menakme
15.01.04, 18:39
Nie jestem pewien czy wszyscy wiedzą i zdają sobie sprawę z tego, że czas
Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy już powoli się kończy. Takie
stwierdzenie jest przykre, ale niestety prawdziwe. Zdaję sobie sprawę, że
narażam się wielu ludziom. Ale oglądając transmisję w telewizji z przebiegu
Orkiestry, dochodzę do wniosku, że nie tylko Owsiak się wypalił, ale i sama
idea Orkiestry gdzieś po drodze się zagubiła. Dlaczego tak właściwie
Orkiestra gra? Ja osobiście nie wiem. słuchałem uważnie zapowiedzi
telewizyjne, ale dowiedziałem się tylko kiedy Orkiestra gra.
Orkiestra po raz dwunasty łączy ludzi, mobilizuje firmy, zajmuje czas
antenowy, ale nie wzbudza już emocji wśród ludzi. Grupki entuzjazmów
porozrzucane po Polsce sztucznie podtrzymują inicjatywę Owsiaka. Polacy są
narodem, który szybko się nudzi i oswaja z nowościami. Dużym sukcesem Owsiaka
jest, że tak długo wzbudzał w zwykłych ludziach emocje i otwierał ich
portfele. Ale czy teraz, kiedy spora część Polaków, zastanawia się, za co
kupić jutro chleb, taka akcja społeczna jest uzasadniona? Orkiestra nie
przejmuje się tym i łapczywie wyciąga, a nawet wkłada, ręce do naszych
portmonetek.
Dlaczego jestem tak krytycznie nastawiony i ostry w osądzie? Bo jestem z
boku, bo wiele lat pomagałem w graniu Orkiestry, bo nie jest mi obojętny los
moich najmniejszych rodaków. A jak patrzę na Owsiaka i jego ostatnie
zachowanie, zastanawiam się czy Owsiak zdając sobie sprawę z końcówki
Orkiestry, chce zrobić jak najwięcej dla Dzieciaków czy dla siebie. I
niestety przychylam się ku temu drugiemu. Popularność mu spada, pomysły się
skończyły, a jak ktoś zakosztował życia na antenie w świetle jupiterów, nie
zrezygnuje tak łatwo z tego. Owsiak korzystając ze swojej pozycji promuje
swoją fundację, a nie jej działania. To przykre. Nie ujmuję Owsiakowi w żadne
sposób jego wielkiego wkładu w masowe poruszenie Polaków i pomoc najbardziej
potrzebującym. Ale nawet przy tym jak najbardziej pozytywnym mówieniu o Nim i
o Orkiestrze, pojawia się ale. I to nie jedno.
Ale patrząc na to co dzieje się w Naszym Kraju i ogarniającą Nas beznadzieją,
akcje takie jak Orkiestra są potrzebne. Pozwala oderwać się Kowalskiemu czy
Nowakowi od beznadziejnej szarości zwykłego dnia.
Na zakończenie mam propozycje. Może tak odpowiednie Ministerstwo wydałoby
rozporządzenia likwidujące Narodowy Fundusz Zdrowia i przekazało wszystkie
pieniądze Orkiestrze. Jak się wydaje fundacje non-profit mogą lepiej
rozporządzać pieniędzmi.
artur arkadiusz trzebiński