Dodaj do ulubionych

Kolejny wypadek - ursynowska ulica śmierci

27.06.07, 00:34
Migajaca diody, labirynt dla pieszych, to sa jakies zarty? Jezdze tamtedy
kilka razy w tygodniu i jadac 60-70 kmh czuje sie jak zawalidroga wiedzac ze
sam jade za szybko. Wszyscy, ale to wszyscy kieorwcy gonia tam po 90-100 i po
co, zeby stanac przy pulawskiej na swiatlach albo przy centrum onkologii?
Swiatla stac tam powinny juz dawno - obiecywali je po wypadku w zimie i teraz
ten dzieciak - k...a, niewiarygodne, ten dzieciak by zyl gdyby debile z zdm
postawili ta sygnalizacje - barierki niech sobie w d...e wsadza - dzieciak nie
zyje
Obserwuj wątek
    • mayta Re: Kolejny wypadek - ursynowska ulica śmierci 27.06.07, 00:43
      Trzeba polikwidować jeszcze więcej przejść dla pieszych i zrobić pieszym
      jeszcze więcej labiryntów, utrudnień itp. (może jakieś podchody, bieg po
      strzałkach z czołganiem przez Żoliborz) a wtedy samochody NA PEWNO zwolnią!!!!!

      A tak serio to ZDM pod sąd i niech odpowiada za życie tych niewinnych młodych
      ludzi, przejechanych przez debilo-zbrodniarzy w śmierdzących kupach złomu
      (czyli "samochodach").
        • lpt1 Re: Kolejny wypadek - ursynowska ulica śmierci 27.06.07, 08:39
          Zamknij się w garażu ze swoim ulubionym autem i włącz silnik. Poczekaj kilka minut - zobaczysz co śmierdzi. Wykąp i ogól się wcześniej i ubierz się w gajer - zaoszczędzisz komuś roboty, a rodzinie kosztów.

          Albo popatrz na wskazania stacji monitorujących jakość powietrza:
          62.111.248.10/sojp2/?par=2
          • qmc Swiatala na guzik!!!! Natychmiast! 27.06.07, 09:39
            Swiatala na guzik!!!! Natychmiast!
            Podobnie powinno byc przy Stryjenskich, gdzie jakis "orzel" rozwiazan
            komunikacyjnych po prostu zlikwidowal na chwile jeden pas, zeby
            zrobic "zatrzymywanke" dla pieszych. Nigdzie na swiecie nie ma tak kretynskiego
            rozwiazania!!! Wielu obcych kierowcow malo sie tam nie zabije, a piesi tez nie
            maja latwego zycia!
            • kontogazetowe Progi spowalniające do 50km/h 27.06.07, 10:17
              Takie wynalazki są w europie (m.in. w Holandii) Jeżdżą po nich również autobusy. Geometria takich progów, pozwala na bezpieczny przejazd z prędkością do 50km/h, a z artykułu wynika, że tyle jest tam właśnie dozwolone.
              Ile jeszcze trzeba będzie czekać na nowoczesne rozwiązania w tym kraju??
                • sojers1 Obowiązkowe badania dla kierowców po 65!!! 27.06.07, 19:04
                  Powinno się wprowadzić obowiązkowe badania ogólnosprawnościowe i ew.
                  psychologiczne dla kierowców pow. np 65 roku!!! Przecież w tym wieku refleks
                  jest już o wiele słabszy niż u młodych osób. Nie chodzi mi o to, aby generalnie
                  zakazywać prowadzenia samochodu dla tych osób, ale coroczne badania pomogłyby
                  wyeliminować jednostki nie mogące ewidentnie prowadzić.
                  Pozdrawiam
              • cap2000 Re: Progi spowalniające do 50km/h 04.07.07, 21:57
                > Takie wynalazki są w europie (m.in. w Holandii) Jeżdżą po nich również autobusy
                > . Geometria takich progów, pozwala na bezpieczny przejazd z prędkością do 50km/
                > h, a z artykułu wynika, że tyle jest tam właśnie dozwolone.
                > Ile jeszcze trzeba będzie czekać na nowoczesne rozwiązania w tym kraju??

                To nie jest rozwiazanie ktore sie stosuje na drogach przelotowych!!!

                Powodowaloby to zbyt duzo utrudnien, np dla karetek czy strazy pozarnej bo
                dojazd do tak poteznej dzielnicy bylby bardzo spowolniony. Poza tym czy
                miales/mialas kiedys okazje karetka ze zlamana czescia ciala jechac po takich
                "lezacych policiantach"? Ja kiedys po bardzo skomplikowanym zlamaniu reki
                mialem. Nie polecam.

                Raczej powinny zostac zrobione bezkolizyjne przejscia dla pieszych, tak zeby nie
                mieli jak wpasc pod auto (np kladki nad jezdnia, lub tunele pod (z windami dla
                niepelnosprawnych tak jak na rzymowskiego) dopiero to zapewni pelne bezpieczenstwo.
            • rosol4 Re: Swiatala na guzik!!!! Natychmiast! 27.06.07, 10:46
              Spokojnie bez chwilowej emocji
              Musimy zarzadac odpowiedzi za co urzedasy kasuja nasze pieniadze.
              Pol roku potrzeba chmarze urzedasow na zrobienie projektu ktory zajmie
              wykonawcy kilka dni.
              Jak sa sprawy do rozwiazania ktore dotycza ich prywatnych interesow to potrafia
              decyzje podjac w godzine np. przed odejsciem
              Gdzie to tanie panstwo?
              To nie rzad winien tylko mafia urzednicza ktora wykonczy kazda wladze chcaca
              ograniczyc ich korupcujne konszachty.
              To my spolecznosc gminy jestesmy sobie winni ze wybieramy matolow i cwaniaczkow
              ktorzy nas sprytnie mamia obietnicami z ksiezyca, kielbaska, piwkiem wyborczym.
              Ilu z was poszlo do wyborow 1/3 a przez cztery lata bedziecie narzekac, na co?
              Narzekajcie na swoje lenistwo, pasywnosc i obojetnosc.
              Swoja postawa dopuszczacie aby psychole i debilni kierowcy was z dziesiatkowali.
              To dotyczy roznych nie rozwiazywanych problemow naszego codziennego zycia.
              • funia81 Re: Swiatala na guzik!!!! Natychmiast! 27.06.07, 12:24
                Mozemy sobie psioczyc na ZDM ile wlezie, ale nie odwracajmy kota ogonem. WINNI
                SA KIEROWCY!!! Trepy bez wyobrazni, ktore mimo ograniczen jezdza dwa razy
                szybciej (i to nie 20 km/h zamiast 10, tylko 100 zaiast 50); ktorzy wyprzedzaja
                (omijaja?) inne auta przed pasami!!! Ile za to jest punktow w kodeksie?
                Mam nadzieje, ze sympatyczny osiemdziesieciolatek z opla juz nigdy nikogo nie
                zabije, bo mu zaiora prawo jazdy i wsadza go do pierdla. Kretyn.
                • unhappy Re: Swiatala na guzik!!!! Natychmiast! 27.06.07, 13:04
                  funia81 napisała:

                  > Mozemy sobie psioczyc na ZDM ile wlezie, ale nie odwracajmy kota ogonem. WINNI
                  > SA KIEROWCY!!!

                  KIEROWCA!!! Ten konkretny.

                  > Trepy bez wyobrazni, ktore mimo ograniczen jezdza dwa razy
                  > szybciej (i to nie 20 km/h zamiast 10, tylko 100 zaiast 50); ktorzy wyprzedzaja
                  > (omijaja?) inne auta przed pasami!!! Ile za to jest punktow w kodeksie?

                  Zero. Ilość policji kontrolującej przestrzeganie przepisów na drogach jest znikoma.

                  > Mam nadzieje, ze sympatyczny osiemdziesieciolatek z opla juz nigdy nikogo nie
                  > zabije, bo mu zaiora prawo jazdy i wsadza go do pierdla. Kretyn.

                  Podejrzewam, że nawet nie został tymczasowo aresztowany. A powinien bo wziąwszy
                  pod uwagę jego wiek może nie doczekać procesu a tak już by sobie posiedział i
                  miał czas na przemyślenia. Kierowcy powyżej 65 roku życia powinni raz do roku
                  poddać się badaniom lekarskim. Tak więc prokuratura będzie musiała to i owo
                  sprawdzić bo może się okazać, że ten człowiek w ogóle nie powinien siedzieć za
                  kierownicą.

                • cap2000 Re: Swiatala na guzik!!!! Natychmiast! 04.07.07, 21:59
                  > Mozemy sobie psioczyc na ZDM ile wlezie, ale nie odwracajmy kota ogonem. WINNI
                  > SA KIEROWCY!!!

                  Nie. Winny jest ten idiota. Tylko. On.
                  Prosze nie generalizuj.
                  Bo jest w tym miescie masa ludzi, ktorzy jezdza spokojnie i zgodnie z zasadami.
        • monikahp1 Re: Kolejny wypadek - ursynowska ulica śmierci 27.06.07, 09:57
          a ja Ci polecam przeszczep mózgu kretynie dziecko zgineło w wypadku a ty
          piszesz takie głupoty zamknij się razem z kolegą lpt1 w garażu i włączcie
          silnik o dwóch kretynów będzie mniej na świecie
          P.S. jak Ci kogoś bliskiego rozjadą na pasach to może zmądrzejesz ale czy tali
          debil może mieć bliskich?????????
      • gustafek Re: Kolejny wypadek - ursynowska ulica śmierci 27.06.07, 08:19
        Zgadzam się pod sąd z urządasami z ZDM, i niech zwracają kasę za uszkodzone
        samochody i straty moralne biednym kierowcom którzy tylko o kilkadziesia
        kilometrów na godzinę przekraczają prędkość. Wogóle ograniczenie prędkości
        powino zostać zniesione. Za wszystkie wypadki powinni odpowiadać urzędasy.
        • zezowaty_cyklop Może sygnalizację tymczasową postawić? 27.06.07, 09:17
          "światła zaczną działać dopiero w przyszłym roku, bo najpierw musi powstać
          projekt inwestycji. Ma być gotowy do końca grudnia."

          A nie można do tego czasu postawić świateł tymczasowych takich jak się stawia na
          trasach za miastem do regulacji ruchu wahadłowego podczas remontów jednego pasa?
      • scibor3 Re: Kolejny wypadek - ursynowska ulica śmierci 27.06.07, 13:29
        Słuchaj. Nie znasz się to się nie odzywaj. Mieszkam na osiedlu domków
        jednorodzinnych przy Centrum Onkologii, codziennie tamtędy jadę i często
        przechodzę. To , że jedno z przejść zlikwidowano a drugie przesunięto jest
        akurat sensowne. Po pierwsze to które zlikwidowano było w kompletnie
        bezsensownym miejscu. Zaraz za zjazdem z estakady. Na szczęście prawie nikt z
        niego nie korzystał (tzn widziałem kogoś na tym przejściu raz na parę miesięcy)
        w szczególności, że w odległości ok 100 m jest przejście ze światłami. Drugie
        zaś przesunięto bo poprzednie było zaraz za zakrętem i nie było widać
        oczekujących. Paradoksalnie jedną z głównych przyczyn wypadku jest po prostu
        fakt, że te przejście jest mało uczęszczane, stąd te szybkości samochodów.
        Dodatkowo ul Pileckiego jest fatalnie oświetlona. Moim zdaniem: światła na guzik
        (ze względu na niezbyt częste korzystanie z przejścia - głównie wysiadający
        pasażerowie autobusu) + dodatkowe oświetlenie (chociaż w okolicy przejścia -
        ludzie tamtędy często przebiegają i niekoniecznie szybko zmienią
        przyzwyczajenia). No i brawo za refleks. Teraz będą pruć świeżo położony asfalt.
      • pompompom Re: Kolejny wypadek - ursynowska ulica śmierci 27.06.07, 13:50
        Tak jestem zdecydowanie za likwidacją przejść dla pieszy. Niech motłoch na
        dwóch nogach zapiernicza na drugi koniec miasta do najbliższego przejścia, co
        by jaśnie państwo w samochodach nie musieli odrywać nogi od pedału gazu.
        Po drodze porobić dziury odpowiedniej głębokości i dość blisko krawężników,
        które powinny być nawadniane, że można było przy pełnej prędkości zbryzgać
        przechodniów. Za każdy bryzg dodatkowe punkty bonusowe.
        Dostawić barierki, żeby nie przyszło do głowy zmienić trasę.
        Wywalić pieszych z miast i miasteczek, utrudnić poruszanie.
      • mio69 Re: postawcie światła, matoły. na co czekacie??!! 27.06.07, 09:14
        po co od razu światła? A możę rozwiązaniem byłoby wybudowanie szerokiego garba o
        wysokości ok 30 cm i umiejscowienie na nim przejścia dla pieszych. Przejścia
        takie można spotkać na Jelonkach. Świateł nie zsynchronizują i będą tworzyły sie
        korki. A tak, kierowcy BĘDĄ MUSIELI ZWALNIAĆ w trosce o samochody.
        A tak na marginesie to całe ZDM kwalifikuje sie do zwolnienia, wystarczy
        popatrzeć co zrobili na Puławskiej w miejscu gdzie przepływa potok Służewiecki.
        Przez uskok, który tam powstał na skutek zapadnięcia sie jezdni, zginęło kilka
        osób, a ZDM postawił tylko ograniczenie prędkości. GRANDA, z którą nikt nie może
        sobie poradzić.
        • cap2000 Re: postawcie światła, matoły. na co czekacie??!! 04.07.07, 22:06

          > po co od razu światła? A możę rozwiązaniem byłoby wybudowanie szerokiego garba
          > o
          > wysokości ok 30 cm i umiejscowienie na nim przejścia dla pieszych. Przejścia
          > takie można spotkać na Jelonkach. Świateł nie zsynchronizują i będą tworzyły si
          > e korki. A tak, kierowcy BĘDĄ MUSIELI ZWALNIAĆ w trosce o samochody.

          Rowniez kierowca karetki, ktory bedzie jechac do kogos dla kogo kilka
          dodatkowych minut oczekiwania to granica miedzy zyciem a smiercia. Garby to nie
          jest dobre rozwaizanie na takich drogach. Tu powinny byc wygodne (np z windami)
          przejscia nad/pod jezdnia. Wtedy byloby bezpiecznie.
    • neuroup Kolejny wypadek - ursynowska ulica śmierci 27.06.07, 01:13
      Mieszkam w tej okolicy i codziennie praktycznie jeżdżę tą drogą i co tu dużo
      ukrywać wszyscy pędzą ile mogą i naprawdę czasami jest trudno jechać zgodnie z
      prawem. Winna jest po obydwu stronach. Kierowcy powinni jeździć w tym miejscu z
      większą ostrożnością a okoliczni mieszkańcy nie wchodzić nie odpowiedzialnie na
      pasy. Ja staram się zawsze zwalniać przed pasami bo raz byłem świadkiem
      śmiertelnego potrącenia 3 młodych ludzi na pasach na Kenie przy Leclercu. Więc
      lepiej zdjąć nogę z gazu.
      Pozdrawiam
      • monikahp1 Re: Kolejny wypadek - ursynowska ulica śmierci 28.06.07, 11:55
        mam pytanko do neuroupa czy uważa za wtargnięcie na pasy pieszego w momencie
        kiedy dwa samochody zatrzymały sie przed przejściem?
        Jeżeli tak to może o koledze niedługo równiez przeczytamy artykuł
        P.S. mam dziecko w podobnym wieku i uwierz mi NIE DA SIE WTARGNĄĆ Z 6-LATKIEM
        NA PASY DZIECI Z NATURY SĄ OSTROŻNE O WIELE BARDZIEJ NIŻ DOROSLI
        • neuroup Re: Kolejny wypadek - ursynowska ulica śmierci 28.06.07, 15:04
          Oczywiście masz racje. Ale jakbyś przypatrzyła się temu przejściu to byś
          zobaczyła jak dorośli nie odpowiedzialnie wchodzą na pasy. W taki sposób, że
          wymuszają zatrzymanie się samochodu zgodnie z zasadą przecież mnie nie
          przejedziesz.
          W tym miejscu powinna być kładka albo światła na guzik a nie bez sensowne
          ograniczenia prędkości.
          Pamiętasz jak jakiś czas temu koleś wleciał na przystanek na trasie toruńskiej.
          Śmiać mi się chciało gdy słyszałem od policji, że oni nie mają sobie nic do
          zarzucenia bo przecież jest ograniczenie do 40 km/h.
          Jak jakiś człowiek z bogatą wyobraźnią wpadł na pomysł, żeby za przekroczenie
          100km/h by można zabrać prawo jazdy i wtedy Tomasz Mazur w reportażu dla Faktów
          jechał Puławska w okolicach tego wypadku zgodnie z przepisami i bardzo ciekawie
          to wyglądało.
          Pozdrawiam
          Ps. Ja też wolałbym, żeby wszyscy jeździli zgodnie z przepisami, ale w tym
          mieście chyba się tak nie da.
    • eat.pussy Bo jestescie debilami bez mózgu 27.06.07, 02:00
      > Migajaca diody, labirynt dla pieszych, to sa jakies zarty? Jezdze tamtedy
      > kilka razy w tygodniu i jadac 60-70 kmh czuje sie jak zawalidroga wiedzac ze
      > sam jade za szybko. Wszyscy, ale to wszyscy kieorwcy gonia tam po 90-100

      Polacy! nie opanowaliście jeszcze rego prostego urządzenia jakim jest samochód!


      • dziejski Re: gratulacje dla P. Moniki 27.06.07, 04:01
        ZDM rzeczywiscie nie mysli za duzo. Mieszkam w Melbourne i tutaj kierwocy
        ktorzy jada za szybko, stanowia cudowne zrodlo dochodu dla miasta. ( przez co
        jest ich niewielu a takich co "pedza nie ma w zasadzie w ogule). cale miasto
        usiane jest kamerami, limit to generalnie 60. Jak jedziesz 65 masz fotke i
        okolo 180 dolarow do zaplacenia. jak jedziesz 71. to zaplacisz okolo 300 $ a jak
        pojechalbys tam 91 i wiecej to masz okolo 800$ kary i automatyczne odebranie
        prawa jazdy na 6 miesiecy z koniecznoscia ponownego zdawania prawa jazdy.
        miasto zarabia krocie na tych co jezdza miedzy 60 a 70 . ( wielu stac na to i
        maja to w dupie, ale juz nikt nie pojedzie powyzej 80 tam gdzie jest 60.
        jesli chodzi o egzekwowanie tych kar to tez nie ma problemu poniewaz jak
        czegokolwiek nie zaplacisz w australii to idzie to do urzedu skarbowego i pod
        koniec roku podatkowego panstwo to i tak odzyska i to z nawiazka.
        nie zrozumnie mnie zle, nie chce pisac ze tutaj jest wszystko cacy a w polsce
        nie.
        No ale ten syetm naprwade dziala i na drogach jest bezpiecznie
        .

        moze by takie cos. nasz sejm przemyslal razem z zarzadem ZDM
        • marimax Uderzyc w debili po kieszeni 27.06.07, 07:45
          ktorzy przesiedli sie z wozow drabiniastych do samochodow i zachowuja sie jakby
          byli panami drog.
          W kazdym cywilizowanym kraju sa kamery i wysokie kary za lamanie prawa.
          W Anglii to minimum 60 funtow, w Kanadzie czy USA nie dosc ze kara pieniezna to
          jeszcze punkty karne i jesli kierowca zbierze 10 punktow to zabierane jest
          prawo jazdy
          • dziejski Re: Uderzyc w debili po kieszeni 27.06.07, 08:32
            oczywiscie w australii punkty tez sa.
            dodam jeszcze ze dzieki temu, nie ma wypadkow, przez co korkuje sie miasto
            tylko w godzinach szczytu. ( oczywiscie sa korki ale tu mieszka 2 miliony ludzi
            wiecej niz w warszawie).
            na dokladke dodam ze wina nie lezy tylko po stronie samorzadow ale ulanskiej
            fantazji kierwocow w wawie. bylem w wawie w grudniu zeszlego roku i jezdzilem
            samochodem . juz zapomnialem jakie sa dziury na drogach. i jak kazdy uwaza ze
            jego osobowka to 4WD . przy takiej nawierzchni to dsroga chamowoania idzie w
            nieskonczonosc.
            generalnie . masakra.
        • unhappy Re: gratulacje dla P. Moniki 27.06.07, 10:14
          dziejski napisał:

          > No ale ten syetm naprwade dziala i na drogach jest bezpiecznie
          > .
          >
          > moze by takie cos. nasz sejm przemyslal razem z zarzadem ZDM

          Ależ oczywiście, że działa i to w kilku miastach Polski. Odpowiednia ilość
          fotoradarów i samochody jadą zgodnie z przepisami.
    • ligand17 Ludzie, czy wy umiecie czytać ze zrozumieniem? 27.06.07, 07:58
      Przecież wyraźnie pisze w tekście, że samochody na dwóch pasach się zatrzymały,
      a jeden - nie.
      Sam jeżdżę tamtędy często i, przyznaję się, jeżdżę szybko. Ale widzę, kiedy
      pieszy chcą przejść na drugą stronę i zatrzymuję się. Swoją drogą dziwię się tym
      alarmistycznym artykułom - przecież przejście części północnej jest stosunkowo
      proste, bo jest zaraz za światłami na skrzyżowaniu z Roentgena, więc samochody
      nie jadą nieprzerwaną rzeką i można spokojnie przejść przez jezdnię. Inna
      sprawa jest z jezdnią południową, gdzie samochody często jadą szybko po
      wyjechaniu z zakorkowanej Puławskiej i zjechaniu po estakadzie.
      Poza tym, postawienie świateł to kiepskie wyjście. Oczywiście, najlepszym byłoby
      wybudowanie kładki + wind, ale to kosztowna inwestycja.
      A matołka, który proponuje ułożenie "śpiącego policjanta" stuknąłbym mocno w
      czoło, żeby się opamiętał.
      • funia81 Re: Ludzie, czy wy umiecie czytać ze zrozumieniem 27.06.07, 12:28
        > Sam jeżdżę tamtędy często i, przyznaję się, jeżdżę szybko

        I to jest glowny problem. Powinien byc fotoradar, mandat, punkty, utrata prawa
        jazdy. A za prowadzenie bez prawka - przepadek samochodu.
        Bo na razie mozemy sie licytowac - swiatla, spowalniacze, kladki, sratki... A
        kierowcow trzeba zdyscyplinowac w jedyny sposob, jaki (byc moze) zrozumieja.
        Mandatami.
        • unhappy Re: Ludzie, czy wy umiecie czytać ze zrozumieniem 27.06.07, 12:41
          funia81 napisała:

          > Bo na razie mozemy sie licytowac - swiatla, spowalniacze, kladki, sratki... A
          > kierowcow trzeba zdyscyplinowac w jedyny sposob, jaki (byc moze) zrozumieja.
          > Mandatami.

          Nadmierna prędkość jest główna przyczyną wypadków oraz jeśli już do wypadku
          dojdzie dużo gorszych skutków. W Polsce, a już na pewno w Warszawie funkcjonuje
          bardzo dziwna polityka - na wielu ulicach są bezsensowne ograniczenia prędkości.
          Jak kiedyś przyznał jakiś urzędnik chodzi o to, żeby tam gdzie jest znak 40
          kierowcy jechali nie szybciej niż 60-70. Tam gdzie 70 żeby nie przekraczali
          setki. Brzmi nonsensownie? Tak, ale niestety codzienna praktyka potwierdza tą
          teorię. Nie ma żadnej praktycznie kontroli przestrzegania przepisów. Jeżdzę
          samochodem od 20 lat, dość szybkim od sześciu. W czasie tych sześciu lat
          zapłaciłem DWA mandaty za przekroczenie prędkości. I to nie dlatego, że tylko
          wtedy szybko jechałem.

          Wiadomo, że spowodowanie że większa ilość kierowców będzie jeździła zgodnie z
          przepisami przełoży się bezpośrednio na ocalone, ludzkie istnienia. Dlaczego
          więc Warszawa nie jest pełna fotoradarów?

          Pamiętam jak policja testowała kiedyś nowy, czeski bodajże radar cyfrowy. Ilość
          mandatów jaką "wygenerował" ten radar przekroczyła możliwości policji. Prób
          zaniechano. Zamiast więc się cieszyć, że kierowcy spłacą ten radar i kupią kilka
          następnych załamano ręce.

          Proste pytanie: któremu z Ważnych Urzędników musi zginąć ktoś z rodziny żeby
          narzekania na nieprzestrzegających przepisów kierowców spowodowały REALNE
          działania a nie jojczenie? Czy zdrowie i życie mieszkańców Warszawy są mniej
          ważne niż czyjeś pięć minut w drodze do pracy?
    • and192 Kolejny wypadek - ursynowska ulica śmierci 27.06.07, 08:29
      Rodzi się kilka pytań: dlaczego na proste światła trzeba czekać pół roku?
      Dlaczego nie ma policji drogowej na motorach? Dlaczego w Polsce nie egzekwuje
      się prawa? Natomiast odpowiedzią dla Ursynowa mogłyby być fotoradary. Stoją
      takie np. w Olsztynie i zapewniam, że nie ma frajera, który przekroczyłby tam 40
      na h. Sam jestem z Ursynowa ale muszę powiedzieć, że Warszawa to miasto
      kompletnej indolencji władz.
    • dubiduu Staruszkom odebrać prawo jazdy!! 27.06.07, 08:39
      Niedawno jakaś starsza pani wjechała swoim Tico pod koła motocykla, bo go nie
      zauważyła i zawracając wjechała pod koła- zginęła młoda dziewczyna. A teraz ten
      80-cio letni człowiek- jakim cudem on ma jeszcze prawo jazdy?? Dlaczego znów
      musiał ktoś zginąć dlatego, że starszym ludziom nie robi się badań czy mogą w
      ogóle prowadzić? Przeciez to pędzącen iebezpieczeństwo- czy ktoś pomyślał jaki
      się ma refleks w wieku lat 70-ciu czy 80-ciu, jaki się ma wzrok i słuch.
      Zakładam, że prawo jazdy oboje państwo robili w latach 50-tych czy 60-tych. Od
      tamtego czasu ruch na drogach totalnie się zmienił!!!!
      • jim5000 Nie swiatla tylko fotoradar i wielka tablice! 27.06.07, 09:05
        Popstrykaja przez tydzien, kilka palantow zaplaci a efekt murowany. Kazdy potem
        zwolni nawet jak fotoradar bedzie wylaczony na miesiac. Dlaczego po tylu latach
        jeszcze nie zastawili tego miasta fotoradarami? Jak ludzie po tylu latach nie sa
        w stanie sie nauczyc jezdzic tak sie jezdzi po miescie to tylko to zostalo.
        WALIC MANDATAMI NA OSLEP !!! Wtedy zrozumiemy. Sam zauwazylem, ze jezdzac w
        Warszawie jezdze szybciej niz w innych miastach. To jest ten cholerny styl
        warszawski. Bo tu "wszyscy" gonia czas. Niepotrzebnie
      • maciekamigo Niedawno miałem kolizję z 85-letnim staruszkiem 27.06.07, 10:46
        Jak zobaczyłem rok urodzenia na prawie jazdy to nie mogłem uwierzyć - 1922,
        prawo jazdy wydane pierwszy raz w 1951. Dziadek wymusił pierszeństwo
        wyjeżdżając z boku - stwierdził że zupełnie mnie nie widział. Jechałem ok. 50
        km/h.

        Drugi przykład - sąsiadka moich rodziców, nie wiem dokładnie ile ma lat, ale
        jest po 70-tce. Jeździ Skodą Favorit - i teraz uwaga - maksymalnie 20 km/h i
        jedynie na 1 biegu!!!!!!

        Znam jeszcze przykład dziadka, też coś ok. 70-kilku lat, który jeżdżąc swoim
        starym polonezem zawsze tak układa drogę, żeby nie skręcać w lewo

        Dlaczego powyżej pewnego wieku nie są prowadzone badania dopuszczające do jazdy?
    • uomonuovo Nie baran nie owca tylko pan kierowca czyli 27.06.07, 09:13
      kolejna smierc. Takiego chamstwa i zakutych lbow bez wyobrazni za kierownica
      jak na polskich drogach nie ma chyba nigdzie.
      Nawet wydawaloby sie inteligentni, wyksztalceni ludzie wsiadajac do samochodu
      traca rozum, kulture, wyobraznie. Agresja i zlosliwosc to jest co nasi kierowcy
      zapamietale kultywuja bedac za kierownica. O jezdzie po pijaku nawet nie ma co
      mowic bo chyba tylko za wschodnia granica nas pod tym wzgledem bija a i tego
      nie bylbym taki pewien. Kazdy kto od siebie z imprezy puszcza goscia za
      kierownice jest tak samo winny jak on/ona za nieszczescia ktore z tej
      bezmyslnosci wynikaja.

      Zal tego dziecka, zal tej matki. Nawet nie chce sobie wyobrazac jak jej serce
      wytrzyma ta tragiczna wiadomosc gdy uda ja sie uratowac.
      Stary pierdziel sobie pofolgowal jak reszta debili tak jezdzacych i teraz
      kolejny dramat.
      Coraz czesciej widac ze wraz z lepszymi drogami mamy wiecej tragicznych
      wypadkow. Widac ilu mamy mentalnie niedojrzalych ludzi z prawem jazdy.

      Ta Pileckiego to wyjatkowo jest fatalna, a policji jak na lekarstwo. Robia
      kierowcom tor wyscigowy ale ze swiatlami sie ociagaja, tam nawet nie ma
      porzadnego chodnika wzdluz calej tej ulicy. Dno, co ci urzednicy ursynowscy i
      cwaniaczki z zdm robia? Gronkiewicz powinna na nich zwrocic blizsza uwage i
      narazie wyslac Straz Miejska z radarami zeby ostudzili tych debili co sie tam
      kazdego dnia scigaja.
      Totalny bezsens.
      • janog Re: Nie baran nie owca tylko pan kierowca czyli 27.06.07, 09:19
        Swiatla postawic.... Jasne.... A potem wszyscy beda narzekac, ze sa korki....
        Cala Pileckiego powinna zostac przebudowana do konca czyli do skrzyzoania z
        Plaskowickiej.... Rano sie juz tworza korki jadac w kierunku Cenreum a bedzie
        gorzej.... Kiedy zostana postawione swiatla przy Herbsta korki bede po poludniu
        juz na wiadukcie jadac od Pulawskiej.... Powinno sie postawic kladke i na lata
        problem potracen zniknalby.... Swoja droga czuje sie jak zolw w porownaniu z
        innymi jezdzac tamtedy codziennie z pracy do domu ok. 70/80 km/h... Do
        nastepnych tragedii na tej ulicy zacznie wkoncu dochodzic na skrzyzowaniu
        Gandhi/Pileckiego gdzie od ponad roku prosimy aby postawic swiatla albo zrobic
        rondo.... Bezskutecznie....
        • ligand17 Dokładnie 27.06.07, 09:29
          najlepszym rozwiązaniem byłaby kładka - ale ponad 90% wypowiadających się tutaj
          woli wyładować swoją frustrację klnąc na kierowców, którymi z resztą sami są.
          Postawienie świateł to, według mnie, najgorsze wyjście z sytuacji. W ogóle mam
          nadzieję, że przy okazji budowy części ringu obejmującego ul. Płaskowickiej,
          Pileckiego zostanie poszerzona do trzech pasów na odcinku
          Roentgena-Płaskowickiej, co również wymusiłoby przebudowę skrzyżowania z Ghandi,
          gdzie jedzie się powoli z uwagi na nowe osiedle i duży ruch poprzeczny - zresztą
          widać to już przed zwężeniem za skrzyżowaniem z Roentgena, gdzie tworzy się mały
          zator.
          • dorsai68 Re: Dokładnie 27.06.07, 10:21
            Najbezpieczniejszym dla pieszych rozwiązaniem byłaby separacja ruchu pieszego i samochodowego na Pileckiego: kładka bądź przejście podziemne. To nie ulega wątpliwości, bo wypadki śmiertelne zdarzają się i przy mniejszych niż rozwijane na tej ulicy prędkościach. Tu jednak dochodzimy do drugiej sprawy, nagminnego łamania przez kierowców ograniczenia prędkości i wyprzedzania/omijania na pasach.
            Separacja ruchu to jedno, ale nie uchroni nas przed takimi wiadomościami, jeśli coś nie zmieni się w mentalności kierowców.
          • nessie-jp Re: Dokładnie 27.06.07, 16:29
            ligand17 napisał:

            > najlepszym rozwiązaniem byłaby kładka -

            A może kładka dla samochodów? Pomyślałeś, co piszesz? Czy tylko rozładowujesz
            swoją frustrację na pieszych, że ci przeszkadzają pędzić 100 km/h byle zdążyć na
            czerwone światło?

            Z jakiej racji uważasz, że należy utrudniać poruszanie się pieszym? Wiesz, ile
            wysiłku wymaga wspięcie się na kładkę dla osoby starszej, dla matki z wózkiem?
            Zastanowiłeś się nad tym w ogóle?

            Tam należy po prostu postawić światło na przycisk. Od tego, twoim zdaniem, będą
            się robić korki? Dlaczego? Bo trzeba będzie jednak zachowywać się zgodnie z
            przepisami i przepuścić pieszych, zamiast wymuszać pierwszeństwo?

            Garb też byłby świetnym rozwiązaniem.

            Napiszę dzisiaj pismo do komendy policji z prośbą o założenie tam fotoradaru.
            Mam nadzieję, że przynajmniej kilku skretyniałych rajdowców się opamięta.
            • cap2000 Re: Dokładnie 04.07.07, 22:14

              > A może kładka dla samochodów? Pomyślałeś, co piszesz? Czy tylko rozładowujesz
              > swoją frustrację na pieszych, że ci przeszkadzają pędzić 100 km/h byle zdążyć
              >na czerwone światło?

              Prosze nie rozladowuj frustracji na kierowcach. Ja akurat poruszam sie autem z
              przymusu: do mnie do pracy nie jezdzi zaden srodek komunikacji miejskiej. Jakbym
              mogl to bym jezdzil metrem, bo to jest wygodniejsz, przyjemniejsze i mozna
              poczytac ksiazke. Ale ile mamy linii sam(a) wiesz ...

              >
              > Z jakiej racji uważasz, że należy utrudniać poruszanie się pieszym? Wiesz, ile
              > wysiłku wymaga wspięcie się na kładkę dla osoby starszej, dla matki z wózkiem?
              > Zastanowiłeś się nad tym w ogóle?

              Popatrz na rzymowskiego sa kladki z windami, podobnie z tunelami pod alejami
              jerozolimskimi. Da sie? Da

              > Garb też byłby świetnym rozwiązaniem.

              Garb bylby akurat najgorszym rozwiazaniem ....
              Nie zycze ci czekania na karetke, ktora przyjedzie o 10 minut za pozno bo
              ostatnie 5 km jechala po jakis garbach.
              A jak zdazy to nie zycze ci jazdy na lezaca taka karetka po ww wymienionych
              garbach do szpitala, szczegolnie po jakims powazniejszym zlamaniu ...

              >
              > Napiszę dzisiaj pismo do komendy policji z prośbą o założenie tam fotoradaru.
              > Mam nadzieję, że przynajmniej kilku skretyniałych rajdowców się opamięta.

              To jest akurat dobry pomysl, ale ja bym proponowal rozwiazanie systemowe:
              ODDZIELIC RUCH PIESZY OD SAMOCHODOWEGO. KLADKI, TUNELE, a nie dzialania
              zastepcze!!!!
              • mio69 Re: Dokładnie 04.07.07, 23:02
                cap2000 napisał:
                Nie zycze ci czekania na karetke, ktora przyjedzie o 10 minut za pozno bo
                > ostatnie 5 km jechala po jakis garbach.

                Jesuuuuu ile Ty tych garbów chciałeś stawiać? Jakoś za granicą te rozwiązanie
                funkcjonuje. Umieszczać na garbie nie każde przejście, tylko przejścia w
                miejscach SZCZEGÓLNIE NIEBEZPIECZNYCH. Sama sygnalizacja nie wystarczy.
                Wielokrotnie byłem świadkiem, jak "miszcz kierownicy" przemknął grubo ponać
                dozwoloną prędkość na "późno-pomarańczowym". W wypadku garba ten sam kierowca
                zwolni , bo mu będzie szkoda samochodu.
                • cap2000 Re: Dokładnie 06.07.07, 21:37
                  > Jesuuuuu ile Ty tych garbów chciałeś stawiać? Jakoś za granicą te rozwiązanie
                  > funkcjonuje.

                  Funkcjonuje. TO prawda. Ale nie na tak duzych drogach dojazdowych do duzych
                  dzielnic. Tam sa porobione bezkolizyjne przejscia.
                  A na mniejszy drogach, osiedlowych oczywiscie ten sposob zadziala.
                  Dzisiaj po raz kolejny jechalem Pileckiego i jedna rzecz mnie zastanowila: jaki
                  jest stosunek ilosci pieszych do ilosci samochodow jadacych ta droga. Moze ktos
                  yliczy czego jest wiecej i zoptymalizuje dorge pod ta wiekszosc? Tak jak w
                  demokracji ...

                  Tak czy inaczej uwazam ze tylko bezkolizykne przejscia (nad lub pod jezdnia z
                  odpowienimi ulatwieniami dla ludzi starszych/niepelnosprawnych) spelnia tu zadanie.
                  I bardzo CIe prosze mio69 nie porownuj warszawy do miast na zachodzie: tam maja
                  obwodnice, autostrady i sa w stanie _w_miare_ szybko poruszac sie po miescie. A
                  rozwiazania o ktorych piszesz stosuja na mniejszych drogach ...
                • cap2000 Re: Dokładnie 06.07.07, 21:40
                  > Sama sygnalizacja nie wystarczy.
                  > Wielokrotnie byłem świadkiem, jak "miszcz kierownicy" przemknął grubo ponać
                  > dozwoloną prędkość na "późno-pomarańczowym". W wypadku garba ten sam kierowca
                  > zwolni , bo mu będzie szkoda samochodu.

                  A jak nie zwolni bo nie zauwazy (niespodziewajac sie czegos takiego jak garb na
                  dwupasmowej ulicy? TO co wtedy? A jak straci podwozie, wpadnie w poslizg i udezy
                  w pieszych wlasnie? TO co wtedy napiszesz?

                  Tylko kladka albo tunel tu moga pomoc. Howgh! :-)))
                  • mio69 Re: Dokładnie 06.07.07, 22:06
                    1. Garby takie są stosowane na ulicach o podobnym natężeniu ruchu (chociażby w
                    Holandii).
                    2. Jeżeli brać pod uwagę stosunek pieszych do samochodów, to wygrają te drugie.
                    Stawianie w tym miejscu kładki będzie jak znam życie zbyt kosztowne.
                    3. Co do świateł to wiedz, że jeszcze wczoraj można było zobaczyć skoszone
                    barierki. Teraz wyobraź sobie sytuację, że samochód ten wpada na ludzi
                    czekających na zielone światło.

                    Garb, gdyby był ODPOWIEDNIO oznakowany na pewno powodowałby, że kierowcy przed
                    przejściem by znacznie zwalniali. Nie jest to droga, którą jeżdżą ludzie
                    tranzytem przez Warszawę czy Ursynów. Większość kierowców, jeździ tamtędy
                    codziennie. Tak więc na pewno by zapamiętali, że tam trzeba ZAWSZE zwolnić, a
                    nie cisnąć gaz, żeby jeszcze zdążyć przed wchodzącymi pieszymi na zielonym
                    świetle (często widywany obrazek chociażby na ul. Rzymowskiego przy kościele).
                    Popatrz co sie teraz planuje w Warszawie: system mierzący czas w jakim pokonasz
                    określoną trasę. Czy nie lepiej i taniej byłoby za te pieniądze postawić kilka
                    stacjonarnych fotoradarów wspomaganych przez SM z przenośnymi fotoradarami?
                    Resztę pieniędzy powinno przeznaczyć na przebudowę najbardziej niebezpiecznych
                    skrzyżowań, przejść dla pieszych itp. Generalnie dąży sie do nakładania mandatów
                    a nie do polepszenia bezpieczeństwa.

                    Kilka dni po ostatnim wypadku przy ww. przejściu można było zobaczyć policję z
                    fotoradarem. Trwało to tylko kilka dni, teraz już ich nie ma.

                    A co do dbałości ZDM o bezpieczeństwo Warszawiaków, to wystarczy choćby
                    popatrzeć na ul. Puławską na wysokości Wyścigów. Z powodu zapadniętej jezdni w
                    zeszłym roku straciło życie tam 2 osoby. Czy jezdnia w tym miejscu została
                    naprawiona? NIE, ZDM postawił tam ograniczenie prędkości. Przykłady można
                    mnożyć, tylko co to da?
                    Podrawiam
          • wgrab Re: Nie baran nie owca tylko pan kierowca czyli 27.06.07, 13:30
            Kamera wszystkiego nie rozwiąże. Owszem, takich co pędzą 100 na godzinę - może
            wyłapie. Ale:

            1. Jeśli są dwa samochody na zdjęciu (np. na dwóch pasach) - to już ciężko
            udowodnić który przekroczył szybkość.

            2. Jeśli będzie sytuacja jak w ostatniej tragedii - omijanie samochodów które
            zatrzymały się na pasach - kamera nie wyłapie, bo nie ma takich możliwości.

            Rozwiązania mogą być trzy:
            1. Światła + kamera robiąca zdjęcia wszystkim, którzy wjadą na przejście na
            czerwonym.
            2. Kładka z windami.
            3. Garb zwalniający, ale dobrze wyprofilowany - nie taki, który rozwala
            amortyzatory przy 20 km/h.
        • vazovsky Re: Nie baran nie owca tylko pan kierowca czyli 27.06.07, 09:48
          Ja też jezdżę tamtędy codziennie do pracy.
          Pileckiego = tor wyścigowy, tak było tez przed remontem, nikomu nie było szkoda
          amorków.
          Przedwczoraj byłem świadkiem tego jak jakiś gość w fabii pędząc dobrze ponad
          setkę doskoczył do jadącego przed nim przepisowe 50km/h opla i zaczął trąbić,
          migać swiatłami i szarpać się po pasie (bo dwa boczne były zajęte). A było to
          tuz przed tym feralnym przejściem dla pieszych. Po chwili takiego tańca udalo
          mu się zmienić pas i ruszył z kopyta dalej, zapewne klnąc kierowce w oplu na
          czym swiat stoi. I cóz mu to dało? Nic - stanął w korku przy puławskiej
          a "wlokący się" opel dojechał tam po chwili i stanął w tym korku za nim.
          Najlepsze jest to, że dzięki wlokącemu sie oplowi zwolnił i nie namierzyła go
          stojąca kilkadziejąt metrów drogówka z radarem... a szkoda, bo ów kierowca jest
          następnym na liście potencjalnym mordercą.

          Nie sądzę, żeby światła w tym miejscu powodowały duże korki, zwłaszcza, gdyby
          to były światła na żądanie dla pieszych. Oprócz tego byłbym za tym, żeby
          postawić tam dużą tablicę "czarny punkt" + ilośc zabitych i rannych. Na
          niektórych by to podziałało.
        • monikahp1 Re: Nie baran nie owca tylko pan kierowca czyli 28.06.07, 12:17
          janog napisał:

          > Swiatla postawic.... Jasne.... A potem wszyscy beda narzekac, ze sa korki....
          > Cala Pileckiego powinna zostac przebudowana do konca czyli do skrzyzoania z
          > Plaskowickiej.... Rano sie juz tworza korki jadac w kierunku Cenreum a bedzie
          > gorzej.... Kiedy zostana postawione swiatla przy Herbsta korki bede po
          poludniu
          >
          > juz na wiadukcie jadac od Pulawskiej.... Powinno sie postawic kladke i na
          lata
          > problem potracen zniknalby.... Swoja droga czuje sie jak zolw w porownaniu z
          > innymi jezdzac tamtedy codziennie z pracy do domu ok. 70/80 km/h... Do
          > nastepnych tragedii na tej ulicy zacznie wkoncu dochodzic na skrzyzowaniu
          > Gandhi/Pileckiego gdzie od ponad roku prosimy aby postawic swiatla albo
          zrobic
          > rondo.... Bezskutecznie....

          Jasne lepiej zamiast stać w korku przejechać jeszcze pare osób, w takiej
          Szwecji czy Danii jak tylko dochodzisz do przejścia dla pieszych samochody
          hamują, nie widziałam w Kopenhadze nadmiernej ilości kładek dla pieszych czy
          podziemnych przejść, po prostu są pasy a u nas co żeby przejśc na drugą strone
          ulicy człowiek ryzykuje zdrowie bo każy chce jeszcze przed nim zdażyć
          przejechać a przecież każdy kierowca nieraz jest pieszym i też sie kiwa na
          krawężniku...........................
      • nalezyta_starannosc Re: Nie baran nie owca tylko pan kierowca czyli 27.06.07, 13:03
        > O jezdzie po pijaku nawet nie ma co mowic bo chyba tylko za wschodnia granica
        nas pod tym wzgledem bija a i tego nie bylbym taki pewien.

        * polskie limity sa jednymi z najbardziej restrykcyjnych na świecie - w innych
        krajach nietrzeźwi u nas kierowcy miesciliby sie w dozwolonym limicie - patrz
        gb, malta itp.

        * do statystyk zalicza się rownież rowerzystów - aby "niekierować"
        albo "nieprowadzić" roweru pod wpływem alkoholu trzeba go WLEC/NIEŚĆ ("przez
        prowadzenie pojazdu rozumieć należy każdą czynność wpływającą bezpośrednio na
        ruch pojazdu, w szczególności rozstrzygającą o kierunku i prędkości jazdy").
        sytuacja w ktorej idziesz piechota po chodniku prowadzac rower za kierownice
        jest z punktu widzenia prawa niedopuszczalna - rowerem kierujesz lub jak wolisz
        prowadzisz go. na nieznajomości przepisów zeruje wiekszosc śmietnikow miejskich
        i stad te wspaniałe statystyki. pozniej wszystko wrzuca sie do jednego wora i
        mamy piekne info ze w stolicy zatrzymano w weekend 200 pijanych kierowców - 80%
        w okolicy pol mokotowskich lub powsina.

        a wszystko w polskim partackim i opacznym stylu - zamiast wyłapywać pijanych
        rolnikow na krajowej 7, katuje sie rowerzystow w lesie kabackim. zamiast
        naprawic droge stawia sie znak ograniczenia predkosci, zamiast zrobic
        swiatła/fotoradar rozstzyga sie przetagi i zapodaje diodki...

        .
        • dorsai68 Re: Nie baran nie owca tylko pan kierowca czyli 27.06.07, 13:58
          nalezyta_starannosc napisał:

          > * do statystyk zalicza się rownież rowerzystów - aby "niekierować"
          > albo "nieprowadzić" roweru pod wpływem alkoholu trzeba go WLEC/NIEŚĆ ("przez
          > prowadzenie pojazdu rozumieć należy każdą czynność wpływającą bezpośrednio na
          > ruch pojazdu, w szczególności rozstrzygającą o kierunku i prędkości jazdy").

          Kolego, przepraszam ale coś kręcisz.
          Zgodnie z definicją z art.2 pkt 18 PoRD osoba prowadząca rower (nie jadąca nim) jest pieszym:
          "„pieszy” - osobę znajdującą się poza pojazdem na drodze i niewykonującą
          na niej robót lub czynności przewidzianych odrębnymi przepisami; za pieszego
          uważa się również osobę prowadzącą, ciągnącą lub pchającą rower,
          motorower, motocykl, wózek dziecięcy, podręczny lub inwalidzki, osobę
          poruszającą się w wózku inwalidzkim, a także osobę w wieku do 10 lat kierującą
          rowerem pod opieką osoby dorosłej;"
        • monikahp1 Re: Nie baran nie owca tylko pan kierowca czyli 28.06.07, 12:27
          nalezyta_starannosc napisał:

          > > O jezdzie po pijaku nawet nie ma co mowic bo chyba tylko za wschodnia gra
          > nica
          > nas pod tym wzgledem bija a i tego nie bylbym taki pewien.
          >
          > * polskie limity sa jednymi z najbardziej restrykcyjnych na świecie - w
          innych
          > krajach nietrzeźwi u nas kierowcy miesciliby sie w dozwolonym limicie - patrz
          > gb, malta itp.
          >
          > * do statystyk zalicza się rownież rowerzystów - aby "niekierować"
          > albo "nieprowadzić" roweru pod wpływem alkoholu trzeba go WLEC/NIEŚĆ ("przez
          > prowadzenie pojazdu rozumieć należy każdą czynność wpływającą bezpośrednio na
          > ruch pojazdu, w szczególności rozstrzygającą o kierunku i prędkości jazdy").
          > sytuacja w ktorej idziesz piechota po chodniku prowadzac rower za kierownice
          > jest z punktu widzenia prawa niedopuszczalna - rowerem kierujesz lub jak
          wolisz
          >
          > prowadzisz go. na nieznajomości przepisów zeruje wiekszosc śmietnikow
          miejskich
          >
          > i stad te wspaniałe statystyki. pozniej wszystko wrzuca sie do jednego wora i
          > mamy piekne info ze w stolicy zatrzymano w weekend 200 pijanych kierowców -
          80%
          >
          > w okolicy pol mokotowskich lub powsina.
          >
          > a wszystko w polskim partackim i opacznym stylu - zamiast wyłapywać pijanych
          > rolnikow na krajowej 7, katuje sie rowerzystow w lesie kabackim. zamiast
          > naprawic droge stawia sie znak ograniczenia predkosci, zamiast zrobic
          > swiatła/fotoradar rozstzyga sie przetagi i zapodaje diodki...
          >
          > .Biedni rowerzyści katowani przez policje w kabatach, widziałes ty kiedyś
          rowerzyste mknącego po chodniku bo był panem świata i miał wszystko w d......,
          bo ja niestety tak. Mieszkam obok "rowerowego szlaku do lasu kabackiego" i
          takich "biedaków na rowerach" widuje często i wiem co wyprawiają. Jako
          ten "pieszy" miałam krakse z rowerzysta jadącym z Kabat po piwku bo wyprzedzał
          innych na "trzeciego" slalomem między pieszymi, dziecmi i innymi rowerzystami i
          trafił mnie idącą sobie spokojnie po chodniku -NIE PO ŚCIESZCE, nawet sie
          skur....... nie zatrzymał, Pewno uciekał przed tymi pijanymi rolnikami z
          krajowej 7
    • mcqueen Kolejny wypadek - ursynowska ulica śmierci 27.06.07, 10:27
      Sytuacja tragiczna, ale ostracyzm kierowców nie spowoduje poprawienia
      bezpieczeństwa. Przejście przez drogę gdzie są 3 pasy ruchu to zawsze będzie
      ruletka. Ono jest z założenia niebezpieczne. Nawet przy sygnalizacji świetlnej
      mam obawy. A akurat postawienie świateł na wylotówce z Ursynowa jest
      komunikacyjnym bezsensem. Tu powinna powstać kładka dla pieszych z windami itp.
      Po postawieniu świateł będziemy mieli sytuację jak na Rzymowskiego obok
      kościoła. Zator drogowy.
      ZDM to dalej instytucja z myśleniem a,la lata 80 -te , postawmy światła !! Po co
      wiadukty, po co kładki. Efekt - Puławska do Piaseczna, świeci się jak choinka, a
      wyjechać ani wjechać do miasta nie da rady... Nie po to buduje się drogi aby je
      zatykać.
        • ludwigvanbeethoven Kolejny wypadek - i co dalej? 27.06.07, 15:13
          Wszyscy tu tak pieknie o samochodach,ograniczeniach predkosci,kladkach,pasach i
          bog jeden wie co jeszcze.Ale nikt nie postawil pytania bardzo
          prostego: -CO TEN STARY PIERDZIEL ROBIL W SAMOCHODZIE?
          W jego wieku to on powinien na dzialce mlecze wyrywac,ponury staruch.Niestety
          nie oszukujmy sie - wszyscy powyzej 75 roku zycia powinny miec zakaz
          prowadzenia pojazdow mechanicznych.Po tym wieku obniza sie zdolnosc
          reakcji,wzrok,sluch itp.A ten to pewnie uwazal sie za Schumachera i dziecko
          zabil!!!! Teraz dac mu dozywocie na Syberii!!!!
          • paula_paulina_10 Re: Kolejny wypadek - i co dalej? 27.06.07, 17:18
            Chyba nie doczytałam, ale czy możecie przpomnieć - w jakim wieku był sprawca
            wypadku?
            Należę do kierowców ze sporym stażem, ale nie starych metrykalnie. Jeździłam
            sporo w krajach, gdzie obowiązuje lewostronny ruch. I przerażaja mnie zarówno
            polskie drogi jak i polscy kierowcy.
            Nie wiem kto jest bardziej niebezpieczny - osoba starsza czy 20 latek
            napakowany w szybkim samochodzie.
            Z jednym sie zgadzam - osoby po 55 roku zycia powinny co roku przechodzic
            kontrolne badania stanu zdrowia, a młodzieńcy w szalonych brykach po 3
            mandatach za niebezpieczna jazdę powinni być kierowani na testy
            psychotechniczne.
            Gdy badania lub testy wypadna źle po prostu należy zatrzymać prawo jazdy.
    • anja.t Najlepszym rozwiązaniem jest rondo!!! 27.06.07, 21:26
      To zmii kierowców do zwolnienia a piesi będą mogli bezpieczniej przechodzić.
      Tym samym ułatwi korzytanie ze skrzyżowania kierowcom - wyjazd z Herbsta dla
      jadacych w stronę centrum onkologii nie jet łatwy, a żeby dojechać na Zięby
      trzeba dojechać aż do Puławskiej i tam zawrócić. Moje okna wychodzą na to
      skrzyżowanie - tam jest poprostu gehenna. Co kilka minut ktoś hamuje z piskiem
      opon. Kierowcy pędzą jak szaleni. Policja tam pojawia się tam raz do roku.
      Pisałam w tej sprawie do ZDM, ale jak grochem o ścianę - żadnej odpowiedzi.
      A na misia siedzącego przy skrzyżowaniu w towarzystwie codziennie wiżych
      kwiatów żal patrzeć:((((
    • neuroup SKrzyżowanie jest bardziej niebezpieczne. 28.06.07, 00:15
      Witam!
      Jeśli te przejście nazywa się ulicą śmierci to co dopiero skrzyżowanie przy
      Geancie przecież tam co chwila dochodzi do wypadków w ciągu dnia do lekki
      stłuczek a w nocy do poważniejszych tragedii bo wtedy po Warszawie jeździ się
      120. Nie wiem kto jest odpowiedzialny, że na tym skrzyżowaniu w nocy są
      wyłączane światła.
      A jeszcze jedno. W ciągu dnia wielu ludzi robi sobie parking z tego skrzyżowania
      i parkują gdzie się da i też parkują na pasie włączającym się do ruchu.
      Więc cały ten odcinek potrzebuje reorganizacji.
      Pozdrawiam
    • tommen Czy inżynierią ruchu kierują w ZDM idioci ? 28.06.07, 09:01
      Przypadek tego feralnego przejścia dla pieszych nie jest bynajmniej odosobniony
      i warto przy tej okazji spojrzeć na sprawę nieco szerzej
      Oto inne przykłady niebezpiecznych miejsc na Ursynowie (tylko te bliżej mi znane)

      Ulice:
      KEN jako całość - ze szczególnym wyróżnieniem rozwiązań "bezkolizyjnych" skrętów
      w lewo i w prawo między Ciszewskiego a Doliną Służewiecką

      Skrzyżowania:
      - Pileckiego i Rentgena - wypadek co kilka dni to standard
      - Wąwozowa i KEN przy Tesco
      - KEN i Belgradzka
      - Rosoła i Wąwozowa

      Przejścia dla pieszych
      - KEN przy skrzyżowaniu z Jeżewskiego - chodzi tam pełno matek na spacery
      Kasztanową Aleją a kierowcy jeżdżą za szybko i aby do przodu jak ciemna
      bezmyślna masa
      - Stryjeńskich i Przy Bażantarni - jak wyżej

      To tylko kwestia czasu kiedy będziemy świadkami kolejnych poważnych wypadków w
      tych miejscach. Nasuwa się jednak pytanie - jaki wynika pożytek dla mieszkańców
      Ursynowa z utrzymania ZDM z naszych podatków ? Czy tam aby na pewno wiedzą co
      robią czy też raczej robią co wiedzą ? Czy dopiero śmierć ludzi wymusza
      jakiekolwiek działania - vide zwężenie jezdni i postawienie wysepki na
      Stryjeńskich przed skrzyżowaniem z Płaskowickiej. Może warto by nasi radni
      przyjrzeli się tematowi nieco bliżej - chyba warto.

      P.S. Jako pozytywny przykład należy koniecznie podać cały wyremontowany przez
      Skanską odcinek Rosoła - tam jest naprawdę dużo bezpieczniej w porównaniu z
      opisywanymi powyżej przykładami.
    • white.blue Prędkość 30.06.07, 23:05
      Na nic zdadzą sie światła jeżeli na naszych drogach będą jeździć mistrzunie.
      Taki zawsze musi pruć ile fabryka dała. Przepisy są dla frajerów, a ludzkie
      zycie to pestka. :-(
      • ciemniak83 Re: Prędkość 02.07.07, 20:26
        Mnie sie wydaje, ze czesto problemem jest nie tylko sama predkosc, ale to, ze
        imbecyle-kierowcy nie zatrzymuja sie przed pasami, gdy samochod na sasiednim
        pasie sie zatrzymal... ja zwykle zatrzymuje sie, aby przepuscic pieszych... ale
        juz kilka razy malo brakowalo, zebym sie w ten sposob przyczynila do ich
        smierci...bo jakis idiota postanowil mnie wyprzedzic... dziwne, ze jeszcze nikt
        nie zrobil jakiejs akcji uswiadamiajacej kierowcow... bo czesto takie zachowanie
        bierze sie po prostu z niewiedzy i braku wyobrazni...
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka