Koko euro spoko

04.05.12, 19:10

Hymn wygrany przez widzów za pomoca telefonii komórkowej-----burza niezadowolenia bo babinki wygrały ten *przetarg)
Nie wiem jak sie do tego wyboru ustosunkować na razie jestem w zdumieniu :)
    • Gość: inkwizytor Re: Koko euro spoko IP: *.warszawa.vectranet.pl 04.05.12, 22:51
      De gustibus non disputandum est...

      Nie wiem tylko, czy zadecydował rzeczywisty gust słuchaczy czy zwykła przekora by nie wygrała Maryla Rodowicz, że ten "utwór" wygrał...
      • trino1 Re: Koko euro spoko 05.05.12, 08:20
        Sporo tej przekory było pewnie ale i przesyt duży Rodowiczki
        • voxave Re: Koko euro spoko 05.05.12, 09:44
          trino1 napisał:

          > Sporo tej przekory było pewnie ale i przesyt duży Rodowiczki

          Bo jest* duza* i wszedzie jej pełno---nie byłam i nie jestem fanka jej spiewania, ale ja lubię bo to sympatyczna kobieta.:)
          • andrzej256 koko lepsze od rodo 07.05.12, 18:59
            voxave napisała:

            > trino1 napisał:
            >
            > > Sporo tej przekory było pewnie ale i przesyt duży Rodowiczki
            >
            > Bo jest* duza* i wszedzie jej pełno---nie byłam i nie jestem fanka jej spiewani
            > a, ale ja lubię bo to sympatyczna kobieta.:)

            Kazde koko lepsze jest od rodo... ;)
            • nehsa Re: koko lepsze od rodo 07.05.12, 20:24
              Wszystkie "koko", gdyby ciągle rosły.
              to i tak by do firmy "Rodo" nie dorosły.
              • andrzej256 koko - rodo - rydzo 07.05.12, 22:39
                nehsa napisał:

                > Wszystkie "koko", gdyby ciągle rosły.
                > to i tak by do firmy "Rodo" nie dorosły.
                A "Rodo" daleko do "Rydzo"
    • seth.destructor Re: Koko euro spoko 05.05.12, 00:44
      Chłop potęgą jest i basta!
    • lepian4 Re: Koko euro spoko 05.05.12, 07:41
      "ref.: Koko, koko Euro spoko,
      piłka leci hen wysoko,
      wszyscy razem zaśpiewajmy,
      naszym doping dajmy."

      Tak mysle, ze nasi dolacza sie do bojkotu Ukrainy i nie wyjda z grupy, by zagrac za miedza. A jesli nie daj Boze przejda dalej, to wyleca wlasnie za ten doping.
      • billy.the.kid Re: Koko euro spoko 05.05.12, 08:19
        chyba są większe problemy niż ta pioseneczka, wy76grana w /jak zwykle głupawych/ konkursach esemesowych.

        wolscy kibole i tak ,jak zwykle , będą wyć- WOLACY,NIC SIE NIE STAŁO.
        • lepian4 Re: Koko euro spoko 07.05.12, 10:03
          Mam tylko nadzieje, ze nasi oswiecenie inaczej nie pobiegna za nimi z wlasnym gownem w reku i pedalskimi naklejkami.
    • matylda1001 Re: Koko euro spoko 05.05.12, 08:47
      Prymitywna impreza, to i prymitywni kibice wybierają prymitywną piosenkę. Oprawa musi byc na miarę intelektu tych, których to wszystko interesuje. Szkoda tylko, że nie da się wyłączyć z tej prymitywnej głupoty.
      • voxave Re: Koko euro spoko 05.05.12, 09:46
        matylda1001 napisała:

        > Prymitywna impreza, to i prymitywni kibice wybierają prymitywną piosenkę. Opra
        > wa musi byc na miarę intelektu tych, których to wszystko interesuje. Szkoda tyl
        > ko, że nie da się wyłączyć z tej prymitywnej głupoty.

        Bingo,jak zwykle :)
        • billy.the.kid Re: Koko euro spoko 05.05.12, 09:58
          no,impreza sama w sobie raczej NIE PRYMITYWNA.

          normalne zawody sportowe, rozgrywanene co 4 lata w roku olimpijskim.chłopaki mogliby grać na starym,cokolwiek odnowionym,stadionie dizesięciolecia.

          chciaż rozgrywane w czasie, gdy NAJLEPSI powinni odpoczywac po ciężkim sezonoie, leczyć kontuzje,bądź "ładować akumulatory". wszak formę sportową budują oni na sezon klubowy, w którym zarabia się pieniąchy.można by zawody te rozegrać W TRAKCIE SEZONU, kiedy zawodnicy są w najwyższej formie. ale kłóciłoby sie to z interesami WIELKICH KLUBÓW PIŁKARSKICH.
          i tak to impreza,mająca wyłonić najlepsze druzyny narodowe, sporwadzona jest do ludycxznej imprezy dla tłumu.

          a pioseneczka sama w sobi9e śmiszna. przy ociupince poczucia humoru można się nią cieszyć.
          • karbat Re: Koko euro spoko 05.05.12, 10:48
            kreatywnosc polskich artystow i gust spiewajacych nie sa w stanie niczym zaskoczyc .
            te wokalistki , za swe wokalne umijetnosci , powininy spiewac hymn polski przed kazdym meczem .
            kopacze pilki beda dopingowani textem ...koko koko bedzie spoko,
            a w ich podswiadomosci .... widok wokalistek .

            sluchanie disco polo i zespolow typu koko bedzie spoko, nie pozostaje bez wplywu
            na prace mozgu , u wielu wzbudza odruchy wymiotne . dla wielu jest to super rozrywka .-
            ma to na co sie zasluguje .
            • billy.the.kid Re: Koko euro spoko 05.05.12, 10:54
              no pewnie-można by coś pod 9 symfonię.
              stary,przymruż ździebko oko.
              • karbat Re: Koko euro spoko 05.05.12, 11:46
                billy.the.kid napisał:
                > no pewnie-można by coś pod 9 symfonię.
                > stary,przymruż ździebko oko.

                ??
                ko ko spoko ... trzy metry ponizej dna , mulu .... przymroz oko :o

                www.google.de/imgres?q=sommerm%C3%

                rzecz gustu, kazdy ma to , na co zasluguje i co sobie wykreuje .
                a moze podrzucic ci kawalki-piosenki "pilkarskie ", przy jakiej sie ludzie na takich imprezach bawia ...
                • billy.the.kid Re: Koko euro spoko 05.05.12, 11:54
                  no ciekaw jestem.podrzuć.
            • voxave Re: Koko euro spoko 05.05.12, 11:54
              Męzczyn najbardziej*boli* wyglad owych artystek--a dobrze wam tak--zamiat dupencji----pudernice----i tak przez cale zawodyha,ha--dawno sie tak nie ubawilam.
              Chichot diabla.:)
              • Gość: inkwizytor Re: Koko euro spoko IP: *.warszawa.vectranet.pl 05.05.12, 12:12
                Hymn ma zagrzewać do walki o zwycięstwo w rywalizacji sportowej.
                Takie funkcje, moim zdaniem, spełnia utwór:

                www.youtube.com/watch?v=jDUzMGgjkA0&feature=related
                • jureek Re: Koko euro spoko 05.05.12, 15:35
                  Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

                  > Hymn ma zagrzewać do walki o zwycięstwo w rywalizacji sportowej.
                  > Takie funkcje, moim zdaniem, spełnia utwór:
                  >
                  > www.youtube.com/watch?v=jDUzMGgjkA0&feature=related

                  O Boże, co za kicz okropny. Przy tym "Koko, koko" to wyżyny artyzmu.
                  Jura
                  • Gość: inkwizytor Re: Koko euro spoko IP: *.warszawa.vectranet.pl 05.05.12, 16:06
                    jureek napisał:

                    > O Boże, co za kicz okropny. Przy tym "Koko, koko" to wyżyny artyzmu.
                    > Jura

                    De gustibus....
              • lepian4 Re: Koko euro spoko 07.05.12, 10:05
                Mnie nic nie boli na ich widok. Najchetniej poslalbym im moja tesciowa. Moze by sie wyzyla na scenie. A tak, to ja musze wysluchac wszystkie wyklady na temat zycia, samopoczucia, bolu egzystencji i monopauzy...
      • Gość: inkwizytor Hola hola Matyldo! IP: *.warszawa.vectranet.pl 05.05.12, 12:43
        matylda1001 napisała:

        > Prymitywna impreza, .... Oprawa
        > musi byc na miarę intelektu tych, których to wszystko interesuje.

        Możesz nie być entuzjastką sportu, imprez sportowych, mistrzostw świata czy Europy. Możesz być głucha jak pień, możesz nie czuć adrenaliny towarzyszącej rywalizacji, walki o zwycięstwo...
        A przecież nawet mało zdolne dziecko wie, że...
        Uprawianie sportu zapewnia wszechstronny rozwój psychofizyczny oraz równomierny rozwój etyczny, moralny, społeczny oraz emocjonalny.
        Boisko sportowe jest swoistym polem doskonałej zabawy, w której pojawiają się wartości poznawcze. Rywalizacja sportowa przebiega według reguł obowiązujących wszystkich uczestników, w której stawką jest poszanowanie godności ludzkiej, równość wobec prawa oraz etyka osobistego wyróżnienia się, przeniesiona na współczesne boisko z historycznej tradycji olimpijskiej.
        Sport kształci postawę stosowania w praktyce zasady fair play, prowadzenia czystego, pozbawionego oszustwa współzawodnictwa, kierowania się dobrem ogółu, co ma miejsce w grach zespołowych.
        Pomaga w akceptacji innych ludzi niezależnie od wieku, rasy czy narodowości; czerpaniu satysfakcji z zasłużonej wygranej i godzeniu się z porażką. Sport uczy również szacunku dla przegrywających, udzielania pomocy oraz stosowania się do reguł i regulaminów powszechnie uznawanych i akceptowanych.
        Wg licznych psychologów, sport pozwala także na oczyszczenie się ze złych emocji.
        Nagromadzenie się bowiem emocji może prowadzić do agresywnego zachowania, np do określenia pasjonatów sportu jako ludzi prymitywnych!
        • massaranduba Re: Hola hola Matyldo! 05.05.12, 12:58
          Gość portalu: inkwizytor napisał(a):
          (...)

          Wyklad piekny, szkoda tylko, ze nie na temat.
          Napisales o dobrodziejstwach wynikajacych z uprawiania sportu,teraz napisz o KIBICOWANIU.
          • Gość: inkwizytor Re: Hola hola Matyldo! IP: *.warszawa.vectranet.pl 05.05.12, 13:05
            massaranduba napisała:

            > Wyklad piekny, szkoda tylko, ze nie na temat.

            Znowu nie zrozumiałaś?
            • narfi Re: Hola hola Matyldo! 05.05.12, 13:15
              ...no, gdy forma przerasta tresc mozna sie zdziebko zdekoncentrowac :)
              • Gość: inkwizytor Re: Hola hola Matyldo! IP: *.warszawa.vectranet.pl 05.05.12, 13:23
                narfi napisał:

                > ...no, gdy forma przerasta tresc mozna sie zdziebko zdekoncentrowac :)

                E tam,
                Massa koncentruje się li tylko na strzeleniu mi bramki, niezależnie od tematu i treści mojej wypowiedzi...Taka zabawa, którą od jakiegoś czasu uprawia....Nie wie nawet, jaką mi tym sprawia frajdę:)

                • massaranduba Re: Hola hola Matyldo! 05.05.12, 13:41
                  Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

                  > Massa koncentruje się li tylko na strzeleniu mi bramki, niezależnie od tematu i
                  > treści mojej wypowiedzi...Taka zabawa, którą od jakiegoś czasu uprawia....Nie
                  > wie nawet, jaką mi tym sprawia frajdę:)

                  Bo ostatnio nudno na forum sie zrobilo :-)
                  • Gość: inkwizytor Re: Hola hola Matyldo! IP: *.warszawa.vectranet.pl 05.05.12, 13:45
                    massaranduba napisała:

                    > Bo ostatnio nudno na forum sie zrobilo :-)

                    Serio? Tęskniłaś za mną? Nie było mnie tu przez ostatnie dwa tygodnie...ale chętnie nadrobię stratę....
                    A co z Karkowiakiem? Też wyjechał?
                    • massaranduba Re: Hola hola Matyldo! 05.05.12, 13:48
                      Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

                      > A co z Karkowiakiem? Też wyjechał?

                      Nie wiem,nie sledze Go. Moze zmienil obiekt zainteresowan ?....
                      • Gość: inkwizytor Re: Hola hola Matyldo! IP: *.warszawa.vectranet.pl 05.05.12, 13:57
                        massaranduba napisała:

                        > Nie wiem,nie sledze Go. Moze zmienil obiekt zainteresowan ?....

                        Nie sądzę. To niemożliwe.

                        A jeśli chodzi o nasze relacje, to ustalmy, że się tylko droczymy. Nic więcej. Zgoda?
                        • massaranduba Re: Hola hola Matyldo! 05.05.12, 14:11
                          Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

                          > A jeśli chodzi o nasze relacje, to ustalmy, że się tylko droczymy. Nic więcej.
                          > Zgoda?

                          Hmmm,o ile sobie przypominam,to raczej nigdy nie wyskakiwalam do nikogo z piesciami?...
                          No chyba,ze czegos nie pamietam ?...?
          • czuk1 Tchórzewski ma świetną piosenkę. 05.05.12, 13:09
            Hymn ma zagrzewać do walki o zwycięstwo w rywalizacji sportowej.
            Takie funkcje, moim zdaniem, spełnia utwór:

            www.youtube.com/watch?v=jDUzMGgjkA0&feature=related

            Zgadzam się.
            • Gość: inkwizytor Marek Torzewski IP: *.warszawa.vectranet.pl 05.05.12, 13:17
              • karbat Re: billy.tee.kid masz tutaj 05.05.12, 13:21
                ludzie maja respekt wobec samych siebie . wymagaja od siebie
                znajomosci paru slow wiecej niz : ko ko euro spoko

                www.youtube.com/watch?v=Lp22ziCYqfU&feature=related
                • massaranduba Re: billy.tee.kid masz tutaj 05.05.12, 13:45
                  karbat napisał:

                  > ludzie maja respekt wobec samych siebie . wymagaja od siebie
                  > znajomosci paru slow wiecej niz : ko ko euro spoko
                  >
                  > rel="nofollow">www.youtube.com/watch?v=Lp22ziCYqfU&feature=related

                  Mmmm.."moja" Borussia....
                  Milo posluchac tego po zenadzie koko-spoko i dyszkanciku Torzewskiego....
                  • karbat Re: billy.tee.kid masz tutaj 05.05.12, 14:38
                    massaranduba napisała:

                    > Mmmm.."moja" Borussia....
                    > Milo posluchac tego po zenadzie koko-spoko i dyszkanciku Torzewskiego....

                    roscisz sobie prawa do tego zespolu , trzeba znac kilka takich jak nizej textow ;)
                    jesli " twoja " musisz znac ten text na PAMIEC , znaja go nawet male dzieci ...
                    i porownajmy ten text z ...... ko ko Euro spoko

                    www.youtube.com/watch?v=bG1EweODGSY&feature=related

                    jest to jakis ambitny text, nie, to jest rozrywka na pewnym poziomie ,
                    moim skromnym zdaniem .
                    • massaranduba Re: billy.tee.kid masz tutaj 05.05.12, 15:12
                      karbat napisał:

                      > roscisz sobie prawa do tego zespolu

                      Bron Boze,nic sobie nie roszcze,ale czesto zdarza mi sie przedzierac przez zakorkowany Dortmund ;-)
                      • billy.the.kid Re: billy.tee.kid masz tutaj 05.05.12, 15:35
                        nic jakoś strasznie atrakcyjnego w tym filmiku nie zobaczyłem.jakieś flagi-też chyba będą na naszym euro.

                        a tak pow3ażnie. sukcesy sportowe jeszcze parę latek temu nie wymagały pieśni i zabaw dodatkowych.

                        polski wunderteam lat 50/60. jedna z lepszych drużyn l.a. na swiecie.
                        boks polski lat 60-NAJPOTĘŻNIEJSZY na swiecie.
                        polska siatkówka lat70-największa na swiecie.

                        smakowało sie samo WIDOWISKO sportowe.ważna była sportowa walka. raczej mało było szowinizmu że nasi... nasi najlepsi... nasi muszą...
                        miło było jak wygrywali.

                        te współczesene to wynalazek dla tłumu który ni9e wie o co biega w widowisku sportowym a potrzebuje jeszcze jakichś dodatkowych punktów w programie, typu panienki z pomponami id chóralne pienia.w zamierzchłych czasach, o których piszę, sama atmosfera imprezy budowała napięcie. nie potrzebne były dodatkowe impulsy.
                        • karbat Re: billy.tee.kid masz tutaj 05.05.12, 17:02
                          billy.the.kid napisał:
                          > polski wunderteam lat 50/60. jedna z lepszych drużyn l.a. na swiecie.
                          > boks polski lat 60-NAJPOTĘŻNIEJSZY na swiecie.
                          > polska siatkówka lat70-największa na swiecie.

                          ??? , a to to ma wspolnego z tematem ..
                          dzisiaj sobie mozesz zanucic -zaspiewac ko ko euro spoko

                          > smakowało sie samo WIDOWISKO sportowe.ważna była sportowa walka. raczej mało
                          > było szowinizmu że nasi... nasi najlepsi... nasi muszą...miło było jak wygrywali.

                          ??? , czy wiesz o czym piszesz ...... czy tylko mitologizujesz ... ...

                          > te współczesene to wynalazek dla tłumu który ni9e wie o co biega w widowisku sp
                          > ortowym a potrzebuje jeszcze jakichś dodatkowych punktów w programie, typu pani
                          > enki z pomponami id chóralne pienia.w zamierzchłych czasach, o których piszę, s
                          > ama atmosfera imprezy budowała napięcie. nie potrzebne były dodatkowe impulsy.

                          i co w tym zlego , nagannego ... masz problemy z przyswojeniem sobie
                          kilku textow ... twoje uwagi zalatuja , sorry wapnem -
                          jak bylo przed wiekami tak i dzisiaj i na wieki wiekow . amen . ?
                          • billy.the.kid Re: billy.tee.kid masz tutaj 05.05.12, 17:15
                            no cóż-małolactwo potrzebuje jakiejs innej podniety.
                          • billy.the.kid Re: billy.tee.kid masz tutaj 05.05.12, 17:23
                            widziszs stary, napisałem ci o co biega w sporcie , a nie w kibolstwie.
                    • jureek Re: billy.tee.kid masz tutaj 05.05.12, 15:31
                      karbat napisał:

                      > jest to jakis ambitny text, nie, to jest rozrywka na pewnym poziomie ,
                      > moim skromnym zdaniem .

                      Ja tam żadnej wielkiej różnicy poziomów nie widzę. Wszystko na podobnie niskim poziomie. Koko przynajmniej jest bezpretensjonalne, a nie z takim śmiesznym zadęciem, jak ten Torzewski, czy hymn Borussii.
                      Jura
                      • karbat Re: billy.the.kid masz tutaj 05.05.12, 16:52
                        jureek napisał:
                        > Ja tam żadnej wielkiej różnicy poziomów nie widzę. Wszystko na podobnie niskim
                        > poziomie. Koko przynajmniej jest bezpretensjonalne, a nie z takim śmiesznym zad
                        > ęciem, jak ten Torzewski, czy hymn Borussii.
                        > Jura

                        nadety hymn Borusii .... oni takich hymnow/piosenek swojego klubu maja kilka
                        wybierz sobie co ci pasuje . po drugie , smiem twierdzic opanowanie tego textu
                        ( po polsku ) , to powyzej mozliwosci umyslowych tzw. przecietnego polskiego kíbica pilki noznej .

                        bezpretensonalny text piosenki - ko ko euro spoko , taa jest tak bezpretensjonalny jak ... konstrukcja cepa na modle jarmarczno-odpustowo - dozynkowa .

                        • billy.the.kid Re: billy.the.kid masz tutaj 05.05.12, 17:16
                          faktycznie-nadęty hymn borusii. prawodziwy KIBOL Z CIEBIE karbaciku.
                          • karbat Re: billy.the.kid masz tutaj 06.05.12, 11:27
                            billy.the.kid napisał:
                            > faktycznie-nadęty hymn borusii. prawodziwy KIBOL Z CIEBIE karbaciku.

                            jestes pscho log ... amator ... zawodowiec ...
                            co znaczy slowo kibol ? prawdziwy kibol ... to komplement czy slowo jest obrazliwe ? .
                        • jureek Re: billy.the.kid masz tutaj 05.05.12, 17:32
                          karbat napisał:

                          > bezpretensonalny text piosenki - ko ko euro spoko , taa jest tak bezpretensj
                          > onalny jak ... konstrukcja cepa na modle jarmarczno-odpustowo - dozynkowa .

                          Natomiast melodia zaprezentowanego przez Ciebie hymnu jest typowa dla szlagierów z "Musikantenstadl", tylko trochę bardziej nadęta. W każdym bądź razie i tu, i tu mamy do czynienia z kulturą ludową.
                          Jura

                          • karbat Re: billy.the.kid masz tutaj 06.05.12, 11:18
                            jureek napisał:
                            > Natomiast melodia zaprezentowanego przez Ciebie hymnu jest typowa dla szlagieró
                            > w z "Musikantenstadl", tylko trochę bardziej nadęta. W każdym bądź razie i tu,
                            > i tu mamy do czynienia z kulturą ludową.

                            nie badzo moge sie wypowiedziec na temat wspomnianych przez ciebie szlagierow...
                            yma ta melodia (?) , jak sie melodia nadyma . Patetyczny, nadety text ... jak kibice sa dumni
                            ze swojej druzyny ( nie bezpodstawna duma ) majacej osiagniecia niech to sobie artykuuja
                            w sposob muzyczny demonstruja .
                            Melodia tego hymnu,piosenki jest chyba skopiowana na modle amerykanska z USA .
                            co robi amerykanin jest super, gdy to samo robi ruski, niemiec jest be

                            w swym wpisie , chcialem jedynie podkreslic , ze Borussia ma kilka piosenek ,tzw hymnow, ktorych , dlugie texty , znaja i spiewaja kibice tej druzyny. kibice w kraju sprowadzaja sie do poziomu; koko Euro spoko .
                            • lepian4 Re: billy.the.kid masz tutaj 07.05.12, 09:50
                              Dlugie teksty Borusii Dortmund sa piekne, ale zawsze najmadrzej jest powolywac sie na najlepszych. Dortmund od lat ma chyba najlepszych fanow w Bundeslidze. Zreszta musz ciagle wymyslec cos nowego, by zaskoczyc konkurencje. A ci nie spia: Schalke, Köln, M. Gladbach tez nie maja sie czego powstydzic. Zreszta najfajniejsze sa tam klasyki. Steigerlied w Gelsenkirchen jest niepowtarzalnym przezyciem. W Polsce nie ma jeszcze takich struktur kibicowskich. Zreszta resztki normalnosci zostalo potwornie w celach politycznych wypaczone.
                              Ostatecznie na pozegnanie Podolskiego skomponowano piosenke, ktora poza Kolonia wzubzic moze jedynie politowanie. Nikomu to nie przeszkadza. Coz, pewnie nie ma tam tylu muzycznych konesrow, co w Polsce.
                      • lepian4 Re: billy.tee.kid masz tutaj 07.05.12, 10:02
                        Najbardziej nadeta w Borussii jest Pszczolka Maja. Jureeku, nawet w tej twojej Eintracht jest calkiem niezle. Nawet wtedy gdy gracie piosenki, ktore pamietaja Kaisera Wilhelma.
          • lepian4 Re: Hola hola Matyldo! 07.05.12, 09:58
            Nie udala ci sie ta prowokacja.

        • matylda1001 Re: Hola hola Matyldo! 05.05.12, 16:39
          Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

          >Uprawianie sportu zapewnia wszechstronny rozwój psychofizyczny oraz równomierny
          rozwój etyczny, moralny, społeczny oraz emocjonalny.... itd... itp...<

          Cała prawda o sporcie! Nie należy jednak mylić uprawiania sportu z kopaniem piłki za pieniądze. Tak zwany sport zawodowy nie ma nic wspólnego z tym, o czym napisałeś.
          Na sporcie rzeczywiście się nie znam, ale z moich skromnych obserwacji wynika, że akurat zawodowa piłka nożna od tych ideałów odjechała najbardziej. To właśnie do piłki nożnej ciągnie wszelka patologia, a prawie każda impreza z nią związana jest sama w sobie zjawiskiem kryminogennym, mniej lub bardziej kosztownym dla społeczeństwa.

          >Nagromadzenie się bowiem emocji może prowadzić do agresywnego zachowania, np [
          b]do określenia pasjonatów sportu jako ludzi prymitywnych![/b]<

          Pasjonaci sportu to ci, którzy po meczu leją się z pasjonatami kibicującymi przeciwnej drużynie w celu zdarcia z szyj "wrogów" klubowych/narodowych szalików, w celu przywiązania sobie tegoż szalika do nogi, i wleczenia go po ziemi, a to z kolei w celu poniżenia kibiców przeciwnika? Czy może pasjonaci sportu to działacze, którzy na mecz nawet drużyny by nie zabrali, gdyby wypłacanie im ogromnej kasy mogło obyć się bez pretekstu? :) Dziękuję serdecznie, wolę pograć sobie w siatkówkę ze znajomymi albo na rowerze pojeździć.
          • Gość: inkwizytor Re: Hola hola Matyldo! IP: *.warszawa.vectranet.pl 05.05.12, 17:13
            imatylda1001 napisała:

            > Cała prawda o sporcie! Nie należy jednak mylić uprawiania sportu z kopaniem pił
            > ki za pieniądze. Tak zwany sport zawodowy nie ma nic wspólnego z tym, o czym na
            > pisałeś.

            Nie, to nieprawda. Sport zawodowy, poza wynagrodzeniem niczym nie różni się od sportu amatorskiego. Rządzą nim te same emocje, te same przeżycia, te same pragnienia. I ten sam duch walki. Wprowadzenie wynagrodzenia jest tu kluczową sprawą. To niedorzeczne, by wielcy sportowcy, zdobywcy wielu nagród, medali żyli po zakończeniu kariery w nędzy, jak to jest udziałem wielu naszych wielkich sportowców, twórców potęgi sportowej PRL. Sowite wynagrodzenie należy im się jak psu micha.
            Ponadto, zanim zawodnik amator stanie się sportowcem zawodowym, musi przejść tę drogę, którą poprzednio opisałem. Przeżyć wszystkie blaski i cienie uprawiania sportu.

            > Na sporcie rzeczywiście się nie znam, ale z moich skromnych obserwacji wynika,
            > że akurat zawodowa piłka nożna od tych ideałów odjechała najbardziej. To właśn
            > ie do piłki nożnej ciągnie wszelka patologia, a prawie każda impreza z nią zwią
            > zana jest sama w sobie zjawiskiem kryminogennym, mniej lub bardziej kosztownym
            > dla społeczeństwa.

            Impreza sportowa jest zjawiskiem kryminogennym? Wybacz, ale większych bzdur nie słyszałem.

            > Pasjonaci sportu to ci, którzy po meczu leją się z pasjonatami kibicującymi prz
            > eciwnej drużynie w celu zdarcia z szyj "wrogów" klubowych/narodowych szalików,
            > w celu przywiązania sobie tegoż szalika do nogi, i wleczenia go po ziemi, a to
            > z kolei w celu poniżenia kibiców przeciwnika?

            Mylisz pojęcia. Mylisz pasjonatów sportu z pospolitymi kibolami.

            >Czy może pasjonaci sportu to dzi
            > ałacze, którzy na mecz nawet drużyny by nie zabrali, gdyby wypłacanie im ogromn
            > ej kasy mogło obyć się bez pretekstu? :)

            W sporcie zawodowym działacze inaczej funkcjonują.

            >Dziękuję serdecznie, wolę pograć sobie
            > w siatkówkę ze znajomymi albo na rowerze pojeździć.

            Możesz też grać w bezika, tylko nie nazywaj pasjonatów sportu prymitywami, bo ich po prostu obrażasz.
            • jureek Re: Hola hola Matyldo! 05.05.12, 17:37
              Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

              > >Czy może pasjonaci sportu to dzi
              > > ałacze, którzy na mecz nawet drużyny by nie zabrali, gdyby wypłacanie im
              > ogromn
              > > ej kasy mogło obyć się bez pretekstu? :)
              >
              > W sporcie zawodowym działacze inaczej funkcjonują.

              Akurat. A te wszystkie afery z ustawianiem meczów w ligach zawodowych (nie wyłączając niemieckiej)?
              A to skorumpowane towarzycho z FIFA i UEFA?
              Jura
            • massaranduba Re: Hola hola Matyldo! 05.05.12, 17:44
              Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

              > Sport zawodowy, poza wynagrodzeniem niczym nie różni się od
              > sportu amatorskiego.

              Jasne, czasem tylko jakis zawodowiec wstrzyknie sobie clenbuterol,ale to przeciez taki drobny szczegol ;-)
              • Gość: inkwizytor Re: Hola hola Matyldo! IP: *.warszawa.vectranet.pl 05.05.12, 18:02
                massaranduba napisała:

                > Jasne, czasem tylko jakis zawodowiec wstrzyknie sobie clenbuterol,ale to przeci
                > ez taki drobny szczegol ;-)

                Jasne, a amatorzy to niewinne baranki, niczego nie zażywają.:)
                • jureek Re: Hola hola Matyldo! 05.05.12, 18:47
                  Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

                  > Jasne, a amatorzy to niewinne baranki, niczego nie zażywają.:)

                  I mimo tego, że zarówno zawodowi, jak i amatorscy sportowcy różne świństwa zażywają, nadal uważasz, że sport to same pozytywy?
                  Jura
                  • Gość: inkwizytor Re: Hola hola Matyldo! IP: *.warszawa.vectranet.pl 05.05.12, 18:56
                    jureek napisał:

                    > I mimo tego, że zarówno zawodowi, jak i amatorscy sportowcy różne świństwa zaży
                    > wają, nadal uważasz, że sport to same pozytywy?

                    Generalnie tak. Należy eliminować wszelkie nieprawidłowości, walczyć z negatywnymi postawami. Tym niemniej sport to piękna dziedzina. Powiem Ci, że szczerze przeżywam zawody sportowe, i jestem niesamowicie wręcz wzruszony, gdy Polak/Polka stoi na podium i zagrają Mazurka Dąbrowskiego. Zawsze mam wtedy łzy wzruszenia....i szczęścia.
                    Taki dziwak ze mnie.
                    • jureek Re: Hola hola Matyldo! 07.05.12, 01:02
                      Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

                      > Powiem Ci, że szczerze p
                      > rzeżywam zawody sportowe, i jestem niesamowicie wręcz wzruszony, gdy Polak/Polk
                      > a stoi na podium i zagrają Mazurka Dąbrowskiego. Zawsze mam wtedy łzy wzruszen
                      > ia....i szczęścia.
                      > Taki dziwak ze mnie.

                      No to ja chyba jeszcze większy dziwak jestem, bo cieszyłem się dzisiaj, że Słoweniec strzelił bramkę i Śląsk zdobył mistrzostwo Polski.
                      Jura
                      • Gość: inkwizytor Re: Hola hola Matyldo! IP: *.warszawa.vectranet.pl 07.05.12, 07:35
                        Witaj w klubie...
            • matylda1001 Re: Hola hola Matyldo! 05.05.12, 21:32
              Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

              >Sport zawodowy, poza wynagrodzeniem niczym nie różni się od sportu amatorskiego.<

              No i głównie o to wynagrodzenie chodzi. Ono wynaturza ideę sportu.

              >To niedorzeczne, by wielcy sportowcy, zdobywcy wielu nagród, medali żyli po zakończeniu kariery w nędzy, jak to jest udziałem wielu naszych wielkich sportowców, twórców potęgi sportowej PRL<

              A dlaczego niedorzeczne? Każdy ma jakiś tam pomysł na życie, nie każdy pomysł jest kurą znoszącą złote jajka. Jeżeli komuś nie chce się pracować, to z czego ma mieć kupę forsy? Ci z czasów PRL-u wcale źle nie mieli. Nigdy nie pracowali zawodowo, a byli na etatach, dostawali pensję wyższe niż uczciwie pracujący koledzy. Liczyły im się te niewypracowane lata do emerytury, i to jako składkowe. Dostawali mieszkania poza kolejnością i przydziały na samochody. Mieli zagraniczne podróże, naród ich kochał. Ja wiem, trening to ciężka praca, ale przecież nikt ich do tego nie zmuszał. Mogli się wykształcić i pracować uczciwie, a piłeczkę kopać sobie po pracy, dla własnej satysfakcji i przyjemności. Przez kilka lat taki jeden piłkarz był moim sasiadem. Trochę się nawet przyjaźniliśmy, ale mój mąż nie wytrzymywał tępa. Mecz wygrali - chlańsko z radości, mecz przegrali - chlańsko z rozpaczy. Jednym słowem wesołe życie, a potem się rozpil na amen. Taki Fortuna, na przykład. Wprawdzie nie piłkarz ale przez przypadek sukces odniósł. Skończył karierę i co? zamiast pracować - wóda. No to teraz niech nie narzeka.

