Dodaj do ulubionych

Odcięło mi net...

26.03.11, 20:31
Odcięło mi na dobę net...i od razu efekt :D Cukierka wróciła...widocznie zauważyła że WRESZCIE mnie nie ma...:)
No to chyba znów zniknę...jak to wygląda - aby Matki Założycielki na szpilkach nie było...a kto będzie Wam szpile wsadzał w...no w miejsce do tego przeznaczone, hę?...:>
Obserwuj wątek
    • tygrysgreen Re: Odcięło mi net... 26.03.11, 20:34
      gdzieeee lezie???
      siedź i opowiadaj co było tam gdzie nas nie było
      • flissy Re: Odcięło mi net... 26.03.11, 20:37
        Pewnie jak sie nie płaci to odcinają,,,ja tez potrafię odciąc nie płacących:)
        • tygrysgreen Re: Odcięło mi net... 26.03.11, 20:38
          Piotruś, to ty mnie tak wkurzasz jak mi net nie działa???
          • hardy1 Re: Odcięło mi net... 26.03.11, 20:45
            ...gorzej jakby ucinali...tyle że ja PŁĄCĘ!!! Cholerne awarie...:/
        • tygrysgreen Re: Odcięło mi net... 26.03.11, 20:42
          aż sprawdziłam, czy zapłaciłam i właśnie że nie. dobrze że Piter przypomniałeś, boby mi odcięli.
          • flissy Re: Odcięło mi net... 26.03.11, 20:44
            Chyba że korzystasz z TVK w której ja pracuję:)
            • tygrysgreen Re: Odcięło mi net... 26.03.11, 20:52
              nie, ale u mnie też Piotr w obsłudze robi.
              • flissy Re: Odcięło mi net... 26.03.11, 20:55
                hahhhhahhahhhaahhhhhaahahah,,,,No to może i ja:)
          • hardy1 Re: Odcięło mi net... 26.03.11, 20:46
            ...a co Ci mogą odciąć...najwyżej kabelek :P
            • flissy Re: Odcięło mi net... 26.03.11, 20:48
              Tak,ale w kabelku jest wszystko,,TV internet,telefon :)
            • tygrysgreen Re: Odcięło mi net... 26.03.11, 20:51
              sygnał mogą, raz zapomniałam i odcięli, nazajutrz jak na skrzydłach do nich leciałam.
              • flissy Re: Odcięło mi net... 26.03.11, 20:56
                Zgadza się,ja to mogę zrobic nawet z domowego komputera...bardzo tego nie lubię robi,mam zawsze jakieś wyrzuty:/
              • hardy1 Re: Odcięło mi net... 26.03.11, 20:57
                ...a u mnie cwaniacy - pilnują aby przerwa niezbyt długo trwała bo musieliby oddać mi kilka zeta...
                • tygrysgreen Re: Odcięło mi net... 26.03.11, 20:59
                  w umowie miałam, że przerwa jednorazowo nie moze przekroczyć ileś tam. ale nie miałam, ile przerw moze być i jak często. i były często, wrrr
                  ale teraz jest inna firma i na ogół jest dobrze
                  • flissy Re: Odcięło mi net... 26.03.11, 21:02
                    Ja mam godzinę o ilę wynika to z naszej winy.Tyle mam czasu na rozpoczęcie usuwania awarii od chwili zgłoszenia.
                    • hardy1 Re: Odcięło mi net... 26.03.11, 21:10
                      ...taaa...to Ty jako "usuwacz awarii" masz ten czas. W umowie jest więcej...
                      Fakt że u mnie starają się usuwać szybko awarie. Ale za dużo ich u mnie ostatnio.
                      W umowie chyba mogą do trzech dób mieć awarię bez finansowych konsekwencji, potem zwrot części abonamentu...i pilnują tego jak oka w głowie ..

                      PS.Dobra, idę na Przyzbę pocyklistować...ale będę zaglądał...gdzie ta Cukierka?! Znów zobaczyła że jestem czy co? :/
                      .
      • hardy1 Re: Odcięło mi net... 26.03.11, 20:49
        ...tam gdzie Was nie było wiele się działo...ale to tak jakby w innym Wszechświecie się działo ;)
        • madalenka25 Re: Odcięło mi net... 26.03.11, 21:00
          och Hardy wróciłeś.. nie uschnę z tęsknoty;)
          • hardy1 Re: Odcięło mi net... 26.03.11, 21:12
            Mado, powtórz - chciałaś uschnąć? Pierwsze słyszę...;) Beze mnie macie spokojniej...:>
            • madalenka25 Re: Odcięło mi net... 26.03.11, 21:15
              nie kokietuj...
              • hardy1 Re: Odcięło mi net... 26.03.11, 22:00
                Nie jestem okrętowym...kokiem...ani sadzeniarzem tuj ;) Jestem zwykłym przynetowym nautą, jakich tysiące się szwendają po necie...:?
        • tygrysgreen Re: Odcięło mi net... 26.03.11, 21:01
          no wiadomo że w innym, w tym, no, Kauflandzie....a nie, w Realu
          • hardy1 Re: Odcięło mi net... 26.03.11, 21:13
            ...o to to...skąd wiedziałaś, Zielony Tygrysku, hę? ;) Czy na tym najlepszym ze światów już nic nie można zachować w tajemnicy?! :P
            • tygrysgreen Re: Odcięło mi net... 26.03.11, 21:24
              się nie da, lepiej sie z tym pogódź, ORSzpilMO czuwa
              • hardy1 Re: Odcięło mi net... 26.03.11, 22:03
                ...a gdzie ZmoraSzpilOMO?! Auta im ukradli i wodne armatki?! =O
              • hardy1 Re: Odcięło mi net... 26.03.11, 22:04
                PS.Te Twoje "ochotniki" to za słabe w pęcinach aby mi podskoczyły...:P
                • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Odcięło mi net... 27.03.11, 11:04
                  chłe, chłe... przeczytałam, że "za słabe w pęcherzach"... może to przez skojarzenie z armatką wodna :D
                  • hardy1 Re: Odcięło mi net... 27.03.11, 11:51
                    ...jak są słabe w pęcherzach to i armatki mają słabe...ciśnienie i wyrzut :D
      • twardycukierek Re: Odcięło mi net... 27.03.11, 13:00
        Trzymaj go a ja go podkleję :P
        • hardy1 Re: Odcięło mi net... 27.03.11, 13:42
          ...dobrze że tak ważnej sprawy nie...olejesz :D :P
          Czy mam już odejść abyś dłużej TU była, hę? :>
          • twardycukierek Re: Odcięło mi net... 27.03.11, 13:51
            Zostań, bądźmy sobie wzajemnie satelitami ;)) potrzebowałam przerwy, ot co!
            • hardy1 Re: Odcięło mi net... 27.03.11, 14:37
              Jak będziemy siebie okrążali to będziemy ciągle drgali...cykliczne ruchy mogą "tamci z Kosmosu" jeszcze dojrzeć. I kogo nazwą czerwonym olbrzymem a kogo białym karłem? :P

              PS.Ale dopóki światło z naszymi...hmmm...ruchami do ET nie dotrą to krążmy, krążmy......jak nas odkryją to nas już nie będzie...;)
              • twardycukierek Re: Odcięło mi net... 27.03.11, 18:08
                Ty jesteś definitywnie olbrzymem, czerwonym broń Cię szpila NIE! Nie wiem jaki kolor do Ciebie pasuje, biały? ;) Karłem zaplutym reakcji vel Liżeelitą i Wykształciuchem już jestem, wcale mi to nie wadzi ;) ale jeśli z 174cm jestem karłem to kim jest Dżaro? ;O

                PS. Rucha... ruszajmy się więc ;) ET nie postrzegam jako zdecydowanego zła, absolutnie nie. Szansa na to, że mają dobre zamiary jest równie wysoka...
                • hardy1 Re: Odcięło mi net... 27.03.11, 18:44
                  ...a kim mam być? Gwiazdą neutronową? Małe to to a niesamowicie ciężkie...niepodobne do mnie :P A białych olbrzymów nie ma, niestety...:/
                  Przy Dżaro każda czuje się olbrzymką...Ty na pewno :D

                  PS.Też uważam że ET nie powinno być złe - inaczej samo już by się zatraciło na odpowiednio wysokim poziomie rozwoju. Jeżeli przeżyli ten poziom to nie mogą być całkiem źli...;)

                  No to...ru...szajmy się :) Za ileś tam lat pooglądają sobie...tam, ci w górze :D Byle nie tak szybko jak gwiazda neutronowa :D
                  • twardycukierek Re: Odcięło mi net... 28.03.11, 10:06
                    Byle mnie tylko nikt nie nazwał 'siłaczka' bo misie to rymuje na 'kaczka' :P

                    Wczoraj oglądałam odcinek Star Trek właśnie o tym: jak wielką arogancją i megalomanią rodzaju ludzkiego jest przekonanie, że jesteśmy sami we Wszchświecie a jeśli nawet jest TAM ktoś, to ma mordercze zamiary wobec nas... to mówi wszystko o nas :/

                    Cieszmy się powoli ;)
                    • tfu.tfu Re: Odcięło mi net... 28.03.11, 16:22
                      afrofos: ul. Lalki (tak jest na przystanku i tabliczkach) w autobusach oznajmiana jest jako "przystanek Siłaczki" :D:D:D
                      • hardy1 Re: Odcięło mi net... 28.03.11, 17:02
                        Niechaj będzie...Mocarka...:) Nie Młockarka! :D
                    • hardy1 Re: Odcięło mi net... 28.03.11, 17:04
                      Już wiesz jakie masz zwanije...lepiej? ;)
                      To mówi o części ludzi- nie o wszystkich...przynajmniej już nas dwóch myśli inaczej...więc nie wszyscy :)
                      O tak! W tym mam tak samo - cieszyć trzeba się tak aby się mieć czas nacieszyć ;)
    • tfu.tfu Re: Odcięło mi net... 26.03.11, 21:12
      zdążyłam się stęsknić :P
      • hardy1 Re: Odcięło mi net... 26.03.11, 22:04
        ...za odcinaniem? :P
        • tfu.tfu Re: Odcięło mi net... 26.03.11, 22:07
          za twoją ciętą ripostą :P
          • hardy1 Re: Odcięło mi net... 26.03.11, 22:18
            Jaaa?! =O Ciętym? Ripley-postem?! Ależ w życiu! Jestem tak tępy że nawet Morelka może próbować teściową mną uciąć...bez obawy że Jej się uda...a Ty Tetetko...o cięciu?! Mnom?! O Matko Naturo! To nie mój genom!
            • tfu.tfu Re: Odcięło mi net... 26.03.11, 22:19
              no zawiodłam się, ja tu komplementem, a ten gamuń ;P
              • hardy1 Re: Odcięło mi net... 26.03.11, 23:19
                ...a gdzie się zawiodłaś? Bom ciekawy niemożebnie...:P
                • tfu.tfu Re: Odcięło mi net... 27.03.11, 00:58
                  się ogólnie zawiodłam, na braku ciętej riposty, jakaś taka była hmmm słabo naostrzona
                  • hardy1 Re: Odcięło mi net... 27.03.11, 01:12
                    ...nie można ciagle na najwyższym diapazonie nadawać...ale tępość oznacza że jest jeszcze szansa, można doostrzyć...a ostrego już nie doostrzysz...;)
                    • tfu.tfu Re: Odcięło mi net... 27.03.11, 12:21
                      no wiesz ;) powiadają, że lepsze jest wrogiem dobrego, ale taki spadek formy? normalnie zainwestuj w jakiś bezprzewodowy necik ;P
                      • hardy1 Re: Odcięło mi net... 27.03.11, 13:59
                        ...miałem odcięty przewodowy i bezprzewodowy...:/ a kto teraz upada ma szansę się podnieść...:P Ten na szczycie nie podskoczy wyżej aby nie upaść...;)

