imponeross
01.03.10, 00:23
Dyskryminacja w Polsce najbardziej jaskrawo dotyczy chyba ludzi
homoseksualnych. Przyklad - dziedziczenie testamentowe, ktos kto
chce odziedziczyc wspolnie budowany dom po zmarlym partnerze
homoseksualnym musi zaplacic 20% podatku (w przypadku domu wartego
500 tys. zl. to az 100 tys.!), a po partnerze heteroseksualnym to 0%.
Z GW:
- Mit nr 3: Homoseksualiści nie są w Polsce dyskryminowani
Jedyny zapis prawny dotyczący "orientacji seksualnej" znalazł się w
naszym kodeksie pracy i dotyczy zakazu dyskryminowania z tego
tytułu. Nie trafił tam dlatego, że ustawodawcy tak bardzo zależało
na równości wobec prawa wszystkich obywateli, wymogła to na nas
Unia. Dzięki temu zapisowi można poskarżyć się do sądu na szykany i
to na pracodawcy spoczywać będzie obowiązek udowodnienia, że zrobił
wszystko, by do nich nie doszło.
Znane są różne przypadki nierównego traktowania, np.: pary lesbijek
z Gdańska, której odmówiono wspólnego rozliczenia z fiskusem; geja
spod Szczecina tak szykanowanego przez sąsiadkę, że aż sprawę
skierował do sądu; mężczyzny, który po śmierci swego partnera został
wyrzucony z mieszkania komunalnego wynajmowanego przez zmarłego.
Albo z innej beczki: Państwo czasem respektuje związki
homoseksualne, gdy jest mu to na rękę, np. opieka społeczna z
Chorzowa odmówiła wsparcia choremu homoseksualiście, bo przyjęła, że
jego dochody wspólnie z partnerem przekraczają limit.
- Mit nr 4: Po co gejom i lesbijkom formalne związki? Przecież
wszystko mogą osiągnąć dzięki zapisom notarialnym
Ano nie wszystko. Nie mogą dowiadywać się o stan zdrowia najbliższej
osoby przebywającej w szpitalu; nie mogą decydować o poważnych
zabiegach (jeśli partner jest nieprzytomny). Jeśli nie ma
testamentu, nie mogą dziedziczyć. Owszem, testament rozwiązuje te
problemy, ale nie do końca. Partner musi bowiem zapłacić najwyższy
podatek - 20 proc. (nie 0 proc. - jak małżonek). Wyobraźmy sobie, że
20 lat temu para homoseksualna wspólnie wybudowała dom, warty dziś -
powiedzmy - 500 tys. zł, a w chwili śmierci jednego z partnerów
druga osoba musi zapłacić 100 tys. zł podatku, by zatrzymać
nieruchomość zapisaną jej w testamencie... To jest jawna
niesprawiedliwość. Poza tym, by załatwiać za siebie różne
formalności na poczcie czy w innych urzędach, potrzebne sa różnego
rodzaju pełnomocnictwa - nie ma uniwersalnego druku. Nie można
korzystać z ubezpieczenia ZUS-owskiego partnera. Adoptować dziecko
może tylko małżeństwo albo osoba samotna, podobnie rzecz się ma z
leczeniem niepłodności metodą in vitro.
bialystok.gazeta.pl/bialystok/1,35235,7610956,Maz_i_zona_czy_maz_i_maz__Jakie_zwiazki_partnerskie_.html