Dodaj do ulubionych

Te Cholerne "L"

06.08.08, 21:29
Też sie kiedy uczyłam jeździć ale na Bródnie to tych "L" jest jak stonki na
ziemniakach. 6-7 rano ludzie jadą do pracy a tu co "L" 10/godzi. Wyprzedzić
nie ma jak, dalej skrzyżowanie "L" niepewnie czeka jak NIC nie bedzie jechało
co o tej godzinie jest niemożliwe. Nawet jak wyprzedzisz"L" to patrzysz a tu
nowa "L" a przed nią jeszcze dwie!!!!!!! A co. A potem uczą sie parkować na
parkingacg. Bo na placu manewrowym nie można. Patrze czasami z balkonu jak
nieudacznie wciskaja sie pomiedzy sMOCHODY NA PARKINGU NA tOKARZA. jAK
PRZYRYSUJą SAMOCHóD KURSANT ZAMIENIA SIE SZYBCIUTKO Z INSTRUKTOREM I JUż ICH
NIE MA.Koszmar.
Precz z "L"
Obserwuj wątek
    • yattawawa Re: Te Cholerne "L" 07.08.08, 00:28
      jak widzisz taka sytuacje to pstryknij fotke albo przyuwaz
      wlasciciela i powiedz o tym. Pojdzie fama ze ludzie patrza to
      przestana albo jezdzic albo rysowac.
      • pazurek3 Re: Te Cholerne "L" 07.08.08, 08:46
        No, rzeczywiście to jest problem - ja codziennie jadę do i z pracy
        Annopolem. Na tej ulicy nie da się rano nic wyprzedzić, bo ruch jest
        spory, a "L"-ki tam jeżdżą stadami (raz naliczyłam 8
        jednocześnie!!!) i muszę przyznać, że czasem nerwy mi puszczają...
        Ja rozumiem, że oni się uczą i muszą jeździć po ulicach, ale czy nie
        możnaby jakoś tak tego zorganizować, żeby na pierwszych 5 jazdach
        był zakaz jazdy w godzinach szczytu po najbardziej uczęszczanych
        ulicach???
    • allija Re: Te Cholerne "L" 09.08.08, 01:58
      Nie wiecie, ze w Warszawie sa 2 miejsca, w ktorych zdaje sie
      egzaminy? w tym jedno na Bródnie właśnie. Dlatego Brodno i okolice
      kursanci muszą znać na pamięć w zasadzie.
      Macie pecha po prostu.
      • martinaaniolek Re: Te Cholerne "L" 09.08.08, 10:23
        A co po egzaminie? Wyjadą samochodem gdzieś poza Bródno, i co?
        Klapa. Bo nie znają terenu. I sądzę, że w zasadzie nie muszą znać
        tego na pamięć. Owszem poruszanie się po Bródnie przed egzaminem
        pomaga, ale tylko i wyłącznie nie można jeżdzić po jednym terenie.
        Poza tym jazda 30-40km/h jest aż niebezpieczna dla innych
        użytkowników drogi. Nie wiadomo czy taki kursant chce jechać dalej
        czy też zaczyna hamować.
        • allija Re: Te Cholerne "L" 11.08.08, 01:08
          Ale ja to wszystko rozumiem tylko co z tego? praktyka jest taka, że
          L-ki jeżdżą głównie tam gdzie sa egzaminy czyli Bródno albo (chyba)
          Ochota gdzie jest drugie egzaminacyjne miejsce. No i jeśli pan
          instruktor ma gdzies cos do załatwienia.
          Niedawno wzięłam kilka jazd doszkalających po długiej przerwie w
          używaniu samochodu. Ja na Bródno nie jeździłam bo egzamin był mi
          niepotrzebny, ale sie nasłuchałam od istruktora i wiem jak to
          wyglada.
        • f.l.y Re: Te Cholerne "L" 11.08.08, 14:09
          > Poza tym jazda 30-40km/h jest aż niebezpieczna dla innych
          > użytkowników drogi. Nie wiadomo czy taki kursant chce jechać
          dalej
          > czy też zaczyna hamować.

          ---
          jeśli masz prawo jazdy, to wiesz zapewne, że nie ma ustalonej
          minimalnej prędkości z jaką należy się poruszać po drogach

          30-40 km/h nie jest prędkością niebezpieczną dla innych
          użytkowników dróg

          bez znaczenia jest kto jedzie taką prędkością, czy "L", czy starszy
          dziadunio, czy młody leszczu w samochodzie po remoncie silnika - we
          wszystkich przypadkach nie będziesz wiedzieć, czy ten ktoś chce
          jechać dalej czy zaczyna hamować...

          chociaż jeśli chodzi o hamowanie - to zazwyczaj kierowcy używają
          hamulców, a to raczej widać jeśli się wie, do czego służą światła
          stopu

          o wiele bezpieczniejsze jest hamowanie samochodu jadącego 30-40km/h
          niż króla szos, jadącego 90-120 km/h
          wystarczy zastanowić się, za którym z nich zdążysz zahamować a
          którego walniesz?


          czyżbyście zapomnieli, że też tak kiedyś jeździliście?
          /to do tych, co jeżdżą/
          oj, ludzie..ludzie...

          • f.l.y Re: Te Cholerne "L" 11.08.08, 14:11
            niedługo zaczną niektórym przeszkadzać starzy ludzie z laskami
            chcący przejść przez ulicę nieco dłużej, niż sprawny człowiek albo
            matki z wózkami

            już teraz można zauważyć takich kierowców, którzy najchętniej
            przesiedli by się na helikoptery, bo im 'za wolno' się jeździ po
            drogach...
            • yattawawa Re: Te Cholerne "L" 12.08.08, 11:04
              f.l.y napisała:

              > niedługo zaczną niektórym przeszkadzać starzy ludzie z laskami
              > chcący przejść przez ulicę nieco dłużej, niż sprawny człowiek albo
              > matki z wózkami
              no mi przeszkadzaja matki z dzieckiem w wozku albo ludziki ktorzy
              zapieprzaja ulica nadwislanska od boleslawickiej idac pod prad do
              swojego osiedla po nieparzystej stronie nadwislanskiej - obok jest
              chodnik - NIE, oni ida ulica. Pare razy zwrocilem uwage - bez efektu.
              KRETYNI i wsiury na to wychodzi

              > już teraz można zauważyć takich kierowców, którzy najchętniej
              > przesiedli by się na helikoptery, bo im 'za wolno' się jeździ po
              > drogach...
          • yattawawa Re: Te Cholerne "L" 12.08.08, 11:03
            > jeśli masz prawo jazdy, to wiesz zapewne, że nie ma ustalonej
            > minimalnej prędkości z jaką należy się poruszać po drogach
            akurat jest co prawda przy odpowiednim znaku ale jest taka opcja

            > bez znaczenia jest kto jedzie taką prędkością, czy "L", czy
            starszy
            > dziadunio, czy młody leszczu w samochodzie po remoncie silnika -
            we
            > wszystkich przypadkach nie będziesz wiedzieć, czy ten ktoś chce
            > jechać dalej czy zaczyna hamować...
            ma ogromne znaczenie - L czesto jezdza w sposob nieprzewidziany i
            czesto niebezpieczny - juz kilka razy widzialem na skrzyzowaniu
            syrokomli i oginskiego jak L chcialo przejechac przez skrzyzowanie i
            w ostatniej chwili panicznie hamowalo bo nie spojrzalo w prawo
            lub wyjazd na wysockiego i zajezdzanie drogi - w ostatnim tygodniu
            conajmniej 2 razy mogl byc potezny dzwon

            > o wiele bezpieczniejsze jest hamowanie samochodu jadącego 30-
            40km/h
            > niż króla szos, jadącego 90-120 km/h
            > wystarczy zastanowić się, za którym z nich zdążysz zahamować a
            > którego walniesz?
            co za kretynska filozofia? jedziesz za autem ktore jedzie 30-40 to
            sam tez jedziesz 30-40 , jedziesz za autem ktore jedzie 90-120 to
            sam tez tyle jedziesz i doswiadczony kierowca wie jaki dystans
            utrzymac i jak hamowac - a debil sie zawsze znajdzie niezaleznie od
            predkosci
      • torwidek Re: Te Cholerne "L" 27.08.08, 09:41
        są już 3 punkty , otworzono jakisz czas temu 3 punkt na ul Radarowej chyba
    • xenobius Re: Te Cholerne "L" 11.08.08, 13:18
      Ja mieszkam na Bródnie i bardzo sobie chwalę L-ki.
      Ich ogromne zagęszczenie oraz ostrożność z jaką się poruszają
      bardzo znacząco poprawiają bezpieczeństwo w dzielnicy.
      Sam lubię jeździć szybko, ale nie po sąsiadach smile

      Za to strasznie wku#$ją mnie wiertary (patrz ścigacze) bo to
      bezmuzgowi zabójcy. poza tym robią straszny chałas.
      Xen
      • yattawawa Re: Te Cholerne "L" 12.08.08, 11:06
        xenobius napisał:

        > Ja mieszkam na Bródnie i bardzo sobie chwalę L-ki.
        > Ich ogromne zagęszczenie oraz ostrożność z jaką się poruszają
        > bardzo znacząco poprawiają bezpieczeństwo w dzielnicy.
        > Sam lubię jeździć szybko, ale nie po sąsiadach smile
        masochista - znaczaco tez poprawiaja sklad powietrza oraz poziom
        halasu oraz stan lakieru na autach

        > Za to strasznie wku#$ją mnie wiertary (patrz ścigacze) bo to
        > bezmuzgowi zabójcy. poza tym robią straszny chałas.
        > Xen

        tu sie zgadzam ale co jakis czas ktorys robi ostatni kurs - na
        szczescie tylko dla siebie
    • skiela1 Re: Te Cholerne "L" 12.08.08, 14:51
      olinka733 napisała:
      ale na Bródnie to tych "L" jest jak stonki na
      > ziemniakach. 6-7 rano ludzie jadą do pracy a tu co "L"


      A niby kiedy i gdzie maja sie uczyc?

      w nocy na parkingu?
      Troche wyrozumialosci i cierpliwosci zycze.
      • yattawawa Re: Te Cholerne "L" 12.08.08, 16:14
        zapraszam pomieszkac w tych rejonach to zaraz ci sie wyrozumialosc
        skonczy
        • skiela1 Re: Te Cholerne "L" 12.08.08, 17:13

          jestem pod wrazeniem...big_grin

          Ps.zapewniam Cie,L'ki jezdza po calej Warszawie.
          • olinka733 Re: Te Cholerne "L" 12.08.08, 17:48
            "L" mogły by jeździć w godzinach mniej "szczytowych". Niekoniecznie wtedy kiedy
            ludzie jadą i wracają z pracy. "L" nie tylko jeżdżą w całej Warszawie ale i w
            całej Polsce. Ale tu naprawdę jest ich zatrzęsienie.
            • skiela1 Re: Te Cholerne "L" 12.08.08, 18:04
              olinka733 napisała:

              > "L" mogły by jeździć w godzinach mniej "szczytowych".

              Oczywiscie.
              W nocy.
              • yattawawa Re: Te Cholerne "L" 12.08.08, 20:39
                mozesz sie nawet spuscic ze smiechusmile
                a teraz jedz na marszalkowska i policz ile L przejedzie w ciagu 10
                minut a potem idz na dowolna ulice na brodnie i wykonaj te sama
                czynnosc a zrozumiesz o co nam chodzi zabetonowany czlowieku
              • ola Re: Te Cholerne "L" 12.08.08, 20:45

                sama robie teraz prawko i mieszkam na Bródnie
                Od miesiaca cwiczymy w okolicach ul. Nadwislanskiej i instruktor
                pokazuje mi wszysstkie "haki" sluzace egzaminatorom do odsiewu
                podczas egzaminow - skrzyzowania równorzedne, skrzyżowania z fatalna
                widocznościa, lub źle oznakowane, głupio ustawione znaki
                ograniczenia prętkości itd.
                Gdyby nie to, gdybym jeździła gdzie indziej, na pewno bym nie zdała.
                Co z tego ze umiem prowadzić samochód? Wystarczy na skrzyżowaniu
                Rembielińskiej i Bazyliańskiej zająć zły pas ruchu przy zawracaniu
                (bo nie wiesz, że dalej jest "pas rozbiegowy") i juz "dziękujemy"...
                a co do godzin - przecież kursanci to normalni, pracujący i uczacy
                sie ludzie. Jeżdzą wtedy kiedy nie pracują lub nie śpią...
                Maja brać urlop żeby jeżdzić w ciągu dnia??
                • ola Re: Te Cholerne "L" 12.08.08, 20:50

                  i jeszcze apropos tłoku na ul. Annopol.
                  Przyjrzyj sie dobrze czy to na pewno "L"ki a nie jazdy egzaminacyjne.
                  Tez maja L na dachu, ale inne oznaczenie na drzwiach.
                  Annopol to wyjazd na miasto z ośrodka egzaminacyjnego przy
                  Odlewniczej.
                  Oni po prostu nie moga jechać szybciej, to chyba zrozumiałe!
                  Przycisną do 51 km/h i po egzaminie
                • skiela1 Re: Te Cholerne "L" 12.08.08, 21:12
                  ola napisała:
                  > Od miesiaca cwiczymy w okolicach ul. Nadwislanskiej i instruktor
                  > pokazuje mi wszysstkie "haki" sluzace egzaminatorom do odsiewu
                  > podczas egzaminow - skrzyzowania równorzedne, skrzyżowania z fatalna
                  > widocznościa, lub źle oznakowane, głupio ustawione znaki
                  > ograniczenia prętkości itd.

                  No i slusznie.
                  przeciez 'szkola' ma nauczyc jazdy w kazdych warunkach.
                  A to,ze wspoluzytkownikom drog nie pasuje....trudno.
                  • olinka733 Re: Te Cholerne "L" 12.08.08, 21:32
                    Szkoła nie uczy jazdy w każdych warunkach. Szkoła uczy jazdy po Bródnie. A potem
                    problemy "na mieście". Bo kursant nauczył sie jeździć na pamięć i nie radzi
                    sobie na nieznanym terenie.
                    • skiela1 Re: Te Cholerne "L" 12.08.08, 21:39
                      uwzieli sie na was jak nicbig_grinbig_grin
                      • yattawawa Re: Te Cholerne "L" 12.08.08, 22:22
                        podaj jakis kontrargument bo jak na razie nic nie podales
                        Lki kursuja praktycznie wylacznie w poblizu osrodkow egzaminacyjnych
                        a potem taki wyuczony kierowca wjezdza na plac bankowy i nie wie co
                        zrobic
                • yattawawa Re: Te Cholerne "L" 12.08.08, 22:26
                  taa a pokazuje Ci jak sie spieprza po tym jak komus obetrzesz auto??
                  bo ja juz kilku takich na nadwislanskiej widzialem a jednego
                  doswiadczylem

                  > pokazuje mi wszysstkie "haki" sluzace egzaminatorom do odsiewu
                  > podczas egzaminow - skrzyzowania równorzedne, skrzyżowania z
                  fatalna
                  > widocznościa, lub źle oznakowane, głupio ustawione znaki
                  > ograniczenia prętkości itd.
                  ej sory ale instruktor ci pokazuje skrzyzowania rownorzedne? sama
                  ich nie widzisz?? a co bedzie jak sama wyjedziesz na droge??
                  bedziesz dzwonic do niego?
                  a jak bedziesz parkowac swoim nowym autem? patrzac przez prawe ramie
                  czy pacholek tylni slupek? nie krytykuje Ciebie ale system szkolenia
                  ktory jest kretynskiindifferent
                  • telimena30 Re: Te Cholerne "L" 12.08.08, 23:00
                    yattawawa nie przekonasz tyhc kolesi i koleżanek co twierdzą że eLki
                    jeżdża super i mają prawo, otóż baranki wy moje te eleczki potrafią
                    na przykład na na Bolesławickiej za skrzyżowaniem z Poborząńską
                    ćwiczyć manewr zawracania, na przykład dwie na raz, tracisz
                    spokojnie kilka minut by trafić na parking przy Pekinie
                    • skiela1 Re: Te Cholerne "L" 13.08.08, 00:19
                      telimena30 napisała:

                      > yattawawa nie przekonasz tyhc kolesi i koleżanek co twierdzą że eLki
                      > jeżdża super i mają prawo

                      Gdyby jezdzily SUper nie bylyby L'kami:]
    • ewa.mama Re: Te Cholerne "L" 13.08.08, 08:38
      zapomniał wół jak cielęciem był...
      tyle że teraz więcej auto jeździ po Warszawie, w tym po Bródnie, więc jest
      bardziej uciążliwie
      • ola Re: Te Cholerne "L" 13.08.08, 09:00

        ja nie twierdze że to jest super!
        też bym wolała jeżdzić inaczej, gdzie indziej, rozsądniej
        ale co mam zrobić? do końca życia popylać autobusem?

        to nie kursanci, nawet nie szkoły są winne.
        Przecież chyba wszyscy się zgodzimy ze system przyznawania praw
        jazdy w Polsce jest głupi i korupcjogenny. Ale co ja mogę z tym
        zrobić? A kosztuje mnie to tyle pieniędzy, że chyba naturalne jest
        że chcę zdać jak najszybciej.
        Co do parkowania wśród samochodów - już od dawna nie parkuje się na
        egzaminie na placu manewrowym między słupkami. Tylko na mieście "z
        wykorzystanuiem infrastruktury"...

        I hola hola - proszę nie oskarżać mnie że komuś rysuję samochód, bo
        nigdy tego nie zrobiłam!
        • antypisiorek To tylko kwestia czasu...jak każda baba 13.08.08, 09:53
          będziesz miała przycierkę, nie ma opcji. chyba że będziesz na polu
          parkować, albo w stodole smile
        • yattawawa Re: Te Cholerne "L" 13.08.08, 10:52
          Ja ciebie nie oskarzam personalnie - ja oskarzam Lki ogolnie
          za duzo widzialem takich akcji i jedna sam mialem - na szczescie
          dobry czlowiek spisal nr Lki i swiadczyl
          • ola antypisiorku... 13.08.08, 14:07
            faktycznie badania wykazują, ze kobiety częsciej uczestniczą w
            drobnych zdarzeniach drogowych typu otarcia słupków, za to poważne
            wypadki wynikające z brawury, alkoholu i przekroczenia prędkości,
            zakończone ofiarami śmiertelnymi są domeną mężczyzn. To już wole
            baba być...

            • antypisiorek Re: antypisiorku... 14.08.08, 23:43
              poważnie? opierasz się koleżanko na statystykach z przed ładnych
              paru lat, które niczym mantra dla idiotów są powtarzane w mediach,
              otóz odsetek kobiet kierowców rośnie z tempie zatrważającym tym
              samym i zdarzeń, wypadków jest też więcej, i sorry nie ma dla mnie
              znaczenia czy ktoś mi skasuje pół samochodu w czołówce czy pociągnie
              zderzakiem po całym bku na parkingu na przykład
    • szymciolo1 Re: Te Cholerne "L" 13.08.08, 18:58
      Sporo tu słów/wyrazów* padło pod kątem kursantów. Nie ich wina.
      Każdy z nas kiedyś się uczył jeździć.
      Problemem jest ten ośrodek egzaminacyjny. Efektem jest zatrważająca
      ilość nauki jazdy. 5-6 szt. jadących jedna za drugą np. ul.
      Rembielińską. Koronne widowisk mam w sobotę rano, na rondzie przy
      ul. Łabiszyńskiej/TT. Częstotliwość nauk jazdy jest niesamowita, ok.
      jedna na 5-10 sek. A do tego jaka różnorodność! Osobowe, to mało,
      motocykle też. Busy z przyczepami, ciężarowe, autobusy. Szkoda tylko
      że traktorów i furmanek nie ma!
      • olinka733 Re: Te Cholerne "L" 13.08.08, 20:09
        Żeby było jasne; zgadzam sie z przedmówcą. Nikt nie atakuje tutaj kursantów. To
        nie ich wina.
        • kilovolt Re: Te Cholerne "L" 13.08.08, 21:27
          Oczywiście, że to nie wina ani akursantów ani instruktorów.
          Przyczyną jest umiejscowienie tutaj ośrodka egzaminacyjnego i dopóki
          będzie on tu istniał nic się nie zmieni i nie ma o co tu mieć
          pretensji.
          • yattawawa Re: Te Cholerne "L" 14.08.08, 08:33
            tja? chyba to instruktorzy kaza jezdzic kursantom po brodnie?
            a tlumaczenie ze dlatego bo tam sa trasy kursu jest po prostu glupie
            potem kursant wycwiczony w ruchu na brodnie jedzie np na plac
            bankowy i co?? jajco.
            • antypisiorek Re: Te Cholerne "L" 14.08.08, 23:44
              nie jajco tylko dzwon murowany smile)))))
              • coyoti44 Re: Te Cholerne "L" 17.08.08, 22:43
                Jak tak czytam wypowiedzi co niektórych z Was, to mi się normalnie żal robi. "L"
                stanowi zagrożenie w ruchu drogowym jadą 30-40km/h? No chyba sobie żarty
                robicie. Sam widziałem, jak przy ograniczeniu do 30km/h koleś jechał z 80-90 i
                co? ten nie stanowi zagrożenia, bo ma prawo jazdy i umie jeździć? G... prawda.
                Właśnie tacy, co robią prawko i siadają do auta po roku czy więcej przerwy, bądź
                jeżdżą raz w tygodniu stanowią prawdziwe zagrożenie.

                Co do Bródna. Cóż zrobić, w okolicy jest ośrodek egzaminacyjny więc nie dziwne,
                że egzaminy idą przez Bródno. Podobnie z eLkami, na Bródnie miałem naukę jazdy,
                więc to logiczne, że po Bródnie uczyłem się jeździć, a nie po ursynowie. I to
                chyba logiczne, że instruktorzy uczą jazdy wg. przepisów; że jak jest
                ograniczenie do 30 to jadą poniżej 30km/h (inna sprawa, że te wszytkie zakazy są
                przesadzone ;]), jak jest zielona strzałka w prawo, to trzeba się zatrzymać,
                etc, etc. Fakt faktem, są szkółki jazdy, które nie potrafią uczyć przyszłych
                kierowców. Jak widziałem, co niektórzy ludzie jadą elką potrafią zrobić, to się
                dziwię czasem, czemu pierwsze nauki jazdy zaczynają się od jazdy w mieście ;]
                • martinaaniolek Re: Te Cholerne "L" 26.08.08, 00:15
                  Chwileczkę, chwileczkę... chyba sie nie zrozumieliśmy. Nie mowie ze trzymanie
                  sie 30km;h tam gdzie jest ograniczenie jest złe. Ale gdy taka eLka jedzie 30km;h
                  przez skrzyżowanie to jest niebezpieczne dla kierowców jadących za nią (mogą sie
                  nie wyrobić ze zjechaniem z tego skrzyżowania).
                  • ola Re: Te Cholerne "L" 26.08.08, 08:39

                    co w tym niby jest niebezpiecznego? niekomfortowego moze, moze
                    korkotwórczego, ale gdzie tu niebezpieczenstwo??
                    • yattawawa Re: Te Cholerne "L" 26.08.08, 10:50
                      a takiego ze taka L wjezdzajac 30 na skrzyzowanie czasem sobie na
                      nim stanie bo zamiast plynnie skrecic np w lewo to sie musi
                      zatrzymac a ty wjedziesz za nia to jestes w dupiesmile

                      pozatym hamowanie L jest nieprzewidywalne - ostatnio mialem taka
                      sytuacje - jade glowna ulica i prawej mialem ulice ktora L
                      dojezdzalo powoli do skrzyzowania, powoli pewnie wlasnie 30km/h ale
                      jechalo. No i chyba myslalo ze przejedzie. Ale w ostatniej chwili
                      sie zreflektowalo ze jednak nie i stanelo deba. Ludzie z tylu jakos
                      shamowali ale madre toto nie bylo.
                      • ola Re: Te Cholerne "L" 26.08.08, 15:00

                        no wiesz, masz rację
                        nauka jazdy powinna jeździć od pierwszej lekcji sprawnie, szybko,
                        przewidywalnie i płynnie, nie zwarzając na przepisy ruchu drogowego
                        (np. ograniczenia prędkości czy znaki stopu) i innych uczestników
                        ruchu (np. pieszych)
                        A najlepiej żeby fruwała w powietrzu
                        ty na pewno tak fruwałes juz na pierwszej jezdzie

                        A w dupie to jesteś na pewno jeśli wjedziesz w tyłek nauce jazdy
                        która zatrzymała się niespodziewanie przed znakiem stopu a potem
                        tłumaczysz policji: bo on mi z nienacka zachamował!
                        • yattawawa Re: Te Cholerne "L" 26.08.08, 19:38
                          nie bylo znaku stop i pocwicz ortografie bo mi monitor wygina jak
                          wyswietla takie bagole

                          nie twierdze ze to wina kursanta tylko instruktora debila ktory
                          zabiera poczatkujacego na takie skrzyzowania.
                          ale L tworzy kursant i instruktor wiec dostaja oboje
                          • kilovolt Re: Te Cholerne "L" 31.08.08, 13:10
                            A wiesz, że taki numer który opisujesz zrobił mi już kilkarazy
                            normalny samochód a nie jakaś tam elka. Zatem to nie kwestia elki
                            tylko osoby, która siedzi za kierownicą i czasami ludzie którzy mają
                            prawo jazdy są mniej przewidywalni niż kursanci. Taka to jest
                            prawda, faktycznie to elki nie stanowią na Bródnie żadnego
                            zagrożenia i nawet nie są uciążliwe. Tak naprawdę to zagrożenie
                            stanowią ci, którym elki przeszkadzają.
                            • yattawawa Re: Te Cholerne "L" 31.08.08, 17:34
                              tak stary nie sa uciazliwe - to oczywista oczywistosc

                              w hooj sa uciazliwe i tyle

                              a ty odpowiedz merytorycznie a nie sie licytujesz
                              bo ja moge napisac dokladnie to samo co wczesniej czyli ze Lki tak
                              jezdza tylko nic z tego nie wynika
                              a L jezdzi czasem tyle ze nie sposob normalnie przejechac. Rozumiem
                              ze ludzie nie umieja od razu jezdzic, ale na boga - niech pocwicza
                              sprawne ruszanie na placu a nie na skrzyzowaniu
                              • pazurek3 Re: Te Cholerne "L" 01.09.08, 10:07
                                No właśnie, tu chyba tkwi sedno problemu: eLka na kilku pierwszych
                                jazdach wyciągana w godzinach szczytu "na miasto". Myślę, że wszyscy
                                rozumieją, że każdy kiedyś musi się nauczyć i to jeżdżąc po mieście.
                                Ale rzucanie na głęboką wodę nie zawsze jest dobrym pomysłem!
                                Istruktorzy powinni brać pod uwagę umiejętności kursanta zanim
                                zderzą go z największym natężeniem ruchu. A te umiejętności można
                                nabyć na placu (ruszanie!!!) oraz na mniejszych ulicach w czasie
                                mniejszego natężenie ruchu (skręcanie, zmiana biegów). Myślę, że
                                wszystkim by było łatwiej, bo kursant na początku swojej nauki nie
                                byłby tak zestresowany (wystarczy zobaczyć jak niektórzy z nich
                                kurczowo trzymają się kierownicy!!!), a okoliczni mieszkańcy nie
                                klęli by tak na eLki.
                                • olajosz Re: Te Cholerne "L" 01.09.08, 14:27
                                  Myślę,że nikomu nie chodzi tu o pojedynczy samochód z "L" na dachu
                                  ale o te stada które w godzinach największego ruchu obierają sobie
                                  kurs w to samo ,najbardziej newralgiczne na Bródnie miejsce a
                                  mianowicie ,wyjazd z Łabiszyńskiej na Trasę.W ubiegłym tygodniu
                                  trafiliśmy na 11 eLek; 7 w kierunku na północ,3 stojące już na
                                  trasie i 4 z kierunku północnego.Były to różne szkoły, z
                                  Wołomina,Zielonki,Legionowa i z Warszawy oczywiście.Horror.Trochę
                                  potrwało zaczym to się rozładowało bo wydawało się,że dla niektórych
                                  kursantów była to właśnie pierwsza jazda.
                                  • keetka Re: Te Cholerne "L" 22.09.08, 19:24
                                    Codziennie przejezdzam przez rondo łabiszynka-Torunska. W zeszlym tygodniu naliczylam na rondzie 16 eLek... Jechalam w strone Kondratowicza od strony Kopijnikow. Dwie zmiany swiatel. Nie lubie sie spieszyc, ale kurcze... tak jest bardzo czesto - przejedzie 1 eLka, a reszta dalej czeka na kolejne zielone swiatlo.
                                    Cos takiego powoduje, ze masa wkurzonych kierowcow zaczyna szalec na drodze i mysle, ze wlasnie takie nieobliczalne zachowanie niecierpliwych kierowcow powoduje najwieksze niebezpieczenstwo (nagla zmiana pasa, wciskanie sie, zeby za wszelka cene ominac eLke itp).

                                    Druga sprawa - tlumaczenie sie, ze jeden z osrodkow jest na Annopolu i dlatego trzeba jezdzic trasami egzaminacyjnym. Kto powiedzial, ze trzeba uczyc na pamiec?! Moj instruktor z premedytacja unikal Brodna, jednak wiekszosc instruktorow odwala swoja robote jezdzac po trasach egzaminacyjnych - kolejny odfajkowany kursant, ktory potrafi potem jezdzic tylko po Brodnie, a wycieczka do centrum powoduje, ze zaczyna sie gubic w gąszczu znakow, pasow itd.
                                    • kilovolt Re: Te Cholerne "L" 22.09.08, 23:57
                                      Skoro ośrodek egzaminacyjny znajduje się na Annopolu to chyba jasne
                                      jest, że w tej okolicy często trafimy na eLkę z tegoż ośrodka. I to
                                      takie eLki najczęściej spotykamy na tym rondzie. Przecież gdzieś te
                                      jazdy egzaminacyjne muszą się odbywać, ale w końcu osoby które
                                      właśnie zdają egzamin umieją już raczej jeździć, zatem nie powinny
                                      być dla nas zbytnio uciążliwe.
                                      • pazurek3 Re: Te Cholerne "L" 23.09.08, 10:15
                                        A, tu akurat się mylisz. Samochody egzaminacyjne są srebrne i
                                        oznakowane w dość szczególny sposób, tak, że łatwo je odróżnić od
                                        innych eLek. I na pewno to nie tylko one kręcą się po Bródnie. Tych
                                        pozostałych jest o wiele więcej i to te pozostałe sprawiają nam
                                        najwięcej kłopotu. Bo człowiek przystępujący do egzaminu wyjeździł
                                        już co najmnie 30 godzin i poza małymi wyjątkami odpornych na wiedzę
                                        lub zjedzonych przez stres porusza się po ulicy w miarę sprawnie! A
                                        kursant na trzeciej jeździe wywlekany przez instruktora w godzinach
                                        szczytu na najbardziej ruchliwe ulice w 95% jest zawalidrogą!
                                        • stg44 Re: Te Cholerne "L" 27.02.09, 22:46
                                          jak tak zytam co poniekótr wypociny to żal mi "cos" ściska....
                                          otóż przetoczę co mnie codziennie spotyka - rano , ul.budowlana - po
                                          kilka L jadą jedna za drugą , skręcić w lewo w odrowąża to cud ...
                                          snują się te "karawany" z pierdołami w GODZINACH PORANNEGO
                                          SZCZYTU !!!!!!!!!! 8-9h ale najgorsze są powroty- człek zmęczony a
                                          na rondzie żaba po 3 -4 L z pzrerwami że samochó by sie zmieścił!!!!
                                          sprawdzie !!!!!!! i manewr sketu w prawo z odrowąża w budowlaną -
                                          horror !!!!!! il;e razy na pomarańczy/czerwonym zjeźdzałem bo L
                                          jedzie z 20km/h i to znów karawana .....

                                          teraz trąbię ile wlezie - w dizeń w dzień to samo! niech jeźdzą w
                                          dzodz. 11-16

                                          ps ktoąś napisał ze jeźdzą zgodnei z przepisami - gów..
                                          prawda ,przepis mówi że za wolną i utrudniajacą jazdę grozi
                                          mandat...
                                          • mamawaw Re: Te Cholerne "L" 28.02.09, 13:16
                                            jak tak czytam Cie Drogi przedmówco to aż ciarki przechodzą!
                                            mam nadzieje ze lepiej jeździsz niż piszesz!

                                            poza tym gdzieś "te pierdoły" muszą nauczyć się jeździć.

                                            zastanawia mnie jedno jakim Ty byleś kierowca na początku ?!
                                            ale wiesz co nie odpowiadaj!
                                            wolę nie wiedzieć!
                                            życzę więcej cierpliwoścismile
                                            • zulka01 Re: Te Cholerne "L" 28.02.09, 19:50
                                              mamawaw napisała:


                                              >
                                              > poza tym gdzieś "te pierdoły" muszą nauczyć się jeździć.
                                              >
                                              Że gdzieś muszą to oczywiste,ale dlaczego cały powiat
                                              legionowski,wołomiński,wyszkowski,otwocki i wiele innych musi jeździć akurat po
                                              Bródnie ?.Jak można było dopuścić do takiej sytuacji w dzielnicy w której od lat
                                              nie przybyła żadna nowa ulica, a za to przybyło tysiące nowych mieszkańców (plus
                                              mieszkańcy Białołęki).Wyjeżdżam do pracy parę minut po 6 rano i już spotykam
                                              parę "L",które uczą się parkować i tarasują pół jezdni.Rzecz jasna,że klnę na
                                              czym świat stoi,bo nie jadę na majówkę tylko usiłuję zdążyć do pracy.
                                              Poza tym efekt tej nauki jest niewielki, większość z tych "naukowców" uczy się
                                              na pamięć,np.gdzie ma pierwszeństwo,a gdzie nie.Klepią te same trasy
                                              miesiącami,a po wyjechaniu poza Bródno po prostu głupieją.
                                              Ja prawo jazdy zrobiłam baaardzo dawno temu (już minęło 35 lat) i przyznam,że
                                              wówczas metody nauczania były znacznie lepsze.Chodziłam do ośrodka na
                                              Miedzianej,ale jeździłam praktycznie po całej Warszawie.Dlatego,kiedy przyszło
                                              mi zdawać egzamin na Namysłowskiej nie byłam w szoku mimo,że miałam zaledwie 16 lat.
                                              Uczciwie stwierdzam,że nie potrafię wykazać cierpliwości parę minut po szóstej rano.
                                              • stg44 Re: Te Cholerne "L" 01.03.09, 09:29
                                                odp.do mamawaw
                                                Proszę o myślenie w czasie czytania - gdzie maja jeździć - pytasz.
                                                Po całej warszawie! a nie po głównych drogach bródna -
                                                wincentego,odrowąża,budowlaną,kondratowicza i w godzinach porannych
                                                szczytów i wieczornych!
                                                odnośnie mnie - dawno zdawałem na pj. i jeszcze na bemowie ale
                                                jeździć uczyłem sie wszędzie i z tego co pamiętam to właśnie w
                                                godzinach po lekcyjnych....
                                                Zapewne albo jesteś instruktorem/ką lub nie jeździsz do pracy
                                                samochodem w tych godzinach.
                                                W zimię było ich "L" miej ale teraz to się zacznie!!!!

                                                pzdr.
                                                • kofana Re: Te Cholerne "L" 02.03.09, 10:57
                                                  Ale dopóki ośrodek egzaminacyjny będzie na Odlewniczej zarówno instruktorzy jak
                                                  i kursanci będą chcieli ćwiczyć wyłącznie na Bródnie - żeby się najlepiej
                                                  przygotować do EGZAMINU nie do późniejszej jazdy po całym mieście (do której 30h
                                                  przejeżdżone po całej Warszawie przygotowuje tak samo jak te 30h przejeżdżone po
                                                  Bródnie).
                                                  • stg44 Re: Te Cholerne "L" 02.03.09, 18:01
                                                    tylko krew zalewa dlaczego muszą jeździć w godzinach szczytu po
                                                    głównych ulicach?
                                                    1.spowalniają ruch jeżdżąc 30-40km/h
                                                    2.tworzą chore sytuacje na rondzie żaba gdzie zostawiają duże luki
                                                    między samochodami itp..
                                                    3.jeżdżą karawanami nawet po trzy samochody.

                                                    jednym słowem WON!!! w godzinach szczytu
                                                  • mamawaw Re: Te Cholerne "L" 03.03.09, 08:16
                                                    stg44 napisał:

                                                    > jednym słowem WON!!! w godzinach szczytu


                                                    ale "pojechałeś"!!!
                                                  • lolaaudiola Re: Te Cholerne "L" 03.03.09, 08:22
                                                    i miał rację. ja też mam dosyć elek na bródnie w godzinach szczytu.
                                                    niech jeżdżą po całej warszawie a nie tylko po bródnie. koszmar
                                                    jakiś....
                                                  • f.l.y Re: Te Cholerne "L" 03.03.09, 12:43
                                                    zapomniały woły, jak cielętami były...?


                                                    ludzie, którzy się uczą na L-kach to i uczniowie i ludzie pracy,
                                                    nie zawsze mogą dobrać sobie takie godziny nauki, żeby całemu
                                                    społeczeństwu pasowało..

                                                    wyście naprawdę pozapominali jak wolno jeździliście na L-kach?

                                                    Panią po pięćdziesiątce uprzejmie upomnę, że 35 lat temu nie było
                                                    tylu samochodów na ulicach, szczególnie w godzinach szczytu..
                                                  • ola Re: Te Cholerne "L" 03.03.09, 12:52

                                                    prawnicy uczą się na kazusach, studenci medycyny na zywych
                                                    pacjentach, kursanci na trasach egzaminacyjnych...

                                                    jest to dla mnie absolutnie naturalne, nawet kiedy przede mną na
                                                    światłach stoi 6 takich "L"

                                                    a jak ktoś ma kurs na Bródnie to jakąś aberacja jest wyjezdzanie na
                                                    Zoliborz, zeby potem znów na Bródno wracać po następnego kursanta.
                                                  • lolaaudiola Re: Te Cholerne "L" 03.03.09, 14:53
                                                    no to wyobraź sobie że nie jest bezsensowne wyjeżdżanie do innej
                                                    dzielnicy. jak robiłam prawko to jeździłam m.in. na Żoliborz i
                                                    przynajmniej wiem że nie należy jechać na pałę tylko patrzeć na
                                                    znaki. ale niektórzy o tym zapominają, szcególnie ci co
                                                    tylko "śmigają" po bródnie.a już krew mnie zalewa jak jeżdżą w
                                                    godzinach szczytu i nieważne czy wyjdę wcześniej czy później a i tak
                                                    muszę później "gnać" i kombinować żeby nadrobić stracony czas. niech
                                                    jeżdżą np. w godz.9.30-15 i 18-do bólu. chyba można jakoś sobie
                                                    dopasować godziny...
                                                  • ded.e Re: Te Cholerne "L" 03.03.09, 15:52
                                                    Każdy robił to samo, trzeba tak na to spojrzeć. Ja uczyłam się wstrzymując ruch elką tongue_out teraz inni wstrzymują mnie
                                                  • skiela1 Re: Te Cholerne "L" 03.03.09, 17:05
                                                    "niech
                                                    jeżdżą np. w godz.9.30-15 i 18-do bólu. chyba można jakoś sobie
                                                    dopasować godziny... "

                                                    tiaaa
                                                    a najlepiej po polnocy i nie dluzej niz do 7 rano.
                                                  • lolaaudiola Re: Te Cholerne "L" 03.03.09, 17:07
                                                    a żebyś wiedział.... NIedługo moje dziecko bedzie robiło prawko i
                                                    tak dopasujemy godziny żeby było to np. po 18 albo będzie jeździć w
                                                    wakacje...
                                                  • stg44 na "L"itość Boską... 03.03.09, 20:04
                                                    Kiedyś..... było więcej ośrodków egz. , mniej samochodów itd... ale
                                                    zostawmy co było kiedyś , teraz mamy teraz i to co się dzieje to
                                                    jest koszmar!!! jak stado baranów jeżdżą po bródnie by tylko zdać
                                                    egzamin z pamięci - ulice ,skrzyżowania,znaki itd,itp....
                                                    to jest ta reforma???? kpina i tyle.
                                                    to głównie wina instruktorów - i tyle i niech nikt nie pisze że
                                                    studia/nauka trwa do godz.17/18-codziennie.
                                                    a i jeszcze jedna sprawa - wina instruktora - kolejna- ciekawe że
                                                    stojąc w korku - kursant naprawdę wiele się nauczy smile
                                                  • mamawaw Re: na "L"itość Boską... 03.03.09, 21:52
                                                    może petycja do WORD-u pomoże?wink
                                                  • paulina.ryska Re: na "L"itość Boską... 04.03.09, 14:32
                                                    stg44 napisał:

                                                    > Kiedyś..... było więcej ośrodków egz. , mniej samochodów itd...
                                                    ale
                                                    > zostawmy co było kiedyś , teraz mamy teraz i to co się dzieje to
                                                    > jest koszmar!!! jak stado baranów jeżdżą po bródnie by tylko zdać
                                                    > egzamin z pamięci - ulice ,skrzyżowania,znaki itd,itp....
                                                    > to jest ta reforma???? kpina i tyle.
                                                    > to głównie wina instruktorów - i tyle i niech nikt nie pisze że
                                                    > studia/nauka trwa do godz.17/18-codziennie.
                                                    > a i jeszcze jedna sprawa - wina instruktora - kolejna- ciekawe że
                                                    > stojąc w korku - kursant naprawdę wiele się nauczy smile
                                                    albo jeżdżąc z prędkością 30km/hsmile Nie wiem czego oni sie nauczą tak
                                                    jeżdżąc????ALbo stojąc tak przy skrzyzowaniu, ze nic nie widzą, czy
                                                    cos jedzie z prawej czy nie. Nie wiem czemu instruktorzy nie
                                                    powiedza, aby dojechali na tyle daleko aby sam uczący mogl widzec
                                                    czy prawa wolna czy tez nie. Zresztą duzo by pisac, nauką tego w
                                                    wielu przypadkach nie mozna nazwać, a ulice zawalone...
                                                  • f.l.y Re: Te Cholerne "L" 05.03.09, 14:23
                                                    lolaaudiola napisała:

                                                    > no to wyobraź sobie że nie jest bezsensowne wyjeżdżanie do innej
                                                    > dzielnicy. jak robiłam prawko to jeździłam m.in. na Żoliborz i
                                                    > przynajmniej wiem że nie należy jechać na pałę tylko patrzeć na
                                                    > znaki. ale niektórzy o tym zapominają, szcególnie ci co
                                                    > tylko "śmigają" po bródnie
                                                    ===

                                                    uśmiałam się sowicie big_grin - to jazda na inną dzielnicę uczy patrzenia
                                                    na znaki? cienki argument...


                                                    > jeżdżą np. w godz.9.30-15 i 18-do bólu. chyba można jakoś sobie
                                                    > dopasować godziny...

                                                    ====
                                                    no właśnie sobie dopasowali godziny i jeżdżą w tych, w których
                                                    mogą - nie zawsze dogodnych dla L-kowych krzykaczy...


                                                    instruktorzy to też ludzie, mają domy i rodziny i nie dziwię się,
                                                    że pracują w podobnych, jak my, godzinach - może tak zacząć od
                                                    zmian godzin pracy urzędników? bo urzędy są czynne w godzinach
                                                    naszej pracy?

                                                    jest jak jest i po co się wytrząsać tutaj na te L-ki?
                                                  • telimena30 Re: Te Cholerne "L" 05.03.09, 14:49
                                                    ano po to że spróbuj w popołudniowym szczycie dostać się na Żabę i z
                                                    niej w Odrowąża, nie ma opcji ostatnimi czasy, jako obowiązkowy
                                                    element egzaminu jest zaliczenie ronda i te barany ciągną stadem od
                                                    Odrowąża po to żeby zrobić nawrotkę z powrotem, tylko tym samym
                                                    pojazdy jadące od Starzyńskiego na rondo nie wjadą bo blokują je
                                                    eLki własnie...
                                                  • stg44 Re: Te Cholerne "L" 05.03.09, 18:16
                                                    i jak tu się nie zgodzić....
                                                    wracając na bródno ulicą starzyńskiego dojeźdżam do ronda żaba lewym
                                                    pasem i oczywiście eLki w karawanie robią zawrotki z odrowąża ,
                                                    dotego dochodzą tory na które nie powinno się wjeżdżać jeżeli stoi
                                                    tramwaj ale jak go nie ma to oczywiscie eLeczki nie podjadą no i
                                                    wszyscy stoją po wiaduktem...
                                                    co tu pisać .... koszmar
                                                    potem skręt w budowalaną - wystarczą 3/4 eLki za którymi się stoi i
                                                    gwarancja ze sie na tym cyklu nie przejedzie... jakby ruszali z
                                                    drugiego biegu...
                                                    i co najciekawsze większość to kursantki!!!!
                                                  • antybandzior Re: Te Cholerne "L" 05.03.09, 22:38
                                                    cóż...święte słowa...a kursantki, jak to kursantki...kobiety na
                                                    traktory smile z tego nic dobrego nie będzie już nie jest
                                                  • magma77 Re: Te Cholerne "L" 05.03.09, 23:37
                                                    No, no...Panowie ! Tylko bez takich.!
                                                    Ja ostatnio musiałam jechać za kursanTEM i szlag mnie trafiał, bo nic nie mogłam
                                                    zrobić, podobnie jak kilka samochodów za mną. Ale bądźcie obiektywni. Coraz
                                                    więcej spotyka się na drodze pań, które jeżdżą mądrze. A wśród kobiet tyle samo
                                                    jest kierowców świetnych, średnich i beeeeeeeeeznadziejnych, co wśród mężczyzn.
                                                    Umiejętności i predyspozycje do prowadzenia pojazdów nie zależą od płci, wiec
                                                    bez takich seksistowskich tekstów, proszę smile
                                                    Ale ja nie o tym chciałam...
                                                    "L"ki podnoszą mi ciśnienie, jak większości "starych" kierowców. Ale wiem, że ci
                                                    ludzie muszą się gdzieś nauczyć jeździć (tylko dlaczego, do cholery, na mojej
                                                    drodze do pracy o 6.55?) Ale wiem, że nic tu nie zmienimy, możemy sobie tylko
                                                    ponarzekać. Sięgam więc do moich niezmierzonych pokładów cierpliwości (pedagog z
                                                    wykształcenia) i z pobłażliwym, pełnym zrozumienia i życzliwości
                                                    uśmiechem,WYPRZEDZAM, gdzie tylko się da smile.
                                                  • tjbazuka Re: Te Cholerne "L" 06.03.09, 22:37
                                                    >sorry nie ma dla mnie
                                                    >znaczenia czy ktoś mi skasuje pół samochodu w czołówce czy
                                                    >pociągnie zderzakiem po całym bku na parkingu na przykład

                                                    oj zapewniam Cie ze ma znaczenie. Predzej wyjdziesz zywy z
                                                    dachowania niz z czołówki.
                                                  • szymciolo1 Re: Te Cholerne "L" 07.03.09, 17:16
                                                    pociągnięcie zderzakiem nie kończy się dachowaniem, zazwyczaj
                                                  • lolaaudiola do FLY 07.03.09, 07:31
                                                    trochę chyba koleżanka nie doczytała postów od początku. o inną
                                                    kwestię mi chodziło... ale do tego trzeba trochę inteligencji. miłej
                                                    soboty...z Lkami na ulicach wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka