twardycukierek 08.12.10, 10:52 Bardzo zły humor... Spad mi. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
madalenka25 Re: Móchomór 08.12.10, 11:14 o... to ... zaraźliwe.. ja mam wkurwa ... znikam Odpowiedz Link Zgłoś
madalenka25 Re: Móchomór 08.12.10, 15:29 nie ukrywam że King pomógł bo nie umiałam się powstrzymać... Odpowiedz Link Zgłoś
twardycukierek Re: Móchomór 08.12.10, 15:25 Bluzga w sosie? :O Nie, już mi przeszło :) Odpowiedz Link Zgłoś
madalenka25 Re: umarłam ze śmiechu...wykradzione.. 08.12.10, 16:01 Siedzę na recepcji w Polskiej Akademii Otwartej (PAO) dzwoni (I)nteresant, odbieram (J)a: (J): Słucham, PAO. (I): Sam jesteś pałą, spier*alaj. I rzucił słuchawką. $$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$ Pracuje na kasie w jednym z marketów. Podchodzi para. Kasuję zakupy i pytam: - Coś jeszcze? On: - Tak. I paczkę prezerwatyw. Na to ona: - Nie licz na to. - I odchodzi od kasy. Pytam się go: - To mają być te prezerwatywy? - Tak. I jakieś mocne wino. ************************************************** Operator: - XYZ Assistance. W czym mogę pomóc? Klientka: Dzień dobry panu. Zawiesiłam się. Operator: - To znaczy? Klientka: - No wiszę na krawężniku, nie mogę z niego zjechać... Odpowiedz Link Zgłoś
twardycukierek Re: umarłam ze śmiechu...wykradzione.. 09.12.10, 08:59 :DDDD Teraz dopiero to zauważyłam :D Odpowiedz Link Zgłoś
king.james Re: umarłam ze śmiechu...wykradzione.. 09.12.10, 09:25 Ja właśnie wczoraj czytałem "piekielnych", jest z czego pośmiać. Moje ulubione, o znajomości języków obcych (z polskim na czele): Pracowałem kiedyś w elektromarkecie. Przychodzi para do sklepu i podąża w moją stronę. Facet typowy rasy białej z mocno kręconymi włosami, kobieta natomiast wyglądała na Latynoskę. Pierwsze co pomyślałem to, że są Włochami lub Hiszpanami. Podchodzą i kobieta bardzo szybko do mnie mówi: - Nintendo de e si? Ja myśląc, że mówi w swoim języku, odpowiadam jak najlepiej umiałem swoim angielskim: - Du ju spik englisz? A jej facet na to ze zdziwieniem: - Sklep w Polsce i nie mówią po polsku? Ledwo opanowałem śmiech, gdy podszedł kolega, który wszystko słyszał i spokojnym tonem powiedział: - Konsolę Nintendo DSI mamy w tamtej gablocie. Odpowiedz Link Zgłoś