Dodaj do ulubionych

Móchomór

08.12.10, 10:52
Bardzo zły humor...

Spad mi.
Obserwuj wątek
    • scorro.jestem Re: Móchomór 08.12.10, 11:02
      A mi wręcz na abarotno.
      • twardycukierek Re: Móchomór 08.12.10, 15:24
        Ban, Trolló! :F
    • king.james Re: Móchomór 08.12.10, 11:03
      Dystans do piątku zbyt długi?
      • twardycukierek Re: Móchomór 08.12.10, 15:25
        Nieee wiem sama :)
    • madalenka25 Re: Móchomór 08.12.10, 11:14
      o... to ... zaraźliwe..
      ja mam wkurwa ... znikam
      • twardycukierek Re: Móchomór 08.12.10, 15:26
        Przeszło... :*
        • madalenka25 Re: Móchomór 08.12.10, 15:29
          nie ukrywam że King pomógł bo nie umiałam się powstrzymać...
    • jarek_408 Re: Móchomór 08.12.10, 15:23
      Muchy w nosie? Bluzka w sosie czy co?
      • twardycukierek Re: Móchomór 08.12.10, 15:25
        Bluzga w sosie? :O

        Nie, już mi przeszło :)
        • jarek_408 Re: Móchomór 08.12.10, 15:30
          :D

          Ruzga w ... susie?
          • twardycukierek Re: Móchomór 08.12.10, 15:32
            Ryska w ZUSie :P

            :D
            • jarek_408 Re: Móchomór 08.12.10, 15:35
              E, Ryśka fajna jest :)

              Do zaś.
    • madalenka25 Re: umarłam ze śmiechu...wykradzione.. 08.12.10, 16:01
      Siedzę na recepcji w Polskiej Akademii Otwartej (PAO) dzwoni (I)nteresant, odbieram (J)a:
      (J): Słucham, PAO.
      (I): Sam jesteś pałą, spier*alaj.
      I rzucił słuchawką.

      $$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$

      Pracuje na kasie w jednym z marketów. Podchodzi para.
      Kasuję zakupy i pytam:
      - Coś jeszcze?
      On:
      - Tak. I paczkę prezerwatyw.
      Na to ona:
      - Nie licz na to. - I odchodzi od kasy.
      Pytam się go:
      - To mają być te prezerwatywy?
      - Tak. I jakieś mocne wino.

      **************************************************

      Operator: - XYZ Assistance. W czym mogę pomóc?
      Klientka: Dzień dobry panu. Zawiesiłam się.
      Operator: - To znaczy?
      Klientka: - No wiszę na krawężniku, nie mogę z niego zjechać...
      • twardycukierek Re: umarłam ze śmiechu...wykradzione.. 09.12.10, 08:59
        :DDDD

        Teraz dopiero to zauważyłam :D
        • king.james Re: umarłam ze śmiechu...wykradzione.. 09.12.10, 09:25
          Ja właśnie wczoraj czytałem "piekielnych", jest z czego pośmiać. Moje ulubione, o znajomości języków obcych (z polskim na czele):

          Pracowałem kiedyś w elektromarkecie. Przychodzi para do sklepu i podąża w moją stronę. Facet typowy rasy białej z mocno kręconymi włosami, kobieta natomiast wyglądała na Latynoskę. Pierwsze co pomyślałem to, że są Włochami lub Hiszpanami. Podchodzą i kobieta bardzo szybko do mnie mówi: - Nintendo de e si?
          Ja myśląc, że mówi w swoim języku, odpowiadam jak najlepiej umiałem swoim angielskim:
          - Du ju spik englisz?
          A jej facet na to ze zdziwieniem:
          - Sklep w Polsce i nie mówią po polsku?
          Ledwo opanowałem śmiech, gdy podszedł kolega, który wszystko słyszał i spokojnym tonem powiedział:
          - Konsolę Nintendo DSI mamy w tamtej gablocie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka