mabiwy
03.10.09, 11:15
to lapidarna i bardzo trafna definicja szczęścia, sformułowana przez
autora książki o tym samym tytule. Przemawia do mnie :). Każdego
dnia. Na pohybel smętom wszelkim. Nie, to nie hura optymizm.
Wiem, że termin conastns, tego stanu nie dotyczy. Wszystko ma swój
czas i wymiar. Z założenia chcę święcić, nie smęcić, nawet jeśli to
całkiem mikroskopijne święto, tak jak dzisiaj - słońce świeci :)
świętowania :)