Dodaj do ulubionych

sen o maturze

14.02.11, 21:37
Mam goraca prosbe :)
Od kilku lat mam powracajacy sen z motywem przewodnim matury i jej zdawania.Mature zdalam 8 lat temu,bardzo dobrze,nie rozumiem wiec dlaczego mam te sny o zdawaniu matury.Malo tego wracam do mojego liceum we snie ze swiadomoscia ,ze ja przeciez te mature juz zdalam ,o tym nie wiedza tylko nauczyciele i uczniowie ,tak wiec zdaje te mature ciagle w moich snach ....Jest to malo przyjemny sen,zawsze wstaje po nim zmeczona ,Jak mozna go interpretowac ?To trwa juz kilka lat,w senniku znalazlam ,ze to poprawa losu..,ale chyba nie koniecznie ,pzdr:)
Obserwuj wątek
    • kuk_krakauer Re: sen o maturze 14.02.11, 21:39
      Trzeba by się położyć na kozetce, tak sobie myślę....
    • yoma Re: sen o maturze 15.02.11, 19:53
      Interpretować sen należy tak, że matura jest bardziej traumatycznym przeżyciem, niż ktokolwiek jest skłonny przyznać :)
    • Gość: ka_p_pa Re: sen o maturze IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 15.02.11, 19:57
      Ściągałaś?
      • mika11047g Re: sen o maturze 15.02.11, 22:28
        Nie ściągałam;)nie wiem może sen minie,mialam nadzieje ,że ktos mial podobnie i może zrozumiał jego znaczenie...,pzdr
        • ka_p_pa Re: sen o maturze 15.02.11, 22:30
          Trzeba było ściągać.
          • mika11047g Re: sen o maturze 15.02.11, 22:37
            eeh;)
    • jureczek_barbarzynca Re: sen o maturze 15.02.11, 22:46
      <o tym nie wiedza tylko nauczyciele i uczniowie >
      Sprawdź świadectwo ,może faktycznie tylko Ty myślisz , że zdałaś?
    • Gość: ;-) Re: sen o maturze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.11, 00:16
      Parę lat temu pewnej pani, z którą pracowałam, w obawie przed utratą stanowiska na moją rzecz (miałam lepsze kwalifikacje) zależało na tym, żeby się mnie pozbyć z firmy. Miała przemożny wpływ na naszych przełożonych i zaczęła jątrzyć. Ponieważ nie mieli na mnie żadnego haka, wpadli na pomysł, że będą mi powierzać takie zadania, z którymi nawet mistrz miałby problem wyrobić. Generalnie było notoryczne walenie kłód pod nogi, paskudne plotki, mieszanie ,,u samej góry" i takie tam. W ten oto sposób za jakiś czas znalazł się pretekst do zwolnienia mnie no i... poleciałam. Przeżyłam to strasznie, zwłaszcza, że była to moja pierwsza praca, a w firmie zatrudniona byłam od początku świata i jeden dzień wcześniej. Przez pierwsze tygodnie budziłam się w nocy ze spazmami, zalana łzami, kiwająca się na łóżku jak w chorobie sierocej. Przechodziło dopiero, gdy się na dobre wybudzałam. Nie! Nie jestem mazgajem z natury, wręcz odwrotnie- zawsze nawet z najbardziej beznadziejnej sytuacji wychodziłam i wychodzę z tarczą. Niestety, tym razem sytuacja mnie przerosła.

      Z czasem się pozbierałam, kilkakrotnie zmieniłam pracę, poznałam nowych ludzi, życie popłynęło dalej. Dziś, napotkanym przypadkowo na drodze świniom z byłej pracy patrzę dumnie prosto w oczy, zwłaszcza, że niedługo po moim odejściu niektóre świnie zostały zdegradowane na najniższe stanowiska, a nawet zwolnione- zmienił się zarząd :-]] ...i tylko czasem, gdy spiętrza się codzienne problemy, gdy jestem w kiepskiej kondycji psychicznej, przyśni mi się, że zostałam ponownie zatrudniona w swojej macierzystej firmie, pozostała jakaś godzina do końca ,,dniówki" a ja jestem nadal w lesie z robotą.