              >Impreza sportowa jest zjawiskiem kryminogennym? Wybacz, ale większych bzdur nie
              słyszałem.<

              Konkretnie impreza piłkarska, czyli mecz. Więcej informacji w kronikach policyjnych.

              >Mylisz pojęcia. Mylisz pasjonatów sportu z pospolitymi kibolami.<

              Cały czas mam na uwadze piłkę nożną, bo z innymi sportami jakoś większych kłopotów nie ma.

              > W sporcie zawodowym działacze inaczej funkcjonują. <

              Tak... ja się tym nie interesuję, ale całkiem głucha nie jestem i słysze co mówią o środowisku związanym z piłką nożną.

              >Możesz też grać w bezika, tylko nie nazywaj pasjonatów sportu prymitywami, bo
              ich po prostu obrażasz. <

              Jeżeli zrobiło Ci się przykro, to naturalnie przepraszam :) ale trudno mi zrozumieć to, że pasjonaci piłki nożnej zachowują się tak, że można o nich tak pomyśleć.
              • Gość: inkwizytor Re: Hola hola Matyldo! IP: *.warszawa.vectranet.pl 05.05.12, 22:37
                matylda1001 napisała:

                > No i głównie o to wynagrodzenie chodzi. Ono wynaturza ideę sportu.

                Niczego nie wynaturza. Reguluje i normuje zasady funkcjonowania w świecie sportu. Nie ma fikcyjnych etatów, są jasne i przejrzyste kontrakty.

                > Ci z czasów PRL-u wcale źle nie mieli. Nigdy nie pracowali
                > zawodowo, a byli na etatach, dostawali pensję wyższe niż uczciwie pracujący kole
                > dzy. Liczyły im się te niewypracowane lata do emerytury, i to jako składkowe. D
                > ostawali mieszkania poza kolejnością i przydziały na samochody.

                I to było chore. Teraz nareszcie doczekaliśmy się jasnych i prostych zasad. Gwiazda sportu dostaje ustalone honorarium, z którego ma się utrzymywać. Bez fikcji i hipokryzji o niby sporcie amatorskim.

                > >Mylisz pojęcia. Mylisz pasjonatów sportu z pospolitymi kibolami.

                > Cały czas mam na uwadze piłkę nożną, bo z innymi sportami jakoś większych kłopo
                > tów nie ma.

                Pewnie dlatego, że piłka nożna jest tak popularna i budzi ogromne emocje.
                Pewnie tez dlatego, że prawie każdy chłopak kopał piłkę, darzy ten sport ogromnym sentymentem i każdy mecz przypomina mu niezapomniane chwile spędzone na boisku piłkarskim. Tylko nie wiedzieć czemu, miłośników piłki niektórzy utożsamiają z kibolami. Czy to takie trudne, by ich odróżniać? Czy każdy facet darzący dzieci uczuciem, czy troską jest pedofilem, do ciężkiej anielki?

                > > W sporcie zawodowym działacze inaczej funkcjonują. <
                >
                > Tak... ja się tym nie interesuję, ale całkiem głucha nie jestem i słysze co mów
                > ią o środowisku związanym z piłką nożną.

                Przesiej te plotki przez filtr.


                > Jeżeli zrobiło Ci się przykro, to naturalnie przepraszam :) ale trudno mi zrozu
                > mieć to, że pasjonaci piłki nożnej zachowują się tak, że można o nich tak pomyś
                > leć.

                Staraj się zachować rozsądek. Nie myl pojęć. Kiboli jest garstka. Reszta to prawdziwi entuzjaści sportu. Nie oceniaj sportu przez pryzmat wynaturzonych osobników. Przecież potrafisz, Matyldo.

                • lepian4 Re: Hola hola Matyldo! 05.05.12, 22:52
                  Koko dzieciaczki, euro spoko!
                • matylda1001 Re: Hola hola Matyldo! 07.05.12, 12:02
                  Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

                  > Niczego nie wynaturza. Reguluje i normuje zasady funkcjonowania w świecie sportu. Nie ma fikcyjnych etatów, są jasne i przejrzyste kontrakty. <

                  Może tak miało byc w założeniu, ale sport nigdy nie powinien wychodzić poza hobby. Jeżeli staje sie praca zarobkową, przestaje być sportem.

                  >Tylko nie wiedzieć czemu, miłośników piłki niektórzy utożsamiają z kibolami. Czy to takie trudne, by ich odróżniać? Nie myl pojęć. Kiboli jest garstka. Reszta to prawdziwi entuzjaści sportu. Nie oceniaj sportu przez pryzmat wynaturzonych osobników<

                  Jeżeli tzw. miłośników piłki nożnej jest większość, a kibole stanowią nic nieznaczącą "garstkę", to większość z mniejszością powinna sobie poradzić szybko i bezboleśnie. Dla dobra ulubionego sportu i ich samych, żeby nikt ich nie miał prawa utożsamiać z patologią. Tylko gdyby wyeliminować kiboli, to kto chodziłby na mecze?;) Moja znajoma uczy niemieckiego w sportowym gimnazjum. Jest tam ścisły podział na klasy w zależności od trenowanej dyscypliny. Znajoma twierdzi, że o ile praca w klasie siatkówki, czy lekkoatletyki stanowi przyjemność, bo ta młodzież coś kuma i czegoś chce, o tyle praca w klasie piłki nożnej jest udręką. Nie uczą się, są rozwydrzeni, no i jakoś tak w ogóle wyjątkowo mało inteligentni. Coś w tym jest, że bardziej inteligentni omijają piłkę nożną szerokim łukiem.

                  >Przesiej te plotki przez filtr. <

                  Nie wnikam w szczegóły tych doniesień, ale już mnie muli słuchanie o jakichś "fryzjerach", którzy czeszą tylko do siebie;) o wielce niesmacznych przepychankach Grzegorza Lato z byłymi kolegami, o tym kto, komu i dlaczego dał, a kto nie dostał, więc jest rozżalony, o ustawionych meczach, o rozróbach na stadionach i wokół nich, o porozbijanych sklepach, pociągach, o ustawkach.
                  • Gość: inkwizytor Re: Hola hola Matyldo! IP: *.warszawa.vectranet.pl 07.05.12, 12:19
                    matylda1001 napisała:

                    > Może tak miało byc w założeniu, ale sport nigdy nie powinien wychodzić poza hob
                    > by. Jeżeli staje sie praca zarobkową, przestaje być sportem.

                    Infantylizm.

                    > Moja znajoma uczy niemieckiego w sportowym gimnazjum....

                    Lubię czytać te Twoje opowiastki, tyle tylko, że one niczego ani nie potwierdzają, ani niczemu nie zaprzeczają. Są jedynie uroczym dopełnieniem Twoich postów. To, że kogoś znasz nie ma dla sprawy żadnego znaczenia. Jednostkowy przykład nie jest dowodem na nic, a zwłaszcza na potwierdzenie karkołomnej tezy, ze sympatycy piłki nożnej są mniej inteligentni od sympatyków innych dziedzin sportu. Bo to bzdura w krystalicznej postaci.
                    • jureek Re: Hola hola Matyldo! 07.05.12, 13:05
                      Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

                      > Bo to bzdura w krystalicznej postaci.

                      Piszesz bardzo kategorycznie, że to bzdura, więc sądzę, że dysponujesz jakimiś wynikami badań, które potwierdzają, że to bzdura. Rzucisz jakimś linkiem do tych badań?
                      Jura
                      • Gość: inkwizytor Re: Hola hola Matyldo! IP: *.warszawa.vectranet.pl 07.05.12, 13:11
                        www.youtube.com/watch?v=BlxelewpCY4
                        • Gość: inkwizytor Re: Hola hola Matyldo! IP: *.warszawa.vectranet.pl 07.05.12, 13:20
                          A ten link na dokładkę:
                          www.youtube.com/watch?v=C--CuGfRNcY&feature=related
                    • matylda1001 Re: Hola hola Matyldo! 07.05.12, 13:29
                      Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

                      >Lubię czytać te Twoje opowiastki, tyle tylko, że one niczego ani nie potwierdzają, ani niczemu nie zaprzeczają<

                      :) Cieszę się, że Ci się podobają, a że czerpię je z życia, z otaczającego świata, więc przekazują jakąś tam prawdę o problemie.

                      >To, że kogoś znasz nie ma dla sprawy żadnego znaczenia.<

                      To, że akurat ja znam, oczywiście znaczenia nie ma, ale znaczenie ma ocena problemu przez kogoś, kto "z tym problemem ma problem".

                      >Jednostkowy przykład nie jest dowodem na nic<

                      Dowodem nie jest, ale takich szkół jest sporo, a w każdej z całą pewnością jest klasa piłki nożnej, i to już jest problem szerszy. Poza tym to, co zaczyna się w szkole, ma dalszy ciąg na stadionach, a tego już nie sposób nie zauważyć. Nawet jak ktoś się piłką nie pasjonuje.

                      >zwłaszcza na potwierdzenie karkołomnej tezy, ze sympatycy piłki nożnej są mniej inteligentni od sympatyków innych dziedzin sportu. Bo to bzdura w krystalicznej postaci.<

                      No, nie wiem... to, co widzę potwierdzałoby taką tezę. Nie znaczy to, że nie istnieje jakaś zupełnie marginalna grupka prawdziwych kibiców. Tych mi szczerze szkoda.
                      • Gość: inkwizytor Re: Hola hola Matyldo! IP: *.warszawa.vectranet.pl 07.05.12, 13:50
                        matylda1001 napisała:

                        > >Lubię czytać te Twoje opowiastki, tyle tylko, że one niczego ani nie potwi
                        > erdzają, ani niczemu nie zaprzeczają

                        > :) Cieszę się, że Ci się podobają, a że czerpię je z życia, z otaczającego świa
                        > ta, więc przekazują jakąś tam prawdę o problemie.

                        Podanie jednostkowego przykładu ma sens jedynie wtedy, gdy chcesz obalić jakąś tezę.
                        W naszym przypadku taka konieczność nie istnieje, więc Twoje opowiastki są tylko opowiastkami. Uroczymi często, ale pozbawionymi jakiejkolwiek wartości merytorycznej w dyskusji.

                        > >zwłaszcza na potwierdzenie karkołomnej tezy, ze sympatycy piłki nożnej są
                        > mniej inteligentni od sympatyków innych dziedzin sportu. Bo to bzdura w krystal
                        > icznej postaci.

                        > No, nie wiem...

                        I to stwierdzenie kończy dyskusję na ten temat. Skoro nie wiesz, to nie obrażaj sympatyków piłki nożnej. I tyle.
        • mjot1 Re: Hola hola 06.05.12, 10:51
          Hm… Widziałem kiedyś "sport"... Ale to było dawno temu.
          Teraz "sportem" zajął się nawet sam Jarosław Wielki. Gościu, który nigdy na podwórku nie był
        • black-emissary Re: Hola hola Matyldo! 06.05.12, 17:01
          Gość portalu: inkwizytor napisał(a):
          > Uprawianie sportu zapewnia wszechstronny rozwój psychofizyczny oraz równomierny
          > rozwój etyczny, moralny, społeczny oraz emocjonalny.

          Gdyby mowa była o grupce dzieciaków czy dorosłych grających sobie na szkolnym boisku to miałbyś (częściowo przynajmniej) rację.
          Tu jednak z jednej strony mamy kibiców, od tych, których główną aktywnością fizyczną jest podnoszenie piwa do ust przed telewizorem, przez tych wymalowanych w barwy bojowe krzyczących na stadionie po tych hasających z bejsbolami i realizujących się fizycznie w ustawkach. Z drugiej strony zawodowi sportowcy, których "rozwój psychofizyczny" oznacza wysiłek ponad możliwości organizmu, liczne kontuzje i różne (czasem nielegalne, ale niekoniecznie) rodzaje dopingu niezdrowego dla organizmu, wszystko to polane gęstym sosem komercji.
    • znj2 Re: Koko euro spoko 05.05.12, 20:33
      To jest piosenka na nasze możliwości. Ale, jeszcze nie powiedzieliśmy ostatniego słowa!
    • mjot1 Re: Koko euro spoko 06.05.12, 00:45
      Sedno słowa ujęły
    • klosowski333 Re: Koko euro spoko 06.05.12, 11:33
      Po pierwszym przesluchaniu tej piosenki w necie (dzisiaj rano) dostalem napadu smiechu. Ale potem wzruszylem ramionami. Jakie znacznie ma tak naprawde ta piosenka i dla kogo? Komus sie podoba? Spoko euro koko. Nie moj problem.


      • migreniasta Re: Koko euro spoko 06.05.12, 17:09
        To takie disco polo z pogranicza Mazowsza i Golec uOrkiestra. Jak na Euro nie jest to ani za dużo ani za mało. Zobaczysz,że w pijackim widzie będzie to śpiewane nagminnie i namiętnie. Po pierwszym przesłuchaniu też miałam wrażenie,że to żenada. Teraz wiem, że adekwatna to formatu imprezy,którą ma muzycznie firmować. Na pewno nie jest gorsza od autostrad i stadionów naszykowanych na EURO.....
      • lepian4 Re: Koko euro spoko 07.05.12, 10:18
        A ja uwazam, ze piosenka jest znacznie lepsza, niz tych dwoch pedalow, zwanych dla niepoznaki maskotkami. Kiedys nawet spiewalem to w przedszkolu. Mielismy taka zabawe, dzis nazywa sie to projektem o zwierzetach. Zaliczono mnie do do grupy kogutow i mialem tyko biegac i krzyczec koko. Rewelacja. Nawet nie musialem sie uczyc tekstu na pamiec. Ostatecznie przegralismy konkurs, ale fajnie bylo. Tak mysle, ze tak samo bedzie na mistrzostwach. Szkoda tylko, ze wokalnie panie maja duzo do zyczenia i nie zdecydowaly sie na wykonanie "Hej sokoly". Zreszta i tak jest to lepsze od rapowca, ktory wspominal II wojne swiatowa, albo wokalista Wilkow, swa mlodosc z lat 70-tych. Co to ma wspolnego z pilka nozna?
        • voxave Re: Koko euro spoko 07.05.12, 12:28
          lepian4 napisał:

          > A ja uwazam, ze piosenka jest znacznie lepsza, niz tych dwoch pedalow, zwanych
          > dla niepoznaki maskotkami. Kiedys nawet spiewalem to w przedszkolu. Mielismy
          > taka zabawe, dzis nazywa sie to projektem o zwierzetach. Zaliczono mnie do do g
          > rupy kogutow i mialem tyko biegac i krzyczec koko. Rewelacja. Nawet nie musiale
          > m sie uczyc tekstu na pamiec. Ostatecznie przegralismy konkurs, ale fajnie bylo
          > . Tak mysle, ze tak samo bedzie na mistrzostwach. Szkoda tylko, ze wokalnie pan
          > ie maja duzo do zyczenia i nie zdecydowaly sie na wykonanie "Hej sokoly". Zresz
          > ta i tak jest to lepsze od rapowca, ktory wspominal II wojne swiatowa, albo wok
          > alista Wilkow, swa mlodosc z lat 70-tych. Co to ma wspolnego z pilka nozna?

          Lepik---ja jestem specjalistka od *Sokołów*.
          • lepian4 Re: Koko euro spoko 07.05.12, 13:27
            Co to znaczy, ze jestes specjalistka od Sokolow?
            • voxave Re: Koko euro spoko 07.05.12, 21:16
              lepian4 napisał:

              > Co to znaczy, ze jestes specjalistka od Sokolow?


              To znaczy, ze spiewam od lat w około 30-osobowym chórze,jeżdże na przglądy ,wiem jak wyglada głosowanie telefonem komórkowym itd.
              W repertuarze naszego chóru jest wszystko co chcesz nawet hymn na 3 głosy albo 4-----a sokoły sa obowiazkowe ---wszystko na głosy---sopran,alt.tenor,bas :)
              • Gość: ferment Re: Koko euro spoko IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 07.05.12, 21:52
                >
                > To znaczy, ze spiewam od lat w około 30-osobowym chórze,jeżdże na przglądy<

                Chylę czoło...:)
                • voxave Re: Koko euro spoko 08.05.12, 03:20
                  Gość portalu: ferment napisał(a):

                  > >
                  > > To znaczy, ze spiewam od lat w około 30-osobowym chórze,jeżdże na przgląd
                  > y<
                  >
                  > Chylę czoło...:)

                  Nie ma co chylić, duzo ludzi spiewa w chórach,bardzo to lubia---a jakby jeszcze było mało to w chórze kościelnym śpiewalam do niedawna tez.Zrezygnowalam.
                  • Gość: ferment Re: Koko euro spoko IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.05.12, 09:25
                    >>
                    > Nie ma co chylić, <

                    Jest za co:) Różne rzeczy ludzie robią, nie zawsze da się pochylić głowę:)
    • black-emissary Re: Koko euro spoko 06.05.12, 17:05
      Widzowie wybrali ten utwór z zaprezentowanej im grupy kandydatów, w której ciężko dosłuchać się czegokolwiek, co byłoby mniej żenujące, a Koko przynajmniej jest zabawne.
      Nie jest też ta pioseneczka jakoś znacznie gorsza od oficjalnego utworu Euro 2012.
      • placeboeffect Re: Koko euro spoko 07.05.12, 01:04
        jesli bardziej bedziemy sie wstydzic tej piosenki "koko kuku ruku " i modlic do nieba o pomste tym bardziej sie inni z nas beda smiali. zawsze tak jest- nie mamy poczucia humoru za grosz. mam wrazenie, ze pokazalismy jakis przeblysk humoru narodowego wybierajac "euro spoko" (osobiscie sama sie usmialam do lez jak to uslyszalam) no to teraz musimy grac ze tak mialo byc. dzisiaj pierwszy raz zobaczylam co bylo na "ofercie" do wybrania. nie wybralam bym nic. to "kuku ruku" chociaz wpada w ucho i jest rytmiczne (watpie zeby zagraniczny kibic byl zainteresowany nasza piosenka ale jesli tak to jak bedzie im latwo poworzyc. moze chociaz raz dla odmiany nie serwujmy sobie i innym "bogurodzicy" i "inwokacji" z pana tadeusza. to nie tego typu impreza. zamiast sie cieszyc, ze cos sie u nas w kraju dzieje to wsrod jak zwykle szklanka w polowie pusta. autostrady sa- moze nie skonczone ale jest lepiej niz 10 lat temu, 5 lat temu, rok temu. stadiony stoja i raczej tynk sie nie posypie w ciagu euro wiec o co te lamenty. cieszmy sie tym co mamy bo np taka bialorus jest tylko za sciana a nawet nie moze pomarzyc o euro. mieszkam za granica i jak moge tak staram sie obalic (czytaj: obsmiac) stereotyp polaka pijaka, nieudacznika i smutasa ale fajnie by bylo gdyby krajanie w polsce troche pomogli. juz wszystkim w pracy pokazalam "koko spoko", ponabilajlismy sie i juz jest po temacie. nikt tutaj nie wysyla do premiera petycji, ze nie pojedzie do kraju gdzie takie piosenki graja. skonczmy z kompleksami. pochodze z wroclawia i nie mam sie czego wstydzic bo wiem (i to juz sprawdzilam) ze ludziom szczeki spadna jak zobacza nasze miasta. jedyne czego nam brakuje- usmiech. "koko koko euro spoko. pilka leci wysoko hej sialala"
        • placeboeffect Re: Koko euro spoko 07.05.12, 01:14
          p.s
          tak jeszcze dopisze, ze wiekszy wstyd bedzie jesli bedziemy nosic skarpety w sandalach, wyklinac zagranicznych turystow po polsku albo udawac ze ich nie widzimy tylko dlatego ze nie rozumiemy o co im chodzi. "koko spoko" turysci zapomna a tego typu zachowan nam nie odpuszcza. moze o tym powinnismy zrobic debate publiczna (i wciagac politykow- skoro wypowiedzieli sie w sprawie tego dziela "ludycznego" to i o tego typu sprawch warto pogadac). po prostu badzmy normani, bez kompleksow i radosni a dobrze o nas beda mowic.
          • black-emissary Re: Koko euro spoko 07.05.12, 02:43
            placeboeffect napisała:
            > wiekszy wstyd bedzie jesli bedziemy nosic skarpety w sandalach

            Tutaj już przesadziłaś. Po pierwsze nie jest to wcale zwyczaj właściwy jedynie Polsce, po wtóre uprzedzenie na jego punkcie jest kompletnie bezsensowne.
        • Gość: inkwizytor Re: Koko euro spoko IP: *.warszawa.vectranet.pl 07.05.12, 07:34
          placeboeffect napisała:

          > zamiast sie cieszyc, ze cos sie u nas
          > w kraju dzieje to wsrod jak zwykle szklanka w polowie pusta. autostrady sa- moz
          > e nie skonczone ale jest lepiej niz 10 lat temu, 5 lat temu, rok temu. stadiony
          > stoja i raczej tynk sie nie posypie w ciagu euro wiec o co te lamenty. cieszmy
          > sie tym co mamy

          Na szczęście, istnieją ludzie, którzy preferują inną postawę życiową. Nie cieszą się byle czym, nie satysfakcjonuje ich bylejakość, czy niechlujność ( jak Twoje pismo). Ciesząc się z dotychczasowych osiągnięć, mają aspiracje je rozwijać, poszerzać horyzonty. Dostrzegają zarówno pozytywy jak i negatywy. I swoje działania koncentrują na eliminowaniu negatywów. To nie jest malkontenctwo, to realistyczny stosunek do życia.
          • migreniasta Re: Koko euro spoko 07.05.12, 08:39
            Aleś po niej pojechał.......
            • Gość: inkwizytor Re: Koko euro spoko IP: *.warszawa.vectranet.pl 07.05.12, 08:53
              Jak po łysej kobyle...
              • voxave Re: Koko euro spoko 07.05.12, 08:56
                Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

                > Jak po łysej kobyle...

                Lubisz przywalić,szczególnie jak wiesz,że w pysk nie dostaniesz:))))
                • Gość: inkwizytor Re: Koko euro spoko IP: *.warszawa.vectranet.pl 07.05.12, 08:59
                  voxave napisała:

                  > Lubisz przywalić,szczególnie jak wiesz,że w pysk nie dostaniesz:))))

                  No pewnie. Z Gołotą nie zadzieram:)))
                • migreniasta Re: Koko euro spoko 07.05.12, 09:06
                  W pysk-za co?
                  Za prawdę o niechlujnym pisaniu?
                  Zwrócił uwagę bardzo grzecznie.....
                  • voxave Re: Koko euro spoko 07.05.12, 09:54
                    migreniasta napisała:

                    > W pysk-za co?
                    > Za prawdę o niechlujnym pisaniu?
                    > Zwrócił uwagę bardzo grzecznie.....

                    Profilaktycznie :)
                    • Gość: inkwizytor Re: Koko euro spoko IP: *.warszawa.vectranet.pl 07.05.12, 10:06
                      voxave napisała:

                      > Profilaktycznie :)

                      Zaparz ziółka, bo chłodno jest.
                      Załóż ciepłe majtki, bo przeziębisz sobie pęcherz moczowy i zamiast pisać na forum będziesz biegała do toalety...
                      • voxave Re: Koko euro spoko 07.05.12, 12:26
                        Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

                        > voxave napisała:
                        >
                        > > Profilaktycznie :)
                        >
                        > Zaparz ziółka, bo chłodno jest.
                        > Załóż ciepłe majtki, bo przeziębisz sobie pęcherz moczowy i zamiast pisać na fo
                        > rum będziesz biegała do toalety...

                        Dobry z ciebie człowiek taki życzliwy----majtasow juz nikt nie nosi to raz---a dwa -uważaj z tym obżarstwem bo rozwolnienia dostaniesz a juz nie mowi o żólci która cie zalewa.
                        • Gość: inkwizytor Re: Koko euro spoko IP: *.warszawa.vectranet.pl 07.05.12, 12:31
                          voxave napisała:

                          > Dobry z ciebie człowiek taki życzliwy-

                          Nareszcie mnie doceniłaś...uff
                          • voxave Re: Koko euro spoko 07.05.12, 12:33
                            Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

                            > voxave napisała:
                            >
                            > > Dobry z ciebie człowiek taki życzliwy-
                            >
                            > Nareszcie mnie doceniłaś...uff

                            :D:D:D
                    • migreniasta Re: Koko euro spoko 07.05.12, 10:06
                      Profilaktycznie to się zęby myje a nie wybija..........
                      • voxave Re: Koko euro spoko 07.05.12, 21:18
                        migreniasta napisała:

                        > Profilaktycznie to się zęby myje a nie wybija..........

                        Sa różne szkoły na ten temat.:)
              • migreniasta Re: Koko euro spoko 07.05.12, 09:04
                A jak myślisz....weźmie sobie do serca co napisałeś czy nazwie Cię w myślach bufoiastym bufonem?
                Ha ha ...BUFONIASTY-fajny byłby nick.
                • Gość: inkwizytor Re: Koko euro spoko IP: *.warszawa.vectranet.pl 07.05.12, 09:11
                  migreniasta napisała:

                  > A jak myślisz....weźmie sobie do serca co napisałeś czy nazwie Cię w myślach bu
                  > foiastym bufonem?

                  Nic mnie to nie interesuje.
                  Liczę się z opinią ludzi mądrych. Tych słucham i respektuję ich zdanie.
                  • migreniasta Re: Koko euro spoko 07.05.12, 09:14
                    Nec Hercules kontra plures.......
                    Warto słuchać i tych mniej gramotnych........
                    • Gość: inkwizytor Re: Koko euro spoko IP: *.warszawa.vectranet.pl 07.05.12, 09:42
                      migreniasta napisała:

                      > Nec Hercules kontra plures.......
                      > Warto słuchać i tych mniej gramotnych......

                      Toteż słucham, doszukując się sensu wypowiedzi, często okupując to bólem brzucha....po spazmatycznym ataku śmiechu....
                      Czasami reaguję, czasami ignoruję.
                      Bardzo lubię posty Kalllki, są niecodzienne, często wymagają rozszyfrowania, zaangażowania szarych komórek, wysiłku intelektualnego by poznać ich sens. Lubię Nehsę, bo facet ma autentyczną pasję....itd, itd
                      • migreniasta Re: Koko euro spoko 07.05.12, 09:47
                        Dziwolągów pisatych ci u nas dostatek......
                        A kalllka jak dołoży do pieca to naprawdę trzeba się na wyżyny wspiąć by odgramotnić o co jej sie rozchodzi. Czasami za nią nie nadążam. Nesiu się już mi chyba oczytał. Ostatnio nie doszukałam sie w nim niczego więcej poza wspomnianą przez Ciebie pasją. Taką samą pasję ma też Oszołek.
                        Gdyby był knurkiem rozpłodowym to wszystkie warchlaczki miałyby jego geny. Prawie połowa wątków to jego spuścizna.....
                        • Gość: inkwizytor Re: Koko euro spoko IP: *.warszawa.vectranet.pl 07.05.12, 09:58
                          Oszołoma bardzo lubię, co nie stanowi już chyba żadnej tajemnicy. Podziwiam jego pracowitość. I wbrew pozorom bardziej go cenię, chociaż nie podzielam jego poglądów, niż pyskaczy, którzy nic nie mają do powiedzenia w poruszanej sprawie, poza atakami personalnymi na Oszołoma.
                          Oszołom jest wyrazisty, ma takie a nie inne poglądy i nie zmienia ich jak chorągiewka czy kogucik na dachu. Nie jest też wulgarny, co jest równie cenne.
                          • migreniasta Re: Koko euro spoko 07.05.12, 10:05
                            Popieram w całej rozciągłości.Takiego lepiej jednak mieć w cudzej drużynie a nie swojej.
                            • Gość: ferment Re: Koko euro spoko IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 07.05.12, 11:34
                              koko...zabawne, ale dyskusja, zadęcie na temat pioseneczki to dopiero kabaret:))
                              • Gość: Patryk Re: Koko euro spoko IP: *.static.espol.com.pl 07.06.12, 07:32
                                Zabawne jest ale czy zastąpi znakomitą w tej roli Jennifer, z charakterystyczny latynoskim brzmieniem? ;)"Lets Get Lound" - co tu dużo mówić, utwór przyjazny,zwłaszcza dla oka,jak dla mnie:)
                                www.youtube.com/watch?v=ds4NKw2EQ3c
                                Gorące latynoskie rytmy zawarte w tym jednym kawałku, długo po Mundialu w USA towarzyszyły pasjonatom dyskotek.
                        • nehsa Re: Koko euro spoko 07.05.12, 11:24
                          Mimig!
                          Nehsa Ci się oczytał? Dlatego, że dalej nie rozumiesz RZECZYWISTOŚCI.
                          A le a propos tego sportu.
                          W wymianie zdań o sporcie, pomięliście bardzo ważny aspekt sędziowski.
                          W zespołowych grach sportowych, i t.zw. dyscyplinach niewymiernych - sędziowska międzynarodowa sitwa, to zbieranina kanalii, która potrafi bardzo często, a obecnie prawie zawsze, zdegenerować każde widowisko sportowe w całości.

                          Wypaczyć wynik rywalizacji, unicestwić zasady "fair play", uaktywnić najohydniejsze reakcje kiboli. Zbyt często się zdarza, na najwyższych poziomach współzawodnictwa, że sędziowie są reżyserami widowisk sportowych.
                          Np. angielski prymityw sędzia piłkarski Webb.

                          A na marginesie: W Polsce kulturę dnia codziennego, kształtują:
                          1./ obłudne, nieskuteczne prawo, obarczone niedostateczną społeczną wrażliwością.
                          2./ prymitywna ludność pochodzenia wiejskiego-wiocha, która w nadmiarze trafiła do zawodów zaufania publicznego, i do miast.
                          3./powszechny brak świadomości współodpowiedzialności, skutkujący zaniechaniem jej egzekwowania na poziomie solidarności, stąd postępująca atomizacja społeczeństwa.

                          Kibole, to podobnie, jak pijacy na polskich drogach, efekt powyższego.
                          • placeboeffect Re: Koko euro spoko 07.05.12, 11:46
                            wiesz co, chyba nie powinninsmy sie wypowiadac o ludziach, ze sa prymitywni. to nie jest tak, ze w innych krajach sami profesorowie od manier chodza ulicami. ludzie nie wiedza, ze mozna zachowac sie inaczej bo nigdy nie mieli innego wzorca (tu jeszcze wracaja wzorce socjalistyczne) ale w innych krajach tez tak jest. tego sie nie zmieni w ciagu miesiaca. mi tam wstyd nie jest- odpowiadam tylko za siebie a nie za 40 mln innych ludzi. mozna liczyc, ze takich rasowych kiboli nie bedzie stac na bilet a pojdzie Kowalski z rodzina i bedzie fajnie.


                            • voxave Re: Koko euro spoko 07.05.12, 12:31
                              Wysłuchałam jeszcze raz tej pieśni w nagraniu czystym, studyjnym i stwierdzam ,że może być.Jest żywiołowa, zagrzewa do kibicowania jest radośnie zaspiewana.
                              Akceptuję :)
                              • placeboeffect Re: Koko euro spoko 07.05.12, 12:35
                                ta piosenka chociaz jest na temat- pilka wysoko, kibice, smuda. zakopower spiewa o ping-pongu :-)
                                • voxave Re: Koko euro spoko 07.05.12, 12:52
                                  placeboeffect napisała:

                                  > ta piosenka chociaz jest na temat- pilka wysoko, kibice, smuda. zakopower spiew
                                  > a o ping-pongu :-)

                                  Jak najbardziej trafiona.Na pierwszy rzut zadziałał u mnie stereotyp.....
                                  • placeboeffect Re: Koko euro spoko 07.05.12, 13:13
                                    na bank ludzie sie beda dobrze bawic przy "koko kurku ruku euro spoko". nie tylko polacy ale i obcokrajowcy bo muzyka jest rytmiczna i tekst latwy do powtorzenia. dziekuje babciom, ze mamy fajny przeboj a nie teskt w stylu "orly biegna ku pamieci sienkiewicza, norwid spoglada na pilke, gen sikorski prezentuje bron ku pamiecie mistrzostw swiata 40 lat temu, krzyzacy juz nam nie straszni bo trener smuda zasloni nas swoja piersia". musze przyznac, ze po chwilowym szoku, kiedy to pierwszy raz zobaczylam (w sumie do napadzie histerycznego smiechu) uwazam, ze bedzie fajnie i w ogole nie ma czego sie wstydzic. nie zdziwie sie jak nasi twardziele- kibole wygoleni na zapalke i prezentujacy najnowszy model glanow beda przytupytawc do "koko"
                                    • Gość: ferment Re: Koko euro spoko IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 07.05.12, 13:22
                                      - będą przytupywać:)!

                                      ..ze bedzie fajnie i w ogole nie ma czego sie wstydzic. nie zdziwie sie jak nasi twardziele- kibole wygoleni na zapalke i prezentujacy najnowszy model glanow beda przytupytawc do "koko" ...



                                      Po naszemu:)
                          • lepian4 Re: Koko euro spoko 08.05.12, 03:47
                            Nehsa, twoje kreatywne wyklady teologiczne sa znacznie cenniejsze, niz twe badania kulturoznawcze na polskiej wsi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja