Dodaj do ulubionych

Kolędy Preisnera

28.01.20, 11:03
Bylam na niedzielnym koncercie kolęd w Filharmonii Narodowej. O emocjach, ktore mnie rozsmarowaly, moge mowic dopiero teraz, po dwoch dniach. Miazga, dziewczyny. Kocham piwniczne klimaty, kocham smile
Koleda dla nieobecnych na żywo brzmi jeszcze bardziej przeszywajaco...


--
Spotykam się tylko z przeciwniczkami szczepień. Nawet, jak to się skończy alimentami, to co najwyżej przez 8 lat, a nie 18 i więcej.
Obserwuj wątek
      • lilia.z.doliny Re: Kolędy Preisnera 28.01.20, 11:41
        Rybotycka bisowala. Preisner powiedzial: wiem, ze to znacie, ze uznajecie za bardzo swoje. Zaspiewajcie z Beata. I, jak normalnie nie lubię takich rzeczy, to teraz cala sala cichutko spiewala: by wyrownac rachunki strat.
        Wyszlam zryczana. Obok mnie szla do szatni kobieta pociagajaca nosem. Odwrocilam sie do niej, czerwona, spuchnieta, rozwalona, a ona do mnie: witaj w klubie.
        Bylo magicznie

        --
        Spotykam się tylko z przeciwniczkami szczepień. Nawet, jak to się skończy alimentami, to co najwyżej przez 8 lat, a nie 18 i więcej.
      • aqua48 Re: Kolędy Preisnera 28.01.20, 19:25
        aandzia43 napisała:

        > Podzielam zachwyt koleżanki smile Kolędy piwniczne Preisnera to moja ulubiona pły
        > ta okołoświąteczna.

        U nas w rodzinie to już tradycja..

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka