mjot1
30.08.10, 21:08
W „łykend” musiałem przemierzyć południową Polskę od Podkarpacia po
Jelenią Górę „w te i wewte”.
Pomykając gapiłem się na przesuwające się za oknami widoki.
Im dalej od Wrocławia w kierunku Jeleniej, tym widok stawał się
coraz bardziej smętny a czasem wręcz dołujący. Stojące tuż przy
drodze zaniedbane zabudowania często wręcz ruiny nasuwają myśl,
że patriotyczny tubylczy lud celowo stara się zatrzeć ślady po
poprzednich mieszkańcach tych ziem.
Kwintesencją wandalizmu stała się dla mnie miejscowość Granica (tuż
za Strzegomiem). Z drogi widoczny jest spory folwark. Zatopiony w
parku pałac skryty za otaczającym go czworobokiem zabudowań
gospodarskich.
Widać, że drzewiej była to posiadłość bogata i piękna.
Nie wiem, w jakim stanie jest pałac, ale widok otaczających go
zabudowań folwarcznych woła o pomstę do nieba.
Bez względu, kto jest właścicielem twierdzę, że należałoby go po
prostu rozstrzelać za sabotaż!
Bo do licha jest chyba jakaś granica?!
Najniższe ukłony!
zdołowany M.J.