do stacji Ratusz),
odbudować Pałac Karasia, narożną kamienicę przy ul. Królewskiej z gloriettą
podobną do tej z Bristolu, a istniejącą zabudowę odnowić- to jestem pewny, że
ten nasz mega deptak mógłby śmiało konkurować np. z wiedeńską
Kaertnerstrasse, a może nawet ją prześcignąć ! Ale znając realia mogę
powiedzieć tylko: ale się rozmarzyłem ...