dzem-z-malin
11.03.10, 18:12
muszę się wygadać...może jakaś dziwna jestem ale dziś wkurzyłam się
w jednym ze sklepów z ciuchami - Reserved. Byłam na większych
zakupach. 2 moich chłopaków powyrastało z ciuchów a do tego wiosna
idzie :-) więc wybrałam się na większe zakupy. Spodnie, kurtki,
koszulki itp. W sumie kilkanaście rzeczy za ponad 1000pln i tu nagle
przy kasie pani się mnie pyta czy ma mi doliczyć za torbę!!!!
Niby jakieś grosze na biedne zwierzątka.
Q..rde ..przecież tych ciuchów nie wezmę pod pachę ani nie upcham do
kieszeni, więc torbę potrzebuję. Ale ja NIE CHCĘ pomagac na siłę.
Tzn. jak chcę pomóc to to zrobię. Ale niech nikt mnie nie zmusza do
finansowania fok (te pieniądze to na foki)
Wkurzona zostawiłam te ciuchy, poszłam do H&M i tam kupiłam to co
chciałam i jak człowiekowi zapakowali mi to do torby.
Czy ja MUSZĘ pomagać fokom?
Wiem, że to piękny i wspanaiły cel ale tak długo jak będę zmuszona
do pomagania na siłę - zakupów w Reserved nie zrobię!
Ufff...ulżyło mi