niebieskachmurka
17.07.10, 14:53
Ale są jeszcze inni homoseksualiści, nie mający z sodomitami nic
wspólnego. Do głowy im nawet nie przychodzi publiczne obnoszenie się
ze swoimi skłonnościami seksualnymi. Odwrotnie: te skłonności są dla
nich przyczyną wielkiego cierpienia. Kiedyś, ku swemu przerażeniu,
dostrzegli w sobie upodobanie przeciwne naturze. Przeżywają to jako
bardzo trudne doświadczenie, ponieważ ich problem rujnuje niezwykle
ważną sferę w życiu każdego człowieka, małżeństwa i rodziny.
„(…) Bóg stworzył ich jako mężczyznę i kobietę: dlatego opuści
człowiek ojca i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje
jednym ciałem” (Mk 10, 6-8).
Oczywiście do takich relacji został człowiek stworzony przez swego
Stwórcę. Małżeństwo kobiety i mężczyzny jest instytucją zaplanowaną
przez Boga dla ich szczęścia; Bożą instytucją i miejscem, gdzie On
sam działa. Dlatego mówimy o sakramencie małżeństwa.
Odkrycie w sobie nienaturalnych skłonności powoduje, że szuka się
rozwiązania bolesnego problemu; osoby takie walczą, modlą się,
prosząc Boga o pomoc, spowiadają się, szukają także pomocy u ludzi.
(Organizacja pod nazwą „Odwaga” działająca w Lublinie, w Ośrodku
Ruchu Światło-Życie, pomogła już wielu). Takie osoby od samego
początku wzbudzają sympatię i szacunek – jak każdy, kto cierpi, i
jak każdy, kto zmaga się o dobro.
Pan Bóg podźwiga pokornych… Prędzej czy później powracają do
normalności, zawierają związki małżeńskie, zakładają rodziny.
O tej grupie ludzi nie mówi się w większości mediów. Wiesz
dlaczego?... Z takich samych powodów, dla jakich nie mówi się o
syndromie poaborcyjnym, szkodliwości hormonalnej antykoncepcji,
chorobach przenoszonych drogą płciową i zawodności prezerwatyw,
uzależnieniu od pornografii, o wartości czystości przedmałżeńskiej
itp. – czyli dlatego, aby ktoś przypadkiem nie odkrył prawdy i się
nie nawrócił. Diabeł trzyma ateistyczne media na krótkim postronku.