ikcort
29.06.11, 13:05
Towarzysze i obywatele! Muszę Was niestety prosić o radę, potraktujcie z łaski swojej ten post poważnie, bo i takim jest on w istocie. Otóż od jakichś 2-3 dni na klatce schodowej w moim bloku (i co gorsza na moim piętrze) unosi się trupi odór. Serio, zasuwa ścierwem tak, że mnie bierze na vomit, jak idę do roboty. Nie jestem szczególnie biegły w sprawach społecznych... Wy może czasem, towarzysze, nie wiecie, co się robi w takich razach? Mam zaalarmować jakąś cholerną administrację czy temu podobną instytucję? Dzwonić po sąsiadach? (Tego to już w ogóle bym wolał uniknąć, jestem aspołeczny). Wczoraj miałem wrażenie, że zapaszek pochodzi zza drzwi na przeciw moich, gdzie mieszka(ła) pewna stara paranoiczka – czy należy przewidywać najgorsze? Konkubina moja z kolei (optymistka) przewiduje, że na tamten świat przeniósł się raczej szczur bądź kot, a smród idzie od zsypu na śmieci (mój nos akurat temu przeczy). A ostatnio nawet czuć było posmród u mnie w mieszkaniu, w łazience konkretnie (spodziewam się, że za sprawą wentylacji)! :/
Tak, wiem, jestem patologicznie niesamodzielny, ale poważnie mnie przerastają takie sytuacje. Jak zatem mawiał towarzysz Lenin: Co robić?