11.02.10, 03:24
Postanowiłem obejrzeć ten niby super hit. Po 20 minutach wyłączyłem
film.Totalne dno!
Rozmawiałem z synem. On, wyłączył po 30 minutach.
Obserwuj wątek
    • dritte_dame Re: AVATAR 11.02.10, 05:44
      znj2 napisała:

      > Po 20 minutach wyłączyłem film.

      Jak to "wyłączyłem"??
      Co wyłączyłeś?

      Przecież to się ogląda w 3D..
      • minniemouse Re: AVATAR 11.02.10, 06:54
        no, a gdzie ty to wylaczyles jak to dopiero w kinach leci ???

        Minnie
    • imbiroovka Re: AVATAR 11.02.10, 09:11
      rotfl
    • rossdarty Re: AVATAR 11.02.10, 09:17
      znj2 napisała:

      > Postanowiłem obejrzeć ten niby super hit. Po 20 minutach wyłączyłem
      > film.Totalne dno!
      > Rozmawiałem z synem. On, wyłączył po 30 minutach.


      No i dałeś ciała:)
      To nie jest film do odtwarzania na kompie. Całkowicie się z Tobą zgadzam, nie do przetrawienia.
      Jedyna atrakcja to właśnie TO 3D.
      Choć jak dla mnie - utrudnienie bo noszę okulary i musiałem kombinować co zrobić aby to badziewie dawane przy wejściu na salę nie zsuwało mi się z nosa.
      Mimo wszystko: uważam że uległem rozdętej reklamie i mogłem sobie darować te męczarnie.
      Więcej i obszerniej tutaj:

      forum.gazeta.pl/forum/w,164,106196332,106196332,_Avatar_czyli_rozczarowanie_do_szescianu_.html
      • aiczka Re: AVATAR 11.02.10, 18:45
        W niektórych kinach są rózne rozmiary okularów - "dziecinny", "dorosły" i
        "okularowy".
    • znj2 Re: AVATAR 11.02.10, 09:44
      Wystarczy wpisać www.seans24.pl i można oglądać. Nie ma tych
      bajerów, ale można wyrobić sobie pogląd o artyźmie tego "dzieła".
    • piwi77 Re: AVATAR 11.02.10, 09:53
      znj2 napisała:

      > Postanowiłem obejrzeć ten niby super hit. Po 20 minutach
      > wyłączyłem film.

      A widzowie w kinie, a dyrektor, co oni na to? Jak nic wylecisz z
      roboty.
    • des4 faktycznie żenada 11.02.10, 10:04
      a żenadą nazywam oglądanie filmu 3D na monitorku komputera, nie
      wspominając już o efektach dźwiękowych...

      i tak nam rośnie pokolenie młotów spod znaku divx i mp3 którzy nie
      wiedzą co to jest pojście do kina i słuchanie dobrej muzyki z
      płyty...
      • Gość: DSD Re: faktycznie żenada IP: 212.33.72.* 11.02.10, 10:07
        Chodzi właśnie o to że bez 3D i efektów dźwiękowych niewiele z tego filmu zostaje...
        • dritte_dame Re: faktycznie żenada 11.02.10, 13:49
          Gość portalu: DSD napisał(a):

          > Chodzi właśnie o to że bez 3D i efektów dźwiękowych niewiele z tego filmu
          zostaje...

          No wiesz.. bez dobrej mąki, delikatnego kremu, pączowego nasączenia i
          czekoladowej polewy to z pysznego tortu też zostaje tle że tylko splunąć ;)))
    • znj2 Re: AVATAR 11.02.10, 10:19
      Jeżeli "dzieło" ma jedynie podparcie w postaci efektów dźwiękowych
      i kolorowych obrazków, to z pewnością jest dedykowane do żrących
      popkorn i z jedną komórką szalejącą w czszce.
      • piwi77 Re: AVATAR 11.02.10, 10:27
        znj2 napisała:

        > Jeżeli "dzieło" ma jedynie podparcie w postaci efektów dźwiękowych
        > i kolorowych obrazków, to z pewnością jest dedykowane do żrących
        > popkorn i z jedną komórką szalejącą w czszce.

        Mylisz się, dobra muzyka i dobre zdjęcia (kamera, efekty), to dwie
        trzecie filmu.
      • des4 Re: AVATAR 11.02.10, 11:10
        nie każdy film musi być "dziełem", jesli tak odbierasz kawalek
        niezłego kina rozrywkowego, to ci tylko mozna współczuć...

        zresztą po co dyskutujesz, skoro film znasz tylko z nielegalnej
        kopii ściągniętej z netu, idź do kina i wtedy się wypowiadaj, bo
        póki co tylko się ośmieszasz...

        znj2 napisała:

        > Jeżeli "dzieło" ma jedynie podparcie w postaci efektów dźwiękowych
        > i kolorowych obrazków, to z pewnością jest dedykowane do żrących
        > popkorn i z jedną komórką szalejącą w czszce.
        • dritte_dame Re: AVATAR 11.02.10, 13:23
          des4 napisał:

          > zresztą po co dyskutujesz, skoro film znasz

          20 minut to około 15% filmu.. :))
      • imbiroovka Re: AVATAR 11.02.10, 11:41
        znj2 napisała:

        > Jeżeli "dzieło" ma jedynie podparcie w postaci efektów dźwiękowych
        > i kolorowych obrazków, to z pewnością jest dedykowane do żrących
        > popkorn i z jedną komórką szalejącą w czszce.

        Patrząc na historię sztuki, to dzieła nie zawsze mają "drugie dno", czasem mają
        po prostu cieszyć oko.
        Myślę, że tak jest z "Avatarem". To ma być zabawa wizualno-dźwiękowa. Fabuła
        jest sprawą drugorzędną.
    • tlenek_wegla Re: AVATAR 11.02.10, 11:48
      Aa...

      Sciagnales sobie wersje nagrywana z moskiewskiego kina, zeby zobaczyc te efekty specjalne i okazuje sie, ze nie ma :)

      ROTFL.
    • dritte_dame Re: AVATAR 11.02.10, 13:55
      rossdarty napisał:

      > uważam że uległem rozdętej reklamie

      Avatara oglądałam "bez przygotowania", nie znając jeszcze żadnych jego reklam ani recenzji (tak akurat wyszło), i bardzo mi się podobał. (I "myślta sobie co chceta" :))

      A na "Katyniu" nie byłam..
    • matylda1001 Re: AVATAR 11.02.10, 15:42
      Oglądałam w kinie i wyszłam zachwycona. 3D to jednak fajna sprawa.
      Efekty specjalne znakomite. Była taka chwila, że głowy wszystkich
      widzów pochyliły się w jedną strone, chcąc uniknąć kontaktu z
      lecącym z ekranu kamieniem :)) Co do fabuły... myslę, że w tego
      rodzaju filmach fabuła to rzecz trzeciorzedna, po efektach i muzyce,
      a te były imponujące. Na "Alicję w krainie czarów" też pójdę:)
      • piwi77 Re: AVATAR 11.02.10, 15:51
        matylda1001 napisała:

        > Oglądałam w kinie i wyszłam zachwycona.

        Aaa, czyli byłaś w kinie jak Cię tu nie było ostatnio.
        • matylda1001 Re: AVATAR 11.02.10, 17:02
          piwi77 napisał:

          > Aaa, czyli byłaś w kinie jak Cię tu nie było ostatnio.<

          No prosze, a ja mam wrażenie, że bywam tu wręcz za często:) W kinie
          byłam w niedziele, mąż walentynki przesunął;)
      • piwi77 Re: AVATAR 21.02.10, 19:14
        matylda1001 napisała:

        > Oglądałam w kinie i wyszłam zachwycona. 3D to jednak fajna sprawa.
        > Efekty specjalne znakomite. Była taka chwila, że głowy wszystkich
        > widzów pochyliły się w jedną strone, chcąc uniknąć kontaktu z
        > lecącym z ekranu kamieniem :)) Co do fabuły... myslę, że w tego
        > rodzaju filmach fabuła to rzecz trzeciorzedna, po efektach i
        > muzyce, a te były imponujące.

        Potwierdzam, że film świetny. Muzyka i obrazy wprawiają w nieustanny
        zachwyt. Story, wbrew temu co się często mówi, jest i jest bardzo
        dobre. Są też pewne przesłania natury ogólnej, mistyka może być inna
        od tej, której przywykliśmy i może być bogatsza od naszej. Jest
        samokrytyka naszego postępowania, to, jak łatwo nazywamy terrorem,
        zbrojną odpowiedź na naszą agresję. Są czarne charaktery i to co
        lubimy najbardziej, ci z którymi się łatwo identyfikujemy, jest też
        wzruszający wątek miłosny. Ta produkcja to szczyt mozliwości
        współczesnego kina, głosy sceptyczne mogą wynikać z niezrozumienia
        języka, oglądanie nie w kinie i nie w wersji 3D, wrodzonego
        malkontenctwa.
        • l_zaraza_l Re: AVATAR 23.02.10, 23:28
          piwi77 napisał:

          > matylda1001 napisała:
          >
          > > Oglądałam w kinie i wyszłam zachwycona. 3D to jednak fajna sprawa.
          > > Efekty specjalne znakomite. Była taka chwila, że głowy wszystkich
          > > widzów pochyliły się w jedną strone, chcąc uniknąć kontaktu z
          > > lecącym z ekranu kamieniem :)) Co do fabuły... myslę, że w tego
          > > rodzaju filmach fabuła to rzecz trzeciorzedna, po efektach i
          > > muzyce, a te były imponujące.
          >
          > Potwierdzam, że film świetny. Muzyka i obrazy wprawiają w nieustanny
          > zachwyt. Story, wbrew temu co się często mówi, jest i jest bardzo
          > dobre. Są też pewne przesłania natury ogólnej, mistyka może być inna
          > od tej, której przywykliśmy i może być bogatsza od naszej. Jest
          > samokrytyka naszego postępowania, to, jak łatwo nazywamy terrorem,
          > zbrojną odpowiedź na naszą agresję. Są czarne charaktery i to co
          > lubimy najbardziej, ci z którymi się łatwo identyfikujemy, jest też
          > wzruszający wątek miłosny. Ta produkcja to szczyt mozliwości
          > współczesnego kina, głosy sceptyczne mogą wynikać z niezrozumienia
          > języka, oglądanie nie w kinie i nie w wersji 3D, wrodzonego
          > malkontenctwa.

          Też mnie zachwycił. Z tych samych powodów co Was.
          Troszkę się dziwię, że wszyscy oczekują od bajki dla dzieci (film chyba od lat
          12) głębokich, złożonych treści.
          I jako przepięknie pokazana i mądra bajka, AVATAR sprawdza się doskonale. Są
          dobrzy i źli. Jest miłość pokonująca zło, bariery i różnice pomiędzy kochankami.
          Jest szacunek do natury i tego, co nam ofiarowuje i co tak bezmyślnie niszczymy.
    • Gość: Magnus Moja ocena wypada neutralnie IP: *.dip.t-dialin.net 11.02.10, 19:46
      Scenariusz zerzniety n.p z Tanczacego z wilkami.Tyle, ze troche podrasowany i
      dostosowany do filmu Si-Fi.3D wrazenia na mnie nie zrobilo-nawet bardziej mnie
      irytowalo niz fascynowalo.Podobaly mi sie te wszystkie kolory,barwy natury i
      caly ten klimat tej planety.Wesolo tez nie bylo-nie przypominam sobie jakiejs
      sceny, gdzie by bylo cos smiesznego,jakis ironiczny tekst czy zabawna docinka.No
      moze z wyjatkiem tej sceny, gdzie Jack po raz pierwszy "wchodzi" w swoj Avatar i
      zamiata ogonem wszystko do okola w laboratorium.
      Taki kinowy fast-food.Mozna ogladnac i zaczerpac smaku, ale latami tego filmu
      wspominal nie bede.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka