Gość: warszawianka
IP: 195.90.102.*
13.03.08, 23:22
W zeszłym roku utleniacz Joanny Rajkowskiej pokazał, jak małymi środkami można
zmienić fragment tego placu w prawdziwą oazę w betonowej pustyni centrum
Warszawy. Ludzie nagle zbliżyli się do siebie i do kawałka przyrody. Ja też
zatrzymałam się w biegu, by usiąść na pomarańczowym dysku na trawie i patrzeć
na wodę i trzciny. Jeśli urzędnicy miejscy lubią beton, niech go wyleją na
swoje biurka i cieszą się nim do woli. My dziękujemy serdecznie za taki
pomysły...