Dodaj do ulubionych

Legalizacja - Jakie jest Wasze stanowisko..?

01.11.11, 19:20
Chciałbym poruszyć pewien temat, temat o którym się na bieżąco dyskutuje. Otóż.. LEGALIZACJA.
Z jednej strony byłaby ona dobrym rozwiązaniem, patrząc na tych którz są skazani za nic... Dla porównania złodziej dostanie nieraz mniej, niż osoba która "paliła". Rozumiem, jakieś większe przemyty karać... Ale nie za posiadanie 1g ! To jest dla mnie chore.
Z drugiej strony warto poruszyć kwestie tego, co by było gdyby miękkie narkotyki zostały zalegalizowane.. Jak wyglądały by miasta..>? Czy po ulicach chodziliby sami naćpani ludzie..? Wg mnie chyba nie. Bo sama legalizacja nie zwiększy znacznie liczby osób zażywających, jedynie zmniejszy, liczbę ludzi skazanych a zwiększy przez to budżet państwa.
Jakie Wy macie stanowiska na ten temat..? Większość ludzi młodych oczywiście wykrzyczy "Zalegalizować! " Ale co o tym tak naprawdę myślicie..? Jakie są wasze opinie..?
Obserwuj wątek
    • matylda1001 Re: Legalizacja - Jakie jest Wasze stanowisko..? 01.11.11, 19:28
      Żadnych narkotyków!
      • billy.the.kid Re: Legalizacja - Jakie jest Wasze stanowisko..? 01.11.11, 19:29
        matyldfo-nie musisz brać.
        co ciebie obhodzi co bierze józiek czy ździsiek????
        • gucio71.2 Re: Legalizacja - Jakie jest Wasze stanowisko..? 01.11.11, 19:44
          pamietam te czasy kiedy maryśka była maryską a nie naszpikowanym ołowiem i inną chemią szajsem. Jestem absolutnie przeciwny legalizowaniu tego substytutu gandzi
        • matylda1001 Re: Legalizacja - Jakie jest Wasze stanowisko..? 01.11.11, 20:20
          billy.the.kid napisał:

          > matyldfo-nie musisz brać. co ciebie obhodzi co bierze józiek czy ździsiek????

          Nie jeżdzę też samochodem 250km/h a jednak nie zgadzam sie na to, żeby inni tak jeżdzili.
          • ultimate.strike Re: Legalizacja - Jakie jest Wasze stanowisko..? 01.11.11, 20:22
            > Nie jeżdzę też samochodem 250km/h a jednak nie zgadzam sie na to, żeby inni tak
            > jeżdzili.

            Bo to by Tobie zagrażało. Z faktu, że Zdzisio ćpa nie wynika znaczący wzrost Twojego zagrożenia.
            • sabinac-0 Re: Legalizacja - Jakie jest Wasze stanowisko..? 01.11.11, 20:36
              ultimate.strike napisał:

              > Bo to by Tobie zagrażało. Z faktu, że Zdzisio ćpa nie wynika znaczący wzrost Tw
              > ojego zagrożenia.

              Ale jesli ow Zdzisio w narkotykowym amoku wsiada za kierownice, szaleje na ulicy lub dobija sie do drzwi to owszem, wynika.

              Wspomne chocby sprawe sprzed kilku lat, gdy dwoch napalonych i nacpanych mlodzianow wparzylo do domu obcych ludzi i zamordowalo faceta i jego dwoje dzieci (6 i 2-letnie).

              Potem sie tlumaczyli, ze im sie pokickalo od trawy, amfy i piwa.
              • ultimate.strike Re: Legalizacja - Jakie jest Wasze stanowisko..? 01.11.11, 20:44
                > Ale jesli ow Zdzisio w narkotykowym amoku wsiada za kierownice, szaleje na ulic
                > y lub dobija sie do drzwi to owszem, wynika.

                Zdzisio, równie dobrze może to robić na trzeźwo albo po środkach zakupionych i posiadanych nielegalnie. Dlatego użyłem wyrazu "znacząco".

                > Wspomne chocby sprawe sprzed kilku lat, gdy dwoch napalonych i nacpanych mlodzi
                > anow wparzylo do domu obcych ludzi i zamordowalo faceta i jego dwoje dzieci (6
                > i 2-letnie).

                I to pomimo faktu, że trawa i amfa są nielegalne.
                Tłumaczenie nie ma tu nic do rzeczy, od łapania morderców mam odpowiednie słuzby.

                Całkiem do niedawna byłem całkowitym przeciwnikiem jakiejkolwiek legalizacji narkotyków ale pooglądałem pewien dokument w TVN24 na temat Meksyku i mi ten zapał antynarkotykowy przeszedł.
                • sabinac-0 Re: Legalizacja - Jakie jest Wasze stanowisko..? 01.11.11, 21:16
                  ultimate.strike napisał:

                  > Zdzisio, równie dobrze może to robić na trzeźwo albo po środkach zakupionych i
                  > posiadanych nielegalnie.

                  Przynajmniej nie bedzie rozwalac moich drzwi za moje ciezko zarobione pieniadze.

                  No chyba ze mi owo "panstwo" pokryje koszty naprawy tego, co mi Zdzisio po "panstwowym" dragu rozwali. Plus dolozy cos za straty moralne, bo po ataku takiego Zdzisia trzeba odbyc przynajmniej kilkanascie sesji z psychologiem (a psycholog, w przeciwienstwie do zdzisiowych dragow, za darmo nie jest) by moc zasnac w nocy.
                  >
                  > I to pomimo faktu, że trawa i amfa są nielegalne.

                  Gdyby byly legalne i darmowe, nacpywali by sie z wieksza czestotliwoscia - i ofiar mogloby byc wiecej.

                  Kiedy wreszcie glosiciele narkotykowego raju zrozumieja, ze delegalizacja narkotykow nie jest spowodowana "fanaberiami politykow i filistrow" tylko faktem, ze te srodki sa cholernie niebezpieczne i powoduja w mozgu NIEODWRACALNE zmiany juz po kilku dzialkach?

                  > pooglądałem pewien dokument w TVN24 na temat Meksyku i mi ten zapa
                  > ł antynarkotykowy przeszedł.

                  Dowiedz sie o Meksyku i reszcie regionu czegos wiecej (niestety trudno znalezc wiarygodne zrodla po polsku) bo robienie za misjonarza po jednym reportarzu (czesto tendencyjnym) jest troche smieszne.
                  • triismegistos Re: Legalizacja - Jakie jest Wasze stanowisko..? 02.11.11, 09:16
                    sabinac-0 napisała:
                    >
                    > Kiedy wreszcie glosiciele narkotykowego raju zrozumieja, ze delegalizacja narko
                    > tykow nie jest spowodowana "fanaberiami politykow i filistrow" tylko faktem, ze
                    > te srodki sa cholernie niebezpieczne i powoduja w mozgu NIEODWRACALNE zmiany j
                    > uz po kilku dzialkach?
                    >
                    Może wtedy, kedy pojawią się jakieś badania udowadniające "nieodwracalne zmiany w mózgu po kilku działkach"?
                    • sabinac-0 Re: Legalizacja - Jakie jest Wasze stanowisko..? 02.11.11, 18:14
                      triismegistos napisała:

                      > >
                      > Może wtedy, kedy pojawią się jakieś badania udowadniające "nieodwracalne zmiany
                      > w mózgu po kilku działkach"?

                      Pojawily sie takowe i to juz dawno.
                      Z jakiejs w koncu przyczyny zdelegalizowano te srodki - no chyba ze jestes glosiocielem/ka teorii ze to "politycy i filistrzy" zlosliwie zabraniaja tego co przyjemne by szkodzic ludziom.
                      :D
                      • jureek Re: Legalizacja - Jakie jest Wasze stanowisko..? 03.11.11, 12:42
                        sabinac-0 napisała:

                        > > Może wtedy, kedy pojawią się jakieś badania udowadniające "nieodwracalne
                        > zmiany
                        > > w mózgu po kilku działkach"?
                        >
                        > Pojawily sie takowe i to juz dawno.

                        No to je przedstaw.

                        > Z jakiejs w koncu przyczyny zdelegalizowano te srodki -

                        Gdyby przyczyny delegalizacji były przede wszystkim zdrowotne, to absolutnie nie powinny być legalne alkohol i nikotyna, które są dużo bardziej szkodliwe. A jednak te szkodliwe używki są legalne.
                        Przyczyny delegalizacji są przede wszystkim kulturowe, a nie zdrowotne.
                        Jura
                        • sabinac-0 Re: Legalizacja - Jakie jest Wasze stanowisko..? 03.11.11, 20:26
                          jureek napisał:

                          > Gdyby przyczyny delegalizacji były przede wszystkim zdrowotne, (...)

                          A kto powiedzial ze "zdrowotne"?
                          Przyczyna jest ogromne zagrozenie dla postronnych, ktore stwarzaja osobnicy bioracy nawet umiarkowane ilosci narkotykow.
                          • jureek Re: Legalizacja - Jakie jest Wasze stanowisko..? 04.11.11, 10:44
                            sabinac-0 napisała:

                            > A kto powiedzial ze "zdrowotne"?

                            Ty. Sugerowałaś, że marihuana jest zakazana z powodu powodowanych przez nią zmian w mózgu. Zmiany w mózgu to nie jest powód zdrowotny.
                            Alkohol nie powoduje zmian w mózgu? Dlaczego nie jest zakazany?

                            > Przyczyna jest ogromne zagrozenie dla postronnych, ktore stwarzaja osobnicy bio
                            > racy nawet umiarkowane ilosci narkotykow.

                            To też nie jest przyczyna, bo osobnik uchlany jest większym zagrożeniem, niż ktoś po joincie. A jednak alkohol jest legalny.
                            Jura
                            • sabinac-0 Re: Legalizacja - Jakie jest Wasze stanowisko..? 04.11.11, 14:21
                              jureek napisał:

                              > Zmiany w mózgu to nie jest powód zdrowotny.

                              Przede wszystkim jest to probklem spoleczny - bo tacy ludzie albo sie staja nieobliczalni, albo trzeba ich utrzymywac.

                              > Alkohol nie powoduje zmian w mózgu? Dlaczego nie jest zakazany?
                              >
                              Bo na 100 osob pijacych alkohol tylko kilka z tego powodu zdegraduje sie spolecznie i sprawi klopoty reszcie - te "kilka" to w przyblizeniu, nie znam statystyk. Kazdy zna mnostwo osob ktore pijaja alkohol (na ogol wszyscy lub prawie wszyscy dorosli krewni i znajomi) i tylko niektorzy maja w bliskim otoczeniu agresywnego pijaka lub alkoholika.

                              Z narkotykami temndencja jest dokladnie odwrotna: na 100 uzywajacych tych srodkow tylko kilka z powodu brania problemow NIE sprawi.

                              > To też nie jest przyczyna, bo osobnik uchlany jest większym zagrożeniem, niż kt
                              > oś po joincie.

                              Z tym sie nie zgadzam.
                  • jureek Re: Legalizacja - Jakie jest Wasze stanowisko..? 02.11.11, 17:58
                    sabinac-0 napisała:

                    > Kiedy wreszcie glosiciele narkotykowego raju zrozumieja, ze delegalizacja narko
                    > tykow nie jest spowodowana "fanaberiami politykow i filistrow" tylko faktem, ze
                    > te srodki sa cholernie niebezpieczne i powoduja w mozgu NIEODWRACALNE zmiany j
                    > uz po kilku dzialkach?

                    Co takiego? A gdzie Ty takie rzeczy wyczytałaś, że po kilku działkach marychy zachodzą nieodwracalne zmiany w mózgu?
                    To już prędzej po kilku setach jak najbardziej legalnego koniaku.
                    Jura
                    • sabinac-0 Re: Legalizacja - Jakie jest Wasze stanowisko..? 02.11.11, 18:16
                      jureek napisał:

                      > Co takiego? A gdzie Ty takie rzeczy wyczytałaś, że po kilku działkach marychy z
                      > achodzą nieodwracalne zmiany w mózgu?

                      Z ta marycha to uwazaj.
                      Gorsze swinstwo niz myslisz.
                      • jureek Re: Legalizacja - Jakie jest Wasze stanowisko..? 03.11.11, 12:37
                        sabinac-0 napisała:

                        > jureek napisał:
                        >
                        > > Co takiego? A gdzie Ty takie rzeczy wyczytałaś, że po kilku działkach mar
                        > ychy z
                        > > achodzą nieodwracalne zmiany w mózgu?
                        >
                        > Z ta marycha to uwazaj.
                        > Gorsze swinstwo niz myslisz.

                        Nie prosiłem Cię o rady (niegrzeczne zresztą), lecz o odpowiedź na pytanie, skąd masz te rewelacje o nieodwracalnych zmianach w mózgu.
                        Jura
                        • sabinac-0 Re: Legalizacja - Jakie jest Wasze stanowisko..? 03.11.11, 20:27
                          jureek napisał:

                          > ską
                          > d masz te rewelacje o nieodwracalnych zmianach w mózgu.
                          >

                          Z podrecznika neurofizjologii.
                          • jureek Re: Legalizacja - Jakie jest Wasze stanowisko..? 04.11.11, 10:39
                            sabinac-0 napisała:

                            > Z podrecznika neurofizjologii.

                            Którego podręcznika?
                            Jura
            • matylda1001 Re: Legalizacja - Jakie jest Wasze stanowisko..? 01.11.11, 20:38
              ultimate.strike napisał:

              > Bo to by Tobie zagrażało. Z faktu, że Zdzisio ćpa nie wynika znaczący wzrost Twojego zagrożenia.<

              Zdzisia trzeba leczyć, ale takich Zdzisiów by przybyło, i ja miałabym więcej pracy. Nie chce mi się.
              • ultimate.strike Re: Legalizacja - Jakie jest Wasze stanowisko..? 01.11.11, 20:46
                Niekoniecznie by przybyło. Narkotyki są nielegalne, a Zdzisio i jego koledzy nie maja jakichkolwiek trudnosci z ich zdobyciem. Za to zakazany owoc lepiej smakuje i dzięki temu Zbysioa bardziej do narkotyków ciągnie.
                • matylda1001 Re: Legalizacja - Jakie jest Wasze stanowisko..? 01.11.11, 20:55
                  ultimate.strike napisał:

                  > Niekoniecznie by przybyło. Narkotyki są nielegalne, a Zdzisio i jego koledzy ni
                  > e maja jakichkolwiek trudnosci z ich zdobyciem. Za to zakazany owoc lepiej smak
                  > uje i dzięki temu Zbysioa bardziej do narkotyków ciągnie.

                  Jeszcze raz nie! To, co jest dla człowieka szkodliwe, nie powinno byc legalne. To już predzej byłabym za delegalizacja alkoholu i nikotyny. Poza tym pieniądze, które byłyby potrzebne na obsłużenie tego interesu, lepiej przeznaczyć na walke z handlarzami i na leczenie już uzależnionych.
                  • ultimate.strike Re: Legalizacja - Jakie jest Wasze stanowisko..? 01.11.11, 20:58
                    > To już predzej byłabym za delegalizacja alkoholu i nikotyny.

                    Oraz noży kuchennych, samochodów, motocykli, tramwajów i dzików?

                    > Poza tym pieniądze
                    > , które byłyby potrzebne na obsłużenie tego interesu, lepiej przeznaczyć na wal
                    > ke z handlarzami i na leczenie już uzależnionych.

                    Na razie z tych pieniędzy finansuje się tropienie ćpających i ich karanie.
                    • matylda1001 Re: Legalizacja - Jakie jest Wasze stanowisko..? 01.11.11, 21:41
                      ultimate.strike napisał:

                      >Oraz noży kuchennych, samochodów, motocykli, tramwajów i dzików?<

                      Bez narkotyków, nikotyny i alkoholu mozna żyć bez problemu, nawet jakość tego życia będzie lepsza. Od posiadania noza i jazdy tramwajem nie dostaje sie małpiego rozumu.

                      > Na razie z tych pieniędzy finansuje się tropienie ćpających i ich karanie.<

                      No to trzeba prawo poprawić, a uwazam tez, ze ćpun nie powinien być tak zupełnie bezkarny. Powinni być karani obaj, i ten co sprzedaje i ten co kupuje. Ćpun kupując narkotyk ma świadomość, że bierze udzial w przestępstwie i dobrze mu o tym przypominać. Jak kupisz cos świadomie od zlodzieja, to też Ci to nie ujdzie bezkarnie.
                      • ultimate.strike Re: Legalizacja - Jakie jest Wasze stanowisko..? 02.11.11, 08:17
                        > Bez narkotyków, nikotyny i alkoholu mozna żyć bez problemu, nawet jakość tego ż
                        > ycia będzie lepsza

                        A o ile lepsza bedzie bez mięsa... :)

                        > Od posiadania noza i jazdy tramwajem nie dostaje sie małpie
                        > go rozumu.

                        Od nikotyny też nie, a mimo to wspomniałaś o zakazywaniu.
                        • matylda1001 Re: Legalizacja - Jakie jest Wasze stanowisko..? 02.11.11, 12:52
                          ultimate.strike napisał:

                          > A o ile lepsza bedzie bez mięsa... :)

                          Bez mięsa nie będzie ani lepsza, ani gorsza. Mięso nie jest trucizna i nie uzależnia.

                          > Od nikotyny też nie, a mimo to wspomniałaś o zakazywaniu.<

                          Mówmy raczej o papierosie, bo sama nikotyna jeszcze nikogo nie zabiła. Papieros uzależnia tak jak narkotyk, tyle że skutki ćpania są o wiele gorsze od skutków palenia papierosów. Paląc papierosy już nie stoczymy się niżej. ,,Trawka,, już nie jednego pociągnęła do rynsztoka. Więc lepiej już by było zdelegalizować to, co jednoznnacznie szkodliwe, niż pozwalać na inne szkodliwe.
                          • ultimate.strike Re: Legalizacja - Jakie jest Wasze stanowisko..? 02.11.11, 12:58
                            > Mówmy raczej o papierosie, bo sama nikotyna jeszcze nikogo nie zabiła. Papieros
                            > uzależnia tak jak narkotyk, tyle że skutki ćpania są o wiele gorsze od skutków
                            > palenia papierosów.

                            Nie powoduje u palącego małpiego rozumu, czyli nie staje się on z tego powodu zagrożeniem dla otoczenia. A o tym była mowa.

                            > Więc lepiej już by było zdelegalizować to
                            > , co jednoznnacznie szkodliwe, niż pozwalać na inne szkodliwe

                            Zależy, dla kogo lepiej.
                            • easz Re: Legalizacja - Jakie jest Wasze stanowisko..? 03.11.11, 00:58
                              ultimate.strike napisał:


                              > Nie powoduje u palącego małpiego rozumu, czyli nie staje się on z tego powodu z
                              > agrożeniem dla otoczenia. A o tym była mowa.

                              A mowa o biernym paleniu?
                              A jechałeś z jakimś palaczem na dłuższym dystansie gdzieś? Cholery można dostać, na każdym minimalnym postoju żałośnie skomle, żeby go wypuścić na chociaż dwa machy. Ok, to tylko wnerwiające, ale sam fakt się liczy i mechanizm również. Małpi rozum nałogowca jest przykrym przybytkiem i nikt mi też nie wmówi, że to nie jest także psychiczne, po prostu przy papierochach nie rzuca się tak w oczy, no chyba że jak już się ciałko rozkłada od raka live.
                              • ultimate.strike Re: Legalizacja - Jakie jest Wasze stanowisko..? 03.11.11, 08:05
                                > A mowa o biernym paleniu?

                                Nie, mowa o małpim rozumie.

                                > Ok, to tylko wnerwiające,

                                Właśnie. Nie stanowi zagrożenia.
                                • sabinac-0 Re: Legalizacja - Jakie jest Wasze stanowisko..? 03.11.11, 12:04
                                  ultimate.strike napisał:

                                  > Właśnie. Nie stanowi zagrożenia.

                                  Ale zycie z palaczem pod jednym dachem lub praca z nim w jednym pomieszczeniu juz stanowi, i to powazne.
                                  OK, tutaj wystarczy postawic palaczowi ultimatum ze ma nie palic przy ludziach i reszta wspolzycia powinna byc w miare bezkonfliktowa (w miare, bo ciezki palacz bez dymka wpada w nerwy).
                                  Dlatego palenie jest legalne, aczkolwiek nie bez ograniczen.
                                  Podobnie z alkoholem - jest kompatybilny z normalnym zyciem miedzy ludzmi, jesli sie z nim nie przesadza oczywiscie. Wiekszosc nie przesadza.

                                  Dla odmiany mieszkanie, praca lub jakikolwiek inny bliski kontakt z kims, kto pali maryche lub sie szprycuje to juz hardcore, nawet jak pali lub wciaga tylko troche i tylko czasem.
                                  • babaqba Re: Legalizacja - Jakie jest Wasze stanowisko..? 04.11.11, 16:12
                                    sabinac-0 napisała:

                                    (...)
                                    > Podobnie z alkoholem - jest kompatybilny z normalnym zyciem miedzy ludzmi, jesl
                                    > i sie z nim nie przesadza oczywiscie. Wiekszosc nie przesadza.

                                    Niby masz rację, bo miliony piją a przesadzających jest mniej od nieprzesadzających, ale jednak jest to problem tysiąckrotnie gorszy od nikotynizmu czy narkomanii. Właśnie ze względu na swoją powszechność. Nazywanie alkoholu "kompatybilnym z normalnym życiem" powoduje pytanie, co ty masz za życie? Ale nie jedź w tę stronę. Pogrążasz się.
                                    • sabinac-0 Re: Legalizacja - Jakie jest Wasze stanowisko..? 04.11.11, 21:03
                                      babaqba napisała:

                                      > Nazywanie alkoholu "kompatybiln
                                      > ym z normalnym życiem" powoduje pytanie, co ty masz za życie?

                                      Normalne.

                                      > Pogrążasz się.

                                      Co nazywasz "pograzaniem sie"?
                                  • jureek Re: Legalizacja - Jakie jest Wasze stanowisko..? 04.11.11, 16:46
                                    sabinac-0 napisała:

                                    > Dla odmiany mieszkanie, praca lub jakikolwiek inny bliski kontakt z kims, kto p
                                    > ali maryche lub sie szprycuje to juz hardcore, nawet jak pali lub wciaga tylko
                                    > troche i tylko czasem.

                                    Ty chyba palaczy marychy tylko na filmach widziałaś. Szacuję, że około jedna czwarta kolegów w pracy popala od czasu do czasu marychę (na imprezach zakładowych czuć to) i całkiem normalnie się z nimi pracuje. Nie muszę za nich odwalać roboty, jak za tych, którzy nie przyjdą do pracy, bo zachlali i mają kaca.
                                    Jura


                                    • sabinac-0 Re: Legalizacja - Jakie jest Wasze stanowisko..? 04.11.11, 21:04
                                      jureek napisał:

                                      >
                                      > Ty chyba palaczy marychy tylko na filmach widziałaś.

                                      Niestety widuje ich w pracy - czesto, zbyt czesto.

                                      > nie przyjdą do pracy, bo zachlali i mają kaca.
                                      >
                                      Wez pod uwage, ze wiekszosc nie-abstynentow nie "zachlewa".
                  • piwi77.0 Re: Legalizacja - Jakie jest Wasze stanowisko..? 02.11.11, 09:44
                    matylda1001 napisała:

                    Jeszcze raz nie! To, co jest dla człowieka szkodliwe, nie powinno byc legalne.

                    Zdelegalizować więc cukier, golonkę i benzynę. Wszystko szkodliwe.

                    • matylda1001 Re: Legalizacja - Jakie jest Wasze stanowisko..? 02.11.11, 12:31
                      piwi77.0 napisał:

                      > Zdelegalizować więc cukier, golonkę i benzynę. Wszystko szkodliwe.<

                      Nie ma takiej potrzeby. Cukier i golonka są niezdrowe wtedy, gdy sie ich nadużywa. Od ich spożywania nie popada sie w stan gdy traci sie kontrole nad własnym mózgiem, nie wyłącza nam sie instynkt samozachowawczy. W każdej chwili potrafimy te golonkę czy cukier odstawić. Z narkotykami jest inaczej. Jedna dzialka, druga, trzecia, a potem to juz nie my decydujemy tylko decyduje narkotyk. Tym sie rózni apetyt na cos od uzaleznienia od czegos.
                      • duch_mariana Re: Legalizacja - Jakie jest Wasze stanowisko..? 02.11.11, 18:33
                        Z narkotykami jest inaczej. Jedna dzialka, dr
                        > uga, trzecia, a potem to juz nie my decydujemy tylko decyduje narkotyk. Tym sie
                        > rózni apetyt na cos od uzaleznienia od czegos.

                        Że nie masz pojęcia o czym piszesz, to widać od razu. Powtarzasz tylko obiegowe brednie z ulotek dla gimnazjalistów. Czy każdy człowiek, który wypił piwo od razu stał się alkoholikiem? No i bardzo bym się chciał dowiedzieć na czym polega utrata kontroli nad własnym mózgiem po:
                        a) wciągnięciu fety
                        b) spaleniu zielonego
                        c) połknięciu dropa

                        Cięższe narkotyki pomijamy, bo stać na nie nielicznych i oni zawsze je będą mieli bez względu na legalność. Pomijamy też środki halucynogenne z powodów oczywistych.
                        • matylda1001 Re: Legalizacja - Jakie jest Wasze stanowisko..? 02.11.11, 23:35
                          duch_mariana napisał:

                          >Że nie masz pojęcia o czym piszesz, to widać od razu<

                          Za to mam wrażenie, że Ty doskonale wiesz, o czym piszesz, bo widać, ze z własnego doswiadczenia:) W takim razie nie porozmawiamy, bo ja sie nie zeszmacę nawet doświadczalnie:)

                          >No i bardzo bym się chciał dowiedzieć na czym polega utrata kontroli nad własnym mózgiem po: <

                          A przestań wciagać, spalac i połykac, to mózg Ci odpocznie i może sam zrozumiesz.
                        • sabinac-0 Re: Legalizacja - Jakie jest Wasze stanowisko..? 04.11.11, 21:10
                          duch_mariana napisał:

                          > Pomijamy też środki halucynogenne z powodów oczywi
                          > stych.

                          Jakie "oczywiste powody" masz na mysli?

                          P.S. W USA swego czasu istnial i byc moze jeszcze istnieje prezny ruch na rzecz legalizacji LSD.
                • sabinac-0 Re: Legalizacja - Jakie jest Wasze stanowisko..? 01.11.11, 21:19
                  ultimate.strike napisał:

                  > zakazany owoc lepiej smak
                  > uje i dzięki temu Zbysioa bardziej do narkotyków ciągnie.

                  Gdyby tak bylo, mlodzi ludzie by sie nie upijali "dla frajdy".
                  A jednak to robia - choc od 18 rz alkohol nie jest zadnym "owocem zakazanym".
                  • ultimate.strike Re: Legalizacja - Jakie jest Wasze stanowisko..? 02.11.11, 08:18
                    Młodzi ludzie zaczynają się dla frajdy upijać na długo przed 18 r. ż.
                    • sabinac-0 Re: Legalizacja - Jakie jest Wasze stanowisko..? 02.11.11, 11:12
                      ultimate.strike napisał:

                      > Młodzi ludzie zaczynają się dla frajdy upijać na długo przed 18 r. ż.

                      Uwazasz, ze zalegalizowanie picia alkoholu przez mlodziez i np. rozdawanie piwa w szkolach rozwiazaloby problem picia nieletnich?
                      • ultimate.strike Re: Legalizacja - Jakie jest Wasze stanowisko..? 02.11.11, 11:18
                        Dlaczego redukujesz do absurdu? Nikt nie pisał, że należy narkotyki rozdawać w szkołach, jedynie wskazuję na nieskuteczność proponowanych przez Ciebie rozwiązań.
                        • matylda1001 Re: Legalizacja - Jakie jest Wasze stanowisko..? 02.11.11, 12:21
                          ultimate.strike napisał:

                          > Dlaczego redukujesz do absurdu? Nikt nie pisał, że należy narkotyki rozdawać w szkołach, jedynie wskazuję na nieskuteczność proponowanych przez Ciebie rozwiązań.<

                          A dlaczego Ty redukujesz do absurdu porównując ćpanie do jazdy tramwajem?
                          • ultimate.strike Re: Legalizacja - Jakie jest Wasze stanowisko..? 02.11.11, 12:27
                            > A dlaczego Ty redukujesz do absurdu porównując ćpanie do jazdy tramwajem?

                            W którym miejscu pisałem o jeździe tramwajem? Sabina chciała delegalizować nikotynę, jak sądzę z powodu zagrożenia, jaki powoduje. Tramwaj też powoduje zagrożenie.
                            • sabinac-0 Re: Legalizacja - Jakie jest Wasze stanowisko..? 02.11.11, 13:32
                              ultimate.strike napisał:

                              > Sabina chciała delegalizować niko
                              > tynę,

                              Ja?
                              Cos ci sie chyba pomylilo...
                              • ultimate.strike Przepraszam za pomówienie 02.11.11, 14:07
                                Matylda chciała delegalizować.
                      • easz Re: Legalizacja - Jakie jest Wasze stanowisko..? 03.11.11, 01:10
                        sabinac-0 napisała:

                        > ultimate.strike napisał:
                        >
                        > > Młodzi ludzie zaczynają się dla frajdy upijać na długo przed 18 r. ż.
                        >
                        > Uwazasz, ze zalegalizowanie picia alkoholu przez mlodziez i np. rozdawanie piwa
                        > w szkolach rozwiazaloby problem picia nieletnich?

                        Jak zaczęli sprzedawać tam czipsy, to nagle wszystkim się opatrzyły, jee. Jak zakazali (a niby why?), to znów jest szał.
                        • sabinac-0 Re: Legalizacja - Jakie jest Wasze stanowisko..? 04.11.11, 21:06
                          easz napisała:

                          > > Uwazasz, ze zalegalizowanie picia alkoholu przez mlodziez i np. rozdawani
                          > e piwa
                          > > w szkolach rozwiazaloby problem picia nieletnich?
                          >
                          > Jak zaczęli sprzedawać tam czipsy, to nagle wszystkim się opatrzyły, jee. Jak z
                          > akazali (a niby why?), to znów jest szał.
                          >
                          Znaczy na pytanie, czy nalezy w szkolnych sklepikach sprzedawac piwo Twoja odpowiedz jest "Tak"?
                          • easz Re: Legalizacja - Jakie jest Wasze stanowisko..? 04.11.11, 23:34
                            sabinac-0 napisała:

                            > > Jak zaczęli sprzedawać tam czipsy, to nagle wszystkim się opatrzyły, jee.
                            > Jak z
                            > > akazali (a niby why?), to znów jest szał.
                            > >
                            > Znaczy na pytanie, czy nalezy w szkolnych sklepikach sprzedawac piwo Twoja odpo
                            > wiedz jest "Tak"?

                            No przecież czipsy nikomu się nie opatrzyły, kiedy zaczęto je masowo wywalać na póły w sklepikach szkolnych. Dlatego znów je stamtąd wywalają. To była ironia. Tak samo jak legalizacja nie likwiduje szarej strefy itp. i nadal przestępcy ciągną swój do swego - tu te argumenty są do niczego.
                • easz Re: Legalizacja - Jakie jest Wasze stanowisko..? 03.11.11, 00:52
                  ultimate.strike napisał:

                  > Niekoniecznie by przybyło. Narkotyki są nielegalne, a Zdzisio i jego koledzy ni
                  > e maja jakichkolwiek trudnosci z ich zdobyciem. Za to zakazany owoc lepiej smak
                  > uje i dzięki temu Zbysioa bardziej do narkotyków ciągnie.

                  Strasznie to naiwne myślenie.
                  Skoro rozpatrujemy hipotetycznego Zdzicha, można i mnie en pe, co za różnica. Mnie nie ciągnie do nielegalnych rzeczy, tak samo, jak i do niektórych legalnych. Nie widzę związku, analogii, wynikania, dowodu - argumentu więc.
            • l_zaraza_l Re: Legalizacja - Jakie jest Wasze stanowisko..? 02.11.11, 14:16
              ultimate.strike napisał:

              > > Nie jeżdzę też samochodem 250km/h a jednak nie zgadzam sie na to, żeby in
              > ni tak
              > > jeżdzili.
              >
              > Bo to by Tobie zagrażało. Z faktu, że Zdzisio ćpa nie wynika znaczący wzrost Tw
              > ojego zagrożenia.

              Z pewnością nie większy niż z faktu, że Zdzisio się zachlewa legalną gorzałką.
      • voxave Re: Legalizacja - Jakie jest Wasze stanowisko..? 01.11.11, 19:44
        Zadnych narkotyków !
      • dritte_dame Monopol. 01.11.11, 19:48
        matylda1001 napisała:

        > Żadnych narkotyków!



        Dekryminalizacja posiadania wszelkich narkotyków

        + pełny i ścisły państwowy monopol na handel narkotykami "miękkimi"

        + dostarczanie za darmo osobom już uzależnionym od narkotyków "twardych", dawek tych narkotyków do zażycia "na miejscu" w odpowiedniej placówce państwowej i pod kontrolą funkcjonariusza państwowego.
        • sabinac-0 Re: Monopol. 01.11.11, 19:58
          dritte_dame napisała:

          > Dekryminalizacja posiadania wszelkich narkotyków
          >
          Kazdy zlapany dealer zalewa, ze on tylko "posiada".

          > + pełny i ścisły państwowy monopol na handel narkotykami "miękkimi"
          >
          Nigdy nie bedzie ani pelny, ani scisly.
          Nie mowiac o tym, ze takie kompetencje w rekach panstwowych urzednikow to otwarte drzwi do korupcji i lewych interesow.

          > + dostarczanie za darmo osobom już uzależnionym od narkotyków "twardych"
          > , dawek tych narkotyków do zażycia "na miejscu" w odpowiedniej placówce państwo
          > wej i pod kontrolą funkcjonariusza państwowego.
          >
          W wiekszosci krajow ciezko uzaleznionym dostarcza sie za darmo metadon.
          Wystarczy, jak cos dziala, lepiej tego nie "polepszac".

          Co do owych "funkcjonariuszy" - patrz wyzej.

          P.S. Swoja droga podziwiam te niezlomna wiare, ze jak cos bedzie panstwowe to bedzie czyste jak krysztal a kazdy zjadacz chleba z chwila zostania "funkcjonariuszem panstwowym" przeistoczy sie w Aniola.
          :D
          • dritte_dame Re: Monopol. 01.11.11, 20:14
            sabinac-0 napisała:

            > dritte_dame napisała:
            >
            > > Dekryminalizacja posiadania wszelkich narkotyków
            > >
            > Kazdy zlapany dealer zalewa, ze on tylko "posiada".
            >
            > > + pełny i ścisły państwowy monopol na handel narkotykami "miękkimi
            > "
            > >
            > Nigdy nie bedzie ani pelny, ani scisly.

            Nie szkodzi.
            Wystarczy żeby był tak "pelny i scisły" jak ten na handel nikotyną i alkoholem etylowym.

            Jakoś nie słyszę o zbrojnych miedzynarodowych przestępczych kartelach czerpiących astronomiczne zyski z handlu wódką i papierosami.


            > Nie mowiac o tym, ze takie kompetencje w rekach panstwowych urzednikow to otwar
            > te drzwi do korupcji i lewych interesow.

            Precedensy (patrz powyżej) już przecież istnieją od lat.
            I co?
            Jakaś wielka korupcja się dzieje i ogromne lewe interesy?



            > > + dostarczanie za darmo osobom już uzależnionym od narkotyków "twa
            > rdych"
            > > , dawek tych narkotyków do zażycia "na miejscu" w odpowiedniej placówce p
            > aństwo
            > > wej i pod kontrolą funkcjonariusza państwowego.
            > >
            > W wiekszosci krajow ciezko uzaleznionym dostarcza sie za darmo metadon.
            > Wystarczy, jak cos dziala, lepiej tego nie "polepszac".

            Metadon działa tak jak hera?
            • sabinac-0 Re: Monopol. 01.11.11, 20:29
              dritte_dame napisała:

              > Jakoś nie słyszę o zbrojnych miedzynarodowych przestępczych kartelach czerpiący
              > ch astronomiczne zyski z handlu wódką i papierosami.
              >
              A rosyjska mafia to z czego niby zyje?

              > > Nie mowiac o tym, ze takie kompetencje w rekach panstwowych urzednikow to
              > otwar
              > > te drzwi do korupcji i lewych interesow.
              >
              > Precedensy (patrz powyżej) już przecież istnieją od lat.
              > I co?
              > Jakaś wielka korupcja się dzieje i ogromne lewe interesy?
              >
              Owszem, w niektorych krajach Ameryki Poludniowej (Boliwia, Wenezuela i inne, gdzie rzady objela lewica) zrobiono to, co postulujesz, z koka. Zdekryminalizowano jej posiadanie i objeto "scisla, panstwowa kontrola".
              Efektem byly (i sa, bo proceder wciaz trwa) gigantyczne afery korupcyjne a niektore z tych krajow staly sie praktycznie republikami kokainowymi, gdzie panstwowi funkcjonariusze handluja narkotykami na skale miedzynarodowa i kieruja kartelami.

              > Metadon działa tak jak hera?
              >
              Zapobiega objawom glodu narkotykowego bez chemicznej euforii i bez zamulania mozgu.
              Dzieki programom metadonowym wielu nieuleczalnych, jak by sie zdawalo, heroinomanow wrocilo do normalnego zycia.

              Zawsze sie dziwie, czemu nie dopuszcza sie w PL leczenia metadonem. To jedyne, co naprawde dziala w przypadkach uzaleznienia od heroiny.
              • dritte_dame Re: Monopol. 01.11.11, 20:52
                sabinac-0 napisała:

                > dritte_dame napisała:
                >
                > > Jakoś nie słyszę o zbrojnych miedzynarodowych przestępczych kartelach cze
                > rpiący
                > > ch astronomiczne zyski z handlu wódką i papierosami.
                > >
                > A rosyjska mafia to z czego niby zyje?

                No, z czego?

                Bo jeśli uważasz że głównie z handlu wódką i papierosamiu to mam następne pytanie:
                Dlaczego tylko ta mafia?

                Inne mafie jakoś nie widzą w tym interesu?


                > Owszem, w niektorych krajach Ameryki Poludniowej (Boliwia, Wenezuela i inne, gd
                > zie rzady objela lewica) zrobiono to, co postulujesz, z koka. Zdekryminalizowan
                > o jej posiadanie i objeto "scisla, panstwowa kontrola".
                > Efektem byly (i sa, bo proceder wciaz trwa) gigantyczne afery korupcyjne a niek
                > tore z tych krajow staly sie praktycznie republikami kokainowymi, gdzie panstwo
                > wi funkcjonariusze handluja narkotykami na skale miedzynarodowa i kieruja karte
                > lami.

                Dlatego ja postuluję darmowe rozdawnictwo do nadzorowanego natychmiastowego użycia koki, a nie handel nią.


                >
                > > Metadon działa tak jak hera?
                > >
                > Zapobiega objawom glodu narkotykowego bez chemicznej euforii i bez zamulania mo
                > zgu.

                A więc - nie działa tak samo.

                I dlatego też ćpuny nie walą drzwiami i oknami do klinik metadonowych tam, gdzie sa one dostępne.


                > Dzieki programom metadonowym wielu nieuleczalnych, jak by sie zdawalo, heroinom
                > anow wrocilo do normalnego zycia.

                Oczywiście nie mam nic przeciwko poponowaniu ćpunom darmowej kuracji metadonowej zamiast darmowej państwowej działki.

                Chodzi o to, aby ćpun miał taki wybór.
                I o to żeby nie naciskano zby agresywnie na kurację w sytuacji gdy ćpun wybiera jednak działkę.

                • sabinac-0 Re: Monopol. 01.11.11, 21:06
                  dritte_dame napisała:

                  > Dlaczego tylko ta mafia?
                  >
                  A ile tych mafii mialoby byc zebys zrezygnowala z pomyslu rozdawania narkotykow mlodziezy?

                  > Dlatego ja postuluję darmowe rozdawnictwo do nadzorowanego natychmiastowego > użycia koki, a nie handel nią.
                  >
                  Czyli jesli ledwo pelnoletni licealista przyjdzie do owego punktu i powie "daj dziale" bo ma ochote sprobowac, to maja mu dac?
                  I jak przyjdzie po kilku dniach bo "fajnie bylo" to tez mu maja dac?

                  A jak sobie za pare dni zechce sprobowac (na miejscu oczywiscie) czegos "bardziej zajebistego" to tez maja mu dac?

                  A jak sobie studenci beda przychodzic ekipa "na lufke" przed egzaminem lub imprezka to tez im maja za darmo dac?

                  Wiekszosc narkotykow uzaleznia juz po kilku "probach", ryzyko zatem, ze mlodociana klientela owych panstwowych "salonow" bedzie rosla a ilosc pracujacych na owa klientele (bo praca i dragi sa niekompatybilne, to juz wiemy) malala.

                  > A więc - nie działa tak samo.
                  >
                  Owszem, nie niszczy mozgu.

                  > Chodzi o to, aby ćpun miał taki wybór.

                  Narkotyki niszcza mozg a szczegolnie tzw. wyzsze funkcje intelektualne.
                  Objawia sie to m.in. brakiem zdolnosci do dokonywania swiadomego wyboru i do postepowania zgodnie z tym wyborem.

                  Zatem dzialka u cpuna to nie "wybor" lecz prymitywny impuls.
                  • dritte_dame Re: Monopol. 01.11.11, 21:50
                    sabinac-0 napisała:

                    > dritte_dame napisała:
                    >
                    > > Dlaczego tylko ta mafia?
                    > >
                    > A ile tych mafii mialoby byc zebys zrezygnowala z pomyslu rozdawania narkotykow
                    > mlodziezy?
                    >
                    > > Dlatego ja postuluję darmowe rozdawnictwo do nadzorowanego natychmiast > owego > > użycia koki, a nie handel nią.
                    > >
                    > Czyli jesli ledwo pelnoletni licealista przyjdzie do owego punktu i powie "daj
                    > dziale" bo ma ochote sprobowac, to maja mu dac?

                    Nie.

                    Działę maja dać tylko osobie już uzależnionej.
                    • sabinac-0 Re: Monopol. 01.11.11, 22:21
                      dritte_dame napisała:

                      > Działę maja dać tylko osobie już uzależnionej.
                      >
                      A skad beda wiedziec, ze jest juz uzalezniona?
                      Z oczu to wyczytaja?
                      Badanie np. wlosa trwa kilka tygodni a tu mlodzian stoi, trzesie sie, przysiega na Boga i wlasna babcie ze jest uzalezniony i patrzy blagalnym wzrokiem...

                      Poza tym jesli trafi sie ten i ow dziany, bedzie mogl wreczyc funkcjonariuszowi "dodatek motywacyjny", by go wpisal na liste "uzaleznionych" i dal mu status bywalca "salonu".

                      A po kilku takich numerkach gostek bedzie juz naprawde uzalezniony i dostanie dzialke bez lapowki.
                      • dritte_dame Re: Monopol. 01.11.11, 23:49
                        sabinac-0 napisała:

                        > dritte_dame napisała:
                        >
                        > > Działę maja dać tylko osobie już uzależnionej.
                        > >
                        > A skad beda wiedziec, ze jest juz uzalezniona?
                        > Z oczu to wyczytaja?

                        Nie.

                        Wymaganym będzie aby sam ćpun praktycznie zademonstrował swoje uzależnienie zanim otrzyma prawo do konsumowania na miejscu bezpłatnych działek na koszt państwa.
                        • sabinac-0 Re: Monopol. 02.11.11, 11:09
                          dritte_dame napisała:

                          > Wymaganym będzie aby sam ćpun praktycznie zademonstrował swoje uzależnie
                          > nie zanim otrzyma prawo do konsumowania na miejscu bezpłatnych działek na koszt
                          > państwa.

                          A jak mialby to "praktycznie zademonstrowac"?
                          • dritte_dame Re: Monopol. 02.11.11, 11:26
                            sabinac-0 napisała:

                            > dritte_dame napisała:
                            >
                            > > Wymaganym będzie aby sam ćpun praktycznie zademonstrował swoje uza
                            > leżnie
                            > > nie zanim otrzyma prawo do konsumowania na miejscu bezpłatnych działek na
                            > koszt
                            > > państwa.
                            >
                            > A jak mialby to "praktycznie zademonstrowac"?

                            Ty mi powiedz! :))

                            Co byłoby dla Ciebie wystarczającym dowodem tego, że osoba jest uzależniona?
                            • sabinac-0 Re: Monopol. 02.11.11, 13:37
                              dritte_dame napisała:

                              > > A jak mialby to "praktycznie zademonstrowac"?
                              >
                              > Ty mi powiedz! :))
                              >
                              Ty, nie ja, wymyslilas owo "praktyczne dowodzenie uzaleznienia" wiec sama glowkuj jak ten dowod uzaleznienia praktycznie zdobyc.

                              Nie kaz mi udowadniac twoich teorii.
                              P.S. Rozumiem, ze bawisz sie w prowokowanie innych do pisania, jak widzisz sprawiam ci te przyjemnosc i cos tam odpisuje, ale nie przeciagaj struny.
                              • dritte_dame Re: Monopol. 02.11.11, 16:28
                                sabinac-0 napisała:

                                > dritte_dame napisała:
                                >
                                > > > A jak mialby to "praktycznie zademonstrowac"?
                                > >
                                > > Ty mi powiedz! :))
                                > >
                                > Ty, nie ja, wymyslilas owo "praktyczne dowodzenie uzaleznienia" wiec sama glowk
                                > uj jak ten dowod uzaleznienia praktycznie zdobyc.

                                Nie chcesz chyba twierdzić że praktyczne udowodnienie swojego uzależnienia jest niemożliwe..?

                                Czyli: że nie ma takiego ciągu zdarzeń, który przekonałby Ciebie że obserwowana osoba jest rzeczywiście uzależniona od narkotyku?
                    • sabinac-0 Re: Monopol. 02.11.11, 11:30
                      dritte_dame napisała:

                      > > > Dlatego ja postuluję darmowe rozdawnictwo do nadzorowanego natyc > hmiast > > owego > > > użycia koki, a nie handel nią.
                      >
                      > Działę maja dać tylko osobie już uzależnionej.
                      >
                      Odniose sie jeszcze raz do tej koncepcji:
                      Zalozmy, ze surowi, sprawiedliwi i uczciwi jak gorskie krysztaly panstwowi funkcjonariusze daja dzialki tylko zarejestrowanym narkomanom, ktorzy udowodnili swoje uzaleznienie.

                      Niestety, wiekszosc (a jesli chodzi o ekstaze, LSD i marihuane praktycznie wszyscy) konsumentow narkotykow to bnie sa nieuleczalni narkomani tylko dzieciary chcace sie zabawic.
                      Oni, jak ustalilas, w panstwowym "salonie" dzialki nie dostana, ale zabawic sie beda chcieli i beda gortowi za to zaplacic. A jak oni beda chcieli prochy kupic, to zawsze znajdzie sie ktos, kto bedzie chcial im te prochy sprzedac.
                      Moga to byc np. mniej uczciwi funkcjonariusze panstwowych punktow.
                      Czyli czarny rynek narkotykow i tak bedzie istnial i aparat scigania i tak bedzie potrzebny.

                      Zatem: po co promowac rozwiazania, ktore, jak widac, nie pomoga zwalczyc zadnej patologii ani uniknac kosztow, a wygeneruja nowe problemy i nowe koszty (jak chocby gigantyczny aparat urzedniczy nadzorujacy darmowe rozdawnictwo narkotykow)?

                      Legalizacja dla wszystkich, jak w Holandii, okazala sie kula w plot i jedyne co przyniosla, to wzrost spozycia narkotykow i przestepstw popelnianych na haju.

                      Problem heroinomanow na glodzie z powodzeniem rozwiazuje metadon. Zwlaszcza ze wiekszosc leczonych metadonem podejmuje prace i, w przeciwienstwie do upupianych crunow, utrzymuje sie sama i nie zeruje na bliznich.
                      Jak wspomnialam, przestepstwa popelniane z powodu glodu narkotykowego to obecnie malo istotny margines.
                      • dritte_dame Re: Monopol. 02.11.11, 12:11
                        sabinac-0 napisała:

                        > dritte_dame napisała:
                        >
                        > > > > Dlatego ja postuluję darmowe rozdawnictwo do nadzorowanego > natyc > > hmiast > > > owego > > > > użycia koki, a nie handel nią.
                        > >
                        > > Działę maja dać tylko osobie już uzależnionej.
                        > >

                        > Niestety, wiekszosc (a jesli chodzi o ekstaze, LSD i marihuane praktycznie wszy
                        > scy) konsumentow narkotykow to bnie sa nieuleczalni narkomani tylko dzieciary c
                        > hcace sie zabawic.
                        > Oni, jak ustalilas, w panstwowym "salonie" dzialki nie dostana, ale zabawic sie
                        > beda chcieli i beda gortowi za to zaplacic. A jak oni beda chcieli prochy kupi
                        > c, to zawsze znajdzie sie ktos, kto bedzie chcial im te prochy sprzedac.

                        Otóż.. niekoniecznie zawsze.

                        To jest "common misconception" że tam gdzie jest na coś popyt, zawsze jest także podaż tegoż.


                        > Moga to byc np. mniej uczciwi funkcjonariusze panstwowych punktow.

                        Oni właśnie nie mogą.

                        Nawet ci nie tylko mniej ale nawet ci bardzo mało uczciwi (gdyby takich przypadkiem zatrudniono).

                        Opisz bowiem w jaki sposób mieli by to zrobić?


                        > Czyli czarny rynek narkotykow i tak bedzie istnial i aparat scigania i tak bedz
                        > ie potrzebny.

                        Być może, ale w minimalnym wobec obecnego zakresie.
                        W co najwyżej takim, jaki jest obecnie zaangażowany w ściganie bimbrowników.


                        > Legalizacja dla wszystkich, jak w Holandii, okazala sie kula w plot

                        Dlatego też dokładnie takiego rozwiązania nie proponuję.
                        • sabinac-0 Re: Monopol. 02.11.11, 13:42
                          dritte_dame napisała:

                          > Otóż.. niekoniecznie zawsze.
                          >
                          Jesli masz jakis uniwersalny pomysl jak zlikwidowac w ludziach ciekawosc, ped do mocnych wrazen i lenistwo to zamieniam sie (wirtualnie) w sluch.
                          :D

                          > Opisz bowiem w jaki sposób mieli by to zrobić?
                          >
                          Mialabym instruowac na forum jak krecic machloje?
                          Z byka spadlas?
                          :D

                          OK, czas mi sie konczy, niby robota nie zajac ale musze spadac.
                          Milo bylo.
                          • dritte_dame Re: Monopol. 02.11.11, 16:40
                            sabinac-0 napisała:

                            > dritte_dame napisała:
                            >
                            > > Otóż.. niekoniecznie zawsze.
                            > >
                            > Jesli masz jakis uniwersalny pomysl jak zlikwidowac w ludziach ciekawosc, ped d
                            > o mocnych wrazen i lenistwo to zamieniam sie (wirtualnie) w sluch.
                            > :D

                            Napisałaś: "jak oni beda chcieli prochy kupic, to zawsze znajdzie sie ktos, kto bedzie chcial im te prochy sprzedac."

                            Ciekawość i pęd do mocnych wrażeń cechuje chetnych nabywców prochów.
                            Ciekawość taka jest obecnie także celowo rozbudzana przez chetnych sprzedawców prochów w potencjalnych nabywcach, którzy sami jeszcze dotąd taką ciekawością nie zapałali.

                            Ale - w odpowiednich warunkach owi chętni nabywcy nie napotkają chętnych sprzedawców a i dotychczasowi sprzedawcy nie będą nadal zainteresowani pobudzaniem ciekawości potencjalnych nowych nabywców.

                            Czy potrafisz określić, jakie to będa warunki?
                          • dritte_dame Re: Monopol. 02.11.11, 16:49
                            sabinac-0 napisała:

                            > > Opisz bowiem w jaki sposób mieli by to zrobić?
                            > >
                            > Mialabym instruowac na forum jak krecic machloje?
                            > Z byka spadlas?
                            > :D

                            Nie.

                            Masz napisać w jaki sposób pracownicy ośrodków darmowej konsumpcji uzależniających narkotyków przez osoby już uzależnione mieliby zrobić rzecz praktycznie niemożliwą: niepostrzeżenie wyprowadzić z tego systemu do handlowego obiegu czarnorynkowego substancje, które w tym ośrodku aplikują na miejscu "klientom".

                            I po pierwsze: po co w ogóle mieliby chcieć to robic??
                            • sabinac-0 Re: Monopol. 02.11.11, 18:20
                              dritte_dame napisała:

                              > Masz(...)

                              Ty mi panna nie dyktuj co ja "mam".

                              A na reszte twoich pytan bedziesz niestety musiala odpowiedziec sobie sama a jak nie umiesz to zostawic je bez odpowiedzi.

                              Pa!
                              • dritte_dame Re: Monopol. 02.11.11, 18:33
                                sabinac-0 napisała:

                                > dritte_dame napisała:
                                >
                                > > Masz(...)
                                >
                                > Ty mi panna nie dyktuj co ja "mam".

                                OK.
                                No to inaczej:

                                Ja twierdzę że Ty piszesz bzdury przewidując "lawinowy wzrost uzależnień" w rezultacie wypływu narkotyków z postulowanych przeze mnie ośrodków na czarny rynek ponieważ:

                                Po pierwsze: dla pracowników ośrodków darmowej konsumpcji uzależniających narkotyków przez osoby już uzależnione będzie rzeczą praktycznie niemożliwą skryte wyprowadzanie z tego systemu do handlowego obiegu czarnorynkowego substancji, które w tym ośrodku aplikują na miejscu "klientom".

                                I po drugie (ale nawet ważniejsze): pracownicy owi - wszystko jedno czy uczciwi czy nieuczciwi - nie będą mieć w ogóle żadnej motywacji do takiego "wyprowadzania".


                                Teraz lepiej?
                                • sabinac-0 Re: Monopol. 02.11.11, 18:40
                                  dritte_dame napisała:

                                  > Ja twierdzę że (...)

                                  Masz prawo twierdzic co tylko uznasz za stosowne.
      • tornson Re: Legalizacja - Jakie jest Wasze stanowisko..? 03.11.11, 12:29
        matylda1001 napisała:

        > Żadnych narkotyków!
        Tu się zgadzam, zalegalizować jedynie marihuanę, narkotyki precz!
    • sabinac-0 Re: Legalizacja - Jakie jest Wasze stanowisko..? 01.11.11, 19:58
      Nie.
    • bling.bling Re: Legalizacja - Jakie jest Wasze stanowisko..? 01.11.11, 20:05
      prawidłowo powinno się chyba używać pojęcia dekryminalizacja zamiast legalizacja. Konopie są naturalne i dość powszechne tam gdzie występują. Domaganie się legalizacji konopi jest jak domaganiem się legalizacji grzybów. Grzyb sobie rośnie nie potrzebuje państwowej procedury by być legalnym. Trawa (taka zielona na łące) też jest legalna sama z siebie, podobnie jak powietrze czy woda w morzu. Rząd pozornie broni ludzi przed ich samymi dając złudzenie swojej władzy nad rzeczami i uczynił konopie nielegalnymi. Dlaczego nie zdelegalizował wody w morzu? Przecież tyle osób umiera każdego roku od utonięcia.
      Rząd nie może ochronić człowieka przed samym sobą. To nie jest jego kompetencja.
      • duch_mariana Re: Legalizacja - Jakie jest Wasze stanowisko..? 02.11.11, 18:49
        System, który istnieje kilkadziesiąt lat delegalizuje roślinę daną nam przez Boga, która pojawiła się na Ziemi dużo przed jakimkolwiek systemem, jest systemem chorym i aby go częściowo uzdrowić, niezbędna jest legalizacja. Tłumaczenie tego strachem przed hordami naćpanych ludzi to zwykła hipokryzja. Wolę mieć wokół siebie 20 ludzi zjaranych, niż 2 pijanych. Alkohol jest legalny pomimo nieszczęść i dramatów, których jest przyczyną. Przez alkohol cierpią małe dzieci, ale to gram zielonego jest uznany jako zło najgorsze.
        • sabinac-0 Re: Legalizacja - Jakie jest Wasze stanowisko..? 02.11.11, 18:57
          duch_mariana napisał:

          > Wolę mieć wokół
          > siebie 20 ludzi zjaranych, niż 2 pijanych.

          Nikt ci nie broni wolec, jarac i otaczac sie zjaranymi.
          Tylko mnie nie zmuszaj do znoszenia towarzystwa zjaranych i dzieci do jarania nie namawiaj.
          • duch_mariana Re: Legalizacja - Jakie jest Wasze stanowisko..? 02.11.11, 21:31
            > Nikt ci nie broni wolec, jarac i otaczac sie zjaranymi.

            No to ja tylko tego chcę. Żebym mógł legalnie kupić i zajarać, albo posadzić sobie parę roślinek w domu.
            • easz Re: Legalizacja - Jakie jest Wasze stanowisko..? 03.11.11, 01:14
              duch_mariana napisał:

              > > Nikt ci nie broni wolec, jarac i otaczac sie zjaranymi.
              >
              > No to ja tylko tego chcę. Żebym mógł legalnie kupić i zajarać, albo posadzić so
              > bie parę roślinek w domu.

              Nie mów, że tak wszystko robisz 100% legalnie?
              Jeny, ale z was ciamy, ludzie. A trochę ryzyka, adrenalinki, drygu rockendrolowego, etosu bohemy z rynsztoka, to pies? Nic w was już nie ma ikry, wszystko na łatwiznę, wszystko daj?!
        • sabinac-0 Re: Legalizacja - Jakie jest Wasze stanowisko..? 02.11.11, 19:04
          duch_mariana napisał:

          > roślinę daną nam przez Bo
          > ga, która pojawiła się na Ziemi dużo przed jakimkolwiek systemem,(...) Wolę mieć wokół
          > siebie 20 ludzi zjaranych, niż 2 pijanych. Alkohol jest legalny (...)

          Nie wiem dlaczego tak sie pultasz na alkohol. Tez zostal dany przez Boga, razem z morfina, cykuta, koka, tytoniem i wilcza jagoda.

          Jakis konkurs "czym sie lepiej nawalic" organizujesz czy co?
    • piwi77.0 Re: Legalizacja - Jakie jest Wasze stanowisko..? 01.11.11, 20:48
      Jestem za dekryminalizacją. Jeżeli ktos sądzi, że dzisiaj narkotyki nie są wszechobecne, niech zapyta swoje dziecko, a ono dokładnie powie, kto i co w szkole sprzedaje. Chodzi o to aby policja przestała zajmować sie konsumentami a zaczęła hurtownikami. Bedzie miała może mniej sukcesów, ale my i nasze dzieci bedą bezpieczniejsze. I chyba to jest najważniejsze.
      • nehsa Re: Legalizacja - Jakie jest Wasze stanowisko..? 01.11.11, 21:23
        Zdecydowanie - NIE!!!
        W sąsiednim wątku pisałem, że za darmo można udostępnić narkomanom, którzy już nie rokują nadziei, i są wyplutą przez narkotyki resztką człekopodobnego ścierwa.
        A udostępnić dlatego, aby móc kontrolować.

        A poza tym, wszędzie jawność. Papierek lakmusowy intencji.
        Jawność w internecie, koniec z nickami.
        Jawność w internecie danych personalnych i wizerunku przestępców wszelkiej maści.
        Obowiązek informowania o nosicielstwie przez obywateli chorób zakaźnych, np. zarażonych wirusem HIV.
        • piwi77.0 Re: Legalizacja - Jakie jest Wasze stanowisko..? 02.11.11, 07:20
          Chleb jest legalny, czy to oznacza, że jest za darmo? Coście pogłupieli z tym wyprowadzaniem darmowości z legalizacji?
      • sabinac-0 Re: Legalizacja - Jakie jest Wasze stanowisko..? 01.11.11, 21:24
        piwi77.0 napisał:

        > my i nasze dzieci bedą be
        > zpieczniejsze. I chyba to jest najważniejsze.

        Oczywiscie. Dziecko pojdzie sobie do legalnego, panstwowego punktu rozdawania za darmo dzialek i bedzie sobie wciagac az milo kiedy tylko zechce.

        Bezpieczniej nie bedzie, bo dzialka wciagnieta legalnie dziala tak samo wiec ryzyko wypadku lub "malpiego rozumu" sie nie zmniejszy.
        Za to wciagajacych bedzie wiecej, bo odpadnie odium i strach przed kara, co wiekszosc mlodych trzyma z dala od prochow nawet jesli w glebi zzera ich ciekawosc - wszak nie kazdy mlody czlowiek to urodzony przestepca.
        • piwi77.0 Re: Legalizacja - Jakie jest Wasze stanowisko..? 02.11.11, 07:18
          sabinac-0 napisała:

          Oczywiscie. Dziecko pojdzie sobie do legalnego, panstwowego punktu rozdawania za darmo dzialek

          Takich głupstw to szkoda nawet komentować.
          • sabinac-0 Re: Legalizacja - Jakie jest Wasze stanowisko..? 02.11.11, 18:42
            piwi77.0 napisał:

            > Takich głupstw to szkoda nawet komentować.

            Powiedzial... co wiedzial. ;)
    • mjot1 Re: Legalizacja - Jakie jest Wasze stanowisko..? 01.11.11, 21:42
      Kliknąłem tak
    • Gość: Olga Re: Legalizacja - Jakie jest Wasze stanowisko..? IP: *.cpe.marton.net.pl 01.11.11, 21:49
      jestem za legalizacją.Wszystko co ukryte ,zakazane powoduje patologię.
    • Gość: Magnus Przyklad Holandii pokazal,ze legalizacja zwieksza IP: *.dip.t-dialin.net 02.11.11, 09:05
      problemy, a nie je roziazuje.Dlatego tam juz prawo znowu zaostrzaja.Dla mnie prawo jest duzo za lagodne jesli chodzi o narkotyki, a legalizacja bylaby prezentem dla Dealerow,bo nijak policja by nie mogla udowodnic czy te male ilosci w kieszenie ma dla siebie czy zeby je sprzedac dzieciom pod szkola.
      • Gość: Olga Re: Przyklad Holandii pokazal,ze legalizacja zwie IP: *.cpe.marton.net.pl 02.11.11, 11:20
        W Holandii to turyści' spragnieni' najczęściej kupują narkotyki,taka jest prawda
        Holendrzy mają to na co dzień,tak jak my mamy np. papierosy i ich to nie kręci w takim stopniu jak turystów.
        • Gość: Olga Re: Przyklad Holandii pokazal,ze legalizacja zwie IP: *.cpe.marton.net.pl 02.11.11, 11:26
          **Trybunał Sprawiedliwości UE uznał, że nie ma przeszkód, by w ramach walki z turystyką narkotykową holenderskie władze zabroniły przyjezdnym kupować marihuanę w coffee shopach. Na takie rozwiązanie zdecydowały się władze Maastricht.
          - Zakaz wstępu do holenderskich coffee shopów nierezydentom (osobom mieszkającym poza granicami kraju) jest zgodny z prawem UE. Ograniczenie to jest uzasadnione celem zwalczania turystyki narkotykowej i związanych z nią uciążliwości, który to cel wiąże się zarówno z utrzymywaniem porządku publicznego, jak też z ochroną zdrowia obywateli – uznał Trybunał.
          Maastricht od lat boryka się z problemem młodych Belgów, Niemców czy Francuzów, którzy przyjeżdżają tam jedynie w celu zaopatrzenia się w dostępne w coffee shopach marihuanę i haszysz.**
          • Gość: Magnus Re: Przyklad Holandii pokazal,ze legalizacja zwie IP: *.dip.t-dialin.net 03.11.11, 10:34
            I dlatego teraz nalezy tych cpunow z calej Europy do Polski sciagnac?
            • jureek Re: Przyklad Holandii pokazal,ze legalizacja zwie 03.11.11, 14:14
              Gość portalu: Magnus napisał(a):

              > I dlatego teraz nalezy tych cpunow z calej Europy do Polski sciagnac?

              Proponuję kilkakrotnie podwyższyć akcyzę na alkohol, albo najlepiej go w ogóle zdelegalizować, żeby skandynawskie ochlaptusy nie przyjeżdżały się do nas uchlewać.
              Jura
              • kalllka Re: Przyklad Holandii pokazal,ze legalizacja zwie 03.11.11, 14:26
                Jura
                przeciwstawiasz nielogicznie. bo miedzynarodowe umowy handlowe z monopolem akcyzyjnym) i niewlasciwie dowodzisz poslugujac wlasnymi doswiadczeniami.
                na dokladke lekcewazacym zasady jezykowe (bo jezykiem pomowien)
                • jureek Re: Przyklad Holandii pokazal,ze legalizacja zwie 03.11.11, 14:55
                  kalllka napisała:

                  > Jura
                  > przeciwstawiasz nielogicznie. bo miedzynarodowe umowy handlowe z monopolem akcy
                  > zyjnym) i niewlasciwie dowodzisz poslugujac wlasnymi doswiadczeniami.
                  > na dokladke lekcewazacym zasady jezykowe (bo jezykiem pomowien)

                  Kto na ochotnika przetłumaczy mi to na polski?
                  Monopol akcyzyjny? Nawet google wysiadają.
                  Jakie własne doświadczenia (znamy się?), jakie pomówienia?
                  Jura
                  • Gość: kalka Re: Przyklad Holandii pokazal,ze legalizacja zwie IP: *.as13285.net 03.11.11, 15:08
                    sie nie znamy.
                    ( jeszcze:)
                    • jureek Re: Przyklad Holandii pokazal,ze legalizacja zwie 03.11.11, 15:24
                      Gość portalu: kalka napisał(a):

                      > sie nie znamy.
                      > ( jeszcze:)

                      Czyli sugestie, jakobym pisał o osobistych doświadczeniach, to zwykłe insynuacje.
                      Jura
    • piwi77.0 Ciekaw byłbym stanowiska Kościoła w tej sprawie, 02.11.11, 09:07
      serio, czyżby go nie miał, bo się w tym temacie kompletnie nie odzywa? Zauważyłem, że gdy nie chodzi o dupę, ani o pieniądze, to biskupi zawsze milczą, taki ubogi mają zakres zainteresowań?
      • sabinac-0 Re: Ciekaw byłbym stanowiska Kościoła w tej spraw 02.11.11, 18:22
        piwi77.0 napisał:

        > serio, czyżby go nie miał, bo się w tym temacie kompletnie nie odzywa? Zauważył
        > em, że gdy nie chodzi o dupę, ani o pieniądze, to biskupi zawsze milczą, taki u
        > bogi mają zakres zainteresowań?

        Postawa kosciola bedzie zalezec od tego, ile przecietny dealer daje na tace.
    • wyborca-x Wszelkie narkotyki 02.11.11, 15:35
      Wszelkie narkotyki powinny być zakazane!
      Nie wolno dawać żadnych pretekstów do ćpania. ŻADNYCH!
      • ultimate.strike Re: Wszelkie narkotyki 02.11.11, 18:07
        Preteksty ludzie wymyślają sobie sami, nie trzeba im ich dawać.
    • easz ta? i co jeszcze zalegalizować? naprawdę wierzycie 03.11.11, 01:08

      Naprawdę wierzycie wy wszyscy za, że polskie prawo to fajnie rozegra? Hłe hłe, ćpuny na garnuszku państwowych ściem. Strzeż bogini, niech państwo lepiej zajmuję się jak najmniej życiem ludu i ludzi, tam gdzie to rzeczywiście raczej nieodzowne.
    • klosowski333 Re: Legalizacja - Jakie jest Wasze stanowisko..? 03.11.11, 13:05
      Szkodliwe dla zdrowia czlowieka sa papierosy i alkohol. W dodatku uzalezniaja. Ale wielkie koncerny np tytoniowe nie pozwola zrobic sobie krzywdy. W rezultacie nie ma w Europie ani jednego kraju, w ktorym sprzedaz papierosow bylaby zakazana.

      Oczywiscie jest w tym sporo hipokryzji, zakazywac obrotu marihuana, a jednoczesnie pozwalac by rynek zalewaly roznej jakosci wyroby tytoniowe.

      Z drugiej strony, jak mawial Tewje Mleczarz, prohibicja nie okazala sie najlepszym rozwiazaniem. Obrot alkoholem nie ustal, wprost przeciwnie, z tym, ze przeniosl sie do tzw podziemia. Panstwo na braku kontroli nad handlem alkoholem tracilo podwojnie, chocby w wymiarze ekonomicznym. Rozwinely sie w tym czasie nie niespotykana wczesniej skale organizacje przestepcze, korupcja tez przyzywala okres swojego rozkwitu.

      W Polszcze, nie tak dawno temu, w legalnym obrocie handlowym dostepne byly tzw uzywki/dopalacze, czesto nieporownywalnie bardziej szkodliwe dla zdrowia niz marihuana.

      Reasumujac: warto by panstwo zachowalo jakis rodzaj kontroli nad sprzedaza alkoholu, papierosow czy marihuany. Nakladanie pewnych restrykcji podatkowych np w postaci akcyzy, przynosi panstwu wymierne korzysci. Z drugiej strony - jak mawial Tewje Mleczarz - panstwo ponosi spora czesc kosztow leczenia obywateli zwiazanych z uzaleznieniami od alkoholu, papierosow czy narkotykow. Dla wielu niedojrzalych ludzi marihuana jest tylko pierwszym krokiem ku sprobowaniu czegos mocniejszego, a z drugiej strony - jak mawial Tewje Mleczarz - dla wielu niedojrzalych ludzi pierwszym krokiem ku zatraceniu moze byc cokolwiek, chocby alkohol i papierosy.

      Poniewaz sam jestem "konsumentem" marihuany (od czasu do czasu) wolalbym zaopatrywac sie w ten produkt droga legalna w sklepach posiadajacych odpowiednia licencje i atesty na swoje towary. Byloby bezpieczniej, byc moze taniej, panstwo by na tym skorzystalo na kilka roznych sposobow.

      • kalllka Re: temat- Legalizacja ale (kogo, co) 03.11.11, 13:27
        mysle ze dobrym zwyczajem byloby, pierwej okreslic kierunek a nastepnie indywidualny cel, do ktorego sie zmierza.
        prosciej moznaby wybrac tematyke watkow, ktore sa interesujace.


        w temacie zgadzam z klosem. a w tej czesci wypowiedzi w, ktorej przywoluje przyklad wlasciwego zarzadzania dobrami.
        moglabym tylko dodac, jesli pozowoli, ze w interesie panstwa byloby takze sprawdzenie i porownanie ( miedzynarodowych) doswiadczen w systemowym otwieraniu sie na "traffik".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka