Dodaj do ulubionych

Kapuściński non-fiction

03.08.10, 18:22
Dopiero teraz przeczytałem dzieło red. Domasłowskiego. Może było to już w
wątkach, jeśli tak przepraszam. Przyznam, ze trochę raziło mnie bez przerwy
tropienie nieścisłości w tekstach i niekonsekwencji życia wybitnego Reportera.
No, ale taką autor przyjął konwencję, pewnie żeby biografia wyróżniała się z
dziesiątków innych. Dla mnie zupełnie jest nieistotne, czy pisarz zmieniał
poglądy (chyba to dobrze), czy nie. Może też nie był przykładnym mężem i ojcem
(trudno, żeby był, skoro większość czasu przebywał na innych kontynentach).
Jego, reportaże, książki, myśli zawsze czytałem z zapartym tchem. Kapuściński
należał do ścisłego grona moich „przewodników życiowych”. W książce
zaintrygowało mnie jedno przytoczone z Lapidarium zdanie: "Prawa człowieka
rozumiemy zbyt instytucjonalnie. Zwykle o łamanie tych praw oskarżamy państwo
- rząd, biurokrację, policję. A przecież prawa człowieka może łamać inny
człowiek, osoba najzupełniej pojedyncza i prywatna". Jakież to prorocze...
Obserwuj wątek
    • kieprze_kichnika Re: Kapuściński non-fiction 03.08.10, 18:41
      Wystarczy przerjsc sie do biblioteki i pozyczyc trybune ludu by sie
      przekonac ze takich kapuscinskich bylo wielu co opiewaliu jak w USA
      bijaq murzynow i jak bieda jest w srod robotnikow angielskich i jak
      dobrze jest na Kubie.

      Zwyczjny klamca jak mwielu innych co tanio sie sprzedaja zydom
      • squirrel9 Re: Kapuściński non-fiction 03.08.10, 22:29
        Podaj może nazwiska tych świetnych reporterów ...
        • Gość: gosc Re: Kapuściński non-fiction IP: *.cebit.com.pl 04.08.10, 01:31
          przejdz sie do biblioteki i wyporzycz ksiazki z lat 50 tych, np
          szymborskiej, galczynskiego, broniewskiego i innych szmat chwalacych
          zydokomunistycznego okupanta i piszacych o tym jak w USA jest zle.
          • yoma Re: Kapuściński non-fiction 05.08.10, 19:53
            Gałczyński i Szymborska reporterami Trybuny (Ludu?), dobre.
        • 33qq Re: Kapuściński non-fiction 04.08.10, 07:43
          Z dciem się nie dyskutuje, słucha się co ma do wyplucia, lub nie patrzy w tę
          stronę. Dialog z tym botem nie ma sensu :)
          • Gość: gosc2 Re: Kapuściński non-fiction IP: *.tvk.torun.pl 05.08.10, 18:33
            Wspaniały poziom dyskusji! Przeczytajcie coś poza sportem w gazecie, to
            porozmawiamy!
            • yoma Re: Kapuściński non-fiction 05.08.10, 19:54
              Ja jestem na urlopie, to streść z łaski swojej, co tam w gazetach :)
              • 33qq Re: Kapuściński non-fiction 05.08.10, 20:21
                A ja nie potrafię rozmawiać o książce, której nie czytałem. Czytałem za to
                wypociny dcia i dziwię się, że jest ktoś, kto go taktuje poważnie
                • yoma Re: Kapuściński non-fiction 05.08.10, 20:23
                  A jest?
                  • Gość: gość Re: Kapuściński non-fiction IP: *.tvk.torun.pl 07.08.10, 07:38
                    A kto to dcia?
                    • 33qq Re: Kapuściński non-fiction 07.08.10, 13:30
                      dcio, właściwie to nikt
                      • Gość: Nie na czasie Re: Kapuściński non-fiction IP: *.tvk.torun.pl 10.08.10, 20:29
                        Dzięki, czyli każdy z nas. A kto to bot?
                        • 33qq Re: Kapuściński non-fiction 10.08.10, 20:33
                          Błąd, nikt to znaczy nie ktoś, a bot ot maszyna lub coś ją udające.
    • propanstwowiec Re: Kapuściński non-fiction 13.08.10, 19:57
      Szkoda, że Kapuściński nie rodzi już emocji (sądząc po postach). Był świetnym
      reporterem, obserwatorem i przypuszczam uczciwym człowiekiem mimo, że uwikłanym
      jak wszyscy w rzeczywistość w której przyszło mu żyć. A czy my dzisiaj jesteśmy
      tak niezależni? Plujemy na takiego czy owego prezydenta, premiera, ale spróbujmy
      powiedzieć coś głośno na swojego szefa...
      • lena575 Re: Kapuściński non-fiction 13.08.10, 20:57
        Ktoś ładnie napisał,ze Kapuściński wyjął z życia reportera nudę i
        opisał to życie :) To jest sztuka nad sztukę.

        Jak napisałeśodwaga publiczna staniała, prywatna zdrożała. Więc
        publicznie można lżyć a prywatnie trzęsie się portkami. Dziś ludzie
        piszą jak trudno jest w Afryce, jak inaczej, gorzej niż kiedyś.
        Bzdura!
        W Ameryce lat "dzikiego zachodu" strzelano w plecy komuś sławnemu po
        to by być tym który zabił kogoś sławnego. Dziś tak samo jest dziko.
        Szmatławiec pisze źle o kimś sławnym by przez to zdobyć sławę. Byle
        jak byle po imieniu.
        • rata.sofisticada Re: Kapuściński non-fiction 13.08.10, 21:39
          Potraktowalbym lagodnie Kapuscinskiego, mimo ze moze tam byc cos niejasnego w jego zyciorysie. Talent go obronil. Duzo zrobil dla Polski. Mniej wyrozumialy bylbym natomiast dla usluznych Partii grafomanow.
          Z drugiej strony autor biografii nie powinien byc zaciekle atakowany za to, ze odwazyl sie przytoczyc mniej chlubne epizody z zycia Kapuscinskiego.
          • lena575 Re: Kapuściński non-fiction 13.08.10, 22:31
            On nie jest "atakowany" dlatego,że napisał o życiu prywatnym
            Kapuścińskiego ale dlatego, że usiłuje wykazać, iż Kapuściński mijał
            się z prawdą. Usiłuje pokazać nam tą nudę i prozę, którą Kapuściński
            odrzucił jako tą prawdziwszą prawdę i jeszcze próbuje wmówić nam,ze
            robi to dla dobra pamięci i prawdzie o PISARZU, PODRÓZNIKU i
            REPORTERZE. A to kłamstwo.
            • rata.sofisticada Re: Kapuściński non-fiction 13.08.10, 22:55
              ale dlatego, że usiłuje wykazać, iż Kapuściński mijał
              się z prawdą.


              Co masz na mysli?
              • lena575 Re: Kapuściński non-fiction 14.08.10, 08:21
                Książkę przeczytałeś?
                • rata.sofisticada Re: Kapuściński non-fiction 14.08.10, 16:08
                  Nie. Ale czytalem kilka artykulow o Kapuscinskim w prasie amerykanskiej. Z tego co pamietam np. podobno mu udowodniono, ze nigdy nie spotkal sie z Che. Cos tam jeszcze bylo. Ale ubarwianie niektorych relacji przez K. potraktowano jako nieszkodliwa slabostke. Niepotrzebna, ale taka, ktora nie podwaza jego dorobku literackiego.
                  • propanstwowiec Re: Kapuściński non-fiction 16.08.10, 09:29
                    Jak już pisałem na wstępie: autor biografii kompulsywnie tropi jakieś
                    nieścisłości w opisywanych faktach, podejrzliwie ocenia jakieś rzucone przez
                    reportera zdanie itp. Tak jakby człowiek musiał być monolitem, a przecież żaden
                    nie jest. Ta przyjęta przez autora maniera, mnie akurat (na Big Brotherze się
                    nie wychowałem)razi. Ale, przyjmuję iż to tylko chwyt marketingowy, a nie zemsta
                    na zdolniejszym koledze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka