Dodaj do ulubionych

Problem z teściową

16.03.11, 21:42
Witam
Będzie trochę chaotycznie lecz muszę to z siebie wyrzucić może mi pomoże.
Po ślubie przygarnęliśmy ją do siebie bo byłaby sama i w tej chwili mieszkamy w domu. Trwa to już ponad 10lat. Od 3 lat mamy małego brzdąca i głównie on jest przyczyną naszego konfliktu (choć nie tylko).
Drażni mnie to u niej, że pomimo że zwracam jej uwagę (bez wulgaryzmów, lecz często z podniesionym głosem, bo inaczej już nie mogę) aby nie dawała małemu słodyczy, chrupek itp., ma to w miejscu gdzie słońce nie dochodzi.
Bardzo często stara się "pomóc" mi przy małym i na moje nawoływanie aby sobie odpuściła, nic sobie z tego nie robi.
Mógłbym tutaj mnożyć przykłady ale nie o to tu chodzi.
Żonie też to czasami przeszkadza, lecz nie na takim samym poziomie jak mi. Moje próby rozmowy z żoną o jej matce kończą się dość głośną rozmową, w którą oczywiście musi wtrącić się teściowa (o ile jest w pobliżu) i to w zasadzie kończy rozmowę.
Z tego wszystkiego od jakiegoś czasu zacząłem traktować ją jak powietrze, lecz to chyba nie jest odpowiednia droga.
Jest ona typem człowieka, który uważa, że jeżeli jej jest zimno to wszystkim dookoła też jest zimno, jest głodna - inni też są głodni, itd.
Teraz póki co, w domu przebywam tylko przez 4 dni, ale za kilka miesięcy będę w domu już codziennie i boję się że nie wytrzymam i zacznie się totalna wojna z nią. A nie chciałbym tego, ponieważ jest czasem naprawdę potrzebna jeśli chodzi o zaopiekowanie się maluchem (maluch chodzi do przedszkola raczej w kratkę).
Czy jest jakiś sposób, aby z kimś takim mieszkać pod jednym dachem i nie wpaść w jakąś nerwicę?
Jur
Obserwuj wątek
    • matylda1001 Re: Problem z teściową 16.03.11, 21:50
      Mam wrażenie, że to nie Ty masz problem z teściową, ale to teściowa ma problem z Tobą. Ty mi przypominasz takiego zięcia z dowcipów.
      • joekilof Re: Problem z teściową 16.03.11, 22:12
        Uważasz, że to jest normalne, jeżeli w sytuacji kiedy siedzisz sobie w jednym pokoju, ona w drugim i nagle przychodzi i mówi że jest Tobie zimno i rozpala kominek po czym wraca do siebie do pokoju i do końca z dnia nie wychodzi z niego (chyba że do kuchni, łazienki lub na podwórko)?
        • dritte_dame Re: Problem z teściową 16.03.11, 23:17
          joekilof napisał:

          > Uważasz, że to jest normalne, jeżeli w sytuacji kiedy siedzisz sobie w jednym p
          > okoju, ona w drugim i nagle przychodzi i mówi że jest Tobie zimno i rozpala kom
          > inek po czym wraca do siebie do pokoju i do końca z dnia nie wychodzi z niego (
          > chyba że do kuchni, łazienki lub na podwórko)?

          To normalne.
          Mama jest troskliwa i opiekuńcza.

          Powinieneś jej za tą troskliwość miło podziękować i zaznaczyć że bardzo sobie cenisz wszystko co robi dla Was.

          A jeśli Ci za gorąco to nie dokładaj do kominka, otwórz okno, lub trochę przytłum ogień.
          • minniemouse Re: Problem z teściową 17.03.11, 07:12
            > joekilof napisał:
            >
            > > Uważasz, że to jest normalne, jeżeli w sytuacji kiedy siedzisz sobie w je
            > dnym p
            > > okoju, ona w drugim i nagle przychodzi i mówi że jest Tobie zimno i rozpa
            > la kom
            > > inek po czym wraca do siebie do pokoju i do końca z dnia nie wychodzi z n
            > iego (
            > > chyba że do kuchni, łazienki lub na podwórko)?
            >
            > To normalne.
            > Mama jest troskliwa i opiekuńcza.



            Witam D-D :)

            Tutaj nie zgodze sie z toba.
            To nie jest troskliwosc, to jest rzeczywscie upier... wosc , narzucanie swojej woli.

            Troskliwosc to by bylo jakby tesciowa sie spytala "nie jest ci zimno? moze rozpalic w piecu?"
            a tak, to jest uszczesliwianie na sile.
            mozna to zniesc raz, drugi, trzeci ale nie na dluzsza mete.


            Z tym ze rzeczywscie niezywkle interesujace jest to, jak mozna biernie czekac az tesciowa rozpali wbrew zyczeniu, a potem sie na nia za plecami tak wsciekac.
            Podejrzewam ze glownym problemem to jest tu brak asertywnosci ziecia.
            Tym bardziej powinna wziac go pod skrzydelka zona.

            Minnie
        • matylda1001 Re: Problem z teściową 16.03.11, 23:45
          joekilof napisał:

          > Uważasz, że to jest normalne, jeżeli w sytuacji kiedy siedzisz sobie w jednym pokoju, ona w drugim i nagle przychodzi i mówi że jest Tobie zimno i rozpala kominek po czym wraca do siebie do pokoju i do końca z dnia nie wychodzi z niego ( chyba że do kuchni, łazienki lub na podwórko)?<

          Uważam, że to normalne, chociaż wiem, że może być upierdliwe. Twoja teściowa być może posiedziałaby sobie przy tym nieszczęsnym kominku ale czy ją zachęciłeś?

          "Po ślubie przygarnęliśmy ją do siebie bo byłaby sama"

          W tym zdaniu mieści się cały Twój stosunek do teściowej. A ja Ci powiem tylko tyle, przygarnąć to można pieska ze schroniska. Z teściową można wspólnie zamieszkać.
          • pocoo Re: Problem z teściową 17.03.11, 08:06
            matylda1001 napisała:
            Z teściową można wspólnie zamies
            > zkać.
            >
            Teściowe są różne.Ja rownież jestem teściową,mieszkam z mężem(syn ma dom a córka dwa mieszkania) i nawet do głowy mi nie przyszło wspólne zamieszkanie z teściową mimo jej usilnych starań.Bo niby z jakiej racji mam wygodnie i swobodnie żyć a nie służyć jej w ramach długu za oddanie mi swojego największego skarbu (ukochanego syneczka).Na samą myśl wzrosła mi adrenalina.
    • jureczek_barbarzynca Re: Problem z teściową 16.03.11, 21:52
      [url=http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,9209921,8_lat_za_probe_zabojstwa_tesciowej__Adwokat__uniewinnic.html]może się uda?[/url]
    • minniemouse Re: Problem z teściową 16.03.11, 22:22
      To jest matka zony, to jej obowiazek rozmawiac z tesciowa, i jej wina bo i nie reaguje
      wystarczajaco

      wiec powinienes porozmawiac szczerze i powaznie z zona na ten temat i to ona powinna zalatwic problem z tesciowa raz a dobrze.
      ty ze swojej strony powinienes wyluzowac i pozwolic tesciowej od czasu do czasu 'popsuc' wnuczka bo od tego babcie sa.
      Mozecie wspolnie ustalic reguly kiedy i jakie moze dawac smakolyki np. wy kupujecie
      i wy wydzielacie ile, tesciowa daje.

      W koncu tesciowa jako starsza osoba ma doswiadczenie w wychowywaniu dzieci i na pewno chce byc uzyteczna, oraz w ogole uzyteczna.
      starszym osobom z drugiej strony czesto trudno zrozumiec ze 'mlodzi' chca inaczej i ucza sie na bledach.

      Minnie


      • joekilof Re: Problem z teściową 16.03.11, 22:41
        Oczywiście, że mogę wyluzować i dać jej "psuć" raz na jakiś czas wnuka.
        Lecz co robić gdy Ci mówi że źle trzymasz łopatę podczas odśnieżania? Teraz to ignoruję, lecz podnosi mi to ciśnienie pod korek. A korek może kiedyś nie wytrzymać i co wtedy?
        • ka_p_pa Re: Problem z teściową 16.03.11, 22:54
          joekilof napisał:

          > Oczywiście, że mogę wyluzować i dać jej "psuć" raz na jakiś czas wnuka.
          > Lecz co robić gdy Ci mówi że źle trzymasz łopatę podczas odśnieżania? Teraz to
          > ignoruję, lecz podnosi mi to ciśnienie pod korek. A korek może kiedyś nie wytrz
          > ymać i co wtedy?

          Im szybciej wystrzeli ten korek, tym mniejsze będą zniszczenia. Nie daj się, musisz postawić sprawę jasno, kto rządzi, kto pierze, a kto zmywa.
        • dritte_dame Re: Problem z teściową 16.03.11, 23:30
          joekilof napisał:

          > Oczywiście, że mogę wyluzować i dać jej "psuć" raz na jakiś czas wnuka.
          > Lecz co robić gdy Ci mówi że źle trzymasz łopatę podczas odśnieżania?

          Jak to "co robić"?

          Złap prawidłowo tą łopatę!
        • matylda1001 Re: Problem z teściową 16.03.11, 23:51
          joekilof napisał:


          > Lecz co robić gdy Ci mówi że źle trzymasz łopatę podczas odśnieżania?< Teraz to
          ignoruję<

          A dlaczego ignorujesz? spróbuj metody teściowej, może ma rację? A jeśli nie ma racji to przynajmniej będziesz mógł powiedzieć na podstawie doświadczenia, że Twoja metoda jest lepsza. Ludzie powinni ze sobą rozmawiać, a nie wzajemnie się ignorować.
        • pocoo Re: Problem z teściową 17.03.11, 07:46
          joekilof napisał:

          > Oczywiście, że mogę wyluzować i dać jej "psuć" raz na jakiś czas wnuka.
          A korek może kiedyś nie wytrz
          > ymać i co wtedy?

          Jezeli chcesz się przekonać ile znaczy Twoja teściowa to Ci podrzucę na kilka dni moją.Być może to Ciebie przekona,że Twoja teściowa wcale nie jest taka zła.
      • imponeross Re: Problem z teściową 17.03.11, 00:25
        minniemouse napisała:

        > To jest matka zony, to jej obowiazek rozmawiac z tesciowa, i jej wina bo i nie
        > reaguje
        > wystarczajaco
        ...

        Przeciez z postu wynika, ze tesciowa jest w porzadku natomiast on ma cos z glowa.
    • Gość: m. Re: Problem z teściową IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.11, 23:25
      ....Po ślubie przygarnęliśmy ją do siebie bo byłaby sama i w tej chwili mieszkamy w
      domu" -wredniejszego określenia dawno nie słyszałam.Czy czasem nie było tak,że teściowa sprzedała swoje mieszkanie i dołożyła wam się do chałupy?
      dalej piszesz:
      .....nie chciałbym tego, ponieważ jest czasem naprawdę potrzebna jeśli chodzi o zaopiekowanie się maluchem (maluch chodzi do przedszkola raczej w kratkę)". Czyli darmowa służąca jednak przydaje się? Przyznaję, że starsi ludzie lubią się wtrącać lub dawać rady,ale to wszystko da się "obgadać". Natomiast to w jaki sposób wyrażasz się o mamie swojej żony,która was obsługuje za frajer i zastrzegasz się, że bez wulgaryzmów z nią rozmawiasz to jest żenada.Niedługo dojdzie do tego,że zaczniesz jej jedzenie wydzielać.Popraw się chłopie,bo w waszym domu ty jesteś największym szkodnikiem.
      • ka_p_pa Re: Problem z teściową 16.03.11, 23:39
        >.Popraw się chłopie,bo w waszym domu t
        > y jesteś największym szkodnikiem.

        We własnym domu ma prawo być nawet szkodnikiem.
        • matylda1001 Re: Problem z teściową 17.03.11, 00:04
          ka_p_pa napisał:

          > We własnym domu ma prawo być nawet szkodnikiem.<

          Nie, Kappa, to nie jest tylko Jego dom. Nawet jesli jest jedynym właścicielem budynku, to dom jest rodzinny, wspólny, wszyscy domownicy powinni czuć się w nim dobrze.
          • dritte_dame Re: Problem z teściową 17.03.11, 00:11
            matylda1001 napisała:

            > ka_p_pa napisał:
            >
            > > We własnym domu ma prawo być nawet szkodnikiem.<
            >
            > Nie, Kappa, to nie jest tylko Jego dom. Nawet jesli jest jedynym właścicielem b
            > udynku, to dom jest rodzinny, wspólny, wszyscy domownicy powinni czuć si
            > ę w nim dobrze.

            K sobie jaja robi :))))
            Nie będzie przecież argumentował za "prawem do szkodnictwa" uzasadnionym terytorialnie! ;D
            • ka_p_pa Re: Problem z teściową 17.03.11, 00:15
              >
              > K sobie jaja robi :))))

              Trochę tak, czekam na reakcję solidarności jajników:)))
              • dritte_dame Re: Problem z teściową 17.03.11, 00:21
                ka_p_pa napisał:

                > >
                > > K sobie jaja robi :))))
                >
                > Trochę tak, czekam na reakcję solidarności jajników:)))

                Hi, hi..;)))
                A gdyby tak rzeczony zięć "nie mógł wytrzymać" z teściem? :)
                • ka_p_pa Re: Problem z teściową 17.03.11, 00:27
                  > Hi, hi..;)))
                  > A gdyby tak rzeczony zięć "nie mógł wytrzymać" z teściem? :)

                  Zakład, że była byś mniej zasadnicza?
                  • dritte_dame Re: zakład 17.03.11, 00:37
                    ka_p_pa napisał:

                    > > Hi, hi..;)))
                    > > A gdyby tak rzeczony zięć "nie mógł wytrzymać" z teściem? :)
                    >
                    > Zakład, że była byś mniej zasadnicza?

                    Zakład nie byłby uczciwy gdyż jeszcze przed nim wiem że z całą pewnością przegrałbyś! :))
          • ka_p_pa Re: Problem z teściową 17.03.11, 00:13
            > Nie, Kappa, to nie jest tylko Jego dom. Nawet jesli jest jedynym właścicielem b
            > udynku, to dom jest rodzinny, wspólny, wszyscy domownicy powinni czuć si
            > ę w nim dobrze.

            On również, a nie czuje się dobrze w, jak przyjąłem, własnym domu. Znacznie łatwiej będzie mamusi powstrzymać się od nic nie wnoszących uwag i nie oczekiwanych rad niż jemu te uwagi znosić. Starsza pani musi to zrozumieć, im wcześniej tym lepiej, mniej nagromadzi się zaszłości.
            • matylda1001 Re: Problem z teściową 17.03.11, 00:31
              ka_p_pa napisał:

              > On również, a nie czuje się dobrze w, jak przyjąłem, własnym domu. Znacznie łatwiej będzie mamusi powstrzymać się od nic nie wnoszących uwag i nie oczekiwanych rad niż jemu te uwagi znosić. Starsza pani musi to zrozumieć, im wcześniej tym lepiej, mniej nagromadzi się zaszłości.<

              W takim razie nalezy Mu poradzić, żeby dał teściowej do przeczytania ten wątek. Kobieta na pewno nie przeczuwa jakie sa Jego prawdziwe uczucia do niej. Skąd ma wiedziec, skoro pozwala jej rozpalic w kominku i nawet nie jest wulgarny?
      • imponeross Blad, ktory popelniaja starsi ludzie 17.03.11, 00:27
        Gość portalu: m. napisał(a):

        > ....Po ślubie przygarnęliśmy ją do siebie bo byłaby sama i w tej chwili mieszka
        > my w
        > domu" -wredniejszego określenia dawno nie słyszałam.Czy czasem nie było tak,ż
        > e teściowa sprzedała swoje mieszkanie i dołożyła wam się do chałupy?
        ...

        Powszechny blad, ktory popelniaja starsi ludzie - zamiast dbac o siebie i swoja przyszlosc, laduja bezsensownie w swoje rozpuszczone dorosle dzieci. Niech sobie zapracuja i wezma kredyt na dom.
    • Gość: A Re: Problem z teściową IP: *.wroclaw.vectranet.pl 17.03.11, 00:08
      Jeżeli masz problem z teściową, to... Ty masz problem. I do Ciebie należy go rozwiązać.
      Od razu powiem - rozwiązanie bardzo Ci się nie spodoba, ale przy wytrwałym stosowaniu, może doprowadzić do zadowalających rezultatów.
      Na początek - przyjmij stałe założenie, że teściowa mieszka z Wami i to się nie zmieni.
      To, jakie będziecie mieli wzajemne relacje zależy RÓWNIEŻ od Ciebie a inne osoby mogą mieć inne zdanie na temat tego, co jest właściwe.
      Teściowa jest starsza od Ciebie i Twojej żony i na to nic nie poradzisz, mógłbyś okazać zrozumienie dla jej wieku i różnych "dziwactw".
      Każdy człowiek ma swoje blaski i cienie, spróbuj znaleźć u teściowej tak z 10 cech, za które ją podziwiasz i szanujesz. Zacznij od 3 na początek i skup się na zauważaniu ich za każdym razem oraz uświadomieniu sobie, że to widzisz.
      To, że nie używasz wulgaryzmów, to jest norma, a nie wyświadczanie łaski, nie rób z siebie buraka, bo nim nie jesteś.
      Porozmawiajcie z teściową oboje, o zasadach, jakie chcecie utrzymać wychowując dziecko i chcecie żeby jej zachowanie nie stało w opozycji do tego, co ustaliliście. Ona musi wiedzieć jasno, czego na pewno nie chcecie. Z wielu rzeczy można zrezygnować, wszyscy będą szczęśliwsi bez niepotrzebnych spięć. Może przekonasz ją żeby dała dziecku jabłko zamiast cukierka?
      A jak już czujesz że nie wytrzymasz, to zadaj sobie 2 pytania:
      1. co dobrego niesie ten problem?
      2. czy ten problem będzie miał znaczenie za 10 lat?

      Wierz mi, o słodyczach i chrupkach za 10 lat nikt nie będzie pamiętał. Ale Twoja żona i Twój syn będą pamiętać jak się czuli, słuchając Twoich słów o - i do teściowej. Spraw, żeby się dobrze czuli przy Tobie.
      • minniemouse Re: Problem z teściową 17.03.11, 02:57
        Przeciez z postu wynika, ze tesciowa jest w porzadku natomiast on ma cos z glowa.

        hehehehe

        nie szkodzi w dalszym ciagu jest to matka zony a wiec obowiazek rozwiazywania problemow mamusi spada na "wlasciciela matki" czyli - zone.

        > Jeżeli masz problem z teściową, to... Ty masz problem. I do Ciebie należy go ro
        > związać.



        Mylisz sie. Absolutnie nie do meza nalezy "naprawianie" tesciowej.
        On jest u siebie w domu, on nie zwraca uwagi tesciowej jak trzymac lopate tylko ona jemu.
        Gdyby to on zwracal tesciowej, to z kolei do obowiazkow zony nalezaloby wzrocic uwage- mezowi.

        Logika, psychologia i dyplomacja. Proste.


        Po drugie, on tak bardzo wcale nie ma z glowa. kazdy by w koncu zaczal dostawac furii jakby mu ktos nadmiernie zwracal uwage.
        tu po prostu nastapilo przegiecie paly w obie strony.

        Minnie
    • imponeross Tesciowa potrzebna... 17.03.11, 00:23
      joekilof napisał:

      ...
      > nią. A nie chciałbym tego, ponieważ jest czasem naprawdę potrzebna jeśli chodzi
      > o zaopiekowanie się maluchem (maluch chodzi do przedszkola raczej w kratkę).
      ...

      Coz, polska patologia, tesciowa musi zajmowac sie czyimis bachorami. A skoro tak - to chyba raczej nie wypada na nia tak pyskowac tylko samemu zastanowic sie nad swoja glowa, ktora chyba nie calkiem jest porzadku?... Odmawianie dziecku slodyczy to tez jakas patologia.
    • oszolom-z-radia-maryja Re: Problem z teściową 17.03.11, 08:03
      forum.gazeta.pl/forum/w,29,122897280,122897280,5_marca_przypada_miedzynarodowy_dzien_tesciowej_.html
      -ciekawe czy autor wątku w ogóle wiedział że jest takie świeto
    • y.agni.k Re: Problem z teściową 17.03.11, 09:44
      A nie można teściowej odseparować jakoś?
      Wcześniej gdzieś mieszkała przecież osobno tak?

      Wychodzę z założenia że każda para, małżeństwo, narzeczeństwo (jakkolwiek)
      powinno mieszkać osobno. Bez względu na to czy teściowa jest zła czy dobra
      wspólne mieszkanie rodzic wiele problemów.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka