rata.sofisticada
03.10.11, 04:49
Rozpisalem sie o rozwodkach, wiec, pozwolcie, odfajkuje przy okazji problem tzw. starych panien. Wiem, ze dla czlowieka swiatlego jest to okreslenie archaiczne. Jednak jako ze wspolczesna frazeologia jest ospala i nie nadaza za zmianami kulturowymi, jestesmy wciaz niejako zakladnikami tego szkodliwego i kultowego niegdys zwrotu.
Wedlug mnie wspolczesna stara panna ma dzis lat 33+. Jest to postep. Dawnej granica ta zaczynala sie bodaj od 24 roku zycia. Jak ustalilem ow wiek? Uznalem najpierw, ze nawet w tej kwestii nalezy zachowac pewien rygoryzm intelektualny. Niedawno pewna kobieta (48 lat) sugerowala mi, zupelnie niepytana, ze jest w wybornej kondycji i ze nie jest stara panna, bo sie takowa nie czuje. Potraktowalem to jako nadzwyczaj subiektywna deklaracje i na swoja reke postanowilem ustalic, odkad kobieta jest stara panna. W tym celu wyposrodkowalem dwie liczby. Pierwsza zrodzilo kryterium estetyczne. Na jego podstawie uznalem, ze kobieta najlepiej wyglada przed trzydziestka. Druga liczba, 35 lat, jest wynikiem uwarunkowan biologicznych, bo do tego roku kobieta moze bezpiecznie rodzic dzieci. Tak wiec po wyposrodkowaniu wyszedl mi wiek 32,5. Z powodu ulatwienia, a przede wszystkim sympatii dla pan, postanowilem go zaokraglic do 33 roku.
Istotna uwaga. Kobieta, ktora zyje na kocia lape, bez konkretnego swistka (dokument slubu cywilnego albo koscielnego) jest technicznie stara panna. Mimo ze ma partnera. Owszem kiedys pewna kobieta przekonywala mnie, ze nie ma zalegalizowanego zwiazku, bo tak jest modnie i wygodnie. Ale te idealistyczna wizje rozwial jej parter, kiedy mi zdradzil, ze jest z Gienia z powodu utrzymania higieny seksualnej, dostepu do darmowego jedzenia i bycia z kims do czasu, kiedy nie znajdzie sie ktos lepszy. A potem zegnaj Gienia, swiat sie zmienia. Miedzy innymi dlatego uklad partnerski wydal mi sie zbyt iluzoryczny, aby go traktowac rownie powaznie jak slub cywilny.
Chcialbym tez zauwazyc, ze status starej panny nie jest dla mnie czyms negatywnym, jest raczej dojrzalym wyborem intelektualnych ambicji.