Dodaj do ulubionych

Szkolna wycieczka

28.05.11, 12:00
A może wy również wybierzcie się ze swymi dziećmi na podobną do niżej opisanej wycieczkę?
Szczerze polecam :)

Uczniowie pewnej szkoły podstawowej (Mavis Beacon), udali się na szkolną wycieczkę do ubojni krów. Dzieci były w ogromnym szoku, gdy zobaczyły jak krowy przetwarzane są na mięso. Niektórzy z uczniów wymiotowali, większość płakała...

Dzieci zwiedzały zakład od miejsca, gdzie krowy wchodzą do fabryki, oraz zobaczyły niesamowity proces jak zwierzęta zostają ogłuszone trzonkiem pneumatycznym. „ Niektóre dzieci już wtedy zaczęły płakać” mówi rzecznik rzeźni. „Mówiliśmy im, że jest to naturalny proces w jaki powstaje wołowina, która potem zamienia się w pyszne hamburgery, ale to nie pomagało.” Potem było jeszcze gorzej. Dzieci zobaczyły ogłuszone zwierzęta zwisające, przywiązane za tylne nogi, z podciętymi szyjami, aby się wykrwawiły. „Zobaczyłem, że jeden mały chłopiec wymiotuje” powiedział rzeźnik.„potem usłyszeliśmy krzyk i bieganinę, to inne dzieci zaczęły wszędzie wymiotować. Próbowaliśmy je uspokoić, ale zupełnie straciliśmy nad nimi kontrolę. Te dzieci zupełnie oszalały i nawet nie dokończyły zwiedzania.”

newsweak.com/?s=Slaughterhouse+Traumatizes+Children+&x=20&y=5
Obserwuj wątek
    • voxave Re: Szkolna wycieczka 28.05.11, 12:29
      Pokaz swojemu dziecku jak sie produkuje takie maleństwa---albo zaLtw obecnośc przy operacji serca albo jeszcze bardziej wyrafinowane-----sekcja nieboszczyka lekko ......nieświeżego
      Myśle ,że dobrze mu to zrobi :(
    • bling.bling Re: Szkolna wycieczka 28.05.11, 12:44
      LOL vege to jednak głupki.
      Mavis Beacon to fikcjonalna postać homepage.ntlworld.com/r.monks/pics/mavis_beacon.jpg która jest znana z programu do nauki pisania na klawiaturze.
      Jako że istnieje już wiele lat weszła do pop kultury. Dziś jak ktoś chce zaznaczyć że historia jest fikcyjna to odnosi to jakoś do Mavis Beacon.
      Głupek z vege wziął wymyśloną historię za prawdziwą pomimo że miał jak na patelni zasugerowane że jest to wyssane z marchewki
    • aborcyjnokoncepcyjnalustracja Szkolne wycieczki 28.05.11, 13:26
      Jeżeli dzieci maja wycieczki do fabryki czekolady, to mogą też odwiedzić rzeźnię.
      • Gość: pipipi Re: Szkolne wycieczki IP: 89.243.117.* 28.05.11, 13:49
        znak,
        ta osobista wycieczka to proba przebrania w rzeznie nr 5 czy tylko dowod na dobrze zasugerowany ciag skojarzen?


        ps
        autorowi nadpostu zwroce tylko uwage, ze wycieczki do fabryk czekolady zazwyczaj koncza sie tym samym czym koncza sie w rzezni.

        a do wszystkich krnabrnych
        bardzo prosze nie uczyc sie cwiczac za pomoca adresow ip ruterow map googli i innych radiowych urzadzen namierzajacych osobiste ip komputerow- do zakupu trawy bo w taki sposob znajdziecie sie tylko w celi a nie np cambridge, oxfordzie czy innej bardzo znanej w swiatowych rankingach -wyzszej uczelni.
        o czym zupelnie jawnie uprzedzam.
      • voxave Re: Szkolne wycieczki 28.05.11, 14:16
        Aborcja---jestes niewyobrażalnie bezmyślna jak cala twoja drużyna--do rzezni na wycieczke prowadz swoje dzieci--zafunduj im traume na cale zycie a możesdz dodacjeszcze te propozycje jakie zlozyłam powyżej.
      • gadagad Re: Szkolne wycieczki 28.05.11, 15:02
        Na plantacjach "czekolady" też pracują dzieci- niewolnicy, którym się kończyny usieka, jak się nie spisują.
    • Gość: Jojo Re: Szkolna wycieczka IP: *.dip.t-dialin.net 28.05.11, 14:10
      Wowww,pikna rzecz,te przykladne Baski,Goski itd...miodzio
    • gadagad Re: Szkolna wycieczka 28.05.11, 15:47
      Tak przed tygodniem, był absolutnie boski, czy szatański reportaż z polskim "wyjadaczem" Pokazano tam cudowne świnki. On utulił w ramionach ufne i inteligentne złote prosiątko, które z pełnym zaufaniem, jak kociątko, ocierało ryjek o jego ramię i błyskało bystrym okiem, a natychmiast pokazano smaczne pół tusze na hakach. To było dobre. Hard core. Dla mnie te pół tusze, w tym reportarzu były jak człowiecze.
      • imponeross Re: Szkolna wycieczka 28.05.11, 16:02
        gadagad napisała:

        > Tak przed tygodniem, był absolutnie boski, czy szatański reportaż z polskim "wy
        > jadaczem" Pokazano tam cudowne świnki. On utulił w ramionach ufne i inteligentn
        > e złote prosiątko, które z pełnym zaufaniem, jak kociątko, ocierało ryjek o jeg
        > o ramię i błyskało bystrym okiem, a natychmiast pokazano smaczne pół tusze na h
        > akach. To było dobre. Hard core. Dla mnie te pół tusze, w tym reportarzu były j
        > ak człowiecze.

        Prosiaki sa podobno bardziej inteligentne niz psy.
        • srebrny.oczar Re: Szkolna wycieczka 03.06.11, 10:30
          imponeross napisał:

          > Prosiaki sa podobno bardziej inteligentne niz psy.

          Są bardziej inteligentne niż niektórzy ludzie ;)
    • imponeross Jedz tylko to co sam upolujesz / zabijesz 28.05.11, 15:58
      trade.mark.2011 napisała:

      ...
      > eden mały chłopiec wymiotuje” powiedział rzeźnik.„potem usłyszeliśm
      > y krzyk i bieganinę, to inne dzieci zaczęły wszędzie wymiotować. Próbowaliśmy j
      > e uspokoić, ale zupełnie straciliśmy nad nimi kontrolę. Te dzieci zupełnie osza
      > lały i nawet nie dokończyły zwiedzania.”
      >
      > newsweak.com/?s=Slaughterhouse+Traumatizes+Children+&x=20&y=5

      Kazdy by sie chyba zrzygal. Uwazam, ze powinno jesc sie tylko to, co samemu jest sie w stanie zabic. Dlatego nie jem wolowiny ani wieprzowiny, ale jem drob, ryby i dziczyzne. Jestem (i zawsze bylem) sam w stanie zlapac rybe i wlasnorecznie ja zabic. To samo dotyczy ptactwa - kiedys u babci na wsi ucialem wlasnorecznie leb kurze. Jem tez inne produkty zwierzece jak mleko i sery, bo choc nie popieram zabijania ssakow to uwazam, ze mozna je spokojnie hodowac dla produkcji mleka.
      • isiljanik Re: Jedz tylko to co sam upolujesz / zabijesz 28.05.11, 19:50
        > Kazdy by sie chyba zrzygal. Uwazam, ze powinno jesc sie tylko to, co samemu jes
        > t sie w stanie zabic. Dlatego nie jem wolowiny ani wieprzowiny, ale jem drob, r
        > yby i dziczyzne. Jestem (i zawsze bylem) sam w stanie zlapac rybe i wlasnoreczn
        > ie ja zabic. To samo dotyczy ptactwa - kiedys u babci na wsi ucialem wlasnorecz
        > nie leb kurze. Jem tez inne produkty zwierzece jak mleko i sery, bo choc nie po
        > pieram zabijania ssakow to uwazam, ze mozna je spokojnie hodowac dla produkcji
        > mleka.

        Nie bardzo rozumiem a czy dziczyznę jesteś w stanie zabić sam? Dzik? Sarna? Zając?
        A drugie pytanie... czy dzik to nie ssak?
        • imponeross Re: Jedz tylko to co sam upolujesz / zabijesz 28.05.11, 20:45
          isiljanik napisała:

          > > Kazdy by sie chyba zrzygal. Uwazam, ze powinno jesc sie tylko to, co same
          > mu jes
          > > t sie w stanie zabic. Dlatego nie jem wolowiny ani wieprzowiny, ale jem d
          > rob, r
          > > yby i dziczyzne. Jestem (i zawsze bylem) sam w stanie zlapac rybe i wlasn
          > oreczn
          > > ie ja zabic. To samo dotyczy ptactwa - kiedys u babci na wsi ucialem wlas
          > norecz
          > > nie leb kurze. Jem tez inne produkty zwierzece jak mleko i sery, bo choc
          > nie po
          > > pieram zabijania ssakow to uwazam, ze mozna je spokojnie hodowac dla prod
          > ukcji
          > > mleka.
          >
          > Nie bardzo rozumiem a czy dziczyznę jesteś w stanie zabić sam? Dzik? Sarna? Zaj
          > ąc?

          Tak, umiem strzelac do zwierzyny lownej i kiedys nawet polowalem. Ten sposob zabijania zwierzat wydaje mi sie ok. Ale do krowy czy swini bym nie strzelil.

          > A drugie pytanie... czy dzik to nie ssak?

          Tak, chodzi mi o ssaki z wyjatkiem zwierzyny lownej, na ktora sie poluje.
          • isiljanik Re: Jedz tylko to co sam upolujesz / zabijesz 28.05.11, 22:20
            Mniej więcej Cię rozumiem jeśli chodzi o drób bo i ja uważam że kury są... mało rozgarnięte.

            > Tak, umiem strzelac do zwierzyny lownej i kiedys nawet polowalem. Ten sposob za
            > bijania zwierzat wydaje mi sie ok. Ale do krowy czy swini bym nie strzelil.

            A jaka to różnica strzelić do świni czy do dzika?

            > Tak, chodzi mi o ssaki z wyjatkiem zwierzyny lownej, na ktora sie poluje.

            To już w ogóle bez sensu. Przecież lepiej byłoby zjeść świnię z tradycyjnej hodowli (podkreślam tradycyjnej) gdzie człowiek jednak w jakiś sposób kontroluje rozród i sposób śmierci niż zastawiać sidła czy wnyki na zwierzę które skazane jest na umieranie w męczarniach. Nie sądzisz?


            • imponeross Re: Jedz tylko to co sam upolujesz / zabijesz 28.05.11, 22:35
              isiljanik napisała:

              > Mniej więcej Cię rozumiem jeśli chodzi o drób bo i ja uważam że kury są... mało
              > rozgarnięte.
              >
              > > Tak, umiem strzelac do zwierzyny lownej i kiedys nawet polowalem. Ten spo
              > sob za
              > > bijania zwierzat wydaje mi sie ok. Ale do krowy czy swini bym nie strzeli
              > l.
              >
              > A jaka to różnica strzelić do świni czy do dzika?

              Chyba taka jak do psa czy wilka lub jelenia. Do zwierzat domowych sie nie strzela, po co? Jak potrafisz zabic swinie wlasnorecznie, nawet strzelajac do niej to prosze bardzo, jedz ja. Nie wiem zreszta czy wg przepisow wolno strzelac do zwierzat domowych.

              > > Tak, chodzi mi o ssaki z wyjatkiem zwierzyny lownej, na ktora sie poluje.
              >
              >
              > To już w ogóle bez sensu. Przecież lepiej byłoby zjeść świnię z tradycyjnej hod
              > owli (podkreślam tradycyjnej) gdzie człowiek jednak w jakiś sposób kontroluje r
              > ozród i sposób śmierci niż zastawiać sidła czy wnyki na zwierzę które skazane j
              > est na umieranie w męczarniach. Nie sądzisz?

              Oczywiscie! Ale ja sie nie nadaje do zabijania ssakow domowych. Kurze moglbym odrabac leb, ale swini, owcy czy tym bardziej krowy bym nie zabil. Natomiast do jelenia lub dzika w lesie moge strzelic. Do zwierzaka domowego nie za bardzo. jakos nie pasuje. To tak jak nie jemy psiny, chociaz Chinczycy jedza.
              • isiljanik Re: Jedz tylko to co sam upolujesz / zabijesz 28.05.11, 23:34
                > Chyba taka jak do psa czy wilka lub jelenia. Do zwierzat domowych sie nie strze
                > la, po co? Jak potrafisz zabic swinie wlasnorecznie, nawet strzelajac do niej t
                > o prosze bardzo, jedz ja. Nie wiem zreszta czy wg przepisow wolno strzelac do z
                > wierzat domowych.

                Jestem wegetarianką więc jeść nie zamierzam.

                Moim zdaniem do żadnego się nie powinno strzelać.

                > Oczywiscie! Ale ja sie nie nadaje do zabijania ssakow domowych. Kurze moglbym o
                > drabac leb, ale swini, owcy czy tym bardziej krowy bym nie zabil. Natomiast do
                > jelenia lub dzika w lesie moge strzelic. Do zwierzaka domowego nie za bardzo. j
                > akos nie pasuje. To tak jak nie jemy psiny, chociaz Chinczycy jedza.

                Dalej nie bardzo rozumiem...
                Dzika można zabić ale świni nie?
                Nie rozumiem różnicy.
                Zadam Ci ponownie moje pytanie: czym się różni świnia od dzika poza tym że jedno żyje dziko a drugie nie?
                Przecież to bardzo podobny ssak!
                • imponeross Re: Jedz tylko to co sam upolujesz / zabijesz 29.05.11, 00:01
                  isiljanik napisała:

                  > > Chyba taka jak do psa czy wilka lub jelenia. Do zwierzat domowych sie nie
                  > strze
                  > > la, po co? Jak potrafisz zabic swinie wlasnorecznie, nawet strzelajac do
                  > niej t
                  > > o prosze bardzo, jedz ja. Nie wiem zreszta czy wg przepisow wolno strzela
                  > c do z
                  > > wierzat domowych.
                  >
                  > Jestem wegetarianką więc jeść nie zamierzam.

                  A jesz jajka i sery?

                  > Moim zdaniem do żadnego się nie powinno strzelać.

                  Moim zdaniem mozna zabijac zwierzeta zeby je jesc, ale nie powinno sie tego robic przemyslowo.

                  > > Oczywiscie! Ale ja sie nie nadaje do zabijania ssakow domowych. Kurze mog
                  > lbym o
                  > > drabac leb, ale swini, owcy czy tym bardziej krowy bym nie zabil. Natomia
                  > st do
                  > > jelenia lub dzika w lesie moge strzelic. Do zwierzaka domowego nie za bar
                  > dzo. j
                  > > akos nie pasuje. To tak jak nie jemy psiny, chociaz Chinczycy jedza.
                  >
                  > Dalej nie bardzo rozumiem...
                  > Dzika można zabić ale świni nie?
                  > Nie rozumiem różnicy.

                  Tak, bo swinia jest zwierzeciem domowtm, a dzik nie.

                  > Zadam Ci ponownie moje pytanie: czym się różni świnia od dzika poza tym że jedn
                  > o żyje dziko a drugie nie?

                  No wlasnie tym! Jesli wystapisz o pozwolenie na posiadanie broni i uzasadnisz to tym, ze chcesz strzelac do zwierzat domowych, to nie dostaniesz takiego pozwolenia.

                  > Przecież to bardzo podobny ssak!

                  Oczywisice! Ale ja nie chce zabijac ssakow domowych. Nie mam jednak nic przeciwko jesli ktos chce.
                  • ka_p_pa Re: Jedz tylko to co sam upolujesz / zabijesz 29.05.11, 00:22
                    >
                    > Tak, bo swinia jest zwierzeciem domowtm, a dzik nie.

                    Nie jest to zbyt powszechne. Zazwyczaj jednak świnie nie mieszkają w domach.
                    • imponeross Re: Jedz tylko to co sam upolujesz / zabijesz 29.05.11, 00:28
                      ka_p_pa napisał:

                      > >
                      > > Tak, bo swinia jest zwierzeciem domowtm, a dzik nie.
                      >
                      > Nie jest to zbyt powszechne. Zazwyczaj jednak świnie nie mieszkają w domach.

                      :) A w czym?
                      • ka_p_pa Re: Jedz tylko to co sam upolujesz / zabijesz 29.05.11, 00:33
                        W chlewniach przeważnie:)
                        • imponeross pies budowy :) 29.05.11, 00:44
                          ka_p_pa napisał:

                          > W chlewniach przeważnie:)

                          No a te zazwyczaj byly chyba czescia domu. A pies mieszkajacy w budzie to nie zwierze domowe? Budowe moze? ;) A wyrazenie 'zwierzeta domowe' nie oznacza przzypadkiem tego samego co 'zwierzeta udomowione', w tym rowniez hodowlane?
                          • ka_p_pa Krowa domowa? 29.05.11, 00:56
                            Nie. Pies nie budowy, ale podwórzowy, w odróżnieniu od domowego. Krowa Cię bardzo wzrusza- powiesz, że jest zwierzęciem domowym?
                            • imponeross dzika krowa? 29.05.11, 02:15
                              ka_p_pa napisał:

                              > Nie. Pies nie budowy, ale podwórzowy, w odróżnieniu od domowego. Krowa C
                              > ię bardzo wzrusza- powiesz, że jest zwierzęciem domowym?

                              A pies podworzowy to co jak nie zwierze domowe?
                              I dlaczego w Histologii Zwierzat Domowych i Czlowieka jest mowa i o krowach, o swiniach, psach i o kotach? Tak samo w Atlasie Anatomii Zwierzat Domowych - cytat:
                              'Zapraszamy do zapoznania się z atlasem. Ta obszerna książka dotyczy anatomii zwierząt domowych, m.in. psa, kota, konia, bydła, świni.'

                              Ty probujesz zawezic okreslenie 'zwierzeta domowe' tylko do zwierzat trzymanych dla przyjemnosci w pomieszczeniach razem z ludzmi (piesek pokojowy). Ale ten termin oznacza tez zwierzeta gospodarskie, hodowlane i uzytkowe, tzn. ogolnie zwierzeta UDOMOWIONE, a nie tylko zwierzeta pokojowe, ktore mieszkaja z ludzmi w tych samych pomieszczeniach i moze nawet spia z nimi w lozku.
                              • Gość: ka_p_pa Re: dzika krowa? IP: *.lukman.pl 29.05.11, 10:44
                                Zwierzęciem domowym nazywa się takie zwierzę, które trzymane jest w domu lub mieszkaniu dla zaspokojenia potrzeb emocjonalnych człowieka, jako zwierzę towarzyszące człowiekowi lub jako swoista ozdoba czy też atrakcja mieszkania. Zwierzę domowe traktowane jest zwykle przez domowników jako pupil lub członek rodzinnego stada. Pupilem określa się najczęściej osobnika, który jest lubiany bardziej niż inne osobniki tego samego gatunku, ale również wychowanka lub podopiecznego[1].
                                W polskim prawodawstwie stosowane jest określenie: zwierzęta tradycyjnie przebywające wraz z człowiekiem w jego domu lub innym odpowiednim pomieszczeniu, utrzymywane przez człowieka w charakterze jego towarzysza[2].
                                Wprawdzie większość domowych pupili to zwierzęta udomowione, ale mogą nimi być również egzotyczne zwierzęta dzikie lub oswojone, trzymane w odpowiednich pomieszczeniach (akwarium dla ryb i innych organizmów wodnych, terrarium dla płazów, gadów i stawonogów).
                                Ten sam gatunek zwierzęcia (np. świnia domowa) może być zwierzęciem chowanym dla mięsa, hodowlanym (w celu dalszego rozmnażania) lub domowym[3]. Pies trzymany na placu, którego ma pilnować przed intruzami jest zwierzęciem użytkowym. Trzymany w obejściu gospodarstwa rolnego nadal pełni rolę użytkową, a zwierzęciem domowym staje się dopiero z chwilą nawiązania więzi emocjonalnych pomiędzy człowiekiem i zwierzęciem oraz przyznania mu przez ludzkie stado prawa do przebywania razem z ludźmi w ich najbliższym otoczeniu, na zasadzie członka stada.
                                W przypadku psów i kotów bardzo często dochodzi do łączenia funkcji zwierzęcia użytkowego i domowego.


                                pl.wikipedia.org/wiki/Zwierz%C4%99ta_domowe
                                • imponeross Re: dzika krowa? 30.05.11, 19:02
                                  Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                                  > [i]Zwierzęciem domowym nazywa się takie zwierzę, które trzymane jest w domu lub
                                  > mieszkaniu dla zaspokojenia potrzeb emocjonalnych człowieka, jako zwierzę towa
                                  > rzyszące człowiekowi lub jako swoista ozdoba czy też atrakcja mieszkania. Zwier
                                  ...

                                  Twoja definicja skopiowana z wikipedii jest niezgodna z definicja ustawowa :)
                                  "zwierzeta tradycyjnie przebywające wraz z człowiekiem w jego domu lub innym odpowiednim pomieszczeniu, utrzymywane przez człowieka".
                                  A tu masz podane jak wygladaja zwierzeta domowe:
                                  www.fotoplatforma.pl/pl/cd/Zwierzetadomowe/
                                  • ka_p_pa Re: dzika krowa? 30.05.11, 19:07
                                    >
                                    > Twoja definicja skopiowana z wikipedii jest niezgodna z definicja ustawowa :)
                                    Definicje ustawowe są tworzone na potrzeby ustawy i tylko w kontekście ustawy mogą być stosowane:)))))
                        • Gość: pipipi Re: Jedz tylko to co sam upolujesz / zabijesz IP: 2.98.123.* 29.05.11, 01:15
                          tak, jednak z ta roznica kappa, ze swinie nie mieszkajac-tylko sie tuczy.


                          krzepiace to imponujace slowo( takie pod publiczke) jednak zestawienie go z tym co po takim (krzepiacym) doswiadczeniu najczesciej bywa- a mianowicie z widokiem osoby w spiaczce cukrzycowej, zatrzymuje wszelka gigantomanie juz na etapie tworzenia,przynajmniej jesli idzie o moja glowe.
                          no ale pocieszac sie trzeba i slowem, zwlaszcza wtedy gdy sie krzepienie z moczarstwem kojarzy. mnie, w tzw pierwszym rejestrowanym odruchu, ze starym serialem z cartoon network ale w nastepnym juz nie. pewnie dlatego, ze nauczona z glebi duszy oceniac ( wlasne odruchy) w korzeniach jednak poczulam niezgodnosc grup ip.
                          • imponeross Re: Jedz tylko to co sam upolujesz / zabijesz 29.05.11, 02:20
                            Gość portalu: pipipi napisał(a):

                            > tak, jednak z ta roznica kappa, ze swinie nie mieszkajac-tylko sie tuczy.
                            >
                            >
                            > krzepiace to imponujace slowo( takie pod publiczke) jednak zestawienie go z ty
                            > m co po takim (krzepiacym) doswiadczeniu najczesciej bywa- a mianowicie z widok
                            > iem osoby w spiaczce cukrzycowej, zatrzymuje wszelka gigantomanie juz na etapie
                            > tworzenia,przynajmniej jesli idzie o moja glowe.
                            > no ale pocieszac sie trzeba i slowem, zwlaszcza wtedy gdy sie krzepienie z m
                            > oczarstwem kojarzy. mnie, w tzw pierwszym rejestrowanym odruchu, ze starym s
                            > erialem z cartoon network ale w nastepnym juz nie. pewnie dlatego, ze nauczona
                            > z glebi duszy oceniac ( wlasne odruchy) w korzeniach jednak poczulam niezgodn
                            > osc grup ip.

                            krzepic - krzepi - krzepiacy
                            krzepnac - krzepnie - krzepnacy
                            Prosze rozrozniac te dwa czasowniki mimo ze ich imieslowy przymiotnikowe czynne sa podobne (jednak nie identyczne).
                            • Gość: pipipi Re: Jedz tylko to co sam upolujesz / zabijesz IP: 2.98.123.* 29.05.11, 02:51
                              no ale czekaj, co Ty mnie dopisujesz biernie mi jakis drugi krzepnacy imieslow.
                              krzepiacy to krzepiacy i tylko do tego znaczenia odnioslam sie w moim poscie.
                              a nie mieszkajac, okrzepnie tez i rzepa w ziemi- nim sie obejrzysz (w synonimach) jak i ziemniaki zdaza zdembiec (gwarowo) nim ci ostygna koniki przed ranna rosa.
                              • imponeross Re: Jedz tylko to co sam upolujesz / zabijesz 29.05.11, 03:02
                                Gość portalu: pipipi napisał(a):

                                > no ale czekaj, co Ty mnie dopisujesz biernie mi jakis drugi krzepnacy imies
                                > low.
                                > krzepiacy to krzepiacy i tylko do tego znaczenia odnioslam sie w moim poscie.
                                > a nie mieszkajac, okrzepnie tez i rzepa w ziemi- nim sie obejrzysz (w synonimac
                                > h) jak i ziemniaki zdaza zdembiec (gwarowo) nim ci ostygna koniki przed rann
                                > a rosa.

                                Tu:
                                forum.gazeta.pl/forum/w,29,125618809,125635852,Re_Jedz_tylko_to_co_sam_upolujesz_zabijesz.html
                                pisalas, ze cos jest 'krzepiace krew w zylach'. Czyli zwykly blad jezykowy...
                  • isiljanik Re: Jedz tylko to co sam upolujesz / zabijesz 29.05.11, 21:34
                    > A jesz jajka i sery?

                    Tak, przecież napisałam że wegetarianką a nie weganką.

                    > Moim zdaniem mozna zabijac zwierzeta zeby je jesc, ale nie powinno sie tego rob
                    > ic przemyslowo.

                    Wyda Ci się to dziwne ale mam podobne zdanie choć z drugiej strony zdaję sobie sprawę że sama hodowla tradycyjna nie jest w stanie wykarmić nawykłych (tak bardzo) do jedzenia dzisiejszych ludzi. To czysta abstrakcja.


                    > Tak, bo swinia jest zwierzeciem domowtm, a dzik nie.

                    No i co z tego? Świnia to udomowiony dzik przecież.
                    Dalej nie łapię...
                    Dzika można zjeść bo fajnie sobie hasa między drzewami a świni nie bo człowiek zamknął ją w zagrodzie?
                    Nie żyjemy w odległej epoce przecież...

                    > No wlasnie tym! Jesli wystapisz o pozwolenie na posiadanie broni i uzasadnisz t
                    > o tym, ze chcesz strzelac do zwierzat domowych, to nie dostaniesz takiego pozwo
                    > lenia.

                    To czemu w hodowlach wielkoprzemysłowych strzela się krowie w głowę skoro tylko myśliwi mogą mieć takie pozwolenie...?

                    > Oczywisice! Ale ja nie chce zabijac ssakow domowych. Nie mam jednak nic przeciw
                    > ko jesli ktos chce.

                    Ale zabijasz ssaki dzikie, wychodzi na to samo!
            • Gość: pipipi Re: Jedz tylko to co sam upolujesz / zabijesz IP: 2.98.123.* 29.05.11, 00:10
              ciekawe spostrzezenie z tymi... malo rozgarnietymi kurami, zwlaszcza jak sie to rozgarniecie zestawi i w odruchu porowna ze... czlowiekiem.
              krzepiace ( krew w zylach)
              • imponeross Re: Jedz tylko to co sam upolujesz / zabijesz 29.05.11, 00:27
                Gość portalu: pipipi napisał(a):

                > ciekawe spostrzezenie z tymi... malo rozgarnietymi kurami, zwlaszcza jak sie t
                > o rozgarniecie zestawi i w odruchu porowna ze... czlowiekiem.
                > krzepiace ( krew w zylach)

                Krzepiace czy krzepnace? ;)
              • isiljanik Re: Jedz tylko to co sam upolujesz / zabijesz 29.05.11, 21:47
                To do mnie?
                Uważam że kury są mało rozgarnięte.
                Podobnie jak ryby.
                Nie jem jednych ani drugich.
                Coś jeszcze?

                • gadagad Re: Jedz tylko to co sam upolujesz / zabijesz 29.05.11, 22:35
                  Są i kury, których zachowanie wobec właściciela, jest porównywalne tylko z psem.Rozpoznają ludzi, słuchają, bronią, trzymają się nogi, wymagają pieszczoty, czyli przejawów indywidualnej akceptacji.
                  • Gość: ka_p_pa Re: Jedz tylko to co sam upolujesz / zabijesz IP: *.lukman.pl 29.05.11, 22:42
                    gadagad napisała:

                    > Są i kury, których zachowanie wobec właściciela, jest porównywalne tylko z psem
                    > .Rozpoznają ludzi, słuchają, bronią, trzymają się nogi, wymagają pieszczoty, cz
                    > yli przejawów indywidualnej akceptacji.

                    U drobiu to "adoracja", ma podłoże seksualne):))
                    • isiljanik Re: Jedz tylko to co sam upolujesz / zabijesz 29.05.11, 23:22
                      > U drobiu to "adoracja", ma podłoże seksualne):))

                      Kurze zaloty?
                      • ka_p_pa Re: Jedz tylko to co sam upolujesz / zabijesz 29.05.11, 23:32
                        isiljanik napisała:

                        > > U drobiu to "adoracja", ma podłoże seksualne):))
                        >
                        > Kurze zaloty?

                        Dokładnie tak i nic innego.
                  • isiljanik Re: Jedz tylko to co sam upolujesz / zabijesz 29.05.11, 23:21
                    > Są i kury, których zachowanie wobec właściciela, jest porównywalne tylko z psem
                    > .Rozpoznają ludzi, słuchają, bronią, trzymają się nogi, wymagają pieszczoty, cz
                    > yli przejawów indywidualnej akceptacji.

                    Możliwe, nigdy nie miałam kury.
                    Te które widywałam wydają mi dalece odbiegające nawykami od psów jednak nie neguję Twoich słów wiem że jeśli chodzi o ptaki zachowanie zależy od stopnia oswojenia.
                    Spotkałam kiedyś kury które wybiegają do przechodniów, dziobią z ręki itd. Nie będę za to
                    ukrywać że ptaki to nie są moje ulubione zwierzęta, wolę szczury.
                • Gość: pipipi Re: Jedz tylko to co sam upolujesz / zabijesz IP: 89.243.122.* 30.05.11, 01:18
                  do Ciebie.
                  nierozgarniecie kur jakos nie przemawia do mojej wyobrazni. moze dlatego, ze mam prosta pamiec ,a w niej wolne kury, ktore na podworku zazwyczaj rozgarnialy .
                  poza tym jakos tam rozgarniete byc musialy skoro maja nawet swoje kurze porzekadlo o pisaniu. no i (wciaz idac twoim tropem) , gdyby umialy te "ludzka" ceche przysposobic to nie dziobnely by nas zapewne, nawet podanych w fizjologiczno kontestacyjnej przystawce z sosem z ( kfc). pewnie dlatego, ze mimo ich rozgaraniecia my wciaz pozostawalibysmy za malo kuzi.
                  • isiljanik Re: Jedz tylko to co sam upolujesz / zabijesz 30.05.11, 10:30
                    > nierozgarniecie kur jakos nie przemawia do mojej wyobrazni. moze dlatego, ze ma
                    > m prosta pamiec ,a w niej wolne kury, ktore na podworku zazwyczaj rozgarnialy .

                    I ja pamiętam, niestety można tak powiedzieć że co było a nie jest nie piszę się w rejestr w tym przypadku mam tego pełną świadomość. Rozgarniać a ogarniać to w tym przypadku duża różnica.

                    > poza tym jakos tam rozgarniete byc musialy skoro maja nawet swoje kurze porzek
                    > adlo o pisaniu. no i (wciaz idac twoim tropem) , gdyby umialy te "ludzka" cec
                    > he przysposobic to nie dziobnely by nas zapewne, nawet podanych w fizjologic
                    > zno kontestacyjnej przystawce z sosem z ( kfc). pewnie dlatego, ze mimo ich roz
                    > garaniecia my wciaz pozostawalibysmy za malo kuzi.

                    Mylisz się. Popatrz na krowy czy barany. To dosyć mądre zwierzęta a człowiek nie musi się wysilać żeby włożyć do gulaszu. Tu nie o inteligencję się rozbiega a o traktowanie (ufne jednak wynikające z natury) człowieka jak przywódcy stada.
                    To chyba był najważniejszy czynnik (natura zwierzęcia) przy udomawianiu.
        • imponeross Re: Jedz tylko to co sam upolujesz / zabijesz 28.05.11, 20:46
          isiljanik napisała:

          ...
          >
          > Nie bardzo rozumiem a czy dziczyznę jesteś w stanie zabić sam? Dzik? Sarna? Zaj
          > ąc?

          Tak, umiem strzelac do zwierzyny lownej i kiedys nawet polowalem. Ten sposob zabijania zwierzat wydaje mi sie ok. Ale do krowy czy swini bym nie strzelil.

          > A drugie pytanie... czy dzik to nie ssak?

          Tak, chodzi mi o ssaki z wyjatkiem zwierzyny lownej, na ktora sie poluje.
      • lepian4 Re: Jedz tylko to co sam upolujesz / zabijesz 30.05.11, 12:58
        Jesz dziczyzne? A swini nie zjesz? Moj Boze, czy ty naprawde uczyniles ludzi na swe podobienstwo?
    • mjot1 atrakcje 28.05.11, 20:11
      Onegdaj gó...arzom organizowali krucjaty...
      • gucio712 Wycieczka do rzeźni? bdb pomysł!!!!!!!!! 29.05.11, 10:22
        ja poszedłbym dalej, pokażcie swoim dzieciom jak wygląda pedofilia, zaproście swoje dziatki na zabieg aborcyjny i koniecznie na sekcję zwłok palacza nikotyny, no i na prawdziwą melinę żeby im alkohol zbrzydł. Myślę że tym sposobem wychowacie jednostki doskonałe!!! Tylko odpieprzcie się od moich "paskud" bo mordy poobijam
        • strikemaster A co na to porucznik Frank Drebin? 30.05.11, 08:15
    • Gość: 107 kropek Sto siedem kropek IP: 66.90.73.* 29.05.11, 11:30
      ...........................................................................................................
    • pierwsza.obrotowa A może by tak... 30.05.11, 10:22
      A może by tak, po prostu. przestać jeść mięso?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka