Dodaj do ulubionych

15.04.766 r.-WIELKIE ŚWIĘTO

15.04.04, 10:08
15 Kwietnia 766 roku Czcigodnny Fa Zhao, Czwarty Patriarcha Chińskiej Szkoły
Buddyzmu Czystej Krainy, ujrzał podczas medytacji Buddę Amitabhę który
powiedział, mu że “Istnieje bezcenna metoda pięciorakiego, czystego śpiewu
imienia -Amitabha-(NAMO AMITABHA), odpowiednia metoda dla wszystkich
czujących istot w nieczystym świecie. Czujące istoty mogą śpiewać imię Buddy
Amitabhy i urodzą się w mojej Czystej Krainie w czasie, kiedy będą opuszczać
ten świat. Wy wszyscy, którzy jesteście duchowo ubodzy i cierpicie, będziecie
w stanie wyjść z cierpienia poprzez napotkanie tego bezcennego klejnotu
Dharmy.
Na wskutek takiej zasługi, na końcu życia danego praktykującego, osobiście
przyjdę przywitać i zaprosić jego lub ją do mojej Czystej Krainy. Ostatecznie
taki praktykujący osiągnie tak niezwykłe pożytki, że dopiero później będzie
je w stanie zrozumieć.”
OBY WSZYSTKIE ISTOTY OSIĄGNĘŁY STAN BUDDY
OBY NAUKA TA TRWAŁA WIECZNIE
NAMO AMITABHA BUDDHA
NAMO AMITO FO
NAMU AMIDA BUTSU
www.yogichen.org/translation/lotuspondch4pl.htmlpozdrawiam
lekshey



Obserwuj wątek
    • brudna.suka Re: 115.04.2004 - przepis na strusia 15.04.04, 14:54
      leksheygyatso napisał:

      > 15 Kwietnia 766 roku Czcigodnny Fa Zhao, Czwarty Patriarcha Chińskiej Szkoły
      > Buddyzmu Czystej Krainy, ujrzał podczas medytacji Buddę Amitabhę który
      > powiedział, mu że “Istnieje bezcenna metoda pięciorakiego, czystego śpiew
      > u
      > imienia -Amitabha-(NAMO AMITABHA), odpowiednia metoda dla wszystkich
      > czujących istot w nieczystym świecie. Czujące istoty mogą śpiewać imię Buddy
      > Amitabhy i urodzą się w mojej Czystej Krainie w czasie, kiedy będą opuszczać
      > ten świat. Wy wszyscy, którzy jesteście duchowo ubodzy i cierpicie, będziecie
      > w stanie wyjść z cierpienia poprzez napotkanie tego bezcennego klejnotu
      > Dharmy.
      > Na wskutek takiej zasługi, na końcu życia danego praktykującego, osobiście
      > przyjdę przywitać i zaprosić jego lub ją do mojej Czystej Krainy. Ostatecznie
      > taki praktykujący osiągnie tak niezwykłe pożytki, że dopiero później będzie
      > je w stanie zrozumieć.”
      > OBY WSZYSTKIE ISTOTY OSIĄGNĘŁY STAN BUDDY
      > OBY NAUKA TA TRWAŁA WIECZNIE
      > NAMO AMITABHA BUDDHA
      > NAMO AMITO FO
      > NAMU AMIDA BUTSU
      > www.yogichen.org/translation/lotuspondch4pl.htmlpozdrawiam
      > lekshey
      >

      Strusina w morelach

      Składniki:
      500 g moreli
      500 g mięsa ze strusia
      4 cebule
      3 łyżki oleju
      szklanka śmietany
      1 łyżka masła
      sól
      pieprz
      cukier

