Stara panna lat 33

03.10.11, 04:49
Rozpisalem sie o rozwodkach, wiec, pozwolcie, odfajkuje przy okazji problem tzw. starych panien. Wiem, ze dla czlowieka swiatlego jest to okreslenie archaiczne. Jednak jako ze wspolczesna frazeologia jest ospala i nie nadaza za zmianami kulturowymi, jestesmy wciaz niejako zakladnikami tego szkodliwego i kultowego niegdys zwrotu.
Wedlug mnie wspolczesna stara panna ma dzis lat 33+. Jest to postep. Dawnej granica ta zaczynala sie bodaj od 24 roku zycia. Jak ustalilem ow wiek? Uznalem najpierw, ze nawet w tej kwestii nalezy zachowac pewien rygoryzm intelektualny. Niedawno pewna kobieta (48 lat) sugerowala mi, zupelnie niepytana, ze jest w wybornej kondycji i ze nie jest stara panna, bo sie takowa nie czuje. Potraktowalem to jako nadzwyczaj subiektywna deklaracje i na swoja reke postanowilem ustalic, odkad kobieta jest stara panna. W tym celu wyposrodkowalem dwie liczby. Pierwsza zrodzilo kryterium estetyczne. Na jego podstawie uznalem, ze kobieta najlepiej wyglada przed trzydziestka. Druga liczba, 35 lat, jest wynikiem uwarunkowan biologicznych, bo do tego roku kobieta moze bezpiecznie rodzic dzieci. Tak wiec po wyposrodkowaniu wyszedl mi wiek 32,5. Z powodu ulatwienia, a przede wszystkim sympatii dla pan, postanowilem go zaokraglic do 33 roku.
Istotna uwaga. Kobieta, ktora zyje na kocia lape, bez konkretnego swistka (dokument slubu cywilnego albo koscielnego) jest technicznie stara panna. Mimo ze ma partnera. Owszem kiedys pewna kobieta przekonywala mnie, ze nie ma zalegalizowanego zwiazku, bo tak jest modnie i wygodnie. Ale te idealistyczna wizje rozwial jej parter, kiedy mi zdradzil, ze jest z Gienia z powodu utrzymania higieny seksualnej, dostepu do darmowego jedzenia i bycia z kims do czasu, kiedy nie znajdzie sie ktos lepszy. A potem zegnaj Gienia, swiat sie zmienia. Miedzy innymi dlatego uklad partnerski wydal mi sie zbyt iluzoryczny, aby go traktowac rownie powaznie jak slub cywilny.
Chcialbym tez zauwazyc, ze status starej panny nie jest dla mnie czyms negatywnym, jest raczej dojrzalym wyborem intelektualnych ambicji.
    • sabinac-0 Re: Stara panna lat 33 03.10.11, 11:13
      rata.sofisticada napisała:

      > Rozpisalem sie o rozwodkach, wiec, pozwolcie, odfajkuje przy okazji problem tzw
      > . starych panien.

      Widze, ze ostro bierzesz na muszke samotne kobiety.

      > kryterium estetyczne. Na jego podstawie uznalem, ze kobieta najle
      > piej wyglada przed trzydziestka.

      A moja mama uznaje ze miedzy 35 a 45. Czemu jej kryterium nie zostalo wziete pod uwage? Stosujac wylacznie wlasne kryteria sprawiasz, ze twe wiekopomne dzielo naukowe jest nieobiektywne.

      > Druga liczba, 35 lat, jest wynikiem uwarunkowa
      > n biologicznych, bo do tego roku kobieta moze bezpiecznie rodzic dzieci.

      Niezamezna kobieta z dzieckiem jest dla ciebie "stara panna" czy nie?
      Bo jesli jest, argument o "bezpiecznym rodzeniu" odpada jako nieistotny.
      Jesli nie jest, odpada argument o "kociej lapie".

      > Istotna uwaga. Kobieta, ktora zyje na kocia lape, bez konkretnego swistka (doku
      > ment slubu cywilnego albo koscielnego) jest technicznie stara panna.

      Powiedz mi, do czego te wyliczenia, zaokraglenia i "techniczne" definicje maja sluzyc? Piszesz magisterke a temat "krok defiladowy na gruncie podmoklym" juz zajety?
      • fajny_zajety Re: Stara panna lat 33 03.10.11, 13:15
        sabinac-0 napisała:
        > Widze, ze ostro bierzesz na muszke samotne kobiety.
        Kobiety bardzo się irytują jak się o nich pisze inaczej niż dobrze, ale to jest forum społeczeństwo i pisze się na nim o ludziach, a że do tej gupy zaliczają się kobiety i mężczyżni temat jest jak najbardziej na miejscu.
        Poza tym stare panny są to kobiety które szanują mężczyzn i nie zmuszają ich niewolniczej pracy na ich rzecz o oraz rodziny i potrafią sobie poradzić bez pomocy mężczyzn. Mężatki to kobiety które zniewoliły mężczyznę i żyją na jego koszt. Popieram ruchy feministyczne choć uważam ,że one tylko szkodą kobietą zmuszając je do pracy,a wyzwalają mężczyzn. Podejrzewam ,że ilość singielek będzie drastycznie rosnąć wraz z rozwojem nowych technologii kiedy mężczyźni zrozumnieją ,że posiadanie kobiety na własność to nie jest najważniejszą rzeczą w życiu. Wielu mężczyzn już teraz po pracy potrafi sobie znaleźć jakieś ciekawe zajęcie które nie jest związane z kobietą.
        Nie trzeba kupować krowy żeby napić się mleka.
        • sabinac-0 Re: Stara panna lat 33 03.10.11, 15:39
          fajny_zajety napisał:

          > Kobiety bardzo się irytują jak się o nich pisze inaczej niż dobrze,

          A panowie wrecz to uwielbiaja. ;D

          > stare panny są to kobiety które szanują mężczyzn i nie zmuszają ich ni
          > ewolniczej pracy na ich rzecz o oraz rodziny

          No straszne, kazac mezczyznie by pracowal na wlasne dzieci, po tym ile go kosztowalo wyslanie plemnika do celu...

          > Mężatki to kobiety które zniewoliły mężczyznę i żyją na jego koszt

          Tak, szczegolnie gdy utrzymuja meza... no ale w pojeciu niektorych starych kawalerow mezczyzna "niewolniczo pracuje na rodzine" a kobieta tylko lezy i pachnie.

          > . Popieram ruchy feministyczne choć uważam ,że one tylko szkodą kobietą zmuszaj
          > ąc je do pracy,

          Do pracy zycie zmusza, nie ruchy.

          > kiedy mężczyźni zrozumnieją
          > ,że posiadanie kobiety na własność to nie jest najważniejszą rzeczą w życiu.

          Uwazasz malzenstwo za "posiadanie kobiety na wlasnosc"?
          I kto tu jest zniewolony?

          > Wi
          > elu mężczyzn już teraz po pracy potrafi sobie znaleźć jakieś ciekawe zajęcie kt
          > óre nie jest związane z kobietą.

          Kobiety tez i wielu panow strasznie to wkurza. ;)
        • sabinac-0 Re: Stara panna lat 33 03.10.11, 15:40
          fajny_zajety napisał:

          > Nie trzeba kupować krowy żeby napić się mleka.

          Zgadzam sie.
          Dlatego "starych panien" i "panien z dzieckiem" jest i bedzie coraz wiecej.
        • khadroma Re: Stara panna lat 33 03.10.11, 21:21
          fajny_zajety napisał:
          Podejrzewam ,że ilość singielek będzie dra
          > stycznie rosnąć wraz z rozwojem nowych technologii kiedy mężczyźni zrozumnieją
          > ,że posiadanie kobiety na własność to nie jest najważniejszą rzeczą w życiu.

          I tu podryfuję w bardziej radykalnym kierunku.
          Juz wkrotce partnerstwo stanie sie przywilejem nielicznych. :)
      • rata.sofisticada Re: Stara panna lat 33 03.10.11, 14:45
        A moja mama uznaje ze miedzy 35 a 45. Czemu jej kryterium nie zostalo wziete po
        > d uwage? Stosujac wylacznie wlasne kryteria sprawiasz, ze twe wiekopomne dzielo
        > naukowe jest nieobiektywne.


        Ja tylko pragne sie dowiedziec, ile lat wedlug was ma wspolczesna stara panna. Naprawde nie mam zamiaru nikomu narzucac swoich przemyslen. Owe 33 lata nie sa przeciez wynikiem koncowym. Moglem sie pomylic kilka lat w obie strony. Jesli uslysze bardziej racjonala metode obliczenia wieku starej panny, chetnie zweryfikue swoje wnioski.

        Niezamezna kobieta z dzieckiem jest dla ciebie "stara panna" czy nie?

        Bardzo dobre pytanie. Wedlug mnie jest stara panna mentalnie, ale nie spolecznie. Inne skomplikowane pytanie, czy 48-letnia kobieta, ktora adoptowala dziecko, jest stara panna?

        Powiedz mi, do czego te wyliczenia, zaokraglenia i "techniczne" definicje maja
        > sluzyc? Piszesz magisterke a temat "krok defiladowy na gruncie podmoklym" juz z
        > ajety?


        Starych panien przybywa i w kontekscie segementu spolecznego stanowia one wazne zjawisko ekonomiczne, demograficzne, antropologiczne itd. Mnie stare panny interesuja szczegolnie, bo ze zrozumialych wzgledow nadaja one ton wirtualnemu zyciu, zyciu, w ktorym ja aktywnie uczestnicze. Dyskusja na temat starych panien to nie jest czysto abstrakcyjna spekulacja wynikla z poszukiwan, jak to pieknie ujal Leonardo "najszlachetniejszej przyjemnosci. Przyjemnosci poznania." To powazny problem spoleczny z dramatycznymi konsekwencjami. Zauwaz, w Chinach jest 200 mln wiecej mezczyzn niz kobiet. Nie trzeba byc socjologiem habilitowanym, aby rozumiec, ze 200 mln brandzlujacych sie facetow to spoleczna bomba zegarowa. I pelne miski ryzu w niczym tu nie pomoga. Rzad chinski bedzie musial cos z tym zrobic. Moze beda dotowac poszukiwania zon dla samotnych obywateli? W takim przypadku Polska, jej z pokaznymi rezerwami starych panien, zwroci ich uwage. I teraz - czy nasze stare panny wyemigruja czy tez Chinczycy do nas zjada w liczbie imponujacej. Ja nie chce byc materialista i patrzec na stare panny przez pryzmat szmalu, ale sadze, ze jesli cos mozna wyekportowac z zyskiem, to trzeba to zrobic dla dobra gospodarki. A przy okazji dla dobra zainteresowanych kobiet.
        • sabinac-0 Re: Stara panna lat 33 03.10.11, 15:49
          rata.sofisticada napisała:

          > Ja tylko pragne sie dowiedziec, ile lat wedlug was ma wspolczesna stara panna.

          Nie wiewm, nie chodze za kazda niezamezna kobieta by ja wypytywac ani nie zagladam jej w papiery.
          Taka informacja jest rownie przydatna jak informacja ile lat ma wspolczesny kosmonauta.

          > Wedlug mnie jest stara panna mentalnie, ale nie spoleczni
          > e.

          No to jest czy nie jest?


          > Mnie stare panny int
          > eresuja szczegolnie, bo ze zrozumialych wzgledow nadaja one ton wirtualnemu zyc
          > iu, zyciu, w ktorym ja aktywnie uczestnicze.

          Znaczy nie masz nic lepszego do roboty tylko snuc przemyslenia o bytach wirtualnych?

          > To pow
          > azny problem spoleczny z dramatycznymi konsekwencjami.

          Jakie "dramaty" masz na mysli?

          P.S. Niezadowolenie paru facetow NIE jest dramatem.

          > Zauwaz, w Chinach jest 2
          > 00 mln wiecej mezczyzn niz kobiet.

          Tyle ze nie jest to spowodowane "staropanienstwem" lecz mordowaniem dziewczynek.


          > W takim pr
          > zypadku Polska, jej z pokaznymi rezerwami starych panien, zwroci ich uwage.

          Znaczy co - beda wylapywac singielki, pakowac je w paczki i wysylac do Chin?

          > Ja nie chce byc materialista i patrzec na stare panny przez pryz
          > mat szmalu, ale sadze, ze jesli cos mozna wyekportowac z zyskiem,(...)

          Kobieta to dla ciebie "cos"? Wlasnosc lub towar do sprzedania?
          • rata.sofisticada Re: Stara panna lat 33 04.10.11, 03:19
            Tyle ze nie jest to spowodowane "staropanienstwem" lecz mordowaniem dziewczynek

            A czy ja napisalem, ze staropanienstwo jest powodem chinskich klopotow?

            Znaczy co - beda wylapywac singielki, pakowac je w paczki i wysylac do Chin?
            Kobieta to dla ciebie "cos"? Wlasnosc lub towar do sprzedania?


            Przeciez ja nie sugeruje niewolnictwa. Ani wulgarnego handlu polskimi starymi pannami w stylu: za kazda 15.000 zlotych, a hurtem po 9.500. Nie sugeruje takze handlu wymiennego - nasze kobiety za pompki do rowerow. Sabiono, dobrze znam Chinczykow i ich mentalnosc. Podczas robienai interesow z Chinczykami wazna role odgrywa wymiana prezentow. Nie idzie tu o lapowkarstwo, lecz szacunek. Nasze stare panny bylyby idealnym podarunkiem. Widze to tak: po cichu, bez rozglosu, rzad polski moglby pomagac organizowac i sponsorowac potancowki serduszkowe dla Chinczykow. W zamian Chinczycy ostro zaczeliby inwestowac w Polsce. Taka wymiana bylaby subtelna, bez naruszania niczyjej godnosci. Dla naszych starych panien pojawilaby sie szansa na lizniecie kawalka swiata, zglebienia obcej kultury, poznania niuansow zdrowej diety, a przede wszystkim na znalezienie kogos, z kim moglyby spedzac jesienne wieczory, chodzic do kina i budowac wspolna przyszlosc, czyli mowa tu o czysto ludzkim wymiarze egzystencji. Jesli my mamy przesycenie rynku matrymonialnego kobietami, to czemu mielibysmy stosowac filozofie psa ogrodnika, zamiast wykorzystac stare panny do tworzenia przymierza kulturowo-obyczajowego z Chinczykami?
            • sabinac-0 Re: Stara panna lat 33 05.10.11, 23:58
              rata.sofisticada napisała:

              > A czy ja napisalem, ze staropanienstwo jest powodem chinskich klopotow?
              >
              Jesli wiesz, co jest ich przyczyna podejrzewam u ciebie chec eksterminacji samotnych kobiet...

              >
              > Przeciez ja nie sugeruje niewolnictwa.

              A co, uwazasz, ze singielki beda dobrowolnie rwac sie do Chin?

              > Sabiono, dobrze znam Ch
              > inczykow i ich mentalnosc. Podczas robienai interesow z Chinczykami wazna role
              > odgrywa wymiana prezentow.

              Jesli dla ciebie drugi czlowiek jest "prezentem" (w paczce i ze wstazeczka?) to jest to tak samo wulgarne jak handel zywym towarem

              > Nie idzie tu o lapowkarstwo, lecz szacunek.

              Dla kogo szacunek? Byc moze do Chinczykow, ale na pewno nie dla "prezentow".

              > Dla naszych starych panien
              > pojawilaby sie szansa na lizniecie kawalka swiata, (...)

              Zwlaszcza chinskich domow z betonowa podloga i kurami w klatkach...

              Jesli uwazasz, ze samotne kobiety nie jezdza tylko siedza w kacie i modla sie o faceta to jestes daleko w tyle, nawet za... Chinczykami.

              > znalezienie kogos, z kim m
              > oglyby spedzac jesienne wieczory, chodzic do kina i budowac wspolna przyszlosc,

              Chinczycy nic tylko spedzaja jesienne wieczory i chodza do kina (na filmy o Mao zapewne)...

              P.S. Domyslam sie, ze robisz sobie ciezkie jaja, no ale jak masz sie po tym lepiej poczuc, daj co boze...
    • karbat Re: Stara panna lat 33 03.10.11, 11:21
      przepraszam FS za ... karmienie oszolomow

      > Istotna uwaga. Kobieta, ktora zyje na kocia lape, bez konkretnego swistka (doku
      > ment slubu cywilnego albo koscielnego) jest technicznie stara panna.

      >Miedzy innymi dlatego uklad partnerski wydal mi sie zbyt iluzoryczny, aby go traktowac
      >rownie powaznie jak slub cywilny.

      i mozna by tak przytaczac zdanie po zadaniu, oszoloma . Pytanie ...w jakim celu ?
    • czarnysmaczek Re: Stara panna lat 33 03.10.11, 13:23
      Dobre określenie technicznie stara panna :)
      smakizdrowia.blogspot.com/
    • paco_lopez Re: Stara panna lat 33 03.10.11, 13:47
      myślę , że nie ma juz satusu starej panny, a jest ciagle satatus dupencji niezaspokojencji. singlerstwo wydaje mi sie mityczne. sprawa jest prosta i nadal naturalna, a jedynie obyczaje seksualne nadal i bardzo dobrze zamknięte są w czterech ścianach w znakomietj większości. koło mnie siedziały własnie trzy panny nie stare z kolega gejem , który pokazywał im jak gładziudko wydepilował sobie piszczela.
      • sabinac-0 Re: Stara panna lat 33 03.10.11, 19:12
        paco_lopez napisał:

        > jest ciagle satatus dupencji nieza
        > spokojencji.

        Kogo tak pogardliwie okreslasz?

        > singlerstwo wydaje mi sie mityczne. sprawa jest prosta i nadal na
        > turalna,

        Mozesz sprecyzowac?

        > koło mnie siedziały własnie trzy panny n
        > ie stare z kolega gejem , który pokazywał im jak gładziudko wydepilował sobie p
        > iszczela.

        Skad wiedziales, ze jest gejem? Zwierzal ci sie czy wywnioskowales, ze skoro facet sie myje, depiluje i rozmawia z kobietami bez nazywania ich "dupencjami" to musi byc gejem?
        • paco_lopez Re: Stara panna lat 33 03.10.11, 22:53
          okej , dla twej wrazliwości lepiej będzie rzeczywiście wyjaśnić że c hodzi o taką wiecznie zmarzniętą i z ustami w podkówkę od poniedziałku do kolejnego poniedziałku. ja nikim nie gardzę ja tylko obserwuję i analizuję
          co do mitu singla wyjaśnię jedynie, że jest to człowiek który załatwia swoje potrzeby seksualne w sposób alternatywny niż w rodzinie, którą znają jego znajomi itd. każdy weekend jest dla niego okazją na wyczajenie partnera, prowadzi symulatniczne relacje matrymonialne, których nie legalizuje, bo mu tak wygodnie, natomiast często gęsto musi sie pogodzić z tym, że czesi wybrał dzisiaj zdzisię. generalnie rózni się od zwiazkowca tym, że jego problemy wyglądaja związkowemu takie trochę z dupy ( o przepraszam -wyrwało mi się ) wzięte.

          widzisz to pytanie dotyczące geja swiadczy sabinko o twojej maksymalnej korbie . po pierwsze znów mylisz moją analizę spostrzeżeń z twoimi emocjami. ja do geja nic nie mam, poza tym, że go identyfikuję w społeczeństwie. chłopiec opowiadał z manierą kobiecą załamywał ręce a one dyskutowały z nim jak z koleżanką o ciuchach i skuteczności depilacji nóg. o myciu nic nie słyszałem. dla dziewcząt gej to swietny kolega. wiem to od swojej kobiety. cóz świat sprawiedliwy nie jest i jedni nigdy nie będą wymyślać sobie eufemistycznych określeń na własne braki, a innym nigdy nie zabraknie pierwiastka przeciwnego, choćby nawet raz czy dwa zachowali się wbrew etykiecie na forum.
          • minniemouse Re: Stara panna lat 33 04.10.11, 00:14
            Wedlug mnie wspolczesna stara panna ma dzis lat 33+.

            a tak naprawde, to kogo to obchodzi co ty pier..... niczysz...

            Minnie
          • sabinac-0 Re: Stara panna lat 33 06.10.11, 00:06
            paco_lopez napisał:

            > okej , dla twej wrazliwości lepiej będzie rzeczywiście wyjaśnić że c hodzi o ta
            > ką wiecznie zmarzniętą i z ustami w podkówkę od poniedziałku do kolejnego ponie
            > działku.

            To twoja wizja mitycznej "starej panny" czy wytworu twej wyobrazi zwanego "dupencja"?
            Pogubilam sie w meandrach twego intelektu.


            > co do mitu singla wyjaśnię jedynie, że jest to człowiek który załatwia swoje p
            > otrzeby seksualne w sposób alternatywny niż w rodzinie,

            To nie jest takie pewne. Az za wielu nie-singli tez zalatwia swoje potrzeby seksualne inaczej niz w rodzinie. No chyba ze ze szwagierka, to zostaje w rodzinie.

            > chłopiec opowiada
            > ł z manierą kobiecą załamywał ręce a one dyskutowały z nim jak z koleżanką o ci
            > uchach i skuteczności depilacji nóg.

            Rozmowa o ciuchach wg ciebie zdradzala jego preferencje czy owe "kobiece zalamywanie rak"?

            P.S. Czy dla ciebie kazdy facet, ktory rozmawia z kobieta o czyms, co JA interesuje to musi byc gej?
    • Gość: 219 kropek Dwieście dziewiętnaście kropek IP: 66.90.73.* 03.10.11, 19:05
      ....................................................................................................................................................................
      .......................................................
      • voxave Re: Dwieście dziewiętnaście kropek 04.10.11, 03:25
        Technicznie nie jest możliwy eksport naszych dziewczat do Chin w ramach uzupełnienia niedoborów pierwiastka kobiecego-----nie sa kompatybilne :)
    • rata.sofisticada Stare panny zagrazaja sierotom 05.10.11, 06:00
      Analiza spoleczna Raty.

      Lewica spogladala dotychczas bardzo przychylnym okiem na srodowisko starych panien, postrzegala je jako cenna formacje spoleczna w walce z uciskiem patriachalnym. Jednakze w erze postpatriachalnej nalezy przedefiniowac role starych panien i bardziej krytycznie przeanalizowac ich poczynania. Inaczej beda one w przyszlosci absorbowaly uwage lewicy kosztem sierot na przyklad.

      Jeszcze niedawno stare panny stanowily niewielki procent spoleczenstwa. Ale dzisiaj stanowia niebagatelny, choc pozornie wzrostu tego nie widac. A to dzieki tzw. zwiazkom partnerskim. Kobieta 37-letnia mysli, ze od staropanienstwa chroni ja obecnosc partnera. Idea zwiazku partnerskiego jest niezwyle pociagajaca. Partnerzy sa w nim jak ptaki, ktore korzystaja z ciepla gniazdka i wolnosci nieba. Partnerzy sa razem, nie tracac jednoczesnie wolnosci podpisem na jakims dokumencie. Zamiast stosownego swistka jest duzo obietnic. Zupelnie tak jak w systemie amwayowskim, ktory wabi wizjami swietlanej przyszlosci. Kobieta miala zamieszkac w sercu partnera, tak jak obywatel lojalny amwayowskiej pascie do zebow mial wypoczywac w swojej rezydencji nad oceanem. Moze i by zamieszkala, gdyby sie nie zestarzala i wokol nie bylo innych partnerek szukajacych schronienia przed staropanienstwem, tyle ze 10 lat mlodszych. I wowczas, juz jako oficjalna stara panna, zaczynie rozumiec, ze jak facetowi zalezy na kobiecie, to nie gra na czas, tylko chce sformalizowac zwiazek. Najlepsze lata przeminely i stara panna bedzie musiala stawic czola rzeczywistosci, w ktorej czyszczenie kuwetki bedzie najmniejszym problemem. Takich aktywowanych po latach zycia w zwiazkach parterskich starych panien bedzie mnostwo. (Drugi wielki zaciag starych panien bedzie udzialem kobiet, ktore, zgodnie z poradami kolorowych pism, wypatrywaly ksiecia z bajki). Tyle ze w przyszlosci bedzie duzo biedniej. A gdy jest skromniej, panstwo nie moze zapewnic wszystkim odpowiedniej opieki. Na rodzinach spoczywa wowczas glowny ciezar opieki nad bliskimi. Ale stare panny nie maja z reguly dzieci, wiec skazane beda na laske panstwa. Przytloczone zobowiazaniami socjalnymi panstwo bedzie musialo wybrac miedzy sierotami a starymi pannami. Po czyjej stronie opowie sie wowczas lewica?

      Uwazam, ze problem staropanienstwa, zakamuflowanego obecnie koncepcja zwiazku parnterskiego, stanowi spoleczna bombe zegarowa. Obawiam sie, ze za mrzonki starych panien zaplaci podatnik. A i on nie wydoli. Wiec trzeba sie bedzie zadluzyc z tej okazji. Stare panny zadluza kiedys Polske bardziej niz Gierek.
      • Gość: Wilia Re: Stare panny zagrazaja sierotom IP: *.adsl.inetia.pl 05.10.11, 09:05
        Ale jeśli stara panna całe życie pracowała i na starość pobiera emeryturę, jeśli jeszcze przezornie poczyniła jakies oszczędności, to niby dlaczego ma społeczeństwo czuć się obciążone utrzymywaniem jej? Często jej sytuacja może być lepsza niż starej matki, która musi ze swej emerytury dofinansowywać swe dzieci a czasem i wnuki. Przyznam: nie do końca pojmuję twe rozumowanie...




        • rata.sofisticada Re: Stare panny zagrazaja sierotom 05.10.11, 21:29
          Ale jeśli stara panna całe życie pracowała i na starość pobiera emeryturę, jeśli jeszcze przezornie poczyniła jakies oszczędności, to niby dlaczego ma społeczeństwo czuć się obciążone utrzymywaniem jej? Często jej sytuacja może być lepsza niż starej matki, która musi ze swej emerytury dofinansowywać swe dzieci a czasem i wnuki. Przyznam: nie do końca pojmuję twe rozumowanie...

          Oczywiscie bedzie grupa starych panien niezaleznych finansowo. Ale to bedzie garstka. Mam nadzieje, ze lewicy nie zabraknie wyobrazni odnosnie starych panien. Bo inaczej powieli blad Amerykanow z systemem emerytalnym. Kiedy dekady temu wymyslono wciaz obowiazujacy system, srednia dlugosc byla znacznie krotsza od obecnej, na jednego owczesnego emeryta pracowalo wiecej pracownikow. Przez cale dekady nie zmieniono systemu i teraz sa ogromne klopoty. Z polskimi starymi pannami bedzie podobnie. Dzisiejsze trzydziestolatki i czterdziestolatki (nie mowiac o starszych) beda bez wsparcia rodzinnego, zadane na panstwo, kiedy zwiazki parnterskie okaza sie totalnym fiaskiem. System bedzie przeciezony bezprecedensowa liczba wymagajacych opieki samotnych kobiet. Paradoksalnie dla panstwa znacznie mniejszym obciazeniem beda menele niz stare panny. Bo menel, wiadomo, pije gorzole, prowadzi niehigieniczny tryb zycia, wiec stosunkowo szybko kopnie w kalendarz. A taka stara panna, ku trwodze podatnika, moze pociagnac pieron wie ile.
          Dlatego apeluje do ludzi lewicy, aby przestali promowac kulture staropanienstwa poprzez reklamowanie zwiazkow parnterskich itd. Bo ukultowienie staropanienstwa moze sie okazac dla gospodarki najwiekszym bledem lewicowym od czasow kolektywizacji wsi.
        • sabinac-0 Re: Stare panny zagrazaja sierotom 06.10.11, 00:09
          Szczur najwyrazniej uwaza, ze kobiety nie pracuja i niezarabiaja tylko sa utrzymywane a "stare panny" to juz nic tylko spedzaja swe dni na kleczniku lub proszac o jalmuzne.
          W sztambuchu tak ma zapisane...
          • rata.sofisticada Re: Stare panny zagrazaja sierotom 06.10.11, 00:47
            Szczur najwyrazniej uwaza, ze kobiety nie pracuja i niezarabiaja tylko sa utrzymywane a "stare panny"o juz nic tylko spedzaja swe dni na kleczniku lub proszac o jalmuzne.
            W sztambuchu tak ma zapisane...


            Czy ja napisalem, ze nie pracuja? Ale wiekszosc nie odlozy wystarczajaco pieniedzy na wolna od stresow finansowych emeryture. Nawet jesli niektore stare panny odloza calkiem niezla sume jak na dzisiejsze standardy, to i tak za lat 20 inflacja je ogoloci. Dramat jednak w tym, ze wiekszosc nie oszczedza, dzis sa z partnerem, jakos to sie wszystko kreci i nie zakladaja, ze byc moze partner robi juz nastepny nabor do swojego kolejnego zwiazku partnerskiego. Owszem niekiedy jakas stara panna utrzyma na stale swojego faceta. Ale generalnie statystyki pod tym wzgledem sa wiecej niz podle dla starych panien.
            • sabinac-0 Re: Stare panny zagrazaja sierotom 06.10.11, 00:53
              rata.sofisticada napisała:

              > Czy ja napisalem, ze nie pracuja? Ale wiekszosc nie odlozy wystarczajaco pienie
              > dzy na wolna od stresow finansowych emeryture.

              Juz szczurek z kolegami zadba by tak bylo, wystarczy popatrzec w statystyki, gdzie kobieta zarabia srednio 1/4 mniej niz facet na tym samym stanowisku i poczytac niektore wypowiedzi na FS na ten temat (ze np. kobietom placi sie mniej bo... nie potrzebuja pieniedzy).
              • rata.sofisticada Re: Stare panny zagrazaja sierotom 06.10.11, 01:00
                Juz szczurek z kolegami zadba by tak bylo, wystarczy popatrzec w statystyki, gdzie kobieta zarabia srednio 1/4 mniej niz facet na tym samym stanowisku i poczytac niektore wypowiedzi na FS na ten temat (ze np. kobietom placi sie mniej bo... nie potrzebuja pieniedzy).

                Nie wrzucaj mnie do worka z szowinistycznymi swiniakami. Ja jestem za wyrownaniem plac na tych samych stanowiskach.
                • Gość: Wilia Re: Stare panny zagrazaja sierotom IP: *.adsl.inetia.pl 06.10.11, 15:35
                  Rato, proszę usciślij : czy chodzi ci o to, ze w zwiazku partnerskim, kobieta rzadziej staje się matką i w ten sposób nie zapewnia sobie zaistnienia osoby zobowiazanej prawnie do wspierania jej na starość i niejako "wymusza" wspomaganie jej przez cudze dzieci?
                  No, ale jesli taka kobieta porzucona zostaje z dzieckiem, wychowa je sama, dziecko nosi jej nazwisko i żaden facet nie ma do niego prawa choćby był biologicznym ojcem, to i tak niekoniecznie musi być na starość w gorszej sytuacji, bo przecież to dziecko nie jest wtedy obciążone pomocą dwoju, ale jednemu rodzicowi. Powiedz o co konkretnie chodzi z tą przekładalnościa stanu cywilnego kobiety na jej status ekonomiczny na starość. Mówisz o staropanieństwie, a może chodzi ci o macierzyństwo... może chcesz powiedzieć, ze kobiecie bardziej jest potrzebna podpora na starość w postaci dziecka, skoro zamieraz pożyć dłużej niz menel. O to chodzi?
                  • rata.sofisticada Re: Stare panny zagrazaja sierotom 06.10.11, 16:36
                    czy chodzi ci o to, ze w zwiazku partnerskim, kobieta rzadziej staje się matką i w ten sposób nie zapewnia sobie zaistnienia osoby zob
                    > owiazanej prawnie do wspierania jej na starość i niejako "wymusza" wspomaganie
                    > jej przez cudze dzieci?


                    To nie tyle chodzi o to, ze nie bedzie miala dziecka. Ona nie bedzie miala nikogo. Bedzie sama na starosc. To jest dramat w wymiarze indywidualnym. A w spolecznym - ktos na emerytow musi pracowac. Naprodukowac starych panien jest latwo, tylko kto je potem utrzyma?

                    No, ale jesli taka kobieta porzucona zostaje z dzieckiem, wychowa je sama, dzie
                    > cko nosi jej nazwisko i żaden facet nie ma do niego prawa choćby był biologiczn
                    > ym ojcem, to i tak niekoniecznie musi być na starość w gorszej sytuacji, bo prz
                    > ecież to dziecko nie jest wtedy obciążone pomocą dwoju, ale jednemu rodzicow.


                    Teoretycznie masz racje. Tylko ze juz wiemy z doswiadczenia Afroamerykanow, jakie sa realia zwiazkow partnerskich. Na dziesiec matek bodaj siedem samotnie wychowuje dziecko. Te dzieci dorastaja w kiepskich warunkach finansowych, sa bardziej podatne na wplywy srodowisk przestepczych itd., maja gorsze szanse na uzyskanie przyzwoitej edukacji. W efekcie czego beda mialy bardzo ograniczone mozliwosci na udzielenie swoim matkom pomocy.

                    może chcesz powiedzieć, ze kobiecie bardziej jest potrzebna
                    > podpora na starość w postaci dziecka, skoro zamieraz pożyć dłużej niz menel. O
                    > to chodzi?


                    Nie. Mnie chodzi na to, ze samotna kobieta bedzie na starosc klepala przerazliwa biede, nikt sie nia nie bedzie interesowal, bedzie zdana tylko na siebie. W skrajnych przypadkach moze zaistniec sytaucja, ze stara panna bedzie chciala oddac zdjecia przypominajce piekne chwile z dawnym romantycznym parnterem za cieply posilek.
                    • calineczka_777 Re: Stare panny zagrazaja sierotom 06.10.11, 18:31

                      > Nie. Mnie chodzi na to, ze samotna kobieta bedzie na starosc klepala przerazliw
                      > a biede, nikt sie nia nie bedzie interesowal, bedzie zdana tylko na siebie. W s
                      > krajnych przypadkach moze zaistniec sytaucja, ze stara panna bedzie chciala odd
                      > ac zdjecia przypominajce piekne chwile z dawnym romantycznym parnterem za ciepl
                      > y posilek.
                      >

                      Ha, ha, ha.... Kobiety, ktore w mlodosci wyszly za maz czesto w polskiej rzeczywistosci na starosc klepia biede i czesto tez sa zdane tylko na siebie. Po pierwsze nie kazda mezatka ma dzieci (nieplodnosc dotyczy tez rownie czesto mezczyzn, czyli szanownych mezow tych pan) a po drugie nawet jesli ma dzieci to czesto te dzieci zyja np. za granica albo w innym miescie, gdzie o prace latwiej. Albo maja starsza mamusie dokladnie w 4literach i ewentualnie laskawie przyjada by oddac jej wnuki pod opieke albo "pozyczyc" na wieczne nieoddanie pieniadze. Fakt, ze mezczyzni umieraja wczesniej jest tez powszechnie znany. Osobiscie znam kilka starszych pan, samotnych i zyjacych skromnie lub nawet w wielkiej biedze. WSZYSTKIE byly mezatkami,maja po 2-4 doroslych juz dzieci, ich mezowie juz zmarli i czesto to ich sasiedzi bardziej interesuja sie ich losem niz dzieci. Mezatki na ogol maja wiecej dzieci niz nie-mezatki a to kosztuje. Te panie m.in. dlatego nie maja oszczednosci na starosc, bo inwestowaly w dzieci, bo chodzily na urlopy macierzynskie, przez co tracily lata praca itp. I niestety na starosc sa samotne i biedne. Ale zostaly im zdjecia ze slubu, wiec moze maja i jakas rozrywke jak sobie je poogladaja? :-(
                      W przeciwienstwie do tego "stare panny" albo nie maja dzieci albo jesli juz to tylko jedno. A wychowanie 1 dziecka to mniejsze koszty niz 2 czy 3 jak to czesto w malzenstwach jest. Musza pracowac cale zycie, bo nikt ich nie bedzie utrzymywal (alimenty to sumy smiesznie male). Musza byc bardziej aktywne niz mezatki i myslec o swojej starosci. Wiedza, ze na mezczyzne/meza nie moga liczyc, wiec nie maja zludzen. Dlatego tez czesto sa lepiej (takze finansowo) zabezpieczone na starosc. A zabezpieczyc sie na starosc nie trzeba tylko poprzez odkladanie pieniedzy na konto (ktos tu napisal, ze niby inflacja zezre takie pieniadze), mozna inwestowac w zakup zlota, mozna kupowac nieruchomosci, udzialy w roznych firmach, by zdywersyfikowac swoja inwestycje itp. Nie mowie, ze kazda "szara panna" w starszym wieku jest milionerka ale jednak potencjalnie ma wieksze szanse zaoszczedzic na starosc anizeli mezatka z 2-3 dzieci, chocby ze wzgledu na to ze najczesciej nie laduje pieniedzy i czasu w dzieci. Wiec nie rob mitologii jak to dobrze mezatki maja kiedy sa stare, maz zmarl a dzieci dorosle zyja swoim zyciem. W naszej polskiej rzeczywistosci czesto sa to osoby biedne i samotne.
                      • rata.sofisticada Re: Stare panny zagrazaja sierotom 06.10.11, 21:44
                        A zabezpieczyc sie na starosc nie trzeba tylko poprzez odkladanie p
                        > ieniedzy na konto (ktos tu napisal, ze niby inflacja zezre takie pieniadze), mo
                        > zna inwestowac w zakup zlota, mozna kupowac nieruchomosci, udzialy w roznych fi
                        > rmach, by zdywersyfikowac swoja inwestycje itp.


                        Zarty sobie stroisz. Takie harce sa poza zasiegiem 90% procent aktywowanych i jeszcze nieaktywowanych starych panien. Dla wiekszosci ekonomiczna ekwilibrystyka konczy sie na wycinaniu z gazety kuponow na jedzenie dla kota.

                        Wiec nie rob mitologii jak to dobrze mezatki maja kiedy sa stare, maz zmarl a dzieci dorosle zyja swoim zyciem. W naszej polskiej rzeczywistosci czesto sa to osoby biedne i samotne.

                        Masz racje. Ale mezatka przynajmniej ma jakies szanse na godziwa starosc. Stara panna w zasadzie strzela sobie samoboja na dlugo, zanim dopadna ja bolesne realia staropanienstwa.
                        • sabinac-0 Re: Stare panny zagrazaja sierotom 06.10.11, 22:12
                          rata.sofisticada napisała:

                          > Masz racje. Ale mezatka przynajmniej ma jakies szanse na godziwa starosc.

                          Juz ja widzialam te "godziwe starosci" - przepelnione "szczesciem" mezatki chodzace wokol sparalizowanego, dementywnego lub wredniejacego na starosc meza, przy calkowitej obojetnosci dzieci.

                          P.S. Zastanawiam sie czemu walisz tylko w kobiety a nie piszesz o starych kawalerach - nie chcesz ich wyslac jakims zagramanicznym damom w prezencie?
                        • calineczka_777 Re: Stare panny zagrazaja sierotom 07.10.11, 11:25
                          rata.sofisticada napisała:

                          >
                          > Zarty sobie stroisz. Takie harce sa poza zasiegiem 90% procent aktywowanych i j
                          > eszcze nieaktywowanych starych panien. Dla wiekszosci ekonomiczna ekwilibrystyk
                          > a konczy sie na wycinaniu z gazety kuponow na jedzenie dla kota.

                          Tak,ale "stara panna" (najczesciej bezdzietna lub najwyzej z 1 dzieckiem) ma i tak wieksze szanse na odlozenie na starosc jakis sensownych kwot niz mezatka posiadajaca 2 czy 3 dzieci. Ty chyba nie masz dzieci, bo nie wiesz ile dzieci kosztuja.

                          > Masz racje. Ale mezatka przynajmniej ma jakies szanse na godziwa starosc. Stara
                          > panna w zasadzie strzela sobie samoboja na dlugo, zanim dopadna ja bolesne rea
                          > lia staropanienstwa.

                          Mezatka w polskiej rzeczywistosci nie ma w 99 % szans na godziwa starosc, bo a) wydaje pieniadze na dzieci (takze dorosle dzieci czesto przychodza po pieniazki, bo czesto im trudno znalezc prace badz zarabiaja grosze; potem pojawiaja sie wnuki wymagajace prezentow od babci) b) maz nie jest zadnym zabezpieczeniem, bo i tak umrze szybciej - patrz statystyki (tu dochodza jeszcze czesto koszty pielegnacji, lekow na chorego i umierajacego meza, prezenty dla pielegniarek, lekarzy, salowych, by dbaly o meza po np.operacji itp. - tych kosztow nie ma "stara panna", zas mezatka czesto wydaje ostatnie swoje oszczednosci na umierajacego meza ) c) ma mniej lat pracy (dzieci), wiec i emeryturka nie najlepsza d) i co najwazniejsze a o tym zapomnialas: bycie mezatka to nie jest fakt dany raz na zawsze ! - WIELE MEZATEK WLASNIE W STARSZYM WIEKU JEST OPUSZCZANYCH PRZEZ MEZA DLA JAKIES MLODSZEJ LASKI (przyklady mozna mnozyc: Marcinkiewicz, Pazura itp.). Czesto okazuje sie przy rozwodzie, ze przezorny maz juz wczesnie zadbal by majatek byl przepisany na niego (sa mozliwosci prawne by zona wyszla w jednej koszuli nawet z 30-letniego malzenstwa). Jak napisalam: 99 % kobiet zameznych nie ma w Polsce szansy na godna starosc (w sensie finansowym, towarzyskim, opieki zdrowotnej itp.). Moze 1 % ma te szanse: to sa kobiety, ktore wyszly za milionera / miliardera i podpisaly korzystna umowe malzenska, chroniaca ich interesy w wypadku (ewentualnego) rozwodu. :-( Starosc tego 1 % mezatek jest niewatpliwie radosna (nawet jesli maz sie rozwiodl): maja pieniadze, wiec sa otoczone przyjaciolmi lub "przyjaciolmi", nawet adoratorami plci meskiej i to nawet jesli kobieta ma 85 lat :-) a i opieka lekarska za dobra kase bedzie na wysokim poziomie; znudzona starsza pani moze sie rozwijac, podrozowac itp. Ale to dotyczy moze 1 % mezatek w Polsce. :-( Wiec zejdz na ziemie - w 99 % malzenstwo w Polsce nie daje ci zadnych bonusow finansowych i nie jest gwarantem szczesliwej starosci. Jedyne co daje to to, ze jesli mieszkasz w jakies zapadlej wsi na totalnej prowincji (wspolczuje) to ludzie nie beda cie wytykali paluchami. :-) Ale wesolej starosci ci nie zagwarantuje.
                    • sabinac-0 Re: Stare panny zagrazaja sierotom 06.10.11, 22:05
                      rata.sofisticada napisała:

                      > Ona nie bedzie miala niko
                      > go. Bedzie sama na starosc. To jest dramat w wymiarze indywidualnym.

                      A ty jestes tak przepelniony altruizmem, ze w trosce o jej samopoczucie zapakujesz ja do worka i wyslesz w prezencie chinskiemu hodowcy kurczakow. :P
                      >
                      > Te dzieci dorastaja w kiepskich warunkach finansowych, sa bardz
                      > iej podatne na wplywy srodowisk przestepczych itd., maja gorsze szanse na uzysk
                      > anie przyzwoitej edukacji.

                      Uwazasz, ze z patologicznym tatusiem, chlejacym, cpajacym i bijacym matke (tacy sa zwykle Afroamerykanie ktorzy dostaja kopa w zadek od matki swych dzieci), mialoby lepsze warunki?


                      > Nie. Mnie chodzi na to, ze samotna kobieta bedzie na starosc klepala przerazliw
                      > a biede, nikt sie nia nie bedzie interesowal, bedzie zdana tylko na siebie.

                      Alez to codziennosc wielu zon, matek i wdow.

                      > W s
                      > krajnych przypadkach moze zaistniec sytaucja, ze stara panna bedzie chciala odd
                      > ac zdjecia przypominajce piekne chwile z dawnym romantycznym parnterem za ciepl
                      > y posilek.
                      >
                      Dziwnym trafem w MOPSie w ogonkach za cieplym posilkiem prawie sami panowie stoja...
                      • rata.sofisticada Re: Stare panny zagrazaja sierotom 06.10.11, 22:59
                        A ty jestes tak przepelniony altruizmem, ze w trosce o jej samopoczucie zapakuj
                        > esz ja do worka i wyslesz w prezencie chinskiemu hodowcy kurczakow. :P


                        Pomysl wydaje mi sie dobry. Znacznie lepszy niz czekanie na ksiecia z bajki czy znanego aktora. Chinczycy mysla powaznie o zyciu. O kobiecie mysla przewaznie w kontekscie stalej realacji.

                        Uwazasz, ze z patologicznym tatusiem, chlejacym, cpajacym i bijacym matke (tacy
                        > sa zwykle Afroamerykanie ktorzy dostaja kopa w zadek od matki swych dzieci), m
                        > ialoby lepsze warunki?


                        Ja nie analizuje, co by bylo lepsze, tylko podalem przyklad, jak w praktyce wyglada idea zwiazkow partnerskich. To raz. A po drugie nie dostaja kopa, tylko znajduja nowa partnerke. Co nie dziwi, bo przeciez taka jest naturalna kolei zwiazku partnerskiego.
                        • rata.sofisticada Re: Stare panny zagrazaja sierotom 06.10.11, 23:55
                          Co nie dziwi, bo przeciez taka jest naturalna kolei zwiazku partnerskiego.

                          Przepraszam za blad. W ogole chcialem to zdanie poprawic:
                          Co nie dziwi, bo przeciez taka jest istota zwiazku partnerskiego.
                        • sabinac-0 Re: Stare panny zagrazaja sierotom 07.10.11, 00:58
                          rata.sofisticada napisała:

                          > Chinczycy mysla powaznie o zyciu. O kobiecie mysla przewaznie
                          > w kontekscie stalej realacji.

                          Tylko pytanie, czy kazda relacja, chocby z facetem ktory robi z zony sluzke swych kur i swej matki i bije ja jesli smie urodzic corke zamiast syna, to taki znowu szczyt szczescia.

                          W koncu lepiej przejsc przez zycie samej/mu niz w zlym towarzystwie.


                          > Ja nie analizuje, co by bylo lepsze, tylko podalem przyklad, jak w praktyce wyg
                          > lada idea zwiazkow partnerskich.

                          Jak facet jest damski bokser lub truten to malzenstwo tylko pogarsza sprawe - rozstanie trwa dluzej, trauma wieksza i kasy mniej bo adwokat kosztuje.

                          > To raz. A po drugie nie dostaja kopa, tylko zn
                          > ajduja nowa partnerke.

                          W szczurzych kanalach szczurzyce nie marza o niczym innym jak o zwiazku (najlepiej przed oltarzem i bez intercyzy) z damskim bokserem, cpunem lub utracjuszem. :D

                          Coz, w swiecie ludzi jest ciut inaczej.
                          • rata.sofisticada Re: Stare panny zagrazaja sierotom 07.10.11, 06:35
                            Coz, w swiecie ludzi jest ciut inaczej.
                            • sabinac-0 Re: Stare panny zagrazaja sierotom 07.10.11, 21:57
                              rata.sofisticada napisała:

                              > kobieta nie wykorzystala swoich najlepszych lat (...itd, itp)

                              Ciekawe ze nie piszesz o mezczyznach. Czyzby panowie sie nie starzeli i ich zycie seksualne nigdy nie zamieralo?

                              > wmowi sobi
                              > e, ze gdyby nie zostala stara panna (w jej narzeczu niezalezna singielka), to n
                              > iechybnie zylaby w zwiazku z damskim bokserem. A potem mechanizm obronny psychi
                              > ki jeszcze bardziej sie rozkreca.
                              > Dotykajac palcami klawiatury przezywa orgastyczny dreszcz, gdy rytm
                              > icznym stukotem produkuje nienawiste slowa wobec mezczyzn tudziez kobiet zreali
                              > zowanych w szczesliwych zwiazkach.
                              > Jako ze klawiatura nigdy jej nie odmowi, zaw
                              > sze tylko kilka klikniec dzieli ja od kolejnej porcji przyjemnosci.

                              :DDDDDDDDDD
                              Cymesik tekscik, naprawde!

                              P.S. jesli do mnie piles to wypluj. Osobiscie jestem mezatka w szczesliwym zwiazku. Szczesliwym miedzy innymi dlatego, ze zaczekalam jako "stara panna" odpowiednia ilosc lat, odrzuciwszy propozycje matrymonialne paru watpliwych kandydatow i nie mialam parcia na welon z obawy ze "nastepna okazja moze sie nie zdarzyc i zestarzeje sie jak pokrzywa w towarzystwie stada kotow".

                              Moze i "staropanienstwo" ma swoje minusy, ale strach przed nim ma ich duzo wiecej. :D

                              > I w tej lat
                              > wosci zastawiona jest pulapka nalogu.

                              Jak juz o nalogach mowimy, wiekszosc (praktycznie wszystkie, ktore przeszly przez moje rece a z racji zawodu bylo ich sporo) alkoholiczek to nie sa "singielki" tylko "szczesliwe" zony i matki "realizujace sie w rodzinie" lub przeciazone praca, domem, obslugiwaniem meza tudziez odpowiedzialnoscia za samopoczucie rodzinki.
                              • rata.sofisticada Re: Stare panny zagrazaja sierotom 08.10.11, 07:24

                                P.S. jesli do mnie piles to wypluj.

                                To nie o Tobie bylo. Poznalem juz w zyciu troche starych panien i mysle, ze niezle je znam.
                                Napisalem cos jeszcze, ale mnie cenzuruja, nie chca przepuscic calego tekstu i automatycznie blokuja, mimo ze nie ma tam zadnych wulgaryzmow. Ha, ha, ha, cenzura troszczy sie o stare panny jakby to byl gatunek na wymarciu. A przeciez jest dokladnie odwrotnie.
                                • sabinac-0 Re: Stare panny zagrazaja sierotom 08.10.11, 15:41
                                  rata.sofisticada napisała:

                                  >
                                  > P.S. jesli do mnie piles to wypluj.
                                  >
                                  > To nie o Tobie bylo. Poznalem juz w zyciu troche starych panien i mysle, ze nie
                                  > zle je znam.

                                  Mysl dalej, myslenie ma przyszlosc...
                • sabinac-0 Re: Stare panny zagrazaja sierotom 06.10.11, 21:57
                  rata.sofisticada napisała:

                  > Ja jestem za wyrownani
                  > em plac na tych samych stanowiskach.

                  Jesli place beda wyrownane, o emerytury "starych panien" nie bedzie cie musiala bolec glowa.
                  • Gość: Wilia Re: Stare panny zagrazaja sierotom IP: *.adsl.inetia.pl 06.10.11, 22:44
                    Jest Rato jeszcze jedna okolicznośc naprawdę niebagatelna, odgrywająca doniosłą rolę w życiu wszystkich starszych ludzi, zarówno kobiet jak i mężczyzn. Mam na myśli otoczenie i towarzystwo w jakim przyjdzie nam spędzać nasze starsze lata. Zobrazuję to pewnym przykładem, Otóż dawno temu, kiedy postanowiłam zmienić dotychczasową dietę na wegetariańską, nie chciałam rzucać się w to bezmyslnie i sobie zaszkodzić. Książek na ten temat było wówczas niewiele i wegetarian też można było szukać ze świecą. Postanowiłam wtedy przyjrzeć się społeczności, o której wiedziałam, że zobaczę tu całe rodziny praktykujące wegetarianizm, czasem już w trzecim pokoleniu; kobiety, męzczyzn, starych. młodych. dzieci i dużo się dowiem na interesujący mnie temat, jako że co tydzień mieli dwugodzinne wykłady dotyczące odżywiania.. Byli to Adwentyści Dnia Siódmego. Nie zostałam wprawdzie adwentystką. ale mam do tych ludzi bardzo dużo szacunku, między innymi także z powodów poruszanych w naszym wątku, mianowicie stosunku całej tej społeczności do samotnych, starszych ludzi. Wiesz co, życzyłabym sobie żeby wszystkim ludzim, ich rodzone dzieci okazywały taką zyczliwość i zainteresowanie, jakie oni okazywali swoim starszym
                    • rata.sofisticada Re: Stare panny zagrazaja sierotom 06.10.11, 23:29
                      Wilo, gratuluje serdecznie zmiany diety. Nie bedziesz zalowala.
                      Przyznam, ze nie wiedzialem ze Adwentysci Dnia Siodmego sa wegetarianami. Jestem mile zaskoczony. Sam fakt, ze nie jedza miesa, przedstawia ich w bardzo korzystnym swietle. To tez poniekad wyjasnia, dlaczego maja bardzo ludzki stosunek do osob starszych. Wegetarian charakteryzuje empatia wobec istot potrzebujacych i cierpiacych.
                      • sabinac-0 Re: Stare panny zagrazaja sierotom 07.10.11, 01:03
                        rata.sofisticada napisała:

                        >. Wegetarian charakteryzuje empatia wobec istot potrzebujacych
                        > i cierpiacych.

                        Szczegolnie wobec "starych panien" - przykladem tej empatii jest nawolywanie do rozdawania ich jako gadzety na miedzynarodowych sympozjach. :P

                        P.S. Hitler tez byl wegetarianinem ale trudno mi u niego dopatrzec sie "empatii wobec potrzebujacych i cierpiacych". Nic dziwnego, w koncu te cechy w najmniejszym stopniu nie sa uzaleznione od zawartosci talerza.
                      • Gość: Wilia Re: Stare panny zagrazaja sierotom IP: *.adsl.inetia.pl 07.10.11, 09:41
                        Ja już nie żałuję, bo jak pisałam w poprzednim poście, było to dawno. Około 20 lat temu i jak dotąd, mam się bardzo dobrze czego i Tobie życzę. Pozdrawiam.
                        • rata.sofisticada Re: Stare panny zagrazaja sierotom 07.10.11, 14:15
                          Ja już nie żałuję, bo jak pisałam w poprzednim poście, było to dawno. Około 20 lat temu i jak dotąd, mam się bardzo dobrze czego i Tobie życzę. Pozdrawiam.

                          20 lat? Niesamowite. Gratulacje i szacunek. Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja