8ar8ara 11.11.12, 20:35 Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcji: czy chcielibyscie urodzic sie i zyc bez rąk lub nóg? PS. Proponuje wpisac w google slowa "amelia fokomelia" i kliknac na "grafika". Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: kappa Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj IP: *.interwan.pl 11.11.12, 21:02 Ich to nie obchodzi. "Człowieczeństwo" płodu jest tylko argumentem zastępczym. Oni ciążę i poród traktują jak karę za seks- stąd nieodłączny u nich zakaz antykoncepcji. Rozprawianie o równoważności pojęć człowiek i płód nie ma sensu. Oni sami to intuicyjnie czują. Nie postulują karania za aborcję z artykułu "kto zabija człowieka", a byłoby to oczywistą konsekwencją uznania płodu za pełnoprawnego człowieka. Nie postulują też karania kobiet za współudział w "morderstwie", co również jest niekonsekwentne. Ich inspirują obsesje seksualne, kompleks małego członka. Nie mogą już kamienować kobiet za brak dziewictwa, a myśl, że kobieta mogła mieć przed nimi jakiś innych partnerów seksualnych jest dla nich nie do zniesienia. Stąd pomysł, by każdy stosunek seksualny stygmatyzował kobietę w widoczny sposób. Dała dupy- ma rodzić i nie ma to tamto. Tak im dopomóż buk. Odpowiedz Link Zgłoś
8ar8ara Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj 11.11.12, 21:15 Gość portalu: kappa napisał(a): > Ich to nie obchodzi. Nie obchodzi ich, czy im sie utnie nogi, czy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kappa Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj IP: *.interwan.pl 11.11.12, 21:27 8ar8ara napisała: > Gość portalu: kappa napisał(a): > > > Ich to nie obchodzi. > > Nie obchodzi ich, czy im sie utnie nogi, czy nie? To z kolei mnie nie obchodzi, czy im się utnie nogi. Odpowiedz Link Zgłoś
8ar8ara Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj 11.11.12, 22:04 Gość portalu: kappa napisał(a): > 8ar8ara napisała: > > > Gość portalu: kappa napisał(a): > > > > > Ich to nie obchodzi. > > > > Nie obchodzi ich, czy im sie utnie nogi, czy nie? > > To z kolei mnie nie obchodzi, czy im się utnie nogi. Jestes okrutnik... Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj 12.11.12, 11:31 > Jestes okrutnik... Przede wszystkim to trol z kompleksem małego IQ i małego członka... : forum.gazeta.pl/forum/w,29,140378619,140379316,Re_Pytanie_do_bezwarunkowych_przeciwnikow_aborcj.html Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-xl Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj 12.11.12, 11:40 mg2005 napisał: > > Jestes okrutnik... > > Przede wszystkim to trol z kompleksem małego IQ i małego członka... : Emdzik a ty co taki szczery w poniedziałkowy poranek ? łyknąłeś eliksir prawdy czy co ? Odpowiedz Link Zgłoś
8ar8ara Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj 12.11.12, 17:28 mg2005 napisał: > > Jestes okrutnik... > > Przede wszystkim to trol z kompleksem małego IQ i małego członka... : Nic mi na ten temat nie wiadomo. Wole dyskusje merytoryczne niz wycieczki pod czyims adresem. > forum.gazeta.pl/forum/w,29,140378619,140379316,Re_Pytanie_do_bezwarunkowych_przeciwnikow_aborcj.html Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77.0 Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj 15.11.12, 11:29 mg2005 napisał: Przede wszystkim to trol z kompleksem małego IQ i małego członka... : IQ i rozmiar członka są podobno odwrotnie proporcjonalne. Były chyba nawet jakieś naukowe badania. Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj 12.11.12, 09:26 1. To jest ekstremalna sytuacja. Statystycznie takie przypadki są rzadkie więc nie powinno (a może powinno, ale o tym dalej) używac tego jako argumentu. Generalnie, każdy, kto chce mieć dziecko, chciałby żeby było zdrowe - trudno żeby znalazł się ktoś, poza poslem Górskim, kto by się z ta tezą nie zgodził. 2. Temat aborcji powinien zakończyć się: legalizacją, bez refundacji ew. refundacja w przypadku wady letalnej lub zagrażającej życiu matki lub w przypadku gwałtu - w pozostałych przypadkach jest to kwestia decyzji rodziców. 3. Ponieważ rozwój i fazy zycia płodu są kwestią biologiczną ocena powinna być na podstawie dyskursu naukowego, a nie religijnego. Dlaczego kościół katolicki odpuścił już teorię stworzenia świata w 7 dni - bo się nie trzyma kupy w świetle badań naukowych. W kwestii aborcji i in vitro kościół również powienien zdać się na naukę. 4. Kościół powinien (jeżeli chce) zrobić zakaz aborcji i in vitro tylko dla swoich wyznawców - np. katolik, który dokona aborcji powinien być wykluczony z kościoła lub nie powinien miec zgody na przystąpienie do komunii itd. (tak jak traktuje się rozwodników). Kościół nie powinien mieszać się w sprawy państwowe, sprawy innowierców/ ateistów i narzucać swoich zasad innym niż katolicy. 5. W ostatecznej decyzji nad kształtem ustawy o aborcji głos powinny zabierać tylko kobiety i mężczyźni, którzy mają biologiczną możliwość zajścia w ciążę. Pozostali mężczyźni przy najmniejszej próbie narzucenia praw i nakazów swojej spermy i zawłaszczenia macic, powinni zamknąć dziób, bo g.wno wiedzą, i w kwestii ciąży, poza choćby nie wiem jak dobrą teorią, zawsze g.wno wiedzieć będą. Jestem katolikiem, ale swoich religijnych przekonań nikomu nie narzucam, są moje i są tylko dla mnie, chyba, że ktoś chce posłuchać. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-xl Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj 12.11.12, 10:08 bookworm napisał: 4. Kościół powinien (jeżeli chce) zrobić zakaz aborcji i in vitro tylko dla swo > ich wyznawców - np. katolik, który dokona aborcji powinien być wykluczony z koś > cioła lub nie powinien miec zgody na przystąpienie do komunii itd. (tak jak tra > ktuje się rozwodników). Kościół nie powinien mieszać się w sprawy państwowe, sp > rawy innowierców/ ateistów i narzucać swoich zasad innym niż katolicy. Ty chyba nie bardzo rozumiesz o czym piszesz !! kler zawsze był zachłanny władzy i kasy . Aborcja pokazuje tu siłę wpływu jaki kler ma na statystycznego polityka.Czy to lewego czy prawego . Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj 12.11.12, 10:30 > Ty chyba nie bardzo rozumiesz o czym piszesz !! kler zawsze był zachłanny władz > y i kasy . Aborcja pokazuje tu siłę wpływu jaki kler ma na statystycznego polit > yka.Czy to lewego czy prawego . Bez wykrzykników proszę, chyba, że to miał być taki oburzony żarcik. Ja dobrze rozumiem o czym piszę. Taką właśnie widzę rolę kościoła. Rozumiem, że spora (zwłaszcza wysokopostawiona) część kleru to biznesmeni po Wyższej Szkole Ekonomiczno-Teologcznej (Seminarium), co nie zmienia faktu, że moje tezy uważam za słuszne. To, że świni ciężko oderwać się od koryta, kiedy tyle jeszcze pozostała do zeżarcia, też rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
vifix Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj 13.11.12, 11:25 "Temat aborcji powinien zakończyć się: legalizacją, bez refundacji ew. refundacja w przypadku wady letalnej lub zagrażającej życiu matki lub w przypadku gwałtu - w pozostałych przypadkach jest to kwestia decyzji rodziców." A może frytki do tego :-) To ja mam swoje postulaty: -aborcja w pełni legalna do 5 roku życia (statystycznie do tego okresu dziecko jest strasznie wku....ce). -praca do 80 roku życia z możliwością odebrania całości świadczeń emerytalnych w każdej chwili. -podatek 80% dla wszystkich z możliwością konfiskaty całego majątku obywatelom wybranym przez bookworm. "Kościół powinien (jeżeli chce) zrobić zakaz aborcji i in vitro tylko dla swoich wyznawców" Hmm... z tego co się orientuję to taki zakaz obecnie obowiązuje. "W ostatecznej decyzji nad kształtem ustawy o aborcji głos powinny zabierać tylko kobiety i mężczyźni, którzy mają biologiczną możliwość zajścia w ciążę." Ja jestem za. Tak samo jak tylko mordercy powinni mieć prawo do głosowania nad ustawą ustalającą wysokości kar za morderstwo. Enjoy :-) Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj 13.11.12, 14:30 > "Temat aborcji powinien zakończyć się: legalizacją, bez refundacji ew. refun > dacja w przypadku wady letalnej lub zagrażającej życiu matki lub w przypadku gw > ałtu - w pozostałych przypadkach jest to kwestia decyzji rodziców." > A może frytki do tego :-) To ja mam swoje postulaty: > -aborcja w pełni legalna do 5 roku życia (statystycznie do tego okresu dziecko > jest strasznie wku....ce). Zabawne. Aborcja to usunięcie płodu, a nie zabójstwo 5letniego człowieka. Masz dzieci? Widziałeś różnicę pomiędzy swoim 5letnim dzieckiem a płodem? > -praca do 80 roku życia z możliwością odebrania całości świadczeń emerytalnych > w każdej chwili. komu miałoby to pomóc i co chcesz tym wpisem udowodnić, swoje wątpliwe poczucie humoru? > -podatek 80% dla wszystkich z możliwością konfiskaty całego majątku obywatelom > wybranym przez bookworm. pisz za siebie ok? Twojej łaski nie potrzebuję. > "Kościół powinien (jeżeli chce) zrobić zakaz aborcji i in vitro tylko dla sw > oich wyznawców" > Hmm... z tego co się orientuję to taki zakaz obecnie obowiązuje. Ale do końca nie doczytałeś - tylko swoich wyznawców - słowo klucz to: TYLKO > [i]"W ostatecznej decyzji nad kształtem ustawy o aborcji głos powinny zabierać > tylko kobiety i mężczyźni, którzy mają biologiczną możliwość zajścia w ciążę."[ > /i] > Ja jestem za. Tak samo jak tylko mordercy powinni mieć prawo do głosowania nad > ustawą ustalającą wysokości kar za morderstwo. > Enjoy :-) Znowu taki zabawny jesteś. Też tak miałem jak miałem 20 lat. Aborcja dotyczy ciała i życia kobiety. Morderstwo dotyczy życia ofiary - ponieważ istnieje zagrożenia życia ofiary to potencjalna ofiara, a nie morderca decyduje. W przypadku aborcji decydowac chcą osoby, które nigdy w ciąży nie będą, nigdy takiego wyboru jakim jest aborcja nie będą musieli podejmować, ale w imię poprawienia sobie samopoczucia i ochrony sumienia wszelakiego są skłonni na takie poświęcenie kobiet (bo przecież nie siebie). Odpowiedz Link Zgłoś