                        Żebyś na mnie nie narzekała, "sprzedam" Ci patent na zbyt wielką częstotliwość odwiedzin...wydrukuj i przyklej na drzwiach wejściowych ;) :
                        hardy1.bloog.pl/?_ticrsn=3&ticaid=6c051 ("Jadą goście...")
                        • tfu.tfu Re: Odcięło mi net... 27.03.11, 14:11
                          o, to świeża tfu-rczość widzę ;P
                          zapraszasz na obiad? :D
                          • hardy1 Re: Odcięło mi net... 27.03.11, 14:39
                            Tfu tfu...od czasu do czasu trzeba potfurczyć, Tetetko...lepiej poczytaj Przyzbę - najnowsze tfu-tfu to coś dla Pań...:>
                            • hardy1 Re: Odcięło mi net... 27.03.11, 14:40
                              PS.Jak już się wpraszasz to zapraszam...na obiad mam jajca z farszem...:D
                              • tfu.tfu Re: Odcięło mi net... 27.03.11, 15:11
                                ja się nie wpraszam :P FOCH!!
                                • hardy1 Re: Odcięło mi net... 27.03.11, 18:47
                                  ...to znaczy że nie wiesz jakie fantastyczne są te jajca...z farszem z żółtka, majonezu, pieczarek...doprawionych pieprzem i solą do smaku i podawane na zimno. Pychota! Idę sobie jedno zakąsić...akurat mam zapasik w lodówce ;)
                                  • tfu.tfu Re: Odcięło mi net... 27.03.11, 18:49
                                    jajca mam swoje, w lodówce... i doła też mam swojego, a co....
                                    • hardy1 Re: Odcięło mi net... 27.03.11, 19:37
                                      Swoje masz?! W lodówce?! To naprawdę możesz mieć doła...
                                      Ale jakim cudem masz swoje to nie pojmę...chyba że swoje bo kupiłaś... :P
                                      • tfu.tfu Re: Odcięło mi net... 27.03.11, 19:38
                                        kupiłam w leklerku
                                        • hardy1 Re: Odcięło mi net... 27.03.11, 20:04
                                          Na drugi raz zamiast jajec kup sobie w leklerku eklerki...dosłodzisz sobie doła...:)
                                          • tfu.tfu Re: Odcięło mi net... 27.03.11, 20:10
                                            se kupiłam czekoladę w biedronce, nie pomogło :/
                                            • hardy1 Re: Odcięło mi net... 27.03.11, 23:47
                                              ...bo trzeba było ją jeszcze zjeść...;)
                                              • tfu.tfu Re: Odcięło mi net... 27.03.11, 23:48
                                                pożarłam :P całą :P
                                                • hardy1 Re: Odcięło mi net... 27.03.11, 23:53
                                                  ...biedronkę?! =O A fuuuujjjj....nażywca?!
                                                  • tfu.tfu Re: Odcięło mi net... 28.03.11, 00:15
                                                    czekoladę :P ićspać :P cyklisto! :D
                                                  • hardy1 Re: Odcięło mi net... 28.03.11, 00:19
                                                    Aha...znów cykliści są wszystkiemu winni...:P
                                                  • hardy1 Re: Odcięło mi net... 28.03.11, 00:22
                                                    Nie jestem Cukierką, nie mam konia "pod wierzch"...więc nie będę końskimi podkowami uderzał w dukty leśne aż echo poniesie......ostanę rekreacyjnie przy rowerze i per pedes...znaczy pieszochodzie...:>
                                                  • tfu.tfu Re: Odcięło mi net... 28.03.11, 09:38
                                                    per pedes lepsze ;P
                                                  • hardy1 Re: Odcięło mi net... 28.03.11, 16:04
                                                    ..ale czasem i podkową tętniąc by człek jeszcze chciał przez las popędzić...:D
                                                  • hardy1 Re: Odcięło mi net... 28.03.11, 16:06
                                                    ...bo per pedes to każdy człek ma na co dzień...żadna mi mecyja ;)
                                                  • tfu.tfu Re: Odcięło mi net... 28.03.11, 16:23
                                                    spróbuj na szpilkach ;P to wyzwanie, a nie mecyja ;P
                                                  • tfu.tfu Re: Odcięło mi net... 28.03.11, 16:23
                                                    patataj patataj :P
                                                  • hardy1 Re: Odcięło mi net... 28.03.11, 17:06
                                                    ...idę chwilę potatać...na szpilkach. Mam takie - wąziutka szpileczka o gdzieś ledwie 6 cm szerokości...żadne mi mecyje na szpilkach chodzić :D
    • lupus76 Re: Odcięło mi net... 26.03.11, 21:16
      To trzeba przykleić...
      • hardy1 Re: Odcięło mi net... 26.03.11, 22:05
        ...ślina ostatnio słabo trzyma...
    • lolcia-olcia Re: Odcięło mi net... 27.03.11, 00:43
      Ja zniknęłam i nic, nikt nie tęsknił noooo fatalnie normalnie ;/
      • hardy1 Re: Odcięło mi net... 27.03.11, 01:13
        ...widocznie wszyscy wewnątrz przeżywali i nie chcieli się uzewnętrzniać...;)
      • tygrysgreen Re: Odcięło mi net... 27.03.11, 09:35
        kupa luda zamilkła, szok jakiś wiosenny albo pomór padł
      • lupus76 Re: Odcięło mi net... 27.03.11, 10:58
        Tylko dlatego, że też zniknięty byłem ;)
        • hardy1 Re: Odcięło mi net... 27.03.11, 11:04
          Pomór, nie pomór...czas rozwiązania się zbliżał i wszyscy zamilkli...każdy czekał na kwilenie niemowlaka...znaczy Wiosny :) No i przyszła to od razu znów się...zjawili na gotowe :D
          • lupus76 Re: Odcięło mi net... 27.03.11, 11:54
            Ja tam jeszcze Królowej Zimie hołdowałem :D
            • hardy1 Re: Odcięło mi net... 27.03.11, 14:04
              Hołd Zimowy, Lupusie? :D
              • lupus76 Re: Odcięło mi net... 27.03.11, 17:35
                Hołd, to Nalepa na słoiku z Dżemem :)
                • hardy1 Re: Odcięło mi net... 27.03.11, 18:49
                  Aha. A już myślałem że Hołd...ys ;)
    • twardycukierek Re: Odcięło mi net... 27.03.11, 12:25
      Hardy! :D Doklej sobie net pronto, podobno białko ze strusiego jaja dobrze klei ;)
      Wróciłam albowiem bynajmniej niestety cukier już wyżej nie skoczy na giełdzie :P
      • hardy1 Re: Odcięło mi net... 27.03.11, 14:02
        Nie porównywałem wielkości ze strusim...i nie wiem które lepsze :P
        I po italiańsku woła się fronto! a nie prącie...:P

        Wydałaś wszystkie oszczędności na akcje spółek cukrowych? Mam złą wiadomość - masz rację. Lepiej szybko akcje sprzedaj...;)
        • twardycukierek Re: Odcięło mi net... 27.03.11, 18:04
          Ale czyje ze strusim porównywałeś? ;) Stare przysłowie z Ałć-stralii mówi: nie chowaj jaj w piasek, lepsze są na dachu!

          Sprzedane ;))
          • hardy1 Re: Odcięło mi net... 27.03.11, 18:52
            Które porównywałem to te porównywałem! Dam dobrą radę - najlepiej porównuj manualnie...:P
            W Ałć-stralii nic nie pomoże - czy schowasz w piasku czy wyłożysz na daszku - i tak się ugotują ;)

            No! Biorę mało - tylko 10% za poradę...;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka