propanstwowiec
03.08.10, 18:22
Dopiero teraz przeczytałem dzieło red. Domasłowskiego. Może było to już w
wątkach, jeśli tak przepraszam. Przyznam, ze trochę raziło mnie bez przerwy
tropienie nieścisłości w tekstach i niekonsekwencji życia wybitnego Reportera.
No, ale taką autor przyjął konwencję, pewnie żeby biografia wyróżniała się z
dziesiątków innych. Dla mnie zupełnie jest nieistotne, czy pisarz zmieniał
poglądy (chyba to dobrze), czy nie. Może też nie był przykładnym mężem i ojcem
(trudno, żeby był, skoro większość czasu przebywał na innych kontynentach).
Jego, reportaże, książki, myśli zawsze czytałem z zapartym tchem. Kapuściński
należał do ścisłego grona moich „przewodników życiowych”. W książce
zaintrygowało mnie jedno przytoczone z Lapidarium zdanie: "Prawa człowieka
rozumiemy zbyt instytucjonalnie. Zwykle o łamanie tych praw oskarżamy państwo
- rząd, biurokrację, policję. A przecież prawa człowieka może łamać inny
człowiek, osoba najzupełniej pojedyncza i prywatna". Jakież to prorocze...