kicho_nor
07.03.11, 13:22
Zjeździłem dwie rzeczki na których były młyny, bądź jeszcze są
w poszukiwaniu momentów malarskich.
Wiem co mówię, nigdy woda na młyn nie wpadała chyba że jak powódź.
Ustalono co następuje:
Woda se wpada na koło młyńskie, (nie na młyn) to koło nasiębierne
Woda se wpada pod koło młyńskie, (też nie na młyn) to koło podsiębierne
U ruskich były koła gdzie woda rynną wpadała na środek koła, (może i na młyn też) ale u nas
takich nie było a u ruskich wszystko wynalezione i możliwe.
Teraz u nas żadnych kół już nie ma, jedno w gorzowskim w parku widziałem
ale ono tylko turystom zamieszanie bez sensu robi
Młyny na tych wspomnianych rzeczkach są, bez tych kół i woda se tam wpada do rury
a w rurze jest turbina (Peltona,Deriaza,Francisa,Kaplana).
Tak więc jeszcze raz woda na młyn nie nalewa się , kół nie ma i malarsko do d.