Koleda

23.01.06, 17:13
Jak u Was w Chicago wyglada koleda?
Pytam,bo u mnie zazwyczaj ksiadz chodzil tuz przed 6 stycznia,a tu
nic......mamy 23 stycznia i ksiedza nie widac i nie slychacsmileW miescie
wszystko odbywa sie szybko,a na wsi to maja tak inaczej...wszystko
dopracowanesmileW mojej parafii koscielny chodzi duzo wczesniej z zaproszeniami
po ludziach i tak wiemy kiedy bedzie.Natomiast u mojej babci,ksiadz zapowiada
podczas Mszy,kiedy bedzie na danej rolismile

PS.Pytanie to,zrodzilo sie tez nie dlatego,ze jestem ciekawa,ale rowniez
dlatego,ze mozna przeczytac tu i owdzie,ze Nasze Forum nie ma charakteru
dotyczacego nazwy,wiec teraz sprobujemy to zmienic(oczywiscie nie
drastyczniesmileWiem,ze to smieszne,ze od takiego tematu chce zaczac,ale kazdy
jest dobry byle prowadzil do celusmile
    • cuski Bogusiu 23.01.06, 18:02
      Bogusiu, roznica pomiedzy Polska a Chicago jest taka, ze w Polsce ksieza
      wpraszaja sie na kolede, a tutaj kazdy kto chce, po prostu zaprasza ksiedza.

      PS. Co do nazwy forum i tematow jakie tutaj mozna spotkac, to nie przejmuje sie
      tym co gadaja inni... napewno nie jestem aptekarzem i nie bede kasowal tematow,
      ktore nie maja zadnego zwiazku z Chicago... gdybym trzymal sie kurczowo nazwy
      forum, to musialbym usunac miedzy innymi watek Makoby, a tego napewno nie
      zrobie... grunt to sie nie przejmowac i robic swoje... na tym forum mile
      widziane sa osoby z Polski, a jesli bylyby tylko tematy szikagowskie,
      to o czym mialbym dyskutowac z tymi osobami ???
      • mysza_81 To chialam wiedziec:) 23.01.06, 19:42
        To chialam wiedziecsmile

        PS.A co do tego co napisales,to ja sie nie przejmuje,ale Forum musi miec choc
        troszeczke charakteru,by wszyscy byli zadowolenismileNie zrozum mnie zle,ja nic
        nie mam do tego,bo mi sie tu podoba,ale to tak dla dobra ogolusmile
        • cuski :))) 23.01.06, 20:00
          smile))
        • magdeczka27 Re: To chialam wiedziec:) 23.01.06, 21:06
          mysza_81 napisała:
          a ja mam jutro kolede o 8 30 moze ksiadz mnie jeszcze zastanie wlozku i
          ucieknie jak mnie ujzy niedobrze trza podniesc dupke zlozka szybko
          > To chialam wiedziecsmile
          >
          > PS.A co do tego co napisales,to ja sie nie przejmuje,ale Forum musi miec choc
          > troszeczke charakteru,by wszyscy byli zadowolenismileNie zrozum mnie zle,ja nic
          > nie mam do tego,bo mi sie tu podoba,ale to tak dla dobra ogolusmile
          • m4verick Re: To chialam wiedziec:) 23.01.06, 23:41
            tutaj probosz najpierw musi dostac zaproszenie ze moze przyjsc, o okreslonej
            dacie i okreslonej godzinie...
            inaczej mozna go zastrzelic za wtargniecie na cudza posesje smile
            • cuski He he he... 24.01.06, 02:11
              He he he...

              PS. Wikary M4verick dobrze wie cos na ten temat smile))
            • aga309 Co kraj.. 25.01.06, 01:39
              Można powiedzieć, że co kraj to inny obyczaj.

              Ps.W Polsce nie pyta się proboszcz o zdanie parafianina,
              przychodzi i tyle po kolędzie do każdego domu. Ostatnio musiałam
              się zwolnić z pracy i pędzić , jak szalona, żeby się nie spóźnić.
              Ale coś miłego zostaje po tym spotkaniu, na drzwiach kredą
              wypisane K+M+B 2006.
              No i jeszcze istnieje przesąd, że panna, która usiądzie na miejscu proboszcza
              szybko wyjdzie za mąż smile))))
              • cuski Aga napisała: 25.01.06, 11:29
                Aga napisała:
                - No i jeszcze istnieje przesąd, że panna, która usiądzie na miejscu proboszcza
                szybko wyjdzie za mąż smile))))

                Nie wiedzialem o istnieniu takiego przesadu smile))
              • mysza_81 Aga 25.01.06, 16:49
                Aga,to juz widze jak zagranica wszystkie panny beda chcialy zaprosic ksiedza,by
                potem szybko wyjsc za mazsmile

                PS.A swoja droga pierwsze slysze o takim przesadziesmile
                • m4verick Re: Aga 25.01.06, 19:27
                  tez nie slyszalem o takim przesadzie, ale jest fajny smile
                  ja za to jak bylem maly to oczywiscie bylem ministrantem i tez chodzilem po
                  kolendzie z ksiedzem, ale to sie chodzilo glownia za kasa smile
                  fajne czasy byly, szkoda ze teraz nie jestem ministrantem bo juz po tej koledzie
                  bym zupelnie inczaj chodzil, tzn. mialbym spory spis parafianek, posegregowany,
                  ktora w okresie rebnym, ktora pogrzebowym, a ktora jeszcze do czego innego smile
                  • mysza_81 A ja myslalam,zeministranci... 25.01.06, 19:32
                    A ja myslalam,zeministranci,to glownie za dziewczynami chodza po koledzie?

                    PS.Oj,mialbys tlumy wielbicieleksmileCiekawe co by proboszcz na to powiedzial?
                    • m4verick Re: A ja myslalam,zeministranci... 25.01.06, 19:36
                      ja tam w wieku 12 lat to sie za dziewczynami nie uganialem,
                      wogole to wcale sie nie uganialem... dalej jestem dziewica!
                      nawet sie nie calowalem, no w sumie sie calowalem bo psy i kuzynki jak policzyc
                      to sie calowalem smile


                      • mysza_81 Mav 25.01.06, 19:40
                        Mav,zdecyduj sie...w sumie czy nie w sumie z tym calowaniemsmile

                        PS.Nie bylo za kim,czy Cie niechcialy?
                        • m4verick Re: Mav 25.01.06, 19:42
                          ja tam mialem inne zajecie niz dziewczyny jak bylem mlodszy,
                          od 1klasy sredniej mialem komputer i zaraz pozniej internet smile
                          • mysza_81 Re: Mav 25.01.06, 19:45
                            I tak Ci buszowanie po necie zostalo po dzis dziensmile
                            • m4verick Re: Mav 25.01.06, 19:56
                              teraz to traktuje jako psychozabawe smile
                              ale z pelnym przekonaniem mowie, ze w internecie mozna znalezc wszystko.
                              • mysza_81 Maverick napisal 25.01.06, 20:10
                                Maverick napisal:
                                "ale z pelnym przekonaniem mowie, ze w internecie mozna znalezc wszystko"

                                Masz racje,ale nie calkowicie...szczescia napewno na necie nie znajdzie siesmile
                                No chyba,ze ktos nie szukasmile

                                • m4verick Re: Maverick napisal 25.01.06, 20:12
                                  o tak masz racje,
                                  ale ja mowie o rzeczach fizycznych.
                                  szczescia nie mozna dotknac albo zobaczyc...
                                  • mysza_81 Re: Maverick napisal 25.01.06, 20:16
                                    Teraz tak wszytko poszlo na przod,ze wszystko mozna kupic przez
                                    neta...niedowiarysmileRachunki,prezenty i Bog wie co jeszcze...
                                    • cuski Nawet mozna... 26.01.06, 03:29
                                      Nawet mozna wyspowiadac sie przez net smile))
                                • cuski A ja wlasnie... 26.01.06, 03:28
                                  A ja wlasnie swoje SZCZESCIE znalazlem na necie i nie wiem co ze mna bedzie,
                                  gdy to SZCZESCIE strace.
                                  • mysza_81 Cuski co Ty za bzdury opowiadasz?? 26.01.06, 14:57
                                    Cuski co Ty za bzdury opowiadasz??
                                    Jak masz stracic swoje szczescie,wes sobie cos na uspokojenie,wogole wszyscy
                                    sobie wescie,bo zaczynacie miec pesymistyczne mysli i odplywacie,a mnie sie
                                    przy tym udziela.
                          • cuski M4verick napisał: 26.01.06, 03:25
                            M4verick napisał:
                            - Ja tam mialem inne zajecie niz dziewczyny jak bylem mlodszy,
                            od 1klasy sredniej mialem komputer i zaraz pozniej internet smile

                            Nooo, a jak wiadomo zapewne kazdemu przez internet dziewictwa sie nie straci,
                            ani pocalunkow nie skradnie smile
                  • cuski :))) 26.01.06, 03:20
                    smile))
    • zbuntowany8aniol No w tym roku ksiadz nie zapomnial,heheh 25.01.07, 20:25
      W tamtym roku nowy ksiadz chodzi z ministrantami i nie wiedzieli,ze jest
      jeszcze druga kamienica pod tym samym numerem,heehee...echhhsmile
    • magdeczka27 Re: Koleda 25.01.07, 21:38
      kurcze ja juz ktorys rok z rzedu nie jestem na koledzie w domu a ksiadz pyta sie
      ciagle o mnie nie zapomne jak kilka lat temu jeden chcial sie ze mna ozenic ale
      nie mogl bo byl starszy no i mial sutanne ale jaki byl slodki
      ach te wspomnienia
      przypomniala mi sie historyja pewna z mojego zycia moja babcia wyszla 2raz za
      maz tj miala slub cywilny ale dziadek zmarl szybko przyszedl proboszcz na
      kolede,ale nie chcial poswiecic do domu bo babcia zyla w grzechu bo wyszla za
      wdowca wtedy ona sie wkurzyla wziela do reki kropidlo i sama przeswiecila dom a
      ksiedza wygnala z domu bylo wesolo
Pełna wersja