      Przygotowanie:
      Morele opłukać, osuszyć i podzielić na ćwiartki pozbawiając pestek. Mięso
      opłukać, osuszyć, natrzeć solą i pieprzem, obsmażyć na gorącym oleju. Cebulę
      obrać, przekroić na pół, dodawać do mięsa i usmażyć, aż się zeszkli. Mięso
      przełożyć wraz z cebulą do rondla, dodać 1/4 moreli i masło, dusić chwilę pod
      przykryciem. Dodać śmietanę i dalej dusić 15-20 min na małym ogniu. Gdy mięso
      będzie miękkie, wyjąć, pokroić, pozostałe morele wrzucić do sosu. Całość
      doprawić solą, cukrem i pieprzem od smaku. Mięso podawać w sosie

      Struś pieczony z orzechami


      Składniki:
      60 dag mięsa ze strusia
      4 dag tłuszczu
      8 dag orzechów włoskich
      żółtko
      4 dag ketchupu
      2 dag mąki
      zielenina sól
      pieprz

      Przygotowanie:
      Mięso umyć, następnie naciąć wzdłuż 3-4 rowki o głębokości 2 cm, natrzeć
      przyprawami i pozostawić w chłodnym miejscu na 24 godziny. Orzechy sparzyć
      wrzącą wodą, obrać ze skórki, zetrzeć, połączyć z żółtkami, ketchupem i
      posiekaną zieleniną, doprawić, nałożyć w przygotowane rowki, osznurować
      strusinę, posypać mąką, zrumienić ze wszystkich stron, zawinąć w folie i upiec.
      Podawać z kapustą włoską i surówkami.


    • Gość: Matematyk Re: 15.04.766 r.-WIELKIE ŚWIĘTO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.04, 16:38
      wielkie? tzn co sie stalo?

      pozatym ja niechce zeby: [...] WSZYSTKIE ISTOTY OSIĄGNĘŁY STAN BUDDY [...]
      bo z tego co wiem budda najadl sie trujacych grzybow ofiarowanych mu przez
      miejscowego kowala i zszedl z tego ziemskiego lez padołu... poco to komu? nie
      lepiej umrzec naturalnie a nie od trucizny?
      • leksheygyatso Re: 15.04.766 r.-WIELKIE ŚWIĘTO 18.04.04, 16:54
        Gość portalu: Matematyk napisał(a):

        > wielkie? tzn co sie stalo?
        >
        > pozatym ja niechce zeby: [...] WSZYSTKIE ISTOTY OSIĄGNĘŁY STAN BUDDY [...]
        > bo z tego co wiem budda najadl sie trujacych grzybow ofiarowanych mu przez
        > miejscowego kowala i zszedl z tego ziemskiego lez padołu... poco to komu? nie
        > lepiej umrzec naturalnie a nie od trucizny?

        NAMO AMITABHA BUDDHA
        Od samego początku wszystkie istoty są Buddą. Jak woda i lód ­

        bez wody nie ma lodu, poza nami nie ma buddów

        Jak blisko prawda,

        a jak daleko jej szukamy

        jak ktoś, kto pośród wody krzyczy z pragnienia. Podobni dziecku bogacza,

        które jak nędzarz błądzi po ziemi,

        bez końca krążymy w sześciu światach.

        Przyczyną naszych trosk jest złudzenie ego. Z ciemnej ścieżki na ciemną ścieżkę
        wędrujemy w ciemności ­

        jakże uwolnić się z koła narodzin i śmierci? Bramą wolności jest samadhi zazen ­
        ponad zachwytem, ponad wychwalaniem, czysta Mahajana.

        Jedną z najskuteczniejszych dróg jest recytacja imienia Buddhy NAMO AMITABHA
        BUDDHA.
        Buddha nie zrobił niczego nadzwyczajnego poporostu odkrył swoja prawdziwą naturę
        a,ze umarł
        przecież kazdy umiera dlaczego Buddha miał nie umrzeć
        przeciez" hora perit mors aderit"
        "godzina przeminie śmierć nadejdzie"
        NIKT NIE JEST OD TEGO WOLNY!!!
        co stanie sie z Toba po śmierci?
        Juz wiesz?
        pozdrawiam i zycze duzo szczęścia
        lekshey




        • Gość: Matematyk Re: 15.04.766 r.-WIELKIE ŚWIĘTO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.04, 20:48
          > Od samego początku wszystkie istoty są Buddą. Jak woda i lód ­

          hmm to chyba kwestia wiary tak jak to ze ja jestem z planety K-PAX. trudno
          polemizowac.

