Gość: dżordż IP: *.stacje.agora.pl 24.11.03, 20:08 Polecilibyście jakieś sympatyczne lokale? Gdzie na Grochowie można smacznie zjeść, wypić dobrą kawę/herbatę albo przepędzić pół nocy przy czymś mocniejszym? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: rafal Re: knajpki na Grochowie IP: *.chello.pl 24.11.03, 22:24 na grochowie sie nie da.... kiedys bylo fajnie w "kolibie" przy grochowskiej/terespolskiej - teraz tam jest jakas knajpka-restauracyjka (koliba to polska knajpa byla) z drzewkami przed wejsciem i drogim menu - ale w srodku nie bylem po zmianie.... a tak to pustynia.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kiwi Re: knajpki na Grochowie IP: *.chello.pl 25.11.03, 07:00 W środku teraz całkiem sympatycznie. Niedługo mają otworzyc coś sympatycznego na KAmionkowskiej. Jest Villa Moldova między Promenadą i Conforamą. Santorini niedaleko, choć to nie Grochów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dżordż Re: knajpki na Grochowie IP: *.stacje.agora.pl 25.11.03, 11:35 Podczas ostatniego pobytu na Starym Grochowie zauważyłem trzy lokaliki. Przy Grochowskiej 281 nowopowstałą włoską restaurację Capiodoro. Kiedyś był w tym miejscu jakiś pub. Przy Rondzie Wiatraczna w nowym budynku od strony ul. Garibaldiego, obok salonu chyba Ideii - bar (nazwy mi wywietrzała). W tymże budynku od strony ul. St. Zjednoczonych cukiernię ze stolikami. Może ktoś sprawdzał te zakładziki? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ona dwa sprawdzone IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.11.03, 16:35 capiodoro - bardzo sympatycznie i wcale nie tak drogo, ale niestety malo urozmaicone menu cukiernia ..............miodzio, ale to ma niestety zgubne skutki;) mam do niej za blisko zdecydowanie;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dżordż Re: dwa sprawdzone IP: *.stacje.agora.pl 26.11.03, 17:29 Coś smacznego serwują w Capiodoro? A sam wystrój podobał Ci się? Czy w cukierni przy Al. St.Zjedn. podają kawę może? Prawdopodobnie niedługo zamieszkam nieopodal więc będziemy sąsiadami :). Pobliskiego baru Libo (przypomniałem sobie!) nie testowałaś? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ona Re: dwa sprawdzone IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.11.03, 11:41 w cukierni podaja kawe i to nawet kilka rodzajow:) capiodoro polecam pasty :) co do wystroju to podobaly mi sie glownie przepastne krzesla;) baru libo nie testowalam, choc mam najblizej;) pozdr. sasiedzie;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bebiak Re: dwa sprawdzone IP: *.acn.pl 28.11.03, 20:50 Ciastka w tej cukierni są (dla mnie) rewelacyjne, a w środku jest tak jakoś sympatycznie. Jak mi kiedyś tam zrobili tort (taki duży, prostokątny) to wspominam jego rewelacyjny smak i dekorację do dziś (i tak już zostanie). Pozdrowionka dla sąsiadujących ze mną łasuchów:), choć nie tylko łasuchów. B. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DoKo Re: dwa sprawdzone IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.11.03, 08:40 Tak cukiernia sympatyczna :) Ale tamtejsze lody to żadna rewelacja... :( Właściwie to nawet tam z tym marnie... no ale póki co mamy porę roku w której lodów się tak masowo nie jada jak w lecie :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: makijaja Re: dwa sprawdzone IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 04.12.03, 18:27 A może rurki z bitą śmietaną? Na Wiatracznej koło przystanku PKS. Jak łasuchować to na całego. Odpowiedz Link Zgłoś
andulka7 Re: knajpki na Grochowie 06.12.03, 13:32 Czy to ma znaczyć że na Grochowie poza jedna włoska knajpką i jedną cukiernią nie ma nic ?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DoKo Re: knajpki na Grochowie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.12.03, 09:01 andulka7 napisała: > Czy to ma znaczyć że na Grochowie poza jedna włoska knajpką i jedną cukiernią > nie ma nic ?? No... Nie ma :D He he żartuje oczywiście... przy Grochowskiej jest pełno lokali tylko poprostu nie są wypróbowane przez tu obecnych. A skoro się czegoś nie wypróbowało to chyba bez sensu jest to polecać...? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dżordż Re: knajpki na Grochowie IP: *.stacje.agora.pl 21.12.03, 15:20 Próbowałem ostatnio sprawdzić Capiodoro ale okazało się, że o 21.30 tam już zamknięte na cztery spuste. Wic jadłem i piłem w Pizza Hut, o której nikt tu nie wspomina, po parzystej stronie Al.Waszyngtona, niedaleko skrzyżowania z Kinową. Wystrój banalny i toaleta do liftingu ale jedzie i obsługa O.K. Zwłaszcza tortille polecam. Wcześniej zahaczyłem o bar Libo przy R.Wiatraczna. Serwują niewyszukaną kuchnię m-dzynarodową w rodzaju piersi z kurczaka, surówka i frytki/ziemniaki a 16 zł oraz bardzo przyzwoitą kawę Alfredo. To miejsce raczej na szybki obiad niż dłuższe posiedzenie. Znajoma, grochowianka z urodzenia, twierdzi, że gdzieś na terenie gmachu słynnego Universamu, funcjonuje jakaś restauracja. Może ktoś tam był? Ona też twierdzi, że najlepsze rurki z kremem dają w budce przy Rondzie Wiatraczna. POzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DoKo Re: knajpki na Grochowie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.12.03, 22:24 W Uniwersamie jest faktycznie jakaś restauracja... Przynajmniej była w zeszłym roku... nie moge wiele o niej powiedzieć bo w srodku nie byłam ale właśnie w zeszłym roku na szybie owej restauracji wisiała wielka tablica: "BAL CZTERDZIESTOLATKÓW POD HASŁEM >DZISIAJ SIĘ UDA< 10zł wstęp, konsumpcja 15zł w każdą sobotę i niedzielę" :) smiałam się przez kilka dni... :) "pod hasłem dzisiaj się uda"!!!! :D Przepraszam jeśli kogoś uraziłam... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dżordż Re: knajpki na Grochowie IP: *.stacje.agora.pl 30.12.03, 16:17 Cukiernia przy Wiatraku/Al.St.Zjedn. jest rzeczywiście O.K. B.dobra kawa i wybór ciast, których nie próbowałem ale koleżanka zaświadcza, że genialne. Lokal - jeśli mnie pamięć nie myli - nazywa się Cukiernia Olczak i Synowie i działa (rzez jasna nie w tym miejscu) do 1942 r. , co jak na warunki warszawskie wydaje mi się szczegółem godnym uwagi. Wystrój kompletnie nowy, stylizowany na empire ale bez przesady. Do tego duże firmowe filiżanki i okna bez firanek dzięki czemu bez przeszkód można się rozkoszować widokiem. Było sympatycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mat Re: knajpki na Grochowie IP: 5.5R* / 212.121.135.* 30.12.03, 16:34 Eeeee tam, ta Pizza Hut ma u mnie dożywotnio krechę - póki mieszkałem w promieniu 100 metrów od "lokalu" to robili wielką łaskę i dostarczali pizzę do domu. Ale już na ulicę Paca gdzie teraz mieszkam - myślę że w linii prostej to z tego pizza huta będzie z 500 metrów, może nawet mniej - to już jest dla nich za daleko i tam nie dowożą. Dziadostwo. Przestawiłem się totalnie na Telepizzę (które w dzielnicy mamy dwie, obie na Grochowskiej) i bardzo sobie to chwalę. A co do pizza huta w lokalu na Waszyngtona - to zawsze miałem tam wrażenie że personel jak ma mniej niż 5 klientów na raz to olewa i nic mu sie nie chce, a jak ma więcej niż pięciu - to z kolei nie radzi sobie z obsługą "tak licznie przybyłych". Nędznie tam jest moim zdaniem. A - a co do cukierni na Wiatraku to potwierdzam że ciastka mają bardzo dobre. Co do kawy - jak kawa, bez uniesień. Odpowiedz Link Zgłoś
borowczana Re: knajpki na Grochowie 20.01.04, 14:48 a ja tez mieszkam na Paca i z 10 razy zamawialem w PH i nigdy nie odmawiali. Na paca jest fajnie. Ostatnio wyjechalem na kilka miesiecy za gramanice i juz tesknie.... Odpowiedz Link Zgłoś
j_karolak Re: knajpki na Grochowie 20.01.04, 13:09 Proponuję podróż na Saską Kepę. WIększy wybór. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ona Re: knajpki na Grochowie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.01.04, 17:43 właśnie, ale to już byłaby podróż;););) szczególnie przez zaspy;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dżordż Re: knajpki na Grochowie IP: *.stacje.agora.pl 20.01.04, 21:21 Ona, wszystko wskazuje, że zostaliśmy sąsiadami. Za jakieś 3-4 tygodnie zamieszkam w uroczej kamieniczce z lat 30. przy Al Waszyngtona. Póki co remontuję a właściwie restauruję bo mieszkanko zachowało sporo detali (mam nawet przedwojenną terakotę - robotnicy pukali się w czoło kiedy zabroniłem skuwania) i rozpoznaję okolicę. Odwiedziłem ponownie bar Libo i trochę lepsze wyniosłem wrażenia - podają także polskie potrawy. Źle wróżę natomiast Capiodoro. Serwują pozbawione wdzięku pasty. I być może dlatego w ciągu godziny byłem jedynym klientem, co wskazuje, że zakład może splajtować. Byłem też w cukierni Olczak i Syn (taka jest nazwa) i będę bronił tamtejszych kaw, zwłaszcza lekkiej amerikany, w sam raz na rozpoczęcie popołudnia albo trzecią filiżankę. Ktoś zachwalał Saską Kępę. Jasne, że tam pachnie i knajp dostatek ale mnie chodzi o atrakcje grochowskie.Fajnie wyskoczyć z domu na mały spacer i po tzw. drodze odwiedzić jakiś przybytek. Tym bardziej, że Grochów ma sporo ciekawej przedwojennej zabudowy z wnętrzami wprost stworzonymi dla knajp. Natomiast na terenie Uniwersamu jest restauracja, kawiarnia i „ bar szybkiej odsługi” Astoria. Zdaje się, że przechował się tam peerelowski klimacik - dansingi, panowie z pekaesami i w spodniach biodrówkach z epoki. Może ktoś był, jadł i pił? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ona dżordż IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 21.01.04, 09:24 co do pozostawiania starych detali w mieszkaniu to TAK TRZYMAJ:):) życzę szybkiego końca remontu:) kawa w cukierni naprawdę dobra:) co do Universamu - nie jadłam tam, więc się nie wypowiem pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tambylec Re: dżordż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.04, 15:13 Astoria to wstretna speluna. Caly ten przybytek - Universam - jest zywcem przeniesiony z bylej epoki - no moze poza bankiem. Przy rondzie W. jest jeszcze mala knajpka ktora serwowala kiedys dania azjatycko-polskie - miesci sie w niej 1/2 klienta wiec generalnie sprzedawala na wynos. Chyba nadal funkcjonuje. W nowym budynku jest bistro - kiepskie i zbyt drogie jak na te okolice. W budkach jest jeden Azjata i jeden Grek - ten Grek podobno jest niezly. Generalnie jesli chcesz zjesc na Grochowie radze kupic "goracy kubek" i zasiasc przed telewizorem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dżordż Re: dżordż IP: *.stacje.agora.pl 21.01.04, 21:12 Bistro, o którym piszesz to zdaje się bar Libo. Budki przy Wiatraku odwiedziłem. Wietnamskich jest chyba ze trzy. Jedna - ta bliżej Szembeka - absolutnie genialnie się reklamuje: „u nas gotuje kucharz z Placu Konstytucji” - głosi napis na szybie. Urocza jest sprzedawczyni. Kieszonkowa Wietnamka całkiem nieźle mówiąca po polsku. Zauważyłem też wietnamską restaurację w przyziemiu kamienicy na rogu Grochowskiej i ulicy Wiatracznej. Ktoś coś wiec o tym przybytku? Natomiast, to że knajpa w Uniwersamie jest reliktem poprzedniej epoki wcale mnie nie zniechęca. Jeśli wystrój pochodzi z tamtego czasu, a klientelą są panowie i panie, dla których w młodości odwiedziny w Astorii były szczytem szyku i elegancji, to w wolnej chwili pobiegnę zobaczyć. Może jeszcze tam przechowała się tam duszna woń przemysławki, przeszklona gablota z galeretkami i bitą śmietaną w szklanych pucharkach i gryzący zapach papierosów „Carmen”? Może serwują niepasteryzowane piwo i urządzają dansingi? Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grochowiak Re: dżordż IP: *.idea.pl 27.01.04, 00:58 Wygląda na to, że przedwojenny Grochów przestaje być knajpianą pustynią. Przy Kamionkowskiej 48 A otworzył podwoje klub-galeria Pastacafe. Właściciele - jak przeczytałem w "Wyborczej" - mają ambicje nie tylko kulinarne ale i artystyczne. Deklarują wystawy, projekcje filmowe. Więc może nareszcie będziemy mieli miejsce z klimatem. A może ktoś już tam był i podzieliłby się wrażeniami? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ika Re: dżordż IP: *.pcs / 217.96.29.* 28.01.04, 10:23 jest jeszcze jeden trop - na ul. Grenadierów przy stacji benzynowej w pawiloniku jest tania i bardzo smaczna grecka knajpka, w lecie ogródek, ale w zimie bardziej polecam na wynos. Grek trwa dzielnie w tym miejscu od kilku lat. Za to nie utrzymała się cukiernia z kawiarenką, też przy Grenadierów i pizzeria na Majdańskiej. Teraz jest tam knajpa z cyklu byle co. Ostrzegam przed wietnamczykami na przeciwko Szpitala Grochowskiego, chyba gotują ścierki i słusznie są koło zakładu pogrzebowego. A Astoria w Uniwersamie rzeczywiście ma klimaty z Barei. I tyle ika, poza tym uważam, że Grochów ma absolutny wdzięk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grochowiak Re: dżordż IP: *.idea.pl 28.01.04, 22:13 Grek (prawdziwy?) przy Grenadierów to świetna wiadomość. Wkrótce zamieszkam w pobliżu i na pewno będę częstym gościem. Dopiero rozpoznaję okolicę i z każdego spaceru wracam coraz bardziej nakręcony grochowskimi klimatami. Całe pierzeje solidnej przedwojennej zabudowy w oklicach Modrzewiowej, Dobrowoja, GRenadierów, Waszyngtona, Grochowskiej i placu Szembeka, które po renowacji będą prawdziwą ozdobą Pragi Południe. Ostatnio byłem w gazowni przy Sulejkowskiej i odkryłem zatopione w ogrodach, wybudowane w latach 30. ubiegłego wieku domy tutejszych rzemieślników i ogrodników. Fantastycznie zakonserwowana architektura warszawskiego przedmieścia z tego okresu, co prawda momentami obudowana zbyt wysokimi, nowymi domami. Właśnie podczas tej wycieczki w ciagu kamienic przy Grochowskiej obok Placu Szembeka dostrzegłem wielce obiecujący szyld: "Soul Cafe". Czy to jest jakaś sympatyczna knajpka-pub? Masz rację Ika,Astoria ma z Bareji. Przy okazji spróbuję przetestować ten zakład. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
parwati Re: Grek rulez:) 29.01.04, 08:53 Gość portalu: grochowiak napisał(a): > Grek (prawdziwy?) przy Grenadierów to świetna wiadomość. Grek jest jak najbardziej prawdziwy i otacza sie czasami wianuszkiem swojej greckiej rodziny, ktora dzielnie przesiaduje z nim w kuchni.... NIESTETY (?!?) Grek ma żone... a żona Polka jest i doswiadczenie zdobywala chyba wlasnie w jakims barku a'la Bareja ... tak wiec trzeba polowac na smakowite jedzonko kiedy owej Pani nie ma w poblizu bo wtedy dpstaniemy wielkkkkkkkaaaaa porcje pysznego jedzonka z rozniastymi bonusami , jezeli kreci sie zona porcja bedzie 'wywazona' co do grama, sosu naleje co do wymierzonej kropelki no i mozemy zapomniec o milej pogawedce bo Grek chyba za to szmata moze po glowie dostac:) Tak czy siak polecam:) Pysznie i stosunkowo niedrogo:) Miesnie i nie_miesnie:) Do wyboru , do koloru:)))) Ahhhh... no i Prosze Panstwa .. nei zapominajmy o bursie w akademiku przy Grenadierow.... fakt.. tam to TYLKO na wynos mozna bo od 'scenografii' robi sie slabo i raczej malo apetycznie ale jakie pyszne jedzonko!!!! No i te ceny... z innej epoki chyba jeszcze:))))))) Pozdrawiam:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grochowiak Re: Grek rulez:) IP: *.stacje.agora.pl 29.01.04, 20:50 To strasznie fajnie, że mamy oryginalnego Greka na GRochowie i na dodatek dobrego kucharza. A co to za bursa przy Grenadierów? Gdzie dokładnie jest ten barek i co tam dają? Odpowiedz Link Zgłoś
parwati Re: Grek rulez:) 30.01.04, 08:33 Na Grenadierow jest szpital , majac go po prawej stronie i idac w strone skrzyzowania z Al.St.Zjednoczonych , jakies 20 ( a moze z 50;P ) metrow dalej jest akademik i w tym akademiku w podziemiach jest bursa... zreszta na zewnatrz jest wielki szyld TANIE OBIADY czy cos w tym stylu . Daja chyba wszystko ;))) Ceny wachaja sie od 0,70 groszy do chyba 10 zlotych max:) Jedzenie.. hmm... swojekie, domowe, STOLOWKOWE... i "wystroj wnetrza" tez wiec trzeba brac na wynos i zmykac. Jedza tam doslownie wszyscy.. od studentow, poprzez mieszkancow, lekarzy , 'mlodych i zdolnych' pracujacych w pobliskim Blue Point'cie i gwiazdy z Polsatu :) Tak wiec kolejka czasami smiesznie wyglada.. student, kierowca karetki w pelnym umundurowaniu, staruszka, nijaki osobnik, koles w garniturze od Armaniego , prezenterka Informacji z Polsatu itd . :) Sa omlety , nalesniki, surowki, mieska, ryby, kluski, klopsiki , kotlety i inne wariacje zywieniowe:) Moja znajoma potrafi czasami przejechac pol Wawy po kopytka z sosem pieczarkowym i mizeria , a ja od jakies 8 lat tam od czasu do czasu sie zaopatruje i jeszcze zyje wiec chyab nie jest to takie zle miejsce:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kiwi Skoro tak jest na Grenadierów... IP: *.chello.pl 30.01.04, 09:25 ...no to do zobaczenia! Odpowiedz Link Zgłoś
qubacz Re: Skoro tak jest na Grenadierów... 19.02.04, 17:13 hehe mieszkalem w tym akademiku pan wlasciciel tej jadlodalni to prawdziwe mistrzostwo swiata scccccchhhhhaaaabowyyyyy zamiawiaaammmmm!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grek Re: Grek rulez:) IP: *.ip.netia.com.pl 02.07.14, 11:41 Z niego jest grek jak z koziej dupy Reisetasche, to arab udający greka. wejdz do środka i powiedz : kalimera to powie ze nie potrzebuje kelnera. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ika Re: dżordż IP: *.pcs / 217.96.29.* 30.01.04, 14:14 jeszcze o klimatach - Grochowska wbrew pozorom ma piękne kamienice (no powiedzmy ich fragmenty) w celu spokojnego oglądania wsiadamy na pętli tramwaju 26 - rondo wiatraczna - i jedziemy - szczególnie polecam zwieńczenia ostatnich pięter w weekend (w inne dni tylko z dużym psem) zachęcam do Misianki w Parku Skaryszewskim. Opisywana często w :Gazecie Wyborczej" warta jest pochwały. Dają pyszne ciastka i koktajle, przy których zapominamy, że lokal przerobiony jest z toalety. A przy okazji - Park Skaryszewski był dla mnie największym odkryciem, tak zakomponowana zieleń, rzeźby, kapliczka - to mój ulubiony park, pozdrawiam - ika Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pola Re: dżordż IP: *.stacje.agora.pl 03.02.04, 21:30 Ika, absolutnie się z tobą zgadzam. Stary Grochów przechował coś z atmosfery przedwojennej Warszawy. Grochowska wojnę przeżyła z niewielkim uszczerbkiem - nawet peerelowskie budynki ładnie komponują się z ciągiem starej zabudowy. Wrażenia nie psuje też punktowiec przy Mińskiej. Stary Kamionek jest niesamowity. Na ul. Rybnej i Mińskiej możnaby kręcić filmy rewolucji 1905 r. P.Skaryszewski jest jedynym tak dobrze zachowanym zabytkowym założeniem ogrodowym Warszawy. Dopiero niedawno go odkryłem. Dlaczego piszesze, źe do Misianki trzeba chodzić z wielkim psem? Jeszcze dodam trzy lokale do listy. Przy Grochowskiej koło bazaru Rogatka, mniej więcej vis-a-vis nowych apartamentowców jest dwupoziomowy bar Atena z kuchnią grecką. Wystrój więcej niż banalny. Kebab jeszcze gorszy. Podlany tłustym nibyjogurtowym sosem smakował jak bułka maczana w farbie ściennej. Na tyłach Urzędu Gminy Pr. POłudnie przy Grochowskiej, od strony Kamionkowskiej mieści się centrum kultury. Dostrzegłem tam szyld „kawiarnia artystyczna” i informację, że serwują kuchnię domową. Był ktoś w tym zakładzie? Podobno jakiś lokal gastronomiczny posiada też hotel Felix przy Sulejkowskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pola Re: dżordż IP: *.idea.pl 04.02.04, 00:52 Poprawiam się. Hotel Felix mieści się przy Omulewskiej 24. Jest tam restauracja serwująca kuchnię krajową, całodobowy pub (!) a latem ogródek piwny na patio. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ika Re: dżordż IP: *.pcs / 217.96.29.* 04.02.04, 11:10 Zły szyk zdania - to nie do Misianki z dużym psem, a do samego parku. Jednak jego zła sława trwa. Nad jeziorkiem jest jakas knajpogrilownia - nie byłam, ale znam pozytywne opinie. Po wyjściu z parku idziemy prawą stroną Waszyngtona, przed Międzynarodowa jest nowa kawiarnia, w stylu Mercers. Też znam ja tylko z widzenia, ale to duży postęp na staromodnym Grochowie. Na ulicy Międzyborskiej, na przeciwko liceum Wyspiańskiego jest okropnie tradycyjna ciastkarnia - drożdżowe baby, napoleonki - tylko dla wielbicieli. W niedziele jest się bez szans, bo znikają po mszy. Próbowałam też jadac w Geancie, ale to już czas przeszły - zapiekanki ze szpinakiem okazały sie po przyjrzeniu mocno podrasowane mięsem trzeciego rzutu. W ogóle supermarketowo mamy tragicznie Czy w tym Felixie można coś zjeść? ika Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DoKo Re: dżordż IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.02.04, 14:43 Na rogu Grochowskiej i Zamienieckiej jest „chińska” knajpa (wietnamska? no nie wiem w każdym razie azjatycka...) Nie jest to budka lecz normalny lokal... ale w srodku jest strasznie malutko miejsca. Są stoliki- 4 czy 5. Pani w kasie to polka więc nie ma problemów z dogadaniem się :) (ani problemów typu zamawiałam kurczaka a dostałam rybę :) ) Można brać jedzenie na wynos. Ceny oczywiście nie są wielkie. Heh a jakie towarzystwo... :) no cóż... ma się wrażenie że jest się w jakiejś więziennej knajpie. Przeważają panowie. Złote łańcuchy, twarze z kryminału i także w tym stylu gadki... Przez komóry załatwiają podejrzane interesy.. heh klimacik jest. Ale panowie są ogólnie mili. Co do jedzenia- chińskie żarcie jak chińskie zarcie, nie ma się czym zachwycać. Dość szeroka oferta. Z kolei na Szembeka (w tym nowym budynku centrum handlowe) są chyba ze 3 knajpki. Ja byłam w jednej... prowadza ją same panie. niby bogata oferta ale... tego nie ma tamtego nie ma tego tez nie... w sumie na 10 dań są chyba ze 3. Zestaw kotlet schabowy, frytki i sałatka kosztuje 12zł o ile dobrze pamiętam... Panie są w miarę miłe... Na stoliku leżą gazetki dla każdego które można sobie poczytać czekając na zamówione danie. Jest też stół bilardowy (za który się płaci oddzielnie) ale jeszcze nie widziałam żeby ktos korzystał. Nie daleko jest kafejka internetowa więc można sobie po obiadku do niej pójść (pani niezwykle miła). Cen w tej kafejce nie pamiętam ale jest taka opcja że można wziąć sobie 10 min. za 1zł. (gdzie indziej zdaję się tak nie ma). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pola Re: dżordż IP: *.idea.pl 05.02.04, 01:20 DoKo, ta knajpa na rogu Grochowskiej i Zamienieckiej podejrzewam, że jest wietnamska. Ale nie o tym chciałem. Lubię rozmawiać z taksówkarzami. Ostatnio wiózł mnie taki, który na wieść, że kupiłem mieszkanie na Grochowie, napomknął o knajpie, w której spotyka się mafia. Oczywiście w powyższej dzielnicy. Użyłem całego osobistego wdzięku żeby wydobyć zeń adres ale na próżno. (Może dlatego, że to facet? :)) Więc być może włąśnie to jest zakład z szoferskich opowieści. Nawet jeśli nie, to Twoja panoramiczna opowieść zachęciła mnie i zjem w lokalu "rybę na ostro". Kawiarnia w Centrum Szembeka też powinna Ci coś zasponsorować, bo relacja o gazetach podziałała mi na wyobraźnię. Pójdę i tam. Ika, jeśli chodzi o Felixa trochę się przepisałem. Nie wiem skąd wziąłem kuchnię polską w menu restauracji. Natomiast wszystko inne potwiertdzam. Dodam, że hotel ma dwie gwiazdki, 523 miejsca (najtańszy nocleg a 110 zł)oraz kawiarnię. Taki jestem mądry bo zajrzałem ma stronę www.polhotels.com/warsz/Felix. Zupełnie rozczarowująca jest natomiast architektura tego dziesięciopiętrowego gmachu (?). Wygląda jak odnowiony peerelowski mrówkowiec. Mimo, że zbudowano go parę lat temu. A jeśli chodzi o Park Skaryszewski, to psy mają służyć do obrony? Przed kim/czym? Ja słyszałem,że miejsce jest gejowskim pigalakiem, jeszcze mniej "wytwornym" niż Dworzec Centralny. Ale panowie o orientacji homoseksulanej nie stwarzają chyba zagrożenia? Odpowiedz Link Zgłoś
bebiak Ten barek "Salonik" 07.02.04, 17:55 Cześć, słuchajcie, jak to jest z tym Grekiem w małym barku "Salonik" przy Grenadierów? No bo napisaliście, że on jest Grekiem, a ja, jako wielbiciel Hellady, chciałam sobie kiedyś pogadać z nim po grecku, a on tak nie bardzo język grecki zna. Przyznał, że jedno z jego rodziców (nie pamiętam które) pochodzi z Grecji, ale on przybył z Albanii. Nie przeszkadza mi to w zjadaniu tam suflaków me pita, które uwielbiam, ale czekanie na jeden z czterech zewnętrznych stolików w lato doprowadza mnie do białej gorączki (w środku w lato nie da się usiedzieć). Lubię ten barek (doprawdy nie ma ich tu wiele) i wciąż nie mogę zrozumieć dlaczego "Grekowi" nikt nie pomoże w powiększeniu tego ogródka (a teren wokół spory i nie zagospodarowany przecież). A gdzie jest ta kawiarnia na Waszyngtona przy Międzynarodowej? Na rogu jest stara "Basia" (miejsce spotkań taksówkarzy z sąsiedniego postoju) a troszkę dalej idąc w stronę Niekłańskiej otwarta kilka dni temu nowa pizzeria. Gdzie tam jest ta kawiarnia? Pozdrowionka dla sąsiadów. B. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: YaroS Re: dżordż IP: *.3.pl 07.02.04, 18:06 Jest też jakaś knajpka przy pl. Szembeka (jak się idzie od ul. Grochowskiej w stronę kościła to po prawej stronie) ale jej nie terstowałe więc niewiele mogę powiedzieć. Dodatkowo o tych knajpkach w Centrum Handlowym Szembek to jest tam taki bar serwujacy kuchnię włoską w której gotuje prawdziwy Włoch ale jedzienie nie jest chyba rewelacyjne. PZDR Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kiwi Re: dżordż IP: *.chello.pl 07.02.04, 20:51 Włoch jest prawdziwy, ma zonę Polkę. Ale nie każdy włoch jest kucharzem, niestety. Nawet, jeśli ma takie ambicje i myśli, ze Polacy wszystko zjedzą. Widziałam to przez szybkę, nie wchodziłam, nie próbowałam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pola bary, restauracja, galeria i ... stringi IP: *.idea.pl 10.02.04, 22:55 Urządziłem sobie dzisiaj spacer na Plac Szembeka i odkryłem kolejne lokale. Przy Grochowskiej, tuż za Wiatrakiem, po parzystej stronie, na parterze peerelowskiego chyba jeszcze pawilonu jest Cafe-Bilard Club "Paltinum" (czy jakoś podobnie). Idąc dalej w stronę Pl. Sz. w kamienicy przy Grochowksiej 160 jest Bar Grochów z kuchnią polską. Dalej (Grochowska 136) sympatyczny zakład o nazwie Cep-ela. Podobieństwo do Cepelii całkiem zamierzone - kiedyś właśnie się tam mieściła (zachowała się jeszcze terakota z lat 60-70(?)). Teraz jest to skrzyżowanie galerii (rękodzieło ludowe, reprodukcje, miniaturki Pałacu Kultury, srebro, szkło, wiklina, bibeloty oraz koronki, w tym słynne stringi z Koniakowa) z butikiem (końcówki markowych serii) i staroświecką kafejką. Zasiadając na wyściełanych krzesłach w towarzystwie odrestaurowanych zegarów można pokrzepić się np. przyzwoitym espresso (5 zł) albo zajrzeć do gazet. Niestety tylko do końca miesiąca. Właściciel, zniechęcony małym zainteresowaniem publiczności okolicznej przenosi interes na Gocław i wyprzedaje towar z obniżkami. Warto się pospieszyć. Aha, pracują: pn.-pt. 10- 19, sob.10-14. Grochowska 116 - bar o wdzięcznej nazwie Arizona. Przed wejściem perorowało trzech wyelegantowanych młodzieńców o śniadych cerach. Wyglądali na Romów, których zdaje się trochę mieszka w okolicy? Natomiast przy Placu Szembeka 4 A (fiołkowy "okrąglak", tel. 610 82 36) namierzyłem lokal, który anonsował YaroS. Jest to restauracja Budva Montenegro specjalizująca się w kuchni serbskiej! Zajrzę tam przy okazji - rano było zamkniete. A tuż za rogiem senna ul. Chłopickiego, z kameralnymi kamieniczkami, jakby żywcem przeniesiona z 1938 r. POzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mat Re: bary, restauracja, galeria i ... stringi IP: 5.5R* / *.nokia.com 10.02.04, 23:08 Nie znam żadnego z tych "lokali" ale jedno moge potwierdzić - Romów w tej okolicy mieszka całkiem sporo. Całkiem malownicze klimaty z ich udziałem czasem można pooglądać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pola Re: bary, restauracja, galeria i ... stringi IP: *.idea.pl 10.02.04, 23:32 Najpierw się poprawię - uliczka przy Pl.Sz., nad którą się rozpływałem nosi patronat zacnego ks. Kordeckiego. Mat, przybliżyłbyś nieco romskie klimaty? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DoKo Re: bary, restauracja, galeria i ... stringi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.02.04, 09:09 Heh Pola ale się żeś „zapuścił” ;) W moje rejony! :) Skoro byłeś tak niedaleko to trzeba było wpaść ;) Ja mieszkam bardziej „na wsi” blisko stacji PKP Olszynka Grochowska i pętli autobusowej 188, 523,102. Ojej muszę wnieść kilka poprawek do Twojej wypowiedzi... Bar o którym pisałeś to nie jest „Bar Grochów” tylko „Bar Grochowski”, to po pierwsze a po drugie napisałeś, że „sympatyczny zakład o nazwie Cep-ela. Podobieństwo do Cepelii całkiem zamierzone - kiedyś właśnie się tam mieściła” -no cóż nie tak znowu KIEDYŚ bo dokładnie w zeszłym roku... (tzn. szkolnym). Co do Romów... o tak jest ich duuuużo w okolicach placu Szembeka... Ale nie staraj się poznać ich klimatów osobiście... heh :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pola Re: bary, restauracja, galeria i ... stringi IP: *.stacje.agora.pl 12.02.04, 16:40 DoKo, ja też żałuję ;) ale myślę, że nie w-tko jeszcze stracone ;)) Jeśli chodzi o bar i Cep-elę, to oczywiście masz rację. Robię błędy bo szybko staram się zostać grochowiakiem :) A czemu przestrzegasz przed miejscowymi Romami? Bo (patrząc w monitor) podoba mi się, że mamy cygańską kolonię w dzielnicy. POnoć mieszkają tu od dziesięcioleci. Odpowiedz Link Zgłoś
cpg Re: bary, restauracja, galeria i ... stringi 24.05.04, 12:59 Arizona to bar turecki, z turecką telewizją, właścicielem i takąż klientelą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pola Re: bary, restauracja, galeria i ... stringi IP: *.stacje.agora.pl 24.05.04, 17:19 Turecka publiczność? A nie są to aby polscy Romowie zamieszkujący prężnie okolice Szembeka? Odpowiedz Link Zgłoś
cpg Re: bary, restauracja, galeria i ... stringi 02.09.04, 10:07 jesli już Romowie, to tureccy, bo rozumieją turecą telewizję. Ale podobno okalu ju znie ma (czy tylko szyldu) ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GeoS Re: dżordż IP: 5.2.* / *.chello.pl 10.04.04, 12:43 Moze chodzi o "lokal" przy Jarocinskiej lub Pustelnickiej (dokladnie nie pamietam), zaraz przy Tarnowieckiej na Witolinie?? Ten o ktorym wspominal taksowkarz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Oozie a'la Mercers na Waszyngtona??? IP: *.sth.shb.se / *.handelsbanken.se 13.02.04, 12:36 Gość portalu: ika napisał(a): > Po wyjściu z parku idziemy prawą stroną Waszyngtona, przed Międzynarodowa > jest nowa kawiarnia, w stylu Mercers. Niby mieszkam na Saskiej K. ale o tym nic nie wiem! Jechałem tam wczoraj i widziałem tylko Cafe Basia no i Fregatę ale obydwa stare jak Troja. Gdzie to jest???? Odpowiedz Link Zgłoś
talarkowa Re: knajpki na Grochowie 11.02.04, 23:54 ja proponuje pub alibi w promenadzie, na samej górze, tam gdzie kiedyś była kafejka internetowa. pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pola jadłem w Uniwersamie IP: *.stacje.agora.pl 13.02.04, 22:16 A ściślej w społemowskim ”barze szybkiej obsługi”. Gwoli prady nie była ona (obsługa) zbyt szybka a w lokalu mocno czuło się serwowane jedzenie. W piątek w najintensywniejsza była kwaśna woń kojarząca się z gotowaną/zasmażaną kapustą co być może świadczy o tym, że tego dnia grochowiacy zajadali się pierogami z kapustą i grzybami lub kapuśniakiem albo nawet bigosem. Tak czy owak ubranie niezawodnie przesiąka kuchnią. Godne pochwały są natomiast ceny: zupy po 3 zł, wątróbka, kotlety (w tym, de volaije - pisownia oryginalna), antrykoty 4,5-8 zł, pierogi, naleśniki 4-6 zł. Rzadko gdzie można zjeść za tyle w przestronnym i czystym, wyremontowanym i doposażonym (dość niewyszukanie) zakładzie. Na dodatek przyprawy podają w firmowych społemowskich miseczkach pamiętających czasy „Misia” Barei. Zjadłem całkiem przyzwoite choć odrobinę za mocno przyrumienione naleśniki z serem na słodko. Nie powinienem ukrywać, źe rozbolał mnie potem brzuch ale nie dam głowy, że z winy zabawnej kucharki z Wiatraka. Równie dobrze mogło mnie drzeć w żołądku z powodu stresu wynikającego z życia w niepewnych czasach, braku słońca, zimna, ślimaczącej się zabudowy Ronda Wiatraczna albo porażki Kamerunu z Nigerią w PUcharze Afryki. A może po prostu odezwał mi się wewnątrz ból istnienia. W każdym razie ponieważ do picia dają tylko kompot, zaszedłem na kawę do sąsiadującej z barem kawiarni Astoria. Wnętrze wymalowane na łososiowo, na telebimie transmisja VIVA tv, kawa kosztuje tyle samo co herbata - podawana, a jakże, na spodeczku w szklance bez ucha - czyli 3 zł. W toalecie jak w starych dobrych czasach wonieje lizolem, a babcia klozetowa pobiera „złotóweczkę” przed skorzystaniem. Byłem świadkiem scysji między nią a klientem, był to wąsaty mężczyzna, który groził, że o zachowaniu babci powiadomi gazety. Nie wiem o co poszło. Nie wiem też co działo się na piętrze. Na schodach prowadzących do restauracji Astoria koczowało kilku panów koło pięćdziesiątki, uczepionych balustrady jak ostatniej deski ratunku. Wyglądało, że na coś czekają. Dwadzieścia lat temu ich postawa świadczyłaby o tym, że rzucili piwo albo wołowe z kością bez kartek. W podobnym wieku znajdowali się też klienci kawiarni. Jakieś dwie pary Romów, kobieta z włosami ufarbowanymi ma srebrno i jej towarzysz w kraciastej marynarcie z dwoma sygnetami na palcach. Mamy klimaciki... Odpowiedz Link Zgłoś
klaryska Re: jadłem w Uniwersamie-medal za odwage 18.02.04, 12:30 balabym sie. Przyznaje Ci moj osobisty medal za odwage. Gość portalu: pola napisał(a): > A ściślej w społemowskim ”barze szybkiej obsługi”. Gwoli prady nie > była ona > (obsługa) zbyt szybka a w lokalu mocno czuło się serwowane jedzenie. W piątek w > > najintensywniejsza była kwaśna woń kojarząca się z gotowaną/zasmażaną kapustą > co być może świadczy o tym, że tego dnia grochowiacy zajadali się pierogami z > kapustą i grzybami lub kapuśniakiem albo nawet bigosem. Tak czy owak ubranie > niezawodnie przesiąka kuchnią. Godne pochwały są natomiast ceny: zupy po 3 zł, > wątróbka, kotlety (w tym, de volaije - pisownia oryginalna), antrykoty 4,5-8 > zł, pierogi, naleśniki 4-6 zł. Rzadko gdzie można zjeść za tyle w przestronnym > i czystym, wyremontowanym i doposażonym (dość niewyszukanie) zakładzie. Na > dodatek przyprawy podają w firmowych społemowskich miseczkach pamiętających > czasy „Misia” Barei. Zjadłem całkiem przyzwoite choć odrobinę za mo > cno > przyrumienione naleśniki z serem na słodko. Nie powinienem ukrywać, źe rozbolał > > mnie potem brzuch ale nie dam głowy, że z winy zabawnej kucharki z Wiatraka. > Równie dobrze mogło mnie drzeć w żołądku z powodu stresu wynikającego z życia w > > niepewnych czasach, braku słońca, zimna, ślimaczącej się zabudowy Ronda > Wiatraczna albo porażki Kamerunu z Nigerią w PUcharze Afryki. A może > po prostu odezwał mi się wewnątrz ból istnienia. W każdym razie ponieważ do > picia dają tylko kompot, zaszedłem na kawę do sąsiadującej z barem kawiarni > Astoria. Wnętrze wymalowane na łososiowo, na telebimie transmisja VIVA tv, kawa > > kosztuje tyle samo co herbata - podawana, a jakże, na spodeczku w szklance bez > ucha - czyli 3 zł. W toalecie jak w starych dobrych czasach wonieje lizolem, a > babcia klozetowa pobiera „złotóweczkę” przed skorzystaniem. Byłem ś > wiadkiem > scysji między nią a klientem, był to wąsaty mężczyzna, który groził, że o > zachowaniu babci powiadomi gazety. Nie wiem o co poszło. Nie wiem też co działo > > się na piętrze. Na schodach prowadzących do restauracji Astoria koczowało kilku > > panów koło pięćdziesiątki, uczepionych balustrady jak ostatniej deski ratunku. > Wyglądało, że na coś czekają. Dwadzieścia lat temu ich postawa świadczyłaby o > tym, że rzucili piwo albo wołowe z kością bez kartek. > W podobnym wieku znajdowali się też klienci kawiarni. Jakieś dwie pary Romów, > kobieta z włosami ufarbowanymi ma srebrno i jej towarzysz w kraciastej > marynarcie z dwoma sygnetami na palcach. > Mamy klimaciki... > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pola Re: jadłem w Uniwersamie-medal za odwage IP: *.stacje.agora.pl 18.02.04, 22:11 Wcale nie było strasznie a wręcz przeciwnie. KOleżanka, która całe życie mieszka na GRochowie twierdzi, że w latach 80. Astoria to była najbardziej ekstraorydynaryjna knajpa w okolicy. Ulubiona przez cinkciarzy. Może po latach wracają tam z sentymentu? Samą restaurację też wkrótce przetestuję. Wygląda na to, że tam odbywają się ciągle dansingi. To już wielka rzadkość, nie tylko w W- wie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pola Jadłem w Pastacafe przy Kamionkowskiej ... IP: *.stacje.agora.pl 03.03.04, 19:28 ... i namawiam forumowiczów żeby zrobili to samo. Dają włoskie jedzenie dostosowane do portfeli grochowskiej publicznośći - pizza od 12 zł, makarony od 9. Sprawdziłem spaghetti a la pesto (14 zł) i nie był to zły wybór. Może powinno być trochę cieplejsze ale za to delikatny makaron prima sort. Pietyzm z jakim właściciele odrestaurowali przedwojenną parterową kamieniczkę (dodatkowe punkty za kremową balustradę schodów prowadzących do ładnie wystylizowanych toalet) zasługuje na uwagę. Do knajpki wchodzi się przez ilumionowany bramowy prześwit. Minimalistyczne wnętrze utrzymane w stonowanych barwach - ściany i sufit z odsłoniętymi belkami w kolorze maślanego ecru, podłoga z niemalowanych desek, stoliki z ciemnego drewna, kominek. Dość spore pomieszczenie ożywiają grafiki na ścianach i truskawkowe wazony na parapetach. Z głośników jazz, soul, funky. Obsługa bardzo życzliwa - nie serwują jeszcze alkoholu (mają w planach) ale poczęstowali nas swoim prywatnym winem. Rezydentami lokalu są dwa sympatyczne ciemnorude jamniki, które szybko zaprzyjaźniają się z gośćmi ale nie żądają w zamian poczęstunków. Dla mnie najfajniejsza knajpa między wiaduktem nad Targową a Placem Szembeka. Mankamentem są godziny otwarcia 10-18 ew. 19 (w zależności od frekwencji) ale to ma się zmienić. Warto pospacerować wokół. Przy Kamionkowskiej przetrwała przedwojenna zabudowa, niektóre kamienice pamiętają chyba czasy carskie - w jednej z nich funkcjonuje jakiś sklepik ze starociami. Stąd blisko do niesamowitej d. Fabryki Aparatów Elektrycznych Szpotańskiego (największe wrażenie robi jej nie zaadaptowana jeszcze część od str. Gocławskiej) oraz ul. Rybnej i Mińskiej przy których czas się zatrzymał. Aha, przy siedzibie firmy sąsiadującej z Pastacafe cały czas kręcą się ochroniarze. Nie ma strachu o samochód. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pola Tłok w Budva Montenegro i Rondel IP: *.idea.pl 14.03.04, 20:25 Próbowałem wczoraj przetestować serbską knajpę Budva Montenegro przy Pl. Szembeka ale (słowo honoru) ok. 16. tłok był taki, że żadnych wolnych miejsc. Wśród jedzącej i pijącej publiczności przeważali śniadzi bruneci z dziećmi (!). Z konsumpcji na stojąco zrezygnowałem ale ponowię próbę. Może ktoś z forumowiczów już ma to za sobą? Namierzyłem też jeszcze jeden przybytek, mianowicie grill bar Rondel w przyziemiu kamienicy na rogo Wiatracznej i Grochowskiej. Jedliście tam? Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
niech Re: Tłok w Budva Montenegro i Rondel 15.03.04, 20:07 Ten Rondel byl/jest barem azjatycko/polskim. Ale bylem w nim z 5 lat temu i nie mam pojecia co sie teraz tam dzieje. Kiedys byl nawet jadalny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pola Re: Tłok w Budva Montenegro i Moimili IP: *.idea.pl 15.03.04, 22:59 Dzisiaj ponowiłem próbę zdobycia Budva Montenegro i znowu był tłok, śniadzi panie i panowie (siedzieli przy oddzielnych stołach). Bardzo sympatyczni, w-tko wyjaśnili i chcieli poczęstować wódką ale się wymówiłem. Otóż byli to polscy Romowie, którzy od dwóch dni pocieszają się na stypie po zmarłym krewniaku. Nie pytałem więcej i grzecznie się pożegnałem. Natomiast w sobotniej "Gazecie Strołecznej" znalazłem zdjęcie barmanki sedrwującej kawę w lokalu Art Cafe Moimili przy Modrzewiowej 33. Ta ulica to niemalże serce starego, przedwojennego Grochowa, rzut filiżanką od Wiatraka. Wygląda na to, że przybyło nam nowe miejsce - fajne sadząc z fotki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pola Stołecznej sie wyrwało IP: *.idea.pl 19.03.04, 08:43 W notce w Stołecznej o Art Cafe Moimili zabrakło informacji, że lokal mieści sięw Podkowie Leśnej. Więc nie przy grochowskiej Modrzewiowej. Zgodnie z zapowiedzią właściciel zamknął też knajpo-galerię Cep-ela przy Grochowskiej. Mimo w-tko szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
niech Knajpy w centrach handlowych 19.03.04, 21:12 King Cross. Pozamykali wszystko. Ostal sie macshit, knajpa U Jedrzeja (paskudztwo koszmarne) i cos dalekowschodniego - lepiej unikac, nie jadlem ale jest masa przeslanek zeby sadzic ze was otruja i zrobia z was mrozona rybe. Promenada. Villa Moldova - spolemowskie czasy moga sie przysnic, cos greckiego - ceny jak w Sheratonie, kilka knajpek na ostatnim pietrze - badzcie tak mili tam zawitac i cos napisac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pola Sycylijczyk na Szembeku IP: *.idea.pl 20.03.04, 19:33 Zawadziłem o bar z kuchnią sycylijską w CH Szembeka. Wystrój banalny ale jest za to specjalny stoliczek dla dzieci i przeszklona ściana dzięki czemu można podglądać życie na okolicznych podwórkach. Wybór potraw nie jest oszałamiający ale jest coś dla czego warto się na Szembek wybrać. Mianowicie rustico. Klekajcie narody! Rustico to serwowany na ciepło cienki placek z delikatnego maślanego ciasta z farszem zapiekanych bakłażanów, sera i cebuli lekko dosmaczonych pieprzem. W smaku przypomina trochę zapiekane w glinianym piecu i odymione bułki z pieczarkami. Jak dla mnie odkrycie. Spory, trójkątny kawałek (5 zł) serwowany jest w serwetce więc przyjemność ma nie tylko podniebienie ale i palce. Odradzam natomiast tutejsza sałatkę z białej kapusty. Słodkawe nieporozumienie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pola Kawiarnia Artystyczna IP: *.idea.pl 10.04.04, 00:51 Bardziej bistro niż kawiarnia z wyborem kilkunastu potraw. Kuchnia polska, pizza, chińszczyzna. Mieści się w Dzielnicowym Centrum Promocji Kultury przy Grochowskiej 274, wejście od Kamionkowskiej. Salka w kształcie łuku, kilka stolików z pufami oddzielonych od siebie ściankami. Na żółtych ścianach zdjęcia m.in. polskich kapel jazzowych. Całkiem miło. Piwo Królewskie a 5 zł/0,5 l. Zjadłem w KA bardzo niezłego kurczaka po chińsku - mięso z udka (delikatne jak najlepszy makaron) duszone z grzybami mun, sosem sojowym, odrobiną kukurydzym słodkiej czerwonej parykli i kiełkami sojowymi. Warto zawadzić. Czynne od pn.do pt. w godz.10-20. W inne dni w trakcie imprez w DCPK. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pola Re: Kawiarnia Artystyczna IP: *.idea.pl 10.04.04, 00:54 Jeszcze ceny: dania główne - 4-7 zł. Radio gra gratis :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tom Re: Jadłem w Pastacafe przy Kamionkowskiej ... IP: *.net-serwis.pl 20.04.04, 01:19 Tez tam bylem, bardzo fajna atmosfera, pelno ludzi w moim wieku (i to same ladne dziewczyny, z pobliskiej szkoly - swps), obsluga bardzo mila, raczej sie wyglupia niz pracuje, jedzenie dobre i jak na miejsce, ktore wyglada jak modny lokal po drugiej stronie wisly, naprawde bardzo tanie, polecam! aha: trudno tam trafic bo nie ma zadnego szyldu ani nic (chyba celowo), kamionkowska 48a, jasny domek z duza brama, jamnikow nie widzialem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pola Re: Jadłem w Pastacafe przy Kamionkowskiej ... IP: *.idea.pl 03.05.04, 19:03 Na szemranym Kamionku zrobiła się ostatnio studencka atmosfera. Ci faceci z Pastacafe bardzo nieźle to wymyślili. Ceny są dostosowane do studenckiej kieszeni, lokal ma klimat, więc nie dziwota, że żakeria SWPS, wydziału Uniw. Kard. Wyszyńskiego, czy niedobitki z SGGW przesiadują tam gremialnie. Odpowiedz Link Zgłoś
titulka Re: Jadłem w Pastacafe przy Kamionkowskiej ... 13.05.04, 08:39 niezwykle interesujące poczytać sobie o "Paście"... tego co piszą Ci bardziej obiektywni:)... no więc szyld już jest(jego brak nie był celowym zabiegiem marketingowym;))... i sa już materace do wylegiwania sie w ogródku:)...mam nadzieje, że nazwa "ładne dziewczyny z swps" dotyczy również mnie, więc dziękuję!...A "Ci faceci" rzeczywiście fajnie to wymyslili...:) Tak wogóle to zapraszam na stronę...przykro mi, że cały czas jest niedokończona..ale za miesiac postaram się to naprawić republika.pl/pastacafe/ pozdrawiam i do zobaczenia paście...znaczy w PASTACAFE:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pola Re: Jadłem w Pastacafe przy Kamionkowskiej ... IP: *.stacje.agora.pl 19.05.04, 21:52 To znaczy, że ogródek już „działa”? A co z kinem pod niebem, wystawami i alkoholem? Są/będą? Odpowiedz Link Zgłoś
titulka Re: Jadłem w Pastacafe przy Kamionkowskiej ... 20.05.04, 17:15 Ogródek działa:)...jest fajny trawnik i czarne pufo-materace (takie jak ten który kiedyś leżał przed kominkiem)+ kilka krzesełek...alkohol w najbliższych planach,ale wszystko zależy od urzędników...kino zapowiadane na lato razem z wykończeniem ogródka:) Zapraszam serdecznie na nowe pyszności....szczególnie sałatki... i na wystawę FOTOGRAFII (zarówno w dolnej jak i górnej sali)! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pola Re: Jadłem w Pastacafe przy Kamionkowskiej ... IP: *.stacje.agora.pl 20.05.04, 17:33 Trzymam kciuki. Za kino i alkohol. A co to za fotki? Odpowiedz Link Zgłoś
titulka Re: Jadłem w Pastacafe przy Kamionkowskiej ... 20.05.04, 17:44 Dzięki w imieniu chłopców:)...znaczy "tych facetów":)... A co do wystawy to nie zdradzę szczegółów... Po prostu musisz zajrzeć:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pola Re: Jadłem w Pastacafe przy Kamionkowskiej ... IP: *.stacje.agora.pl 20.05.04, 17:49 Zajrzę. A co z godzinami otwarcia? Są jakieś innowacje? Odpowiedz Link Zgłoś
titulka Re: Jadłem w Pastacafe przy Kamionkowskiej ... 20.05.04, 17:59 constans: pon-pt 10-19 sob-niedz 11-18 może coś się zmieni, gdy będzie alkohol...ale szczerze mówiąc nie pytałam... ale jutro naprawie ten błąd...bo dziś już odbyłam swój "dyżur" w Pasta;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pola Re: Jadłem w Pastacafe przy Kamionkowskiej ... IP: *.stacje.agora.pl 21.05.04, 11:16 Postuluję dłuższą działalność w soboty i piątki zwłaszcza jak się pojawią alkohole. I krajowe wódki, nalewki i miody w karcie. Niektóre także na gorąco. Odpowiedz Link Zgłoś
titulka Re: Jadłem w Pastacafe przy Kamionkowskiej ... 25.05.04, 21:58 no więc (podobno nie zaczyna się wypowiedzi od "no więc")... jeszcze nie wiadomo co będzie jak będzie alkohol...ale pewnie bedzie dłużej otwarte i z radością zgłoszę Twoje postulaty... a tak na marginesie to w Pasta organizuja najwspanialsze przyjęcia-niespodzianki...polecam...już niedługo wrzucę na stronkę zdjęcia wiec będzie można podziwiać zarówno wnętrza Pasty, jak i moje zaskocznie.. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pola Re: Jadłem w Pastacafe przy Kamionkowskiej ... IP: *.stacje.agora.pl 28.05.04, 16:51 Odwiedziłem ogródek. Chyba jeszcze w fazie realizacji ale widać godną podziwu konsekwencję w trzymaniu minimalistycznej linii i kolorystyki. Przystrzyżony trawnik, na nim dróżka z ułożonych luźno płyt z ciemnego i jasnoszarego betonu (chyba)i czarne pufy do leżenia. Ładnie. Tym razem spróbowałem sałatki (nazwa wyleciała mi z pamięci) z wątróbkami a 14 zł. Na skropionych oliwą i winnym octem liściach sałaty drobiowe wątróbki wykąpane w żurawinowych. Tych ostatnich kucharz dał od serca i to trochę popsuło finalny efekt. Powidła zupełnie zdominowały smak całej oryginalnej potrawki. Przesłodziły. Aha, szyld nad bramą bardzo ładny, w konwencji. Odpowiedz Link Zgłoś
titulka Re: Jadłem w Pastacafe przy Kamionkowskiej ... 30.05.04, 19:18 dzięki za tak wysublimowany opis:) dolecam sałatkę z kurczakiem...przynajmniej jest bez żurawin...:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pola O ogródku IP: *.stacje.agora.pl 03.06.04, 20:52 A spróbuję. Czy ogródek będzie się jeszcze zmieniał? Odpowiedz Link Zgłoś
titulka Re: O ogródku 06.07.04, 14:37 ogródek będzie sie zmieniał...i to bardzo...zresztą już się zmienił....zapaszam do stolika pod parasol... i na PIWKO!!!:) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
pol-a Re: Jadłem w Pastacafe przy Kamionkowskiej ... 07.07.04, 14:51 Jest tylko piwo czy i inne miłe duszy napoje? Odpowiedz Link Zgłoś
pol-a piwo i wino 10.08.04, 17:52 Sam sobie odpowiem. Jest Pilsner a 7 zł 0,5 l (małe, zdaje się - 5,5 zł) i wino - nie pamiętam jakie i w jakiej cenie ale na pewno nie domowe. W ogródku stoliki i krzesła pod pilsnerowskimi kapeluszami. Miło. Odpowiedz Link Zgłoś
titulka Re: piwo i wino 13.08.04, 11:31 no i prosze... niechcacy sprowokowalam do wizyty w Pasta... jak milo:) Odpowiedz Link Zgłoś
pol-a wycieczka i wino 13.08.04, 16:20 Ja tam wpadam od czasu do czasu. Trochę mi przeszkada, że Pasta tak wcześnie zamyka podwoje. Ale wkrótce przyprowadzę wycieczkę znajomych z lewego brzegu. Titulko, a co to za wino serwują? Odpowiedz Link Zgłoś
titulka Re: wycieczka i wino 25.09.04, 21:56 aaa ja przepraszam, bo mnie długo w tym naszym pieknym kraju nie było i jeszcze nic o winie nie wiem, ale pewnie Ty juz sie dowiedziałeś, bo widze, że sobie świetnie sam radzisz:)... ja obowiązkowo do Pasty się w odwiedziny wybieram w tym tygodniu... tylko najpierw dowiem się czy mi jej chłopcy na wrzesień nie zamknęli;) pozdrawiam w każdym bądź razie i zapraszam... koniecznie z wycieczkami;) Odpowiedz Link Zgłoś
mise Re: Jadłem w Pastacafe przy Kamionkowskiej ... 27.05.05, 13:48 I co z tego, że są podane godziny pracy, skoro zwłaszcza w niedziele pracują jak chcą, a raczej jak mnie pani poinformowała: "Szef nam pozwala zamykać wcześniej" W zasadzie jak tylko znalazłam się w środku usłyszałam "Już nieczynne",a do 18- ej brakowało kilku godzin. Potem Pani uściśliła, że kuchnia jest nieczynna, bo "szef nam pozwala zamykać wcześniej jak jest mało klientów". Klientów mało nie było, my bylismy kolejnymi. (Jadałam tam kilkakrotnie i zawsze było mniej osób niż tamtej feralnej niedzieli) Pani Kelnerka chciała wybrnąć jakoś "Bo stali klienci wiedzą i zanim przyjdą w niedzielę, to dzwonią wcześniej". I pani chciała nam wręczyć numer telefonu, ale podziękowaliśmy. Nie mam zamiaru dzwonić do knajpki, która znajduje się kilkaset metrów od domu i którą mijam na spacerach. Wchodzę w godzinach pracy i tyle. Chciałam złożyć zażalenie na stronie internetowej, ale jest w budowie. Albo im też "szef pozwolił zamknąć wcześniej" Omijam Pastacafe szerokim łukiem już od kilku miesięcy. Czekam na moment, kiedy zmienią godziny pracy, bo może i kuchnia zacznie pracować dłużej. Gdyby ktoś z Forumowiczów miał dla mnie pocieszające informacje na temat godzin pracy, proszę o info Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mieszkaniec Re: Jadłem w Pastacafe przy Kamionkowskiej ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.05, 12:24 i tu sie mylisz-uwazaj na telefon,torebke,nawet jak siedzisz w samochodzie- ogólnie to jest spoko pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GeoS Re: knajpki na Grochowie IP: 5.2.* / *.chello.pl 10.04.04, 11:42 Pozdrowki dla Pawla. Alibi moze byc, jesli kogos nie wkurza zamieszanie powodowane przez "rzesze przemieszczajacych sie co chwile wybiksowanych malolatow" z calego Grochowa i Goclawia :P Szef lokalu jest nawet OK - jak ktos ma urodziny/imieniny i chce sie je oblac alko z wlasnego zaopatrzenia (mowa tu o czyms mocniejszym), to szef po uprzedzeniu nie robi problemow. Czasem nawet wypije symboliczna kolejeczke. Lokal bylby naprawde sympatyczny, gdyby stawial na bardziej urozmaicona klientele (bo ceny juz znacznie bardziej do zaakceptowania, niz w pozostalych lokalach dla bufonow znajdujacych sie w Promie). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pola Alibi i Wietnamczycy IP: *.idea.pl 16.04.04, 23:20 A da się coś miłego dla podniebienia zjeść/wypić w Alibi? Przy Pekinie, czyli Osiedlu Przyczółek Grochowski, w pawilonie tuż koło bloku funkcjonuje restauracja (tak, tak) wietnamska. Może ktoś tam biesiadował i zrecenzowałby? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pawe Re: Alibi i Wietnamczycy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.04, 03:59 A troche dalej, bo juz na Gocławku, na Grochowskiej niedaleko skrzyżowania z Marsa, k/postoju taksówek jest knajpka słynąca od dziesięcioleci z domowych flaków, do której ci to taksówkarze zjeżdżali sie z całej Warszawy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pola o flakach IP: *.stacje.agora.pl 05.05.04, 17:22 A z jakiego zwierzęcia majstrują te flaki? Coś tam jeszcze można zjeść lub wypić? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pola Re: Sphinx IP: *.stacje.agora.pl 28.05.04, 16:38 Może już ktoś testował menu? Odpowiedz Link Zgłoś
niech Re: Sphinx 29.05.04, 14:13 Ja. Jest takie samo jak w innych sphinxach. Nie maja jeszcze koncesji - wiec nie ma piwa. Obsluga slamazarna, potrawy zimne. Ale za to obok jest knajpka U Jedrka (jesli pamietam). Desant z Krakowa. Przy niej Sphinx jest szczytem kulinarnych marzen. Jedrek zabije cie przekaska, dobije daniem glownym i pogrzebie kompotem. Jeszcze obok otworzyla sie kawiarenka internetowa z 10 stolikami. Niestety procz sieci nie serwuja niczego innego. www.sphinx.pl/main_stnd.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pola Re: Sphinx IP: *.stacje.agora.pl 03.06.04, 20:53 No tak, po Sfinksie uniesień nie można się spodziewać. A Jędrek jaką kuchnią osłabia? Odpowiedz Link Zgłoś
niech Re: Sphinx 06.07.04, 17:54 Kuchnia polska. Smakuje i wyglada jak pozostalosci z wesela wygrzebane po trzech dniach z kosza na odpadki. PS. A knajpka czarnogorska przy Szembeku sie zamknela. Nie zdazylem zawitac. Odpowiedz Link Zgłoś
pol-a Stypa 06.07.04, 18:04 O żesz. Kurteczka. Ja też nie zdążyłem, poza opisanymi wyżej próbami. Straszna szkoda. Czyżby grochowscy Romowie przestali tam bywać? Przenieśli się do pobliskiej Arizony? Odpowiedz Link Zgłoś
niech Re: Stypa 07.07.04, 13:52 Jak juz stwierdzilismy na Grochowie to cienizna z knajpami jest. Nawet te w hipermarketach padaja. PS. Ale otworzyla sie knajpa chorwacka w Michalinie. Niedlugo tam zawitam i cos wam zapodam. PS2. Zagladajcie tez na moje forum (adres w sygnaturce). Odpowiedz Link Zgłoś
niech Re: Stypa 07.07.04, 16:13 Wlasnie dokladnie nie wiem - i dlatego jade odszukac go na miejscu. Byla tam kiedys inna knajpka ale przejal ja Chorwat i zmienil menu. Odpowiedz Link Zgłoś
niech Re: Stypa 12.07.04, 13:48 Lokal bardzo ladnie polozony - nad podluznym jeziorem Lacha (starorzecze Wisly) skad w kilka minut mozna dojsc do brzegu Wisly. Jest to polaczenie gospody z kuchnia chorwacka (szefem jest Chorwat) z winiarnia prowadzona przez wspolwlasciciela terenu - fascynata win. W zwiazku z tym nie mozna tam kupic z napojow wyskokowych nic poza winami - ale jest ich duzo, w zasadzie prawie kazde mozna kupic na kieliszki, ceny przystepne. Samo jedzenie smaczne - choc wybor nie jest imponujacy - i dobrze, kucharz sie nie rozdrabnia, po prostu robi to co potrafi dobrze zrobic. W menu sa glownie potrawy z grilla - ryby, owoce morza (swieze, dostarczane z Portugalii), slynna pljeskavica, na deser mozna zjesc owowce z gilla lub grillowanego banana z lodami. Ceny srednie - kiedy zajrze tam nastepnym razem to przepisze menu i wstawie na forum. Teren wokol nie jest na tyle popularny by przebywaly tam tlumy - choc w samej gospodzie wszystkie stoliki bywaja zajete. Warto sie tam wybrac chociazby na spacer - sposob dojazdu opisany jest na ich stronie. Jesli wybierzecie dojazd przez Klub delfin trzeba pamietac by nie parkowac na terenie klubu tylko przejechac przez niego az do parkingu gospody. Odpowiedz Link Zgłoś
pol-a Re: Stypa 12.07.04, 16:18 Niech, to brzmi b. zachęcająco. Ja też dopisuję się do prośby o menu i cennik. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kris Re: Stypa niech ty spamerze !!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.04, 23:15 SPAM!!!!!!! SSSSSSSSSSSPPPPPPPPPPPPPPAAAAAAAMMMMMMMMMM!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fiona Re: knajpki na Grochowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.04, 08:33 wspomnina knajpka sycylijczka w budynku na bazarze szembeka, niestety padla. A szkoda, kady kto sprobowal tam pizzy z tunczykiem, lub tiramizu, wreszczie mogl poczuc jakie swinstewka serwuja pizza hut, telepizza i inne takie. A wlasciciel - prawdziwy Sycylijczyk + bardzo mila jego zona Polka i te spotkanie w jego lokalu innych Wlochow z miasta....... No coz interes zwiniety - zdecydowali sie wrocic do slodkiej Italii. Odpowiedz Link Zgłoś
pol-a Re: knajpki na Grochowie 09.07.04, 17:46 Prawdę mówiąc nie wróżyłem Sycylijczykowi lokalowi długiego żywota w tym miejscu. Na Szembeku tego typu lokale na siebie nie zarobią. Szkoda, że wzorem Szembekowego Greka nie przeniósł się na Wiatrak. Odpowiedz Link Zgłoś
pol-a Kotlet de volajle i didżej Kolos 23.07.04, 21:40 Zobaczcie jak reklamuje się „Zakład Gastronomiczny Astoria” w Uniwersamie na Wiatraku. Co za argumenty i atrakcje. Kotlet „de volajle”, wieczorki zapoznwcze z „konsumpcją”, didżej Kolos:) www.unidan.digitalart.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
hp_lovecraft Re: Kotlet de volajle i didżej Kolos 23.07.04, 21:54 Nic nie piszą o striptizie, który był kiedyś atrakcją tego lokalu (była duża reklama z gołą babką). Niestety byłem zbyt młody, żeby obejrzeć to widowisko Odpowiedz Link Zgłoś
pol-a Re: Kotlet de volajle i didżej Kolos 23.07.04, 22:08 Striptiz dawali jeszcze za tzw. komuny czy już po '89? Odpowiedz Link Zgłoś
hp_lovecraft Re: Kotlet de volajle i didżej Kolos 23.07.04, 22:32 Nie wiem kiedy zaczęli pokazywać ten show, ale był jeszcze czynny (a przynajmniej była reklama) pod koniec lat 80. Odpowiedz Link Zgłoś
pol-a bar Kominek 26.07.04, 15:38 Tak myslałem. Teraz to w Astorii nuda - tylko wieczorki zapoznawcze i „Dyskoteka dorosłego człowieka”:) Przy Szaserów 127 A koło szpital wypatrzyłem jeszcze jeden lokal: bar Kominek. Może ktoś korzystał z tego przybytku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Smakosz Re: knajpki na Grochowie-PL. SZEMBEKA 4A GROTA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.04, 12:34 Wczoraj odwiedzilem nową restauracje Grota przy Placu Szembeka 4a. Zaskoczyl mnie bardzo orginalny wystrój wnętrza i oświetlenie :) Miła młoda kelnerka zaproponowała tajemniczy obiad firmowy za 9.50 :) Obiad otrzymalem po okolo 20 minutach składajacy sie z zupy i drugiego dania.... Obiad okazal sie bardzo smaczny. Klimatyzowana sala i zimne piwko bardzo poprawiło moj nastrój :) Kuchnia polska, ceny zróżnicowane.Gorąco polecam !!!! Dowiedziałem sie od kelnerki ze w ŚRODĘ 25 SIERPNIA O GODZINIE 18 będzie grał zespół na ŻYWO !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Będę tam na 100 % :)))))) Do zobaczenia w GROCIE !!!!!!! :))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ROZRYWKOWA ANIA Re: knajpki na Grochowie-PL. SZEMBEKA 4A GROTA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.04, 12:45 GROTA !!!! tez tam byłam na otwarciu, ktore bylo 18.08.2004 grał swietny zespół Smile ktory jak sie dowiedziałam bedzie jeszcze grał tam w ŚRODE 25.O8. 2004 piwko piłam, tańczyłam,ŚWIETNIE SIE BAWŁAM !!!!! POLECAM!!! Odpowiedz Link Zgłoś
niech Re: knajpki na Grochowie-PL. SZEMBEKA 4A GROTA 21.08.04, 14:11 Spamujac warto podawac menu i ceny. O dziwo spamerzy sie wstydza tych elementow wystroju - wola ladne wnetrza, mila obsluge i czaderskie dyskopolowe zespoly. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANIA Re: knajpki na Grochowie- GROTA do niech IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.04, 23:05 niech ??? co ta za nick ? a jesli chodzi o opis to nie jest spam !!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
niech Re: knajpki na Grochowie- GROTA do niech 22.08.04, 01:53 Taki sam nick jak ania. Nawet dwie literki sa takie same. PS. Grota zajela miejsce knajpy czarnogorskiej. Moze Pola sie tam wybierze? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: knajpki na Grochowie- GROTA do niech :)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.04, 10:29 Zapraszam Cię do Groty 25.08.2004 na godzine 18 na piwo zebys zobaczył,ze nie gra tu zaden zespół discopolowy :)))))) Jak przyjdziesz to usiądzi przy barze :))) Do zobaczenia !!! Odpowiedz Link Zgłoś
niech Re: knajpki na Grochowie- GROTA do niech :)))) 22.08.04, 11:57 Wpadne na pewno - choc nie dzis. PS. Nazwa zespolu jakos tak mi sie skojarzyla z weselnym klezmerstwem - moze nieslusznie wiec przepraszam. Odpowiedz Link Zgłoś
niech Inna fajna knajpa przy pl. Szembeka 22.08.04, 17:15 Zaprasza do niej ALICJA: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=540&w=15116923&a=15116923 Odpowiedz Link Zgłoś
niech I jeszcze inna 22.08.04, 17:17 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=287&w=15116824 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: knajpki na Grochowie-Pl Szembeka GROTA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.04, 19:27 Dziś znowu bylam w Grocie na obiadku 2 dania i tylko 9.50 było bardzo smaczne:) naprawde polecam duzy wybór z polskiej kuchni :) szaszłyki, pierozki, kotleciki..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TEDE Re: knajpki na Grochowie GROTA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.04, 20:24 Czy ktos tam jeszcze był??????? Jak tam jest?????? Odpowiedz Link Zgłoś
bobr_100 Re: knajpki na Grochowie- GROTA 23.08.04, 20:47 Restauracja ok polecam jedyny minus to schody.... zwłaszcza po kilku browarach hehe Odpowiedz Link Zgłoś
pol-a Jedzenie koło biblioteki 08.09.05, 21:07 Jakaś restauracja otworzyła podwoje w nowym biurowcu przy Ostrobramskiej za biblioteką wojskową. Był tam kto? Odpowiedz Link Zgłoś
e-mka Re: Jedzenie koło biblioteki 09.09.05, 08:49 Cafe Lux, Ostrobramska 101A/ róg Poligonowej ja tam byłam, więc relacjonuję dla pożytku ogólnego... knajpka powinna ucieszyć szczególnie forumowiczów zamieszkałych po południowej stronie Ostrobramskiej, gdyż knajpek u nas deficyt... powinna, ale na razie nie ucieszy, chyba, że pracujecie w okolicy... Cafe Lux jest zorganizowana głównie na potrzeby użytkowników biurowca, czynna do 16.30, w weekendy zamknięta... oferuje kanapki, sałatki, słodkie przekąski, ciepłe & zimne napoje, w tym alkohol (małe piwo butelkowe 5 pln niezależnie od gatunku)... są też obiadki - wybór nieduży, ale dania smaczne, domowe i niedrogie! gotowane warzywa (buraczki, fasolka) po 2,50, dodatki (ryż, smażone ziemniaczki, smaczne kopytka) też po 2,50... z dań głównych zapamiętałam placki ziemniaczane z gulaszem i naleśniki (ale jest ich więcej), a jadłam pierś z kurczaka z jabłkami w sosie śmietanowym - bardzo smaczne i tylko 10 zł (bez dodatków)... zjawiłam się już po 16.30, ale właściciele obsłużyli mnie z uśmiechem i nikt ścierką znacząco stolika nie przecierał... wnętrze pachnące nowością, skromne, jest ogródek z parasolami browaru... przemiły właściciel wyraził nadzieję, że jeżeli interes się rozkręci - może przedłużą godziny otwarcia i pomyśli o weekendach w podsumowaniu - bardzo przyzwoita kafeteria & knajpka biurowa w jednym... może nie na romantyczną kolację we dwoje, ale na miły, smaczny lunch na pewno : ) em. Odpowiedz Link Zgłoś
pol-a Re: Jedzenie koło biblioteki 09.09.05, 08:59 Ha! Ale jak tam wejść? Przez portiernię? Odpowiedz Link Zgłoś
e-mka Re: Jedzenie koło biblioteki 09.09.05, 09:19 tak, przez główne wejście od Poligonowej, czyli portiernię : ) ale nie trzeba się meldować, ani zakładać identyfikatora, a i samą knajpkę widać od razu, nie trzeba błąkać się po biurowych przestrzeniach, em. Odpowiedz Link Zgłoś
e-mka Blue Koala Bar 09.09.05, 15:50 Blue Koala Bar (róg Rozłuckiej i Walewskiej), z którego już zdążyłam się pośmiać w wątku o śmiesznych nazwach. Ale jednak lokal (nie?)gastronomiczny. Czy są na forum bywalcy Blue Koala Baru i wzbogacą moją wiedzę nt. jego oferty? Nazwa "bar" sugeruje, że podają coś więcej niż piwo. Czy tak jest? Niebieski przybytek, nawet jeśli proponuje tylko czipsy do piwa, może być atrakcyjny z uwagi na grochowskie klimaty. I niewątpliwie grochowskich konsumentów. Pod warunkiem udania się tam z męską obstawą ; ) Gastronomia wyzwoleniem od kuchni domowej! ; ) em. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Katja Re: knajpki na Grochowie IP: *.ibd.gtsenergis.pl 03.07.14, 09:21 Można miło spędzić czas, obejrzeć MECZE 2014 pod chmurką nad w Wisłą po praskiej stronie na wysokości Zwycięzców przy basenach Wisła - knajpeczka NA FALI - Plazma plus projektor, PIWKO po 5 zł, pyszne jedzonko z grilla... Odpowiedz Link Zgłoś