      Powiedz, czy przypadkiem nie było tak, że włożyłaś mnóstwo wysiłku w przygotowania do matury, stres Cię pożerał, a oceniono Cię poniżej Twoich oczekiwań? A może czułaś się nielubiana przez któregoś z nauczycieli zasiadających w komisji?
      • Gość: ka_p_pa Re: sen o maturze IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 16.02.11, 00:21
        > Powiedz, czy przypadkiem nie było tak, że włożyłaś mnóstwo wysiłku w przygotowa
        > nia do matury, stres Cię pożerał, a oceniono Cię poniżej Twoich oczekiwań? A mo
        > że czułaś się nielubiana przez któregoś z nauczycieli zasiadających w komisji?

        Nie, taki sen to wyrzut sumienia. Na pewno ściągała.
        • Gość: ;-) Re: sen o maturze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.11, 01:29
          Ja miałam taką glinę w łapach, że co pociągnęłam numerek, to stale pierwsza ławka, do tego centralnie na wprost komisji. Nie było szans na ściąganie. Tylko cholera znowu mnie coś w życiu ominęło. Ale może to i dobrze, przynajmniej nie mam wyrzutów sumienia ;-)
    • takataka_ta Re: sen o maturze 16.02.11, 06:59
      przerabiałam to co Ty :)
      Potem sen zmienił się w jeżdżeniem samochodem bez prawa jazdy ;)
      A następnie "gnębiło" mnie, że wracam do swojego poprzedniego mieszkania, wiem, że tam nie mieszkam, ale chodzę oglądam co zostało zmienione. Wiem, że zaraz wróci nowy lokator, ale często jestem tam wręcz "rozłożona" z rodziną. Wraca nowy lokator, a ja mu obiecuję, że już więcej nie będę wchodzić, oddaję mu klucze. No i ostatnio śniło mi się, że odkupiłam mieszkanie, ale nie była zadowolona :)
      • Gość: rol Re: sen o maturze IP: *.adsl.inetia.pl 16.02.11, 15:26
        Ja też miałem taki sen przez pewien czas po sprzedaniu mojego poprzedniego domu.
    • Gość: rossdarty Re: sen o maturze IP: *.opera-mini.net 16.02.11, 08:31
      Wg. mnie, psychoanalityka-chałupnika:) sen powraca gdy jesteś w stanie jakiegoś stressu, napięcia nerwowego.
      Podświadomość łączy Twój obecny stan z podobnym, jaki przeżyłaś przy maturze....

      Nie czujesz zagrożenia, obawy o przyszłe życie?
      Wszystko OK. w Twoich sprawach osobistych, partnerskich?
      • yoma Re: sen o maturze 16.02.11, 12:12
        Interesująca teza, i mówię poważnie. Sprawdzę przy okazji następnego snu o maturze :)
        • Gość: rossdarty Re: sen o maturze IP: *.opera-mini.net 16.02.11, 13:23
          Logika, yoma, logika...

          I świadomość, że nie możemy zapanować nad podświadomością...
    • joannagw1 OOBE 16.02.11, 15:47
      A słyszeliście o czym takim jak OOBE? Ma ktoś z tym jakieś doświadczenia?
      • yoma Re: OOBE 16.02.11, 17:13
        ?
        • Gość: ka_p_pa ? IP: *.lukman.pl 16.02.11, 18:23
          pl.wikipedia.org/wiki/Eksterioryzacjachyba.
          • Gość: ka_p_pa porawka IP: *.lukman.pl 16.02.11, 18:25
            pl.wikipedia.org/wiki/Eksterioryzacja
            • yoma Re: porawka 16.02.11, 18:44
              Dzięks. U mnie na maturze tego nie było.
              • Gość: ka_p_pa Re: porawka IP: *.lukman.pl 16.02.11, 18:46
                A u mnie było, ale po maturze. Kilka dni tak miałem.
                • Gość: rossdarty Re: porawka IP: *.dynamic.chello.pl 16.02.11, 18:54

                  Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                  > A u mnie było, ale po maturze. Kilka dni tak miałem.

                  De ja vu???
                  • ka_p_pa Re: porawka 16.02.11, 19:06
                    > De ja vu???

                    A nie, eksterioryzacja:)

                    out of body experience, doświadczenie poza ciałem. I jakby poza czasem. Zwane czasem urwaniem filmu.
                    • Gość: rossdarty Re: porawka IP: *.dynamic.chello.pl 16.02.11, 19:36
                      ka_p_pa napisał:

                      > out of body experience, doświadczenie poza ciałem. I jakby poza czasem. Zwane c
                      > zasem urwaniem filmu.

                      Tak. Tylko w trakcie tego urwanego filmu mamy ulotne przebłyski czegoś, czego nie znamy, nie kojarzymy z żadnym doświadczeniem podczas naszej świadomości.
                      Ot, wyrwane pojedyncze kadry, które sygnalizują jakieś doświadczenia, których nie pamiętamy i trudno powiedzieć skąd się wzięły...
                      Ulotne wrażenia ale niepokojące.
                    • yoma Re: porawka 16.02.11, 21:10
                      Powiedziałabym, że urwanie filmu to nie eks-, lecz deterioryzacja :)
      • Gość: ;-) Re: OOBE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.11, 18:24
        joannagw1 napisała:

        > A słyszeliście o czym takim jak OOBE?

        O OBWE słyszelim, a te OOBE to pewnikiem sekta jakowaś?
      • Gość: rossdarty Re: OOBE IP: *.dynamic.chello.pl 16.02.11, 19:29
        joannagw1 napisała:

        > A słyszeliście o czym takim jak OOBE? Ma ktoś z tym jakieś doświadczenia?

        Traktuję to jako podtemat.

        Podróże poza siebie to bardzo kontrowersyjny temat.
        Nawet takie osoby jak Suliga lub Weres, autorytety w swych zainteresowaniach, pierwszy - autorytet i specjalista w sprawach tarota, drugi - astrolog, specjalista od astrologii i horoskopów astrologicznych, czyli specjaliści w dziedzinie zjawisk paranormalnych, na temat eksterioryzacji (OBBE) są bardzo powściągliwi...

        Trudno to jednoznacznie określić, jednym przytrafia się jako de ja vu, (ka_p_ka -ukłony:D), innym jako pozostałe w pamięci miejsca lub zdarzenia, które nie dają spokoju świadomości że już kiedyś to widzieliśmy lub byliśmy, choć racjonalnie nie miały prawa się zdarzyć...
        Po prostu - nas tam fizycznie nie było...
        A skąd znamy miejsce lub zdarzenie????
        Diabli wiedzą...:D

        Wolę jednak tłumaczyć sny. Wiedząc choćby niewiele na temat podświadomości łatwo sobie wytłumaczyć obrazy które nas w snach nawiedzają, wystarczy logiczne kojarzenie pewnych zdarzeń, niż poruszać się po temacie który dla naukowców jest wielką zagadką.
        Choć zdarzają się osoby uparcie twierdzące, że opuściły swoje ciało wyruszając w podróż w nieznane...
        • Gość: karbat Re: OOBE IP: *.dip.t-dialin.net 16.02.11, 20:29
          mika11047g napisała:
          > Od kilku lat mam powracajacy sen z motywem przewodnim matury i jej zdawania.Mat
          > ure zdalam 8 lat temu,bardzo dobrze,nie rozumiem wiec dlaczego mam te sny o zdawaniu matury.....J
          >Jest to malo przyjemny sen,zawsze wstaje po nim zmeczona ,Jak mozna go interpretowac ?>To trwa juz kilka lat,wsenniku znalazlam ,ze to poprawa losu..,ale chyba nie >koniecznie ,pzdr:)

          tzn . nie powinnas miec zadnej matury ... skoro twoja lektura sa senniki .
          tragedia ,majac mature tak publiczne chwalic sie ... wiara w wrozby ...


          • takataka_ta Re: OOBE 18.02.11, 08:13
            Gość portalu: karbat napisał(a):

            >
            > tzn . nie powinnas miec zadnej matury ... skoro twoja lektura sa senniki .
            > tragedia ,majac mature tak publiczne chwalic sie ... wiara w wrozby ...

            Bo co ??? Bo ty tak uważasz ?
        • ka_p_pa Re: OOBE 16.02.11, 20:37
          >, jednym przytrafia się jako de ja vu, (ka_p_ka -ukłony:D

          Obawiam się, że nie zostałem zrozumiany, Zapewne niejasno się wyraziłem. Opisywane przeze mnie stany po maturze to nie de ja vu. Z przebłysków świadomości z tamtych dni pamiętam rzeczy, których nigdy wcześniej nie robiłem i w innym stanie nigdy bym nie robił. Stany takie nie są jakimś ewenementem w naszym społeczeństwie. Ja je w prosty sposób wywołałem substancją organiczną o wzorze C2H5OH. Raczej w dużych stężeniach.
          • Gość: rossdarty Re: OOBE IP: *.dynamic.chello.pl 16.02.11, 21:06
            ka_p_pa napisał:

            > Obawiam się, że nie zostałem zrozumiany

            To ja czasem mam skomplikowane skojarzenia:D

            C2H5OH też wykorzystuję niezgodnie z przeznaczeniem:D
            Jako CO2 w procesie fermentacyjnym przy nawożeniu roślin w aqwa...
            • yoma Re: OOBE 16.02.11, 21:11
              W sensie podlewasz roślinność gorzałą? Z zainteresowaniem pytam.
              • ka_p_pa Re: OOBE 16.02.11, 21:25
                Spala, to dziwny człowiek:)
              • Gość: rossdarty Re: OOBE IP: *.dynamic.chello.pl 16.02.11, 21:29
                yoma napisała:

                > W sensie podlewasz roślinność gorzałą? Z zainteresowaniem pytam.

                Wiem, że rybki lubią pływać, ale kolejność musi być zachowana:)

                W procesie fermentacyjnym wytwarza się dwutlenek węgla CO2.
                W cyklu wzrostu roślin, nie tylko wodnych, potrzebny jest dwutlenek węgla CO2.
                Fotosynteza, prawda?
                Dlatego robię "bitwę pod grunwaldem", czyli 1410, tysiąt wody, czterysta cukru i dziesięć drożdży, wlewam to do szczelnego pojemnika, (tu moja tajemnica - jakiego) i pozwalam na powolną fermentację wykorzystując ciśnienie do rozpuszczania CO2 w wodzie.
                Proste?
                Trochę w tym marnotrawstwa, bo przegazowane wylewam, ale taki jest warunek żony:D
                • yoma Re: OOBE 17.02.11, 13:37
                  No tak, to coś tak jak z podłączeniem pieca gazowego (a ściślej - spalin takowego) do oranżerii. Dziękuję :)
                  • rossdarty Re: OOBE 17.02.11, 18:25
                    yoma napisała:

                    > No tak, to coś tak jak z podłączeniem pieca gazowego (a ściślej - spalin takowe
                    > go) do oranżerii. Dziękuję :)

                    Spalin nie radzę:D
                    • yoma Re: OOBE 18.02.11, 10:48
                      Para wodna i CO2, roślinność tropikalna jest szczęśliwa :)
      • ivellios1988 Re: OOBE 23.09.14, 19:11
        OOBE zostało ostatnio zbadane na Uniwersytecie w Ottawie (Kanada):
        www.paranormalium.pl/ochotnicze-oobe-badanie-naukowe,926,19,artykul.html
      • ivellios1988 Re: OOBE 09.11.15, 00:41
        www.paranormalium.pl/1548,sluchaj

        Kapitalna audycja, której gośćmi są Bruce Moen oraz Paweł Byczuk, Członek Profesjonalny The Monroe Institute. Rozmawiamy o wielu tematach, skupiając się głównie na życiu po życiu, reinkarnacji, światach niefizycznych i zgłębianiu świadomości. Wywiad zarejestrowaliśmy przy okazji warsztatów Bruce`a Moena w Otwocku które odbyły się w dniach 7-11 listopada 2015 r.

        Po wysłuchaniu audycji zapraszamy do odwiedzenia strony Warsztatów Hemi-Sync: hemi-sync.com.pl/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka