Dodaj do ulubionych

Coś długo śpicie......

31.12.01, 07:56
Już prawie ósma :))
Obserwuj wątek
    • Gość: Michał Re: Coś długo śpicie...... IP: *.ztm.waw.pl 09.01.02, 15:29
      W soboty i niedziele śpię dość długo, bo muszę odespać zaległości z całego
      tygodnia. A Wy jak długo śpicie ?
      • Gość: Kasia Re: Coś długo śpicie...... IP: 192.168.229.* 09.01.02, 15:36
        Gość portalu: Michał napisał(a):

        > W soboty i niedziele śpię dość długo, bo muszę odespać zaległości z całego
        > tygodnia. A Wy jak długo śpicie ?

        Zazdroszczę Wam tego spania. Ja, jak zapewne wiecie jestem szczęśliwą mamą 4-
        letniego rannego ptaszka, który nawet weekendów nie potrafi uszanować. Tak więc
        dni wolne od pracy to pobudka ok. 7:30, zaś w dni "robocze" wstaję o 5:45, bo
        mężusiowi trzeba przygotować śniadanko do pracy. Ale do wszystkiego można się
        przyzwyczaić :-)

      • eela Re: Coś długo śpicie...... 09.01.02, 15:38
        Ja jestem rannym ptakiem. Nawet w wolne dni budze sie wczesnie, 6-7-ma i od
        razu wstaje, bo nie lubie rozbabranej pościeli. Wyleguję się tylko wtedy, gdy
        jestem chora
        • Gość: Michał Re: Coś długo śpicie...... IP: *.ztm.waw.pl 09.01.02, 15:54
          Kasiu i EElu, jak Wy to robicie, że nie jesteście niewyspane wstając o 5 - 6 ?

          Mnie potrzeba 8 - 9 godzin snu na dobę, żeby się wyspać. Mogę siedzieć do
          późna, byle móc spać rano, czyli dokładnie inaczej niż mogę w dni powszednie.
          • eela Re: Coś długo śpicie...... 09.01.02, 16:00
            Przyzwyczajenie. A obiegowa opinia mówi, ze to kobiety są śpiochami :)).Nawet
            gdybym sama się nie obudziła, to obudzi mnie głód, bo ja sniadanie zawsze jem o
            8-ej. A do sniadania MUSZĘ miec GW. Nie mam wyjścia, musze wstac, zeby zejść na
            dół po gazetę. Gdyby przynisili za opłatą do domu, to moze bym jeszcze polezała
          • Gość: Kasia Re: Coś długo śpicie...... IP: 192.168.229.* 09.01.02, 17:59
            Jak pisałam do wszystkiego można się przyzwyczaić. Jeśli ma się co robić (a mój
            plan dnia jest zazwyczaj bardzo napiety) to nie jest się zmęczonym. Widzą po
            sobie, że im bardziej jestem aktywna, tym mniej odczuwam zmęczenie. Gdy nic nie
            robię - czasami zdarza się to podczas wakacji, gdy "shandluję" dziecko dziadkom
            i nie chodzę do pracy, to czuję się wiecznie ospała. Ale może jest to też
            kwestią podejścia do życia.
            • eela Re: Coś długo śpicie...... 10.01.02, 08:55
              Ja tez jestem stale zagoniona. Był okres, ze wolna sobota i niedziela wybijały
              mnie z rytmu. Zawsze! w sobote bolała mnie głowa, po prostu dlatego, ze dużo
              dłużej lezałam w łóżku. Teraz budzę się i od razu wstaję
              A jak Twój mały ma na imię?
              • Gość: Kasia Re: Coś długo śpicie...... IP: 192.168.229.* 10.01.02, 12:22
                eela napisał(a):

                > Ja tez jestem stale zagoniona. Był okres, ze wolna sobota i niedziela wybijały
                > mnie z rytmu. Zawsze! w sobote bolała mnie głowa, po prostu dlatego, ze dużo
                > dłużej lezałam w łóżku. Teraz budzę się i od razu wstaję
                > A jak Twój mały ma na imię?
                - PIOTRUŚ

          • zdzicha Re: Coś długo śpicie...... 10.01.02, 12:35
            Ja też podziwiam Elę, że potrafi tak wcześnie wstać. Dla mnie to jest
            niewykonalne, ja potrzebuję b. dużo snu, aż za dużo. Wczoraj spałam trochę po
            obiedzie, zasnęłam szybko i w dodatku dziś spałam do 11.30. może to da się
            jakos wyleczyć?

            A wiecie, jaka jest różnica między człowiekiem a śniegiem?
            człowiek musi wstać rano, a śnieg może sobie jeszcze polezeć.
            • Gość: Michał Re: Coś długo śpicie...... IP: *.ztm.waw.pl 10.01.02, 14:35
              zdzicha napisał(a):

              > Ja też podziwiam Elę, że potrafi tak wcześnie wstać. Dla mnie to jest
              > niewykonalne, ja potrzebuję b. dużo snu, aż za dużo. Wczoraj spałam trochę po
              > obiedzie, zasnęłam szybko i w dodatku dziś spałam do 11.30. może to da się
              > jakos wyleczyć?

              Wreszcie ktoś taki jak ja.
              • eela Re: Coś długo śpicie...... 10.01.02, 15:14
                Gość portalu: Michał napisał(a):

                > zdzicha napisał(a):
                >
                > > Ja też podziwiam Elę, że potrafi tak wcześnie wstać. Dla mnie to jest
                > > niewykonalne, ja potrzebuję b. dużo snu, aż za dużo. Wczoraj spałam trochę
                > po
                > > obiedzie, zasnęłam szybko i w dodatku dziś spałam do 11.30. może to da się
                >
                > > jakos wyleczyć?
                >
                > Wreszcie ktoś taki jak ja.

                Jak miaąłm 20 lat to właściwie tez dużo spałam. Pamiętam, że kiedys przespałam
                sniadanie i spałam dalej, a potem zaniepokojona rodzina przyszła sprawdzic, czy
                ja jeszcze oddycham :)
            • eela Re: Coś długo śpicie...... 10.01.02, 15:10
              zdzicha napisał(a):

              > Ja też podziwiam Elę, że potrafi tak wcześnie wstać. Dla mnie to jest
              > niewykonalne, ja potrzebuję b. dużo snu, aż za dużo. Wczoraj spałam trochę po
              > obiedzie, zasnęłam szybko i w dodatku dziś spałam do 11.30. może to da się
              > jakos wyleczyć?
              >
              Wątroba by mi się zepsuła od takiego długiego spania


              > A wiecie, jaka jest różnica między człowiekiem a śniegiem?
              > człowiek musi wstać rano, a śnieg może sobie jeszcze polezeć.

              • Gość: Michał Re: Coś długo śpicie...... IP: *.ztm.waw.pl 10.01.02, 16:41
                eela napisała:

                > Wątroba by mi się zepsuła od takiego długiego spania

                A wątroba i inne organy nie mogą się zepsuć od ciągłego niedosypiania ?
                • eela Re: Coś długo śpicie...... 10.01.02, 16:51
                  Mnie się nie psują :)). Kiedys tez jak miałam 20 lat pojechaąłm do Szczecina do
                  rodziny i spałam po podróży całą noc i jeszcze w dzien do 16-tej. Byłam
                  rodzinna sensacją :))
    • iza70 Re: Coś długo śpicie...... 10.01.02, 12:06
      ja wstaje o 7.30 a w wolne dni spie do 9-tej
      • eela Re: Coś długo śpicie...... 11.01.02, 09:51
        A ja dziś zaspałam i spóźniłam się do pracy. Na szczęście nie gnębią :)
        • Gość: Michał Re: Coś długo śpicie...... IP: *.ztm.waw.pl 11.01.02, 10:54
          eela napisała:

          > A ja dziś zaspałam i spóźniłam się do pracy. Na szczęście nie gnębią :)

          Ale Ci dobrze, EElu. Ja nie tylko, że najczęściej jestem mocno niewyspany, to
          muszę do pracy zdążyć punktualnie, bo gnębią.
          • eela Re: Coś długo śpicie...... 11.01.02, 11:05
            To przenies się do nas. Będziemy razem nie gnębieni :)
            • iza70 Re: Coś długo śpicie...... 11.01.02, 14:11
              ja tez bym sie przeniosla
              • Gość: Michał Re: Coś długo śpicie...... IP: *.ztm.waw.pl 11.01.02, 14:13
                eela napisała:

                > To przenies się do nas. Będziemy razem nie gnębieni :)

                Eelu, jesli to nie tajemnica, a gdzie Ty dokładnie pracujesz ?
                • eela Re: Coś długo śpicie....../do Michała 14.01.02, 11:46
                  Zajrzyj do poczty

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka