polishbellydancer
16.07.06, 06:24
Przypomniala mi sie pewna historia--moze niektorzy uswiadomia sobie, ze sa w
zyciu rzeczy o wiele wazniejsze niz ...[w tym miejscu nie mam ochoty sie
rozwodzic---kazdy wie co mam na mysli], na ktore powinnismy zuzywac nasza
energie:
Dwoje zakochanych, Palestyńczyk i Palestynka, nie mogąc się pobrać wobec
sprzeciwu rodzin, wybrało łatwy, jak im się zdawało, sposób popełnienia
samobójstwa, wystawiając się na kule izraelskich żołnierzy.
W tym celu para dwudziestolatków podeszła w środę nad ranem na odległość
kilkunastu metrów do izraelskiego posterunku strzegącego żydowskiego osiedla
Kfar Darom w Strefie Autonomicznej i symulując, że niosą ładunek wybuchowy,
próbowali ściągnąć na siebie ogień z posterunku.
Młoda kobieta miała na ramieniu mały plecak, którego wygląd powinien był
wzbudzić podejrzenia żołnierzy.
Załoga posterunku natychmiast dostrzegła podejrzaną parę, ale - jakimś cudem -
nie zaczęła strzelać. Może dlatego, że dziewczyna rzuciła się na szyję
ukochanemu i przytuliła do niego, a w tym momencie plecak upadł na ziemię.
Zgodnie z instrukcją obowiązującą na terytoriach okupowanych, izraelscy
żołnierze mają prawo otworzyć ogień do każdego obcego, który zbliża się do
posterunku czy punktu kontrolnego i nie odpowie na wezwanie "stój!".
Żołnierze zaczęli podejrzewać, że chodzi o podstęp ze strony palestyńskich
terrorystów-samobojców. Jednak w ich zachowaniu było coś niezwykłego, co
zwróciło uwagę załogi posterunku. Nie padł ani jeden strzał.
Żołnierze zrewidowali dwójkę młodych Palestyńczków i po stwierdzeniu, że nie
mają broni, zatrzymali ich, aby przesłuchać.
Podczas śledztwa oboje zeznali, że od sześciu lat są razem, ale ich rodziny
nie godzą się na ślub.
"Życie straciło dla nas sens i dlatego wybraliśmy pewny, jak nam się
wydawało, sposób popełnienia samobójstwa: podeszliśmy do siatki okalającej
żydowskie osiedle" - tłumaczyli zaskoczonym izraelskim wojskowym.
Jeden z żołnierzy, opowiadając o tym niezwykłym zdarzeniu dziennikarzom
powiedział, że gdy zobaczył tę palestyńską parę, przemknęła mu przez głowę
historia Romeo i Julii.
- Nie była to dla nas łatwa próba, ponieważ w przeszłości byliśmy świadkami
podobnych sytuacji, gdy ktoś wyglądający całkiem niewinnie wykańczał naszych
żołnierzy - powiedział izraelski oficer, komentując wydarzenie na prośbę
jednego z dzienników.
Po kilku godzinach zakochana palestyńska para została zwolniona.
Prawdopodobnie powrócili do swych domów.