Gość: Sylwek IP: *.acn.waw.pl 19.04.04, 23:09 Nareszcie! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
anmanika Re: BRAWO !!! 20.04.04, 10:53 W notatce jest niescislosc. Buda przyjezdza na pl. Zamkowy w piatek wieczorem i opuszcza ja w niedziele. Straz miejska interweniowala w sobote, nic to nie dalo. Buda stala jak w poprzednie weekendy do niedzieli wieczor. No coz, zobaczymy w piatek czy sie ponownie pojawi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cvbncv Za to teraz ma być eksponowana tratwa IP: *.crowley.pl 20.04.04, 11:38 Czy nie ma innych placów w Śródmieściu? Czy Plac Zamkowy to plac jarmarczny, gdzie każdy może się pchać ze swoimi eksponatami? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Peppers Zaluje IP: *.acn.pl 20.04.04, 15:18 Zaluje tego co sie stalo. Oznacza to ni mniej nie wiecej tylko tyle, ze bezdusznosc urzednikow i pseudowalka o kulture niektorcyh cynikow doprowadzila do pozbawienia mozliwosci byc moze jedynego zarobku biednego czlowieka. I to w kraju gdzie bezrobocie siega 30%. Ten czloweik mimo biedy staral sie zyc uczciwie, zarabiac w jakis normalny spopsb zamiast krasc. I co? I komus sie to nie podobalo, bo szpecilo mu widok z okna. Wstyd mi za to, ze jestem czlowiekiem jesli wlasnie taka jest wiekszosc ludzi. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tyurtu Re: Zaluje? Udostępnij mu swoją klatkę schodową! IP: *.crowley.pl 20.04.04, 16:13 Odpowiedz Link Zgłoś
vampi_r Re: Zaluje 20.04.04, 17:35 Gość portalu: Peppers napisał(a): > Zaluje tego co sie stalo. Oznacza to ni mniej nie wiecej tylko tyle, ze > bezdusznosc urzednikow i pseudowalka o kulture niektorcyh cynikow doprowadzila > do pozbawienia mozliwosci byc moze jedynego zarobku biednego czlowieka. I to w > kraju gdzie bezrobocie siega 30%. Ten czloweik mimo biedy staral sie zyc > uczciwie, zarabiac w jakis normalny spopsb zamiast krasc. I co? I komus sie to > nie podobalo, bo szpecilo mu widok z okna. Wstyd mi za to, ze jestem > czlowiekiem jesli wlasnie taka jest wiekszosc ludzi. > > Pozdrawiam! hahahahaha To wiesz co? Ja np. jestem bezrobotny, śpię w kanałach. I wymyśliłem prosty sposób na zarobkowanie. Postawię obskurną budę pod Marrioittem i będę sprzedawał szaszłyki z kanalarskich szczurów. I niech nikt nie waży się mnie ruszyć i pozbawiać miejsca pracy !!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
vampi_r Re: Buda z Pl. Zamkowego. 20.04.04, 17:46 Jak już tu ktoś pisał - włąściciel budy stawia ją na weekend, bo i ludzi więcej i zarobek większy. A nie opłaca mu się kupować kwitki parkingowe w normalny dzień. A ci się cieszą, że poradzili sobie z "restauratorem". O rany - niemal święto wśród władz ratusza. Taki sukces !!!!! Zapewne Kaczor sypnie premiami. hahahahaha To zdziwią się w piątek. I to miasto ma ambicje metropolii europejskiej - chce zabudować Pl. Defilad, ściągnąc inwestorów, turystów, bizness itp. a nie potrafi se poradzić z jedną budą fast food. Bo luki w prawie.... Ludzie !!! a czy ktoś próbował w SANEPiDzie? Czy prawo polskie pozwala na sprzedaż żywności z takiej budy, gdzie nie ma bieżącej wody i kanalizacji? Gdzie czystość pozostawia wiele do zyczenia? Zapewniam że sa odpowidnie przepisy i środki. Tylko jakoś ani straży miejskiej, ani szanownym władzom nie chce się pomyśleć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Automobilista Re: Buda z Pl. Zamkowego. IP: 62.233.175.* 21.04.04, 08:03 > Ludzie !!! a czy ktoś próbował w SANEPiDzie? > Czy prawo polskie pozwala na sprzedaż żywności z takiej budy, gdzie nie ma > bieżącej wody i kanalizacji? Gdzie czystość pozostawia wiele do zyczenia? > Zapewniam że sa odpowidnie przepisy i środki. Tylko jakoś ani straży > miejskiej, ani szanownym władzom nie chce się pomyśleć. Przesadzasz. Od jedzenia kupionego w takich przybytkach nik jeszcze poważnie nie ucierpiał. A my bezkrytycznie naśladujemy UE i chcemy mieć wszystko sterylne, wyjałowione, wypalone, zdezynfekowane. A co najlepiej roziwja się w stertylnych krajach UE? Otóż rozwija się tam alergia, która stała się prawdziwą plaga tych krajów. Organizmy nie wchodza w kontakt z bakteriami, nie rozwijają przeciwciał i potem taki obywatel sterylnego kraju dostaje cięzkiego uczulenia przy kontakcie z byle pyłkiem, bakterią czy substancją. Czy zatem warto przesadzać ze sterylnością? Nie dajmy się zwariować! Odpowiedz Link Zgłoś
vampi_r Re: Buda z Pl. Zamkowego. 21.04.04, 11:42 Gość portalu: Automobilista napisał(a): > > Przesadzasz. Od jedzenia kupionego w takich przybytkach nik jeszcze poważnie > nie ucierpiał. A my bezkrytycznie naśladujemy UE i chcemy mieć wszystko > sterylne, wyjałowione, wypalone, zdezynfekowane. Przepraszam bardzo. Z tego co wiem, to np. kioskarze nie mogą sprzedawać żywności innej, niz fabrycznie, szczelnie zapakowanej. Stąd mozesz razem z gazetą kupic jedynie Snickersa lub jakiegoś Twiksa. Kioskarz nie ma prawa sprzedawania kanapek, a tym bardziej robienia ich na miejscu. Zabraniają mu przepisy Sanepidu. Czemu więc robić żarcie może człowiek w budzie bez wody i kanalizacji. I nie chodzi mi tu o twoje subiektywne odczucia, bo ty możesz jeść sobie hot- doga nawet zrobionego przez HIV-owca lub Żółtaczkowca, mnie to nie rusza. Ale chodzi mi o stosowanie prawa w Polsce. > > A co najlepiej roziwja się w stertylnych krajach UE? Otóż rozwija się tam > alergia, która stała się prawdziwą plaga tych krajów. Organizmy nie wchodza w > kontakt z bakteriami, nie rozwijają przeciwciał i potem taki obywatel > sterylnego kraju dostaje cięzkiego uczulenia przy kontakcie z byle pyłkiem, > bakterią czy substancją. Chyba nieco przesadzasz. Niedawno czytałem jakiś raport na temat ilości nosicieli wirusa zapalenia wątroby typu C (lub cos takiego) w Polsce. Statystyki są przerażające. Mówienie, że od jedzenia z bud, które nie spaełniaja podstawowych norm higieny, nikt nie ucierpiał, to czysta demagogia. A nie wspomne już o estetyce obskurnych bud stawianych w reprezentacyjnych miejscach. Tobie może wiocha nie przeszkadza. A mnie jednak tak. I jeśliby ta buda sprzedawała nadal w warunkach urągajacych higienie, ale była estetyczna i stała w mniej reprezentacyjnym miejscu, nie protestowałbym - ja tam żarcia nie kupię, a że innym to smakuje i nie boją się bakterii, to życze im smacznego. No może jedynie mogę miec szmery, że potem biedna służba zdrowia musi wydawać na nich to, co ja wpłacam do NFZ, a nie korzystam. > > Czy zatem warto przesadzać ze sterylnością? Nie dajmy się zwariować! Posłuchaj, kto tu mówi o sterylności? Ja podnoszę jedynie kwestie podstawowych zasad higieny. Do sterylności to jeszcze daleko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sylwek Peppers... IP: *.acn.waw.pl 20.04.04, 17:57 Umowmy sie na pewnien poziom! Tenze czlowiek moze wykonywac dalej swoja prace, ale niech wystroj architektoniczny miejsca w ktorym bedzie sprzedawal szybkie zarcie bedzie bardziej dostosowany do jego malo reprezentacyjnej budy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zbigniew Re: Obskurna buda nie szpeci już placu Zamkowego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.04, 23:44 Cały problem polega na tym,że władze Warszawy nie mogą wskazać przepisu, który jest łamany przez ustawienie przyczepy na perkingu.Bo takiego przepisu nie ma.Tak jak można ustawić reklamę na pojeżdzie i nie pytać o zgodę na to Z.D.M. tak też można prowadzić sprzedaż z pojazdu nie pytając o zgodę zarządcy terenu czyli Zarządu Dróg Miejskich.W każdym z tych przypadków następuje zajęcie pasa drogi na cele związane z komunikacją.Jeśli zaś nie, to należy karać każdy pojazd, który choć na chwilę zatrzyma się, a są na nim np.jakieś napisy firmowe.Powinno to być bowiem uznane za zajęcie drogi na cele związane z reklama a nie z komunikacją.Pozdrawiam autora tego artykułu.Zbyszek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Automobilista Re: Obskurna buda nie szpeci już placu Zamkowego IP: 62.233.175.* 21.04.04, 07:56 I z czego tu się cieszyć? Teoretycznie jest super. Buda szpeciła wygląd Pl.Zamkowego, budy nie ma (pewnie i tak wróci, ale to już inna kwestia), jest ładniej. Ale jest też druga strona medalu. Otóż na starówce mozliwość zakupu w miarę taniego jedzenia jest nader niewielka. Oprócz dwóch barów z kebabem na krzyż sa tam jedynie cholernie drogie restauracje i oblęzona Pizza Hut. A poza tym pustka. I to jest dopiero prawdziwy problem, a nie jakaś buda, która jest przy tym problemem mało znaczącym. Dopóki na starówce nie bedzie możliwości posilenia się w niedrogich knajpkacyh, takie budy będą stać, bo będzie na nie zapotrzebowanie. Popieram własciciela budy z hot dogami. Popieram go dlatego, że media i "wadza" z uporem godnym lepszej sprawy walczą z budą, natomiast ani myślą poruszać problemu znacznie ważniejszego, tj. braku tanich knajpek na starówce. Takie stawianie sprawy zdecydowanie mi się nie podoba. Rozwiązujmy prawdziwe problemy, a nie problemy zastępcze! Odpowiedz Link Zgłoś
vampi_r Re: Obskurna buda nie szpeci już placu Zamkowego 21.04.04, 12:03 Gość portalu: Automobilista napisał(a): > Otóż na starówce mozliwość zakupu w miarę taniego jedzenia jest nader > niewielka. Oprócz dwóch barów z kebabem na krzyż sa tam jedynie cholernie > drogie restauracje i oblęzona Pizza Hut. A poza tym pustka. I w związku z tym, ty jesteś za szpeceniem Starówki. Jeśli chcesz tanio zjeśc, to nie idziesz do Viktorii, ani do Marriotta. Stare Miasto w Warszawie nie jest i nie powinno być siedziskiem tanich fasfoodów, ani bazarowiskiem. > I to jest dopiero > prawdziwy problem, a nie jakaś buda, która jest przy tym problemem mało > znaczącym. Dopóki na starówce nie bedzie możliwości posilenia się w niedrogich > knajpkacyh, takie budy będą stać, bo będzie na nie zapotrzebowanie. Prawdziwy problem to jest taki, że ktoś w ogóle je żarcie z takich bud. Tak, to jest problem. > > Popieram własciciela budy z hot dogami. Popieram go dlatego, że media i "wadza" > > z uporem godnym lepszej sprawy walczą z budą, natomiast ani myślą poruszać > problemu znacznie ważniejszego, tj. braku tanich knajpek na starówce. Takie > stawianie sprawy zdecydowanie mi się nie podoba. > To wyjaśnij mi co uważasz za "tanią knajpkę". Czy ta buda z Zamkowego spełnia to określenie? Co to znaczy "tanio"? Czy te knajpki mają sprzedawać hamburgery za 2-3 złote? Czlowieku, jeśli ty idziesz na Starówkę (miejsce z najdroższą ceną wynajmu w Polsce), by tanio zjesc, to najwyraźniej coś ci się pomieszało. Wyjasniej też jak chciałbys tworzyć te "tanie knajpki", gdybys to ty był władszą Chyba pomyliły ci się systemy polityczne. Na Starówce jest wiele knajpek, mogłoby byc ich więcej, ale o tym decydują prawa rynku. Znajdzie się restaurator, wykupi lub wynajmie lokal, to będzie sprzedawał posiłki. Nikt nikomu tego nie zabrania. Nie możesz zarzucać władzy, że ta nie tworzy tanich knajpek na Starówce, to jakas paranoja. Piszesz, że ty popierasz tego człowiega od budy. Czyli popierasz łamanie prawa, popierasz cwaniactwo, brud i prowizorkę. Brawo! A powiedz jeszcze, czy ty osobiście kupiłbys u niego hamburgera? Tak? To gratuluję jeszcze poczucia smaku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Automobilista Re: Obskurna buda nie szpeci już placu Zamkowego IP: 62.233.175.* 21.04.04, 12:35 > I w związku z tym, ty jesteś za szpeceniem Starówki. > Jeśli chcesz tanio zjeśc, to nie idziesz do Viktorii, ani do Marriotta. > Stare Miasto w Warszawie nie jest i nie powinno być siedziskiem tanich > fasfoodów, ani bazarowiskiem. A kto tu pisze o bazarowisku? A co do taniego jedzenia, to przejdź się po starówce w Krakowie, przejdź się po starówce w Toruniu. Jest wiele przytulnych lokali z całkiem smacznym jedzeniem i niewygórowanymi cenami. A w Warszawie tego brak. > Prawdziwy problem to jest taki, że ktoś w ogóle je żarcie z takich bud. > Tak, to jest problem. Jeśli ktoś ma ochotę na spacer po starówce i akurat zgłodnieje, a nie stać go na jedzenie w drogich restauracjach, to jaki ma wybór? > To wyjaśnij mi co uważasz za "tanią knajpkę". Czy ta buda z Zamkowego spełnia > to określenie? Co to znaczy "tanio"? Czy te knajpki mają sprzedawać > hamburgery > za 2-3 złote? Tania knajpka to według mnie taka knajpka, gdzie można się w miarę porządnie najeść za ok. 10 - 15 zł. Na starówce warunki te spełniają tylko bary z kebabem (jest ich jak na lekarstwo i nie każdy w kebabach gustuje), Pizza Hut (w zasadzie nieco droższa, w pogodny dzień trzeba się długo naczekac, aby znaleźć tam miejsce) i owe budy z hot dogami. Poza tym pustka. > Czlowieku, jeśli ty idziesz na Starówkę (miejsce z najdroższą ceną wynajmu w > Polsce), by tanio zjesc, to najwyraźniej coś ci się pomieszało. O nie, to tobie się coś miesza. Ale dobrze, spróbuję wytłumaczyć. Na starówkę idę przede wszystkim po to, aby pospacerować. Ale zdarza mi się, że zgłodnieję. I co wtedy twoim zdaniem? Czy uważasz, że jak ktoś lubi spacerować po staróce, a nie stać go na jedzenie np. u Fukiera, to ma taszczyć z domu wałówki lub stale chodzić do Pizza Hut? Już trzecia kolejna wizyta w Pizza Hut staje się nudna, a tymczasem sensownej alternatywy brak. A ceny wynajmu faktycznie bywają kosmiczne, wskutek czego o atmosferze starówki krakowskiej możemy w Warszawie śmiało zapomnieć. > Wyjasniej też jak chciałbys tworzyć te "tanie knajpki", gdybys to ty > był władszą Nie utrudniałbym inwestorom ich tworzenia. Koło Pl.Zamkowego miał powstac McDonald's, lecz jakieś urzędasy się nie zgodziły. Jakoś nikomu podobny obiekt nie przeszkadza na ul.Floriańskiej w Krakowie czy na starówce w Toruniu. Tylko u nas komuś wadzi. Obawiam się, że inni potencjalni inwestorzy natrafiają na podobne problemy. > Na Starówce jest wiele knajpek, mogłoby byc ich więcej, ale o tym decydują > prawa rynku. Znajdzie się restaurator, wykupi lub wynajmie lokal, to będzie > sprzedawał posiłki. Nikt nikomu tego nie zabrania. Jak to nie? Tu łapóweczka, tam proteścik i tak do usranej śmierci. > Nie możesz zarzucać władzy, że ta nie tworzy tanich knajpek na Starówce, to > jakas paranoja. Mogę natomiast jej zarzucić, że utrudnia ich tworzenie. > Piszesz, że ty popierasz tego człowiega od budy. Czyli popierasz > łamanie prawa, popierasz cwaniactwo, brud i prowizorkę. Nie. Po prostu protestuję przeciwko szukaniu przez władze i pismaków problewmów zastępczych, odciągających uwage od problemów znacznie ważniejszych. > Brawo! A powiedz jeszcze, czy ty osobiście kupiłbys u niego hamburgera? > Tak? To gratuluję jeszcze poczucia smaku. Nie. Ale są ludzi, którzy kupują i nie zabraniajmy im tego, skoro nie mają innego wyboru. > Chyba pomyliły ci się systemy polityczne. > Na Starówce jest wiele knajpek, mogłoby byc ich więcej, ale o tym decydują > prawa rynku. Znajdzie się restaurator, wykupi lub wynajmie lokal, to będzie > sprzedawał posiłki. Nikt nikomu tego nie zabrania. > Nie możesz zarzucać władzy, że ta nie tworzy tanich knajpek na Starówce, to > jakas paranoja. Odpowiedz Link Zgłoś
vampi_r Re: Obskurna buda nie szpeci już placu Zamkowego 21.04.04, 14:41 Posłuchaj no. Ja jestem za tym, by prawo w Polsce oznaczało prawo. Jestem tez przeciwnikiem tandety. Myślę, że w wystarczający sposób wykazałem iz tolerowanie obskurnej budy na Starówce, raz - nie ma nic wspólnego z prawem (sanepid), dwa - z dobrym smakiem, trzy - z estetyką, cztery - jest przejawem tandety. Ty uwazasz, że wystarczający powód na działanie tej budy, to brak tanich knajpek. To ja ci mówię jeszcze, że na Starówce brak jest równiez tanich sklepów. To może na Pl. Zamkowym zrobić mały rusko-rolniczy bazarek? No bo jak jestem na Starówce i zachce mi sie akurat zrobić zakupy, to będę miał gdzie kupic pietruszkę. Inna rzecz, iż ja wcale nie uwazam, że tanich knajpek brak. Przejdź się kiedyś po Starym Miescie i uwazniej przyjzyj. Nie ograniczaj Starówki do samego Rynku. Na bocznych uliczkach znajdziesz wiele knajpek nie tak drogich, jak akurat Fukier, czy Świętoszek. Może nie zjesz obiadu za 10 zł (za tyle, to nawet nie kupisz McZestawu w Pcimiu Dolnym), ale nie wydasz więcej jak 20-30 zł. (Murzynek, Kmicic, Pan Michał itp.) Tu pisząc o wyborze między Pizza-Hut,a Fukierem wykazałes się niestety dyletanctwem. I nie ma co marudzić, że akurat na Starówce powinny być tańsze knajpy. Miejsce zobowiązuje. Ceny najmu równiez. A Warszawską Starówkę bardziej wolałbym prestiżem porównywac do Praskiej, Brukselskiej, czy Amsterdamskiej, niż do Krakowskiej. Nie obchodzi mmie,ze w Krakowie jest McDonald. Ja tandety w tym miejscu nie zamierzam tolerować. OK - zaraz powiesz, że w Pradze jest na starym miescie McDonald. Tyle, że warszawska Starówka jest 10 razy mniejsza i miejsca też ma 10 razy mniej. Ty widziałbys na Zamkowym McDonalda. Ja nie. Podobnie jak żadnego Carrefura (jak pisałem - brak tanich sklepów), czy handlu łóżkowo-budowego. I nie zarzucałbym pismakom, że szukaja tematu zastępczego - jak pisałem wczesniej, to miasto stara się o inwestorów, biznesmenów, turystów, ma w planach wielkie inwestycje budowlane, a nie potrafi se poradzić od wielu lat z jedną budą z hot-dogami. A wspomnę jeszcze jakiego wstydu się najadłem, gdy oprowadzając gości z Francji po Starówce natknałem się na tą obskurną budę (nie trudno się na nią nie natknąc, niestety). Francuzi, nic nie powiedzieli, pokręcili tylko głowami ze zdziwienia. Wiesz byłem kiedyś w Addis-Ababie (Etiopia). Tam takie obskurne budy są na porządku dziennym i tez nikt nie dba o higienę. A pismaki sa od tego, by między innymi o tym napisac, co czynią. I właśnie najgorsza jest w tym bezradnośc władz wobec tak prostej sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
vampi_r Re: Obskurna buda nie szpeci już placu Zamkowego 21.04.04, 14:42 Posłuchaj no. Ja jestem za tym, by prawo w Polsce oznaczało prawo. Jestem tez przeciwnikiem tandety. Myślę, że w wystarczający sposób wykazałem iz tolerowanie obskurnej budy na Starówce, raz - nie ma nic wspólnego z prawem (sanepid), dwa - z dobrym smakiem, trzy - z estetyką, cztery - jest przejawem tandety. Ty uwazasz, że wystarczający powód na działanie tej budy, to brak tanich knajpek. To ja ci mówię jeszcze, że na Starówce brak jest równiez tanich sklepów. To może na Pl. Zamkowym zrobić mały rusko-rolniczy bazarek? No bo jak jestem na Starówce i zachce mi sie akurat zrobić zakupy, to będę miał gdzie kupic pietruszkę. Inna rzecz, iż ja wcale nie uwazam, że tanich knajpek brak. Przejdź się kiedyś po Starym Miescie i uwazniej przyjzyj. Nie ograniczaj Starówki do samego Rynku. Na bocznych uliczkach znajdziesz wiele knajpek nie tak drogich, jak akurat Fukier, czy Świętoszek. Może nie zjesz obiadu za 10 zł (za tyle, to nawet nie kupisz McZestawu w Pcimiu Dolnym), ale nie wydasz więcej jak 20-30 zł. (Murzynek, Kmicic, Pan Michał itp.) Tu pisząc o wyborze między Pizza-Hut,a Fukierem wykazałes się niestety dyletanctwem. I nie ma co marudzić, że akurat na Starówce powinny być tańsze knajpy. Miejsce zobowiązuje. Ceny najmu równiez. A Warszawską Starówkę bardziej wolałbym prestiżem porównywac do Praskiej, Brukselskiej, czy Amsterdamskiej, niż do Krakowskiej. Nie obchodzi mmie,ze w Krakowie jest McDonald. Ja tandety w tym miejscu nie zamierzam tolerować. OK - zaraz powiesz, że w Pradze jest na starym miescie McDonald. Tyle, że warszawska Starówka jest 10 razy mniejsza i miejsca też ma 10 razy mniej. Ty widziałbys na Zamkowym McDonalda. Ja nie. Podobnie jak żadnego Carrefura (jak pisałem - brak tanich sklepów), czy handlu łóżkowo-budowego. I nie zarzucałbym pismakom, że szukaja tematu zastępczego - jak pisałem wczesniej, to miasto stara się o inwestorów, biznesmenów, turystów, ma w planach wielkie inwestycje budowlane, a nie potrafi se poradzić od wielu lat z jedną budą z hot-dogami. A wspomnę jeszcze jakiego wstydu się najadłem, gdy oprowadzając gości z Francji po Starówce natknałem się na tą obskurną budę (nie trudno się na nią nie natknąc, niestety). Francuzi, nic nie powiedzieli, pokręcili tylko głowami ze zdziwienia. Wiesz byłem kiedyś w Addis-Ababie (Etiopia). Tam takie obskurne budy są na porządku dziennym i tez nikt nie dba o higienę. A pismaki sa od tego, by między innymi o tym napisac, co czynią. I właśnie najgorsza jest w tym bezradnośc władz wobec tak prostej sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
anmanika Re: Obskurna buda nie szpeci już placu Zamkowego 31.05.04, 08:31 A nie mowilam???? Wrocila! Odpowiedz Link Zgłoś