Dodaj do ulubionych

Żule i menele w tramwajach

30.04.10, 13:59
Nienawidzę, nie cierpię! Czemu komunikacja miejska nic z tym nie robi już nie raz miałam ochotę przyjść do nich z żądaniem zwrotu pieniędzy za bilet! Wchodzisz do tramwaju i od razu czujesz odór od którego łzawią oczy, ale się spieszysz to i tak wsiądziesz i musisz to przetrzymywać. Jeszcze najgorzej jak są świeżo pijani to a nuż zaczną śpiewać, tańczyć czy żebrać! Już nie wspomnę o tych śpiących/śmierdzących na przystankach! Kto w ogóle sprzedaję takim ludziom alkohol albo gorzej kto im daję pieniądza na niego?! Chcecie pomóc to kupcie tym ludziom sok i bułkę a nie dajecie 2 złote na wino. Dobrze chociaż, że Ci ludzie są już tak przechlani, że ledwo co mówią i nie mają w sobie agresji, ale to tym bardziej miasto czy też kanarzy albo straż miejska nie powinna mieć problemu z wyproszeniem takich osób z miejsc lokomocji. Wiem, że to problem ogólny ale na dworze tego nie czuć a w autobusach czy tramwajach trzeba znosić…dlatego uważam, że albo komunikacja miejska albo miasto powinno coś z tym zrobić!
Obserwuj wątek
    • Gość: montgomery Re: Żule i menele w tramwajach IP: 109.243.221.* 30.04.10, 15:06
      Po trochu się z Tobą zgadzam, ale nie ograniczę tego do jak nazwałaś "żuli i
      menelów" sam fakt pijanych osób w tramwajach mnie irytuje bo od nich też cuchnie
      wódą i piwem, i właśnie te młodsze osoby są jeszcze gorsze bo są głośniejsze czy
      agresywne. Zastanawia mnie jak można się tak upijać. W sklepach powinien być
      limit sprzedaży alkoholu do 5 piw na przykład. Najgorsze, że ludzie zamiast
      zareagować to się z tego śmieją wstawiając na Internet filmy bądź zdjęcia
      pijanych wybryków np. www.youtube.com/watch?v=gpVCbLbrs0o ciekawe czy tej
      Pani też sprzedali? Nie jestem za prohibicją, ale np. prawny zakaz picia dla
      osób co wizytowali w izbach wytrzeźwień tudzież mieli sprawy sądowe za wyczyny
      po alkoholu byłby bardzo na miejscu!
      • Gość: karina Re: Żule i menele w tramwajach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.10, 18:54
        może żuli i meneli?
    • kieprze_paczynskich Re: Żule i menele w tramwajach 30.04.10, 16:14
      > Nienawidzę, nie cierpię!
      Jeszcze będziesz przepraszać za te słowa. Wyborcy PiS też mają prawo do
      komunikacji miejskiej, cóż to za dyskryminacja.
    • majaa Re: Żule i menele w tramwajach 30.04.10, 17:06
      Teoria przewiduje, że powinno się w takiej sytuacji zgłosić ten fakt
      motorniczemu lub kierowcy autobusu, którego obowiązkiem jest
      spowodowanie opuszczenia pojazdu przez takiego pasażera. Ale nie
      wiem czy to z powodu pośpiechu, czy może niechcąc robić zamieszania
      ludzie bardzo rzadko tak reagują. Wolą odsunąć się ze wstrętem i
      stłoczyć w drugim końcu pojazdu, często komentując wydarzenie między
      sobą. W tej sytuacji trudno mieć pretensję wyłącznie do komunikacji
      miejskiej.
    • Gość: ??? Re: Żule i menele w tramwajach IP: 146.176.61.* 30.04.10, 18:36
      A nie zastanawia was jak doszlo do wyhodowania takich... ludzi?
      Jakie warunki do tego doprowadzily?
      Nie widzi sie takowych osobnikow w krajach zachodnich, jakolwiek
      okrotne by nie byly - a u nas? Po smietnikach, przystnkach, w
      bramach, w autobusach, na dworcach, na lawkach, pod drzewami czy po
      krzakach... Ehhh.

      Kto nastepny!?
      • Gość: zoska Re: Żule i menele w tramwajach IP: *.adsl.inetia.pl 30.04.10, 18:46
        oczywiscie, ze sie widzi... Skoncz w koncy z tym polaczkowskim kompleksem
        mniejszosci.
      • Gość: baca Re: Żule i menele w tramwajach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.10, 21:12
        Mylisz sie ze menelstwo spotkasz tylko w polsce.
        Swiat i Europa pelne sa tego tatalajstwa.
      • jureek Re: Żule i menele w tramwajach 04.05.10, 01:01
        Gość portalu: ??? napisał(a):

        > A nie zastanawia was jak doszlo do wyhodowania takich... ludzi?
        > Jakie warunki do tego doprowadzily?
        > Nie widzi sie takowych osobnikow w krajach zachodnich,

        Chyba tylko na pocztówkach ich nie widać.
        Jura
    • Gość: hahahaha Re: Żule i menele w tramwajach IP: *.chello.pl 30.04.10, 21:22
      dzisiaj byłem w markecie , a tam smród jak od 20 skunksów.
      okazało sie że to taki jeden śmierdzący "klient" przyszedł sobie po piwko.
      załoga ganiała tego nieszczęśnika po hali z zatkanymi nosami , kazała się jemu
      wynosić ,itd.
      a on sobie spokojnie z piwkiem stanął w kolejce do kasy , ha ha ha ,ale się
      działo ha ha ha.
      fajowo było , wszyscy ą, ę, bułkę przez bibułkę a tu taki zapachowy typek

      --
      www.dziennikzachodni.pl/stronaglowna/250384,kryzys-powolan-dopadl-polske,id,t.html
    • give3 Re: Żule i menele w tramwajach 01.05.10, 22:54
      mi również takie osoby przeszkadzają i nie pałam od nich zbyt wielką sympatią
      ale nie da się przecież ich pozbyć z komunikacji miejskiej
      a jeśli nawet
      to co powiesz o spoconych, śmierdzących osobach, które nie są pijane - ich też
      wyrzucać?
      może w ogóle przy wejściu do tramwaju postawić jakieś bramki zapachowe, które
      będą decydować czy delikwent/ka może wsiąść czy nie

      a co z osobami, które nie pachną ładnie nie ze swojej winy a np z powodu choroby?

      przecież to też przeszkadza, a jednak innych nie chcemy wywalać ze środków
      komunikacji miejskiej
      jeśli chcemy uniknąć spotkań zapachowych poruszajmy się własnymi środkami
      transportu albo taksówkami, taka cena za komfort podróży
      • Gość: Rozważna Re: Żule i menele w tramwajach IP: *.olsztyn.mm.pl 04.05.10, 00:42
        Nie każdego stać na to by mieć kilka aut w rodzinie lub jeździć taksówkami. Poza
        tym dlaczego nasze dzieci i młodzież dojeżdżająca do szkół musi być skazana na
        takie towarzystwo. I powiedzmy sobie szczerze, że ludzi, którzy nie pachną
        ładnie z powodu choroby jest zapewne niewielu.
        Ciekawa jestem z jakich miast jesteście? Ja doświadczyłam towarzystwa meneli
        przez dwa lata mieszkając w Łodzi. Nieraz chciało mi się płakać z wściekłości.
        Siedzenia były czasem tak brudne, że wolałam stać pół godziny.To był m.in. jeden
        z powodów, które spowodowały, że wróciłam do mojego kochanego miasta - Olsztyna.
        Oczywiście Łódź jest kilka razy większa, ale to właśnie w Olsztynie spotkałam
        się kilka razy z wyraźną reakcją kierowcy, który nie zabrał "śmierdzącego
        pasażera". Ba, nawet raz bardzo się zszokowałam jak pan w roboczym ubraniu
        został poproszony o to, żeby nie zajmował miejsc siedzących, gdyż może je
        zabrudzić.
        Więc nie wiem od czego to zależy. Olsztyn jak pamiętam był zawsze miastem
        czystym, pełnym zieleni i klombów z kwiatami na każdym kroku. Tak było jak byłam
        mała, teraz jest jeszcze ładniej.
        Ulice i chodniki są regularnie sprzątane.
        Współczuję mieszkańcom wielkich miast, choć nie wiem, czy w każdym jest tak
        samo. Myślę, że dużo zależy od mentalności, a ta jak widać nawet w Polsce bardzo
        się różni.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka