avatar85
01.10.12, 15:02
W czasie podróży autobusem PKS chciałem zamknąć szyberdach, jako że było zimno i wiało na ludzi z tyłu. Po zamknięciu szyba posypała się na mnie, kalecząc (lekko) i obsypując szkłem wszystkich dookoła.
Kierowca wezwał policję, która powiedziała, że szyberdach nie powinien się rozprysnąć, jeśli nie był wcześniej uszkodzony. Sporządziła notatkę. Kierowca wcześniej spisał mnie z dowodu, ja spisałem jego (chociaż nie chciał, ale policja powiedziała, że mam prawo go spisać).
I teraz nie wiem, co robić. Nie poczuwam się do pokrycia kosztów naprawy, bo kwestionuję stan techniczny (nie zamykałem mocno, normalnie, na co są spisani przez policję i przeze mnie świadkowie). Natomiast kierowca powiedział, że pasażer nie ma prawa otwierać/zamykać okien, szyberdachów, tylko każdorazowo musi prosić o to kierowcę.
Czy mam czekać spokojnie, czy wyślą mi jakieś pismo z wezwaniem do pokrycia szkody, czy ja mam wystąpić z jakąś skargą na stworzenie zagrożenia (prawdopoodonie uszkodzona szyba).