bling.bling
30.03.11, 14:44
W nawiązaniu (dalekim) do kontrowersji wokół programu Drzyzgi. Od długiego już czasu mam okazję oglądać w TV czy w internecie relacje wideo nagrywane przez policje z aresztowania jakiegoś kryminalisty. na przykład takich jak ten:
policyjni.gazeta.pl/Policyjni/10,91135,9320717,Zabojca_zlapany_po_12_latach__WIDEO_.html
Nie podoba mi się sposób w jaki policja traktuje zatrzymanych. Są brutalni, stosują nadamiar siły wobec obezwładnionych już osób, które nie okazują agresji, poniżają tych ludzi pokazując ich rozebranych lub wpółubranych leżących twarzą do ziemi. Prowadzą ich wykręcając im ręce.
Jednocześnie to policjanci mają zasłonięte twarze. Czyżby wstydzili się tego co robią? No i czemu służy takie traktowanie oraz pokazywanie tego w telewizji?
I nie, nie jestem pacyfistą wierzącym w utopię pokoju. Tylko czasem oglądając takie obrazki mam kłopot by wskazać tylko na podstawie tego co widzę kto tu jest ten 'bad guy'
A może to odpowiedź na potrzebę publiczności oglądania brutalności policji wobec przestępców?