Dodaj do ulubionych

Zapraszać dzieci z domu dziecka na święta ?

22.11.09, 17:30
Całkiem niedaleko do "gwiazdki", czy zapraszanie dzieci z domu dziecka na
spędzenie świąt w naszych domach jest właściwe, czy nie ?
Obserwuj wątek
    • lernakow Re: Zapraszać dzieci z domu dziecka na święta ? 22.11.09, 17:40
      wuzet21 napisał:

      > Całkiem niedaleko do "gwiazdki", czy zapraszanie dzieci
      > z domu dziecka na spędzenie świąt w naszych domach
      > jest właściwe, czy nie ?
      >
      Czy właściwe to się nie zastanawiałem. Mnie by to do głowy nie przyszło, a gdy już przyszło Tobie, a ja przeczytałem - to też nie mam najmniejszej ochoty na taką akcję. Ja czułbym się niezręcznie, podejrzewam, że to dziecko czułoby się niezręcznie i w ogóle miałbym wrażenie, że to taka pokazówka - wypożyczenie sobie soczewki ogniskującej nasze miłosierdzie, żeby lepiej poczuć się na święta.
      Inna sprawa, gdybym miał kontakt z dziećmi z sierocińca i zapraszał znane mi na święta (i nie tylko). To już bardziej do mnie przemawia.
      • wuzet21 Re: Zapraszać dzieci z domu dziecka na święta ? 22.11.09, 18:11
        Dzięki lernakow, że się podłączyłeś. Problem jest zdaje się, znacznie szerszy.
        Nie tylko w domach dziecka dzieci są pozbawione rodzinnej atmosfery, w rodzinach
        "pełnych" w wielu przypadkach (w zbyt wielu) też będzie głodno i smutno. Czy
        organizowanie "akcji" na święta, wakacje czy dzień dziecka, nie robi czasem
        więcej szkody niż pożytku ?
        • lernakow Re: Zapraszać dzieci z domu dziecka na święta ? 22.11.09, 19:26
          wuzet21 napisał:

          > Czy organizowanie "akcji" na święta, wakacje czy dzień dziecka,
          > nie robi czasem więcej szkody niż pożytku ?
          >
          Szkody może nie, ale pożytku wielkiego nie widzę. Natomiast niegłupia wydaje mi się akcja budowania znajmości, które trwałyby dłużej, niż tylko przez święta. Może zrobić na odwrót - żeby dzieci z sierocińca zaprosiły ludzi z okolicy do siebie na Wigilię. Nie same i nie przez sierociniec - nie ma na to pieniędzy. Ale dla stowarzyszenia działającego w tej branży byłby to fajny projekt walki z wykluczeniem społecznym i wspierania integracji. Taki gest pokazałby ludziom stykającym się na codzień z dziećmi z sierocińca, że i one mają coś do zaoferowania, że nie chcą tylko brać. Ponosi mnie teraz entuzjazm związany z wpadnięciem na pomysł, ale mam wrażenie, że to naprawdę przełamałoby lody.
          • wuzet21 Re: Zapraszać dzieci z domu dziecka na święta ? 22.11.09, 20:00
            Pisząc o szkodzie miałem na myśli, że dziecko może odbierać siebie jako zabawkę
            dla bogatych, co jeszcze bardziej utwierdzić ich może o swojej inności i
            wyobcowaniu. A pomysł, żeby pójść do domu dziecka w czasie świąt czy wigilii, to
            też tylko wtedy, gdy będziemy tam częstszymi gośćmi.
            • lernakow Re: Zapraszać dzieci z domu dziecka na święta ? 22.11.09, 20:18
              wuzet21 napisał:

              > A pomysł, żeby pójść do domu dziecka w czasie świąt czy wigilii,
              > to też tylko wtedy, gdy będziemy tam częstszymi gośćmi.
              >
              Oczywiście. Taka impreza miałaby być okazją do nawiązania znajomości, przełamania uprzedzeń i kolejnych wizyt, już nie w atmosferze świąt, tylko w atmosferze wzajemnego szacunku, współpracy i obustronnego dawania.
              (aż muszę się walić klawiaturą po palcach za ten hurra-idealizm)
              • Gość: logika Re: Zapraszać dzieci z domu dziecka na święta ? IP: *.chello.pl 22.11.09, 21:45
                lernakow napisał:

                > Oczywiście. Taka impreza miałaby być okazją do nawiązania znajomości, przełaman
                > ia uprzedzeń i kolejnych wizyt, już nie w atmosferze świąt, tylko w atmosferze
                > wzajemnego szacunku, współpracy i obustronnego dawania.
                > (aż muszę się walić klawiaturą po palcach za ten hurra-idealizm)

                Czy ty czytasz te swoje napuszone pierdoły?
                Wytrzeźwiej facet.
                • wuzet21 Re: Zapraszać dzieci z domu dziecka na święta ? 22.11.09, 22:10
                  Zawsze znajdzie się pierdoła, który nic nie wnosi, ale wszystko podważa. Na
                  dodatek sam siebie nazywa "logika" - jaka jest logika pierdoły ?
                  • Gość: logika Re: Zapraszać dzieci z domu dziecka na święta ? IP: *.chello.pl 22.11.09, 22:19
                    Mów co chcesz, nie kupuję pierdół lernakowa.
                    • matylda1001 Re: Zapraszać dzieci z domu dziecka na święta ? 23.11.09, 00:15
                      Gość portalu: logika napisał(a):

                      > Mów co chcesz, nie kupuję pierdół lernakowa.<

                      Oby takich Lernakowów było więcej. Pierdoły to Twoja specjalność.
                      • Gość: logika Re: Zapraszać dzieci z domu dziecka na święta ? IP: *.chello.pl 23.11.09, 02:13
                        W myśl przysłowia:
                        Kto się czubi
                        Ten się lubi,
                        ty musisz mnie darzyć ogromnym uczuciem sympatii:)))
                        • matylda1001 Re: Zapraszać dzieci z domu dziecka na święta ? 23.11.09, 16:08
                          Gość portalu: logika napisał(a):

                          >ty musisz mnie darzyć ogromnym uczuciem sympatii:)))<

                          Na taki rodzaj sympatii moja Babcia miała jedno określenie: "Kocha
                          go jak psy dziada w ciasnej uliczce".
                    • lernakow Re: Zapraszać dzieci z domu dziecka na święta ? 23.11.09, 05:55
                      Gość portalu: logika napisał(a):

                      > Mów co chcesz, nie kupuję pierdół lernakowa.
                      >
                      Ależ nikt się tego po Tobie nie spodziewa.
                      • Gość: logika Re: Zapraszać dzieci z domu dziecka na święta ? IP: *.chello.pl 23.11.09, 07:07
                        lernakow napisał:

                        > > Mów co chcesz, nie kupuję pierdół lernakowa.

                        > Ależ nikt się tego po Tobie nie spodziewa.

                        I słusznie.
                        • Gość: fxhunt Re: Zapraszać dzieci z domu dziecka na święta ? IP: 77.255.40.* 24.11.09, 00:00
                          masz coś do powiedzenia czy tylko straszysz ludzi pustką pod kopułą ? Czytam ten
                          wątek i przeszkadza mi jakiś błazen co to próbuje byc mądry ale mu nijak nie
                          wychodzi. Ten błazen to ty więc ... spadaj gupku!
                          • Gość: logika Re: Zapraszać dzieci z domu dziecka na święta ? IP: *.chello.pl 24.11.09, 00:26
                            A ja czytam ten wątek i jakoś nie widzę twojego udziału w merytorycznej
                            dyskusji. Włazisz tu tylko po to, by wyładować agresję.
                            Wiec spadaj koleś i nie rób tu zadymy.
                • lia.13 Re: Zapraszać dzieci z domu dziecka na święta ? 23.11.09, 19:01
                  on ma wytrzeźwieć? To niech lepiej Wuzetka wytrzeźwieje. Dziecko z Domu Dziecka
                  to nie przedmiot, coś na miano pieska, które daje się dziecku na gwiazdkę, a po
                  świętach ląduje w schronisku. Jeśli jednak Wuzetka czuje potrzebę rzeczywistej
                  pomocy takim dzieciom, zamiast pokazówy na święta, poradziłabym jej dokładnie to
                  samo, co Lernakow, czyli nawiązanie trwałej przyjaźni z dziećmi, poprzez
                  wzajemne odwiedzanie się, zabieranie ich do kina, do Zoo..., wbrew pozorom Domy
                  Dziecka mają na to środki, ale nie zawsze jest komu z dziećmi wyjść. Wolontariat
                  w Polsce niestety jeszcze raczkuje.
          • matylda1001 Re: Zapraszać dzieci z domu dziecka na święta ? 23.11.09, 00:37
            lernakow napisał:

            >Natomiast niegłupia wydaje mi się akcja budowania znajmości, które
            trwałyby dłużej, niż tylko przez święta. <

            Masz rację. Szczególnie ważne jest to w przypadku dzieci starszych.
            Te dzieci nie oczekują, że ktoś je adoptuje. Z radością przyjma
            każdy gest od ludzi, pod warunkiem, że intuicyjnie wyczują, że to
            jest szczere. Czasami takiemu dziecku wystarczy zaprzyjaźniony dom,
            gdzie może przyjść w każdej chwili, gdzie zasiądzie przy rodzinnym
            stole, albo w samotności wyciągnie się na kanapie przed telewizorem.
            (Samotnie, to znaczy w pojedynkę, bo na codzień te dzieciaki sa
            samotne w tłumie). Tu może powiedziec o swoich sprawach, spotka się
            ze zrozumieniem i otrzyma pomoc lub radę. może tez zobaczyć normalne
            życie w rodzinie. Czytałam kiedyś o adoptowanym dziecku,
            kilkuletnim, które popadło w zdziwienie na widok całego chleba. W
            Domu Dziecka widziało tylko kanapki. Nie widze jednak takiej akcji w
            oparciu o ludzi z okolicy. Tacy najczęściej dobrze pilnują, żeby ich
            własne pociechy nie zadawały się z tymi z bidula. To muszą być
            ludzie, którzy przemyślą formę ewentualnych kontaktow w przyszłości
            i podejda do sprawy odpowiedzialnie. Jeśli chodzi o pozytywny
            przyklad, to znam taki. Dom Starców, w którym pracuje znajoma
            przyjaźni się z pobliskim Domem Dziecka. Dzieci mają tam "babcie"
            i "dziadków", którzy przytulą, zapytają co w szkole, pamietają o
            Dniu Dziecka, urodzinach. Dzieci odwiedzają starszych Państwa,
            pomagaja, chodza na spacery, czczą Dzień Babci i Dzien Dziadka. To
            taka namiastka, ale już coś.
            • lernakow Re: Zapraszać dzieci z domu dziecka na święta ? 23.11.09, 05:59
              matylda1001 napisała:

              > Nie widze jednak takiej akcji w oparciu o ludzi z okolicy.
              > Tacy najczęściej dobrze pilnują, żeby ich
              > własne pociechy nie zadawały się z tymi z bidula.
              >
              Wiem. I właśnie dlatego do nich skierowałbym akcję, bo z jednej strony są
              najbliżej, a z drugiej są najbardziej uprzedzeni. Oczywiście to bardzo trudne i
              mogłoby się skończyć spektakularną porażką (tzn. niezbyt spektakularną, bo
              pewnie by nie przyszli, albo przyszli i poszli).

              > Dom Starców, w którym pracuje znajoma
              > przyjaźni się z pobliskim Domem Dziecka.
              >
              Genialne.
            • synowie2 Re: Zapraszać dzieci z domu dziecka na święta ? 24.11.09, 12:24
              matyldo1001 skąd snujesz takie przypuszczenia że starsze dzieci z DD
              nie oczekują że ktoś je zaadoptuje? Oczekują i to bardzo. Co to
              znaczy "zaprzyjaźniony dom"? Rodziny z takiego domu będą je
              zapraszały jak będą mieć ochotę a jak im przejdzie ochota to już nie
              zaproszą? "Mieszkaj sobie w DD, a czasami my Cię zabierzemy do nas a
              czasem nie" Albo zapiera się dzieci z DD na zawsze albo nie zawraca
              się głowy "zaprzyjaźnionymi domami" to jak lizanie cukierka przez
              szybę. Takie dziecko zawsze będzie liczyło na to że zostanie w tym
              zaprzyjaźnionym domu na zawsze. To nie jest absolutnie atak na Twój
              post.
      • Gość: apol Re: Zapraszać dzieci z domu dziecka na święta ? IP: *.unifr.ch 23.11.09, 12:49
        ja zaprosilam dwa lata temu nastolatke na swieta. Tez nie bylam
        pewna, czy to w porzadku wobec tej dziewczyny. Nie zaluje, ze
        podjelam ta decyzje, bo dziewczyna wolalaby byc wszedzie na swieta
        byle nie w domu dziecka. I nie zgadzam sie, ze ta akcja miala mi
        poprawic wlasna samoocene i mialam lepiej sie poczuc - raczej
        wiedzialam, ze bede slyszec glosy potepienia (podobne jak glos
        lernakowa) od znajomych i rodziny, ktora mnie odwiedzi. A jednak
        oplacalo sie, chocby tylko dlatego, ze dziewczyna dostala swoj
        wymarzony prezent i byla szczesliwa z czysto materialistycznych
        powodow - a jednak szczesliwa.

        Do lernakowa: Latwiej jest wszystko krytykowac niz zrobic cokoliek.
        • matylda1001 Re: Zapraszać dzieci z domu dziecka na święta ? 23.11.09, 16:23
          Gość portalu: apol napisał(a):

          > ja zaprosilam dwa lata temu nastolatke na swieta.<

          A ja Ciebie rozumiem, i pochwalam to, co zrobiłaś. W przypadku
          nastolatki to był zdrowy układ. Ciekawa jestem czy nawiązałyście
          jakiś kontakt na dłużej.
        • kiddo5 Re: Zapraszać dzieci z domu dziecka na święta ? 25.11.09, 04:38
          > ja zaprosilam dwa lata temu nastolatke na swieta. Tez nie bylam
          > pewna, czy to w porzadku wobec tej dziewczyny. Nie zaluje, ze
          > podjelam ta decyzje, bo dziewczyna wolalaby byc wszedzie na swieta
          > byle nie w domu dziecka. I nie zgadzam sie, ze ta akcja miala mi
          > poprawic wlasna samoocene i mialam lepiej sie poczuc


          i co? Po swietach odstawilas ja spowrotem pod brame DD? Do dzisiaj mialam
          nadzieje ze te zwyczaje wypozyczania sobie dziecka na Swieta juz dawno
          wymarly.Wyjasnij mi w jakiz to sposob ta dziewczyna niby miala skorzystac na
          wizycie u ciebie. Poza prezentem rzecz jasna. Ma sobie przypominac przez kolejne
          364 dni roku o tym czego nie doswiadcza na codzien i co jest nieosiagalne?
    • piwi77 Re: Zapraszać dzieci z domu dziecka na święta ? 22.11.09, 18:18
      Trudno mi powiedzieć, bo nie obchodzę świąt (domyślam się, że chodzi
      o bożonarodzeniowe), ale wydaje mi się, że zapraszanie dzieci na
      kilka dni jest niewłaściwe, po co? Żeby tylko pokazać zabawkę i
      zaraz odebrać?
      • wuzet21 Re: Zapraszać dzieci z domu dziecka na święta ? 22.11.09, 18:38
        Mój drogi piwi, nie Ty nie obchodzisz świąt, tylko święta Ciebie nie obchodzą,
        jednak święta będą, i problem samotnych dzieci też. Myślę, że tylko uregulowania
        prawne rodzinnych domów dziecka w dużej mierze rozwiążą ten problem.
        • piwi77 Re: Zapraszać dzieci z domu dziecka na święta ? 22.11.09, 20:05
          Wydaje mi się, że tego problemu nie da się uregulować, przynajmniej
          tak długo jak długo są dzieci pozbawione własnego domu. Dotyczy to
          także niektórych tych dzieci, co wydawałoby się formalnie swój dom
          mają.
        • lia.13 Re: Zapraszać dzieci z domu dziecka na święta ? 23.11.09, 19:07
          szkoda Wuzetko, że uczepiłaś się faktu nieobchodzenia świat przez Piwiego,
          natomiast nijak nie skomentowałaś poruszonego przez niego problemu, czyli
          pokazania dziecku jak fajnie jest mieć dom, rodzinę, a następnie odesłanie go z
          powrotem do Domu Dziecka.
    • matylda1001 Re: Zapraszać dzieci z domu dziecka na święta ? 22.11.09, 18:53
      Moi rodzice zapraszali chłopca z Domu Dziecka, w czasach, gdy ja
      chodziłam do podstawówki. Bywał u nas nie tylko z okazji świąt, ale
      też w niedziele. Czasami zostawał na kilka dni. Potem adoptował go
      ktoś z jego dalszej rodziny, mama bardzo ciężko to przeżyła, bo jak
      sie okazało rodzice nie wykluczali adopcji Szczepanka. Jestem
      jedynaczką i mama nie mogła miec wiecej dzieci. Zapraszanie ma sens
      pod warunkiem, że nie będzie to gest jednorazowy. Mozna się takim
      dzieckiem opiekować, zapewnić mu poczucie bezpieczeństwa, oddania
      nawet nie adoptując.
      • wuzet21 Re: Zapraszać dzieci z domu dziecka na święta ? 22.11.09, 19:00
        To właśnie chciałem przeczytać :jednorazowe zapraszanie nie ma sensu i może być
        szkodliwe. Jeżeli już zdecydujemy się na pomaganie dzieciom, to nie może to być
        okazjonalne.
        • gucio712 Re: Zapraszać dzieci z domu dziecka na święta ? 22.11.09, 20:42
          tak, niestety jesteśmy społeczeństwem akcyjnym, stac na fajne gesty,
          czy to będzie twój pomysł, czy wosp czy inne, szybko się nudzimy
          jeżeli daną akcje musielibyśmy rozłożyć na działanie długofalowe
          a tylko takie działanie miałoby sens przy takich pomysłach
    • Gość: logika Re: Zapraszać dzieci z domu dziecka na święta ? IP: *.chello.pl 22.11.09, 21:51
      wuzet21 napisał:

      > Całkiem niedaleko do "gwiazdki", czy zapraszanie dzieci z domu dziecka na
      > spędzenie świąt w naszych domach jest właściwe, czy nie ?

      Nie wiem, czy jest właściwe, czy nie.
      Powiedzmy, że zaprosisz jakiegoś Jasia. Jasiowi spodoba się twój dom, atmosfera
      w nim panująca i zapragnie pozostać w twojej rodzinie. Co wtedy zrobisz?
    • mjot1 Oj!? 22.11.09, 22:22
      Przypuszczam, że Plubu wrzask zaraz podniesie, że z tym
      zaproszeniem kombinujesz po to jeno by to biedne dziecko okraść!
    • ojca wuzet21 23.11.09, 11:30
      Jest to bardzo miły gest i nie słuchaj tego co pierdzieli ten. troll "logika".
      Jak masz wątpliwości to pytaj się w samym domu dziecka.

      Widze tutaj głosy malkontentów, którzy sami nie spróbowali,a innym
      odradzają...pewnie w obawie ujrzenia siebie jako zakompleksionych leniwych
      baranów potrafiących jedynie klepać w klawiaturę i nie potrafiącym niczego dać
      drugiemu człowiekowi.

      Mam nadzieje, że ci "forumowiczowi mędrcy" nie odwiodą cię od tego postanowienia.
    • Gość: kopi Re: Zapraszać dzieci z domu dziecka na święta ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.09, 11:50
      wuzet21 napisał:
      > Całkiem niedaleko do "gwiazdki", czy zapraszanie dzieci z domu dziecka na
      > spędzenie świąt w naszych domach jest właściwe, czy nie ?

      Skoro się zastanawiasz - to najwidoczniej w Twoim przypadku nie jest. I nie chodzi o złośliwość, przytyk czy wytykanie palcem. Po prostu - jeszcze w Tobie decyzja nie dojrzała.
      Moja siostra cioteczna wzięła onegdaj dziewczynkę - dziesięć lat? - z DD na święta. Wzruszyli się wszyscy - od rodziny, aż po Główną Bohaterkę. I jest coraz częstszym gościem u siostry, która ma swoje dwie córki. Nie ma mowy o adopcji, ale wspólne spędzanie czasu jest OK dla wszystkich.
      Siostra też dojrzewała do decyzji. A w końcu przestała się zastanawiać, tylko zadziałała. I tyle.
      Kiedyś nie będziesz się zastanawiać, tylko zadziałasz. I tyle :)
    • nospam-net Re: Zapraszać dzieci z domu dziecka na święta ? 23.11.09, 11:53
      A czy nie jest trochę tak, że zaprosisz je święta żeby sobie popatrzyły jako to
      fajnie mieć rodzinę, choinkę, prezenty, rodziców zaradnych zarabiających na te
      piękne święta, ładny dom i ogólnie rzecz biorąc - dobrobyt, a później one wrócą
      do tego bidula i będzie im jeszcze gorzej ze świadomością, że to wszystko ich
      ominęło? Jeżeli już chcesz coś zrobić dla takich dzieci, to wybierz sobie jedno
      czy dwoje i wspieraj je ale nie okazjonalnie zapraszając je do siebie aby się
      przekonało jak ci dobrze, tylko odwiedzając je w bidulu, wspomagając finansowo
      jego potrzeby, dbając o nie w trudnych chwilach, będąc z nim wtedy gdy mu ciężko
      albo - jak możesz adoptuj po prostu. Sam pomysł z zapraszaniem na święta wydaje
      mi się po prostu okrutny i mający na celu poreperowanie własnego ego,
      zaprezentowanie własnej litościwej natury jak kiedyś robiły to różne damy
      przynosząc do sierocińców ciastka i cukierki i nie zauważając, że dzieci nie
      mają butów. Dzieciom po takich odwiedzinach w ich własnym środowisku będzie
      jeszcze gorzej i poczują się jak psiaki przygarnięte na chwilę i odrzucone z
      powrotem jak już minie świąteczna atmosfera - odradzam!
      • Gość: Kira Re: Zapraszać dzieci z domu dziecka na święta ? IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.11.09, 12:40
        Owszem, nie można dziecka "wypożyczyć" na chwilę, bo dla niego jest to okrutne.
        Można dziecko włączyć do życia własnej rodziny, także po świętach, choćby po to,
        żeby otrzymało wzorce, których w DD nie zobaczy. Gdzie uczymy się jak
        funkcjonuje rodzina jak nie w rodzinie właśnie? Jeżeli dziecko nie ma skąd
        czerpać, zanim stworzy własna rodzinę, popełni wiele błędów, często bolesnych,
        często konsekwencje będą trudne do udźwignięcia. Widząc, jak funkcjonuje
        prawidłowa rodzina, jak rodzice się traktują i jaką rolę odgrywają w niej
        dzieci, są duże szanse na to, że dziecko to wejdzie w życie z pozytywnym bagażem
        i wsparciem, którego w inny sposób nie zdobędzie. Jednak jest to proces, a nie
        jednorazowe zaproszenie. Tak mi się wydaje.
        Co do adopcji, zdania są podzielone, nie tylko tu, na forum. Po gruntownym
        zgłębieniu tematu myślę, że sami się boimy nieznanego, nie wiadomo, co nas czeka
        z nowym dzieckiem w rodzinie, jaki bagaż niesie ono ze sobą, a nie wszystko da
        się naprawić (może to akurat nie jest najlepsze słowo).
        Generalnie sprowadza się do szacunku wobec każdego, kto ma z dzieckiem coś
        wspólnego. Rodzice adopcyjni muszą zdawać sobie sprawę, że ktoś je powołał na
        świat i nie są jedynymi rodzicami, jakie to dziecko posiada, ale myśląc dobrze o
        rodzicach biologicznych, nawet jeżeli pozostawiają do życzenia jako rodzice,
        otrzymujemy pewien constans, który sprawia, że w dziecku nie ma konfliktu i
        wszyscy mogą być szczęśliwi. Rodzice biologiczni dają dziecku największy dar -
        życie - i to należy uszanować. Rodzice adopcyjni dają dziecku szczęście - i to
        jest kolejny dar, równie wielki, co nie zmienia faktu, że danie życia było
        "pierwsze" więc rodzice biologiczni powinni istnieć w świadomości dziecka jako
        ci, którzy dali życie. Dziecko jest wtedy szczęśliwe i rodzice adopcyjni również.
        • camparis Re: Zapraszać dzieci z domu dziecka na święta ? 23.11.09, 15:30
          Dar życia jest wspaniałym darem. Na tyle jednak pospolitym, że nie
          zamierzam uczyć moich adoptowanych dzieci wdzięczności do osób,
          które dosyć nieodpowiedzialne powołały je na świat. Tak samo jak ode
          mnie nikt nie wymagał wdzięczności za to, że zostałam urodzona i
          wychowana w rodzinie biologicznej.

          Znam wiele rodzin adopcyjnych i znam wiele dramatycznych historii
          ich dzieci. Dla dobra tych dzieci, największym błogosławieństwem
          będzie zapomnienie, że cokolwiek się wie o rodzicach biologicznych i
          wychować te dzieci tak, aby wiedziały, że sama krew i geny mało co
          znaczą, a ważna jest miłość i współ-szacunek. Bo niestety z reguły
          informacje o rodzinach biologicznych są bardzo drastyczne i
          nieciekawe.

          Odnośnie brania dzieci na święta, jestem stanowczo przeciw. Byłam w
          domach dziecka i wiem jak to wygląda na co dzień. "Cioć" na dni czy
          godziny te dzieci mają w nadmiarze. Co chwilę ktoś tam zmienia pracę
          i znika z ich oczu. One nie potrzebują jednorazowego porywu serca,
          ale stałości. Tego się nie wypracuje przez jeden weekend.
          • Gość: Kira Re: Zapraszać dzieci z domu dziecka na święta ? IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.11.09, 18:44
            Gdyby dar życia był pospolitym, jak piszesz, to by nie było dramatów osób, które
            tego daru nie są w stanie podarować. Możesz być wkurzona na biologicznych
            rodziców, że są tacy albo inni, ale tego jednego nie jesteś w stanie zmienić -
            to nie Ty dałaś życie Twemu dziecku, tylko inna kobieta. I tej kobiecie trzeba
            oddać to, co jej. A cesarzowi, co cesarskie.
            Dla dziecka nie jest błogosławieństwem zapomnienie o rodzicach, tylko to, że je
            wzięłaś i dajesz mu szczęście, skoro nie robią tego jego rodzice. I robisz tu
            naprawdę mnóstwo dobrej roboty i jestem pewna że Twoje adoptowane dzieci są i
            będą Ci za to wdzięczne zawsze.
            Jak piszesz, sama krew i geny mało znaczą, bo nieciekawe są wieści o rodzicach
            biologicznych. Nie możemy osądzać biologicznych rodziców, tak jak nie możemy
            osądzać własnych. To są rodzice - i koniec. Dali życie - fakt. Takich rzeczy nie
            da się zmienić "bo tak". Rodzic adopcyjny może zostać tak dobrym rodzicem, jak
            tylko jest w stanie - i robić to, co dla dziecka najlepsze.
            • matylda1001 Re: Zapraszać dzieci z domu dziecka na święta ? 23.11.09, 21:53
              Kiro, nie zgadzam sie z Tobą!. Jest tu forum na temat poszukiwania
              krewnych, czy jakoś tak. Pełno tam takich biologicznych mamusiek,
              ktorym po ilus latach przypomniało sie, że urodziły dziecko.
              Uderzają w ton patetyczny, eksponuja swoją tragedię, wylewają
              tesknote i żal. Nie osądzam tych kobiet, ale uwazam, że dla dobra
              dziecka powinny poczekac az dzieci, jesli mają taka potrzebę, same
              zaczną ich szukac. To nie jest takie trudne, i jeśli dziecko zechce,
              to znajdzie. Nie wymagaj od matek adopcyjnych, żeby wychowywały
              swoje
              dzieci w kulcie do matek biologicznych. Nie jedna z nich
              po adopcji kilka lat musiała pracowac nad tym, żeby dziecko wreszcie
              odzyskało spokoj, poczucie bezpieczenstwa i uwierzyło w
              bezinteresowną miłość. Nie jedna musiała przez całe lata niwelować
              skutki "miłości" matki biologicznej. Dziwi mnie stwierdzenie: "To są
              rodzice - i koniec. Dali życie - fakt". To jeszcze za mało, żeby
              takich ludzi wynosić na ołtarze! Owszem, dziecko ma prawo wiedziec o
              adopcji, ma prawo znac personalia biologicznych rodziców, ale to, co
              z ta wiedza zrobi jako dorosły człowiek, powinno wynikac z jego
              potrzeby. Żadna biologiczna mamusia nie ma prawa włazic w brudnych
              buciorach do uporządkowanego świata dziecka.

              >Nie możemy osądzać biologicznych rodziców, tak jak nie możemy
              osądzać własnych<

              A dlaczego nie możemy?

              >Możesz być wkurzona na biologicznych rodziców, że są tacy albo
              inni, ale tego jednego nie jesteś w stanie zmienić - to nie Ty dałaś
              życie Twemu dziecku, tylko inna kobieta.<

              Niby prawda, ale W kontekście całej Twojej wypowiedzi brzmi
              okrutnie, to już za wiele... W nosie mam to, co sobie pomyślisz, ale
              czy Twojego dziecka nie wychowuje czasami jakas matka adopcyjna?
    • sapalka1 Re: Zapraszać dzieci z domu dziecka na święta ? 23.11.09, 11:59
      Jeśli to tylko jedno zaproszenie/spotkanie - nie ma sensu, to taka pokazówka
      wtedy. Co innego jeżeli zostanie nawiązany głębszy kontakt z dzieckiem i będzie
      można spotykac się z okazji różnych świąt, wakacji itd. Tylko żeby dziecko nie
      zaczęło sobie czegoś po tych spotkaniach obiecywac... Dużo empatii, taktu - to
      jest konieczne w takich kontaktach.
    • Gość: ojciec Re: Zapraszać dzieci z domu dziecka na święta ? IP: *.radom.vectranet.pl 23.11.09, 12:23
      A ja mam dwa pytania:
      - czy ktoś z forumowiczów był w domu dziecka - ja tak; jęsli
      chcecie wpaść na chwile jednorazowo na krótko nie polecam;
      - czy zamiast "wziąć" malucha tylko na święta, nie lepiej "wziąć"
      Gona zawsze i dać mu radość
      • vincentyna Re: Zapraszać dzieci z domu dziecka na święta ? 23.11.09, 12:36
        Ja nawet nie sadze, by jakikolwiek dyrektor domu dziecka zgodzil sie na
        swiateczne wypozyczenie dzieciaka. Sa procedury ze wzgledu bezpieczenstwa. To po
        pierwsze. po drugie to nieprawda, ze na swieta dom dziecka jest pelen. Kazde z
        tych dzieciakow ma rodzine, sieroty stanowia nikly odsetek, przytlaczajaca
        wiekszosc dzieci w sierocincach, to sieroty spoleczne. I zazwyczaj na swieta
        jakas dalsza ciocia, dziadek itd przy wsparciu domu dziecka i pomocy spolecznej,
        moze urzadzic fajne swieta i zaprosic dzieciaka. Po trzecie, wypozyczenie
        dziecka na swieta zrobi mu wiecej szkody niz pozytku. Laduje nagle wsrod obcych,
        w obcym otoczeniu, nie wie co ma robic, jak sie zachowywac, o niczym innym nie
        marzy, jak tylko o szybkim powrocie do bidula. To, ze sie bedzie lasic i
        przytulac, nie wyklucza, ze sie zle tam czuje. Te dzieci maja tysiac i jeden
        sposobw na przetrwanie w dziwnych warunkach.

        Chcesz pomoc dzieciom z domu dziecka? Idz tam w zwykly dzien i pogadaj z
        dyrektorem, wychowawcami, co mozesz zrobic. Moze lepiej bys np stanowila extra
        pomoc podczas wyprawy do parku, do kina itd. Nie zdziw sie, ze przeswietla Cie i
        Twoja rodzine, na okolicznosc pedofilli. Niestety pedofile czesto maja pomysl
        wypozyczyc sobie dzieciaka na swieta, wakacje itd.
      • camparis Re: Zapraszać dzieci z domu dziecka na święta ? 23.11.09, 15:34
        Tak, ja byłam. Kilka razy.
        I jestem przeciwna takim jednorazowym akcjom.
        To nie zabawka bez uczuć. Nie wolno się tymi dziećmi bawić.
    • seth.destructor Re: Zapraszać dzieci z domu dziecka na święta ? 23.11.09, 12:37
      A jak stare ma być to dziecko? Czy z taką samą radością zaprosiłbyś dorosłego? Bo coś mi się wydaje, że chcesz w ten sposób zaspokoić swoje egoistyczne poczucie humanizmu.
      • Gość: nauczycielka A czemu nie? IP: 77.236.0.* 23.11.09, 13:38
        Nawet jeśli chce zaspokoić soje ego (czemu tak niewiele osób bierze pod uwagę, że może chce się podzielić z kimś potrzebującym tym co ma?)uważam, że to fajny pomysł. ale słusznie ktoś pisze, ze to nie tak jak wypożyczenie książki z biblioteki. Idź najpierw do tego domu dziecka, albo zdecyduj się na telefon i porozmawiaj z dyrekcją. Nawet jeśli dziecko tylko przez dwa dni miałoby poczuć smak rodzinnych świąt, to myślę, że będzie miało z tego więcej pożytku niż przykrości. ale weź pod uwagę, że jeśli nawiążesz z nim jakiś kontakt, to ono będzie potem na ciebie czekało. Na twoje wizyty, telefon od czasu do czasu, albo choćby ślad zainteresowania. Czy jesteś na to gotowy?
    • gangsta_rydzyk Re: Zapraszać dzieci z domu dziecka na święta ? 23.11.09, 13:44
      wuzet21 napisał:

      > Całkiem niedaleko do "gwiazdki", czy zapraszanie dzieci z domu
      dziecka na spędzenie świąt w naszych domach jest właściwe, czy nie ?"

      nio niech se takie dzieciątko obejrzy jak dziwni ludzie robią zawody
      w dzikim obżeraniu sie czym tylko można i wściekłym
      konsumpcjonizmie, bardzo mu to pomoże, tylko nie wiem w czym ?

      :)

      • mujer82 Re: Zapraszać dzieci z domu dziecka na święta ? 23.11.09, 16:04
        Chcecie zrobić coś dobrego na święta?
        To zapraszam na www.szlachetnapaczka.pl
        Albo kupcie kartki świąteczne na stronie unicef.pl
        Można pomagać z sensem, z głową i na miarę swoich możliwości, nawet jeśli na
        świąteczną paczkę wyślecie tylko sms i powiecie o akcji znajomym to to już jest
        dużo i przyczynicie się w ten sposób do tego,że czyjeś święta będą lepsze.
        Dzieciom z domu dziecka można po konsultacji z ich opiekunami zrobić paczkę i
        może to dam im więcej radości niż święta w cudzym domu.
        Zapraszam też na tę stronę:
        blog.pomagaj.info/2006/11/12/klikaj-i-pomagaj-spis-stron/
        Pomagać możecie cały rok codziennie za darmo, jedynie klikając.
        Bardzo polecam choćby stronę care2.com -korzystając z niej możecie obecnie
        pomagać podwójnie-klikając codziennie i zbierając punkty -motyle, które możecie
        potem przekazać na dowolny, wybrany przez was cel. Dobro warto czynić cały rok a
        nie jedynie od święta.
        Klikajcie w pajacyka, okruszek.org, w habitat.pl
        Każdy nawet drobny gest jaki zrobicie może zmieniać czyjeś życie na lepsze.
    • aborcyjnokoncepcyjnalustracja Re: Zapraszać dzieci z domu dziecka na święta ? 23.11.09, 15:57
      wuzet21 napisał:

      > Całkiem niedaleko do "gwiazdki", czy zapraszanie dzieci z domu dziecka na
      spędzenie świąt w naszych domach jest właściwe, czy nie ?

      Zaprosisz, to pomyślą żeś pedofilek ;)
    • Gość: Fis Re: Zapraszać dzieci z domu dziecka na święta ? IP: *.plock.mm.pl 23.11.09, 18:10
      Znajoma zaprosiła chłopca, ukradł jej złoty, pamiątkowy
      zegarek /historia autentyczna/,dlatego warto się dobrze zastanowić.
      • sandymann Re: Zapraszać dzieci z domu dziecka na święta ? 23.11.09, 19:20
        I zloty, pamiatkowy zegarek lezal sobie ot tak, na widoku? Ciekawe.
    • Gość: miedziak Re: Zapraszać dzieci z domu dziecka na święta ? IP: *.aster.pl 23.11.09, 19:14
      dzieci to nie zabawki pod choinkę.

      Zaproszenie, żeby pokazać ciepły dom a potem powrót do
      sierocińca - to próżność, egoizm i głupota.

      Jest sens wspierać dzieciaki długoterminowo a nie od święta.
    • ajavar Re: Zapraszać dzieci z domu dziecka na święta ? 23.11.09, 21:19
      Mysle, ze to chore zapraszac dziecko na swieta.
      Chyba, ze chcesz nawiazac trwaly kontakt z dzieckiem z bidula,
      to wtedy zapraszaj czesto a swieta beda jednym z elementow.

    • Gość: Gosia Re: Zapraszać dzieci z domu dziecka na święta ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.09, 22:49
      to trudne pytanie...jako niemowlę i do 4 r.ż przeszłam przez dom dziecka,potem
      przez rodzinę adopcyjną z konieczności do pełnoletności.Wiem co czują dzieci
      przez całe dzieciństwo niechciane i niekochane. Z własnego doświadczenia wiem,
      że te dzieci potrzebują takich kontaktów częściej niż tylko na święta. Jeśli to
      ma być tylko jednorazowa świąteczna wizyta- to może lepiej zrezygnować, te
      dzieci pragną uczuć, akceptacji. Takie dzieci pokochają natychmiast i od razu za
      okazanie im odrobiny życzliwości- a po jednej wizycie pozostaną im piękne
      wspomnienia,prezenty.......i łzy oraz poczucie"że jednak mnie nie chcą więcej u
      siebie".Te dzieci mają silną potrzebę należenia do rodziny.Jeśli ktoś myśli o
      takiej pomocy świątecznej-to może jednak warto takie kontakty utrzymać na
      dłużej,może nawet na stałe regularne wizyty.Mówię to z perspektywy własnych
      doświadczeń mając dzisiaj ponad 40 lat. Pozdrawiam wszystkich czytających ten
      temat :)
      • Gość: Waldek Re: Zapraszać dzieci z domu dziecka na święta ? IP: *.aster.pl 23.11.09, 23:03
        tulimy Gosię mocno :)

        3maj się ciepło i pamiętaj, że całe zło świata rodzi się
        w głowach samic. To daje siłę do życia w tym zwierzyńcu.
        • Gość: tuti Jesteś porąbany "Waldek" IP: *.tvteletronik.pl 24.11.09, 11:03
          Nie wiem co masz do kobiet, ale z pewnością nie od nich pochodzi zło.
          Skrzywdziła się jakaś? "Mizoginizm jako współczesna wersja średniowiecznych
          zabobonów wobec kobiet" - ciekawy temat na pracę dyplomową, ale nie na życie.
    • Gość: nutka Re: Zapraszać dzieci z domu dziecka na święta ? IP: *.96-97.tampabay.res.rr.com 24.11.09, 00:39
      Tylko wtedy, kiedy nie będzie to gest jednorazowy. Czułabym się
      okropnie niezręcznie, gdybym miała to dziecko potem z tej wspaniałej
      rodzinnej kolacji odwieźć do sierocińca i wiedząc, że na nic więcej
      z mojej strony ono już liczyć nie może.
    • Gość: Anna Re: Zapraszać dzieci z domu dziecka na święta ? IP: *.nycmny.east.verizon.net 24.11.09, 01:29
      Nie chcialabym spedzic tylko milych swiat i wrocic do sierocinca. NIE
    • ali303 Re: Zapraszać dzieci z domu dziecka na święta ? 24.11.09, 10:20
      Zaczne od tego, ze sama jestem adopcyjna mama. Poznalam moja corke w grudniu
      zeszlego roku - i sama dyrektorka domu dziecka zaproponowala, zebysmy zaprosili
      ja Swieta, zanim podejmiemy decyzje na 'tak' na zawsze... zeby ona poznala nas,
      my ja. Byla u nas 11 dni, i po tym czasie bylo juz jasne, ze chcemy byc rodzina.
      Miala wtedy 6 lat.
      I wiecie, kiedy zabieralam mala do domu, dyrektorka pytala, czy nie znam rodzin,
      ktore chcialyby zostac rodzinami zaprzyjaznionymi dla dzieci z domu dziecka.
      Wiekszosc tych dzieci nie ma szans na adopcje - bo ich sytuacja prawna jest
      nieuregulowana, rodzice pojawiaja sie raz do roku, sad w kolko daje im szanse na
      poprawe... A dzieci spedzaja wiele lat w placowce. Dyrektorka powiedziala mi
      wtedy 'Szukam takich rodzin, zeby dzieci widzialy przynajmniej raz na kilka
      miesiecy prawdziwy dom, rodzine, ktora sie kocha, ktora dba o bliskich... Te
      dzieci nie maja dobrych wzorcow. Kiedy beda dorastac, i zakladac wlasne rodziny,
      beda marzyly, zeby byly to 'normalne rodziny', ale nie beda wiedzialy, co to
      znaczy. Rodzina zaprzyjazniona, ktora takie dziecko bedzie moglo odwiedzic w
      weekend czy na Swieta, da im pojecie o tym, jak zyja ludzie, ktorzy nie
      zaczynaja dnia od bicia i picia'.
      A wiec - zaprzyjazniac sie ze starszymi dziecmi z domow dziecka, zabierac je do
      siebie na wakacje, swieta, weekendy, pomagac w odrabianiu lekcji... Ale to nie
      moze byc jednorazowa akcja. Zreszta domy dziecka nie 'wypozyczaja' dzieci, zeby
      zostac rodzina zaprzyjazniona trzeba najpierw dziecko odwiedzac, przejsc
      weryfikacje u pedagoga albo psychologa w domu dziecka lub osrodku
      opiekunczo-adopcyjnym...
    • Gość: kabak Tylko na święta? Nie! IP: *.acn.waw.pl 24.11.09, 11:20
      Jeśli chcesz naprawdę pomóc takim dzieciom, możesz się z jakimś
      zaprzyjaźnić jako "rodzina zaprzyjaźniona", ale lepiej nie przy
      okazji świąt. Potem będziecie je zabierać na część weekendów,
      wycieczki, wyjazdy wakacyjne i oczywiście na święta też.
      A zaprosić na święta i koniec - to tylko krzywda dla dziecka
      - bo ono naprawdę poczuje się porzucone, być może po raz kolejny.
    • the_ukrainian Nie dadzą Ci raczej dziecka na święta 24.11.09, 14:25
      Kiedyś nie było problemu ale teraz już nie chcą. Chodzi o to żeby
      nie zabierać ich do tego "lepszego świata", porozpieszczać przez
      kilka dni a potem koniec. Dziecko też człowiek i liczy na coś więcej
      a tu okazuje się że ci mili ludzie nie pojawiają się już i dziecko
      po raz kolejny zostało opuszczone. Musisz iść do Domu Dziecka
      najlepiej po nowym roku jak już wszystko wróci do normy i zgłosić
      chęć zaprzyjaźnienia się z dzieckiem, otoczenia go jakąś opieką.
      Tylko że wtedy musisz się tym dzieckiem interesować, odwiedzać go,
      zabierać na spacery, pomagać w nauce itp. Wtedy nie będzie poblemów
      z zaproszeniem na święta bo nie będzie to z Twojej strony
      jednorazowa akcja tylko coś więcej.
    • wuzet21 Re: Zapraszać dzieci z domu dziecka na święta ? 25.11.09, 22:18
      Przeczytałem z uwagą wszystkie posty. Jak zwykle, przy tak trudnych tematach
      jest wiele skrajnych opinii, jednak przeważają te o nawiązaniu dłuższych i
      częstszych kontaktów z dziećmi z domu dziecka. Rozpoczynając dyskusję na ten
      temat, nie miałem dylematu co należy uczynić, moim celem było zwrócenie uwagi na
      trudną egzystencję wychowanków domów dziecka. W dzisiejszej, odmienionej Polsce,
      w dalszym ciągu zbyt mało jest rodzinnych domów dziecka, a te państwowe
      pozostały jakby w poprzedniej epoce. Może należało by coś z tym zrobić ?
      • piwi77 Re: Zapraszać dzieci z domu dziecka na święta ? 25.11.09, 22:23
        wuzet21 napisał:

        > Może należało by coś z tym zrobić ?

        Najlepsze co można w takiej sytuacji zrobić, to wspierać wzrost
        gospodarczy w naszym kraju. Im ludzie bardziej zamożni, tym mniej
        patologii, w tym dzieci pozbawionych normalnych domów.
        • wuzet21 Re: Zapraszać dzieci z domu dziecka na święta ? 25.11.09, 22:33
          Pewnie masz rację, ale patologia występuje też i w najbogatszych krajach.
          • piwi77 Re: Zapraszać dzieci z domu dziecka na święta ? 25.11.09, 22:35
            Ale jest jej mniej niż w biednych. No i nie bądźmy naiwni, rozmiary
            patologii mozemy ograniczać, całkiem wykluczyć jej się nie da.
    • Gość: kasia Re: Zapraszać dzieci z domu dziecka na święta ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.09, 12:54
      W naszwej parafii była akcja paczek dla dzieci z domu dziecka. Po
      mszy chętni brali udział w losowaniu. losowalo się konkretne
      dziecko. Padany był wiek , płeć oraz lista prezentów oczywiście w
      granicach rozsądku. I to było ok.
      W bliskiej rodzinie postanowiono wspanialomślnie zaprosić dziecko na
      wigilię i święta. Ludzie bezdzietni, wykształceni, o dość dobrym
      statusie materialnym.
      Dziewczynka nie rzucała się na szyję, nie pochłaniała z apetytem
      karpia. W nocy wydarzył się dramat. Dziewczynka zamoczyła łóżko.
      Nowe, rzadko używane. Po śniadaniu, które gość zjadł bardziej
      ochoczo, naradzano się co zrobić. Zdecydowano powrót po obiedzie.
      Tak się stało. Następnego dnia odkryto zniknięcie 50 złotych z
      szuflady "gościnnego" pokoju. I tyle.
      Dziś już nie są tak wspaniałomyślni. Nawet dzieci rodziny i
      przyjaciół są niemile widziane.
      • wuzet21 Re: Zapraszać dzieci z domu dziecka na święta ? 26.11.09, 18:25
        Znam dziecko lekarza, które okradło sąsiadów, znacznie biedniejszych - i co,
        teraz powinienem uważać, że wszystkie dzieci lekarzy to złodzieje ?
      • the_ukrainian Re: Zapraszać dzieci z domu dziecka na święta ? 26.11.09, 19:10
        > Dziewczynka nie rzucała się na szyję, nie pochłaniała z apetytem
        > karpia. W nocy wydarzył się dramat. Dziewczynka zamoczyła łóżko.
        > Nowe, rzadko używane

        No co za niewdzięczna smarkula. Tacy wspaniałomyślni ludzie a tu
        mały dzikus nie dość że żryć nie chce to jeszcze wdzięczności nie
        okazuje. I jeszcze łóżko zasikała. NOWE!! Mało używane! Normalnie
        taki dramat że tylko se w łeb strzelić.

        > Po śniadaniu, które gość zjadł bardziej
        > ochoczo, naradzano się co zrobić. Zdecydowano powrót po obiedzie.
        > Tak się stało. Następnego dnia odkryto zniknięcie 50 złotych z
        > szuflady "gościnnego" pokoju. I tyle.

        No tak. Żryć nie chciała, nie rzucała się z wdzięcznością na szyję,
        zalała łóżko śmierdzącym moczem no to co taką trzymać? Żeby jeszcze
        klocka w łóżko postawiła? A oddać i cieszyć się ze
        swojej "wspaniałomyślności". W końcu smarkula jedna widziała jak
        świętuje prawdziwa rodzina nie? I wystarczy.

        A teraz napisz dlaczego oni nie pomyśleli o tej dziewczynce jak o
        człowieku a nie jako zabawce która miała im poprawić samopoczucie na
        święta? Zabaweczka nie spełniła oczekiwań więc wróciła gdzie jej
        miejsce. Prawdopodobnie nie pierwszy raz. Po co więc miała się
        rzucać na szyję ludziom którzy i tak ją zostawią? Zabrała 50 zeta
        żeby za te pieniądze kupić sobie chociażby słodycze czy piórnik z
        Winx albo Didliną czy co tam było wtedy na topie. To dało jej więcej
        radości niż te pożal się Boże święta rodzinne. Nie tak się pomaga
        potrzebującym dzieciakom. Nawet pies chciałby coś więcej niż micha
        żarcia i kąt do spania. Co ta dziewczynka dostała czego nie miała w
        Domu Dziecka? Miłości nie dostała żadnej. Gdyby jakakolwiek była,
        nie byłoby dramatu z zasikanego łóżka. Dziecku zdarzyć się może.
        Dlatego teraz dyrektorzy Domów Dziecka nie chcą tak po prostu
        wypożyczać dzieci na święta. I mają rację. Szkoda dzieciaków.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka