Bazar Polna

10.08.05, 14:13
wstąpiłam tam wczoraj - koszmar! Drogo i drętwo, jak w malzoleum ;) Wolę
straganiarzy na Marszałkowskiej - chociaż szpecą miasto...
    • tierieszkowa Re: Bazar Polna 10.08.05, 17:48
      Tam nigdy tanio nie bylo. Ale jak bylam mala, uwielbialam kiedy mama szla tam
      na zakupy. Te kolorowe opakowania, ananasy w puszkach, daktyle, rodzynki
      dzialaly na wyobraznie dziecka socjalizmu, ktorym niestety bylam. I bylo
      fajniej niz w Peweksie czy Baltonie, bo wszystko lezalo na straganach, na
      wyciagniecie reki.
Pełna wersja