Dodaj do ulubionych

Pomarańczowe drzewo, które napędza klientów

20.07.06, 23:27
Tak żadko dzieją się ciekawe rzeczy w przestrzeni miejskiej. Aptekarz miał
świetny pomysł (co z tego że na tym zarabia!) a miasto chce to drzewo wyciąć.
Szkoda, że nie zrobili tego od razu, gdy tylko uschło, a robią to dopiero
teraz gdy ktoś wpadł na ciekawy pomysł jak można zrobić z niego ciekawy
element przestrzeni publicznej.
Obserwuj wątek
    • Gość: Paweł Strażnicy miejscy IP: *.epstein.com.pl 21.07.06, 08:26
      Szkoda, że strażnicy miejscy nie dostrzegają dewastacji nawierzczni chodników,
      elewacji budynków, braku koszy na śmieci, psów zanieczyszczających chodniki i
      samochodów parkowanych na ciągach pieszych i ścieżkach rowerowych.
      Tacy BYSTRZY strażnicy to skarb! Tylko w W-wie mamy takich!!!
      • Gość: majka Re: Strażnicy miejscy IP: *.chello.pl 21.07.06, 08:46
        Nie wycinajcie tej lipy, to fantastyczny pomysł z tym malowaniem!!!!
        • charli Protestuje: 20 uschniętych,to będzie wycięte środę 13.08.06, 00:20
          NA RAKOWIECKIEJ JEST 20 USCHNIĘTYCH KIKUTÓW DRZEW OD ROKU, A TO BĘDZIE WYCIĘTE
          W ŚRODĘ... ŁADNIE SIĘ URZĘDNICY STARAJĄ... równać to co się wyróżnia do
          szarości miasta
      • Gość: nienius Re: Strażnicy miejscy IP: 194.149.228.* 21.07.06, 11:46
        niestety straż miejska działa tylko wtedy gdy się do nich zadzwoni albo
        przeczytają artykuł w gazecie, coś ztym powinniśmy zrobić bo to są tylko
        marnotrawione nasze pieniądze, oni łapią tylko babcie
        • Gość: mokotowki rysio Drzewo uschło bo aptekarz je zabił :-(( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 12:22
          Juz nie moge czytac tych jednostronnych komentarzy. Mieszkam w okoklicy tego
          paskudnie pomalowanego drzewa i muszę wyjaśnić wszystkim wiedzącym najlepiej, że
          jeszcze na jesieni lipa miała liście. Zimą pan radosny aptekarz obwiesił ją
          ciężkimi pakunkami, powiesil na niej jakiegos mikolaja i tandetne bombki z
          papieru łąmiąc przy okazji bardzo wiele gałęzi. Wcale mnie nie dziwi, że po
          takiej jesieni i zimie drzewo obumarło. Ten facet to nie aptekarz a jakiś
          festyniarz. Może niech lepiej założy Cepelie ;-))) Pozdrowienia. Mokotowski Rysio
          • Gość: sarsar Re: Drzewo uschło bo aptekarz je zabił :-(( IP: *.aster.pl 23.07.06, 09:11
            Absolutnie sie zgadzam. Jestem za fajnymi pomyslami, ale tu niestety nie potrafie docenic. Dekoracje
            na biednej lipie oslabialy ja od co najmniej 3 lat, w kazdym sezonie. Ostatnio jaja ktore zawisly na
            sznurku miedzy apteka i drzewem kojarzyly sie koszmarnie: wielkie czarne bomby, wisialy i grozily
            dopoki wisialy, omijalam okolice apteki.
            Innym pomyslem ktory ma na celu zapewne wykonczenie sasiadow jest glosne puszczanie muzyki
            ktora slychac 30 m przed i 30 za apteka. Za kazdym razem jak tedy przechodze to mnie krew zalewa,
            ze nie dosc ze wykonczyl drzewo to jeszcze halasuje.
            Niech zalozy cepelie-supermarket z takim nastawieniem na bezpardonowy marketing nie wypada byc
            aptekarzem (nie wiem czy nadal tak ma, bo od pewnego czasu ich bojkotuje, wybieram zawsze inna
            apteke zupelnie nie po drodze, bo przez dluzszy czas oplacalo mu sie sprzedawac tylko najdrozsze
            pojemniczki do badania moczu, certyfikowane przez nasa, albo nie wiem ;-) pzdr
            • karl Jestem mordercą? odpowiedz właściciel superapteka 25.07.06, 21:36
              Szanowni Państwo,
              Na ulicy Rakowieckiej uschło ostatnio około 20 DRZEW . Czy to moja wina?
              TAK, TO MOJA WINA. Śmiem to twierdzić, bo jestem winny , że nic nie zrobiłem, by
              zainteresować służby miejskie, że CODZIENNIE 100 razy pod każde drzewo wieżdzają
              kołami - samochody, dusząc korzenie i zabijając tym sposobem drzewa.
              Że solanki masowo podsalają te drzewa i zabierają resztki powietrza. Ze
              sprzątający tam grabią śnieg z solą zimą. Ze ja drepcze i staję czasami wokól
              tych drzew...
              Chciałem ogrodzić "moje" dwa drzewa. Kupiłem ogrodzenie , które trzeciego dnia
              ktoś ukradł... pewnie ktoś kto stwierdził, że to TANDETNE OGRODZENIE.

              To prawda, od trzech lat zawsze coś wisi na tym drzewie. Ale zawsze są to lekkie
              konstrukcje z pleksi, więc rzeczywiście muszę być mordercą i badziewiarzem.
              Przyznaję sie, złamałem parę gałązek, tak jak każdy z nas w zyciu, między innymi
              na tym drzewie.... więc jestem winny morderstwa.
              Dziwię sie tylko Państwu, że mieszkając, jakoś sami nie dbacie o przestrzeń
              miejską, ale jesteście w stanie zablokować i wytknąć każdemu , co ktoś robi, że
              to tandeta, chamstwo i badziewie.

              Nikogo nie proszę o to żeby kochał moje pomysły, czasami kontowersyjne, ale
              więcej wyrozumiałości i tolerancji to jednak każdemu by się przydało..
              A tych, których rażą moje pomysły przepraszam, że żyję i postaram się poprawić
              by każdy na tym świecie bym szczęśliwy z powodu mojego istnienia.

              z poważaniem

              Karol El Kashif
              www.superapteka.com i www.superapteka.pl

              p.s. jest w aptece wystawiona książka gości więc zapraszam zadowolonych i
              niezadowolonych by dawali upust swoim fascynacją i frustracją z powodu mojego i
              superapteki istnienia...
              • Gość: pracownik p.Karola Re: Jestem mordercą? odpowiedz właściciel superap IP: *.acn.waw.pl 28.07.06, 01:33
                Promocja potrzebna zwłaszcza w dzisiejszych czasach.To drzewo jest ok choć sama
                go zauważyłam dopiero gdy koleżanka mi je pokazala.To oznacza że promować trzeba
                :-) Nie rozumiem też tych uwag w stosunku do puszczanej muzyki.Muzyka to moje
                życie to wyrażanie uczuć, emocji, pragnień.Gdy pierwszy raz znalazłam się pod
                apteką właśnie muzyka mnie przekonała że tu chcę pracować.P.Karol dba o swoje
                interesy każdy to robi.Krajobraz musi się zmieniać trzeba iść do przodu.Gdyby
                nikt nic nie robił wtedy mozna miec pretensje.Drzewo nie przestało życ Ja gdy
                umrę świat sie dla mnie zamknie na zawsze. Będę martwa nikt nie bedzie chciał
                mnie wtedy ogladac .TERAZ ŻYJĘ cudowne. Piszę na papierze.Trzymam w ręku
                ołówek.Chyba tez musze przeprosić, że żyję i chyba też jestem mordercą jak każdy
                kto trzymał w ręku ołówek.
                • karl Re: Jestem mordercą? odpowiedz właściciel superap 02.08.06, 22:43
                  Bardzo dziekuję za wsparcie. Mam nadzieje, że choć moje pomysły często są
                  kontrowersyjne, to mieszczą się w pewnych konwencjach współżycia społecznego.
                  Choć troche mi głupio, że nie wiem kto to napisał, mam nadzieje, ze większość
                  pracowników superapteki też szczerze podziela moją wizję rozwoju apteki.

                  Dziekuję jeszcze raz uniżenie

                  karol
                  • Gość: pracownik p.Karola Re: Jestem mordercą? odpowiedz właściciel superap IP: *.acn.waw.pl 02.08.06, 22:47
                    Proszę bardzo.
                  • Gość: pracownik p.Karola Re: Jestem mordercą? odpowiedz właściciel superap IP: *.acn.waw.pl 06.08.06, 15:30
                    " nie wiem kto to napisał " mam nad Panem przewagę i czuję się z tym całkiem
                    fajnie. Czy to nie fantastyczne, że gdy mija mnie Pan lub rozmawia ze mną nie
                    wie Pan, że Ja to Ja to napisałam. Temat drzewa na forum chyba już się
                    zakończył. Czy Pana pomysły mieszczą się w pewnych konwencjach współżycia? Z
                    pewnością. Czy jest to współżycie społeczne? Osobiście wolę ...:)Nie znam
                    dokładnie Pana planów, pomysłów. Podstawa to nie zamykać sie na nowe. Nie kazdy
                    jednak chce brac osobiście udział w ich realizacji. To nie jest brak poparcia
                    tylko inne oczekiwania, cele, plany. Aby szczęśliwie współpracować trzeba
                    patrzeć w tym samym kierunku.Moje oczy widzą jeszcze coś, kogoś.Dla mnie ważna
                    jest też droga i ludzie którzy nam pomagają. Super ma Pan cel do którego dąży i
                    mam nadzieję, że szczęśliwe, radosne serce.Nie podpiszę się.Nie teraz ale ... do
                    zobaczenia.
              • Gość: rysio Re: Jestem mordercą? odpowiedz właściciel superap IP: *.aster.pl 19.08.06, 13:46
                Mysle, ze nie powinien sie Pan obrazac na caly swiat za to, ze panscy sasiedzi
                oceniaja to co pan robi. Sadze tez, ze mowienie do sasiadow, ze nic nie robia w
                celu dbania o porzadek naszych okolic jest niegrzeczne bo nie ma Pan
                najmniejszgo pojecia co oni dla wpsomnianego porzadku robia. Zwracam uwage, ze
                pomazanie drzewa na tak okropny kolor to burzenie porządku a nie dbanie o niego.
                Sposób promocji jaki Pan wybrał jest nahalny i uciążliwy dla ludzi więc proszę
                się nam nie dziwić. Ostatnio idąc ul. Rakowiecka wszedłem prosto na postawiony
                przed panska apteka baner, ktory zajmowal polowe szerokosci chodnika. Faktycznie
                taka rekalama moze przyspozyc klientow panskiej aptece....ale zapewniam, ze beda
                kupowali plastry na poscierane i obite kolana o w spomniana rekalame....oraz
                srodki przeciwbolowe....na uszy i glowe rozbolale od puszczanej przezz Pana na
                ulicy muzyki. Czy nie ma jakiś bardziej przyjaznych form reklamy ?? Niech Pan
                sie porozumie ze wspolnota mieszkaniowa panskiego budynku i wywiesi na nim jakas
                estetyczna wielka reklame. Wszyscy beda szczesliwi. Moze jakis balon nad
                Rakowiecka z wielkimi napisami o atrakcyjnych cenach w panskiej aptece....moze
                aptekarki toples...jest troszke pomyslow na reklame, ktora jest skuteczna i
                nieuciazliwa. Trzeba tylko ruszyc główką. Pozdrowienia, Rysio mokotowski
                • Gość: Ewelinka Re: Jestem mordercą? odpowiedz właściciel superap IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.06, 15:49
                  Masz rację. Zgadzam się z Tobą w 100%. Wystarczy ruszyć głową i wszyscy będą
                  szczęśliwi....tyko trzeba ludzi szanować.
                  • Gość: Ewelinka Re: Jestem mordercą? odpowiedz właściciel superap IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.06, 15:51
                    Aaaa faktycznie ta reklama przy sklepie blokuje pol chodnika. Ten facet naprawde
                    lubi przeszkadzac innym:/
    • Gość: ola Re: Pomarańczowe drzewo, które napędza klientów IP: *.c29.msk.pl 21.07.06, 08:45
      Warszawiacy nie jestescie osamotnieni.
      Oni w kazdym miescie sa tacy BYSTRZY inaczej!!!!!!!!!
    • Gość: majka Re: Pomarańczowe drzewo, które napędza klientów IP: *.chello.pl 21.07.06, 08:49
      Fantastyczny pomysł z tym pomalowaniem lipy!!!!! Nie wycinajcie jej!!!!
      • Gość: danka Re: Pomarańczowe drzewo, które napędza klientów IP: *.waw.pl / *.merinet.pl 21.07.06, 08:58
        Super, nie wycinać. Dlaczego każdy fajny pomysl musi być skasowany?!
    • Gość: zenek Re: Pomarańczowe drzewo, które napędza klientów IP: *.calan.pl 21.07.06, 09:48
      Jak zawsze MIASTO WARSZAWA widzi problem i USUNIE.

      A moze kolor Pomarańczwy im sie, zle kojarzy? :D
      • franki8 Re: Pomarańczowe drzewo, które napędza klientów 21.07.06, 10:09
        Pogratulować "Gazecie Stołecznej" znajomości miasta. Od kiedy ta apteka jest
        przy Puławskiej, pytam się?
        Odpowiedź w audiotele od razu: apteka jest przy Rakowieckiej. Blisko
        Puławskiej, ale też i tyle.
        • Gość: starszy Re: Pomarańczowe drzewo, które napędza klientów IP: *.aster.pl 21.07.06, 13:24
          oczywiście masz rację; już się przyzwyczaiłem do niezliczonej ilości baboli w
          'stołecznej'
          • Gość: mokotowski rysio Re: Pomarańczowe drzewo, które napędza klientów IP: *.aster.pl 21.07.06, 19:07
            Juz nie moge czytac tych jednostronnych komentarzy. Mieszkam w okoklicy tego
            paskudnie pomalowanego drzewa i muszę wyjaśnić wszystkim wiedzącym najlepiej, że
            jeszcze na jesieni lipa miała liście. Zimą pan radosny aptekarz obwiesił ją
            ciężkimi pakunkami, powiesil na niej jakiegos mikolaja i tandetne bombki z
            papieru łąmiąc przy okazji bardzo wiele gałęzi. Wcale mnie nie dziwi, że po
            takiej jesieni i zimie drzewo obumarło. Ten facet to nie aptekarz a jakiś
            festyniarz. Może niech lepiej założy Cepelie ;-))) Pozdrowienia. Mokotowski Rysio
    • Gość: pablo dewastacja drzewostanu??? hahaha uschnietego, haha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.06, 14:36
      dewastacja to jest wysypywanie ton soli w zimie, bo od czego innego usychaja
      drzewa?
    • marsowa Re: Pomarańczowe drzewo, które napędza klientów 21.07.06, 22:52
      Cała ta sprawa to lipa ...
      • Gość: monalisica Re: Pomarańczowe drzewo, które napędza klientów IP: 195.187.253.* 24.08.06, 14:44
        Hmm, po co swary, po co kłótnie, pomarańczowego lipowego drzewka już nie ma,
        został jeno niewykarczowany pieniek i porzucone gadżety, które wcześniej na
        drzeku powiewały....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka