kriss67
09.09.09, 08:46
Czołem Szpilkownicy:)
Wrzesień obfituje w emocje sportowe. Nasi siatkarze i koszykarze
dają nam, kibicom, wielką frajde. Granią pieknie po prostu :)
Na drugim biegunie są nasi kopacze. Żeby nie było nam za wesoło,
dostarczyli wbród emocji negatywnych.
I dzis kolejny mecz eliminacyjny do mundialu w RPA. W Mariborze
podopieczni Leo zagrają ze Słowenia.
Szanse na wyjazd za rok do Afryki mamy mizerne, ale póki piłka w
grze...
"Dziennik „Vecer” mecz nazywa „krokiem do raju”, gazeta „Ekipa”
publikuje zdjęcie Leo Beenhakkera, który wysiada z samolotu na
lotnisku w Mariborze trzymając się za głowę. Podpis: „Ten pan ma
problem”.
Problem tego pana to reprezentacja Polski, która do Słowenii
przyjechała rozbita po wymęczonym remisie z Irlandią Północną.
Głównym zadaniem trenera było przekonanie piłkarzy, by jeszcze raz
podnieśli głowy i uwierzyli w siebie. Nie wiadomo, dlaczego
Beenhakker twierdzi, że nie utracili wiary w siebie i muszą ją tylko
utrzymać. Przez dwa dni przed meczem zawodnicy wyglądali na
przygnębionych i pogodzonych z losem, a los najwidoczniej nie chce
ich na mundialu."...
I całość:
www.rp.pl/artykul/360524_Zwyciestwo_albo_rewolucja_.html
Pozdro
Krzysztof