vifix Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj 13.11.12, 14:43 "Aborcja to usunięcie płodu, a nie zabójstwo 5letniego człowieka. Masz dzieci? Widziałeś różnicę pomiędzy swoim 5letnim dzieckiem a płodem?" Zgadzam się z Tobą. Dla Ciebie tak. Tak samo jak dla radykalnego antysemity pozbycie się żyda to usuniecie niezdrowej tkanki społecznej. "Ale do końca nie doczytałeś - tylko swoich wyznawców - słowo klucz to: TYLKO" Wszystko dokładnie przeczytałem. Aborcja nie jest kwestia religijną tylko zasad. Ja jestem ateistą, ale chciałbym żyć w państwie, w którym mordercy siedzą w więzieniach, a za morderców uważam również matki, które dopuściły się tego haniebnego czynu na swoich dzieciach. "Znowu taki zabawny jesteś. Też tak miałem jak miałem 20 lat." No zobacz. Mam 27 lat i jeszcze mi nie przeszło. "Aborcja dotyczy ciała i życia kobiety." I ofiary jaką jest dziecko "W przypadku aborcji decydowac chcą osoby, które nigdy w ciąży nie będą, nigdy takiego wyboru jakim jest aborcja nie będą musieli podejmować, ale w imię poprawienia sobie samopoczucia i ochrony sumienia wszelakiego są skłonni na takie poświęcenie kobiet (bo przecież nie siebie)." No popatrz jakiś ja niemądry. Pozbawienie życia w formie aborcji już mi nie grozi a ja nadal uparcie wypowiadam herezję. Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj 13.11.12, 15:18 > "W przypadku aborcji decydowac chcą osoby, które nigdy w ciąży nie będą, nig > dy takiego wyboru jakim jest aborcja nie będą musieli podejmować, ale w imię po > prawienia sobie samopoczucia i ochrony sumienia wszelakiego są skłonni na takie > poświęcenie kobiet (bo przecież nie siebie)." > No popatrz jakiś ja niemądry. Pozbawienie życia w formie aborcji już mi nie gro > zi a ja nadal uparcie wypowiadam herezję. Ok - tutaj spieramy się o to czy płód uważasz/nie uważasz za dziecko/człowieka. Ja uważam że płód człowiekiem nie jest - przyjmuję kryteria medyczne za wyznacznik tego kiedy o człowieku można mówić człowiek. Jakie są Twoje kryteria? Dodatkowo: Co w przypadku ciężkiego upośledzenia płodu lub zagrożenia życia matki? Czy również skłonny jesteś poświęcić życie matki? Odpowiedz Link Zgłoś
vifix Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj 13.11.12, 15:26 "Ok - tutaj spieramy się o to czy płód uważasz/nie uważasz za dziecko/człowieka. Ja uważam że płód człowiekiem nie jest - przyjmuję kryteria medyczne za wyznacznik tego kiedy o człowieku można mówić człowiek. Jakie są Twoje kryteria?" Ja przyjmuję kryteria filozoficzne. Nie chcę po raz kolejny pisać tego samego wiec odsyłam Cie do mojego postu w innym temacie: forum.gazeta.pl/forum/w,29,140346964,140390690,Re_Mily_a_Vifix.html "Co w przypadku ciężkiego upośledzenia płodu lub zagrożenia życia matki? Czy również skłonny jesteś poświęcić życie matki?" Jedynym przypadkiem, w którym, wg mnie, aborcja może być uzasadniona (i w pełni legalna) to zagrożenie życia/zdrowia matki. Odpowiedz Link Zgłoś
massaranduba Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj 13.11.12, 19:56 vifix napisał(a): > Jedynym przypadkiem, w którym, wg mnie, aborcja może być uzasadniona (i w pełni > legalna) to zagrożenie życia/zdrowia matki. Ciaza bedaca wynikiem gwaltu nie musi zagrazac ani zdrowiu, ani zyciu kobiety. W zwiazku z tym mam pytanie- masz Ty chociaz macice, ze z takim szerokim gestem decydujesz ktora kobieta ma rodzic ? Odpowiedz Link Zgłoś
vifix Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj 13.11.12, 20:10 "Ciaza bedaca wynikiem gwaltu nie musi zagrazac ani zdrowiu, ani zyciu kobiety. W zwiazku z tym mam pytanie- masz Ty chociaz macice, ze z takim szerokim gestem decydujesz ktora kobieta ma rodzic ?" Ja bym wolał odwrócić to pytanie. Żadna osoba posiadająca macice nie ma prawa decydować kto ma żyć a kto ma umrzeć. Odpowiedz Link Zgłoś
massaranduba Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj 13.11.12, 20:23 vifix napisał(a): > Ja bym wolał odwrócić to pytanie. Żadna osoba posiadająca macice nie ma prawa d > ecydować kto ma żyć a kto ma umrzeć. Nie wij sie jak piskorz, tylko odpowiedz na pytanie - co z aborcja ciazy pochodzacej z gwaltu ? Odpowiedz Link Zgłoś
vifix Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj 13.11.12, 20:27 Ok skoro w poprzedniej odpowiedzi nie zauważyłaś... odpowiedzi to napiszę klarowniej: ŻADNEGO MORDOWANIA DZIECI TYLKO DLATEGO, ŻE ICH OJCOWIE TO GWAŁCICIELE. Odpowiedz Link Zgłoś
massaranduba Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj 13.11.12, 21:08 vifix napisał(a): > ŻADNEGO MORDOWANIA DZIECI TYLKO DLATEGO, ŻE ICH OJCOWIE TO GWAŁCICIELE. Nie drzyj sie. Gwalt to przestepstwo, a kazac rodzic kobiecie dziecko bedace jego efektem, jest sprowadzeniem kobiety do roli zywego inkubatora. Prawdopodobnie jednak ktos, kto posiada lampe prozniowa, ktora nieslusznie nazywa glowa, nigdy tego nie zrozumie. Odpowiedz Link Zgłoś
vifix Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj 13.11.12, 21:21 "Nie drzyj sie." Prosiłaś o jasność. Jaśniej chyba nie można :-) "Gwalt to przestepstwo, a kazac rodzic kobiecie dziecko bedace jego efektem, jest sprowadzeniem kobiety do roli zywego inkubatora." Ciekawe co napiszesz, gdy np. seks z chińczykiem zostanie uznany za przestępstwo. :-) Jak Twój mąż popełni przestępstwo to rozumiem, że przypiszesz sobie prawo zabicia Waszego syna tylko dlatego, że jego ojciec to przestępca? Brawo. Swoją drogą to KAŻDY człowiek jest tylko zbiorem atomów a kobieta ma dodatkowo funkcję inkubacyjne. Pewnie nad tym ubolewasz ale niestety tak Was już natura zaprogramowała abyście miały zdolność rodzenia dzieci. "Prawdopodobnie jednak ktos, kto posiada lampe prozniowa, ktora nieslusznie nazywa glowa, nigdy tego nie zrozumie." Miło spotkać kolejną kobietę, której jedną z broni jest obrażanie oponenta. Niech żyją parytety! Na pewno poprawią jakość debaty publicznej :-) Odpowiedz Link Zgłoś
massaranduba Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj 13.11.12, 21:35 vifix napisał(a): > "Nie drzyj sie." > Prosiłaś o jasność. Jaśniej chyba nie można :-) Dla twojej informacji- wielkie litery oznaczaja krzyk, wiec nie od czapy byla uwaga, zebys sie nie darl. > Ciekawe co napiszesz, gdy np. seks z chińczykiem zostanie uznany za przestępstw > o. :-) Co ma seks z Chinczykiem wspolnego z tematem watku ? Mowimy o gwalcie, ktorego konsewencja jest ciaza, a nie o dobrowolnym akcie seksualnym. > Pewnie nad tym ubolewasz ale niestety tak Was już natura z > aprogramowała abyście miały zdolność rodzenia dzieci. Owszem ubolewam, ale nad tym, ze biedaki o malych fiutkach, chcac poprawic sobie samopoczucie, chca decydowac o mojej macicy. Odpowiedz Link Zgłoś
vifix Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj 13.11.12, 21:41 "Dla twojej informacji- wielkie litery oznaczaja krzyk, wiec nie od czapy byla uwaga, zebys sie nie darl." Ok. Niech będzie. Przepraszam za wielkie litery :-) "Co ma seks z Chinczykiem wspolnego z tematem watku ? Mowimy o gwalcie, ktorego konsewencja jest ciaza, a nie o dobrowolnym akcie seksualnym." To była istotna uwaga odnosząca się do KONTEKSTU Twojego komentarza. "biedaki o malych fiutkach" Choinka, musisz mieć bogate doświadczenie :-) Ilu ich było. No dalej. Przyznaj się :-) "chca decydowac o mojej macicy." Ze swoją macicą rób co chcesz, o ile nie zamierzasz poprzez to, co chcesz zrobić zamordować człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
massaranduba Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj 13.11.12, 21:55 vifix napisał(a): > To była istotna uwaga odnosząca się do KONTEKSTU Twojego komentarza. Tlumacze lopatologicznie- w dalszym ciagu mowimy o gwalcie i konsekwencji w postaci ciazy. Nadazasz ? O gwalcie, a nie o radosnym bzykanku. Odpowiedz Link Zgłoś
vifix Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj 13.11.12, 22:00 "Tlumacze lopatologicznie- w dalszym ciagu mowimy o gwalcie i konsekwencji w postaci ciazy. Nadazasz ? O gwalcie, a nie o radosnym bzykanku." Tak, nadążam. Tlumacze lopatologicznie- pisałem o hipotetycznej sytuacji w której seks z chińczykiem byłby przestępstwem i odnosiło się to do kontekstu naszej dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
massaranduba Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj 13.11.12, 22:09 vifix napisał(a): > Tak, nadążam. Tlumacze lopatologicznie- pisałem o hipotetycznej sytuacji w któr > ej seks z chińczykiem byłby przestępstwem i odnosiło się to do kontekstu naszej > dyskusji. Jak chcesz dyskutowac, to najpierw zapoznaj sie z definicja gwaltu, a potem mozesz ewentualnie wykazac analogie pomiedzy zgwalceniem , a seksem z Chinczykiem. W przeciwnym wypadku szkoda mojego czasu na jalowa dyskusje. Odpowiedz Link Zgłoś
vifix Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj 13.11.12, 22:15 "Jak chcesz dyskutowac, to najpierw zapoznaj sie z definicja gwaltu, a potem mozesz ewentualnie wykazac analogie pomiedzy zgwalceniem , a seksem z Chinczykiem. W przeciwnym wypadku szkoda mojego czasu na jalowa dyskusje." Znam definicję gwałtu. Nie wiem jak mogę Ci to prościej wyjaśnić. Chodziło o sytuację, w której gwałtem byłby również seks z chińczykiem. To nie ma znaczenia, że TERAZ definicja gwałtu nie uwzględnia takiego przypadku. Chodziło mi o HIPOTETYCZNĄ sytuację. Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj 14.11.12, 00:08 > "Jak chcesz dyskutowac, to najpierw zapoznaj sie z definicja gwaltu, a potem > mozesz ewentualnie wykazac analogie pomiedzy zgwalceniem , a seksem z Chinczyk > iem. W przeciwnym wypadku szkoda mojego czasu na jalowa dyskusje." > Znam definicję gwałtu. Nie wiem jak mogę Ci to prościej wyjaśnić. Chodziło o sy > tuację, w której gwałtem byłby również seks z chińczykiem. To nie ma znaczenia, > że TERAZ definicja gwałtu nie uwzględnia takiego przypadku. Chodziło mi o HIPO > TETYCZNĄ sytuację. W wielu rzeczach mogłem się z Tobą zgodzić ale tutaj przegiąłeś. Niby filozoficznie+etycznie podchodzisz do tematu aborcji, a tutaj rzucasz jakieś nieistniejące abstrakcje prawne: Chodziło o sytuację, w której gwałtem byłby również seks z chińczykiem, to może co by było gdyby gwałtem był seks na drabinie pod przelatującym samolotem? - jak to można w ogóle porównywać - to nie jest w najmniejszym stopniu analogia - jedyne co łączy te dwie czynności to stosunek seksualny - i Twoim zdaniem okoliczności w jakich miał miejsce nie mają znaczenia. Gwałt na kobiecie - lub inaczej (żeby nie używać słowa gwałt, które możesz dowolnie zdefiniować) zmuszenie kobiety do czynności seksualnej wbrew jej woli, jest złem, jest przemocą na tej kobiecie - dodatkowo kazanie jej być w tym przypadku inkubatorem jest dla takiej kobiety kolejnym dramatem - ma nosić dziecko, którego wcale nie chciała, które jej wmuszono siłą, wbrew jej woli. Uważasz, że to jest w porządku? Sorry ale albo jesteś mizoginem albo niedoszłym gwałcicielem (albo jedno i drugie). Odpowiedz Link Zgłoś
vifix Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj 14.11.12, 10:01 "a tutaj rzucasz jakieś nieistniejące abstrakcje prawne: Chodziło o sytuację, w której gwałtem byłby również seks z chińczykiem, to może co by było gdyby gwałtem był seks na drabinie pod przelatującym samolotem? - jak to można w ogóle porównywać - to nie jest w najmniejszym stopniu analogia - jedyne co łączy te dwie czynności to stosunek seksualny" To, że coś nie istnieje w prawie nie oznacza, że nie można o tym dyskutować (no chyba, że wg Ciebie nie można). Cały czas publicyści debatują o "nieistniejących abstrakcjach prawnych", które mogłyby poprawić życie w tym kraju. Może tego nie rozumiesz ale to, że ludzie przez słowo koń rozumieją 4 nogie wysokie zwierze nie oznacza, że tak musi ono być definiowane przez prawo. Definicje prawne są ustalane na podstawie potrzeb danej ustawy, które reguluje zjawiska społeczne. Jednego dnia prawo może definiować "czyn zabroniony" - jako jedzenie soli, palenie trawy i picie wódki, a drugiego dnia można te prawo zmienić i "czyn zabroniony" definiować- jako chodzenie na boso i jedzenie śmietany. Dla liberała "czyn zabroniony" to taki, w którym przekracza się granice wolności drugiego człowieka, ale z punktu widzenia prawa to nie ma żadnego znaczenia. To, że definiujesz sobie gwałt jak chcesz to nie oznacza, że w przyszłości prawo (na własne potrzeby) nie będzie go definiowało zupełnie inaczej niż teraz. "Gwałt na kobiecie - lub inaczej (żeby nie używać słowa gwałt, które możesz dowolnie zdefiniować) zmuszenie kobiety do czynności seksualnej wbrew jej woli, jest złem, jest przemocą na tej kobiecie" Całkowicie się zgadzam. "dodatkowo kazanie jej być w tym przypadku inkubatorem jest dla takiej kobiety kolejnym dramatem - ma nosić dziecko, którego wcale nie chciała, które jej wmuszono siłą, wbrew jej woli. Uważasz, że to jest w porządku?" Tylko, że Ty nie rozumiesz, że ludzie... są różni. Dla jednej gwałt jest czymś na co machnie ręką i w ogóle się tym nie przejmie a dla innej czymś co skłoni ją do samobójstwa (nawet, gdy nie będzie w ciąży). Dzisiejsze prawo te wszystkie przypadki wkłada do jednego wora. Twoja wypowiedź można zastosować w bardzo wielu przypadkach. Czy kobieta, która zaszła w ciąże w wyniku wpadki "ma nosić dziecko, którego wcale nie chciała"? Dla jednej kobiety nieplanowana ciąża jest błogosławieństwem a dla innej powodem do załamania psychicznego i w skrajnych przypadkach samobójstwa bo np. nigdy nie chciała mieć dzieci. Podobnie jest z innymi przypadkami. Kobieta zaszła w ciąże a miesiąc później mąż ją pobił. Ma nosić dziecko bydlaka, który ją skrzywdził i którego już nie chcę? Takich przypadków można wymieniać setki, bo jak już wcześniej wspomniałem ludzie różnie reagują na różne zdarzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj 14.11.12, 12:49 > Twoja wypowiedź można zastosować w bardzo wielu przypadkach. Czy kobieta, która > zaszła w ciąże w wyniku wpadki "ma nosić dziecko, którego wcale nie chciała"? > Dla jednej kobiety nieplanowana ciąża jest błogosławieństwem a dla innej powode > m do załamania psychicznego i w skrajnych przypadkach samobójstwa bo np. nigdy > nie chciała mieć dzieci. Podobnie jest z innymi przypadkami. Kobieta zaszła w c > iąże a miesiąc później mąż ją pobił. Ma nosić dziecko bydlaka, który ją skrzywd > ził i którego już nie chcę? Takich przypadków można wymieniać setki, bo jak już > wcześniej wspomniałem ludzie różnie reagują na różne zdarzenia. Masz rację. To są różne zdarzenia. Ale wrzucane są do jednego wora = zakaz. Nie ważne czy dziecko z gwałtu, czy chciane, czy upośledzone, czy zdrowe - decyzja zakaz - w sensie my wiemy, że to Twoja macica i Twoje ciało, ale od momentu, w którym zaszłaś w ciążę już nie możesz o nim decydować, bo ktoś tam nie chce żyć w Państwie, które nie uznaje płodu za człowieka i które nie uznaje aborcji za morderstwo. Ja nie chcę wielu rzeczy, a jeszcze większej ilości chcę, ale nawet pomimo moich przekonań decyzję dokonaniu aborcji pozostawiłbym kobiecie, która chce jej dokonać lub nie dokonać. Mogę jej pomóc wychować chore dziecko, lub pomóc jeżeli jest w trudnej sytuacji, ale jeżeli jedynym moim działaniem będzie ograniczenie się do potępienia jej lub oskarżenia o morderstwo, a nigdy nawet palcem nie kiwnę żeby pomóc - twierdząc, że to obowiązek państwa, a ja tylko jestem od tego, żeby mówić co bym chciał żeby się lepiej moje samopoczucie miało, lub by moja filozofia życia nie ucierpiała, to uważałbym się za skończonego d.pka. Odpowiedz Link Zgłoś
vifix Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj 14.11.12, 13:40 "Ale wrzucane są do jednego wora = zakaz. Nie ważne czy dziecko z gwałtu, czy chciane, czy upośledzone, czy zdrowe - decyzja zakaz" No właśnie o to chodzi. Nie wiem w jakim państwie Ty chciałbyś żyć, ale ja chciałbym żyć w państwie, w którym obowiązuję zakaz zabijania, zakaz kradzieży, zakaz nękania. Ja nie jestem jakimś szalonym obrońcą życia. Tak naprawdę to ma to gdzieś. Ja tylko mówię co, wg mnie, jest słuszne, a co nie. A zabijanie ludzi, bez wzgędu na to czy są mądrzy, głupi, upośledzeni, z gwałtu itd. jest złe. Jeżeli żyjemy w kraju, w którym jest zakaz zabijania to powinno być ono konsekwentne a w obecnej sytuacji jednych traktuje lepiej (pozwala przeżyć) a innych gorzej (nie pozwala przeżyć). "Ja nie chcę wielu rzeczy, a jeszcze większej ilości chcę, ale nawet pomimo moich przekonań decyzję dokonaniu aborcji pozostawiłbym kobiecie, która chce jej dokonać lub nie dokonać." Ja tez chciałbym sobie stworzyć świat wg mojego gustu. Chciałbym aby wszyscy debile znikneli z tego świata, wszyscy lewacy którzy nie pozwalaja mi na wiele rzeczy bo wg nich to złe ale nie mnie decydować o tym, kto ma przeżyć. Niech se każdy żyje tak aby był szczęśliwy, trzymajac się przy tym podstawowych zasad. Nie zabijam, nie kradnę itd. "ale jeżeli jedynym moim działaniem będzie ograniczenie się do potępienia jej lub oskarżenia o morderstwo, a nigdy nawet palcem nie kiwnę żeby pomóc - twierdząc, że to obowiązek państwa, a ja tylko jestem od tego, żeby mówić co bym chciał żeby się lepiej moje samopoczucie miało, lub by moja filozofia życia nie ucierpiała, to uważałbym się za skończonego d.pka." Ja już Ci to tłumaczyłem, że ja mam to gdzieś. Mi aborcja już nie grozi. A argument mówiacy o tym, że jak ktoś jest przeciwko czemuś lub za czymś to ma obowiazek coś w tym kierunku robić jest po prostu kretyński. Ja nie oczekuję od ludzi, którzy uważają, że w korei północnej dzieje się źle, aby tam pojechali i szerzyli dobro, ale rozumiem, że Ty oczekujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj 14.11.12, 15:11 Z częścią Twoich wypowiedzi się zgadzam, z częścią niestety nie potrafię. Zgadzam się, że prawo do życia, własności, prywatności itp. powinno obowiązywać, ale powinno ono dotyczyć urodzonych ludzi, a nie płodów. Zgadzamy się w kwestii człowiek urodzony jest człowiekiem, ale różnimy w tej: płód nie jest człowiekiem (to znaczy ja tak uważam, Ty uważasz inaczej, kwestia światopoglądu). > Ja już Ci to tłumaczyłem, że ja mam to gdzieś. Mi aborcja już nie grozi. A argu > ment mówiacy o tym, że jak ktoś jest przeciwko czemuś lub za czymś to ma obowia > zek coś w tym kierunku robić jest po prostu kretyński. Ja nie oczekuję od ludzi > , którzy uważają, że w korei północnej dzieje się źle, aby tam pojechali i szer > zyli dobro, ale rozumiem, że Ty oczekujesz. To nie do końca tak jak piszesz. Są ludzie, którzy decydują w oparciu o opinie, wiedzę, przekonania religijne, że cos jest słuszne, a coś nie jest - i zatwierdzają ustawy i prawa. Takie osoby zatwierdzą prawo bezwzględnie zakazujące aborcji, jednoczesnie nic nie robiąc z problemem kobiety w ciąży, w której jest ona efektem gwałtu, bądź gdy płód jest upośledzony. Ci ludzie nie są wybierani losowo (głosują na nich Ci którzy popierają pewne przekonania prezentowane przez wybieranych). jak ktoś jest przeciwko czemuś lub za czymś to ma obowia > zek coś w tym kierunku robić jest po prostu kretyński tak uważam, nie jestesmy dziećmi które wygaszają swoje opinie - to lubie tego nie - nasze opinie decydują o naszych wyborach - jeżeli głosowałeś i popierasz ludzi, którzy zadecydowaliby o całkowitym zakazie aborcji, to trzeba iść za tym konsekwentnie - nie wolno kobiecie usunąć płodu ale w zamian powinna dostać opiekę/ pomoc od państwa, któremu zależy na szczęściu swoich obywateli, a nie jedynie na ochronie płodów i sumień (głównie swoich - czystych, bo nieużywanych), a jeżeli to ma być tylko takie: "no skoro zaszłaś w ciążę to ją noś, chory płód / niechciany (z gwałtu), no cóż Twoja sprawa, my tu jesteśmy tylko od tego, żebyś czasem tego płodu nie zabiła. Że po urodzeniu zostawisz/porzucisz (lub w wersji polish-hard utopisz/zakopiesz/poczekasz z telefonem do pogotowia aż umrze) - ważne, że się urodziło" to jest moim zdaniem chamstwo i brak odpowiedzialności. Tylko że najpierw zrobi się ustawę o zakazie aborcji o dopiero potem jakąś tam (jeśli w ogóle) pomoc państwa (głównie mizerną, bo z budżetem krucho i musi starczyć na dosypanie podwyżek do koryta) Odpowiedz Link Zgłoś
vifix Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj 14.11.12, 16:55 "ale różnimy w tej: płód nie jest człowiekiem (to znaczy ja tak uważam, Ty uważasz inaczej, kwestia światopoglądu)." Tylko, że Ty w tym momencie stawiasz się w jednym szeregu (choć Ciebie akurat szanuje, bo przynajmniej idzie z Tobą kulturalnie porozmawiać) z ludźmi, którzy uważają, że żydzi to nie ludzie, że murzyni to nie ludzie, że tylko osoby aryjskiego pochodzenia to ludzie itd. Ja natomiast nie różnicuję ludzi ze względu na to czy mają 2 cm wysokości czy 2 m. Przedstawię Ci teraz dwa dowody na to, że "płód" to też człowiek. Jeżeli nie przekonam Ciebie, to może kogoś kto to kiedyś przeczyta: 1) Niektórzy twierdzą, że człowiek przestaje być człowiekiem, gdy następuje śmierć pnia mózgu. Jest to nieprawda. Gdy pień mózgu umiera to człowiek staje się martwym człowiekiem a nie nie człowiekiem. Podobnie jest z "płodem". "Płód" to człowiek tylko z nierozwiniętymi dostatecznie organami w podobnym stopniu jak człowiek 20 letni. 2) Niektórzy twierdzą, że "płód" to nie człowiek bo tak mówi medycyna. Tutaj zgadzam się z technicznego punktu widzenia, ale nauka to dziedzina w której rzeczy się zmieniają. Jedne twierdzenia są obalane a inne potwierdzane. Nie ma żadnej gwarancji, że za 200 lat medycyna nie stwierdzi: "sory pomyliliśmy się. Wedle najnowszych ustaleń "płód" to też człowiek". Co wtedy z tymi wszystkimi zamordowanymi dziećmi? Czy ktoś im życie zwróci? Właśnie dlatego wielu ludzi jest przeciwko karze śmierci. Jest to typ kary, która jest nieodwracalna i zachodzi wysokie prawdopodobieństwo pomyłki, a wtedy, życia skazanemu już się nie przywróci. Czy więc nie lepiej (na wszelki wypadek) uznać, że "płód" to tez człowiek i ocalić tych potencjalnie zamordowanych ludzi? "Takie osoby zatwierdzą prawo bezwzględnie zakazujące aborcji, jednoczesnie nic nie robiąc z problemem kobiety w ciąży, w której jest ona efektem gwałtu, bądź gdy płód jest upośledzony." Co do efektu gwałtu to tutaj mam taka propozycje, aby gwałciciel pracował kilkanaście godzin dziennie na zapewnienie komfortu zgwałconej kobiecie i jej dziecku oraz opiekę psychologa. Co do reszty to się niestety nie mogę zgodzić choć wiem, że zaraz zostanę zlinczowany :-). Fajnie by było, gdyby osoby potrzebujące otrzymywałby pomoc, ale na pewno nie ze strony państwa, ponieważ to są pieniądze kradzione. "tak uważam, nie jestesmy dziećmi które wygaszają swoje opinie - to lubie tego nie - nasze opinie decydują o naszych wyborach - jeżeli głosowałeś i popierasz ludzi, którzy zadecydowaliby o całkowitym zakazie aborcji, to trzeba iść za tym konsekwentnie" Ty chyba nie pojmujesz tego co to znaczy opinia. Człowiek ma setki tysięcy (jeśli nie milionów opinii). Opinie możesz mieć o wszystkim. Lubisz telefony samsunga? Powiedz mi więc co robisz w tej sprawie oprócz gadania? Nie podoba Ci się polityka militarna USA? Powiedz co robisz w tej kwestii oprócz gadania. Brzydzisz się przemocą wobec kobiet? Powiedz co robisz w tej sprawie oprócz gadania? Przykładów można wymyślić tysiące. A jeśli (uwzględniając Twoje poglądy) na jakiś temat masz opinie (jakąkolwiek) i nic nie robisz w tej kwestii oprócz gadania to jesteś zwyczajnym hipokrytą. "nie wolno kobiecie usunąć płodu ale w zamian powinna dostać opiekę/ pomoc od państwa, któremu zależy na szczęściu swoich obywateli, a nie jedynie na ochronie płodów i sumień" A jak ja chciałbym zabić mojego sąsiada, który dręczy mnie niemiłosiernie to co powinienem dostać od państwa, że pozwolę mu łaskawie żyć? "no cóż Twoja sprawa, my tu jesteśmy tylko od tego, żebyś czasem tego płodu nie zabiła." No a od czego ma być państwo jak nie od ochrony uczciwych obywateli przeciwko mordowaniu ich przez przestępców? Odpowiedz Link Zgłoś
black-emissary Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj 14.11.12, 18:48 vifix napisał(a): > Ja natomiast nie różnicuję ludzi ze względu na to czy mają 2 cm wysokości czy 2 m. Ależ różnicujesz! Różnicujesz ich ze względu na to czy są dwojgiem gamet czy jedną zygotą. No chyba, że domagasz się też równych praw dla dzieci niepoczętych, to przepraszam bardzo... > Gdy pień mózgu umiera to człowiek staje się martwym człowiekiem a nie nie człowiekiem. Czy "martwy człowiek" ma takie same prawa jak człowiek żywy? Prawda jest taka, że rozważania czy płód jest człowiekiem są sztuką dla sztuki i niczego nie wnoszą. Prawdziwe pytanie brzmi: czy płód posiada pełnię ludzkich praw. > No a od czego ma być państwo jak nie od ochrony uczciwych obywateli przeciwko > mordowaniu ich przez przestępców? Konstytucja prawi: Obywatelstwo polskie nabywa się przez urodzenie z rodziców będących obywatelami polskimi. Odpowiedz Link Zgłoś
vifix Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj 14.11.12, 19:03 "No chyba, że domagasz się też równych praw dla dzieci niepoczętych, to przepraszam bardzo..." Dokładnie tak. "Czy "martwy człowiek" ma takie same prawa jak człowiek żywy?" Gdyby za 9 miesięcy miałby się znów "obudzić" to zapewne by miał. "Prawda jest taka, że rozważania czy płód jest człowiekiem są sztuką dla sztuki i niczego nie wnoszą." Prawda jest taka, że rozważania, czy Ty jesteś człowiekiem jest sztuka dla sztuki i niczego nie wnoszą. "Prawdziwe pytanie brzmi: czy płód posiada pełnię ludzkich praw." W Polsce? Nie. "Obywatelstwo polskie nabywa się przez urodzenie z rodziców będących obywatelami polskimi." Jeżeli konstytucja jest zła to po prostu trzeba ją zmienić. Odpowiedz Link Zgłoś
black-emissary Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj 14.11.12, 19:13 vifix napisał(a): > Dokładnie tak. Świetnie! Jak ma wyglądać "prawo do życia dzieci niepoczętych"? Obowiązkowa kopulacja w dni płodne dla kobiet i na okrągło dla mężczyzn? > Gdyby za 9 miesięcy miałby się znów "obudzić" to zapewne by miał. Czyli nie ma. > W Polsce? Nie. Nigdzie nie ma. I mieć nie powinien. > Jeżeli konstytucja jest zła to po prostu trzeba ją zmienić. Tym niemniej w obecnym układzie napisałeś bzdurę. Ciekawa jestem jak wyobrażasz sobie ten zapis w kontekście praw dzieci niepoczętych... :D Odpowiedz Link Zgłoś
vifix Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj 14.11.12, 19:18 "Obowiązkowa kopulacja w dni płodne dla kobiet i na okrągło dla mężczyzn?" Nic takiego nie napisałem. "Czyli nie ma." Zgadza się. "Nigdzie nie ma." Można prosić o jakiś link z dani na temat wszystkich państw na świecie? "I mieć nie powinien." Prawa do życia Twój ojciec. "Tym niemniej w obecnym układzie napisałeś bzdurę. Ciekawa jestem jak wyobrażasz sobie ten zapis w kontekście praw dzieci niepoczętych... :D" Nie wiem. Nie jestem prawnikiem. Jeżeli kiedyś nim będę to ci powiem. Odpowiedz Link Zgłoś
black-emissary Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj 14.11.12, 19:26 vifix napisał(a): > Nic takiego nie napisałem. Ale podpisałeś się pod pełnią praw dla niepoczętych, ja tylko próbuję zrozumieć jak mają być one realizowane. Pomożesz? > Zgadza się. Fajnie. Czyli teraz już wiesz dlaczego Twój "argument" nikogo nie przekona. > Można prosić o jakiś link z dani na temat wszystkich państw na świecie? Serio? To może wskażesz gdzie niby takie prawa istnieją, będzie prościej. > Prawa do życia Twój ojciec. ?? > Nie wiem. Nie jestem prawnikiem. Jeżeli kiedyś nim będę to ci powiem. Nie musi być językiem prawniczym, chodzi mi o logikę. Chyba wiesz co postulujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
vifix Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj 14.11.12, 19:39 "Ale podpisałeś się pod pełnią praw dla niepoczętych, ja tylko próbuję zrozumieć jak mają być one realizowane. Pomożesz?" Tak podpisałem się. Ale jeśli Ty wypisujesz mi coś o przymusowej kopulacji (czego nigdzie nie napisałem) to co ja mam Ci odpowiedzieć. Jeżeli chcesz dowiedzieć się jak maja być one realizowane to zapytaj eksperta od spraw kryminalnych, który zapewne ma doświadczenie w wielu przedziwnych przypadkach, które jesteś w stanie wymyślić. Ja takim ekspertem nie jestem. "Fajnie. Czyli teraz już wiesz dlaczego Twój "argument" nikogo nie przekona." Nie wie. Wiem natomiast dlaczego Twój nie przekona mnie. "Serio? To może wskażesz gdzie niby takie prawa istnieją, będzie prościej." Ja nie napisałem, że istnieje. Nie mam takiej wiedzy. To Ty napisałeś, że nigdzie go nie ma. Skoro więc napisałeś, że nigdzie go nie ma tzn, ze znasz sytuacje wszystkich państw na świecie lub jesteś zwykłym kłamcą, który Twierdzi, że coś wie, gdy nie wie. "Nie musi być językiem prawniczym, chodzi mi o logikę. Chyba wiesz co postulujesz?" Każdy obywatel polski jest chroniony przez prawo polskie od poczęcia aż do śmierci. Może być :-) Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj 15.11.12, 11:15 > Tylko, że Ty w tym momencie stawiasz się w jednym szeregu (choć Ciebie akurat s > zanuje, bo przynajmniej idzie z Tobą kulturalnie porozmawiać) z ludźmi, którzy > uważają, że żydzi to nie ludzie, że murzyni to nie ludzie, że tylko osoby aryjs > kiego pochodzenia to ludzie itd. Ja natomiast nie różnicuję ludzi ze względu na > to czy mają 2 cm wysokości czy 2 m. Przesadzasz. Mówimy tu o zupełnie innych kryteriach. Jesli płód jest urodzony to staje się człowiekiem, bez względu na kolor skóry, religiję, światopogląd. Jednak przed urodzeniem jest płodem, a wcześniej embrionem/zygotą/blastulą itp. Tak jak nie nazwę żołędzia dębem, ani kasztana kasztanowcem - biorąc za kryterium potencjalność zaistnienia takiego faktu - że kasztan kiedyś będzie kasztanowcem, a płód może być kiedyś człowiekiem. Po prostu nie nadaję, aż tak wysokiem rangi nadbiologicznej gatunkowi ludzkiemu, który z jednej strony pozwalałby mi płód nazywać człowiekiem, a jajko kurą dopiero po wykluciu. >Niektórzy twierdzą, że człowiek przestaje być człowiekiem, gdy następuje śmi > erć pnia mózgu. Jest to nieprawda. Gdy pień mózgu umiera to człowiek staje się > martwym człowiekiem a nie nie człowiekiem. Podobnie jest z "płodem". "Płód" to > człowiek tylko z nierozwiniętymi dostatecznie organami w podobnym stopniu jak c > złowiek 20 letni. Ale tutaj rzeczywiście poruszasz się w kategorii co definiujemy jako człowieka, gdzie stawiasz granicę. Czy istota wyglądajaca jak człowiek ale bez głowy, która urodzi się bez centralnego układu nerwowego to też człowiek? Na podstawie jakich kryteriów (biologicznych/wizualnych/wyznaniowych/widzimisięowych) Ty decydujesz, że coś/ktoś jest człowiekiem? >Niektórzy twierdzą, że "płód" to nie człowiek bo tak mówi medycyna. Tutaj zg > adzam się z technicznego punktu widzenia, ale nauka to dziedzina w której rzecz > y się zmieniają. Jedne twierdzenia są obalane a inne potwierdzane. Nie ma żadne > j gwarancji, że za 200 lat medycyna nie stwierdzi: "sory pomyliliśmy się. Wedle > najnowszych ustaleń "płód" to też człowiek". Co wtedy z tymi wszystkimi zamord > owanymi dziećmi? (...) > Czy więc nie lepiej (na wszelki wypadek) uznać, że "płód" to tez człowiek i o > calić tych potencjalnie zamordowanych ludzi? W świetle badań naukowych, za kilka stuleci może się okazać, że człowiek, to złożony rodzaj wirusa, którego dalszy rozwój zagraża istnieniu wszechświata. Czy w związku z tym, że kiedyś tak stwierdzą powinniśmy zacząć eksterminować gatunek ludzki chcąc uchronić wszechświat? Żyjemy tu i teraz i odnosimy się do aktualnie posiadanej wiedzy, nie do tego co kiedyś odkryją, wynajdą lub nie odkryją. Moim zdaniem aborcja to decyja bardzo indywidualna i nie wolno narzucać ogólngo zakazu - to z jednej strony rozszerzy tylko podziemie, lub kobiety będą jeździć za granicę. Uważam, że pomimo jej ewentualnej legalizacji (czyli nie karania) ludzie dalej będą się rodzić, i nie rozpocznie się szturm na kliniki ginekologiczne. Prawdopodobnie nie zmieni to również obrazu demograficznego, ale kobiety, które będą chciały usunąć płód, będą musiały mierzyć się tylko ze swoim sumieniem, a nie dodatkowo kodeksem prawa. Katolicy i zwolennicy aborcji dalej będą takie kobiety stygmatyzowaać, ale przynajmniej nie będą musiałby iść za takie działanie do więzienia. >A jeśli (uwzględniając Twoje poglądy) na jakiś > temat masz opinie (jakąkolwiek) i nic nie robisz w tej kwestii oprócz gadania > to jesteś zwyczajnym hipokrytą. Głosuję na ludzi, którzy podejmują działania zgodnie z moimi przekonaniami, biore udziały w referendach i akcjach z listami poparcia dla spraw, które sa dla mnie ważne. - nie jestem "rambo" więc nie pojadę do iranu wkopać muzułmanom za ich traktowanie kobiet - robię to co mogę w ramach swoich możliwości. > A jak ja chciałbym zabić mojego sąsiada, który dręczy mnie niemiłosiernie to co > powinienem dostać od państwa, że pozwolę mu łaskawie żyć? > No a od czego ma być państwo jak nie od ochrony uczciwych obywateli przeciwko m > ordowaniu ich przez przestępców? Dopóki nie rozstrzygniemy pierwszej kwestii ten argument uwazam za zły - sąsiad jest człowiekiem, płod człwiekiem nie jest - według mnie analogia nie istnieje. Dodatkowo z jednej strony wprowadzasz argumenty etyczne, zdawałoby się uniwersalne ale za chwilę posiłkujesz się terminami kulturowymi - obywatel co więcej prawo nie nazywa płodu obywatelem - mówienie o aborcji jako o mordowaniu obywateli jest z błędne. konstytucja mówi: Obywatelstwo polskie nabywa się przez urodzenie z rodziców będących obywatelami polskimi. Inne przypadki nabycia obywatelstwa polskiego określa ustawa. Płód nie jest obywatelem, tylko nie pisz, że kontytucja jest zła - posiłkujesz się terminem prawnym "obywatel" który sam sobie zdefiniowałeś (twoja definicja w terminologii prawniczej/konstytucyjnej nie istnieje) i używasz jej jako argumentu prawdziwego, mimo że takim nie jest. Dodatkowo, jako nieelegancki smaczekpodam co napisałeś: Każdy obywatel polski jest chroniony przez prawo polskie od poczęcia aż do śmierci Tego nie ma w konstytucji - zmyśliłes to. Konstytucja mówi: Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia. Odpowiedz Link Zgłoś
vifix Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj 15.11.12, 12:03 bookworm napisał: "Jesli płód jest urodzony to staje się człowiekiem, bez względu na kolor skóry, religiję, światopogląd. Jednak przed urodzeniem jest płodem, a wcześniej embrionem/zygotą/blastulą itp." No wiesz podobny sposób myślenia może przyświecać np. radykalnemu muzułmaninowi. Niektórzy z nich również twierdzą, że człowiek staje się pełnym człowiekiem dopiero, gdy stanie się wyznawcą jedynej słusznej religii. "płód może być kiedyś człowiekiem." Posługując się taka nomenklatura można by stwierdzić, że dziecko też nie jest człowiekiem bo to niemowlę. "jajko kurą dopiero po wykluciu." Bo z logicznego punktu widzenia zapłodnione jajko to kura. "Na podstawie jakich kryteriów (biologicznych/wizualnych/wyznaniowych/widzimisięowych) Ty decydujesz, że coś/ktoś jest człowiekiem?" Tutaj to chyba aż takiej dużej trudności nie ma. No chyba, że kobieta może urodzić coś innego niż człowieka, ale wtedy poruszasz się w świecie sci fi. "Żyjemy tu i teraz i odnosimy się do aktualnie posiadanej wiedzy, nie do tego co kiedyś odkryją, wynajdą lub nie odkryją." Masz rację, tylko, że kwestia odmawiania komuś prawa do życia jest problemem unikalnym, którego nie da się porównać z żadnym innym. Nikt bowiem nie postuluje zabijania ludzi w imię czegoś, a jedynie pozwolenie na życie. Jeżelibyśmy zastosowali przyjętą przez Ciebie argumentację to przeciwnicy kary śmierci nie mieliby racji bytu bo przecież sąd skazał kogoś na karę śmierci na podstawie najlepszej wiedzy jaką posiadał w danym momencie, a że w przyszłości może okazać się, że się mylił no to trudno, przecież należy patrzeć tylko na to, co tu i teraz. "Moim zdaniem aborcja to decyja bardzo indywidualna i nie wolno narzucać ogólngo zakazu - to z jednej strony rozszerzy tylko podziemie, lub kobiety będą jeździć za granicę." No bo Ty uważasz, że jak ktoś nie stąpa jeszcze po ziemi to nie jest człowiekiem, więc Twój punkt widzenia nie dziwi. "Uważam, że pomimo jej ewentualnej legalizacji (czyli nie karania) ludzie dalej będą się rodzić, i nie rozpocznie się szturm na kliniki ginekologiczne. Prawdopodobnie nie zmieni to również obrazu demograficznego" Tutaj pełna zgoda. "Głosuję na ludzi, którzy podejmują działania zgodnie z moimi przekonaniami, biore udziały w referendach i akcjach z listami poparcia dla spraw, które sa dla mnie ważne. - nie jestem "rambo" więc nie pojadę do iranu wkopać muzułmanom za ich traktowanie kobiet - robię to co mogę w ramach swoich możliwości." No widzisz Ty to nazywasz czynem a ktoś inny może powiedzieć, że nic w tej sprawie nie robisz. A ja się tutaj z Tobą całkowicie zgadzam. Jak ktoś mi podsunie listę poparcia delegalizacji aborcji to ją podpiszę bez wahania. "Dopóki nie rozstrzygniemy pierwszej kwestii ten argument uwazam za zły - sąsiad jest człowiekiem, płod człwiekiem nie jest - według mnie analogia nie istnieje." Tutaj też się zgadzam. Analogia nie istnieje dopóki któryś z nas nie przyzna drugiemu racji co do statusu "płodu". "Dodatkowo z jednej strony wprowadzasz argumenty etyczne, zdawałoby się uniwersalne ale za chwilę posiłkujesz się terminami kulturowymi - obywatel co więcej prawo nie nazywa płodu obywatelem - mówienie o aborcji jako o mordowaniu obywateli jest z błędne." Nie wiem do którego cytatu się odnosisz, ale nigdy nie napisałem obywatel w rozumieniu prawnym. Jak już to miałem na myśli rozumienie społeczne obywatel-człowiek. "Płód nie jest obywatelem, tylko nie pisz, że kontytucja jest zła - posiłkujesz się terminem prawnym "obywatel" który sam sobie zdefiniowałeś (twoja definicja w terminologii prawniczej/konstytucyjnej nie istnieje) i używasz jej jako argumentu prawdziwego, mimo że takim nie jest." Tutaj odnosisz się do mojej dyskusji z innym użytkownikiem, którego. z racji użytego przez niego stylu rozmowy, traktowałem humorystycznie. Nie uważałem bowiem, że konstytucja jest zła bo chyba nie jest. Zauważ, że w polsce w zasadzie panuje zakaz aborcji z wyjątkiem pewnych, określonych przypadków. W polsce nie można legalnie pozbyć się ciąży "normalniej" pomimo tego, że konstytucja definiuję obywatela jako osobę urodzoną. Więc tego zapisy, jak domniemam, nie trzeba zmieniać. Choć prawnikiem nie jestem więc nie wiem. "Tego nie ma w konstytucji - zmyśliłes to." Zgadza się. Ktoś mi zaproponował zabawę... to się bawiłem :-) Nigdzie nie napisałem, że w konstytucji istnieje taki zapis. Odpowiedz Link Zgłoś
pogromca_kretynow Re: jako wymienony przez Ciebie oni odpowiadam 13.11.12, 07:09 Gość portalu: kappa napisał(a): > Ich to nie obchodzi. "Człowieczeństwo" płodu jest tylko argumentem zastę > pczym. Oni ciążę i poród traktują jak karę za seks- stąd nieodłąc > zny u nich zakaz antykoncepcji. Dziecko jest nagroda a nie kara. Antykoncepcja tak za wylaczeniem pigulek wczesnoporonnych i spirali domacicznej. > Rozprawianie o równoważności pojęć człowiek i płód nie ma sensu. Oni sam > i to intuicyjnie czują. Nie postulują karania za aborcję z artykułu "kto zabija > człowieka", a byłoby to oczywistą konsekwencją uznania płodu za pełnoprawnego > człowieka. Nie postulują też karania kobiet za współudział w "morderstwie", co > również jest niekonsekwentne. Dla Ciebie plod, zarodek, dla mnie czlowiek. Rozumiem intencje stosowania okreslenia plod czy zarodek, usuniecie plodu brzmi niewinnie, pozwala zaklamac sumienie, przynajmniej na jakis czas. > Ich inspirują obsesje seksualne, kompleks małego członka. Nie mogą już > kamienować kobiet za brak dziewictwa, a myśl, że kobieta mogła mieć przed nimi > jakiś innych partnerów seksualnych jest dla nich nie do zniesienia. Stąd > pomysł, by każdy stosunek seksualny stygmatyzował kobietę w widoczny sposób. D > ała dupy- ma rodzić i nie ma to tamto. Tak im dopomóż buk. Czyzby? A co w przypadku kobiet, tez maja kompleks malego czlonka? Skad w Tobie tyte nienawisci? Jakie kompoleksy doprowadzily Ciebie do takiego wybuchu? Odpowiedz Link Zgłoś
8ar8ara do kretyniastego 14.11.12, 23:57 pogromca_kretynow napisała: > Dla Ciebie plod, zarodek, dla mnie czlowiek. Rozumiem intencje stosowania okres > lenia plod czy zarodek, usuniecie plodu brzmi niewinnie, pozwala zaklamac sumie > nie, przynajmniej na jakis czas. Chcialbys urodzic sie i zyc bez rąk lub nóg? Odpowiedz Link Zgłoś
pogromca_kretynow Re: dlaczego yzywasz wyzwisk Basiu? 15.11.12, 06:46 8ar8ara napisala: > pogromca_kretynow napisała: > > > Dla Ciebie plod, zarodek, dla mnie czlowiek. Rozumiem intencje stosowania > okres > > lenia plod czy zarodek, usuniecie plodu brzmi niewinnie, pozwala zaklamac > sumie > > nie, przynajmniej na jakis czas. > > Chcialbys urodzic sie i zyc bez rąk lub nóg? Juz odpowiedzialem na to pytanie. Zdobadz sie na cos wiecej niz zadawanie niemadrych pytan. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
8ar8ara uzywam tylko slowa z twojego nicka 15.11.12, 17:38 pogromca_kretynow napisała: > 8ar8ara napisala: > > > pogromca_kretynow napisała: > > > > > Dla Ciebie plod, zarodek, dla mnie czlowiek. Rozumiem intencje stos > owania > > okres > > > lenia plod czy zarodek, usuniecie plodu brzmi niewinnie, pozwala za > klamac > > sumie > > > nie, przynajmniej na jakis czas. > > > > Chcialbys urodzic sie i zyc bez rąk lub nóg? > > Juz odpowiedzialem na to pytanie. Gdzie? Powtarzam: Chcialbys urodzic sie i zyc bez rąk lub nóg? > Zdobadz sie na cos wiecej niz zadawanie niema > drych pytan. Nie ma niemadrych pytan, sa tylko niemadre odpowiedzi. > Pozdrawiam > > Odpowiedz Link Zgłoś
vifix Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj 13.11.12, 11:27 "Rozprawianie o równoważności pojęć człowiek i płód nie ma sensu. Oni sami to intuicyjnie czują. Nie postulują karania za aborcję z artykułu "kto zabija człowieka", a byłoby to oczywistą konsekwencją uznania płodu za pełnoprawnego człowieka. Nie postulują też karania kobiet za współudział w "morderstwie", co również jest niekonsekwentne." E... wypraszam sobie! Ja postuluje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kappa Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj IP: *.interwan.pl 13.11.12, 19:18 vifix napisał(a): > "Rozprawianie o równoważności pojęć człowiek i płód nie ma sensu. Oni sami t > o intuicyjnie czują. Nie postulują karania za aborcję z artykułu "kto zabija cz > łowieka", a byłoby to oczywistą konsekwencją uznania płodu za pełnoprawnego czł > owieka. Nie postulują też karania kobiet za współudział w "morderstwie", co rów > nież jest niekonsekwentne." > E... wypraszam sobie! Ja postuluje. Poważnie? Dla abortera i kobiety? Dla każdego kto wie i nie przeciwdziała? Dokładnie tak jak przy zabójstwie człowieka? Odpowiedz Link Zgłoś
vifix Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj 13.11.12, 19:30 Dokładnie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kappa Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj IP: *.interwan.pl 13.11.12, 19:53 vifix napisał(a): > Dokładnie :-) Poza oczywistą absurdalnością takiego rozwiązania widzę kilka poważnych problemów etycznych i technicznych. Chcesz karać np dożywociem za coś, co w zdecydowanej większości krajów nie jest nawet wykroczeniem. Chcesz karać np dożywociem za coś, co po jednej stronie naszych granic byłoby zagrożone najwyższym wymiarem kary, a kilka kilometrów dalej jest zwykłym, banalnym zabiegiem nie wymagającym nawet hospitalizacji. Widzę pewien problem z udowodnieniem takiego mordu. Nie ma zwłok, nie ma morderstwa. To tak na początek, bo idąc dalej tym tropem, powinieneś badać każde poronienie pod kątem co najmniej zabójstwa z zamiarem ewentualnym. Każde. Każde bowiem poronienie ma swoje przyczyny ze sporym udziałem działań niedoszłej matki. Powinieneś wprowadzić prewencję- każda paląca kobieta w wieku reprodukcyjnym, każda uprawiająca sport, każda ..(.tu katalog jest nieskończony) powinna być przymusowo badana, czy nie jest w ciąży i czy swoim zachowaniem nie zagraża płodowi. Itd, itp. Odpowiedz Link Zgłoś
vifix Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj 13.11.12, 20:07 "Poza oczywistą absurdalnością takiego rozwiązania widzę kilka poważnych problemów etycznych i technicznych." No cóż każdy człowiek i każde pokolenie ma swoją etykę. Kiedyś murzyni nie byli uznawani za ludzi i traktowani jak bydło. Dziś Nienarodzone dzieci nie są uznawane za ludzi, a kto wie co będzie za 200 lat. Może Twoja rodzina przestanie być uznawana za ludzi? "Chcesz karać np dożywociem za coś, co w zdecydowanej większości krajów nie jest nawet wykroczeniem. Chcesz karać np dożywociem za coś, co po jednej stronie naszych granic byłoby zagrożone najwyższym wymiarem kary, a kilka kilometrów dalej jest zwykłym, banalnym zabiegiem nie wymagającym nawet hospitalizacji." Rozumiem, że jak większość krajów wprowadzi kare śmierci za publiczne wypowiedzenie słów: Unia Europejska jest niedobra, to uznasz ludzi pragnących w Polsce innego prawa za szaleńców? "To tak na początek, bo idąc dalej tym tropem, powinieneś badać każde poronienie pod kątem co najmniej zabójstwa z zamiarem ewentualnym." A czy nie bada się obecnie pod tym kątem śmierci człowieka o ile są przesłanki sugerujące taką ewentualność? "czy nie jest w ciąży i czy swoim zachowaniem nie zagraża płodowi. Itd, itp." Doprawdy? Rozumiem, że Ty badałbyś matkę posiadającą potomstwo, czy przypadkiem kupiony w monopolowym alkohol nie posłuży jej do zagrożenia życia jej dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kappa Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj IP: *.interwan.pl 13.11.12, 20:16 vifix napisał(a): > "Poza oczywistą absurdalnością takiego rozwiązania widzę kilka poważnych pro > blemów etycznych i technicznych." > No cóż każdy człowiek i każde pokolenie ma swoją etykę. Kiedyś murzyni nie byli > uznawani za ludzi i traktowani jak bydło. To było dawno i nie prawda. Murzyni nigdy nie byli uważani za nie- ludzi. >Dziś Nienarodzone dzieci nie są uzna > wane za ludzi, a kto wie co będzie za 200 lat. Może Twoja rodzina przestanie by > ć uznawana za ludzi? Sofizmaty to nie jest doby sposób na dyskusję. > Doprawdy? Rozumiem, że Ty badałbyś matkę posiadającą potomstwo, czy przypadkiem > kupiony w monopolowym alkohol nie posłuży jej do zagrożenia życia jej dzieci? Nie, to Ty musiałbyś badać każdą kobietę w wieku reprodukcyjnym, czy alkohol nie zagraża jej domniemanemu dziecku, nie jakieś tam matki z dziećmi. I nie tylko alkohol, każde w zasadzie zachowanie poza dostojnym leżeniem w łóżku. Odpowiedz Link Zgłoś
vifix Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj 13.11.12, 20:23 "To było dawno i nie prawda. Murzyni nigdy nie byli uważani za nie- ludzi." Co Ty nie powiesz. Hitlera do dziś nie można czytać a to było przecież taaak daaawno. "Sofizmaty to nie jest doby sposób na dyskusję." Bo Ty tak mówisz? "Nie, to Ty musiałbyś badać każdą kobietę w wieku reprodukcyjnym, czy alkohol nie zagraża jej domniemanemu dziecku, nie jakieś tam matki z dziećmi. I nie tylko alkohol, każde w zasadzie zachowanie poza dostojnym leżeniem w łóżku." Matka "dostojnie leżąca w łóżku" zapewne nie byłaby uznawana za wzór matczynej miłości dla swojego 3-miesięcznego dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
k_a_p_p_a Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj 13.11.12, 20:46 vifix napisał(a): > [i]"To było dawno i nie prawda. Murzyni nigdy nie byli uważani za nie- ludzi."[ > /i] > Co Ty nie powiesz. Hitlera do dziś nie można czytać a to było przecież taaak da > aawno. Bez związku. Hitler nie odmawiał murzynom człowieczeństwa. Podobnie jak nikt inny. > "Sofizmaty to nie jest doby sposób na dyskusję." > Bo Ty tak mówisz? To też. Tak w ogóle to powinieneś to co napiszę czytać na stojąco. > Matka "dostojnie leżąca w łóżku" zapewne nie byłaby uznawana za wzór matczynej > miłości dla swojego 3-miesięcznego dziecka. A chooj z jej 3 miesięcznym dzieckiem, gdy może poronić to w brzuchu. Tym urodzonym może zając się ojciec, babcia, ksiądz, państwo. Nie rozmawiamy tu o miłości, ale zachowaniach zagrażających czemuś, co raczyłeś uznać za dziecko. Ty zrównałeś embrion z już urodzonym dzieckiem. Aktywność ruchowa może zagrozić embrionowi bardziej niż brak aktywności może zagrozić temu już wrzeszczącemu. Odpowiedz Link Zgłoś
vifix Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj 13.11.12, 21:02 "Bez związku. Hitler nie odmawiał murzynom człowieczeństwa. Podobnie jak nikt inny." Ten komentarz miał Ci uzmysłowić, że argumenty falsyfikujące argumenty odnoszące się do przeszłości są głupimi argumentami osób, które nie maja żadnego innego punktu zaczepienia. A to, że Ty uważasz, że murzyni ZAWSZE byli uznawani za ludzi nie oznacza, że tak było. Wiesz pewnie, że jest wielu ludzi twierdzących, że holokaustu nie było. "To też. Tak w ogóle to powinieneś to co napiszę czytać na stojąco." Mówić każdy może :-) "A chooj z jej 3 miesięcznym dzieckiem, gdy może poronić to w brzuchu. Tym urodzonym może zając się ojciec, babcia, ksiądz, państwo. Nie rozmawiamy tu o miłości, ale zachowaniach zagrażających czemuś, co raczyłeś uznać za dziecko. Ty zrównałeś embrion z już urodzonym dzieckiem." Ty uznajesz nienarodzone dziecko za embrion a ktoś inny uznaje żydów za chorą tkankę na zdrowym ludzkim organizmie. No popatrz jaki ten świat różnorodny. "Aktywność ruchowa może zagrozić embrionowi bardziej niż brak aktywności może zagrozić temu już wrzeszczącemu." Wniesienie bomby do samolotu może zagrozić mu bardziej niż włączony telefon a o dziwo obie rzeczy są zakazane. Odpowiedz Link Zgłoś
k_a_p_p_a Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj 13.11.12, 21:20 vifix napisał(a): > "Bez związku. Hitler nie odmawiał murzynom człowieczeństwa. Podobnie jak nik > t inny." > Ten komentarz miał Ci uzmysłowić, że argumenty falsyfikujące argumenty odnosząc > e się do przeszłości są głupimi argumentami osób, które nie maja żadnego innego > punktu zaczepienia. ??? Coś Ci się pozajączkowało. Jeśli wypisujesz bzdury o przeszłości argumentując coś z teraźniejszości sam się pozbawiasz siły argumentu. A to, że Ty uważasz, że murzyni ZAWSZE byli uznawani za ludzi nie oznacza, że tak było. Nie moja opinia falsyfikuje Twój argument, ale fałsz Twojego argumentu jest przyczyną mojej opinii. >Wiesz pewnie, że jest wielu ludzi twierdzących, że holokaustu nie było. Wiem. Takiego jednego, który uważa, że murzyni nie byli uznawani za ludzi mam nawet pod ręką. Niezbadane są ścieżki ludzkiego szaleństwa. > Ty uznajesz nienarodzone dziecko za embrion a ktoś inny uznaje żydów za chorą t > kankę na zdrowym ludzkim organizmie. No popatrz jaki ten świat różnorodny. Weź to jakoś popraw, bo trochę głupio wyszło, choć może Tobie się podoba. > Wniesienie bomby do samolotu może zagrozić mu bardziej niż włączony telefon a o > dziwo obie rzeczy są zakazane. Wpadłeś, chłopcze. Nie są równoważne. Ty dopuszczasz zastrzelenie człowieka włączającego telefon na pokładzie samolotu tak jak zastrzelenie człowieka wnoszącego na pokład bombę. Też nie dostrzegasz różnicy? Odpowiedz Link Zgłoś
vifix Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj 13.11.12, 21:29 "Wiem. Takiego jednego, który uważa, że murzyni nie byli uznawani za ludzi mam nawet pod ręką. Niezbadane są ścieżki ludzkiego szaleństwa." Tu się zgadzam. Niezbadane są ścieżki ludzkiego szaleństwa :-) "Weź to jakoś popraw, bo trochę głupio wyszło, choć może Tobie się podoba." Fakt, że Ty czegoś nie rozumiesz nie oznacza od razu, że wymaga to poprawy. "Wpadłeś, chłopcze. Nie są równoważne. Ty dopuszczasz zastrzelenie człowieka włączającego telefon na pokładzie samolotu tak jak zastrzelenie człowieka wnoszącego na pokład bombę. Też nie dostrzegasz różnicy?" Imputacja nie jest miła, szczególnie w dyskusji z Tobą. Fakt, że określone zachowania są zabronione nie oznacza, że mają być karane w ten sam sposób. Odpowiedz Link Zgłoś
k_a_p_p_a Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj 13.11.12, 21:41 vifix napisał(a): > > [i]"Weź to jakoś popraw, bo trochę głupio wyszło, choć może Tobie się podoba."[ > /i] > Fakt, że Ty czegoś nie rozumiesz nie oznacza od razu, że wymaga to poprawy. Jeśli czegoś nie rozumiem, to znaczy, że wymaga poprawy. Jeśli chcesz być zrozumiany. To tak gwoli ścisłości, nieco na marginesie, bo to co napisałeś wymaga poprawy gdyż jest zwyczajnie głupie. > Imputacja nie jest miła, szczególnie w dyskusji z Tobą. > Fakt, że określone zachowania są zabronione nie oznacza, że mają być karane w t > en sam sposób. A to ja chcę karać za aborcję tak jak za zabicie człowieka, ze wszystkimi konsekwencjami tego zrównania? Odpowiedz Link Zgłoś
vifix Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj 13.11.12, 21:47 "Jeśli czegoś nie rozumiem, to znaczy, że wymaga poprawy. Jeśli chcesz być zrozumiany. To tak gwoli ścisłości, nieco na marginesie, bo to co napisałeś wymaga poprawy gdyż jest zwyczajnie głupie." Weź to jakoś popraw, bo trochę głupio wyszło, choć może Tobie się podoba. "A to ja chcę karać za aborcję tak jak za zabicie człowieka, ze wszystkimi konsekwencjami tego zrównania?" Z tego co czytam to nie. Ja natomiast nie chcę: "Ty dopuszczasz zastrzelenie człowieka włączającego telefon na pokładzie samolotu tak jak zastrzelenie człowieka wnoszącego na pokład bombę." co mi imputowałeś. Odpowiedz Link Zgłoś
black-emissary Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj 14.11.12, 18:40 vifix napisał(a): > E... wypraszam sobie! Ja postuluje. Kobieta prowadzi samochód, w którym w foteliku siedzi dziecko. Jedzie ona nieostrożnie i powoduje wypadek, dziecko ginie. Jest ona odpowiedzialna za spowodowanie jego śmierci. Ta sama sytuacja, ale kobieta jest w widocznej ciąży, w wyniku wypadku dochodzi do poronienia. Czy chcesz pociągnąć ją do takiej samej odpowiedzialności jak w przypadku pierwszym? Jeżeli tak to lecimy dalej - tym razem kobieta ta jest w bardzo wczesnej fazie ciąży, sama nawet nie jest tego świadoma, dochodzi do poronienia, którego nawet nie zauważa. Czy to sprawiedliwe, że uniknęła kary? Odpowiedz Link Zgłoś
vifix Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj 14.11.12, 18:56 "Czy chcesz pociągnąć ją do takiej samej odpowiedzialności jak w przypadku pierwszym?" Jak najbardziej :-) "Jeżeli tak to lecimy dalej - tym razem kobieta ta jest w bardzo wczesnej fazie ciąży, sama nawet nie jest tego świadoma, dochodzi do poronienia, którego nawet nie zauważa. Czy to sprawiedliwe, że uniknęła kary?" Kobieta jedzie samochodem i w bagażniku ma dziecko, o którym nie wie. Dochodzi do wypadku w efekcie jej błędu. Czy to sprawiedliwe, że uniknęła kary? Odpowiedz Link Zgłoś
black-emissary Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj 14.11.12, 19:10 vifix napisał(a): > Kobieta jedzie samochodem i w bagażniku ma dziecko, o którym nie wie. Dochodzi > do wypadku w efekcie jej błędu. Czy to sprawiedliwe, że uniknęła kary? Jeżeli jest świadoma tego, że dziecko mogło w bagażniku się znaleźć to powinna zostać ukarana, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
vifix Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj 14.11.12, 19:12 "Jeżeli jest świadoma tego, że dziecko mogło w bagażniku się znaleźć to powinna zostać ukarana, prawda?" Prawda. Tak samo jak mogła być świadoma tego, że jest w ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
black-emissary Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj 14.11.12, 19:15 vifix napisał(a): > Prawda. Tak samo jak mogła być świadoma tego, że jest w ciąży. Czyli w tym przypadku Twoim zdaniem kobieta także powinna odpowiedzieć karnie, tak? Co oznacza, że każda kobieta po spowodowaniu wypadku powinna być poddawana obowiązkowemu badaniu ginekologicznemu mającemu określić, czy przypadkiem nie doszło do uszkodzenia "dziecka nienarodzonego", tak? Odpowiedz Link Zgłoś
vifix Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj 14.11.12, 19:27 "Czyli w tym przypadku Twoim zdaniem kobieta także powinna odpowiedzieć karnie, tak?" Nie mnie to oceniać. To sąd zajmuje się orzekaniem kto i w jakiej formie odpowiada karnie. "Co oznacza, że każda kobieta po spowodowaniu wypadku powinna być poddawana obowiązkowemu badaniu ginekologicznemu mającemu określić, czy przypadkiem nie doszło do uszkodzenia "dziecka nienarodzonego", tak?" Nie wiem. To chyba zależy od okoliczności. Nie wydaje mi się, aby każdy człowiek po wypadku był sprawdzany, czy czasami nie wiózł ze sobą innego człowieka bo przecież chwile po wypadku mógł schować go bo mógłby być już martwy. Chyba w tych przypadkach obowiązuje domniemanie niewinności. Nie wiem. Nie znam się. Nie jestem prawnikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
seth.destructor Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj 11.11.12, 22:40 Podejrzewam, że dla nich człowiek kończy się z momentem porodu. Potem to już leming. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj 12.11.12, 00:08 8ar8ara napisała: > Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcji: czy chcielibyscie urodzic sie i > zyc bez rąk lub nóg? To jest złe postawienie sprawy. Płód nie mysi, płód nie wybiera. Post factum takie pytania są bez sensu. To już lepsze jest pytanie, czy by chcieli mieć dziecko bez rąk i nóg. S. Odpowiedz Link Zgłoś
8ar8ara Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj 12.11.12, 17:31 snajper55 napisał: > 8ar8ara napisała: > > > Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcji: czy chcielibyscie urodzic > sie i > > zyc bez rąk lub nóg? > > To jest złe postawienie sprawy. Płód nie mysi, płód nie wybiera. Ale wszyscy bylismy plodami i ponosimy konsekwencje czyjegos wyboru. > Post factum ta > kie pytania są bez sensu. To już lepsze jest pytanie, czy by chcieli mieć dziec > ko bez rąk i nóg. Tak, to pytanie tez jest ciekawe. > S. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Zabij ją ! 12.11.12, 11:40 - jeśli uważasz , że nie powinna żyć... 8ar8ara napisała: > Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcji: Pytanie do Ciebie: czy ona prosi o śmierć ? Czy jej rodzice chcą ją zabić ?... Odpowiedz Link Zgłoś
8ar8ara Dlaczego? 12.11.12, 17:27 mg2005 napisał: > - jeśli uważasz , że nie powinna żyć... > > 8ar8ara napisała: > > > Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcji: > > Pytanie do Ciebie: > czy ona prosi o śmierć ? Nie wiem. > Czy jej rodzice chcą ją zabić ?... Watpie. Dwa pytania do ciebie: 1. czty chcialbys miec dziecko bez rak i nog 2. czy chcialbys sam urodzic sie i zyc bez rak i nog? Odpowiedz Link Zgłoś
pogromca_kretynow Re: kiepsko u Ciebie z logika Basiu 13.11.12, 06:59 Na wstepie. Nie nie chcialbym aby moje dziecko urodzilo sie bez rak i nog, nie chcialbym rowniez stracic rak i nog. Co nie oznacza ze zamordowalbym takie dziecko. Chcialas zadac prowokacyjne pytanie, a wyszlo pytanie niemadre. Odpowiedz Link Zgłoś
8ar8ara gdyby na usg u twojej mamy w ciazy z toba wyszlo, 13.11.12, 20:18 pogromca_kretynow napisała: > Na wstepie. Nie nie chcialbym aby moje dziecko urodzilo sie bez rak i nog, nie > chcialbym rowniez stracic rak i nog. No wlasnie! A chcesz, zeby inni rodzili sie bez rak i nog. >Co nie oznacza ze zamordowalbym takie dzie > cko. Nikt nie mowi o mordowaniu dzieci czy doroslych. > Chcialas zadac prowokacyjne pytanie, a wyszlo pytanie niemadre. Nie ma niemadrych pytan. Sa tylko niemadre odpowiedzi. Jeszcze jedno pytanie - gdyby na usg u twojej mamy w ciazy z toba wyszlo, ze ty jako zarodek nie masz ani rak ani nog, to wolalbys, zeby mama cie urodzila, czy zeby usunela ciaze? Odpowiedz Link Zgłoś
pogromca_kretynow Re: napisalem Tobie bardzo prosto 15.11.12, 06:44 8ar8ara napisała: > pogromca_kretynow napisała: > > > Na wstepie. Nie nie chcialbym aby moje dziecko urodzilo sie bez rak i nog > , nie > > chcialbym rowniez stracic rak i nog. > > No wlasnie! A chcesz, zeby inni rodzili sie bez rak i nog. Czyzby? > > >Co nie oznacza ze zamordowalbym takie dzie > > cko. > > Nikt nie mowi o mordowaniu dzieci czy doroslych. Tzw aborcja toi nic innego tylko zamordowanie dziecka. > > > Chcialas zadac prowokacyjne pytanie, a wyszlo pytanie niemadre. > > Nie ma niemadrych pytan. Sa tylko niemadre odpowiedzi. Stac Ciebie tylko na banalne stwierdzenia? > > Jeszcze jedno pytanie - gdyby na usg u twojej mamy w ciazy z toba wyszlo, ze ty > jako zarodek nie masz ani rak ani nog, to wolalbys, zeby mama cie urodzila, cz > y zeby usunela ciaze? Juz odpowiedzialem na takie pytanie. Nie powtarzaj sie. Odpowiedz Link Zgłoś
8ar8ara gdyby na usg u twojej mamy - odpowiedz 15.11.12, 17:42 pogromca_kretynow napisała: > > No wlasnie! A chcesz, zeby inni rodzili sie bez rak i nog. > > Czyzby? To jestes w koncu za calkowitym zakazem aborcji czy nie? Bo jesli tak, to znaczy to, ze chcesz, zeby inni rodzili sie bez rak i nog. > > > > >Co nie oznacza ze zamordowalbym takie dzie > > > cko. > > > > Nikt nie mowi o mordowaniu dzieci czy doroslych. > > Tzw aborcja toi nic innego tylko zamordowanie dziecka. Aborcja to nie jest zamordowanie dziecka. > > > > > Chcialas zadac prowokacyjne pytanie, a wyszlo pytanie niemadre. > > > > Nie ma niemadrych pytan. Sa tylko niemadre odpowiedzi. > > Stac Ciebie tylko na banalne stwierdzenia? Nie ma niemadrych pytan, sa niemadre odpowiedzi. > > > > > Jeszcze jedno pytanie - gdyby na usg u twojej mamy w ciazy z toba wyszlo, > ze ty > > jako zarodek nie masz ani rak ani nog, to wolalbys, zeby mama cie urodzi > la, cz > > y zeby usunela ciaze? > > Juz odpowiedzialem na takie pytanie. Nie powtarzaj sie. Gdzie? Nie zadawalam wczesniej takiego pytania. Powtarzam wiec: gdyby na usg u twojej mamy w ciazy z toba wyszlo, ze ty jako zarodek nie masz ani rak ani nog, to wolalbys, zeby mama cie urodzila, czy zeby usunela ciaze? > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kappa Re: Zabij ją ! IP: *.interwan.pl 13.11.12, 19:23 mg2005 napisał: > - jeśli uważasz , że nie powinna żyć... > > 8ar8ara napisała: > > > Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcji: > > Pytanie do Ciebie: > czy ona prosi o śmierć ? Tego nie wiemy > Czy jej rodzice chcą ją zabić ?... Zapewne woleliby, żeby nie żyła. Nigdy nie urodziła się, nie istniała. Gdy umiera ktoś tak okaleczony, otoczenie oddycha z ulgą, choć w swej hipokryzji nigdy do tego nie przyzna się. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77.0 Re: Zabij ją ! 14.11.12, 15:59 Gość portalu: kappa napisał(a): Gdy umiera ktoś tak okaleczony, otoczenie oddycha z ulgą, choć w swej hipokryzji nigdy do tego nie przyzna się. Kiedy własnie ludzie sami się przyznają, że doznali ulgi, choć robią to z pewnym wstydem. Problem jest nieco inny, że takie nieukrywane wyznania nie przebijaja się do publicznego obiegu. Pewnie dlatego, że nie w smak byłyby one obrońcom Niesłychanie Ważnych Pierdół, co ciagle jeszcze decydują o tresci debaty publicznej w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
baltazarus Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj 12.11.12, 17:32 Odpowiedź brzmi: niektórzy woleliby, a ponieważ nie wiesz jakie jest zdanie nienarodzonego dziecka to lepiej dać mu się urodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-xl Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj 12.11.12, 17:55 baltazarus napisał: > Odpowiedź brzmi: niektórzy woleliby, a ponieważ nie wiesz jakie jest zdanie nie > narodzonego dziecka to lepiej dać mu się urodzić. Według definicji jaką zamieścił w swojej encyklopedii Krk ; Dzieckiem jest już urodzone w okresie od 0 do 12 lat . Odpowiedz Link Zgłoś
vifix Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj 13.11.12, 11:33 Niech żyje eugenika :-) Odpowiedz Link Zgłoś
supaari Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj 13.11.12, 21:12 8ar8ara napisała: > Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcji: czy chcielibyscie urodzic sie i > zyc bez rąk lub nóg? Chcielibyśmy urodzic się. Brak rąk, nóg, włosów czy inteligencji nie pozbawia człowieczeństwa > PS. Proponuje wpisac w google slowa "amelia fokomelia" i kliknac na "grafika". Nie chce mi się... Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77.0 Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj 14.11.12, 14:56 supaari napisał: Brak rąk, nóg, włosów czy inteligencji nie pozbawia człowieczeństwa Dotkniętego tymi niedostatkami, można się tak umówić, bo to kwestia jedynie umowy, może i nie pozbawia, ale tego (tych) co sprowadzili toto na świat, tak. Ich życie traci jakikolwiek sens i przemienia się w beznajdziejną walkę, której nigdy nie wygrają. I tak już tragiczną sytuacje pogarsza bytowanie w krajach takich jak Polska, gdzie są zdani wyłącznie na swoje siły i nie mogą liczyć na żadną pomoc ze strony państwa, ani tych co tak pięknie potrafią bronić zarodki i płody. Odpowiedz Link Zgłoś
supaari wyszło szydło z worka... 14.11.12, 21:40 piwi77.0 napisał: > supaari napisał: > > Brak rąk, nóg, włosów czy inteligencji nie pozbawia człowieczeństwa > > Dotkniętego tymi niedostatkami, można się tak umówić, bo to kwestia jedynie umo > wy, może i nie pozbawia, ale tego (tych) co sprowadzili toto na świat, tak. Dzięki piwi, za jasna deklarację. Rodzice dzieci bez nóg, rodzice dzieci bez rąk, rodzice dzieci nieinteligentnych, rodzice dzieci łysych są dla ciebie pozbawieni człowieczeństwa! Bezdyskusyjnie - uważasz ich za nie-ludzi... Ich > życie traci jakikolwiek sens i przemienia się w beznajdziejną walkę, której ni > gdy nie wygrają. I tak już tragiczną sytuacje pogarsza bytowanie w krajach taki > ch jak Polska, gdzie są zdani wyłącznie na swoje siły i nie mogą liczyć na żadn > ą pomoc ze strony państwa, ani tych co tak pięknie potrafią bronić zarodki i pł > ody. Wybacz, że nie skomentuję reszty twego postu. W porównaniu z twym wstępnym wyzwaniem wszystko inne traci znaczenie. Piwi odmawia odmawia człowieczeństwa rodzicom dzieci upośledzonych. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77.0 Re: wyszło szydło z worka... 15.11.12, 07:14 Dopisz jeszcze, że to piwi pourywał kalekom ręce i nogi, a szydło będzie wręcz gigantyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
supaari Re: wyszło szydło z worka... 15.11.12, 13:36 piwi77.0 napisał: > Dopisz jeszcze, że to piwi pourywał kalekom ręce i nogi, a szydło będzie wręcz > gigantyczne. Nie dopisze tego, bo nie mam wiedzy na temat tego, co piwi (z)robi(ł) z kalekami (lub kims, to stał się kaleką. Z faktu, że ty kłamiesz na różne tematy nie wynika to, że inni postepują podobnie. Mi wystarczy, że twoim zdaniem brak rąk, nóg, włosów czy inteligencji może i nie pozbawia nikogo człowieczeństwa, ale tego (tych) co sprowadzili toto na świat, tak. Człowiek naturalnie łysy twoim zdaniem być może jest człowiekiem, ale jego rodzice - już nie (szczególnie jak mają podobną tę samą cechę)... Dobrze zrozumiałem? Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77.0 Re: wyszło szydło z worka... 15.11.12, 16:51 supaari napisał: Dobrze zrozumiałem? Doskonale. Odpowiedz Link Zgłoś
opornik4 Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj 15.11.12, 12:33 8ar8ara napisała: > Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcji: czy chcielibyscie urodzic sie i > zyc bez rąk lub nóg? Nicholas James Vujicic ma 28 lat. Urodził się bez rąk i nóg, ma jednak lewą stopę i dzięki niej nauczył się pisać i robić większość niezbędnych rzeczy w życiu. Nick Vuijcicnie nie tylko gra w piłkę nożna, ale też serfuje, gra w golfa, jeździ na deskorolce. Ukończył studia z planowania finansowego i zarządzania nieruchomościami. Jest założycielem organizacji pomagającej niepełnosprawnym - Life Without Limbs. Organizuje też na całym świecie spotkania, podczas których opowiada ludziom o nadziei i zachęca osoby niepełnosprawne do aktywnego życia. Na spotkaniach motywuje ludzi, by korzystali z życia i czerpali z niego jak najwięcej. Podczas swoich podróży Nick odwiedził już 24 kraje Mówi o sobie, że jest po prostu szczęśliwy. www.fakt.pl/Nie-ma-rak-i-nog-a-jest-szczesliwy,artykuly,70881,1.html Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77.0 Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj 15.11.12, 12:41 Już widzę jak surfuje i gra w golfa, pewnie niedługo poleci na Księżyc (bez skafandra rzecz jasna). Przecież to co podaje Fakt, to na 100 km śmierdzi ordynarną propagandą. Odpowiedz Link Zgłoś
opornik4 Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj 15.11.12, 14:30 piwi77.0 napisał: Przecież to co podaje Fakt, to na 100 km śmierdzi ordynarn > ą propagandą. To nie jest propaganda, w sieci znajdziesz sporo filmików z życia Nicholasa Jamesa Vujicica - gościu jest znanym protestanckim kaznodzieją. Tutaj masz szerzej opisaną jego historię: Moc w słabości media.wp.pl/kat,1022943,wid,15060311,wiadomosc.html?ticaid=1f87f Niedawno się ożenił - zobacz sam, jaką fajną ma żonę: www.fakt.pl/Bez-nog-i-rak-ale-szczesliwy-Podroz-poslubna-slynnego-kaleki-Nicka-Vujicica,artykuly,146104,1.html Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77.0 Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj 15.11.12, 16:52 opornik4 napisała: Niedawno się ożenił - zobacz sam, jaką fajną ma żonę: To jeszcze najłatwiej zrozumieć, bo nie baby, co nie pójdzie na kasiorę. Odpowiedz Link Zgłoś
pogromca_kretynow Re: koncze z Toba dyskusje Basiu 19.11.12, 07:46 Jak sie nauczysz do zapraszam. Odpowiedz Link Zgłoś
oszolom-z-radia-maryja Re: Pytanie do bezwarunkowych przeciwnikow aborcj 20.11.12, 09:24 www.pch24.pl/irlandzki-zakaz-aborcji-usmiercil-kolejna-kobiete-czyli-jak-robi-sie-pro-aborcyjne-story,10123,i.html Odpowiedz Link Zgłoś