          >..dalej ble ble ble..
          > Buddha nie zrobił niczego nadzwyczajnego poporostu odkrył swoja prawdziwą
          naturę

          hmm moze i odkryl a moze i nieodkryl, znoow kwestia wiary ale wg mnie to belkot.

          > a,ze umarł
          > przecież kazdy umiera dlaczego Buddha miał nie umrzeć
          > przeciez" hora perit mors aderit"
          > "godzina przeminie śmierć nadejdzie"
          > NIKT NIE JEST OD TEGO WOLNY!!!

          to ze umarl w taki prozaiczny sposob dowodzi tego ze byl zwyklym czlowiekiem,
          ktory moze chcial byc lepszy i robic dobrze. nikt niejest od tego wolny oprocz
          jednego czlowieka, prawdziwego Zbawiciela Jezusa Chrystusa, ktory umarl ale i
          zmartwychwstal. jest czlowiekiem, jedynym prawdziwym Bogiem, droga do
          doskonalosci tylko przez Niego. no.

          > co stanie sie z Toba po śmierci?
          > Juz wiesz?

          oczywiscie, ze wiem. po smierci ide do mojego Pana i Zbawiciela Jezusa
          Chrystusa. Amen :)

          pozdrawiam ;)
          • leksheygyatso Re: 15.04.766 r.-WIELKIE ŚWIĘTO 20.04.04, 07:36
            NAMO AMITABHA BUDDHA
            Gość portalu: Matematyk napisał(a):
            oprocz
            jednego czlowieka, prawdziwego Zbawiciela Jezusa Chrystusa, ktory umarl ale i
            zmartwychwstal. jest czlowiekiem, jedynym prawdziwym Bogiem, droga do
            doskonalosci tylko przez Niego. no.

            to niestety równiez kwestia wiary do tego co denominacja to interpretacja
            a jeśli mówisz bełkot to obrażasz moje uczucia i dajesz świadectwo o swojej
            Drodze i tego co mozna na niej osiągnąć.


            > > co stanie sie z Toba po śmierci?
            > > Juz wiesz?
            >
            > oczywiscie, ze wiem. po smierci ide do mojego Pana i Zbawiciela Jezusa
            > Chrystusa. Amen :)

            to niestety równiez kwestia wiary do tego nie poparta żadnym dowodem.
            jestem jednak ciekaw jak to odbędzie się?
            co umiera według Twoich wierzeń a co żyje?
            Kiedy i co idzie do Pana?
            Czu Duch czy Dusza czy Tchnienie - wiele mówią o tym chrześcijanie mam
            nadzieję,że znasz sie na tym?
            Co dzieje się z tzw. Duszą po smierci?
            czy odrazu wraca do Pana czy nie?
            A co z ciałem, kiedy przemieni się i kto tego dostapi?
            gdzie będą żyli ludzie po Armagedonie i którzy?
            Po zmartwychwstaniu pierwszym czy drugim(mam nadzieję,ze słyszałes o tym i
            jesteś mocny z Pisma Świętego bo ja niestety tak:-)
            Kiedy jest Sąd po śmierci czy po zmartwychwstaniu?
            Ale który Sąd wstępny czy ostateczny?
            Czy każda dusza jest w Szeolu?
            Czy można iść do Nieba czy do Raju a może na łono Abrahama?
            Kiedy od razu po śmierci czy pózniej?
            Niestety co kościoł to interpretacja i nie jest to proste.
            Dlatego proszę odpowiedź czy NAPRAWDE wiesz CO STANIE SIĘ PO SMIERCI??? i w co
            wierzy Twoja GRUPA(co nieznaczy wszyscy chrześciajnie ani wszyscy ludzie).
            i w JAKIEJ KOLEJNOŚCI?
            pozdrawiam
            lekshey
            • Gość: Matematyk Re: 15.04.766 r.-WIELKIE ŚWIĘTO IP: 193.111.23.* 20.04.04, 11:33
              > to niestety równiez kwestia wiary do tego co denominacja to interpretacja

              oczywiscie, tak samo jak denominacje w buddyzmie...

              > a jeśli mówisz bełkot to obrażasz moje uczucia i dajesz świadectwo o swojej

              daje ci wskazowke jak nienalezy pisac postow, twoje pisanie od samego poczatku
              jest niezrozumiale, mieszasz stwierdzenia z wierszami ktore nikomu nic nie
              mowia w jezykach, ktorych nikt niezna. z tego powodu oceniam zawartosc twoich
              pierwszych postow jako zerowa, nic nie znaczaca, dosadnie mowiac belkot. nie
              zastanowilo cie dlaczego ktos w odpowiedzi podal ci przepis kulinarny? :)))
              bylo to bardzo mile z jego strony ale znaczylo dokladnie to samo co moje
              stwierdzenie: belkot.

              niejeden post byl napisany o wyzszosci jednej religii nad druga, wszystko jest
              kwestia wiary, ale tych dowodow ktorych sie domagasz jest dokladnie tak samo
              duzo w kazdym przypadku, z tym, ze wole wierzyc w Jezusa, ktory zmartwychwstal
              niz w czlowieka ktory sie zatrul grzybami i nic niemoze bo go juz niema :)

              > jesteś mocny z Pisma Świętego bo ja niestety tak:-)

              nie pisalem ze jestem mocny z czegokolwiek :) nie mam zamiaru z toba
              polemizowac na tematy teologiczne bo to jest bez sensu, ani ja ciebie ani ty
              mnie do niczego nie przekonasz.

              w twoim stwierdzeniu o Biblii kryje sie jednak pewna gorycz.. "niestety" jak
              piszesz, poznales Biblie i odwrociles sie od jedynego Boga. teraz pewnie
              jeszcze nie poznales pism buddyjskich na tyle zeby stwierdzic ze to bajki.
              jestes zafascynowany Budda i dopoki nie zglebisz tajnikow nowej wiary bedziesz
              czolobitnym buddysta tak? :D powodzenia :D

              nie martw sie, jesli juz poznasz buddystow i ich wiare i stwierdzisz ze juz
              dosyc, to niemasz sie co martwic :) czeka jeszcze wiele innych teorii takich
              jak buddyjska :)
              • Gość: lekshey Re: 15.04.766 r.-WIELKIE ŚWIĘTO IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.04.04, 14:15
                Gość portalu: Matematyk napisał(a):
                daje ci wskazowke jak nienalezy pisac postow, twoje pisanie od samego poczatku
                > jest niezrozumiale, mieszasz stwierdzenia z wierszami ktore nikomu nic nie
                > mowia w jezykach, ktorych nikt niezna. z tego powodu oceniam zawartosc twoich
                > pierwszych postow jako zerowa, nic nie znaczaca, dosadnie mowiac belkot. nie
                > zastanowilo cie dlaczego ktos w odpowiedzi podal ci przepis kulinarny? :)))
                > bylo to bardzo mile z jego strony ale znaczylo dokladnie to samo co moje
                > stwierdzenie: belkot.

                NAMO AMITABHA BUDDHA
                musisz jescze troche pożyć na tym świecie i troche się pouczyć
                to co napisałes to jak mówisz i w jaki sposób
                daje świadectwo o Tobie Twojej wierze i jakim w sercu jestes człowiekiem
                dopóki tego nie zrozumiesz nie trafisz do Nieba
                To że ktoś czego nie rozumie czy mói innym językiem o sprawach nie z tego
                świata - w chrześcijańskim tyglu
                niestety nie wystarcza do nazwania obraźliwie tego co ktoś mówi bełkotem
                Ile razy Twojego Mistrza nikt nie zrozumiał
                Ja mówię ze swojego doświadczenia i tego jestem pewien i o mój buddyzm prosze
                nie martw się.
                Koło narodzin i śmierci nie jest fantasmagoria ale faktem
                Bez końca krążymy poprzez wiele krain jako ludzie zwierzeta bogowie głodne
                duchy. Powodem naszych trosk jest złudzenie EGO
                i emocje gniew pycha pożadanie
                takie jak zademonstrowałes i takie jakich ja sam bardzo grzeszny jestem pełen
                każdy ma prawo wyboru i wyzwolenia
                inaczej jest agresja i stosy
                nawet w takiej próbce jak w twoim liście
                a Bóg co to znaczy( kto ma prawo mówić,że go zna)
                ja napewno nie mam tyle odwagi.
                Jedno o co Cię prosze to pomódl sie do twojego Boga za mnie w duchu wspólczucia
                i miłości bliźniego a nie walki,odwetu, agresji
                ja uczynie to samo
                NAMO AMITABHA BUDDHA w twojej intencji
                życze Ci wszystkiego najlepszego
                i kończę tą dyskusję choć do dyskusji wiele jej brakowało:-(
                PAX und BONO
                lekshey

                • Gość: Matematyk Re: 15.04.766 r.-WIELKIE ŚWIĘTO IP: *.idea.pl 20.04.04, 19:19
                  ehhh jasne.. prezjrzales mnie na wylot.. tak samo jak poznales ze [...] Koło
                  narodzin i śmierci nie jest fantasmagoria ale faktem [...] i oczywiscie masz
                  pewnie na to dowody, w koncu tak bardzo je chciales dostac na
                  potwierdzenie "mojej" wiary...

                  > musisz jescze troche pożyć na tym świecie i troche się pouczyć

                  zyje wystarczajaco dlugo zeby mowic wprost o rzeczach, ktore sa oczywiste, bez
                  udawania, ze unosze sie 10 cm nad ziemia..

                  > dopóki tego nie zrozumiesz nie trafisz do Nieba
                  [...]
                  > a Bóg co to znaczy( kto ma prawo mówić,że go zna)
                  > ja napewno nie mam tyle odwagi.

                  no wiec znasz Go czy nie? najpierw decydujesz ze do nieba nie trafie, stawiasz
                  mi warunki, a potem sie wykrecasz.. ehh... dobrze ze to nie tobie decydowac..

                  > Ile razy Twojego Mistrza nikt nie zrozumiał

                  tak, nie rozumial, z tym, ze w odroznieniu od innych On mowil prawde i tylko to
                  ci chce powiedziec, prostymi slowami

                  > w duchu wspólczucia i miłości bliźniego a nie walki,odwetu, agresji.

                  jaka agresja, prosta mowa, ciekawe swoja droga jak Jezus wyrzucal kupcow ze
                  swiatyni.. prosil ich o wyjscie? przekonywal? nie, powywracal im stoly itp..
                  trudno nie nazwac tego agresja, ale napewno chcial wyrzucic balwochwalczych
                  kupcow i pokazac im zeby sie opamietali...i tyle, a braku duchowosci chyba Mu
                  nie zarzucisz heh chociaz kto cie tam wie..
                  nie dziw sie wiec ze zaczynajac prowokacyjne wycieczki w "chrzescijanskim
                  tyglu" jestes traktowany jak kupiec w swiatyni...

                  nie modl sie za mnie do czlowieka, ktory nic nie moze... niechce tego.
    • irg Re: 15.04.766 r.-WIELKIE ŚWIĘTO 19.04.04, 00:27
      Wedle moich ostatnich badań to zaiste przedziwne a błogosławione wydarzenie
      nastąpiło dzień później tj. 16 kwietnia. Różnica wynika z innego sposobu
      liczenia tygodnia w Mongolii i na Marsie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka