02.01.10, 11:26
snilo mi się, że wędrowałam sobie po Wawie z dużą ciężką torbą i z laptopem.
zrobiłam mnostwo kilometrów. chyba gdzieś wyjezdzałam, oprócz tego miałam
jakiś własny posąg (nie wiem kogo on przedstawiał), który oddałam do
konserwacji i ciągle łaziłam do tego zakładu (wyglądało mi to na jakąś
uczelnię) żeby dowiedzieć się kiedy mu go oddadzą, a oni chcieli sobie ten
posąg przywłaszczyć. sniło mi się też ze podczas tych wedrówek natknełam sie
na ta część rodziny, ktorej nie lubie.

wczoraj sniło mi sie ze dostałam od siostry sukienkę. czy to oznacza ze w
Nowym Roku bede ciągle chodzić w sukienkach? oby nie!
Obserwuj wątek
    • morelka_1 Re: sen 02.01.10, 11:44
      przy tej sukience mogła stać Morelka....nie postarałaś się kobito :D
    • twardycukierek Re: sen 02.01.10, 17:14
      Sny są niesamowite jeśli chodzi o porządkowanie, przerabianie i układanie tego,
      co się w nas kłębi na jawie :)

      A sukienka? Może jakoś tam czujesz, że 'powinnaś' ale nie chcesz i nie lubisz
      sukienek? :))) Może...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka