Dodaj do ulubionych

z sensem napisane-warto przeczytac,

17.04.10, 06:44

Puscilam info na Wiadomosciach, bo tam sporo ludzi przychodzi.
Wszystkie trzy artykuly bardzo ciekawe.
Wiem, powtarzam sie, ale moim zdaniem, warto.

forum.gazeta.pl/forum/w,902,110175492,110175492,swietne_artykuly_koniecznie_przeczytajcie.html
Obserwuj wątek
    • ferdynand_007 Re: z sensem napisane-warto przeczytac, 17.04.10, 06:52
      Ło czym tam piszom? My proste i niewykształcune i nie wimy co tam
      piszom te łobce. Może wy pinkink byśta przetłumaczyli i wytłumaczyli
      o co chodzi. Boście po szkołach i po amerykańskiemu umicie godać.
      • tytanya Re: z sensem napisane-warto przeczytac, 17.04.10, 07:52
        Tutaj dla 'niewykształconych" ;)
        wyborcza.pl/1,75968,7781106,Nie_mowcie_mi__ze_pojednanie_nie_jest_mozliwe__Spytajcie.html
    • Gość: kieprze_paczynsch Re: z sensem napisane-warto przeczytac, IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.04.10, 12:04
      Polska może zawstydzić każdy naród, który uważa, że pokój i pojednanie nie są
      możliwe. Może zawstydzić każde państwo, które uważa, że trzeba poświęcać kolejne
      pokolenia, by mścić zaszłości z historii. Problem z ulubionym bliskowschodnim
      hobby -konkurowaniem o to, kto jest większą ofiarą, jest taki, że skazuje ono
      młodych ludzi na wpis na długą listę poległych.


      Dobrze napisane, ale nieprawdziwie. Koniec konkurencji na wielkość ofiar
      odbierze wielu rację istnienia. W dającej się przewidzieć przyszłości pojednanie
      nie jest możliwe.
      • pinkink3 Re: z sensem napisane-warto przeczytac, 17.04.10, 16:15
        Tlumaczony artykul Cohena w Wyborczej, to zaledwie 1/3 oryginalnego
        tekstu.
        To raz.
        Po drugie, opublikowano go 12 marca, a patrzac z dzisiejszej
        perspektywy to byla zupelnie inna sytuacja.I inna Polska, dajaca
        nadzieje na porozumienie, 'przedwawelska'.


        Swoja droga, to niedowiary, jak w ciagu krotkiego tygodnia po
        smolenskim trzesieniu ziemi, zmienial sie krajobraz emocjonalny.
        To sa dwa rozne kraje.
        Duch pojednania, wywolany przez szok i cieple gesty wspolczujacych
        zwyklych Rosjan, przez chwile zamajaczyl na horyzoncie, ale wkrotce
        wszystko wrocilo do normy;)

        Wlasnie ten krotki moment zlapal Cohen, i dobrze. Nieczesto sie
        bowiem zdarza, zwlaszcza na lamach NYT, zeby przeczytac tyle
        dobrego o Polsce.
        Cieszmy sie i z tego.

        O tej Polsce 'powawelskiej pisza, znakomicie, moim zdaniem,
        Osiatynski i Tokarczuk. Artykuly opublikowano we wczorajszym NYT, 16
        kwietnia.
        Jeszcze raz polecam.
        • Gość: kieprze_paczynsch Re: z sensem napisane-warto przeczytac, IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.04.10, 17:05
          > Tlumaczony artykul Cohena w Wyborczej, to zaledwie 1/3 oryginalnego
          > tekstu.

          Ani myślę męczyć się z Cohenem w oryginale na dodatek.

          > Po drugie, opublikowano go 12 marca, a patrzac z dzisiejszej
          > perspektywy to byla zupelnie inna sytuacja.I inna Polska, dajaca
          > nadzieje na porozumienie, 'przedwawelska'.

          Bez żartów. Nic się nie zmieniło. Macierewicz, Rydzyk i inni uszanowali powagę
          śmierci przez kilka godzin. A może i tego nie, bo Macierewicz już nad katyńskimi
          grobami bredził coś o spisku i zamachu stanu.

          > Swoja droga, to niedowiary, jak w ciagu krotkiego tygodnia po
          > smolenskim trzesieniu ziemi, zmienial sie krajobraz emocjonalny.
          > To sa dwa rozne kraje.

          Patrz wyżej.

          > Duch pojednania, wywolany przez szok i cieple gesty wspolczujacych
          > zwyklych Rosjan, przez chwile zamajaczyl na horyzoncie, ale wkrotce
          > wszystko wrocilo do normy;)

          Zgoda o tyle, że norma ani przez chwilę nie była zachwiana.
          Nie ma Polski przed i po wawelskiej. To cały czas ten sam załgany grajdoł. Co do
          Rosjan, tych zwykłych i niezwykłych- natychmiast ktoś wyciągnął jako przeciwwagę
          Katynia polskie obozy jenieckie po wojnie 20 roku. Przestrzegam przed używaniem
          nic nieznaczących zaklęć typu pokolenie JP2, ethos solidarności, pojednanie
          narodowe w obliczu tragedii itp. Jeśli rodzony brat nie potrafi uszanować
          zmarłego, jeśli natychmiast wykorzystuje go w kampanii wyborczej, jeśli kolesie
          b.prezydenta postulują wprowadzenie do programów szkolnych obowiązku oddawania
          hołdu temuż b. prezydentowi to ja widzę, że to ma nie być pojednanie, ale
          kapitulacja. Bezwarunkowa, bo komu się nie podoba, ten komuch, żyd i mason, albo
          i pedał. Taka postawa będzie prezentowana tak długo, jak będzie znajdywała
          akceptację w wystarczającej części wyborców. Tylko całkowita eliminacja
          fanatyków żyjących przeszłością i chcących dopisywać kolejne pokolenia na listy
          poległych, jak to zauważył trafnie Osiatyński, może przynieść względy spokój i
          porozumienie społeczne. Pojednanie z nimi nie jest możliwe.
          • pinkink3 Re: z sensem napisane-warto przeczytac, 17.04.10, 17:59
            Perspektywa, z jakiej obserwujesz, ma znaczenie. Czasem dystans /w
            podwojnym sensie/ pozwala widziec lepiej, mniej emocjonalnie, z
            ominieciem irytujacych ale nieznaczacych szczegolow.
            Dlatego , mimo wszystko polecam lekture.

            A w miedzyczasie sprobowalam przelozyc tekst Olgi Tokarczuk.
            Chcialam upowszechnic ten madry tekt ale z powodow oczywistych,
            zgubila sie uroda jej tekstu, za co przepraszam i autorke i
            czytajacych.
            'Gdzie marsz historii jest pogrzebowa procesja'

            "Jest ciezko przejsc do porzadku nad smiercia tylu ludzi,
            wlaczajac polskiego prezydenta, w katastrofie lotniczej zeszlej
            soboty.
            I ciezko jest uwierzyc w ten niezwykly przypadek, ze samolot spadl w
            poblizu katynskiego lasu w Rosji, miejscu sowieckiej masakry
            polskich oficerow w 1940.
            Kiedy uslyszelismy, wszystko ucichlo. Ludzie runeli do Internetu,
            otworzyli tv, poniewaz zadne wydarznie, nawet najtragiczniejsze nie
            istnieje poza mediami.

            Nastepnego dnia, kiedy ludzie zaczeli wychodzic z kosciola, dostalam
            anonimowy tekst, z pewnoscia wysylany do mnostwa osob, podobnie jak
            inne tego typu zawiadamiajace o czuwaniu przy swiecach czy
            zachecajace ludzi do wiazania czarnych wstazeczekdo ich aut. Tekst
            glosil: 'Historia zatoczyla pelne kolo.Mickiewiczowska Polska jako
            Chrystus Narodow - wraca.Zjednoczmy sie w milosci bozej. Wzmocnijmy
            ojczyzne przez braterstwo."
            Poczulam dreszcz przerazenia, ktory w zasadzie nie opuscil mnie do
            tej pory.

            Dwa wieki temu, kiedy nasz narod stracil swoja suwerennosc i zostal
            podzielony pomiedzy Rosje, Prusy i Austrie, polscy romantycy, jak
            poeta i patriota, Adam Mickiewicz oglosili, ze niezaleznosc
            przyjdzie tylko za cene wielkich poswiecen/ofiar.
            Odtad zawsze juz mit o meczenstwie, mesjanistycznej ofierze
            wyplywal w czasach narodowych kryzysow.
            Ten sposob myslenia czesto byl wykorzystywany przez politykow;
            jednym ze slynnych skutkow bylo Powstanie Warszawskie przeciwko
            Niemcom w 1944, skazane od poczatku, za ktore zaplacono 200
            tysiacami poleglych.

            Od katastrofy prezydenta Polacy znowu jednocza sie wobec smierci.
            Wlaczylam tv w niedzielne popoludnie i wraz z nadciagajaca noca
            przybywalo slow jak 'narod, 'ofiara', 'mistyczna
            zbieznosc', 'znak', 'przeklete miejsce', 'prawdziwy
            patriotyzm', 'Katyn', 'prawda'.
            Politycy, ktorzy zaledwie kilka dni temu skakali sobie do gardel,
            teraz mowia trzesacymi sie glosami o 'glebokim znaczeniu'
            i 'metafizyce Katynia'. Troche wiecej niz 20 lat temu, ci sami
            ludzie dlawili prawde na temat zbrodni katynskiej poslusznie
            podazajac za linia PZPR.

            Przypomniano mi, ze wobec wiekszych tragedii, zarowno osobistych jak
            i zbiorowych, zdarza sie cos, co psychologia Junga
            nazywa “abaissement du niveau mental” , - obnizenie poziomu
            swoadomosci. Intelekt ustepuje smutkowi/ przygnebieniu zbiorowej
            duszy(?). Przerazony rozum w probie szukanie sensu jest wodzony na
            pokuszenie przez stare mity.

            Wspolczuje rodzinom ofiar. Nie moge przestac myslec o tych 96,
            ktorzy zgineli i ich przerazeniu w momencie smierci. Z perspektywy
            smierci nie ma roznic miedzy ludzmi, nie ma prezydentow, ani
            stewardes, nie licza sie ani wiara ani narodowosc. Jest tylko
            czlowiek, zawsze bezcenny.

            Czasami jednak boje sie, ze ludzie w moim kraju potrafia jednoczyc
            sie tylko obok cial ofiar, nad trumnami i na cmentarzach. Jak
            czlonkowie plemienia tanczacy wokol starych totemow, lekcewazymy
            zywych i cenimy tylko martwych. Podczas kiedy rzad modli sie na
            kolanach, Kosciol katolicki, ktory jest straznikiem anachronicznej
            mentalnosci ma wylacznosc na rodzime rytualy i zbiorowe
            doswiadczenie.

            Robi mi sie niedobrze z budowania naszej zbiorowej tozsamosci wokol
            marszow pogrzebowych i upadlych powstan. Marze o Polsce stajacej sie
            nowoczesnym spolecznstwem, ktore okresla sie nie przy pomocy
            koslawej natury historii ale dzieki naszym osobnym osiagnieciom,
            swiadomosc wlasnej wartosci i idea przyszlosci. "


            • Gość: kieprze_paczynsch Re: z sensem napisane-warto przeczytac, IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.04.10, 20:42
              > zgubila sie uroda jej tekstu, za co przepraszam i autorke i
              > czytajacych.

              Nie zgubiła się

              > Robi mi sie niedobrze z budowania naszej zbiorowej tozsamosci wokol marszow
              pogrzebowych i upadlych powstan. Marze o Polsce stajacej sie nowoczesnym
              spolecznstwem, ktore okresla sie nie przy pomocy koslawej natury historii ale
              dzieki naszym osobnym osiagnieciom, swiadomosc wlasnej wartosci i idea
              przyszlosci. "


              powyższy fragment dokładnie określa stan mojego umysłu. Czas, by flagi w końcu
              wyłopotały się na wietrze do szczętu.
              • pinkink3 Re: z sensem napisane-warto przeczytac, 18.04.10, 01:50
                Wlasnie te, tak wazna koncowke skopalam, bo sie spieszylam.

                Powinno byc:

                "Robi mi sie niedobrze od budowania naszej zbiorowej tozsamosci
                wokol marszow pogrzebowych i upadlych powstan. Marze o Polsce
                stajacej sie nowoczesnym spolecznstwem, ktore okresla sie nie przy
                pomocy koslawej natury historii ale dzieki naszym indywidualnym
                osiagnieciom, swiadomosci wlasnej wartosci i myslenia o
                przyszlosci. "
                • mg2005 Re: z sensem napisane-warto przeczytac, 18.04.10, 14:15
                  pinkink3 napisała:

                  > Wlasnie te, tak wazna koncowke skopalam,

                  Co tam ważnego ?
              • mg2005 Re: z sensem napisane-warto przeczytac, 18.04.10, 14:17
                Czas, by flagi w końcu
                > wyłopotały się na wietrze do szczętu.

                Dlaczego ?
            • mg2005 Re: z sensem napisane-warto przeczytac, 18.04.10, 14:19
              Głupi i obraźliwy dla Polaków tekst, szczególnie podły, że pisany w
              okresie żałoby narodowej i opluwający nas za plecami (za granicą)...
              • mandragora.pl Re: z sensem napisane-warto przeczytac, 18.04.10, 21:50
                Zlitujże się, mg2005, gdzie Ty tu widzisz podłość i jakąkolwiek zniewagę???
                Zastanów się, czy można budować coś wartościowego na żałobie i smutku? Czy można
                iść do przodu, stale patrząc wstecz???
                • mg2005 Re: z sensem napisane-warto przeczytac, 20.04.10, 13:15
                  mandragora.pl napisała:

                  > Zlitujże się, mg2005, gdzie Ty tu widzisz podłość i jakąkolwiek
                  zniewagę???

                  forum.gazeta.pl/forum/w,29,110133507,110187314,Re_Juz_zaczelo_sie_plucie_.html

                  > Zastanów się, czy można budować coś wartościowego na żałobie i
                  smutku?

                  Czy to samo mówiłaś o żałobie w USA IX.2001 ?...

                  Brak żałoby oznaczałby, że już nie istniejemy jako naród...

                  Czy możn
                  > a
                  > iść do przodu, stale patrząc wstecz???

                  To nie moje słowa: naród , który zapomina o przeszłości, wkrótce
                  straci przyszłość...


                  --
                  "Wajda Andrzej syn Jakóba, urodzony 6.III.1926 w Suwałkach. Posiada
                  duże wyrobienie ideologiczne oraz wykazuje zdecydowaną postawę. Pod
                  względem politycznym pewny. Członek PZPR. Zasługuje na zaufanie. "
        • mg2005 Re: z sensem napisane-warto przeczytac, 18.04.10, 14:12
          > O tej Polsce 'powawelskiej pisza, znakomicie, moim zdaniem,
          > Osiatynski i Tokarczuk.

          Co tam znakomitego ?
    • pinkink3 'Polscy bohaterowie, polskie ofiary' Osiatynskiego 18.04.10, 04:29
      Obiecane tlumaczenie drugiego tekstu, tym razem "Polscy bohaterowie,
      polskie ofiary" Wiktora Osiatynskiego, zamieszczonego w piatkowym
      New York Times.
      www.nytimes.com/2010/04/16/opinion/16osiatynski.html?emc=eta1
      'Polscy bohaterowie, polskie ofiary'

      Chwile potem, kiedy samolot wiozacy polskiego prezydenta Lecha
      Kaczynskiego i pozostalych 95 osob, rozbil sie w sobote kolo
      Smolenska w Rosji, zabijajac wszystkich na pokladzie, setki Polakow
      staly juz pod prezydenckim palacem, palac swiece.


      Wkrotce potem, kiedy Zgromadzenie Narodowe honorowalo pamiec
      zmarlych w zeszlym tygodniu, arcybiskup Krakowa oglosil, ze w
      niedziele tuz po uroczystosciach pogrzebowych pan Kaczynski wraz z
      zona zostana pochowani wawelskiej Katedrze - polskim odpowiedniku.
      Westminster Abbey czy Panthéon w Paryzu.

      Mr. Kaczynski bedzie pierwszym pochowanym tam prezydentem, pomiedzy
      najwiekszymi z polskich krolow, dwoma wielbionymi poetami
      romantycznymi i trzema wielkimi wojskowymy bohaterami, Tadeuszem
      Kosciuszka, Jozefem Pilsudskim i Wladyslawem Sikorskim.

      Lecz pan Kaczynski nie byl zadnym z tych nadzwyczajnych ludzi.
      Krotko przed smiercia ocena jego popularnosci nie siegala 30%,
      podczas kiedy odsetek niezadowolonych [z jego prezydentury] byl dwa
      razy taki duzy. Jego szansa na reelekcje byla bardzo mizerna. Byl
      szeroko postrzegany jako najgorszy polski prezydent liczac od 1989.
      Smierc zrobila z niego bohatera narodowego.

      Nie ma to nic wspolnego z nim samym, lecz z miejscem, gdzie
      zginal: w lasach katynskich, gdzie sowieccy zolnierze zgladzili
      blisko 22 tysiace polskich oficerow w kietniu 1940 roku. W rzeczy
      samej, smierc pana Kaczynskiego jest tylko ostatnim rozdzialem w
      dlugo utrzymujacym sie polskim sporze nad znaczeniem pojec takich
      jak skladanie ofiar, meczenstwo i smierc.


      Rosjanie oskarzyli o masakre Niemcow, lecz powolana w 1943
      miedzynarodowa komisja skonstatowala, ze ciala [ofiar] sa na to
      zbyt dlugo w ziemi. Polski rzad w Londynie ponaglal o dalsze
      sledztwo, lecz alianci potrzebowali pomocy ze strony Stalina do
      zwalczenia Niemcow, wiec zaprzestali naciskow. Swiat wkrotce
      zapomnial o Katyniu.


      Polacy jednak nie zapomnieli, jakkolwiek prawda dlugi czas
      nie mogla wyjsc na jaw. Moi koledzy i ja bylismy wychowani w
      spoleczenstwie tak scisle kontrolowanym przez komunistow oddanych
      ZSRR, kazda wzmianka o Katyniu byla zakazana. Moja zona spedzila
      zycie dziwiac sie, dlaczego jej ojciec, lekarz powolany do wojska
      jako oficer rezerwy w 1939, nigdy nie wrocil do domu.



      Dowiedziala sie prawdy po dopiero upadku komunizmu, kiedy rosyjski
      prezydent Borys Jelcyn dal Polsce liste jencow zamordowanych w
      Katyniu, na ktorej byl jej ojciec. W 2007 slynny polski rezyser,
      Andrzej Wajda, ktorego ojciec takze zostal zabity w Katyniu,
      nakrecil film o masakrze i zacieraniu jej sladow.



      Do czasu kiedy p. Kaczynski objal urzad, Katyn przeszedl od
      pamietanego ukradkiem wydarzenia do symbolu polskiego heroizmu i
      niezaleznosci. Fakt, ze prawda byla [tak dlugo] tlumiona, wzmogla
      tylko jego mistycyzm.


      Zwrot w sprawie Katynia nastapil w chwili, kiedy rosyjski
      premier Wladimir Putin i jego polski odpowiednik na tym stanowisku,
      Donald Tusk spotkali sie tamze 7 kwietnia. Rosja dlugo wypierala sie
      odpowiedzialnosci za masakre, jednak Putin mowil otwarcie o grozie
      zbrodni i o tym, jak zarowno Rosjanie jak i Polacy byli ofiarami
      [tego samego] nieludzkiego systemu.


      Pan Kaczynski chcial miec udzial w rozpamietywaniu Katynia i
      otwarciu nowej ery w stosunkach z Rosja. Poniewaz nie byl zaproszony
      na wczesniejsze uroczystosci z udzialem dwoch premierow, postanowil
      wziac udzial w osobnej ceremonii 10 kwietnia z udzialem rodzin ofiar
      katynskich. Zaprosil wielu z politycznych i wojskowych przywodcow
      jak i przedstawicieli stowarzyszen rodzin katynskich.


      Pospiech przy ladowaniu sprawil, ze piloci zignorowali ostrzezenia
      od kontrolerow ruchu powietrznego w Smolensku dotyczace pogody;
      przelozenie lotu znaczyc moglo opoznienie ceremonii, gdzie czekalo
      juz tysiace zgromadzonych ludzi.



      Jakkolwiek tragiczna, trudno te smierc nazwac heroiczna. Niewielu to
      przyzna, lecz byl to glupi i niepotrzebny wypadek. Nazywanie go
      heroicznym znosi odpowiedzialnosc i nie pozwala na znalezienie
      sposobow zapobiegajacych przyszlym tragediom.



      Nie kazdy zgadza sie z gloryfikowaniem smieci Kaczynskiego. Dobrze
      znany psycholog, Wojciech Eichelberger byl jednym z pierwszych
      ktorzy wyrazili niesmak na reakcje prasowa, mowiac, ze nie
      powinnismy mylic glupoty z bohaterstwem. Decyzja o pochowaniu
      Kaczynskiego w wawelskiej krypcie pociagnela za soba demostracje
      zarowno w Krakowie jak i Warszawie. Jednak wiekszosc Polakow,
      przynajmniej teraz , jest zachwycona pomyslem, wedlug ktorego pan
      Kaczynski jest naszym ostatnim narodowym bohaterem.



      Koniec koncow, pan Kaczynski zostal przedziwnie sprzezony z
      Katyniem. Gdyby uroczystosc, ktora zaplanowal doszla do skutku,
      mialoby to najprawdopodobniej zaledwie lekki wplyw na jego
      popularnosc. Tymczasem p. Kaczynski zostal bohaterem, poniewaz w
      Polsce kazda smierc w Katyniu, czy jego bliskosci brzmi heroicznie-
      reakcja , ktora nie sluzy nikomu, ani samemu Kaczynskiemu, ani tez
      pamieci tych, ktorzy zgineli z reki Sowietow.




      Jak napisalam w pierwszym poscie, info o artykulach w NYT dalam na
      forum Wiadomosci. To juz nieatualne. Watek zostal przeniesiony (bez
      mojego udzialu, oczywiscie) na forum "Katastrofa w Smolensku"
      • mg2005 Re: 'Polscy bohaterowie, polskie ofiary' Osiatyns 18.04.10, 14:21
        "Nie kazdy zgadza sie z gloryfikowaniem smieci Kaczynskiego. Dobrze
        znany psycholog, Wojciech Eichelberger byl jednym z pierwszych
        ktorzy wyrazili niesmak na reakcje prasowa, mowiac, ze nie
        powinnismy mylic glupoty z bohaterstwem"

        Na jakiej podstawie oskarżają Prezydenta o głupotę ?...
        • pinkink3 do mg2005 18.04.10, 19:50
          mg2005, nie jestes osoba, z ktora mialabym ochote wymieniac mysli.
          Nie z braku argumentow, a z zalozenia. Od fanatykow bowiem trzymam
          sie z daleka. Brzydza mnie nieslychanie.

          Prostactwo, agresja i ciasnota umyslowa to jest wlasnie to, co
          reprezentujesz, i to, czego staram sie za wszelka cene uniknac.
          • Gość: pinkas Re: chasydzi i zaraz usmiech IP: *.pools.arcor-ip.net 18.04.10, 19:57
            Frau Martha Kactynska pierwszy raz troche sie usmiechala jak
            zydowski chysydi czy rabiner jej kondolencje skladal. Oj jak
            mile.Plakalam tez i usmiech gleichzeitig.Beileid an Familie und
            Polen.
          • mg2005 Re: do mg2005 20.04.10, 13:32
            pinkink3 napisała:

            Od fanatykow bowiem trzymam
            > sie z daleka. Brzydza mnie nieslychanie.

            Które z moich pytań było 'fanatyczne' ?...
            Lepiej przyznaj szczerze, że nie masz mądrej odpowiedzi, a potrafisz
            tylko "przekonywać" przekonanych... :)
            Jesli naprawdę masz coś do powiedzenia, to masz okazję wykazać to tu:
            forum.gazeta.pl/forum/w,29,110133507,110187314,Re_Juz_zaczelo_sie_plucie_.html

            >
            > Prostactwo, agresja i ciasnota umyslowa to jest wlasnie to, co
            > reprezentujesz, i to, czego staram sie za wszelka cene uniknac.

            Obrzydzenie do (urojonego) fanatyzmu u innych nie przeszkadza ci w
            akceptowaniu własnego chamstwa...
            Typowe dla wykształciuchów...


            --
            "Wajda Andrzej syn Jakóba, urodzony 6.III.1926 w Suwałkach. Posiada
            duże wyrobienie ideologiczne oraz wykazuje zdecydowaną postawę. Pod
            względem politycznym pewny. Członek PZPR. Zasługuje na zaufanie. "

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka