Dodaj do ulubionych

Każdy z nas był kiedyś zarodkiem

26.05.13, 19:26
Hasło z plakatu na tzw. Marszu Zycia: "Każdy z nas był kiedyś zarodkiem". Ale każdy z nas był nie tylko zarodkiem, był tez plemnikiem i komórką jajową. Czy w takim razie należy zabronić marnotrawienia ejakulatu? Plemniki są przecież żywe. Komorki jajowe tez...
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13986654,Ulicami_miast_przeszly_Marsze_dla_Zycia_i_Rodziny_.html#BoxWiadTxt
Obserwuj wątek
    • aborcjonista Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 27.05.13, 08:52

      • psi-arz Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 27.05.13, 10:20
        a g...o-prawda !!!
        JA WYKLULEM SIE Z JAJKA !!!
    • chasyd_666 Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 27.05.13, 10:56
      > Plemniki są przecież żywe

      Wróć do szkoły i zapoznaj się z definicją życia...
      • Gość: marbor1 Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem IP: *.dynamic.chello.pl 27.05.13, 11:30
        To ty wróć do szkoły i naucz się, że zapłodnienie następuje tylko wtedy, kiedy żywy plemnik połączy się z komórką jajową. Z martwego plemnika będzie dooopa.

        Zdawałoby się, że chasyd jest taki przemądrzały, a tu wychodzi, że to ciemniak.
      • zaretpug Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 27.05.13, 23:22
        chasyd_666 napisał:

        > > Plemniki są przecież żywe
        >
        > Wróć do szkoły i zapoznaj się z definicją życia...

        Zapoznalem sie. I co?
    • piwi77.0 Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 27.05.13, 11:43
      Ja wiem tyle, że mam kilka fragmentów w swoim życiorysie, którymi nie chciałbym się specjalnie chwalić i zaliczyłbym do nich chyba także okoliczność, że także byłem zarodkiem (podobno, choć za bardzo w to nie wierzę).
      • yoma Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 27.05.13, 12:02
        No. Ogon miałeś, brachu...
    • Gość: kappa Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem IP: *.interwan.pl 27.05.13, 16:41
      Każdy z nas pochodzi z długiej linii stanowczych, zaradnych mikroskopijnych kijanek, z których każda wygrała swój wyścig.
      Ale co z tego?
      • la.fea Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 27.05.13, 16:54
        ten komentarz mnie powalił :) KIJANKI DO BOJU :)
        • Gość: kappa Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem IP: *.interwan.pl 27.05.13, 16:56
          To nie moje, ale jak znalazł.
      • zaretpug kijanki 27.05.13, 23:21
        Gość portalu: kappa napisał(a):

        > Każdy z nas pochodzi z długiej linii stanowczych, zaradnych mikroskopijnych kij
        > anek, z których każda wygrała swój wyścig.
        > Ale co z tego?

        Jak to co? Skoro zygota jest swieta to te kijanki tez sa swiete.
    • mila2712 Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 27.05.13, 19:00
      zaretpug napisał(a):

      > Hasło z plakatu na tzw. Marszu Zycia: "Każdy z nas był kiedyś zarodkiem". Ale k
      > ażdy z nas był nie tylko zarodkiem, był tez plemnikiem i komórką jajową. Czy w
      > takim razie należy zabronić marnotrawienia ejakulatu? Plemniki są przecież żywe
      > . Komorki jajowe tez...
      nie należy :p
      mój ty boże ilu morderców na tym świecie
      • marbor1 Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 27.05.13, 21:36
        mila2712 napisała:
        >mój ty boże ilu morderców na tym świecie

        To prawie ludobójstwo
        ogrodniczo-rolny.pl/320-home/sterling-f1.jpg
    • mjot1 Prawdy objawione 27.05.13, 20:56
      "Każdy z nas był kiedyś zarodkiem".
      I nie każdy będzie starcem.
      Zatem życie napoczęte górą.
      Hm… Czyż źródłem władzy nie powinna być wola większości…
    • supaari Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 27.05.13, 21:09
      zaretpug napisał(a):

      > Hasło z plakatu na tzw. Marszu Zycia: "Każdy z nas był kiedyś zarodkiem". Ale k
      > ażdy z nas był nie tylko zarodkiem, był tez plemnikiem i komórką jajową. Czy w
      > takim razie należy zabronić marnotrawienia ejakulatu? Plemniki są przecież żywe
      > . Komorki jajowe tez...
      > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13986654,Ulicami_miast_przeszly_Marsze_dla_Zycia_i_Rodziny_.html#BoxWiadTxt

      Plemnik nie jest człowiekiem. Komórka jajowa nie jest człowiekiem. Cebulka włosowa nie jest człowiekiem... Oj, długo by wymieniać...

      Nie zazdroszczę ci, że kiedyś byłeś plemnikiem, ale to wyznanie rzuca pełniejsze światło na to, czym jesteś teraz.
      • Gość: jagoo Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.13, 22:20
        > Plemnik nie jest człowiekiem. Komórka jajowa nie jest człowiekiem. Cebulka włos
        > owa nie jest człowiekiem... Oj, długo by wymieniać...

        Fakt. Zarodek też nie jest człowiekiem.
        • supaari Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 27.05.13, 22:31
          Gość portalu: jagoo napisał(a):

          > > Plemnik nie jest człowiekiem. Komórka jajowa nie jest człowiekiem. Cebulk
          > a włos
          > > owa nie jest człowiekiem... Oj, długo by wymieniać...
          >
          > Fakt. Zarodek też nie jest człowiekiem.

          Zarodek JEST człowiekiem. Nie jest kijanką, wierzbą ani jaskółką. Jest człowiekiem.
          • dritte_dame Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 27.05.13, 22:47
            supaari napisał:

            > Zarodek JEST człowiekiem.

            Dlaczego?
            • supaari Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 29.05.13, 07:39
              dritte_dame napisała:

              > supaari napisał:
              >
              > > Zarodek JEST człowiekiem.
              >
              > Dlaczego?

              Ten typ tak ma. Potomek przedstawicieli okreslonego gatunku jest przedstawicielem danego gatunku. Nawet gdyby przyjąć, że w wyniku zmian ewolucyjnych dochodzi do powstawania nowych gatunków, to trudno uznać, że byt, w którego rozwoju nie dochodzi do żadnych wyraźnych zmian genetycznych zmienia przynależność gatunkową. Zrozumiałaś?
              • dritte_dame Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 29.05.13, 14:26
                supaari napisał:

                > dritte_dame napisała:
                >
                > > supaari napisał:
                > >
                > > > Zarodek JEST człowiekiem.
                > >
                > > Dlaczego?
                >
                > Ten typ tak ma. Potomek przedstawicieli okreslonego gatunku jest przedstawiciel
                > em danego gatunku. Nawet gdyby przyjąć, że w wyniku zmian ewolucyjnych dochodzi
                > do powstawania nowych gatunków, to trudno uznać, że byt, w którego rozwoju nie
                > dochodzi do żadnych wyraźnych zmian genetycznych zmienia przynależność gatunko
                > wą. Zrozumiałaś?

                Nie mam nic przeciwko przynależności gatunkowej.

                Pytam tylko dlaczego każdy organizm ludzki nazywasz "człowiekiem".

                Czy podobnie postąpisz w przypadku kompletnego genetycznie i zdolnego do rozwoju ("mającego pełny potencjał") organizmu roslinnego, nazywając żołądź - dębem? lub w przypadku organizmu ptasiego, nazywając zapłodnione jajko - kurą?
                • supaari Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 29.05.13, 22:09
                  dritte_dame napisała:

                  > Nie mam nic przeciwko przynależności gatunkowej.

                  To się cieszę.

                  > Pytam tylko dlaczego każdy organizm ludzki nazywasz "człowiekiem".

                  Na podstawie przynależności gatunkowej, co wdzięcznie odgadłaś. Zarodek to człowiek, płód to człowiek, noworodek to człowiek, niemowlę to człowiek, dziecko to człowiek, starzec to człowiek... Oczywiście - wszystko ludzkie.

                  > Czy podobnie postąpisz w przypadku kompletnego genetycznie i zdolnego do rozwoj
                  > u ("mającego pełny potencjał") organizmu roslinnego, nazywając żołądź - dębem?
                  > lub w przypadku organizmu ptasiego, nazywając zapłodnione jajko - kurą?

                  Żołądź (nie mam na myśli terminu anatomicznego) to dąb, sadzonka to dąb, deska na podłodze to już nie dąb, ale jego martwa część (podobnie jak liście dębowe spadłe późną jesienią; tak, wiem - część nie spada).

                  Jajko to kura, pisklę to kura, kura to kura i kogut to kura.
                  • dritte_dame Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 30.05.13, 19:48
                    supaari napisał:

                    > Zarodek to człowiek, płód to człowiek, noworodek to człowiek, niemowlę to człowiek, dziecko to człowiek, starzec to człowiek...

                    A Kaczyński Lech w minutę po "wylądowaniu" w Smoleńsku to człowiek?



                    > Żołądź to dąb
                    > Jajko to kura

                    Cool ;)))

                    Widzisz gdzie zabrnąłeś? ;D
                    • supaari Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 30.05.13, 21:07
                      dritte_dame napisała:

                      > supaari napisał:
                      >
                      > > Zarodek to człowiek, płód to człowiek, noworodek to człowiek, niemowlę to
                      > człowiek, dziecko to człowiek, starzec to człowiek...
                      >
                      > A Kaczyński Lech w minutę po "wylądowaniu" w Smoleńsku to człowiek?

                      Martwy człowiek.

                      >
                      > > Żołądź to dąb
                      > > Jajko to kura
                      >
                      > Cool ;)))
                      >
                      > Widzisz gdzie zabrnąłeś? ;D

                      ???? Zabrnąłem? Jestem tam, gdzie chciałem być.
                      • dritte_dame Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 30.05.13, 21:18
                        supaari napisał:

                        > dritte_dame napisała:

                        > > A Kaczyński Lech w minutę po "wylądowaniu" w Smoleńsku to człowiek?
                        >
                        > Martwy człowiek.

                        Super.

                        A w pięćdziesiąt lat po wylądowaniu w Smoleńsku?
                        • supaari Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 30.05.13, 22:50
                          dritte_dame napisała:

                          > supaari napisał:
                          >
                          > > dritte_dame napisała:
                          >
                          > > > A Kaczyński Lech w minutę po "wylądowaniu" w Smoleńsku to człowiek?
                          > >
                          > > Martwy człowiek.
                          >
                          > Super.
                          >
                          > A w pięćdziesiąt lat po wylądowaniu w Smoleńsku?

                          Też. A może chcesz wiedzieć czy cząsteczki składające się na jego ciało tez są człowiekim? To wtedy pytaj o to, nie o to czy Lech Kaczyński (Mieszko I, Piotr Apostoł lub Hannibal) jest człowiekiem w pewnym konkretnym momencie.
                          • Gość: kappa Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem IP: *.interwan.pl 30.05.13, 23:13
                            supaari napisał:

                            > dritte_dame napisała:
                            >
                            > > supaari napisał:
                            > >
                            > > > dritte_dame napisała:
                            > >
                            > > > > A Kaczyński Lech w minutę po "wylądowaniu" w Smoleńsku to czł
                            > owiek?
                            > > >
                            > > > Martwy człowiek.
                            > >
                            > > Super.
                            > >
                            > > A w pięćdziesiąt lat po wylądowaniu w Smoleńsku?
                            >
                            > Też. A może chcesz wiedzieć czy cząsteczki składające się na jego ciało tez są
                            > człowiekim?

                            Biedaku, uważasz, że to wątek o cząsteczkach?
                            • supaari Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 30.05.13, 23:22
                              Gość portalu: kappa napisał(a):

                              > Biedaku, uważasz, że to wątek o cząsteczkach?

                              Nie, bogaczu, uważam, że to wątek o ludziach. Gdybyś zamiast bycia bogaczem, był człowiekiem myslącym odgadłbyś to od razu. Jednak nie odgadłeś...
                          • dritte_dame Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 31.05.13, 04:39
                            supaari napisał:

                            > dritte_dame napisała:
                            >
                            > > supaari napisał:
                            > >
                            > > > dritte_dame napisała:
                            > >
                            > > > > A Kaczyński Lech w minutę po "wylądowaniu" w Smoleńsku to czł
                            > owiek?
                            > > >
                            > > > Martwy człowiek.
                            > >
                            > > Super.
                            > >
                            > > A w pięćdziesiąt lat po wylądowaniu w Smoleńsku?
                            >
                            > Też. A może chcesz wiedzieć czy cząsteczki składające się na jego ciało tez są
                            > człowiekim?

                            Nie.
                            Chcę wiedzieć kiedy Kaczyński Lech, syn Rajmunda, przestanie według Ciebie być człowiekim.
                            I to nie czlowiekiem w sensie że "był i zył kiedyś taki" tylko tym człowiekiem.
                            Tym konkretnym człowiekiem - obiektem. O którym utrzymujesz że precyzyjnie i obiektywnie wiesz kiedy się "zaczął".

                            Kiedy więc "kończy się" człowiek?

                            Minutę przed śmiercią był człowiekiem. W minutę po smierci pozostał człowiekiem (jakkolwiek, martwym, ale jednak nadal człowiekiem). Teraz piszesz że w pięćdziesiąt lat po śmierci ten obiekt nadal będzie człowiekiem.
                            A w takim razie - w dziesięć milionów lat po smierci? Czy nadal bedzie tym czlowiekiem?
                            (gdy nawet nie zostanie już nawet najmniejszy ślad po jego grobie?)
                            • supaari Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 31.05.13, 06:14
                              dritte_dame napisała:
                              > Nie.
                              > Chcę wiedzieć kiedy Kaczyński Lech, syn Rajmunda, przestanie według Cieb
                              > ie być człowiekim.
                              > I to nie czlowiekiem w sensie że "był i zył kiedyś taki" tylko tym człow
                              > iekiem.
                              > Tym konkretnym człowiekiem - obiektem. O którym utrzymujesz że precyzyjnie i ob
                              > iektywnie wiesz kiedy się "zaczął".
                              >
                              > Kiedy więc "kończy się" człowiek?
                              >
                              > Minutę przed śmiercią był człowiekiem. W minutę po smierci pozostał człowiekiem
                              > (jakkolwiek, martwym, ale jednak nadal człowiekiem). Teraz piszesz że w pięćdz
                              > iesiąt lat po śmierci ten obiekt nadal będzie człowiekiem.
                              > A w takim razie - w dziesięć milionów lat po smierci? Czy nadal bedzie [b]tym[/
                              > b] czlowiekiem?
                              > (gdy nawet nie zostanie już nawet najmniejszy ślad po jego grobie?)

                              Dałabyś radę sformułować jakąś konkluzję? Bo z mnożenia momentów, których będą dotyczyć Twoje pytania nic nie wyniknie. Życie Lecha Kaczyńskieg rozpoczęło się od połączenia gamet i zakończyło z chwilą śmierci. Ale Lech Kaczyński, niepowtarzalna, unikalna jednostka ludzka nie przestał być człowiekiem i nie stał się np. nietoperzem.
                              • dritte_dame Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 31.05.13, 14:24
                                supaari napisał:

                                > dritte_dame napisała:
                                > > Nie.
                                > > Chcę wiedzieć kiedy Kaczyński Lech, syn Rajmunda, przestanie wedłu
                                > g Cieb
                                > > ie być człowiekim.
                                > > I to nie czlowiekiem w sensie że "był i zył kiedyś taki" tylko tym
                                > człow
                                > > iekiem.
                                > > Tym konkretnym człowiekiem - obiektem. O którym utrzymujesz że precyzyjni
                                > e i ob
                                > > iektywnie wiesz kiedy się "zaczął".
                                > >
                                > > Kiedy więc "kończy się" człowiek?
                                > >
                                > > Minutę przed śmiercią był człowiekiem. W minutę po smierci pozostał człow
                                > iekiem
                                > > (jakkolwiek, martwym, ale jednak nadal człowiekiem). Teraz piszesz że w
                                > pięćdz
                                > > iesiąt lat po śmierci ten obiekt nadal będzie człowiekiem.
                                > > A w takim razie - w dziesięć milionów lat po smierci? Czy nadal bedzie [b
                                > ]tym[/
                                > > b] czlowiekiem?
                                > > (gdy nawet nie zostanie już nawet najmniejszy ślad po jego grobie?)
                                > ]
                                >
                                > Dałabyś radę sformułować jakąś konkluzję? Bo z mnożenia momentów, których będą
                                > dotyczyć Twoje pytania nic nie wyniknie.

                                Miałam nadzieję że sam dasz rade sformułowac jakąś konkluzję po rozważeniu konsekwencji Twoich dotychczasowych odpowiedzi ale skoro dla Ciebie nadal nic z nich nie wynika to podaję poniżej:


                                > Życie Lecha Kaczyńskieg rozpoczęło się
                                > od połączenia gamet i zakończyło z chwilą śmierci. Ale Lech Kaczyński, niepowt
                                > arzalna, unikalna jednostka ludzka nie przestał być człowiekiem i nie stał się
                                > np. nietoperzem.

                                Uznajesz że o tym kiedy "zaczyna się" człowiek decyduje biologia a o tym kiedy "kończy się" człowiek decyduje socjologia.

                                Uznajesz tak, ponieważ oddanie biologii decyzji o tym od kiedy to już "nie ma czlowieka" jest dla Ciebie niestrawne (i dla mnie zresztą też) gdyż jako człowiek - jednostka społeczna - sam używasz pojęcia "człowiek" prawie zawsze w jego pełnym i prawidłowym (socjologicznym) znaczeniu a terminem "człowiek" posługujesz się tylko okazjonalnie jako wygodniejszym (bo krótszym) synonimem bardzo ogólnego biologicznego pojecia: "organizm ludzki".

                                Owo pomieszanie pojęć wziętych z dwóch całkiem różnych dziedzin wiedzy a użytych do konstruowania jednej definicji "człowieka", definicji majacej umożliwiać obiektywne rozpoznanie i tego kiedy "zaczyna się" jak i tego kiedy "kończy się" człowiek, prowadzi do mętliku pojęciowego tego samego rodzaju, który wiedzie do stwierdzenia że żołądź to dąb, jajko to kura, itp. w której to kategorii mamy także: "zarodek to człowiek".

                                Trzeba się zdecydować.
                                Albo biologia decyduje o "początku i końcu" człowieka albo socjologia.
                                Ale nie jedna o jednym a druga o drugim - bo tak Ci z ideologicznych względów wygodnie.

                                Oddanie pełni obu decyzji biologii sam już wykluczyłeś.
                                Pozostaje wiec oddanie pełni obu decyzji socjologii.
                                • supaari Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 31.05.13, 17:36
                                  dritte_dame napisała:

                                  > supaari napisał:
                                  > Miałam nadzieję że sam dasz rade sformułowac jakąś konkluzję po rozważen
                                  > iu konsekwencji Twoich dotychczasowych odpowiedzi ale skoro dla Ciebie nadal ni
                                  > c z nich nie wynika to podaję poniżej:
                                  >
                                  >
                                  > > Życie Lecha Kaczyńskieg rozpoczęło się
                                  > > od połączenia gamet i zakończyło z chwilą śmierci. Ale Lech Kaczyński, n
                                  > iepowt
                                  > > arzalna, unikalna jednostka ludzka nie przestał być człowiekiem i nie sta
                                  > ł się
                                  > > np. nietoperzem.
                                  >
                                  > Uznajesz że o tym kiedy "zaczyna się" człowiek decyduje biologia

                                  Tak. Uznaję to, kiedy odnoszę się do kretyńskich poglądów, że plemnik jest człowiekiem lub że zarodek nie jest człowiekiem.


                                  a o tym
                                  > kiedy "kończy się" człowiek decyduje socjologia.

                                  Nie. Żadna socjologia o tym nie decyduje.

                                  > Uznajesz tak, ponieważ oddanie biologii decyzji o tym od kiedy to już "nie ma c
                                  > zlowieka" jest dla Ciebie niestrawne (i dla mnie zresztą też) gdyż jako człowie
                                  > k - jednostka społeczna - sam używasz pojęcia "człowiek" prawie zawsze w
                                  > jego pełnym i prawidłowym (socjologicznym) znaczeniu a terminem "człowi
                                  > ek" posługujesz się tylko okazjonalnie jako wygodniejszym (bo krótszym) synonim
                                  > em bardzo ogólnego biologicznego pojecia: "organizm ludzki".

                                  Przede wszystkim uważam, że człowieka, który "się zaczął" nie może przestać być. Proste?

                                  > Owo pomieszanie pojęć wziętych z dwóch całkiem różnych dziedzin wiedzy a użytyc
                                  > h do konstruowania jednej definicji "człowieka", definicji majacej umożliwiać o
                                  > biektywne rozpoznanie i tego kiedy "zaczyna się" jak i tego kiedy "kończy się"
                                  > człowiek, prowadzi do mętliku pojęciowego tego samego rodzaju, który wiedzie do
                                  > stwierdzenia że żołądź to dąb, jajko to kura, itp. w której to kategorii mamy
                                  > także: "zarodek to człowiek".

                                  Nie ma żadnego mętlika pojęciowego. Zarodek to etap rozwoju człowieka. Jajko to etap rozwoku kury, a larwa to etap rozwoju owada.

                                  > Trzeba się zdecydować.
                                  > Albo biologia decyduje o "początku i końcu" człowieka albo socjol
                                  > ogia.
                                  > Ale nie jedna o jednym a druga o drugim - bo tak Ci z ideologicznych względów w
                                  > ygodnie.

                                  Przede wszystkim trzeba - i to apel do Ciebie - zastanowić się w jakim kontekście dyskutujemy o człowieczeństwie. Moim zdaniem ten kontekst to uznanie określonego bytu za podmiot praw.
                                  Być może zburzę Twoje mniemanie, ale uważam, że każdy człowiek ma pewne niezbywalne prawa. Jednakże prawa owe z praktycznych wzgledów nie przysługują ludziom martwym. I jeśli masz ochotę dociekać kiedy Lech Kaczyński był martwy, to odpowiadam, że minute po lądowaniu już był. W związku z tym nie można było go np. zabić czy okraść (ale już można byłoby okraśc jego spadkobioerców). Jeśli zatech chodzi ci o taki kontekst, to śmierć kończy zycie człowieka. Ale powtarzam - nie kończy się człowiek, co nie ma związku z kontekstem, którego dotyczy dyskusja.

                                  > Oddanie pełni obu decyzji biologii sam już wykluczyłeś.
                                  > Pozostaje wiec oddanie pełni obu decyzji socjologii.


                                  Ależ możemy oddać biologii "decyzję" o tym kiedy zaczyna się życie człowieka i kiedy się kończy życie człowieka. Socjologii nigdy w to nie mieszałem i nie uważam tego za słuszne.
                                  • dritte_dame Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 31.05.13, 19:40
                                    supaari napisał:

                                    > Przede wszystkim uważam, że człowieka, który "się zaczął" nie może przestać być. Proste?

                                    A o tym to z kolei decyduje teologia.

                                    Czyli jeszcze jedno źródło mętliku, biorące się z odwiecznego przemożnego ludzkiego pragnienia aby wszystko było wreszcie wiadome, jasne i proste.
                                    • supaari mętliczek-pętliczek... 01.06.13, 23:08
                                      dritte_dame napisała:

                                      > A o tym to z kolei decyduje teologia.
                                      >
                                      > Czyli jeszcze jedno źródło mętliku, biorące się z odwiecznego przemożnego ludzk
                                      > iego pragnienia aby wszystko było wreszcie wiadome, jasne i proste.

                                      Skoro koniecznie chcesz mętliku, którego do tej pory Ci nie dostarczyłem, to proszę: może o tym decyduje nie teologia, a filozofia? Ojejejej!!! Ależ mętli powstał teraz u d-d! Biologia, socjologia, teologia i filozofia!
                                      A metlik, moja droga, powstał dlatego, że nie byłaś w stanie trzymać się właściwego kontekstu. I - co gorsze - nie masz zamiarów do niego powrócić, na co wskazuje pominięcie zdecydowanej większości mojego postu.
              • Gość: kappa Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem IP: *.interwan.pl 30.05.13, 09:10
                supaari napisał:

                > dritte_dame napisała:
                >
                > > supaari napisał:
                > >
                > > > Zarodek JEST człowiekiem.

                Nie jest.

                >
                > Potomek przedstawicieli okreslonego gatunku jest przedstawicielem danego gatunku.

                Typowy dla ciebie skrót myślowy w którym całkowicie się gubisz. Unikaj skrótów.
                Zarodek nie jest potomkiem.


                > Nawet gdyby przyjąć, że w wyniku zmian ewolucyjnych dochodzi do powstawania nowych >gatunków,

                Wielce łaskawy jesteś:)



                > to trudno uznać, że byt, w którego rozwoju nie dochodzi do żadnych wyraźnych zmian >genetycznych zmienia przynależność gatunkową. Zrozumiałaś?

                Wyraźnych zmian? A cóż to takiego?
                • chasyd_666 Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 30.05.13, 15:16
                  Gość portalu: kappa napisał(a):

                  > > >
                  > > > > Zarodek JEST człowiekiem.
                  >
                  > Nie jest.

                  Uzasadnij
                  • Gość: kappa Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem IP: *.interwan.pl 30.05.13, 20:03
                    chasyd_666 napisał:

                    > Gość portalu: kappa napisał(a):
                    >
                    > > > >
                    > > > > > Zarodek JEST człowiekiem.
                    > >
                    > > Nie jest.
                    >
                    > Uzasadnij

                    A co tu uzasadniać? Wystarczy spojrzeć.
                    • chasyd_666 Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 04.06.13, 18:18
                      > > > > > > Zarodek JEST człowiekiem.
                      > > >
                      > > > Nie jest.
                      > >
                      > > Uzasadnij
                      >
                      > A co tu uzasadniać? Wystarczy spojrzeć.

                      Hm :) Oceniasz to "na oko" ? W jaki sposób ?...


                      --
                      www.youtube.com/watch?NR=1&v=YyfLy8ZOruo&feature=endscreen
                • supaari Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 30.05.13, 22:33
                  Gość portalu: kappa napisał(a):

                  >> > > > Zarodek JEST człowiekiem.
                  >
                  > Nie jest.

                  Ależ oczywiście! W encyklopedii między człowiek i zarodek jest tyle innych haseł, że idiota uzna, że nie jest...

                  > >
                  > > Potomek przedstawicieli okreslonego gatunku jest przedstawicielem danego
                  > gatunku.
                  >
                  > Typowy dla ciebie skrót myślowy w którym całkowicie się gubisz. Unikaj skrótów.
                  > Zarodek nie jest potomkiem.

                  Wprawdzie w encyklopedii między potomek i zarodek jest mniej haseł, ale idiota wciąż uzna, że to dwa różne hasła.

                  >
                  > Wielce łaskawy jesteś:)



                  >
                  > > to trudno uznać, że byt, w którego rozwoju nie dochodzi do żadnych wyraźn
                  > ych zmian >genetycznych zmienia przynależność gatunkową. Zrozumiałaś
                  > ?
                  >
                  > Wyraźnych zmian? A cóż to takiego?

                  A zgadnij! Albo sprawdź w encyklopedii - powinno być między potomek i zarodek.
                  • Gość: kappa Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem IP: *.interwan.pl 30.05.13, 22:44
                    supaari napisał:
                    (...)
                    to bez znaczenia co napisał

                    Chciał obrzygać mnie mnie swoją "intligencją" i wyszło mu jak zawsze, gdy wypowiada się w kwestiach wymagających wiedzy i wykształcenia.
                    • supaari Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 30.05.13, 22:52
                      Gość portalu: kappa napisał(a):

                      > Chciał obrzygać mnie mnie swoją "intligencją" i wyszło mu jak zawsze, gdy wypow
                      > iada się w kwestiach wymagających wiedzy i wykształcenia.

                      Kappciuch nie jest w stanie ustosunkować się do cudzej argumentacji. To jego znak rozpoznawczy.
                      • Gość: kappa Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem IP: *.interwan.pl 30.05.13, 23:09
                        supaari napisał:

                        > Gość portalu: kappa napisał(a):
                        >
                        > > Chciał obrzygać mnie mnie swoją "intligencją" i wyszło mu jak zawsze, gdy
                        > wypow
                        > > iada się w kwestiach wymagających wiedzy i wykształcenia.
                        >
                        > Kappciuch nie jest w stanie ustosunkować się do cudzej argumentacji. To jego zn
                        > ak rozpoznawczy.

                        Argumentacji?
                        Stawiasz tezy bez uzasadnienia lub z uzasadnieniem idiotycznym, używasz pojęć których znaczenia nie znasz, a w końcu podwijasz ogon i swoim zwyczajem uciekasz w pyskówkę.
                        • supaari Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 30.05.13, 23:16
                          Gość portalu: kappa napisał(a):

                          > supaari napisał:
                          >
                          > > Gość portalu: kappa napisał(a):
                          > >
                          > > > Chciał obrzygać mnie mnie swoją "intligencją" i wyszło mu jak zawsz
                          > e, gdy
                          > > wypow
                          > > > iada się w kwestiach wymagających wiedzy i wykształcenia.
                          > >
                          > > Kappciuch nie jest w stanie ustosunkować się do cudzej argumentacji. To j
                          > ego zn
                          > > ak rozpoznawczy.
                          >
                          > Argumentacji?
                          > Stawiasz tezy bez uzasadnienia lub z uzasadnieniem idiotycznym, używasz pojęć
                          > których znaczenia nie znasz, a w końcu podwijasz ogon i swoim zwyczajem uciekas
                          > z w pyskówkę.

                          Nie stawiam tez - formułuję stanowisko. Jest ono uzasadnione - nie byłeś w stanie wskazać błędu w uzasadnieniu. Ty za to nie byłeś w stanie wyplućniczego poza kretyńskimi pouczeniami i bydlęcym puskowaniem. I tyle, kappciu.
                          • Gość: kappa Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem IP: *.interwan.pl 31.05.13, 19:57
                            supaari napisał:

                            >
                            > Nie stawiam tez - formułuję stanowisko.

                            Wskaż różnicę między stawianiem przez ciebie tezy a formułowaniem stanowiska

                            >Jest ono uzasadnione - nie byłeś w stanie wskazać błędu w uzasadnieniu.

                            Wskaż gdzie jest owo uzasadnienie:)

                            >Ty za to nie byłeś w stanie wyplućniczego poza kretyńskimi pouczeniami i bydlęcym puskowaniem. I tyle, kappciu.

                            Co to jest "puskowanie"?
                            >
                            • piwi77.0 Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 01.06.13, 09:50
                              Gość portalu: kappa napisał(a):

                              Co to jest "puskowanie"?

                              Intelektualiści lubią popisywać się takimi niezrozumiałymi dla zwykłego człowieka słowami.

                            • supaari drogi trollu... 01.06.13, 23:27
                              Gość portalu: kappa napisał(a):

                              > Wskaż różnicę między stawianiem przez ciebie tezy a formułowaniem stanowiska

                              Znajdź w encyklopedii. Teza powinna być między potomkiem i zarodkiem. Stanowisko także.

                              > >Jest ono uzasadnione - nie byłeś w stanie wskazać błędu w uzasadnieniu.
                              >
                              > Wskaż gdzie jest owo uzasadnienie:)

                              Swoją działalność w tej gałęzi wątku zacząłeś od ustosunkowania się do mojego stanowiska: Zarodek JEST człowiekiem. Potomek przedstawicieli okreslonego gatunku jest przedstawicielem danego gatunku. Jakbyś miał sprawny mózg, to zrozumiałbyś, że to stanowisko uzadanione (patrz drugie zdanie). Twoja reakcja przyjęła postać: Nie jest. Typowy dla ciebie skrót myślowy w którym całkowicie się gubisz. Unikaj skrótów. Zarodek nie jest potomkiem.

                              Tą krótka wypowiedzią wskazałeś czym się zajmujesz w tym wątku: pustosłownym zaprzeczaniem. U ile u mnie znajduje się uzasadnienie twierdzenia, to u ciebie jest tylko zaprzeczenie: nie jest..., nie jest... uzupełnione eleganckim wtrąceniem na mój temat.


                              > Co to jest "puskowanie"?
                              > >

                              To efekt wcisnięcia sąsiedniego klawisza podczas pisania nieco innedo słowa.
                              • Gość: kappa Re: drogi trollu... IP: *.interwan.pl 02.06.13, 00:27
                                supaari napisał:

                                > Gość portalu: kappa napisał(a):
                                >
                                > > Wskaż różnicę między stawianiem przez ciebie tezy a formułowaniem stanowi
                                > ska
                                >
                                > Znajdź w encyklopedii. Teza powinna być między potomkiem i [i]zarodkiem[
                                > /i]. Stanowisko także.
                                >
                                > > >Jest ono uzasadnione - nie byłeś w stanie wskazać błędu w uzasadnien
                                > iu.
                                > >
                                > > Wskaż gdzie jest owo uzasadnienie:)
                                >
                                > Swoją działalność w tej gałęzi wątku zacząłeś od ustosunkowania się do mojego s
                                > tanowiska: Zarodek JEST człowiekiem. Potomek przedstawicieli okreslonego gat
                                > unku jest przedstawicielem danego gatunku.
                                Jakbyś miał sprawny mózg, to zro
                                > zumiałbyś, że to stanowisko uzadanione (patrz drugie zdanie).

                                Jesteś wielce dla siebie wyrozumiały, jeśli to idiotyczne porównanie uznajesz za uzasadnienie. Że jest idiotyczne postaram się w przystępny (nawet dla ciebie) sposób uzasadnić. Otóż gołąbku sam nawet o tym nie wiedząc dostarczasz wyjaśnienia w jaki sposób z zarodka, który nie jest człowiekiem, powstaje w wyniku długiego procesu człowiek.
                                Religiancki sofizmat mający dowodzić, że człowiekiem jest już zarodek zasadza się na pytaniu, czy człowiek, dajmy na to dwudziestoletni, jest człowiekiem minutę wstecz, i następną minutę wstecz, i następną, i tak aż do poczęcia. Ma to dowodzić ciągłości i niepodzielności procesu na odcinki. Ty tu proponujesz podobny tok myślenia porównując życie ludzkie z życiem w ogóle, pisząc, że potomek przedstawicieli okreslonego gatunku jest przedstawicielem danego gatunku. Pomijając kwestię, czy oba procesy- ewolucja i ciąża- to procesy dyskretne czy ciągłe, czy da się w nich wyróżnić istotne punkty, czy nie, oba prowadzą do powstania nowej jakości.
                                I tak pomimo że na przestrzeni milionów lat, pokolenie po pokoleniu, potomkowie jakiegoś gatunku zawsze należeli do tegoż gatunku, to jednak obecny przedstawiciel gatunku należy do innego gatunku niż jego praprzodek.
                                "Małpoluda" sprzed 10 milionów lat na pewno nie nazwiemy człowiekiem, czy miał 46 chromosomów, czy nie, przy australopiteku zawahamy się, bo może to już człowiek, i nie będziemy mięli wątpliwości nazywając człowiekiem naszego sąsiada, bo to na pewno człowiek, choć czasem skończone bydlę.
                                Podobnie jest z rozwojem pojedynczego egzemplarza. W uproszczeniu- mamy zarodek,( na pewno nie człowiek), potem płód, (może człowiek, może nie) i wreszcie kompletny organizm zdolny do przeżycia poza organizmem matki i wtedy na pewno jest to człowiek. Gdzieś na osi czasu musimy umieścić punkt, od którego uznajemy, że zarodek, a może płód, staje się człowiekiem. Inaczej zabrniemy, tak jak ty, w sytuację, że za człowieka będziemy musieli uznać małpę- przodka ludzi i szympansów- a właściwie dlaczego nie [url=http://wyborcza.pl/1,75476,6628832,Ida__przodek_czlowieka_.html]jeszcze dawniejszego przodka?[/url] Wszak Potomek(a więc i w drugą stronę, przodek) przedstawicieli okreslonego gatunku jest przedstawicielem danego gatunku.
                                • supaari lista kappciowatych błędów 03.06.13, 23:45
                                  Gość portalu: kappa napisał(a):


                                  > Jesteś wielce dla siebie wyrozumiały, jeśli to idiotyczne porównanie uznajesz z
                                  > a uzasadnienie.

                                  Tam nie ma żadnego porównania. Sprawdź w końcu coś w tej encyklopedii. Porównanie powinieneś znaleźć między człowiekiem i zarodkiem

                                  Że jest idiotyczne postaram się w przystępny (nawet dla ciebie)
                                  > sposób uzasadnić. Otóż gołąbku sam nawet o tym nie wiedząc dostarczasz wyjaśni
                                  > enia w jaki sposób z zarodka, który nie jest człowiekiem, powstaje w wyniku dłu
                                  > giego procesu człowiek.
                                  > Religiancki sofizmat mający dowodzić, że człowiekiem jest już zarodek zasadza
                                  > się na pytaniu, czy człowiek, dajmy na to dwudziestoletni, jest człowiekiem min
                                  > utę wstecz, i następną minutę wstecz, i następną, i tak aż do poczęcia. Ma to d
                                  > owodzić ciągłości i niepodzielności procesu na odcinki. Ty tu proponujesz podob
                                  > ny tok myślenia porównując życie ludzkie z życiem w ogóle, pisząc, że potom
                                  > ek przedstawicieli okreslonego gatunku jest przedstawicielem danego gatunku

                                  > . Pomijając kwestię, czy oba procesy- ewolucja i ciąża- to procesy dyskretne c
                                  > zy ciągłe, czy da się w nich wyróżnić istotne punkty, czy nie, oba prowadzą do
                                  > powstania nowej jakości.
                                  > I tak pomimo że na przestrzeni milionów lat, pokolenie po pokoleniu, potomkowie
                                  > jakiegoś gatunku zawsze należeli do tegoż gatunku, to jednak obecny przedstawi
                                  > ciel gatunku należy do innego gatunku niż jego praprzodek.
                                  > "Małpoluda" sprzed 10 milionów lat na pewno nie nazwiemy człowiekiem, czy miał
                                  > 46 chromosomów, czy nie, przy australopiteku zawahamy się, bo może to już człow
                                  > iek, i nie będziemy mięli wątpliwości nazywając człowiekiem naszego sąsiada, bo
                                  > to na pewno człowiek, choć czasem skończone bydlę.
                                  > Podobnie jest z rozwojem pojedynczego egzemplarza. W uproszczeniu- mamy zarodek,( na pewno nie człowiek), potem płód, (może człowiek, może nie) i wreszcie kompletny organizm zdolny do przeżycia poza organizmem matki i wtedy na pewno jest to człowiek. Gdzieś na osi czasu musimy umieścić punkt, od którego uznajemy, że zarodek, a może płód, staje się człowiekiem. Inaczej zabrniemy, tak jak ty, w sytuację, że za człowieka będziemy musieli uznać małpę- przodka ludzi i szympansów- a właściwie dlaczego nie [url=http://wyborcza.pl/1,75476,6628832,Ida__przodek_czlowieka_.html]jeszcze dawniejszego przodka?[/url] Wszak Potomek(a więc i w drugą stronę, przodek) przedstawicieli okreslonego gatunku jest przedstawicielem danego gatunku.

                                  Mój drogi trollu, popełniasz masę błędów i niekonsekwencji, sposród których chciałbym ci zwrócić uwagę na kilka:
                                  1. Pomijasz kontekst rozważań o przynależności gatunkowej organizmów. Akcja, z której cytat stał się tematem wątku, dotyczy praw człowieka. Ponieważ nie mogę naruszyć praw australopiteka ani malpoluda - nie interesuje mnie czy uważasz ich za ludzi, czy też nie.
                                  2. Dowodzisz rzeczy przedziwnych zapewne nie zdając sobie z tego sprawy. Mianowicie uznalesz, że z biegiem czasu kolejne pokolenia oddalają się od swego przodka pod względem cech morfologicznych, ale w trakcie rozwoju pojedynczego organizmu jest on na początku swego istnienia najbardziej różny morfologicznie od swoich - niech mi będzie wolno użyć tego słowa - rodziców. Mamy zatem twym zdaniem ewolucję w skali makro - prowadzącą do dywergencji organizmów i "ewolucję" w skali mikro - prowadzącej do ich konwergencji. I w obu przypadkach funkcjonuje gdzieś granica, którą organizm/łańcuch organizmów przekracza - raz w jedną, raz w drugą stronę. I o ile mogę zrozumieć tę ewolucję bez cudzysłowu, o tyle twa autorska koncepcja wydaje mi się wyjątkowo idiotyczna.
                                  3. Z twego wiekopomnego stwierdzenia, iż zarodek nie jest potomkiem wnoszę, że w wyniku jekiegoś procesu nie-potomek staje sie potomkiem na późniejszym etapie swojego rozwoju. Z tego zaś wynika, że im wiecej czasu upływa od przekazania materiału genetycznego osobnika jego następcy, tym bardziej ten następca staje się jego potomkiem (przynajmniej w pierwszym okresie życia).
                                  4. Wydaje mi się - popraw mnie, jeśli się mylę - że dla ciebie człowiek to ktoś, kto ma morfologiczne cechy przypisywane człowiekowi. W rezultacie nie-człowiekiem można się stać np. w wyniku nieszczęśliwego wypadku; strata oka, ręki, deformacja szczęki i unieruchomienie kolana może spowodować, że kappciuch orzeknie: to nie jest człowiek, wszak zupełnie nie przypomina człowieka: ma tylko jedno oko, jedną rękę, inny kształt szczęki, nie zgina jednej nogi w kolanie... może nawet nie ma napletka! Nie, to nie może być człowiek!

                                  I na koniec pytanie: do jakiego biologicznego gatunku zaliczysz ludzki (przepraszam za to słowo, ale lepszego nie znajduję) zarodek? Bo chyba nie jest to część ciała samicy homo sapiens?
                                  • dritte_dame Re: Nie-człowiek 04.06.13, 12:39
                                    supaari napisał:

                                    > 4. Wydaje mi się - popraw mnie, jeśli się mylę - że dla ciebie człowiek to ktoś
                                    > , kto ma morfologiczne cechy przypisywane człowiekowi. W rezultacie nie-człowie
                                    > kiem można się stać np. w wyniku nieszczęśliwego wypadku;

                                    Owszem, nie-człowiekiem można się stać np. w wyniku nieszczęśliwego wypadku.

                                    W przypadku jednego wypadku prędzej a w przypadku inego wypadku później.


                                    > strata oka, ręki, def
                                    > ormacja szczęki i unieruchomienie kolana może spowodować, że kappciuch orzeknie
                                    > : "to nie jest człowiek, wszak zupełnie nie przypomina człowieka: ma t
                                    > ylko jedno oko, jedną rękę, inny kształt szczęki, nie zgina jednej nogi w kolan
                                    > ie... może nawet nie ma napletka! Nie, to nie może być człowiek"!

                                    Podobnie jak Twoja siostra w wierze z tego wątku, (która uparcie woli nie zauważać Twego tu istnienia) masz pożałowania godny zwyczaj dzielnego zwalczania orzeczeń, które najpierw sam tworzysz i całkowicie bezpodstawnie wkładasz w usta swoim oponentom.
                                    • supaari Re: Nie-człowiek 04.06.13, 13:35
                                      dritte_dame napisała:

                                      > supaari napisał:
                                      >
                                      > > 4. Wydaje mi się - popraw mnie, jeśli się mylę - że dla ciebie człowiek t
                                      > o ktoś
                                      > > , kto ma morfologiczne cechy przypisywane człowiekowi. W rezultacie nie-c
                                      > złowie
                                      > > kiem można się stać np. w wyniku nieszczęśliwego wypadku;
                                      >
                                      > Owszem, nie-człowiekiem można się stać np. w wyniku nieszczęśliwego wypadku.
                                      >
                                      > W przypadku jednego wypadku prędzej a w przypadku inego wypadku później.

                                      Mam nadzieję, że podzielenie mojego wywodu na dwa fragmenty i odniesienie się do nich oddzielnie nie spowodowało, że nie zrozumiałaś o co chodziło. I jeśli moje nadzieja nie jest bezpodstawna, to wychodzi, że zaakceptowałabyś projekt pozbawienia praw ludzkich kogoś, kto w wyniku nieszczęśliwego wypadku miałby znieksztalconą twarz lub cierpiał na słoniowaciznę.

                                      > > strata oka, ręki, def
                                      > > ormacja szczęki i unieruchomienie kolana może spowodować, że kappciuch
                                      > orzeknie

                                      > > : "to nie jest człowiek, wszak zupełnie nie przypomina człowieka:
                                      > ma t
                                      > > ylko jedno oko, jedną rękę, inny kształt szczęki, nie zgina jednej nogi w
                                      > kolan
                                      > > ie... może nawet nie ma napletka! Nie, to nie może być człowiek"!
                                      >
                                      > Podobnie jak Twoja siostra w wierze z tego wątku, (która uparcie woli nie
                                      > zauważać Twego tu istnienia
                                      ) masz pożałowania godny zwyczaj dzielnego zwa
                                      > lczania orzeczeń, które najpierw sam tworzysz i całkowicie bezpodstawnie wkłada
                                      > sz w usta swoim oponentom.


                                      Moja droga, jeśli uważasz, że wypaczam Twoje poglądy - pisz to wprost. Jeśli uważasz, że wypaczam poglądy kappciucha - zostaw sprostowanie jemu. I unikaj pisania rzeczy, które sugerują, że rzeczywiście człowieka z poparzoną twarzą, amputowaną ręką i niesprawnymi nogami uważasz za nie-człowieka, nawet jeśli piszesz je dzieląc post przedmówcy na części w taki sposób, że można starać się dowodzić, że ww. człowieka z poparzoną twarzą etc. mimo wszystko uważałabyś za człowieka. Czy naprawdę wymagam zbyt wiele?
                                      • dritte_dame Re: Nie-człowiek 04.06.13, 14:09
                                        supaari napisał:

                                        > wychodzi, że zaakceptowałabyś projekt poz
                                        > bawienia praw ludzkich kogoś, kto w wyniku nieszczęśliwego wypadku miałby zniek
                                        > sztalconą twarz lub cierpiał na słoniowaciznę.

                                        Mogę jedynie powtórzyć:
                                        masz pożałowania godny zwyczaj krytykowania domniemanych przyszłych działań, o które całkowicie bezpodstawnie podejrzewasz swoich oponentów.


                                        > Moja droga, jeśli uważasz, że wypaczam Twoje poglądy - pisz to wprost. Jeśli uw
                                        > ażasz, że wypaczam poglądy kappciucha - zostaw sprostowanie jemu.

                                        Dla Twojej inormacji: piszesz tu na forum publicznym a nie w korespondencji prywatnej.
                                        W rezultacie: każdemu czytajacemu to co piszesz wolno i wypada odnieść się do czegokolwiek co tu piszesz zawsze kiedy czytelnik taki (a nie Ty) uzna to za stosowne.


                                        > I unikaj pisania rzeczy, które sugerują, że rzeczywiście człowieka z poparzoną twarzą, amputowaną ręką i niesprawnymi nogami uważasz za nie-człowieka,

                                        Ponownie mogę tylko powtórzyć że masz pożałowania godny zwyczaj dzielnego zwalczania sugestii, które najpierw sam tworzysz a następnie całkowicie bezpodstawnie przypisujesz swoim oponentom.
                                        • dritte_dame Re: wypaczanie 04.06.13, 14:22
                                          dritte_dame napisała:

                                          > > Moja droga, jeśli uważasz, że wypaczam Twoje poglądy - pisz to wprost. Je
                                          > śli uw
                                          > > ażasz, że wypaczam poglądy kappciucha - zostaw sprostowanie jemu.
                                          >
                                          > Dla Twojej inormacji: piszesz tu na forum publicznym a nie w korespondencji pry
                                          > watnej.
                                          > W rezultacie: każdemu czytajacemu to co piszesz wolno i wypada odnieść s
                                          > ię do czegokolwiek co tu piszesz zawsze kiedy czytelnik taki (a n
                                          > ie Ty) uzna to za stosowne.

                                          W szczególności: nic (ani regulamin, ani dobry obyczaj) nie zabrania mi wyrazić tu mego własnego poglądu że w Twoim tekście wypaczasz czyjeś poglądy.

                                          Ale jeśli ten mój pogląd jest błędny to nie obawiaj się - osoba, której poglądy według mnie wypaczasz nieczybnie wkrótce zaprotestuje przeciwko temu mojemu pogladowi i stwierdzi że bynajmniej jej poglądów nie wypaczasz tylko oddajesz całkowicie wiernie.
                                          • dritte_dame Re: wypaczanie 04.06.13, 14:56
                                            Właściwa i uczciwą formą dyskutowania w przypadku napotkania wywodu prowadzacego według Ciebie do zaskakujących wniosków jest nie przeskakiwanie od razu do potencjalnie uwłaczającej oponentowi konkluzji i obszerne krytykowanie tej przypisanej mu konkluzji lecz: uprzednie upewnienie się przez zapytanie czy według niego dokładnie taka konkretna konkluzja z jego dotychczas przedstawionego wywodu rzeczywiscie wynika.
                                            • supaari forumowe tępienie trolli 04.06.13, 15:34
                                              dritte_dame napisała:

                                              > Właściwa i uczciwą formą dyskutowania w przypadku napotkania wywodu prowadzaceg
                                              > o według Ciebie do zaskakujących wniosków jest nie przeskakiwanie od razu do po
                                              > tencjalnie uwłaczającej oponentowi konkluzji i obszerne krytykowanie tej przypi
                                              > sanej mu konkluzji lecz: uprzednie upewnienie się przez zapytanie czy we
                                              > dług niego dokładnie taka konkretna konkluzja z jego dotychczas przedstawionego
                                              > wywodu rzeczywiscie wynika.

                                              I tu się różnimy. Moim zdaniem własciwą i uczciwą formą dyskutowania na forum jest odnoszenie się do dyskutanta w taki sposób, w jaki na to zasługuje, a trolle z rodziny kappciuchowatych, które zaczynają swoją aktywność w dyskusji ze mną od programowego Nie (zarodek to nie człowiek, zarodek to nie potomek) bez cienia uzasadnienia zasługują na bezwzgledne forumowe tępienie.
                                              • dritte_dame Re: forumowe tępienie trolli 04.06.13, 18:45
                                                supaari napisał:

                                                >trolle... które zaczynają swoją aktywność w dyskusji ze mną
                                                > od programowego Nie (zarodek to nie człowiek,

                                                Zapewne coś przeoczyłam więc czy mógłbyś uprzejmie wskazać gdzie zamieściłeś cień uzasadnienia tego Twojego postu ?
                                                • supaari Re: forumowe tępienie trolli 05.06.13, 18:34
                                                  dritte_dame napisała:

                                                  > supaari napisał:
                                                  >
                                                  > >trolle... które zaczynają swoją aktywność w dyskusji ze mną
                                                  > > od programowego Nie (zarodek to nie człowiek,
                                                  >
                                                  > Zapewne coś przeoczyłam więc czy mógłbyś uprzejmie wskazać gdzie zamieściłeś ci
                                                  > eń uzasadnienia tego Twojego postu ?

                                                  W tym akurat przypadku uzasadnienim jest: Nie jest kijanką, wierzbą ani jaskółką. Tym krótkim zdaniem zwracam uwagę na przynależność gatunkową człowieka, kompletnego, acz niesamodzielnego bytu na etapie zarodka. Różnica między nim, a plemnikiem, komórka jajową czy cebulką włosową jest tak oczywista, że dziwię się, że niektórzy jej nie dostrzegają.
                                                  • krzyc_h Re: forumowe tępienie trolli 05.06.13, 21:58
                                                    No właśnie, wyjaśnij nam, ciemniakom, na czym polega różnica pomiędzy parą komórka jajowa + plemnik na sekundę przed połączeniem i tą samą parą po połączeniu.
                                                    Obiły mi się o oczy jakieś pogłoski że w momencie połączenia genów powstaje jakaś nowa jakość.
                                                    Ale jeśli dobrze kojarzę, suma genów tego plemnika i tej komórki jajowej jest taka sama jak suma genów tego zarodka. Coś mi się tu nie zgadza, niech mnie ktoś oświeci. Jeśli geny się nie zmieniają to skąd ta nowa jakość genetyczna.
                                                  • supaari na zdrowie! 05.06.13, 22:14
                                                    krzyc_h napisał:

                                                    > No właśnie, wyjaśnij nam, ciemniakom, na czym polega różnica pomiędzy parą komó
                                                    > rka jajowa + plemnik na sekundę przed połączeniem i tą samą parą po połączeniu.
                                                    > Obiły mi się o oczy jakieś pogłoski że w momencie połączenia genów powstaje jak
                                                    > aś nowa jakość.

                                                    Dobrze, ciemniaki (ale pozwólcie, że będę się do Was zwracał w liczbie pojedynczej)!!!! Wiesz, spróbuj czegoś takiego: weź cząsteczkę metanu, cząsteczkę wody i 2 atomy wodoru; pomnóż przez liczbę, dzięki której uzyskasz 50 gramów substancji. Rozciencz to wodą w proporcji 2:3 i wypij. Ja w tym samym czasie wypije 100 g. wódki.

                                                    > Ale jeśli dobrze kojarzę, suma genów tego plemnika i tej komórki jajowej jest t
                                                    > aka sama jak suma genów tego zarodka. Coś mi się tu nie zgadza, niech mnie ktoś
                                                    > oświeci. Jeśli geny się nie zmieniają to skąd ta nowa jakość genetyczna.

                                                    Jak już ty wypijesz swoje, a ja swoje, to powtórzymy ze trzy razy i sprawdzimy, czy efekt będzie taki sam...

                                                    Nie zapytam cię czym jest wspomniana przez ciebie suma genów tego zarodka, bo to (1) nie ma znaczenia i (2) mogłoby cię ogłupić bardziej niż napój, który ja w moim przykładzie piję.
                                                  • krzyc_h Re: na zdrowie! 06.06.13, 08:57
                                                    > Dobrze, ciemniaki (ale pozwólcie, że będę się do Was zwracał w liczbie pojedync

                                                    Już wiadomo, że nie rozumiesz idei forum otwartego, nie musisz za każdym razem tego przypominać.

                                                    > zej)!!!! Wiesz, spróbuj czegoś takiego: weź cząsteczkę metanu, cząsteczkę wody
                                                    > i 2 atomy wodoru; pomnóż przez liczbę, dzięki której uzyskasz 50 gramów substan
                                                    > cji. Rozciencz to wodą w proporcji 2:3 i wypij. Ja w tym samym czasie wypije 10
                                                    > 0 g. wódki.

                                                    Dziwna analogia. Chcesz powiedzieć że suma tych atomów i ta twoja wódka są tym samym, tak jak plemnik i jajeczko są tym samym co nowy zarodek?

                                                    Tak myślałem że nie rozumiesz o co chodzi, twoje pojmowanie rzeczywistości jest trochę wąskie i statyczne. Rzeczywistość jest o wiele bogatsza i dynamiczna.

                                                    Słyszałeś o czymś takim jak zasoby i procesy?
                                                    Na przykład samochód w fabryce powstaje w procesie produkcyjnym. Na początku procesu wiadomo na pewno, że nie ma samochodu, jest tylko zestaw części do samochodu.
                                                    Na końcu procesu wiadomo na pewno że już jest samochód złożony z tych części ale w którym momencie samochód zaczął być samochodem?
                                                    Czy wtedy kiedy przykręcili koła, czy kiedy wkręcili silnik a może kiedy zamontowali drzwi i szyby? Nie wiadomo w którym momencie powstaje samochód bo on nie powstaje w momencie, on powstaje w procesie.

                                                    Bardzo podobnie jest z ludzkimi zarodkami. Zarodek ludzki nie powstaje w momencie, on powstaje w procesie zapłodnienia.
                                                    Na początku tego procesu zaczyna się wyścig plemników a w dalszej części dochodzi do zagnieżdżenia zarodka.
                                                    Taki zagnieżdżony może być ale niekoniecznie musi być wystarczająco dobry żeby rozwinąć się w ludzki organizm. Oczywiście prawdopodobieństwo, że z zagnieżdżonego zarodka rozwinie się człowiek jest o wiele większe niż prawdopodobieństwo, że z danego plemnika i danego jajeczka rozwinie się człowiek.

                                                    Proces zapłodnienia jest jednak trochę bardziej subtelny niż proces produkcyjny. Przy zapłodnieniu jest taka zagwozdka, iż nie każde jajeczko połączone z plemnikiem ma odpowiedni zestaw genów dla dalszego rozwoju, zdecydowana większość tych potencjalnych zarodków obumiera.
                                                    Można powiedzieć że te nietrafione zarodki nawet nie posiadają ludzkiego genomu czyli praktycznie nie są ludzkimi zarodkami. Ludzki genom to taki zestaw genów który umożliwia rozwój ludzkiego organizmu a te nietrafione zarodki takiego zestawu nie posiadają.
                                                    Tylko nieliczne, szczęśliwie połączone zestawy genów umożliwią rozwój organizmu i tylko te zarodki można nazwać ludzkimi zarodkami.
                                                    Twierdzenie że wszystkie te zarodki, nawet te nietrafione są ludźmi to jest już jakiś kompletny absurd.
                                                  • supaari Re: na zdrowie! 14.06.13, 12:08
                                                    krzyc_h napisał:


                                                    > Już wiadomo, że nie rozumiesz idei forum otwartego, nie musisz za każdym razem
                                                    > tego przypominać.

                                                    Ależ rozumiem ideę forum otwartego, daltego zwracam się do was per ciemniaku. Rozumiem, że występujesz w imieniu większej ilości ciemniaków, ale odpowiadam tobie, jednemu z ciemniaków, o których wspomniałeś.
                                                    .
                                                    > > zej)!!!! Wiesz, spróbuj czegoś takiego: weź cząsteczkę metanu, cząsteczkę
                                                    > wody
                                                    > > i 2 atomy wodoru; pomnóż przez liczbę, dzięki której uzyskasz 50 gramów s
                                                    > ubstan
                                                    > > cji. Rozciencz to wodą w proporcji 2:3 i wypij. Ja w tym samym czasie wyp
                                                    > ije 10
                                                    > > 0 g. wódki.
                                                    >
                                                    > Dziwna analogia. Chcesz powiedzieć że suma tych atomów i ta twoja wódka są tym
                                                    > samym, tak jak plemnik i jajeczko są tym samym co nowy zarodek?

                                                    Nie. Nie chcę tego powiedzieć ani napisać. To twoje domniemanie (uwaga, uwaga!!!! cytat z krzyc_ha-a): Ale jeśli dobrze kojarzę, suma genów tego plemnika i tej komórki jajowej jest taka sama jak suma genów tego zarodka. To dokładnie tak, jakbyś mieszankę metanu, wody i wodory w odpowiedznich proporcjach uznał z awódkę! Ty!!! dokładnie ty!

                                                    > Tak myślałem że nie rozumiesz o co chodzi, twoje pojmowanie rzeczywistości jest
                                                    > trochę wąskie i statyczne. Rzeczywistość jest o wiele bogatsza i dynamiczna.
                                                    >
                                                    > Słyszałeś o czymś takim jak zasoby i procesy?
                                                    > Na przykład samochód w fabryce powstaje w procesie produkcyjnym. Na początku pr
                                                    > ocesu wiadomo na pewno, że nie ma samochodu, jest tylko zestaw części do samoch
                                                    > odu.
                                                    > Na końcu procesu wiadomo na pewno że już jest samochód złożony z tych części al
                                                    > e w którym momencie samochód zaczął być samochodem?
                                                    > Czy wtedy kiedy przykręcili koła, czy kiedy wkręcili silnik a może kiedy zamont
                                                    > owali drzwi i szyby? Nie wiadomo w którym momencie powstaje samochód bo on nie
                                                    > powstaje w momencie, on powstaje w procesie.

                                                    Mój drogi, jako zawodowy ekonomista - pracownik naukowy, wykładowca, doradca, trener - mam świadomość czym są zasoby i procesy. Mało tego - wiem także czym są strumienie!!! Zaś jako osoba o IQ większym od 100 (co różni mnie od ciebie) wiem, że złom statku uzupełniony o sok z drzewa kauczukowego, kwarc, tworzywa sztuczne, rozmaite pierwiastki idd nie jest samochodem.

                                                    > Bardzo podobnie jest z ludzkimi zarodkami. Zarodek ludzki nie powstaje w momenc
                                                    > ie, on powstaje w procesie zapłodnienia.
                                                    > Na początku tego procesu zaczyna się wyścig plemników a w dalszej części dochod
                                                    > zi do zagnieżdżenia zarodka.
                                                    > Taki zagnieżdżony może być ale niekoniecznie musi być wystarczająco dobry żeby
                                                    > rozwinąć się w ludzki organizm. Oczywiście prawdopodobieństwo, że z zagnieżdżon
                                                    > ego zarodka rozwinie się człowiek jest o wiele większe niż prawdopodobieństwo,
                                                    > że z danego plemnika i danego jajeczka rozwinie się człowiek.
                                                    >
                                                    > Proces zapłodnienia jest jednak trochę bardziej subtelny niż proces produkcyjny
                                                    > . Przy zapłodnieniu jest taka zagwozdka, iż nie każde jajeczko połączone z plem
                                                    > nikiem ma odpowiedni zestaw genów dla dalszego rozwoju, zdecydowana większość t
                                                    > ych potencjalnych zarodków obumiera.
                                                    > Można powiedzieć że te nietrafione zarodki nawet nie posiadają ludzkiego genomu
                                                    > czyli praktycznie nie są ludzkimi zarodkami. Ludzki genom to taki zestaw genów
                                                    > który umożliwia rozwój ludzkiego organizmu a te nietrafione zarodki takiego ze
                                                    > stawu nie posiadają.
                                                    > Tylko nieliczne, szczęśliwie połączone zestawy genów umożliwią rozwój organizmu
                                                    > i tylko te zarodki można nazwać ludzkimi zarodkami.
                                                    > Twierdzenie że wszystkie te zarodki, nawet te nietrafione są ludźmi to jest już
                                                    > jakiś kompletny absurd.

                                                    Bardzo to fajne, że porównujesz człowieka do samochodu. Znamionuje twą wyrobioną elokwencję i... głupotę. Samochód (jako np. pomalowana karoseria) samodzielnie nie jest w stanie rozwijać się do pełnej postaci, która nie budzi wątpliwości czym jest. Póki co potrzebuje intencjonalnej współpracy ludzi. W przypadku zarodka jest zgoła inaczej - jest w stanie rozwijać sie bez intencjonalnej współpracy innych ludzi. Co czyni twoje porównanie idiotycznym.
                                                  • chasyd_666 Re: forumowe tępienie trolli 06.06.13, 11:04
                                                    krzyc_h napisał:

                                                    > No właśnie, wyjaśnij nam, ciemniakom, na czym polega różnica pomiędzy parą komó
                                                    > rka jajowa + plemnik na sekundę przed połączeniem i tą samą parą po połączeniu.

                                                    Spałeś na lekcjach biologi ?...
                                                  • dritte_dame Re: przynależność 05.06.13, 23:46
                                                    supaari napisał:

                                                    > dritte_dame napisała:
                                                    >
                                                    > > supaari napisał:
                                                    > >
                                                    > > >trolle... które zaczynają swoją aktywność w dyskusji ze mną
                                                    > > > od programowego Nie (zarodek to nie człowiek,
                                                    > >
                                                    > > Zapewne coś przeoczyłam więc czy mógłbyś uprzejmie wskazać gdzie zamieści
                                                    > łeś ci
                                                    > > eń uzasadnienia tego Twojego postu ?
                                                    >
                                                    > W tym akurat przypadku uzasadnienim jest: Nie jest kijanką, wierzbą ani jask
                                                    > ółką.


                                                    To nie jest nawet cień uzasadnienia tego że ludzki zarodek jest człowiekiem.

                                                    To jest jedynie wyliczenie że ludzki zarodek nie jest ani kijanką ani wierzbą ani jaskółką.


                                                    > Tym krótkim zdaniem zwracam uwagę na przynależność gatunkową człowiek
                                                    > a, kompletnego, acz niesamodzielnego bytu na etapie zarodka.

                                                    Ponownie brniesz na manowce za przyczyną mieszania pojęć z różnych dziedzin:

                                                    Przynależność gatunkowa to cecha organizmu biologicznego.

                                                    Ludzki zarodek jest wczesnym etapem rozwoju biologicznego organizmu należącego do gatunku "Homo sapiens".

                                                    Ludzki zarodek jest organizmem biologicznym należącym do gatunku "Człowiek myślący".


                                                    > Różnica między nim a plemnikiem, komórka jajową czy cebulką włosową jest tak oczywista, że dziwię się, że niektórzy jej nie dostrzegają.

                                                    Różnica miedzy ludzkim zarodkiem a człowiekiem jest tak oczywista że dziwie się, że niektórzy jej nie dostrzegają.

                                                    Nie każdy żywy biologiczny organizm należący do gatunku "Homo sapiens" jest człowiekiem.

                                                    A ponadto: martwy biologiczny organizm należący do gatunku "Homo sapiens" też zazwyczaj bywa jeszcze przez pewien czas człowiekiem.
                                                  • supaari Re: przynależność 06.06.13, 00:09
                                                    dritte_dame napisała:
                                                    >
                                                    > To nie jest nawet cień uzasadnienia tego że ludzki zarodek jest człowiekiem.
                                                    >
                                                    > To jest jedynie wyliczenie że ludzki zarodek nie jest ani kijanką ani wierzbą a
                                                    > ni jaskółką.
                                                    >

                                                    To jest dokładnie uzasadnienie! skoro byt bilogiczny nie jest żadnym z innych gatunków biologicznych (tak, tak, wiem: powinienem wymienić wszystkie gatunki, ale jestem baaaardzo leniwy), to musi być tym jedynym pozostałym Ty, o którym Ty piszesz: Ludzki zarodek jest wczesnym etapem rozwoju biologicznego organizmu należącego do gatunku "Homo sapiens" i Ludzki zarodek jest organizmem biologicznym należącym do gatunku "Człowiek myślący". dokładnie to chciałem uzyskać wskazując, że ludzki zarodek nie jest żadnym innym organizmem bilogicznym, jak homo sapiens


                                                    > Ponownie brniesz na manowce za przyczyną mieszania pojęć z różnych dziedzin:
                                                    >
                                                    > Przynależność gatunkowa to cecha organizmu biologicznego.
                                                    >
                                                    > Ludzki zarodek jest wczesnym etapem rozwoju biologicznego organizmu należącego
                                                    > do gatunku "Homo sapiens".
                                                    >
                                                    > Ludzki zarodek jest organizmem biologicznym należącym do gatunku "Człowiek myśl
                                                    > ący".

                                                    I tu się zgadzamy. Ponieważ wczesny etap rozwoju, podobnie jak późny etap rozwoju lub środkowy etap rozwoju jest tylko etapem, to nie ma sensu wprowadzać czynnika etapu jako wyróżnienia wykluczającego z gatunku osobniki na jedny, drugim lub trzecim etapie rozwoju.

                                                    > Różnica miedzy ludzkim zarodkiem a człowiekiem jest tak oczywista że dziwie si
                                                    > ę, że niektórzy jej nie dostrzegają.

                                                    Różnica polega jedynie na etapie, a nie na istocie. Starzec (etap rozwoju) jest człowiekiem, niemowlę jest człowiekiem i zarodek jest człowiekiem. Doprawdy - ograniczanie stosowania pojęcia człowiek tylko do niektórych z etapów jest bezsensowne.

                                                    > Nie każdy żywy biologiczny organizm należący do gatunku "Homo sapiens" jest czł
                                                    > owiekiem.

                                                    A to niby dlaczego?

                                                    > A ponadto: martwy biologiczny organizm należący do gatunku "Homo sapiens" też z
                                                    > azwyczaj bywa jeszcze przez pewien czas człowiekiem.

                                                    To nie ma znaczenia, bo dyskutujemy o kontekście prawnym, zaś martwy człowiek (o czym pisałem kilka razy w tym wątku) nie jest podmiotem prawa.
                                                  • dritte_dame Re: przynależność 06.06.13, 00:35
                                                    supaari napisał:

                                                    > dritte_dame napisała:
                                                    > >
                                                    > > A ponadto: martwy biologiczny organizm należący do gatunku "Homo sapiens"
                                                    > też z
                                                    > > azwyczaj bywa jeszcze przez pewien czas człowiekiem.
                                                    >
                                                    > To nie ma znaczenia, bo dyskutujemy o kontekście prawnym, zaś martwy człowiek (
                                                    > o czym pisałem kilka razy w tym wątku) nie jest podmiotem prawa.

                                                    Przeciwnie.
                                                    To włażnie żaden "kontekst prawny" nie ma tu znaczenia.

                                                    Chyba że zechcesz utrzymywać że to istnienie systemu prawnego jest konieczne do nadania sensu pojęciom "człowiek" i "człowieczeństwo".
                                                  • supaari Re: przynależność 06.06.13, 00:47
                                                    dritte_dame napisała:
                                                    > Przeciwnie.
                                                    > To włażnie żaden "kontekst prawny" nie ma tu znaczenia.
                                                    >
                                                    > Chyba że zechcesz utrzymywać że to istnienie systemu prawnego jest konieczne do
                                                    > nadania sensu pojęciom "człowiek" i "człowieczeństwo".

                                                    Jest zgoła inaczej. Wątek ten wziął się z pewnego hasła. Hasło to jest próba zwrócenia uwagi społeczeństwa na stan prawny i spory wokół owego stanu. Nic innego nie jest tu istotne.
                                                  • dritte_dame Re: przynależność 06.06.13, 21:56
                                                    supaari napisał:

                                                    > dritte_dame napisała:
                                                    > > Przeciwnie.
                                                    > > To włażnie żaden "kontekst prawny" nie ma tu znaczenia.
                                                    > >
                                                    > > Chyba że zechcesz utrzymywać że to istnienie systemu prawnego jest koniec
                                                    > zne do
                                                    > > nadania sensu pojęciom "człowiek" i "człowieczeństwo".
                                                    >
                                                    > Jest zgoła inaczej.

                                                    Czyli jak?

                                                    Czy twierdzisz że istnienie jakiegoś systemu prawnego jest konieczne do nadania sensu pojęciom "człowiek" i "człowieczeństwo"?
                                                  • supaari Re: przynależność 14.06.13, 12:15
                                                    dritte_dame napisała:

                                                    > supaari napisał:
                                                    >
                                                    > > dritte_dame napisała:
                                                    > > > Przeciwnie.
                                                    > > > To włażnie żaden "kontekst prawny" nie ma tu znaczenia.
                                                    > > >
                                                    > > > Chyba że zechcesz utrzymywać że to istnienie systemu prawnego jest
                                                    > koniec
                                                    > > zne do
                                                    > > > nadania sensu pojęciom "człowiek" i "człowieczeństwo".
                                                    > >
                                                    > > Jest zgoła inaczej.
                                                    >
                                                    > Czyli jak?
                                                    >
                                                    > Czy twierdzisz że istnienie jakiegoś systemu prawnego jest konieczne do nadania
                                                    > sensu pojęciom "człowiek" i "człowieczeństwo"?

                                                    Twierdzę, że w tym wątku poruszany jest kontekst prawny. To stan prawny był podstawą do sformułowania hasła, którego część stała się tytułem wątku. Czyż nie?
                                                    Z potrzeb prawnych wynika konieczność zdefiniowania od kiedy zaczyna sie byt ludzki.
                                                  • krzyc_h Re: przynależność 06.06.13, 09:23
                                                    > To nie ma znaczenia, bo dyskutujemy o kontekście prawnym, zaś martwy człowiek (
                                                    > o czym pisałem kilka razy w tym wątku) nie jest podmiotem prawa.

                                                    Może określ dokładnie o czym mówisz, używasz określeń chyba jakichś teologicznych, których nikt nie rozumie.
                                                    Co to jest ten "martwy człowiek". Trochę już wyjaśniłeś, niekompletne szczątki nie są "martwym człowiekiem" ale czy na przykład, świeże, kompletne zwłoki człowieka są "martwym człowiekiem"?
                                                  • supaari drogi trollu - czytaj!!!! 14.06.13, 12:18
                                                    krzyc_h napisał:

                                                    > Może określ dokładnie o czym mówisz, używasz określeń chyba jakichś teologiczn
                                                    > ych, których nikt nie rozumie.
                                                    > Co to jest ten "martwy człowiek". Trochę już wyjaśniłeś, niekompletne szczątki
                                                    > nie są "martwym człowiekiem" ale czy na przykład, świeże, kompletne zwłoki czło
                                                    > wieka są "martwym człowiekiem"?

                                                    Nie używam w tym wątku terminów teologicznych. Jeśli chodzi o pojęcia, które przytoczyłeś - można je zrozumieć, kiedy przeczyta się moje postyh w tym wątku. Jeśli ich nie czytasz lub nie jesteś w tanie zrozumieć - nie jesteś wart uwagi jakiejkolwiek myślącej istoty.
                                                  • chasyd_666 Re: przynależność 06.06.13, 10:54
                                                    > Różnica miedzy ludzkim zarodkiem a człowiekiem jest tak oczywista że dziwie si
                                                    > ę, że niektórzy jej nie dostrzegają.

                                                    Skoro tak "oczywista" , to ją wskaż !
                                                  • chasyd_666 Nieoczywista "oczywistość"... 09.06.13, 10:11
                                                    > > Różnica miedzy ludzkim zarodkiem a człowiekiem jest tak oczywista że dziw
                                                    > ie si
                                                    > > ę, że niektórzy jej nie dostrzegają.
                                                    >
                                                    > Skoro tak "oczywista" , to ją wskaż !

                                                    Widać nie tak "oczywista" , skoro nie potrafisz jej wskazać... :)


                                                    --
                                                    www.youtube.com/watch?v=X34RO0zfA4Y
                                              • k_a_p_p_a Re: forumowe tępienie trolli 04.06.13, 22:27
                                                supaari napisał:
                                                Moim zdaniem własciwą i uczciwą formą dyskutowania na forum j
                                                > est odnoszenie się do dyskutanta w taki sposób, w jaki na to zasługuje, a troll
                                                > e z rodziny kappciuchowatych, które zaczynają swoją aktywność w dyskusji ze mną


                                                Nie pochlebiaj sobie. Nie jesteś dla mnie dyskutantem. Ja z takimi jak ty nie dyskutuję, ale z nich drwię, ośmieszam. Od czasu do czasu, dla rozrywki. Taniej, przyznaję, ale jedynie rozrywki. Ty dodatkowo jesteś rodzajem doświadczenia do jakiego stopnia człowiek może ulec zbydlęceniu. Dajesz świadectwo, że nie ma takiej granicy.
                                                • supaari troll się rozleniwił 05.06.13, 18:39
                                                  k_a_p_p_a napisał:

                                                  > supaari napisał:
                                                  > Moim zdaniem własciwą i uczciwą formą dyskutowania na forum j
                                                  > > est odnoszenie się do dyskutanta w taki sposób, w jaki na to zasługuje, a
                                                  > troll
                                                  > > e z rodziny kappciuchowatych, które zaczynają swoją aktywność w dyskusji
                                                  > ze mną
                                                  >
                                                  >
                                                  > Nie pochlebiaj sobie. Nie jesteś dla mnie dyskutantem. Ja z takimi jak ty nie d
                                                  > yskutuję, ale z nich drwię, ośmieszam. Od czasu do czasu, dla rozrywki. Taniej,
                                                  > przyznaję, ale jedynie rozrywki. Ty dodatkowo jesteś rodzajem doświadczenia do
                                                  > jakiego stopnia człowiek może ulec zbydlęceniu. Dajesz świadectwo, że nie ma t
                                                  > akiej granicy.

                                                  Tiaaaa... Oprócz tego jestem (uwaga, cytat!!!) narcystycznym zasrańcem, a poza tym (znowu cytat!) kilka osób ma ochotę splunąć mi prosto w pysk. Notuję wyraźny regres twej poetyki w zakresie dotyczącym mnie. Cóż - troll się rozleniwił.
                                        • supaari Re: Nie-człowiek 04.06.13, 15:18
                                          dritte_dame napisała:

                                          >> Mogę jedynie powtórzyć:
                                          > masz pożałowania godny zwyczaj krytykowania [b]domniemanych przyszłych działań[
                                          > /b], o które całkowicie bezpodstawnie podejrzewasz swoich oponentów.

                                          Kiedy zasugerowałem, że kappciuch uznałby za nie-człowieka kogoś, kto w wyniku wypadku doznał obrazeń - potwierdziałaś. Oczywiście była to zapewne manipulacja, gdzyż potwierdziłaś dzieląc moją wypowiedź. Sądzę, że Twoja wrażliwość pozwoli uznać, że takie postępowanie jest pożałowania godne.

                                          >
                                          > > Moja droga, jeśli uważasz, że wypaczam Twoje poglądy - pisz to wprost. Je
                                          > śli uw
                                          > > ażasz, że wypaczam poglądy kappciucha - zostaw sprostowanie jemu.
                                          >
                                          > Dla Twojej inormacji: piszesz tu na forum publicznym a nie w korespondencji pry
                                          > watnej.
                                          > W rezultacie: każdemu czytajacemu to co piszesz wolno i wypada odnieść s
                                          > ię do czegokolwiek co tu piszesz zawsze kiedy czytelnik taki (a n
                                          > ie Ty) uzna to za stosowne.

                                          Ależ nie odmawiam Ci prawa do odnoszenia się do moich postów. Jednak nie sądzę, żebyś miała podstawy, by uznać, iż stanowisko kappcia jest inne niż to, które ja mu przypisałem. Bo niby na jakiej podstawie?

                                          >
                                          > > I unikaj pisania rzeczy, które sugerują, że rzeczywiście człowieka
                                          > z poparzoną twarzą, amputowaną ręką i niesprawnymi nogami uważasz za nie-człow
                                          > ieka,
                                          >
                                          > Ponownie mogę tylko powtórzyć że masz pożałowania godny zwyczaj dzielnego zwalc
                                          > zania sugestii, które najpierw sam tworzysz a następnie całkowicie bezpo
                                          > dstawnie przypisujesz swoim oponentom.

                                          Ponownie mogę napisać, że to, co zaprezentowałaś wyżej osoba z Twoją wrażliwością powinna uznać za pożałowania godne.
                                          • dritte_dame Re: Nie-człowiek 04.06.13, 18:38
                                            supaari napisał:

                                            > dritte_dame napisała:
                                            >
                                            > >> Mogę jedynie powtórzyć:
                                            > > masz pożałowania godny zwyczaj krytykowania [b]domniemanych przyszłych dz
                                            > iałań[
                                            > > /b], o które całkowicie bezpodstawnie podejrzewasz swoich oponentów.
                                            >
                                            > Kiedy zasugerowałem, że kappciuch uznałby za nie-człowieka kogoś, kto w wyniku
                                            > wypadku doznał obrazeń - potwierdziałaś.

                                            Potwierdziam nie to co sugerujesz powyżej lecz to że zgadzam się z zawartym w Twej omawianej wypowiedzi poglądem że nie-człowiekiem można się stać np. w wyniku nieszczęśliwego wypadku.

                                            Natomiast Twoją następującą dalej w tej samej wypowiedzi sugestię pod adresem Twego oponenta że uznałby on za nie-człowieka kogoś, kto w wyniku wypadku doznał tylko obrażeń uwazam za złosliwe erystyczne nadużycie.


                                            "4. Wydaje mi się - popraw mnie, jeśli się mylę - że dla ciebie człowiek to ktoś, kto ma morfologiczne cechy przypisywane człowiekowi. W rezultacie nie-człowiekiem można się stać np. w wyniku nieszczęśliwego wypadku; strata oka, ręki, deformacja szczęki i unieruchomienie kolana może spowodować, że kappciuch orzeknie: to nie jest człowiek, [...]"
                                            • supaari Re: Nie-człowiek 05.06.13, 18:30
                                              dritte_dame napisała:

                                              > Potwierdziam nie to co sugerujesz powyżej lecz to że zgadzam się z zawartym w T
                                              > wej omawianej wypowiedzi poglądem że nie-człowiekiem można się stać np. w wyni
                                              > ku nieszczęśliwego wypadku.
                                              >
                                              > Natomiast Twoją następującą dalej w tej samej wypowiedzi sugestię pod adresem T
                                              > wego oponenta że uznałby on za nie-człowieka kogoś, kto w wyniku wypadku doz
                                              > nał tylko obrażeń
                                              uwazam za złosliwe erystyczne nadużycie.

                                              Moja droga, podzieliłaś moja wypowiedź. Jeśli potwierdziłaś to, co twoim zdaniem potwierdziłaś, to - jeśli rzeczywiście twoje potwierdzenie miało źródło w moim poscie - potwierdziłaś także, iż człowiekiem jest ktoś, kto ma morfologiczne cechy przypisywane człowiekowi. W rezultacie - byc może - za nie-człowieka uznałabyś także kogoć po wycięciu śledziony i wyrostka. Uznałabyś?

                                              > "4. Wydaje mi się - popraw mnie, jeśli się mylę - że dla ciebie człowiek to
                                              > ktoś, kto ma morfologiczne cechy przypisywane człowiekowi. W rezultacie nie-czł
                                              > owiekiem można się stać np. w wyniku nieszczęśliwego wypadku; strata oka, ręki,
                                              > deformacja szczęki i unieruchomienie kolana może spowodować, że kappciuch orze
                                              > knie: to nie jest człowiek, [...]"
                                              >

                                              >
                                              >
                                              >
                                    • dritte_dame Re: Nie-człowiek 04.06.13, 15:00
                                      dritte_dame napisała:

                                      > supaari napisał:
                                      >
                                      > > 4. Wydaje mi się - popraw mnie, jeśli się mylę - że dla ciebie człowiek t
                                      > o ktoś
                                      > > , kto ma morfologiczne cechy przypisywane człowiekowi. W rezultacie nie-c
                                      > złowie
                                      > > kiem można się stać np. w wyniku nieszczęśliwego wypadku;
                                      >
                                      > Owszem, nie-człowiekiem można się stać np. w wyniku nieszczęśliwego wypadku.


                                      Napisz czy według Ciebie możliwy jest taki stopień materialnej dezintegracji ofiary wypadku, powyżej którego skłonny jesteś uznać że "to" to już nie jest człowiek?
                                      • supaari Re: Nie-człowiek 04.06.13, 15:23
                                        dritte_dame napisała:

                                        > dritte_dame napisała:
                                        >
                                        > > supaari napisał:
                                        > >
                                        > > > 4. Wydaje mi się - popraw mnie, jeśli się mylę - że dla ciebie czło
                                        > wiek t
                                        > > o ktoś
                                        > > > , kto ma morfologiczne cechy przypisywane człowiekowi. W rezultacie
                                        > nie-c
                                        > > złowie
                                        > > > kiem można się stać np. w wyniku nieszczęśliwego wypadku;
                                        > >
                                        > > Owszem, nie-człowiekiem można się stać np. w wyniku nieszczęśliwego wypad
                                        > ku.
                                        >
                                        >
                                        > Napisz czy według Ciebie możliwy jest taki stopień materialnej dezintegracji of
                                        > iary wypadku, powyżej którego skłonny jesteś uznać że "to" to już nie jest czło
                                        > wiek?

                                        Żaden nie jest konieczny. Martwy człowiek nie jest podmiotem prawa bez względu na to w jakim stanie znajduje się jego ciało, a tego dotyczy akcja, z ktorej wzięto hasło i zrobiono temat wątku. Ale szczątki człowieka są szczątkami człowieka bez względu na wiek, w jakim zakończył życie.
                                        • dritte_dame Re: Nie-człowiek 04.06.13, 18:53
                                          supaari napisał:

                                          > dritte_dame napisała:
                                          >
                                          > > Napisz czy według Ciebie możliwy jest taki stopień materialnej dezintegra
                                          > cji of
                                          > > iary wypadku, powyżej którego skłonny jesteś uznać że "to" to już nie jes
                                          > t czło
                                          > > wiek?
                                          >
                                          > Żaden nie jest konieczny. Martwy człowiek nie jest podmiotem prawa bez względu
                                          > na to w jakim stanie znajduje się jego ciało, a tego dotyczy akcja, z ktorej wz
                                          > ięto hasło i zrobiono temat wątku. Ale szczątki człowieka są szczątkami człowie
                                          > ka bez względu na wiek, w jakim zakończył życie.


                                          Jaka jest według Ciebie różnica miedzy "martwym człowiekiem" a "szczątkami człowieka" ?
                                          • supaari martwy człowiek vs szczątki 05.06.13, 18:26
                                            dritte_dame napisała:

                                            >
                                            > Jaka jest według Ciebie różnica miedzy "martwym człowiekiem" a "szczątkami czło
                                            > wieka" ?

                                            Ano, moja droga, taka, że jedno i drugie pochodzi z różnych systemów nomenklaturowych. Martwy człowiek to termin z dziedziny filozofii, socjologii lub teologii; szczątki człowieka - biologii lub antropologii. Jeśli chodzi ci o sprowadzenie tych dwóch terminów do "wspólnego mianownika", to moim zdaniem martwy człowiek oznacza zwłoki człowieka w dowolnym stanie, co do których żywi się przekonanie, że są częścią bytu większego o niematerialny pierwiastek (w niechemicznym znaczeniu). Szczątki człowieka zaś to materialne pozostałości po ludzkim organizmie. I proszę - nie czepiaj się szczegółów, np. czy materialne pozostałości w moim ujeciu oznaczają także własnoręcznie przez człowieka wykonany artefakt. Uprzedzając - nie!
                                            • dritte_dame No, no, .. moje szczere wyrazy podziwu... :) 06.06.13, 00:23

                                              Wręcz zadziwiająco dobrze Ci dziś idzie! :))


                                              supaari napisał:

                                              > dritte_dame napisała:
                                              >
                                              > >
                                              > > Jaka jest według Ciebie różnica miedzy "martwym człowiekiem" a "szczątkam
                                              > i czło
                                              > > wieka" ?
                                              >
                                              > Ano, moja droga, taka, że jedno i drugie pochodzi z różnych systemów nomenklatu
                                              > rowych. Martwy człowiek to termin z dziedziny filozofii, socjologii lub
                                              > teologii; szczątki człowieka - biologii lub antropologii. Jeśli chodzi c
                                              > i o sprowadzenie tych dwóch terminów do "wspólnego mianownika", to moim zdaniem
                                              > martwy człowiek oznacza zwłoki człowieka w dowolnym stanie, co do który
                                              > ch żywi się przekonanie, że są częścią bytu większego o niematerialny pierwiast
                                              > ek (w niechemicznym znaczeniu). Szczątki człowieka zaś to materialne poz
                                              > ostałości po ludzkim organizmie.

                                              No, wręcz świetnie!

                                              "Martwy człowiek" to termin z dziedziny filozofii, socjologii lub teologii;

                                              I nie tylko martwy, ale człowiek w ogóle.


                                              "Szczątki człowieka" zaś to materialne pozostałości po ludzkim organizmie.

                                              I nie tylko szczątki (oraz "ludzkie zwłoki", itp.) są materialną manifestacją istnienia ludzkiego biologicznego organizmu, ale także zarodek ludzki jest taką manifestacją.
                                              • supaari Re: No, no, .. moje szczere wyrazy podziwu... :) 06.06.13, 00:30
                                                dritte_dame napisała:

                                                >
                                                > Wręcz zadziwiająco dobrze Ci dziś idzie! :))

                                                Tobie także, choć nie w tej wypowiedzi. W moim przypadku to efekt znużenia czytaniem prac
                                                dyplomowych. A w Twoim?

                                                > No, wręcz świetnie!

                                                Dzięki.

                                                > "Martwy człowiek" to termin z dziedziny filozofii, socjologii lub teologii;
                                                >

                                                >
                                                > I nie tylko martwy, ale człowiek w ogóle.

                                                Tu się nie zgodzę. Człowiek w ogóle to termin głównie biologiczny.

                                                > [i]"Szczątki człowieka" zaś to materialne pozostałości po ludzkim organizmie.[/
                                                > i]
                                                >
                                                > I nie tylko szczątki (oraz "ludzkie zwłoki", itp.) są materialną manifestacją i
                                                > stnienia ludzkiego biologicznego organizmu, ale także zarodek ludzki jes
                                                > t taką manifestacją.

                                                Tu też się nie zgodzę. Zarodek człowieka jest człowiekiem. Podobnie jak noworodek, niemowlę czy starzec. Jest żywym organizmem, któremu należą się określone prawa. Zwłokom ludzkim te prawa się nie należą, w szczególności nie należy im sie prawo do życia. Zwłok nie można pozbawić zycia; zarodka - jak najbardziej.
                                  • k_a_p_p_a Re: lista kappciowatych błędów 04.06.13, 22:21
                                    supaari napisał:


                                    >
                                    > Mój drogi trollu, popełniasz masę błędów i niekonsekwencji, sposród których chc
                                    > iałbym ci zwrócić uwagę na kilka:

                                    Bzdura, to tylko twoja błędna ocena.

                                    > > Jesteś wielce dla siebie wyrozumiały, jeśli to idiotyczne porównanie uzna
                                    > jesz z
                                    > > a uzasadnienie.
                                    >
                                    > Tam nie ma żadnego porównania.

                                    Tam jest porównanie.

                                    > 1. Pomijasz kontekst rozważań o przynależności gatunkowej organizmów. Akcja, z
                                    > której cytat stał się tematem wątku, dotyczy praw człowieka. Ponieważ nie mogę
                                    > naruszyć praw australopiteka ani malpoluda - nie interesuje mnie czy uważasz ic
                                    > h za ludzi, czy też nie.

                                    Piszesz nie na temat. Twoje zainteresowania znaczą dla mnie tyle, co kosie gó... na chodniku.

                                    > 2. Dowodzisz rzeczy przedziwnych zapewne nie zdając sobie z tego sprawy. Mianow
                                    > icie uznalesz, że z biegiem czasu kolejne pokolenia oddalają się od swego przod
                                    > ka pod względem cech morfologicznych, ale w trakcie rozwoju pojedynczego organi
                                    > zmu jest on na początku swego istnienia najbardziej różny morfologicznie od swo
                                    > ich - niech mi będzie wolno użyć tego słowa - rodziców.

                                    To oczywiste.

                                    Mamy zatem twym zdaniem
                                    > ewolucję w skali makro - prowadzącą do dywergencji organizmów i "ewolucję" w s
                                    > kali mikro - prowadzącej do ich konwergencji. I w obu przypadkach funkcjonuje g
                                    > dzieś granica, którą organizm/łańcuch organizmów przekracza - raz w jedną, raz
                                    > w drugą stronę.

                                    Miło mi, że coś do ciebie dotarło.

                                    > 3. Z twego wiekopomnego stwierdzenia, iż zarodek nie jest potomkiem wnos
                                    > zę, że w wyniku jekiegoś procesu nie-potomek staje sie potomkiem na późniejszym
                                    > etapie swojego rozwoju.

                                    Zgadłeś, gołąbku, staje się potomkiem w wyniku narodzin.

                                    Z tego zaś wynika, że im wiecej czasu upływa od przeka
                                    > zania materiału genetycznego osobnika jego następcy, tym bardziej ten następca
                                    > staje się jego potomkiem (przynajmniej w pierwszym okresie życia).

                                    Nie ma takiego związku przyczynowo- skutkowego, tu się pomyliłeś.


                                    > 4. Wydaje mi się - popraw mnie, jeśli się mylę - że dla ciebie człowiek to ktoś
                                    > , kto ma morfologiczne cechy przypisywane człowiekowi.

                                    W pewnych granicach tak, to oczywiste.

                                    W rezultacie nie-człowie
                                    > kiem można się stać np. w wyniku nieszczęśliwego wypadku;

                                    NIc takiego nie napisałem.

                                    > strata oka, ręki, deformacja szczęki i unieruchomienie kolana może spowodować, że kappciuch orzeknie
                                    > : to nie jest człowiek, wszak zupełnie nie przypomina człowieka: ma tylko jedno oko, >jedną rękę, inny kształt szczęki, nie zgina jednej nogi w kolanie... może nawet nie ma napletka! >Nie, to nie może być człowiek!

                                    Nic podobnego. W dalszym ciągu przypomina człowieka. Człowieka bez nogi lub człowieka bez ręki, lub z ze zniekształconą szczęką. Człowiekiem jest nawet człowiek bez głowy.
                                    Co do napletka- to twoi bracia w wierze odmawiali człowieczeństwa ludziom bez napletka, więc tu nieco ciszej nad tą trumną.


                                    >
                                    > I na koniec pytanie: do jakiego biologicznego gatunku zaliczysz ludzki (
                                    > przepraszam za to słowo, ale lepszego nie znajduję) zarodek?

                                    A cóż tu niejasnego? Ludzki zarodek to ludzki zarodek. Sam widzisz, że tu lepszego określenia nie znajdziesz.

                                    widzisz gołąbku, ludzie nazywają rzeczy nazwami. Przedmioty ( lub osoby) mają przynależne im nazwy.Przedmioty, rzeczy, zwierzę, człowiek, zjawisko itp., lub ich zbiór, oznaczamy daną nazw przy pewnym założonym jej znaczeniu.
                                    Znaczenie to coś, o czym daną nazwę można orzec zgodnie z prawdą i sensem.
                                    Desygnatem słowa człowiek jest człowiek bez głowy, człowiek martwy, kulawy a nawet rudy czy bez napletka.
                                    Desygnatem słowa zarodek jest zarodek. Bez różnicy czy jest to zarodek krowy czy zarodek owcy.
                                    Desygnatem słowa dąb jest drzewo, ale też i deska, nie jest za to żołądź,
                                    Desygnatem słowa kura jest kura, kogut, samica wielu innych ptaków, ale nie jest nim jajko.
                                    Desygnatem słowa człowiek nie jest zarodek. Ma swoją własną nazwę.
                                    Nazwanie plemnika człowiekiem nie ma tak samo sensu jak nazwanie człowiekiem zarodka, jest jedynie kpiną z twojej i takich jak ty nowomowy.





                                    • supaari kappciuchowy słownik 05.06.13, 18:11
                                      k_a_p_p_a napisał:

                                      > Bzdura, to tylko twoja błędna ocena.

                                      To moja ocena. Domniemanie, że jest ona błędna i określenie jej mianem bzdury to emanacja twojej głupoty.

                                      > Tam jest porównanie.

                                      Tam nie było i nie ma żadnego porównania. Jeśli dostrzegaż tam porównanie, to wskaż je i skonfrontuj z jakąs powszechnie przyjęta definicja porównania.

                                      > Piszesz nie na temat. Twoje zainteresowania znaczą dla mnie tyle, co kosie gó..
                                      > . na chodniku.

                                      Piszę dokładnie na temat. Hasło: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem, będące tematem tego wątku jest związane z problemem uznania za człowieka zarodka. Problem ten jest istotny dla twórców kapmanii ze względów prawnych, w szczególności ze wzgledu na postulat ochrony życia ludzkiego zarodka. Ponieważ nie spotakam na swojej drodze ani małpoluda, ani pitekantropa, ich człowieczeństwo ma sie nijak do omawianego problemu. A o owych gatunkach/formach/typach czy czymkolwiek były nie ja tutaj usiłuję bredzić.

                                      > > 2. Dowodzisz rzeczy przedziwnych zapewne nie zdając sobie z tego sprawy.
                                      > Mianow
                                      > > icie uznalesz, że z biegiem czasu kolejne pokolenia oddalają się od swego
                                      > przod
                                      > > ka pod względem cech morfologicznych, ale w trakcie rozwoju pojedynczego
                                      > organi
                                      > > zmu jest on na początku swego istnienia najbardziej różny morfologicznie
                                      > od swo
                                      > > ich - niech mi będzie wolno użyć tego słowa - rodziców.
                                      >
                                      > To oczywiste.

                                      Co jest oczywiste?

                                      > Miło mi, że coś do ciebie dotarło.

                                      Ewolucja docierała do mnie od dawna. Przyjmuję, że w ciągu tysięcy pokoleń wyodrębnić mogą się cechy prowadzące do powstania nowych gatunków biologicznych. Jednak twoja "ewolucja" jesty kretynizmem, bo dowodzisz, że w ciągu życia jednego przedstawiciela gatunku zmienia on przynależność gatunkową lub przechodzi jakąś inną ewolucję (np. od od części organizmu do oddzielnego bytu).


                                      > Zgadłeś, gołąbku, staje się potomkiem w wyniku narodzin.

                                      Wow! Jak miło... A wcześniej kim/czym jest dla swego (wybacz sformułowanie) rodzica? Taki zarodek/płód... Kim/czym jest dla kobiety, w krórej się rozwija? Dla mężczyzny, z którego plemnika powstał?

                                      > Nie ma takiego związku przyczynowo- skutkowego, tu się pomyliłeś.

                                      Ależ owszem, jest! Chwilę przed narodzeniem wg ciebie dziecko pana X i pani Y nie jest ich potomkiem, a chwile po narodzeniu - jest! Mało tego! wcześniej pisaleś: W uproszczeniu- mamy zarodek,( na pewno nie człowiek), potem płód, (może człowiek, może nie) i wreszcie kompletny organizm zdolny do przeżycia poza organizmem matki i wtedy na pewno jest to człowiek. W innym miejscu podałeś zarys swej metody: A co tu uzasadniać? Wystarczy spojrzeć. To wszystko pozwolio mi na sformułowanie mojego wywodu, że wg ciebie z czasem zupełnie niepodobny do moim-zdaniem-rodziców moim-zdaniem-potomek wg ciebie staje sie potomkiem w jakimś procesie.

                                      >
                                      > W pewnych granicach tak, to oczywiste.

                                      Gdybym był trollem twego rodzaju zapytałbym: w jakich granicach?, ale ponieważ nie jestem, to nie zapytam. Jednak nie jest to oczywiste, bo bez względu na granice wygląd i skład organizmu nie powinien decydować o człowieczeństwie. To ścieżka donikąd. To nie paraolimpiada, w której przyznaje sie punkty za brak ręki owyżej łokcia, za niemożność zginania kolana powyżej 15 stopni itd. To - przypominam!!! - dyskusja o decyzjach o prawach bytu.


                                      > NIc takiego nie napisałem.

                                      W pewnych granicach napisałeś! Nawet w tym poście!!! Przyznałeś, że człowiek to ktoś, kto ma morfologiczne cechy przypisywane człowiekowi. Sądzę, że organizm z jedką ręką, jednym okiem, fioletową twarzą i sztywną nogą w pewnych granicach nie ma cech przypisywanych człowiekowi.

                                      > Nic podobnego. W dalszym ciągu przypomina człowieka. Człowieka bez nogi lub czł
                                      > owieka bez ręki, lub z ze zniekształconą szczęką. Człowiekiem jest nawet człowi
                                      > ek bez głowy.

                                      Bardziej niż małpolud? Żartujesz chyba! Człowiek ma dwie ręce, dwoje oczu! Małpolud takoż, a to "coś" to nie wiadomo co... I gęba - zbliżona kształtem bardziej do mordy warana niż ludzkiej!!! I to twoim zdaniem człowiek??? Przecież (cytat!!!) wystarczy spojrzeć, by mieć wątpliwości większe niż w przypadku małpoluda!

                                      > Co do napletka- to twoi bracia w wierze odmawiali człowieczeństwa ludziom bez n
                                      > apletka, więc tu nieco ciszej nad tą trumną.

                                      Moi bracia w wierze - podły łgarzu - Żyda, Greka i Murzyna (bez względu na ich wiek) traktują jak ludzi. Jednego z takich obrzezanych uważają za Boga. Zechciej zatem zamilknąć.

                                      > A cóż tu niejasnego? Ludzki zarodek to ludzki zarodek. Sam widzisz, że t
                                      > u lepszego określenia nie znajdziesz.

                                      Nie odpowiedziałeś na pytanie. Kiedy pisałem o najlepszym sformułowaniu, miałem na mysli ludzki. Zarodek wspomniałem, żebyś nie miał wątpliwości o człowieka na jakim etapie rozwoju mam na mysli... Zatem: jaki to gatunek biologiczny?

                                      > widzisz gołąbku, ludzie nazywają rzeczy nazwami. Przedmioty ( lub osoby) mają p
                                      > rzynależne im nazwy.Przedmioty, rzeczy, zwierzę, człowiek, zjawisko itp., lub i
                                      > ch zbiór, oznaczamy daną nazw przy pewnym założonym jej znaczeniu.
                                      > Znaczenie to coś, o czym daną nazwę można orzec zgodnie z prawdą i sensem.
                                      > Desygnatem słowa człowiek jest człowiek bez głowy, człowiek martwy, kulawy a na
                                      > wet rudy czy bez napletka.

                                      Łapię!!!! Ty masz słowni, w którym szukasz różnych haseł! A starzec to człowiek? Kobieta? Dziecko, noworodek, niemowlę???? Przecież brzmią zupełnie inaczej niż człowiek!

                                      > Desygnatem słowa zarodek jest zarodek. Bez różnicy czy jest to zarodek krowy cz
                                      > y zarodek owcy.

                                      A desygnatem słowa noworodek jest noworodek. To kilkadziesiąt stron od człowieka w twoim słowniku.

                                      > Desygnatem słowa dąb jest drzewo, ale też i deska, nie jest za to żołądź,

                                      A desygnatem słowa dąb w rosyjskim jest także idiota. Dubina (pol. dębina) to zakuty łeb. Jak pokazałem kumplowi co mnie wypisujesz, to skomentował krótko: dubowyj pizdiec!

                                      > Desygnatem słowa kura jest kura, kogut, samica wielu innych ptaków, ale nie jes
                                      > t nim jajko.

                                      Genialne!!! Na podstawie słownika zaliczyłeś do jednego gatunku (kura) kukułkę i sójkę! Naprawdę genialne!!!

                                      > Desygnatem słowa człowiek nie jest zarodek. Ma swoją własną nazwę.

                                      Jasne! Prawie wszystkie kartki trzeba w słowniku przerzucić! Między człowiekiem i zarodkiem zdaniem kappciowatych jest różnica większ niż kurą i pisklęciem. I o niebo większa niż między jajem i kurą. Że o jaju i jaskółce nie wspomnę...

                                      > Nazwanie plemnika człowiekiem nie ma tak samo sensu jak nazwanie człowiekiem za
                                      > rodka, jest jedynie kpiną z twojej i takich jak ty nowomowy.

                                      Nazwanie plemnika człowiekiem jest kretynizmem. Być może jest także nieudaną próbą kpiny z moich poglądów. Ale między plemnikiem i człowiekiem jest znacznie większa różnica, niz między ludzkim zarodkiem i dorosłym człowiekiem.
                                      • dritte_dame Zapewnie nieświadomie... 06.06.13, 00:10

                                        ... ale i Ty także zbliżyłeś się w końcu do istoty rzeczy:


                                        supaari napisał:

                                        > wygląd i skład organizmu nie powinien decydować o człowieczeństwie.

                                        Dokładnie tak jest.
                                        To nie wygląd i "skład" organizmu biologicznego decyduje o jego człowieczeństwie.


                                        • supaari Re: Zapewnie nieświadomie... 06.06.13, 00:16
                                          dritte_dame napisała:

                                          >
                                          > ... ale i Ty także zbliżyłeś się w końcu do istoty rzeczy:
                                          >
                                          >
                                          > supaari napisał:
                                          >
                                          > > wygląd i skład organizmu nie powinien decydować o człowieczeństwie.
                                          >
                                          > Dokładnie tak jest.
                                          > To nie wygląd i "skład" organizmu biologicznego decyduje o jego człowieczeństwi
                                          > e.
                                          >
                                          >

                                          Nie tyle się zbliżyłem, ile od dawna byłem w tym miejscu! To przynależność gatunkowa, a nie wygląd lub skład (w rozumieniu - żeby było ściślej - wyposażenia w organy lub narządy) decyduje o człowieczeństwie.
                                          • dritte_dame Re: Zapewnie nieświadomie... 06.06.13, 00:25
                                            supaari napisał:

                                            > To przynależność gatunkowa [...] decyduje o człowieczeństwie.

                                            Niestety, tym razem pudło.
                                            • supaari Re: Zapewnie nieświadomie... 06.06.13, 00:34
                                              dritte_dame napisała:

                                              > supaari napisał:
                                              >
                                              > > To przynależność gatunkowa [...] decyduje o człowieczeństwie.
                                              >
                                              > Niestety, tym razem pudło.

                                              Wybacz, ale jesteś niekonsekwentna. Cytuję: Nie mam nic przeciwko przynależności gatunkowej. Poznajesz? Moim zdaniem nie może być pudłem coś, do czego nie masz zastrzeżeń.
                                              • dritte_dame Re: Zapewnie nieświadomie... 06.06.13, 00:40
                                                supaari napisał:

                                                > dritte_dame napisała:
                                                >
                                                > > supaari napisał:
                                                > >
                                                > > > To przynależność gatunkowa [...] decyduje o człowieczeństwie.
                                                > >
                                                > > Niestety, tym razem pudło.
                                                >
                                                > Wybacz, ale jesteś niekonsekwentna. Cytuję: Nie mam nic przeciwko przynależn
                                                > ości gatunkowej
                                                . Poznajesz? Moim zdaniem nie może być pudłem coś, do czego
                                                > nie masz zastrzeżeń.

                                                Nie mam zastrzeżeń co do tego że zarodek ludzki należy do biologicznego gatunku "Homo sapiens".

                                                Mam zastrzeżenia do tego że to przynależność do biologicznego gatunku ma decydować o człowieczeństwie.
                                                • supaari Re: Zapewnie nieświadomie... 06.06.13, 00:54
                                                  dritte_dame napisała:

                                                  > Nie mam zastrzeżeń co do tego że zarodek ludzki należy do biologicznego gatunku
                                                  > "Homo sapiens".
                                                  >
                                                  > Mam zastrzeżenia do tego że to przynależność do biologicznego gatunku ma decydo
                                                  > wać o człowieczeństwie.

                                                  Człowiek to termin bilogiczny. Identyfikacja biologiczna jest w tym przypadku (mam na myśli prawa przyznawane określonemu bytowi) całkowicie sensowna, wręcz najsensowniejsza. Zdaję sobie sprawę, że są osoby ułomne, niesamodzielne lub szkodliwe dla społeczeństwa, ale to nie zmienia faktu, że są to ludzie i z samego faktu przynalezne są im pewne prawa. Niektóre z tych praw społeczeństwo ogranicza, np. osoby umysłowo ograniczone nie mogą samodzielnie dokonywać niektórych czynności prawnych, zaś przestępcy są izolowani... Ale to nie zmienia faktu, że są ludźmi i że pozbawienie ich prawnej ochrony życia jest z reguły uzasadnione ważną potrzebą społeczną.
                                                  • dritte_dame Re: Zapewnie nieświadomie... 06.06.13, 21:50
                                                    supaari napisał:


                                                    > Człowiek to termin biologiczny.

                                                    Nie.

                                                    Cofasz sie w rozwoju.
                                                    Przecież sam już napisałeś że "człowiek to termin z dziedziny filozofii, socjologii lub teologii"


                                                    > Zdaję sobie sprawę, że są osoby ułomne, niesamodzielne lub szk
                                                    > odliwe dla społeczeństwa, ale to nie zmienia faktu, że są to ludzie i z samego
                                                    > faktu przynalezne są im pewne prawa. Niektóre z tych praw społeczeństwo ogranic
                                                    > za, np. osoby umysłowo ograniczone nie mogą samodzielnie dokonywać niektórych c
                                                    > zynności prawnych, zaś przestępcy są izolowani... Ale to nie zmienia faktu, że
                                                    > są ludźmi i że pozbawienie ich prawnej ochrony życia jest z reguły uzasadnione
                                                    > ważną potrzebą społeczną
                                                    .

                                                    ???!
                                                    Co dokładnie rozumiesz pod eufemistycznym określeniem: "pozbawienie ich prawnej ochrony życia" ???
                                                  • supaari d_d, nie trolluj!!! 14.06.13, 12:29
                                                    dritte_dame napisała:

                                                    > supaari napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Człowiek to termin biologiczny.
                                                    >
                                                    > Nie.

                                                    Ależ tak!!! Sama napisałaś, że nie nie masz nic przeciwko przynależności gatunkowej - jak mniemam jako podstaw identyfikacyjnych człowieka. Żądasz linku?

                                                    > Cofasz sie w rozwoju.
                                                    > Przecież sam już napisałeś że "człowiek to termin z dziedziny filozofii, soc
                                                    > jologii lub teologii"


                                                    Moja droga, nie trolluj!!! Wypada to robić paru idioto, ale nie Tobie. Kiedy pytałaś jaka jest różnica między martwym człowiekiem i szczątkami ludzkimi, napisałem, że martwy człowiek to termin z dziedziny filozofii, socjologii lub teologii. Mam nadzieję, że dostrzegasz różnicę i nie zaczniesz dowodzić, że łoże to straszne miejsce, bo madejowe łoże to narzędzie tortur w formie ławy z kołowrotem służącym do wyciągania pary kończyn. Naprawdę - kilka osób na tym forum podejrzewałbym o takie prymitywne próby manipulaji, ale nie Ciebie.


                                                    > > Zdaję sobie sprawę, że są osoby ułomne, niesamodzielne lub szk
                                                    > > odliwe dla społeczeństwa, ale to nie zmienia faktu, że są to ludzie i z s
                                                    > amego
                                                    > > faktu przynalezne są im pewne prawa. Niektóre z tych praw społeczeństwo o
                                                    > granic
                                                    > > za, np. osoby umysłowo ograniczone nie mogą samodzielnie dokonywać niektó
                                                    > rych c
                                                    > > zynności prawnych, zaś przestępcy są izolowani... Ale to nie zmienia fakt
                                                    > u, że
                                                    > > są ludźmi i że pozbawienie ich prawnej ochrony życia jest z reguły uza
                                                    > sadnione
                                                    > > ważną potrzebą społeczną
                                                    .
                                                    >
                                                    > ???!
                                                    > Co dokładnie rozumiesz pod eufemistycznym określeniem: "pozbawienie ich prawnej
                                                    > ochrony życia" ???

                                                    Ależ to, co to określenie niesie!!! Sytuację, że osoba, która uzna, iż ludzka istota przeszkadzająca jej w realizowaniu jej życiowych celów i ambicji, będzie mogła zgodnie z prawem zabić owąludzką istotę!!! Naprawdę tego nie zrozumialaś???
                                                  • dritte_dame Re: d_d, nie trolluj!!! 16.06.13, 16:51
                                                    supaari napisał:

                                                    > Kiedy py
                                                    > tałaś jaka jest różnica między martwym człowiekiem i szczątkami ludzkimi, napis
                                                    > ałem, że martwy człowiek to termin z dziedziny filozofii, socj
                                                    > ologii lub teologii
                                                    .

                                                    Interesujące...

                                                    Czyżbyś zamierzał utrzymywać że żywy człowiek to nie jest termin z dziedziny filozofii, socjologii lub teologii..??
                                                  • supaari Re: d_d, nie trolluj!!! 16.06.13, 23:00
                                                    dritte_dame napisała:

                                                    > supaari napisał:
                                                    >
                                                    > > Kiedy py
                                                    > > tałaś jaka jest różnica między martwym człowiekiem i szczątkami ludzkimi,
                                                    > napis
                                                    > > ałem, że martwy człowiek to termin z dziedziny filozofii
                                                    > , socj
                                                    > > ologii lub teologii
                                                    .
                                                    >
                                                    > Interesujące...
                                                    >
                                                    > Czyżbyś zamierzał utrzymywać że żywy człowiek to nie jest
                                                    > termin z dziedziny filozofii, socjologii lub teologii..??
                                                    >

                                                    Zamierzam utrzymywać, że trollujesz i próbujesz uzywać prymitywnej manipulacji. Jeśli masz ochotę dowiedzieć się za termin z jakiej dziedziny uważam człowieka - przejrzyj naszą dyskusję.
                                                  • dritte_dame Re: d_d, nie trolluj!!! 16.06.13, 23:34
                                                    supaari napisał:

                                                    > Jeśli masz ochotę dowiedzieć się za termin z jakiej dziedziny uważam człowieka - przejrzyj naszą dyskusję.

                                                    Napisałeś: "Człowiek to termin biologiczny."
                                                    I według mnie - napisałeś niesłusznie.

                                                    Dlatego pytam Cię dodatkowo:
                                                    Czy według Ciebie "człowiek" to nie jest termin z dziedziny filozofii, socjologii lub teologii?
                                                  • supaari zawiodłem się... 17.06.13, 00:00
                                                    dritte_dame napisała:

                                                    > supaari napisał:
                                                    >
                                                    > > Jeśli masz ochotę dowiedzieć się za termin z jakiej dziedziny uważam c
                                                    > złowieka
                                                    - przejrzyj naszą dyskusję.
                                                    >
                                                    > Napisałeś: "Człowiek to termin biologiczny."
                                                    > I według mnie - napisałeś niesłusznie.
                                                    >
                                                    > Dlatego pytam Cię dodatkowo:
                                                    > Czy według Ciebie "człowiek" to nie jest termin z dziedziny filozofii, s
                                                    > ocjologii lub teologii?

                                                    Moja droga, pojęcie człowiek może być używane jako termin biologiczny, społeczny, filozoficzny, teologiczny, etyczny itp. Ty jednak na stiwerdzenie (chyba) chasyda, że o człowieczeństwie decyduje przynależność gatunkowa i zapytana czy Twoim zdaniem ma to być coś innego podajesz: (1) moja okrojoną wypowiedź, (2) w której wyjaśniałem Ci jaka jest różnica między ludzkimi szczątkami i martwym człowiekiem i na dodatek (3) zrobiłaś to mając swiadomość, że moim zdaniem o człowieczeństwie decyduje biologia, a do tego (4) powtórzyłaś ten okrojony niby-cytat kilkatrotnie.
                                                    Moim zdaniem to działanie skrajnie nieelegenckie, próba manipulacji. Nie wiem co Ty o tym sadzisz, ale coraz mocniej przeczuwam, że nie będzie mnie to obchodzić.
                                                  • dritte_dame Re: zawiodłem się... 17.06.13, 00:42
                                                    supaari napisał:

                                                    > Moja droga, pojęcie człowiek może być używane jako termin biologiczny, s
                                                    > połeczny, filozoficzny, teologiczny, etyczny itp.

                                                    Nieprawda.

                                                    Nie istnieje prawidłowy termin biologiczny: "człowiek".

                                                    Prawidłowym i precyzyjnym terminem biologicznym jest: "organizm ludzki", "osobnik/organizm należący do gatunku Homo sapiens"

                                                    Termin "człowiek" nie jest prawidłowym terminem biologicznym ponieważ przez to że występuje powszechnie także w kilku innych domenach pojeciowych jest zbyt nieprecyzyjny, wieloznaczny, znaczeniowo "przeciążony", i wobec tego bardzo podatny na ideologiczne manipujacje znaczeniowe.

                                                    Manipulacje takie jakich i Ty się tu dopuszczasz, upierając się "człowiek" izaczyna swe stnienie zawsze i koniecznie jako obiekt biologiczny i w dokładnie przez akurat tylko biologię określonym "momencie" ale kończy swe istnienie już nie jako obiekt biologiczny, lub... wręcz nawet w ogóle swego istnienia nie kończy (!) (so much for: "człowiek jest terminem biologicznym")


                                                    > coraz mocniej przeczuwam, że nie będzie mnie to obchodzić.

                                                    Jak już wcześniej napisałam - nie o Twoje wrażenia i uwagę tu chodzi.

                                                    Ja po prostu staram się zapobiec sianiu zamętu w głowach innych czytelników przez tem mętlik pojęciowy, który tu nazywasz swoją argumentacją.

                                                    Chociaż z drugiej strony - powinnam chyba pokładać większą ufność w tym że sami też doskonale potrafią lekkim myślowym dmuchnieciem oddzielić te Twoje dogmatyczne plewy od rzetelnych ziaren prawdy.

                                                    Jeśli więc okazało się że innym tłumaczę to co oczywiste - niniejszym przepraszam :))
                                                  • supaari łgarzem jesteś czy idiotką? 02.07.13, 13:26
                                                    dritte_dame napisała:

                                                    > supaari napisał:
                                                    >
                                                    > Nieprawda.
                                                    >
                                                    > Nie istnieje prawidłowy termin biologiczny: "człowiek".

                                                    Z encyklopedii PWN z 2004 r.: gatunek należący do podtypu kręgowców, gromady ssaków, rzędu naczelnych, podrzedu małp wąskonosych i do rodziny człowiekowanych [...] To twoim zdaniem biologiczna definicja?

                                                    > Prawidłowym i precyzyjnym terminem biologicznym jest: "organizm ludzki", "osobn
                                                    > ik/organizm należący do gatunku Homo sapiens"

                                                    Lohohoho!! Organizm ludzki! A ww. encyklopedii jest człowiek! Wyrzucić ją na smieci?

                                                    > Termin "człowiek" nie jest prawidłowym terminem biologicznym ponieważ przez to
                                                    > że występuje powszechnie także w kilku innych domenach pojeciowych jest zbyt ni
                                                    > eprecyzyjny, wieloznaczny, znaczeniowo "przeciążony", i wobec tego bardzo podat
                                                    > ny na ideologiczne manipujacje znaczeniowe.

                                                    Bełkot, moja droga! Nie bełkocz, kiedy ze mną rozmawiasz. Na podobnej zasadzie możesz postulować wyłączenie terminy człowiek z innych domen, np. proponuję, żeby w znaczeniu socjologicznym (wg twojego podejścia zaprezentowanego tutaj: forum.gazeta.pl/forum/w,29,144735889,145200553,Re_bajdurzysz_d_d.html ) uzywać terminu mażor. W pełni odda ideę tego podejścia.

                                                    > Manipulacje takie jakich i Ty się tu dopuszczasz, upierając się "człowiek" i
                                                    > zaczyna swe stnienie
                                                    zawsze i koniecznie jako obiekt biologiczny i w dokład
                                                    > nie przez akurat tylko biologię określonym "momencie" ale kończy swe istnien
                                                    > ie
                                                    już nie jako obiekt biologiczny, lub... wręcz nawet w ogóle swego istnie
                                                    > nia nie kończy (!) (so much for: "człowiek jest terminem biologicznym")

                                                    Jeszcze raz, bo do ciebie nie dociera: biologiczna identyfikacja człowieka jest jedyna dopuszczalną, kiedy rozmawiamy o prawach człowieka.

                                                    > Ja po prostu staram się zapobiec sianiu zamętu w głowach innych czytelników prz
                                                    > ez tem mętlik pojęciowy, który tu nazywasz swoją argumentacją.

                                                    Moja droga, jeśli jakieś argumenty ci przeszkadzają, to nie znaczy, że sieja zamęt. Już ci pisałem, że twój mętliczek-pętliczek wynika z faktu, że nie potrafisz trzymać się tematu.

                                                    > Chociaż z drugiej strony - powinnam chyba pokładać większą ufność w tym że sami
                                                    > też doskonale potrafią lekkim myślowym dmuchnieciem oddzielić te Twoje dogmaty
                                                    > czne plewy od rzetelnych ziaren prawdy.

                                                    Pokładaj, pokładaj...

                                                    > Jeśli więc okazało się że innym tłumaczę to co oczywiste - niniejszym przeprasz
                                                    > am :))

                                                    Obawiam się, że nie jesteś w stanie mikomu niczego wytłumaczyć. Bo jeśli w kilku miejscach znając moje podejście do człowieczeńtwa próbujesz wmówić innym, że moim zdaniem człowiek nie jest terminem biologicznycm, to albo brakuje ci inteligencji żeby cokolwiek wytłumaczyć, albo brakuje ci do tego przyzwoitości. Zaś ani idiota, ani łgarz niczego nie wytłumaczy
                                                • chasyd_666 Re: Zapewnie nieświadomie... 06.06.13, 10:50
                                                  > Mam zastrzeżenia do tego że to przynależność do biologicznego gatunku ma decydo
                                                  > wać o człowieczeństwie.

                                                  A co ma decydować ?
                                                  • chasyd_666 Człowieczeństwo 09.06.13, 10:13
                                                    > > Mam zastrzeżenia do tego że to przynależność do biologicznego gatunku ma
                                                    > decydo
                                                    > > wać o człowieczeństwie.
                                                    >
                                                    > A co ma decydować ?
                                                  • dritte_dame Re: Człowieczeństwo 09.06.13, 17:44
                                                    chasyd_666 napisał:

                                                    > > > Mam zastrzeżenia do tego że to przynależność do biologicznego gatun
                                                    > ku ma
                                                    > > decydo
                                                    > > > wać o człowieczeństwie.
                                                    > >
                                                    > > A co ma decydować ?

                                                    Autor: supaari ☺ 05.06.13, 18:26
                                                    człowiek to termin z dziedziny filozofii, socjologii lub teologii;
                                                  • chasyd_666 Re: Człowieczeństwo 11.06.13, 08:35
                                                    > > > A co ma decydować ?
                                                    >
                                                    > Autor: supaari  05.06.13, 18:26
                                                    > człowiek to termin z dziedziny filozofii, socjologii lub teologii;
                                                    >


                                                    Cieszy mnie , że twoim autorytetem jest supaari (to Ci wyjdzie na dobre) , ale jak mam rozumieć twoją odpowiedź ? Że o człowieczeństwie zarodka ma decydować teologia ??... :)


                                                    --
                                                    www.youtube.com/watch?v=hBcXe2B97TQ
                                                  • dritte_dame Re: Człowieczeństwo 11.06.13, 14:14
                                                    chasyd_666 napisał:

                                                    > > > > A co ma decydować ?
                                                    > >
                                                    > > Autor: supaari  05.06.13, 18:26
                                                    > > człowiek to termin z dziedziny filozofii, socjologii lub teologii;
                                                    > >

                                                    >
                                                    > jak mam rozumieć twoją odpowiedź ? Że o człowieczeństwie zarodka ma decydować t
                                                    > eologia ??... :)

                                                    To nie moja odpowiedź tylko Supaariego.
                                                    Jego zapytaj.



                                                    > --
                                                    > www.youtube.com/watch?v=hBcXe2B97TQ
                                                  • chasyd_666 Re: Człowieczeństwo 11.06.13, 16:33
                                                    > To nie moja odpowiedź tylko Supaariego.
                                                    > Jego zapytaj.

                                                    Nie żartuj... Pytałem Ciebie. Ty powołujesz się na supaariego i nawet nie wiesz o co chodzi ??!...
                                                  • dritte_dame Re: Człowieczeństwo 11.06.13, 17:02
                                                    chasyd_666 napisał:

                                                    > > To nie moja odpowiedź tylko Supaariego.
                                                    > > Jego zapytaj.
                                                    >
                                                    > Nie żartuj... Pytałem Ciebie. Ty powołujesz się na supaariego i nawet nie wiesz
                                                    > o co chodzi ??!...

                                                    Ja wiem o co chodzi a gdy Ty nie wiesz o co chodzi Supaariemu to go sam o to zapytaj.

                                                    Ja nie piszę tu po to żeby robic wykłady durniom.
                                                  • supaari Re: Człowieczeństwo 14.06.13, 12:35
                                                    dritte_dame napisała:

                                                    > chasyd_666 napisał:
                                                    >
                                                    > > > > > A co ma decydować ?
                                                    > > >
                                                    > > > Autor: supaari  05.06.13, 18:26
                                                    > > > człowiek to termin z dziedziny filozofii, socjologii lub teologii;
                                                    > > >

                                                    > >
                                                    > > jak mam rozumieć twoją odpowiedź ? Że o człowieczeństwie zarodka ma decyd
                                                    > ować t
                                                    > > eologia ??... :)
                                                    >
                                                    > To nie moja odpowiedź tylko Supaariego.
                                                    > Jego zapytaj.
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    > > --
                                                    > > www.youtube.com/watch?v=hBcXe2B97TQ


                                                    Chasyd pyał o Twoje zdanie. Jeśli przytaczasz mój post (nieco wykastrowany, co o Tobie dobrze ie świadczy), to znaczy, że zgadzasz się z moją opinią. A moja opinia - od dawna formułowana - jest taka, że od momentu zapłodnienia ludzkiej komórki jajowej przez ludzki plemnik mamy do czynienia z człowiekiem.
                                                    I małe sprostowanie (po raz trzeci):
                                                    Moja droga, nie trolluj!!! Wypada to robić paru idioto, ale nie Tobie. Kiedy pytałaś jaka jest różnica między martwym człowiekiem i szczątkami ludzkimi, napisałem, że martwy człowiek to termin z dziedziny filozofii, socjologii lub teologii. Mam nadzieję, że dostrzegasz różnicę i nie zaczniesz dowodzić, że łoże to straszne miejsce, bo madejowe łoże to narzędzie tortur w formie ławy z kołowrotem służącym do wyciągania pary kończyn. Naprawdę - kilka osób na tym forum podejrzewałbym o takie prymitywne próby manipulaji, ale nie Ciebie.
                                                  • supaari miła jesteś, d_d :-) 14.06.13, 12:32
                                                    dritte_dame napisała:

                                                    > chasyd_666 napisał:
                                                    >
                                                    > > > > Mam zastrzeżenia do tego że to przynależność do biologicznego
                                                    > gatun
                                                    > > ku ma
                                                    > > > decydo
                                                    > > > > wać o człowieczeństwie.
                                                    > > >
                                                    > > > A co ma decydować ?
                                                    >
                                                    > Autor: supaari ☺ 05.06.13, 18:26
                                                    > człowiek to termin z dziedziny filozofii, socjologii lub teologii;
                                                    >

                                                    >

                                                    To miłe z Twojej strony, że uważąsz, że to ja mam decydować o człowieczeństwie. Zachciej zatem przyjąć, że moim zdaniem od momentu zapłodnienia mamy do czynienia z człowiekiem. Trzymaj się tego zatem w dalszej dyskusji. I dodatkowo przyjmij uwagę, którą już w tym wątku zamieściłem:

                                                    Moja droga, nie trolluj!!! Wypada to robić paru idioto, ale nie Tobie. Kiedy pytałaś jaka jest różnica między martwym człowiekiem i szczątkami ludzkimi, napisałem, że martwy człowiek to termin z dziedziny filozofii, socjologii lub teologii. Mam nadzieję, że dostrzegasz różnicę i nie zaczniesz dowodzić, że łoże to straszne miejsce, bo madejowe łoże to narzędzie tortur w formie ławy z kołowrotem służącym do wyciągania pary kończyn. Naprawdę - kilka osób na tym forum podejrzewałbym o takie prymitywne próby manipulaji, ale nie Ciebie.
                                                  • dritte_dame Re: miła jesteś, d_d :-) 16.06.13, 17:00
                                                    supaari napisał:

                                                    > Zachciej zatem przyjąć, że moim zdaniem od momentu zapłodnienia mamy do czynie
                                                    > nia z człowiekiem.

                                                    Masz oczywiście prawo do swojego zdania.


                                                    > Trzymaj się tego zatem w dalszej dyskusji.

                                                    W dotychczasowej (i w ewentualnej dalszej) dyskusji ja tu tylko na użytek innych czytelników tego wątku demonstruję zupełny brak innych niż jedynie dogmatyczno-teologiczne podstaw tego Twojego zdania.
                                                  • supaari bajdurzysz, d_d 16.06.13, 23:08
                                                    dritte_dame napisała:

                                                    > supaari napisał:
                                                    >
                                                    > > Zachciej zatem przyjąć, że moim zdaniem od momentu zapłodnienia mamy do
                                                    > czynie
                                                    > > nia z człowiekiem.
                                                    >
                                                    > Masz oczywiście prawo do swojego zdania.
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Trzymaj się tego zatem w dalszej dyskusji.
                                                    >
                                                    > W dotychczasowej (i w ewentualnej dalszej) dyskusji ja tu tylko na użytek innyc
                                                    > h czytelników tego wątku demonstruję zupełny brak innych niż jedynie dogmatyczn
                                                    > o-teologiczne podstaw tego Twojego zdania.

                                                    W dotychczasiwej dyzkusji dowiodłas jedynie, że trollujesz i próbujesz manipulować. Jeśli chodzi o to, co napisałaś, to stwierdzenie o brak innych niż jedynie dogmatyczno-teologiczne podstaw tego mojego zdania jest przejawem twoich fantazji. W tym wątku nie podałem żadnych teologicznych twierdzeń czy argumentów. Jeśli dałabyś radę znaleźć choć jeden teologiczny argument użyty przeze mnie w tym wątku, byłbym pełen wdzięczny. Ba! może nawet zrozumiałbym co dla Ciebie jest teologią.
                                                  • dritte_dame Re: bajdurzysz, d_d 17.06.13, 00:03
                                                    supaari napisał:

                                                    > W tym wątku nie podałem żadnych teologicznych twierdzeń c
                                                    > zy argumentów
                                                    . Jeśli dałabyś radę znaleźć choć jeden teologiczny argument u
                                                    > żyty przeze mnie w tym wątku, byłbym pełen wdzięczny.

                                                    Problem w tym że nie tylko nie podałeś żadnych teologicznych twierdzeń czy argumentów lecz nie podałeś w ogóle żadnych sensownych twierdzeń czy argumentów.

                                                    Sensownych, czyli dajacych się spójnie i prawidłowo wywieść z prawdziwych przesłanek.


                                                    Twoim twierdzeniem jest: "zarodek JEST człowiekiem"

                                                    A argumentujesz za tym posługując się błędnym lematem że: "Człowiek jest terminem biologicznym".

                                                    Błędność powyższego lematu już sam tu wcześniej zilustrowałeś: najpierw przyznając że "martwy człowiek to termin z dziedziny filozofii, socjologii lub teologii" a następnie (zorientowawszy się dzięki swojemu wysokiemu IQ w nieuchronnych konsekwencjach takiego wyznania) unikając jak diabeł święconej wody otwartej odpowiedzi na pytanie czy według Ciebie i "żywy człowiek" to jest termin z dziedziny filozofii, socjologii lub teologii..?, czy też może nie jest..?
                                                  • supaari Re: bajdurzysz, d_d 17.06.13, 00:25
                                                    dritte_dame napisała:

                                                    > Problem w tym że nie tylko nie podałeś żadnych teologicznych twierdzeń czy argu
                                                    > mentów lecz nie podałeś w ogóle żadnych sensownych twierdzeń czy argume
                                                    > ntów.

                                                    Skąd zatem Twoje twierdzenie o dogmatyczno-teologicznych podstawach mojego stanowiska?

                                                    > Sensownych, czyli dajacych się spójnie i prawidłowo wywieść z prawdziwych przes
                                                    > łanek.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Twoim twierdzeniem jest: "zarodek JEST człowiekiem"

                                                    Twierdzę, że ludzki zarodek jest człowiekiem.

                                                    > A argumentujesz za tym posługując się błędnym lematem że: "Człowiek j
                                                    > est terminem biologicznym"
                                                    .

                                                    Zatem twoim zdaniem czlowiek nie jest terminem biologicznym?

                                                    > Błędność powyższego lematu już sam tu wcześniej zilustrowałeś: najpierw przyzna
                                                    > jąc że "martwy człowiek to termin z dziedziny filozofii, socjologii lub teol
                                                    > ogii"
                                                    a następnie (zorientowawszy się dzięki swojemu wysokiemu IQ w nieuchr
                                                    > onnych konsekwencjach takiego wyznania) unikając jak diabeł święconej wody otwa
                                                    > rtej odpowiedzi na pytanie czy według Ciebie i "żywy człowiek" to jest termin z
                                                    > dziedziny filozofii, socjologii lub teologii..?, czy też może nie jest..?

                                                    Twój wywód niczego nie dowodzi. Ba! na podstawie takiego wywodu można uznać, że człowiek nie jest terminem z żadnej dziedziny, prawda? Nie jest terminem filozoficznym, gdyż jest terminem z dziedziny socjologi. Nie jest terminem socjologicznym, gdyż jest terminem z dziedziny... I tak dalej, i tak dalej...
                                                  • dritte_dame Re: bajdurzysz, d_d 17.06.13, 01:28
                                                    supaari napisał:


                                                    > > Błędność powyższego lematu już sam tu wcześniej zilustrowałeś: najpierw p
                                                    > rzyzna
                                                    > > jąc że "martwy człowiek to termin z dziedziny filozofii, socjologii lu
                                                    > b teol
                                                    > > ogii"
                                                    a następnie (zorientowawszy się dzięki swojemu wysokiemu IQ w n
                                                    > ieuchr
                                                    > > onnych konsekwencjach takiego wyznania) unikając jak diabeł święconej wod
                                                    > y otwa
                                                    > > rtej odpowiedzi na pytanie czy według Ciebie i "żywy człowiek" to jest te
                                                    > rmin z
                                                    > > dziedziny filozofii, socjologii lub teologii..?, czy też może nie jest..
                                                    > ?
                                                    >
                                                    > Twój wywód niczego nie dowodzi. Ba! na podstawie takiego wywodu można uznać,
                                                    > że człowiek nie jest terminem z żadnej dziedziny
                                                    , prawda?

                                                    Nieprawda.

                                                    Mój wywód nie wyklucza tego że "człowiek" może być zadowalająco prawidłowym terminem tak w filozowii jak i w socjologii, a to dlatego, że są to dziedziny wystarczajaco sobie pojęciowo bliskie (w przeciwieństwie od skrajnie od nich pojęciowo odległej biologii).

                                                    A w socjologicznym sensie: "Człowiek" to ten, kogo inni ludzie uważają obecnie za człowieka.

                                                    Że to nieprecyzyjne i nie odpowiada Twoim ideologicznym potrzebom?
                                                    Że nie wiadomo którzy ludzie, jak wielu, i czyja opinia ma przeważać w razie kontrowersji..?
                                                    Ano trudno - nie zawsze istnieją proste rozwiazania wszelkich głębokich życiowych dylematów.

                                                    Socjologia prawidłowo przewiduje i wyjaśnia dlaczego Lecha Rajmundowicza w minutę po wypadku inni ludzie uznaja za człowieka podczas gdy kobiecej komórki jajowej do której właśnie przd chwilą wniknął męski plemnik inni ludzie współcześnie z reguły nie uznają za człowieka.

                                                    Co nie znaczy że owszem, niektórzy ludzie mogą uznawać taką komórkę za człowieka.
                                                    A także: że niektórzy ludzie mogą i mają prawo uznać nie tylko zapłodnioną komórkę ale i dość już rozwinięty ludzki embrion i płód za "niewinnego człowieka/dziecko", którego jednak wolno i należy mimo tego i wskutek zaistniałych konkretnych okoliczności - zabić.

                                                    Ale Ty zapewne wolałbyś swego wysokiego IQ nie fatygować potrzebą rozważania tego rodzaju trudnych dylematów i wolałbyś aby jakiś zewnętrzny autorytet dostarczył Ci prostych "binarnych" wskazówek jak postępować?

                                                    Skoro tak, to też masz prawo.
                                                    Nie licz tylko na to że gdy w rezultacie tego zaczniesz postępować podle to zadowolisz innych wyjaśnieniem że "tylko wykonywałeś ["Boskie"] polecenia".
                                                  • chasyd_666 Re: bajdurzysz, d_d 17.06.13, 22:26
                                                    > A w socjologicznym sensie: "Człowiek" to ten, kogo inni ludzie uważają obecn
                                                    > ie za człowieka.


                                                    Ta definicja jest logicznie błędna, ponadto prowadzi do paradoksów ( ten sam człowiek raz jest człowiekiem , raz nie...)
                                                  • supaari d_d - mażor? 02.07.13, 13:02
                                                    dritte_dame napisała:

                                                    > Nieprawda.

                                                    Otóż prawda, prawda...

                                                    > Mój wywód nie wyklucza tego że "człowiek" może być zadowalająco prawidłowym ter
                                                    > minem tak w filozowii jak i w socjologii, a to dlatego, że są to dziedziny wyst
                                                    > arczajaco sobie pojęciowo bliskie (w przeciwieństwie od skrajnie od nich pojęci
                                                    > owo odległej biologii).

                                                    Twój wywód wyklucza. Bliskość pojęciowa - nawet jesli jest rzeczywista, choć w tym przypadku nie jest - niczego nie uzasadnia.

                                                    > A w socjologicznym sensie: "Człowiek" to ten, kogo inni ludzie uważają obecn
                                                    > ie za człowieka.

                                                    >
                                                    > Że to nieprecyzyjne i nie odpowiada Twoim ideologicznym potrzebom?
                                                    > Że nie wiadomo którzy ludzie, jak wielu, i czyja opinia ma przeważać w razie ko
                                                    > ntrowersji..?
                                                    > Ano trudno - nie zawsze istnieją proste rozwiazania wszelkich głębokich życiowy
                                                    > ch dylematów.
                                                    >
                                                    > Socjologia prawidłowo przewiduje i wyjaśnia dlaczego Lecha Rajmundowicza w minu
                                                    > tę po wypadku inni ludzie uznaja za człowieka podczas gdy kobiecej komór
                                                    > ki jajowej do której właśnie przd chwilą wniknął męski plemnik inni ludzie wspó
                                                    > łcześnie z reguły nie uznają za człowieka.
                                                    >
                                                    > Co nie znaczy że owszem, niektórzy ludzie mogą uznawać taką komórkę za człowiek
                                                    > a.
                                                    > A także: że niektórzy ludzie mogą i mają prawo uznać nie tylko zapłodnioną komó
                                                    > rkę ale i dość już rozwinięty ludzki embrion i płód za "niewinnego człowieka/dz
                                                    > iecko", którego jednak wolno i należy mimo tego i wskutek zaistniałych konkretn
                                                    > ych okoliczności - zabić.
                                                    >
                                                    > Ale Ty zapewne wolałbyś swego wysokiego IQ nie fatygować potrzebą rozważania te
                                                    > go rodzaju trudnych dylematów i wolałbyś aby jakiś zewnętrzny autorytet dostarc
                                                    > zył Ci prostych "binarnych" wskazówek jak postępować?
                                                    >
                                                    > Skoro tak, to też masz prawo.
                                                    > Nie licz tylko na to że gdy w rezultacie tego zaczniesz postępować podle to zad
                                                    > owolisz innych wyjaśnieniem że "tylko wykonywałeś ["Boskie"] polecenia".

                                                    Biologiczna identyfikacja człowieka jest moim zdaniem jedyną dopuszczalną w dyskusji nad prawami człowieka. Bo jeśli dopuścimy tę twoją ulubioną socjologiczną definicję, to znajdziemy się na prostej drodze do serdecznego uściśnięcia z niejakimi mażorami lub ludźmi pokroju plantatorów trzciny czy innej bawełby sprzed kilkuset lat. Bo to przecież socjologiczna definicja człowieka jest fundamentak takich oto postaw:

                                                    Dla nich życie jest jak gra komputerowa. A o wypadku mówią "śmiertelny", tylko jak zginie ktoś "od nich". Reszta to nie ludzie... (Ołeh Krysztopa o Mażorach):
                                                    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14118736,Ukrainski_reporter__Tutaj_zycie_jest_warte_10_tys_.html?as=1
                                                    Nie dość, że ich niewolnicy pochodzili z afrykańskich plemiennych księstewek o znacznie niższym od europejskiego poziomie cywilizacyjnym (barbarzyńcy!), nie dość, że chodzili prawie nago (dzicy!), to na dodatek mieli czarną skórę (małpy!). Wniosek, że Murzyni muszą w takim razie należeć do gorszego, niższego gatunku człowieka - o ile w ogóle są ludźmi - nasuwał się plantatorom sam. (Arkadiusz Pacholski „Chata wuja chama”, GW z 15 czerwca 2013)
                                                    wyborcza.pl/magazyn/1,126715,14105260,Chata_wuja_chama.html
                                      • k_a_p_p_a Re: kappciuchowy słownik 06.06.13, 20:12
                                        supaari napisał:

                                        > k_a_p_p_a napisał:
                                        >
                                        > > Bzdura, to tylko twoja błędna ocena.
                                        >
                                        > To moja ocena. Domniemanie, że jest ona błędna i określenie jej mianem bzdury t
                                        > o emanacja twojej głupoty.

                                        Kolejna błędna ocena.

                                        > > Tam jest porównanie.
                                        >
                                        > Tam nie było i nie ma żadnego porównania

                                        Tam jest porównanie.

                                        >
                                        > Piszę dokładnie na temat.

                                        Piszesz nie na temat. Piszesz o swoich zainteresowaniach: Ponieważ nie mogę
                                        > naruszyć praw australopiteka ani malpoluda - nie interesuje mnie czy uważasz ic
                                        > h za ludzi, czy też nie.


                                        > > To oczywiste.
                                        >
                                        > Co jest oczywiste?

                                        fragment twojej wypowiedzi skwitowałem, że to truizm. Nie znasz słowa "oczywiste"?

                                        > > Zgadłeś, gołąbku, staje się potomkiem w wyniku narodzin.
                                        >
                                        > Wow! Jak miło... A wcześniej kim/czym jest dla swego (wybacz sformułowanie) rod
                                        > zica? Taki zarodek/płód... Kim/czym jest dla kobiety, w krórej się rozwija?

                                        A tu problem może być bardziej złożony. Może być człowiekiem, a może być tylko kłopotem. Może też być agresorem, obcym organizmem wszczepionym przez innego agresora. Odpowiedzi może być tyle, ile kobiet.

                                        > Ewolucja docierała do mnie od dawna. Przyjmuję, że w ciągu tysięcy pokoleń wyod
                                        > rębnić mogą się cechy prowadzące do powstania nowych gatunków biologicznych.

                                        O, jak miło:)

                                        Je
                                        > dnak twoja "ewolucja" jesty kretynizmem, bo dowodzisz, że w ciągu życia jednego
                                        > przedstawiciela gatunku zmienia on przynależność gatunkową

                                        ??? gołąbku, weź się ogarnij. Wskaż miejsce, w którym napisałem podobną bzdurę?

                                        > lub przechodzi jakąś inną ewolucję (np. od od części organizmu do oddzielnego bytu).

                                        Jak wyżej.

                                        > Ależ owszem, jest! Chwilę przed narodzeniem wg ciebie dziecko pana X i pani Y n
                                        > ie jest ich potomkiem, a chwile po narodzeniu - jest!

                                        Zgadza się, gołąbku. Jest jeszcze warunek konieczny- musi urodzić się żywe.

                                        > bez względu
                                        > na granice wygląd i skład organizmu nie powinien decydować o człowieczeństwie.
                                        > To ścieżka donikąd.

                                        zgadza się gołąbku! Porzuć więc idiotyczne argumentowanie typu "człowiek to organizm o 46 chromosomach." To ścieżka donikąd!

                                        > Człowiek ma dwie ręce, dwoje oczu! Małp
                                        > olud takoż, a to "coś" to nie wiadomo co... I gęba - zbliżona kształtem bardzie
                                        > j do mordy warana niż ludzkiej!!! I to twoim zdaniem człowiek???

                                        Porzuć więc idiotyczne argumentowanie typu "człowiek to organizm o 46 chromosomach, ma dwie ręce, dwoje oczu" To ścieżka donikąd!

                                        > Moi bracia w wierze - podły łgarzu - Żyda, Greka i Murzyna (bez względu na ich
                                        > wiek) traktują jak ludzi. Jednego z takich obrzezanych uważają za Boga. Zechcie
                                        > j zatem zamilknąć.

                                        Zechciej więc pouczyć tych swych braci w wierze, którzy ludziom bez napletka odmawiali i odmawiają człowieczeństwa nie przejmując się wcale tym, że jednego z takich obrzezanych uważają za Boga. Nie przypominam sobie ani jednego twojego karcącego wpisu na tym forum pod choćby jednym z rozlicznych antysemickich wyskoków twoich braci w wierze.

                                        > A desygnatem słowa dąb w rosyjskim jest także idiota. Dubina (pol. dębin
                                        > a) to zakuty łeb. Jak pokazałem kumplowi co mnie wypisujesz, to skomento
                                        > wał krótko: dubowyj pizdiec!

                                        O, i tu wychodzi na jaw, na czym polega twój problem. Ty nie chodziłeś na wykłady z logiki. Brak ci elementarnych podstaw. Gdybyś jeszcze nie był tak zadufany w sobie, sprawdziłbyś, choćby w wikipedii, znaczenie trudnego słowa desygnat.
                                        Desygnatem nazwy N języka J, przy określonym jej znaczeniu, jest każdy przedmiot P, o którym, zgodnie z prawdą, nazwę N można orzec.
                                        Dla mniej zdolnych, a więc dla twojego kolegi i dla ciebie, podkreśliłem słowo języka
                                        Przypadkowa zbieżność fonetycznego brzmienia wyrazu nie oznacza zbieżności nazwy.


                                        > Genialne!!! Na podstawie słownika zaliczyłeś do jednego gatunku (kura) kukułkę
                                        > i sójkę! Naprawdę genialne!!!

                                        Ależ nic podobnego:)

                                        Między człowiek
                                        > iem
                                        i zarodkiem zdaniem kappciowatych jest różnica większ niż kur
                                        > ą
                                        i pisklęciem. I o niebo większa niż między jajem i [i]kurą[
                                        > /i]. Że o jaju i jaskółce nie wspomnę...

                                        Nie mam pojęcia skąd ci to przyszło do głowy. Nic nie pisałem o większych czy mniejszych różnicach.

                                        >między plemnikiem i człowiekiem jest znacznie większa różnica, niz między ludzkim zarodkiem i >dorosłym człowiekiem.

                                        To oczywiste. Stwierdzam to intuicyjnie, bo nie znam jednostki w jakich mierzy się różnice między tymi formami. I z ciekawości zapytam- czy wg ciebie różnica między plemnikiem a zarodkiem jest większa niż różnica między zarodkiem a człowiekiem? I o ile większa.











                                        • chasyd_666 Re: kappciuchowy słownik 07.06.13, 18:47
                                          k_a_p_p_a napisał:

                                          > A tu problem może być bardziej złożony. Może być człowiekiem, a może być tylko
                                          > kłopotem.

                                          Wow ! Gdy jest 'kłopotem" , to przestaje być człowiekiem ?... :) A cóż to za lewacka "logika" ?...
                                          • dritte_dame Re: kappciuchowy słownik 07.06.13, 19:14
                                            chasyd_666 napisał:

                                            > k_a_p_p_a napisał:
                                            >
                                            > > A tu problem może być bardziej złożony. Może być człowiekiem, a może być
                                            > tylko
                                            > > kłopotem.
                                            >
                                            > Wow ! Gdy jest 'kłopotem" , to przestaje być człowiekiem ?... :)

                                            Nie przestaje.

                                            Żeby móc przestać być człowiekiem trzeba wcześniej nim być.
                                            • chasyd_666 Re: kappciuchowy słownik 09.06.13, 09:54
                                              > Nie przestaje.
                                              >
                                              > Żeby móc przestać być człowiekiem trzeba wcześniej nim być.
                                              >
                                              >

                                              Nie zrozumiałaś "logiki" kappcia... Kappcio twierdzi , że zarodek jest człowiekiem , chyba , że stanie się "kłopotem"... :)


                                              --
                                              www.youtube.com/watch?v=L9Y_9cIql_s
                                              • k_a_p_p_a Re: kappciuchowy słownik 09.06.13, 16:27
                                                chasyd_666 napisał:

                                                > > Nie przestaje.
                                                > >
                                                > > Żeby móc przestać być człowiekiem trzeba wcześniej nim być.
                                                > >
                                                > >
                                                >
                                                > Nie zrozumiałaś "logiki" kappcia... Kappcio twierdzi , że zarodek jest c
                                                > złowiekiem , chyba , że stanie się "kłopotem"... :)

                                                Następny kretyn i kłamca nie potrafiący czytać. Nigdzie nie twierdzę, że zarodek jest człowiekiem.
                                                • chasyd_666 Re: kappciuchowy słownik 10.06.13, 22:36
                                                  k_a_p_p_a napisał:

                                                  > Następny kretyn i kłamca nie potrafiący czytać. Nigdzie nie twierdzę, że zarode
                                                  > k jest człowiekiem.

                                                  Na chwilę załóżmy , że to nie ty jesteś kretynem. A więc udowodnij , że zarodek nie jest człowiekiem skoro "może" nim być :

                                                  k_a_p_p_a napisał:

                                                  > Może być człowiekiem,


                                                  --
                                                  www.youtube.com/watch?v=A-vrYeVGGZ0
                                                  • k_a_p_p_a Re: kappciuchowy słownik 11.06.13, 18:57
                                                    chasyd_666 napisał:


                                                    > A więc udowodnij , że zarode
                                                    > k nie jest człowiekiem skoro "może" nim być :

                                                    Udowodnij, że powinienem to udowodnić
                                          • k_a_p_p_a Re: kappciuchowy słownik 07.06.13, 20:15
                                            Nie używaj słowa logika, masz zakaz.
                                            • chasyd_666 Re: kappciuchowy słownik 09.06.13, 08:38
                                              Trolu kappciowy, ty masz zakaz pisania na FS :)
                                        • supaari tchórzliwy kappciuch... 14.06.13, 13:13
                                          k_a_p_p_a napisał:

                                          >
                                          > Kolejna błędna ocena.

                                          Niezbyt obchodzą nie gołosłowne wynurzenia durnia.

                                          > Tam jest porównanie.

                                          Mało obchodzę mnie wynurzenia durnia sprzeczne ze znaczeniem słowa porównanie.

                                          > Piszesz nie na temat. Piszesz o swoich zainteresowaniach: Ponieważ nie mogą
                                          > > naruszyć praw australopiteka ani malpoluda - nie interesuje mnie czy uważ
                                          > asz ic
                                          > > h za ludzi, czy też nie.


                                          Mało obchodzą mnie wynurzenia durnia na temat jego domniemanych tematów mojej wypowiedzi.


                                          > fragment twojej wypowiedzi skwitowałem, że to truizm. Nie znasz słowa "oczywis
                                          > te"?

                                          Od dawna zdaję sobie sprawę, że bredzisz. Pytałem co jest oczywiste. Co słowo znaczy - nie wiesz ty.

                                          > A tu problem może być bardziej złożony. Może być człowiekiem, a może być tylko
                                          > kłopotem. Może też być agresorem, obcym organizmem wszczepionym przez innego ag
                                          > resora. Odpowiedzi może być tyle, ile kobiet.

                                          Jeeeee... I to zależy od podmiotu mówiącego. Ja na określenie dziecka swojej potencjalnej kochanki mogę powiedzieć, że to człiowiek, a ona piwie, że to agresor. I co wtedy? Czy bycie agresorem wyklucza bycie człowiekiem? Na określenia pewnych ludzi naziści używali słowa żyd. To zdaniem kappciucha wyklucza człowieczeństwo? Są ludzie określani mianem kaleków - czy to wyklucza ich spośród ludzi. Ja mam cię za [i]kappciucha
                                          > Je
                                          > > dnak twoja "ewolucja" jesty kretynizmem, bo dowodzisz, że w ciągu życia j
                                          > ednego
                                          > > przedstawiciela gatunku zmienia on przynależność gatunkową
                                          >
                                          > ??? gołąbku, weź się ogarnij. Wskaż miejsce, w którym napisałem podobną bzdurę?

                                          Własnie staram się dociec... Zadaję pytania, na które nie odpowiadzsz, tchórzliwy kappciuchu.

                                          > Jak wyżej.

                                          Jsak wyżej, tchórzliwy kappciuchu.

                                          > Zgadza się, gołąbku. Jest jeszcze warunek konieczny- musi urodzić się żywe.

                                          A dlaczego musi się urodzić żywe?

                                          > zgadza się gołąbku! Porzuć więc idiotyczne argumentowanie typu "człowiek to org
                                          > anizm o 46 chromosomach." To ścieżka donikąd!

                                          Ścieżką donikąd są głupoty twego autorstwa. Wskaż gdzie napisałem, że "człowiek to organizm o 46 chromosomach."

                                          > Porzuć więc idiotyczne argumentowanie typu "człowiek to organizm o 46 chromosom
                                          > ach, ma dwie ręce, dwoje oczu" To ścieżka donikąd!

                                          Nie mogę porzucić czegoś, czego nie napisałem. Wskaż gdzie napisałem, że "człowiek to organizm o 46 chromosomach." Dodatkowo ustosunkuj się do mojego wykpienia twojego podejścia, iż to fizyczne cechy decydują o człowieczeństwie.


                                          > Zechciej więc pouczyć tych swych braci w wierze, którzy ludziom bez napletka od
                                          > mawiali i odmawiają człowieczeństwa nie przejmując się wcale tym, że jednego z
                                          > takich obrzezanych uważają za Boga. Nie przypominam sobie ani jednego twojego k
                                          > arcącego wpisu na tym forum pod choćby jednym z rozlicznych antysemickich wysk
                                          > oków twoich braci w wierze.

                                          Moi bracia w wierze wiedzą, że Żyd czy Grek jest człowiekiem. Nigdy nie twierdzili niczego innego. Zechciej zatem porzucić swe kretyńskie stanowisko.

                                          > O, i tu wychodzi na jaw, na czym polega twój problem. Ty nie chodziłeś na wykła
                                          > dy z logiki. Brak ci elementarnych podstaw. Gdybyś jeszcze nie był tak zadufany
                                          > w sobie, sprawdziłbyś, choćby w wikipedii, znaczenie trudnego słowa desygnat.
                                          > Desygnatem nazwy N języka J, przy określonym jej znaczeniu, jest każd
                                          > y przedmiot P, o którym, zgodnie z prawdą, nazwę N można orzec.

                                          > Dla mniej zdolnych, a więc dla twojego kolegi i dla ciebie, podkreśliłem słowo
                                          > języka
                                          > Przypadkowa zbieżność fonetycznego brzmienia wyrazu nie oznacza zbieżności nazw
                                          > y.

                                          Tu wychodzi na jaw na czym polega twój problem. Być może chodziłeś na wykłady z logiki (pewnie nie, ale zapewne dziarsko będziesz przyznawał, że bywałeś)!!! Człowiek to pojęcie wykraczające poza pojedynczy język. Kiedy w XIX wieku parlament brytyjski zakazywał handlu niewolnikami, to miał w... głębokim poważaniu co jakiś redneck w Alabamie myślał o desygnacie człowieka. I ja też mam w... co kappciuch uważa za desygnat człowieka, a co zza dsygnat agresora. Aczkolwiek zgadzam z moim litewskim kolegą, że kappciuch jest dubina.


                                          >
                                          > Ależ nic podobnego:)

                                          Ależ owszem! Ponieważ rozmawiamy (a przynajmniej ja) o gatunkowej identyfikacji bytów, to z: Desygnatem słowa kura jest kura, kogut, samica wielu innych ptaków, ale nie jest nim jajko wynika, że sójka i kukułka to desygnaty tego samego słowa, czyli... gatunku. Pa, kappciu.

                                          > Nie mam pojęcia skąd ci to przyszło do głowy. Nic nie pisałem o większych czy m
                                          > niejszych różnicach.

                                          Jakbyś myślał, to byś wymyślił, że z twojej kretyńskiej pisaniny. ale skoro nie myślisz - to nie wiesz.

                                          > To oczywiste. Stwierdzam to intuicyjnie, bo nie znam jednostki w jakich mierzy
                                          > się różnice między tymi formami. I z ciekawości zapytam- czy wg ciebie różnica
                                          > między plemnikiem a zarodkiem jest większa niż różnica między zarodkiem a człow
                                          > iekiem? I o ile większa.

                                          To miłe. Może sprostujesz swoich poputczikow w tym zakresie? Że co???? Że to ty jesteś ich poputcziekiem i nie odważysz się sprostować?

                                          >
                                          >
                                          >
                                          >
                                          >
                                          >
                                          >
                                          • k_a_p_p_a Re: tchórzliwy kappciuch... 16.06.13, 15:42
                                            supaari napisał:

                                            pomijam fragment, gdzie opisuje ponownie swoje zainteresowania, jako nieistotny.

                                            >
                                            > > Zgadza się, gołąbku. Jest jeszcze warunek konieczny- musi urodzić się żyw
                                            > e.
                                            >
                                            >
                                            > Pytałem co jest oczywiste.
                                            A sprawdź sobie, z jaką wypowiedzią zgodziłem się.


                                            > A dlaczego musi się urodzić żywe?
                                            Sprawdź sobie w słowniku znaczenie słowa potomstwo.

                                            > Jeeeee... I to zależy od podmiotu mówiącego. Ja na określenie dziecka swojej po
                                            > tencjalnej kochanki mogę powiedzieć, że to człiowiek, a ona piwie, że to agreso
                                            > r. I co wtedy?

                                            Ona zignoruje twoją wypowiedź jako nieistotną i błędną

                                            > Nie mogę porzucić czegoś, czego nie napisałem. Wskaż gdzie napisałem, że "człow
                                            > iek to organizm o 46 chromosomach." Dodatkowo ustosunkuj się do mojego wykpieni
                                            > a twojego podejścia, iż to fizyczne cechy decydują o człowieczeństwie.

                                            Zapomnij gołąbku, nie zamierzam przyjąć twojej konwencji i szukać po wątku gdzie co napisałeś. Skoro "wykpiwasz" moje jakoby podejście, iż to cechy fizyczne decydują o człowieczeństwie, określ jasno i wyraźnie, jakie cechy według ciebie decydują o człowieczeństwie.

                                            > Człowiek to pojęcie wykraczające poza pojedynczy język.

                                            ???Niby prawda, ale jak ma się do mojej wypowiedzi?

                                            > Ależ owszem! Ponieważ rozmawiamy (a przynajmniej ja) o gatunkowej identyfikacji
                                            > bytów,
                                            A, to trzeba było tak od razu:D
                                            Określ więc co według ciebie decyduje o gatunkowej identyfikacji bytów( aleś się wzdął w tym miejscu)
                                            Spodziewam się niezłej zabawy znając twoją powierzchowną znajomość zagadnień biologicznych. Dalej, do dzieła, gołąbku. Dlaczego jakieś "byty" zaliczamy do określonego gatunku, a inne nie.

                                            Odnieś się do mojej wypowiedzi, a szczególnie do fragmentów, które tym razem podkreślę:
                                            To oczywiste. Stwierdzam to intuicyjnie, bo nie znam jednostki w jakich mierzy się różnice między tymi formami. I z ciekawości zapytam- czy wg ciebie różnica między plemnikiem a zarodkiem jest większa niż różnica między zarodkiem a człowiekiem? I o ile większa.

                                            • supaari idiotyzmy kappciucha 16.06.13, 23:24
                                              k_a_p_p_a napisał:

                                              > Sprawdź sobie w słowniku znaczenie słowa potomstwo.

                                              Sprawdziłem. Nie ma słowa o urodzeniu się. Wniosek - pisałeś idiotyzmy.

                                              > Ona zignoruje twoją wypowiedź jako nieistotną i błędną

                                              I byłabny podobnie jak ty - idiotką.

                                              > > Nie mogę porzucić czegoś, czego nie napisałem. Wskaż gdzie napisałem, że
                                              > "człow
                                              > > iek to organizm o 46 chromosomach." Dodatkowo ustosunkuj się do mojego wy
                                              > kpieni
                                              > > a twojego podejścia, iż to fizyczne cechy decydują o człowieczeństwie.
                                              >
                                              > Zapomnij gołąbku, nie zamierzam przyjąć twojej konwencji i szukać po wątku gdzi
                                              > e co napisałeś. Skoro "wykpiwasz" moje jakoby podejście, iż to cechy fizyczn
                                              > e decydują o człowieczeństwie
                                              , określ jasno i wyraźnie, jakie cechy według
                                              > ciebie decydują o człowieczeństwie.

                                              Już to zrobiłem. Ty zaś zasugerowałeś, że cytujesz mnie, choć tego nie zrobiłeś. Popisales się kolejnym idiotyzmem.

                                              > > Człowiek to pojęcie wykraczające poza pojedynczy język.
                                              >
                                              > ???Niby prawda, ale jak ma się do mojej wypowiedzi?

                                              Jakbyś przeczytał cały mój wywód, to być może pojąłbyś. Być może... Bo chyba jednak nie byłbyś w stanie.


                                              > A, to trzeba było tak od razu:D
                                              > Określ więc co według ciebie decyduje o gatunkowej identyfikacji bytów( aleś si
                                              > ę wzdął w tym miejscu)
                                              > Spodziewam się niezłej zabawy znając twoją powierzchowną znajomość zagadnień bi
                                              > ologicznych. Dalej, do dzieła, gołąbku. Dlaczego jakieś "byty" zaliczamy do okr
                                              > eślonego gatunku, a inne nie.

                                              Nie zamierzm powtarzać po raz kolejny tego, co w tym wątku pisałem. Poczytaj sobie, może zrozumiesz, choc podejrzewam, że jednak nie.

                                              > Odnieś się do mojej wypowiedzi, a szczególnie do fragmentów, które tym razem po
                                              > dkreślę:
                                              > To oczywiste. Stwierdzam to intuicyjnie, bo nie znam jednostki w jak
                                              > ich mierzy się różnice między tymi formami.
                                              I z ciekawości zapytam- czy
                                              > wg ciebie różnica między plemnikiem a zarodkiem jest większa niż różnica międz
                                              > y zarodkiem a człowiekiem? I o ile większa.


                                              Tak, wedlug mnie różnica między plemnikiem i zarodkiem jest znacznie większa niz między ludzkim zarodkiem i dorosłym człowiekiem. Nieskończenie większa.
          • mila2712 Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 27.05.13, 22:49
            tak ?
            to dlaczego księża odmawiają pochówku dzieciom urodzonym np w 5 miesiącu ciąży ( były takie przypadki )
            przecież to człowiek ?
            • chasyd_666 Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 28.05.13, 06:54
              mila2712 napisała:

              > tak ?
              > to dlaczego księża

              Kierujesz się zdaniem księdza , a nie nauką ?... :)
              • mila2712 Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 28.05.13, 17:36
                chasyd_666 napisał:

                > Kierujesz się zdaniem księdza , a nie nauką ?... :)
                oczywiście, że nie :p
                chciałam wiedzieć dlaczego tak sądzi...
            • supaari Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 29.05.13, 07:51
              mila2712 napisała:

              > tak ?

              Tak. Dokładnie tak!

              > to dlaczego księża odmawiają pochówku dzieciom urodzonym np w 5 miesiącu ciąży
              > ( były takie przypadki )
              > przecież to człowiek ?

              1. Jeśli chcesz poznac odpowiedź na swoje pytanie - zapytaj któregoś z tych księży. Ale błagam - wysluchaj jego odpowiedzi. Może staniesz się dzięki niej nieco mądrzejsza.
              2. Nawet jeśli księżą odmawiają komuś katolickiego pochówku, to nie znaczy że ten ktoś nie jest człowiekiem i nie znaczy, że za nie-człowieka uważają go księża. Zapewne odmówiliby katolickiego pogrzebu hinduiście czy ateiście, ale jak można wysnuć z tego pomysł, że ateiści czy hinduiści to nie-ludzie? Zechciałabyś wyjaśnić skąd wysnułaś takie domniemanie (bo mniemam, że wymyśliłaś sobie, iż niemożność posiadania katolickiego pogrzebu jest cechą nie-ludzi)? No, chyba że twój wpis był niezbyt na temat i róznie dobrze mogłabyś zadać inne pytanie, np.: Ile kart jest w takii do brydża?
              • mila2712 Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 29.05.13, 20:43
                >Zechciałabyś wyjaśnić skąd wysnułaś takie domniemanie (bo mniemam, że wymyśliłaś sobie, iż niemożność posiadania katolickiego pogrzebu jest cechą nie-ludzi)?

                źle mniemasz...
                wiem, kogo ksiądz pochowa a kogo nie
                chciałam wyjasnienia lub też Twojej opinii dlaczego zdarzają się sytuacje, w których ksiądz odmawia pochówku dziecka ( człowieka ) przedwczesnie urodzonego. Skoro - jak twierdzisz- już zarodek to człowiek ( i szanuję zdanie odmienne od mojego )
                i doprawdy nie musisz mnie obrażać...
                • supaari Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 29.05.13, 22:40
                  mila2712 napisała:

                  > >Zechciałabyś wyjaśnić skąd wysnułaś takie domniemanie (bo mniemam, że wymy
                  > śliłaś sobie, iż niemożność posiadania katolickiego pogrzebu jest cechą nie-lud
                  > zi)?
                  >
                  > źle mniemasz...

                  Uważam, że dobrze. Odebrałem Twoje zachowanie jako zakwestionowanie mojego stanowiska, iż zarodek jest człowiekiem. Wydaje mi się, że nie dowierzałaś i uznałaś, że brak pochówku oznaczać musi brak człowieczeństwa. Mylę się? Jeśli tak, to co miałaś na myśli pytając o brak pochówku pod moim postem?

                  > wiem, kogo ksiądz pochowa a kogo nie

                  Wow!!! Ale nie wiesz dlaczego? To go zapytaj!!

                  > chciałam wyjasnienia lub też Twojej opinii dlaczego zdarzają się sytuacje, w kt
                  > órych ksiądz odmawia pochówku dziecka ( człowieka ) przedwczesnie urodzonego.

                  Bo jest człowiekiem, który ma wolna wolę i może pewne rzeczy robić lub nie.

                  > Skoro - jak twierdzisz- już zarodek to człowiek ( i szanuję zdanie odmienne od
                  > mojego )
                  > i doprawdy nie musisz mnie obrażać...

                  Twoerdzę, że zarodek jest człowiekim. Twierdzę, że hinduista jest człowiekiem. I nie ma to moim zdaniem związku z pochówkiem. A Twoim ma?
                  • mila2712 Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 29.05.13, 22:49
                    szyderca....

                    zarodek to nie człowiek, kazdy ma prawo do wlasnego zdania

                    ksiądz nie powinie kierować się wolną wolą ale nauką Kościoła

                    miom zdaniem każdy powinien być pochowany zgodnie z własnym życzeniem, wiarą którą wyznaje, decyzją rodziny
                    • supaari Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 29.05.13, 23:37
                      mila2712 napisała:

                      > szyderca....

                      Miło mi! Supaari jestem.

                      > zarodek to nie człowiek, kazdy ma prawo do wlasnego zdania

                      Każdy ma prawo do własnego zdania. Każdy ma prawo zapytać o uzasadnienie owego. Ja uzasadniłem. Dlaczego Ty uważasz, że zarodek nie jest człowiekiem? I w konsekwencji: kiedy biologiczny człowiek staje się Twoim zdaniem człowiekiem?

                      > ksiądz nie powinie kierować się wolną wolą ale nauką Kościoła

                      1. A jakie to ma znaczenie dla człowieczeństwa zarodka?
                      2. A czy jest w tym przypadku opozycja między wolą księdza i nauką Kościoła?

                      > miom zdaniem każdy powinien być pochowany zgodnie z własnym życzeniem, wiarą kt
                      > órą wyznaje, decyzją rodziny

                      Tiaaaaa.... I każdy pośmierci powinien trafić tam, gdzie sobie zyczy, choćby nawet nie wierzył, że owo miejsce istnieje. Idąc dalej - każdy powinien mieć to, co chce: złoty medal olimpijski, Nagrodę Nobla, mercedesa i dom z ogródkiem... Dostrzegasz absurd własnego postulatu?
                      • mila2712 Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 30.05.13, 11:55
                        supaari napisał:

                        > mila2712 napisała:
                        >
                        > > szyderca....
                        >
                        > Miło mi! Supaari jestem.

                        czyli potwierdzasz :p
                        >
                        > > zarodek to nie człowiek, kazdy ma prawo do wlasnego zdania
                        >
                        > Każdy ma prawo do własnego zdania. Każdy ma prawo zapytać o uzasadnienie owego.
                        > Ja uzasadniłem. Dlaczego Ty uważasz, że zarodek nie jest człowiekiem? I w kons
                        > ekwencji: kiedy biologiczny człowiek staje się Twoim zdaniem człowiekiem?

                        gdy zaczyna bić serce
                        > > ksiądz nie powinie kierować się wolną wolą ale nauką Kościoła
                        >
                        > 1. A jakie to ma znaczenie dla człowieczeństwa zarodka?
                        nie ma bo zarodek nie jest człowiekiem

                        > > miom zdaniem każdy powinien być pochowany zgodnie z własnym życzeniem, wi
                        > arą kt
                        > > órą wyznaje, decyzją rodziny
                        >
                        > Tiaaaaa.... I każdy pośmierci powinien trafić tam, gdzie sobie zyczy, choćby na
                        > wet nie wierzył, że owo miejsce istnieje. Idąc dalej - każdy powinien mieć to,
                        > co chce: złoty medal olimpijski, Nagrodę Nobla, mercedesa i dom z ogródkiem...
                        > Dostrzegasz absurd własnego postulatu?

                        to co piszesz jest absurdem :p
                        ja odniosłam się tylko do pochówku

                        ale co tam przecież Ty wiesz lepiej co ktoś myśli :)
                        • chasyd_666 Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 30.05.13, 15:23
                          mila2712 napisała:

                          > > kiedy biologiczny człowiek staje się Twoim zdaniem człowiekiem?
                          >
                          > gdy zaczyna bić serce

                          Czyli od 5. tygodnia ciąży , tak ?

                          > zarodek nie jest człowiekiem

                          Sama sobie zaprzeczasz (to częste u ateistów...) Przyznałaś , że zarodek po 5. tyg. jest człowiekiem...


                          --
                          www.youtube.com/watch?v=L9Y_9cIql_s
                          • mila2712 Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 30.05.13, 18:48
                            skąd pomysł, że jestem ateistką

                            a Ty pewnie jesteś przykładnym katolikiem ?

                        • supaari Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 30.05.13, 21:00
                          mila2712 napisała:

                          > > > szyderca....
                          > >
                          > > Miło mi! Supaari jestem.
                          >
                          > czyli potwierdzasz :p

                          Bynajmniej. Skoro się przedstawiłaś - nie wypada się nie zrewanżować.

                          > gdy zaczyna bić serce

                          To robi taką kolosalną różnicę? Jeszcze chwila i uznasz, że jak podczas operacji podłączą gościa do sztucznego serca i jego narząd przestanie bić, to - uwaga, uwaga! - pacjent przestanie być człowiekiem. Zacznie nim być ponownie, jak serce podejmie akcję...

                          > > > ksiądz nie powinie kierować się wolną wolą ale nauką Kościoła
                          > >
                          > > 1. A jakie to ma znaczenie dla człowieczeństwa zarodka?
                          > nie ma bo zarodek nie jest człowiekiem

                          Miło, że w końcu dotarło do Ciebie, że piszesz nie na temat.

                          > > Dostrzegasz absurd własnego postulatu?
                          >
                          > to co piszesz jest absurdem :p

                          Reductio ad absurdum - sprawdź co to znaczy i wyciągnij wnioski.

                          > ja odniosłam się tylko do pochówku

                          I jak sama przyznałas bez sensu.

                          > ale co tam przecież Ty wiesz lepiej co ktoś myśli :)

                          Nie. wiem czasami lepeij co wynika z tego "myślenia".
                          • mila2712 Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 30.05.13, 21:29
                            Szyderca to o Tobie
                            nie dociera do Ciebie, że ktoś może mieć inne poglądy

                            czy jesteś księdzem ?

                            • supaari Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 30.05.13, 23:01
                              mila2712 napisała:

                              > Szyderca to o Tobie

                              Aha! Przepraszam za pomyłkę. Myślałem, że nie zwykłaś oceniać innych. Widać się pomyliłem.

                              > nie dociera do Ciebie, że ktoś może mieć inne poglądy

                              Ależ dociera. Może mieć nawet poglądy głupie. Fakt, że może mieć takie poglądy nie zmienia faktu, że są one głupie.

                              > czy jesteś księdzem ?

                              Nie. A jakie to ma znaczenie?
                              Podsumujmy: na mój post o tym, że zarodek jest człowiekiem publikujesz kretyńskie pytanie dotyczące braku pochówku. Po małej wymianie zdań uznajesz, że dla rozważań o człowieczeństwie lub braku człowieczeństwa zarodka pitolenie o pochówku nie ma sensu. Zatem Twoja aktywność w tym wątku wg Ciebie samej nie ma sensu. Podobnie zresztą jak pytanie o to czy jestem księdzem (policjantem, biologiem, prawnikiem, murarzem czy przewodnikiem turystycznym).
                              • mila2712 Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 30.05.13, 23:52
                                supaari napisał:

                                > Aha! Przepraszam za pomyłkę. Myślałem, że nie zwykłaś oceniać innych. Widać się
                                > pomyliłem.

                                Ty w ocenianiu innych jesteś mistrzem

                                > Ależ dociera. Może mieć nawet poglądy głupie. Fakt, że może mieć takie p
                                > oglądy nie zmienia faktu, że są one głupie.

                                Oczywiście Twoje poglądy są słuszne i jesteś oczywiście najmądrzejszy

                                > > czy jesteś księdzem ?
                                >
                                > Nie. A jakie to ma znaczenie?

                                Pytam z ciekawości. Coś w tym złego ?

                                > Podsumujmy: na mój post o tym, że zarodek jest człowiekiem publikujesz kretyńsk
                                > ie pytanie dotyczące braku pochówku. Po małej wymianie zdań uznajesz, że dla ro
                                > zważań o człowieczeństwie lub braku człowieczeństwa zarodka pitolenie o pochówk
                                > u nie ma sensu. Zatem Twoja aktywność w tym wątku wg Ciebie samej nie ma sensu.
                                > Podobnie zresztą jak pytanie o to czy jestem księdzem (policjantem, biologiem,
                                > prawnikiem, murarzem czy przewodnikiem turystycznym).

                                podsumowanie
                                To co napisałeś powyżej to Twoje zdanie
                                dziękuję
                                nie bedę się odnosić do twoich wypowiedzi
                                kretyństwem mozna nazwać to w jaki sposób odnsisz się do innych
                                • supaari Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 31.05.13, 00:11
                                  mila2712 napisała:

                                  > Ty w ocenianiu innych jesteś mistrzem

                                  Wybacz, ale daleko mi do Ciebie. Do tej pory - o ile mnie pamięć nie myli - nie sformułowałem żadnego sądu na Twój temat, oceniłem jedynie Twoją aktywność. Jest na tym forum kilka, może kilkanascie osób, które mam za skończone bydło i debili, i nie obawiam się tego pisać. Z jakiegoś powodu wypisują o mnie niestworzone historie (maleńka próbka w mojej wizytówce).

                                  > Oczywiście Twoje poglądy są słuszne i jesteś oczywiście najmądrzejszy

                                  Uważam swoje poglądy za słuszne, ale nie mam się za najmądrzejszego. Dzięki zatem za pierwszą część wypowiedzi i proszę, żebyś zrewidowała drugą.

                                  > Pytam z ciekawości. Coś w tym złego ?

                                  Ciekawość - choć ponoć zabiła kota i robi za pierwszy stopień do pewnego mało sympatycznego miejsca - nie jest sama w sobie niczym złym. Warto jednak, żeby dotyczyła spraw istotnych dla dyskusji. Jeśli chcesz wiedzieć czym się zajmuję, gdzie mieszkam, co pijam i jak spędzam wolny czas - możesz wyslać mi maila. Jeśli ze mną dyskutujesz, zachciej trzymać się tematu.

                                  > podsumowanie
                                  > To co napisałeś powyżej to Twoje zdanie

                                  ależ oczywiście! Moje! Nie musisz pisać oczywistości!

                                  > dziękuję

                                  Proszę bardzo.

                                  > nie bedę się odnosić do twoich wypowiedzi

                                  Jest mi bardzo miło. Pozwolę sobie zachować prawo do oceny Twoich wypowiedzi.

                                  > kretyństwem mozna nazwać to w jaki sposób odnsisz się do innych

                                  Jasne, że można, ale będzie to działanie nieuzasadnione... Uprzedzając Twoją możliwą reakcję - tak, jest to moje zdanie; niczyje inne.
      • zaretpug Jak mozna gardzic czyms z czego powstaje czlowiek? 27.05.13, 23:19
        supaari napisał:

        > zaretpug napisał(a):
        >
        > > Hasło z plakatu na tzw. Marszu Zycia: "Każdy z nas był kiedyś zarodkiem".
        > Ale k
        > > ażdy z nas był nie tylko zarodkiem, był tez plemnikiem i komórką jajową.
        > Czy w
        > > takim razie należy zabronić marnotrawienia ejakulatu? Plemniki są przecie
        > ż żywe
        > > . Komorki jajowe tez...
        > > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13986654,Ulicami_miast_przeszly_Marsze_dla_Zycia_i_Rodziny_.html#BoxWiadTxt
        >
        > Plemnik nie jest człowiekiem. Komórka jajowa nie jest człowiekiem.

        Ale z plemnika i komorki jajowej powstaje czlowiek. Jak mozna gardzic czyms z czego powstaje czlowiek?

        > Cebulka włos
        > owa nie jest człowiekiem... Oj, długo by wymieniać..

        E tam, przeciez mozna ja sklonowac. Cebulka wlosowa zawiera pelnie materialu genetycznego, dokladnie jak zygota.

        > Nie zazdroszczę ci, że kiedyś byłeś plemnikiem, ale to wyznanie rzuca pełniejsz
        > e światło na to, czym jesteś teraz.

        Tez byles kiedys plemnikiem :) W dodatku ejakulowanym z narzadu kopulacyjnego.
        • Gość: Ciec Re: Jak mozna gardzic czyms z czego powstaje czlo IP: *.lightspeed.sntcca.sbcglobal.net 28.05.13, 01:14
          Ja tylko gardze glupota. I zadny potok slow tego nie zmieni. My o ORGANIZMIE ty o zywej komorce jak komorka skory czy krwi, a nawet gamecie. Nikt ci nie zabrania niszczyc twoich gamet (raczki na koldre). Ale nie chce sie traktowac jak zwykly "zlepek komorek" jak to aborcjonisci okreslaja rozwijajacy sie zarodek.
          • zaretpug Gameta to tez zywa komorka. 05.06.13, 22:09
            Gość portalu: Ciec napisał(a):

            > Ja tylko gardze glupota. I zadny potok slow tego nie zmieni. My o ORGANIZMIE
            > ty o zywej komorce jak komorka skory czy krwi, a nawet gamecie.
            > Nikt ci nie za
            > brania niszczyc twoich gamet (raczki na koldre). Ale nie chce sie traktowac jak
            > zwykly "zlepek komorek" jak to aborcjonisci okreslaja rozwijajacy sie zarodek.
            >


            Gameta to tez zywa komorka. Komorka, z ktorej powstaje czlowiek. Nie rozumiem wiec, jak mozna gardzic gametami.
            • supaari Re: Gameta to tez zywa komorka. 05.06.13, 22:17
              zaretpug napisał(a):

              > Gość portalu: Ciec napisał(a):
              >
              > > Ja tylko gardze glupota. I zadny potok slow tego nie zmieni. My o ORGA
              > NIZMIE
              > > ty o zywej komorce jak komorka skory czy krwi, a nawet gamecie.
              > > Nikt ci nie za
              > > brania niszczyc twoich gamet (raczki na koldre). Ale nie chce sie traktow
              > ac jak
              > > zwykly "zlepek komorek" jak to aborcjonisci okreslaja rozwijajacy sie za
              > rodek.
              > >

              >
              > Gameta to tez zywa komorka. Komorka, z ktorej powstaje czlowiek. Nie rozumiem w
              > iec, jak mozna gardzic gametami.

              Mylisz się. To nie z gamety powstaje człowiek, tylko z dwóch gamet. Podobnie jak nie z tlenu powstaje woda, a z tlenu i wodoru. Oczywiście pomijam inne możliwości...
              • zaretpug byles parą gamet 06.06.13, 23:06
                supaari napisał:

                >
                > Mylisz się. To nie z gamety powstaje człowiek, tylko z dwóch gamet. Podobnie ja
                > k nie z tlenu powstaje woda, a z tlenu i wodoru.
                >

                Oczywiscie, ze z dwoch gamet. Byles kiedys na pewnym etapie swojego rozwoju parą gamet.

                > Oczywiście pomij
                > am inne możliwości...

                Dlaczego? Te inne mozliwosci sa bardzo ciekawe.
        • supaari jak miło! 29.05.13, 07:58
          zaretpug napisał(a):


          > Ale z plemnika i komorki jajowej powstaje czlowiek. Jak mozna gardzic czyms z c
          > zego powstaje czlowiek?

          Po pierwsze - z faktu, że napisałem, iż plemnik to nie człowiek, nie wynika, że gardzę.
          Po drugie - miło, że pośrednio przyznajez, iż plemnik to nie człowiek, a coś, z czego (przy współudziale czegoś innego) powstaje człowiek. Może jeszcze dasz radę napisać kiedy ów człowiek powstaje, hę?

          > > Cebulka włos
          > > owa nie jest człowiekiem... Oj, długo by wymieniać..
          >
          > E tam, przeciez mozna ja sklonowac. Cebulka wlosowa zawiera pelnie materialu ge
          > netycznego, dokladnie jak zygota.

          Można sklonowac, ale cebulka nie jest człowiekiem.

          > > Nie zazdroszczę ci, że kiedyś byłeś plemnikiem, ale to wyznanie rzuca peł
          > niejsz
          > > e światło na to, czym jesteś teraz.
          >
          > Tez byles kiedys plemnikiem :) W dodatku ejakulowanym z narzadu kopulacyjnego.

          Nigdy nie byłem plemnikiem. Od samego początku mego biologicznego istnienia miałem 23 pary chromosomów. Rozumiem, że ty kiedyś miałeś ich dwa razy mniej. I nawet, że było cię dwóch... Niestety - nie jestem w stanie nic na to twoje przekonanie poradzić...
          • zaretpug byleś parą gamet 05.06.13, 22:19
            supaari napisał:

            > zaretpug napisał(a):
            >
            >
            > > Ale z plemnika i komorki jajowej powstaje czlowiek. Jak mozna gardzic czy
            > ms z c
            > > zego powstaje czlowiek?
            >
            > Po pierwsze - z faktu, że napisałem, iż plemnik to nie człowiek, nie wynika, że
            > gardzę.
            > Po drugie - miło, że pośrednio przyznajez, iż plemnik to nie człowiek, a coś, z
            > czego (przy współudziale czegoś innego) powstaje człowiek.

            Hmm... Szykuje nam sie kult spermy i krwi miesiaczkowej?

            > Może jeszcze dasz r
            > adę napisać kiedy ów człowiek powstaje, hę?

            W wyniku ciupciania, sztucznego zaplemnienia lub in vitro, myslalem, ze wiesz takie rzeczy...

            > > > Cebulka włos
            > > > owa nie jest człowiekiem... Oj, długo by wymieniać..
            > >
            > > E tam, przeciez mozna ja sklonowac. Cebulka wlosowa zawiera pelnie materi
            > alu ge
            > > netycznego, dokladnie jak zygota.
            >
            > Można sklonowac, ale cebulka nie jest człowiekiem.

            Tak samo zygota nie jest czlowiekiem. Duzo jej do czlowieka brakuje - tak samo duzo jak cebulce wlosa.

            > > > Nie zazdroszczę ci, że kiedyś byłeś plemnikiem,
            > ale to wyznanie rzu
            > ca peł
            > > niejsz
            > > > e światło na to, czym jesteś teraz.

            To nie ma znaczenia, kazdy z nas byl przeciez kiedys w polowie plemnikiem (wlasciwie genetycznie w ok. 49%, bo przeciez jest jeszcze matczyne DNA mitochondrialne).

            > > Tez byles kiedys plemnikiem :) W dodatku ejakulowanym z narzadu kopulacyj
            > nego.
            >
            > Nigdy nie byłem plemnikiem.

            BYLES plemnikiem nieuku! Chyba, ze pochodzisz z klonowania, wtedy moglkes byc np. komorka cebulki wlosa.

            > Od samego początku mego biologicznego istnienia mia
            > łem 23 pary chromosomów.

            To dopiero po zaplodnieniu. Przed zaplodnieniem byleś parą gamet z dwoma zestawami 23 chromosomow.

            > Rozumiem, że ty kiedyś miałeś ich dwa razy mniej. I na
            > wet, że było cię dwóch... Niestety - nie jestem w stanie nic na to twoje przeko
            > nanie poradzić...

            Jakies urojenia?
            >
            • supaari nauczyłem cię czegoś! :-) 05.06.13, 23:25
              zaretpug napisał(a):

              > supaari napisał:
              >
              > > zaretpug napisał(a):
              > >
              > >
              > > > Ale z plemnika i komorki jajowej powstaje czlowiek. Jak mozna gardz
              > ic czy
              > > ms z c
              > > > zego powstaje czlowiek?
              > >
              > > Po pierwsze - z faktu, że napisałem, iż plemnik to nie człowiek, nie wyni
              > ka, że
              > > gardzę.
              > > Po drugie - miło, że pośrednio przyznajez, iż plemnik to nie człowiek, a
              > coś, z
              > > czego (przy współudziale czegoś innego) powstaje człowiek.
              >
              > Hmm... Szykuje nam sie kult spermy i krwi miesiaczkowej?

              Hmm... Nie u mnie. Ty możesz nawet czcić własną mastkę spod napletka.

              > > Może jeszcze dasz r
              > > adę napisać kiedy ów człowiek powstaje, hę?
              >
              > W wyniku ciupciania, sztucznego zaplemnienia lub in vitro, myslalem, ze wiesz t
              > akie rzeczy...

              Pytanie brzmiało: kiedy?, nie w wyniku czego. Myślałem, że wiesz co oznacza słowo kiedy.

              > Tak samo zygota nie jest czlowiekiem. Duzo jej do czlowieka brakuje - tak samo
              > duzo jak cebulce wlosa.

              Znacznie mniej. Pozostawiając zygotę w jej środowisku naturalnym w większości przypadków doczekamy się w pełni wykształconego człowieka. Pozostawiając cebulkę w jej środowisku naturalnym doczekamy się... włosa. Oczywiście włos może mieć IQ równe tobie podobnym, ale to jeszcze zaden dowód. Kappciuch ci wyjasni, że włos nie ma sledziny, ślepej kiszki, oczu, nerek itp., w związku z czym nie zasługuje na miano człowieka. I tu zgodziłbym się z nim.

              > e światło na to, czym jesteś teraz.
              >
              > To nie ma znaczenia, kazdy z nas byl przeciez kiedys w polowie plemnikiem (wlas
              > ciwie genetycznie w ok. 49%, bo przeciez jest jeszcze matczyne DNA mitochondria
              > lne).

              Ależ to ma znaczenie! Nigdy nie byłem plemnikiem

              > BYLES plemnikiem nieuku! Chyba, ze pochodzisz z klonowania, wtedy moglkes byc n
              > p. komorka cebulki wlosa.

              Nie. nigdy nie byłem plemnikiem i nigdy nie byłem komórką jajową. Nie było takiego momentu, żeby było mnie dwóch.

              > To dopiero po zaplodnieniu. Przed zaplodnieniem byleś parą gamet z dwoma zestaw
              > ami 23 chromosomow.

              Nie. Powstałem w momencie zapłodnienia. Wcześniej mnie nie było. Ale fajnie, że się douczas i nie pieprzysz, że plemnik to człowiek i komórka jajowa - też. Zaczynam zauważać, że odnoszę sukcesy edukacyjne na tym forum. Fajnie także, że dostrzegłeś fakt, że z faktu, że napisałem, iż plemnik to nie człowiek, nie wynika, że gardzę. Widzisz - coś wyniosłeś z tej dyskusji! Ja też - poczucie, że czegoś cię nauczyłem

              > > Rozumiem, że ty kiedyś miałeś ich dwa razy mniej. I na
              > > wet, że było cię dwóch... Niestety - nie jestem w stanie nic na to twoje
              > przeko
              > > nanie poradzić...
              >
              > Jakies urojenia?
              > >

              Nie. Kłamliwie (choć może to przesada i nie tyle kłamałeś ile popisywaleś się niewiedzą) napisałeś, że byłem plemnikiem; w innym miejscu plotłeś coś o komórce jajowej. Wnoszę, że na podstawie własnych wizji swojej przeszłości próbujesz budować jakieś halucynacje mojej. Otóż jeszcze raz - być może ty byłeś plemnikiem; może w tym samym czasie byłeś też komórką jajową. Ja zacząłem się w momencie połaczenia gamet moich rodziców. Od samego początku swego istnienia mialem 23 pary chromosomów i twoje brednie tego nie zmienią.
              • krzyc_h Re: nauczyłem cię czegoś! :-) 06.06.13, 09:17
                > > To dopiero po zaplodnieniu. Przed zaplodnieniem byleś parą gamet z dwoma
                > zestaw
                > > ami 23 chromosomow.
                >
                > Nie. Powstałem w momencie zapłodnienia.

                Nie ma czegoś takiego jak "moment zapłodnienia", wyjaśniłem to w poprzednim wpisie.
                Zapłodnienie jest procesem, na początku tego procesu na pewno nie ma żadnych zarodków a jeśli dane zapłodnienie ma być skuteczne to w jego wyniku powstaje ludzki zarodek ale nie da się określić w którym dokładnie momencie to następuje.
                • zaretpug nie ma momentu zaplodnienia 06.06.13, 22:50
                  krzyc_h napisał:

                  > > > To dopiero po zaplodnieniu. Przed zaplodnieniem byleś parą gamet z
                  > dwoma
                  > > zestaw
                  > > > ami 23 chromosomow.
                  > >
                  > > Nie. Powstałem w momencie zapłodnienia.
                  >
                  > Nie ma czegoś takiego jak "moment zapłodnienia", wyjaśniłem to w poprzednim wpi
                  > sie.
                  > Zapłodnienie jest procesem, na początku tego procesu na pewno nie ma żadnych za
                  > rodków a jeśli dane zapłodnienie ma być skuteczne to w jego wyniku powstaje lud
                  > zki zarodek ale nie da się określić w którym dokładnie momencie to następuje.

                  Oczywiscie, ze nie ma momentu zaplodnienia, bo zaplodnienie jest procesem (wcale nie takim krotkim). Niektorym trudno te prosta prawde zrozumiec.
                  • k_a_p_p_a Re: nie ma momentu zaplodnienia 06.06.13, 22:55
                    zaretpug napisał(a):

                    > Oczywiscie, ze nie ma momentu zaplodnienia, bo zaplodnienie jest procesem (wcal
                    > e nie takim krotkim). Niektorym trudno te prosta prawde zrozumiec.

                    Tak jak nie ma momentu śmierci. Jest jednak stan przed i stan po zapłodnieniu, przed i po śmierci. W zależności od tego, jakie kryteria ustalimy dla określenia tego stanu.
                    • zaretpug Re: nie ma momentu zaplodnienia 09.06.13, 10:06
                      k_a_p_p_a napisał:

                      > zaretpug napisał(a):
                      >
                      > > Oczywiscie, ze nie ma momentu zaplodnienia, bo zaplodnienie jest procesem
                      > (wcal
                      > > e nie takim krotkim). Niektorym trudno te prosta prawde zrozumiec.
                      >
                      > Tak jak nie ma momentu śmierci. Jest jednak stan przed i stan po zapłodnieniu,
                      > przed i po śmierci. W zależności od tego, jakie kryteria ustalimy dla określeni
                      > a tego stanu.

                      Tak, dlatego bez sensu jest nowic o "momencie" zaplodnienia.
                    • supaari do słownika, ignorancie!!!! 14.06.13, 13:36
                      k_a_p_p_a napisał:

                      > zaretpug napisał(a):
                      >
                      > > Oczywiscie, ze nie ma momentu zaplodnienia, bo zaplodnienie jest procesem
                      > (wcal
                      > > e nie takim krotkim). Niektorym trudno te prosta prawde zrozumiec.
                      >
                      > Tak jak nie ma momentu śmierci. Jest jednak stan przed i stan po zapłodnieniu,
                      > przed i po śmierci. W zależności od tego, jakie kryteria ustalimy dla określeni
                      > a tego stanu.

                      Kappciuchowi też polecam słownik języka polskiego. Zapewne będzie go unikał, ale może kliknie w link niżej:
                      forum.gazeta.pl/forum/w,29,144735889,145140710,do_slownika_ignorancie_.html
                • supaari do słownika, ignorancie!!!! 14.06.13, 13:35
                  krzyc_h napisał:

                  > Nie ma czegoś takiego jak "moment zapłodnienia", wyjaśniłem to w poprzednim wpi
                  > sie.
                  > Zapłodnienie jest procesem, na początku tego procesu na pewno nie ma żadnych za
                  > rodków a jeśli dane zapłodnienie ma być skuteczne to w jego wyniku powstaje lud
                  > zki zarodek ale nie da się określić w którym dokładnie momencie to następuje.

                  Ponieważ nie masz pojecia o czym piszesz, to zechciej sprecyzować swe stanowisko...
                  Czy uważasz, że nie ma czegoś, co jest (uwaga, uwaga: kursywą dwie definicje pojęcia moment ze "Słownika języka polskiego" PWN z 2007 r.):
                  - bardzo krótkim odcinkiem czasu, np. kilku sekund lub kilku minut, w którym dochodzi do zapłodnienia?
                  - punktem w czasie oddzielonym przez jakieś zdarzenie, np. w zdaniu: Więc pan go nie widział w momencie, gdy padły strzały, a co mogłoby dotyczyc zapłodnienia?
                  - fragmentem czegoś, co trwa przez jakis czas lub przedstawia zdarzenie trwające przez jakiś czas , a co mogłoby dotyczyć zapłodnienia?

                  Czy rzeczywiście wyjasniłeś to dokładnie w swoim poprzednim poście (z tego co pamiętam - skrajnie kretyńskim)?

                  -
              • zaretpug Na nauke nigdy nie jest za pozno. 06.06.13, 22:48
                supaari napisał:

                > Nie. nigdy nie byłem plemnikiem i nigdy nie byłem komórką jajową.

                Oczywiscie, ze byles, gamety to naturalny etap rozwoju czlowieka (nie wszystkie organizmy rozmnazaja sie przez gamety, ale ludzie akurat tak).

                > Nie było taki
                > ego momentu, żeby było mnie dwóch.

                Dwoch cie nie bylo, bylo cie dwie (komorki). Na nauke nigdy nie jest za pozno.
                • chasyd_666 Re: Na nauke nigdy nie jest za pozno. 07.06.13, 14:28
                  > Dwoch cie nie bylo, bylo cie dwie (komorki). Na nauke nigdy nie jest za pozno.

                  Rzeczywiście , na naukę logiki nigdy nie jest za późno - weź to sobie do serca... :)


                  --
                  www.youtube.com/watch?v=wZQYT1MjlO0
                  • zaretpug Re: Na nauke nigdy nie jest za pozno. 09.06.13, 10:07
                    chasyd_666 napisał:

                    > > Dwoch cie nie bylo, bylo cie dwie (komorki). Na nauke nigdy nie jest za p
                    > ozno.
                    >
                    > Rzeczywiście , na naukę logiki nigdy nie jest za późno - weź to sobie do serca.
                    > .. :)
                    >

                    A konkretnie o co ci chodzi?

                    >
                    > --
                    > www.youtube.com/watch?v=wZQYT1MjlO0
                    • chasyd_666 Re: Na nauke nigdy nie jest za pozno. 10.06.13, 22:50
                      > > Rzeczywiście , na naukę logiki nigdy nie jest za późno - weź to sobie do
                      > serca.
                      > > .. :)
                      > >
                      >
                      > A konkretnie o co ci chodzi?
                      >

                      O to , że człowiek nie istnieje przed zapłodnieniem


                      --
                      www.youtube.com/watch?v=HjIwKzBg0aI
                      • zaretpug Re: Na nauke nigdy nie jest za pozno. 11.06.13, 17:45
                        chasyd_666 napisał:

                        > > > Rzeczywiście , na naukę logiki nigdy nie jest za późno - weź to sob
                        > ie do
                        > > serca.
                        > > > .. :)
                        > > >
                        > >
                        > > A konkretnie o co ci chodzi?
                        > >
                        >
                        > O to , że człowiek nie istnieje przed zapłodnieniem

                        A kiedy istnieje czlowiek?

                        >
                        > --
                        > www.youtube.com/watch?v=HjIwKzBg0aI
            • chasyd_666 Re: byleś parą gamet 06.06.13, 11:01
              > > Można sklonowac, ale cebulka nie jest człowiekiem.
              >
              > Tak samo zygota nie jest czlowiekiem. Duzo jej do czlowieka brakuje - tak samo
              > duzo jak cebulce wlosa.

              Wróć do szkoły...

              > BYLES plemnikiem nieuku!

              Udowodnij


              --
              www.youtube.com/watch?v=N3gr-lVmVTM
              • zaretpug Re: byleś parą gamet 06.06.13, 22:52
                chasyd_666 napisał:

                > > > Można sklonowac, ale cebulka nie jest człowiekiem.
                > >
                > > Tak samo zygota nie jest czlowiekiem. Duzo jej do czlowieka brakuje - tak
                > samo
                > > duzo jak cebulce wlosa.
                >
                > Wróć do szkoły...
                >
                > > BYLES plemnikiem nieuku!
                >
                > Udowodnij

                Dowod:
                pl.wikipedia.org/wiki/Zap%C5%82odnienie
                > --
                > www.youtube.com/watch?v=N3gr-lVmVTM
                • chasyd_666 Re: byleś parą gamet 07.06.13, 14:33
                  > > > BYLES plemnikiem nieuku!
                  > >
                  > > Udowodnij
                  >
                  > Dowod:
                  > rel="nofollow">pl.wikipedia.org/wiki/Zap%C5%82odnienie
                  > > --

                  Nie na temat...
                  Brak Ci podstaw logiki : byt nie istnieje przed swoim powstaniem...


                  --
                  www.youtube.com/watch?v=xMT-SVslJqg
                  • zaretpug Re: byleś parą gamet 09.06.13, 10:11
                    chasyd_666 napisał:

                    > > > > BYLES plemnikiem nieuku!
                    > > >
                    > > > Udowodnij
                    > >
                    > > Dowod:
                    > > rel="nofollow">pl.wikipedia.org/wiki/Zap%C5%82odnienie
                    > > > --
                    >
                    > Nie na temat...

                    Jak najbardziej na temat.

                    > Brak Ci podstaw logiki : byt nie istnieje przed swoim powstaniem...

                    Para dwoch gamet to nie jest byt? Hmm...

                    >
                    > --
                    > www.youtube.com/watch?v=xMT-SVslJqg
    • Gość: Ciec Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem IP: *.lightspeed.sntcca.sbcglobal.net 27.05.13, 22:53
      > Hasło z plakatu na tzw. Marszu Zycia: "Każdy z nas był kiedyś zarodkiem". Ale k
      > ażdy z nas był nie tylko zarodkiem, był tez plemnikiem i komórką jajową. Czy w
      > takim razie należy zabronić marnotrawienia ejakulatu? Plemniki są przecież żywe
      > . Komorki jajowe tez...

      Juz w szkole podstawowej uczyli roznic miedzy gametemi a samodzielnym organizmem. Nie uwazal na lekcjach co??? A teraz czuje sie powolany do nauczania postepowych pogladow nt biologii (czytaj: kretynskich).
      • dritte_dame Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 27.05.13, 22:56
        Gość portalu: Ciec napisał(a):

        > [i]Juz w szkole podstawowej uczyli roznic miedzy gametemi a samodzielnym organi
        > zmem.

        Zarodek nie jest samodzielnym organizmem.
        • Gość: Ciec Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem IP: *.lightspeed.sntcca.sbcglobal.net 28.05.13, 01:00
          > Zarodek nie jest samodzielnym organizmem.

          Takie jest credo aborcjonistow. Bo co, ze jakis czas polega na jednej osobie?. Podobnie czlowiek nie jest organizmem, bo polega na wielu (szczegolnie dziecko). Pozostaje pytanie czy jest bardziej czy mniej zalezny od innych. Chory czlowiek nie jest organizmem a zdrowy jest? A zarodek zolwia jest organizmem? W koncu rozwija sie poza cialem zolwia.
          • dritte_dame Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 28.05.13, 03:19
            Gość portalu: Ciec napisał(a):

            > > Zarodek nie jest samodzielnym organizmem.
            >
            > Takie jest credo aborcjonistow. Bo co, ze jakis czas polega na jednej osobie?.
            > Podobnie czlowiek nie jest organizmem, bo polega na wielu (szczegolnie dziecko)
            > . Pozostaje pytanie czy jest bardziej czy mniej zalezny od innych. Chory czlowi
            > ek nie jest organizmem a zdrowy jest? A zarodek zolwia jest organizmem? W konc
            > u rozwija sie poza cialem zolwia.

            Masz problemy językowe.

            Mieszasz i mylisz pojęcia: "samodzielny" i "kompletny".
            • Gość: Ciec Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem IP: *.lightspeed.sntcca.sbcglobal.net 28.05.13, 04:58
              > Masz problemy językowe.
              >
              > Mieszasz i mylisz pojęcia: "samodzielny" i "kompletny".

              Przez taka semantyke wymordowano setki milionow nienarodzonych. Czlowiek bez nog czy rak tez nie jest "kompletny". Probuj dalej.
              • dritte_dame Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 28.05.13, 13:54
                Gość portalu: Ciec napisał(a):

                > Czlowiek bez nog czy rak tez nie jest "kompletny".

                Nadal masz problemy językowe.
                • Gość: Ciec Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem IP: *.lightspeed.sntcca.sbcglobal.net 28.05.13, 17:25
                  > Nadal masz problemy językowe.

                  Jakie? Czlowiek ktory nie ma nogi nie jest wg. ciebie kompletny. Co gorsza, noga mu nie odrosnie. Zarodek ludzki tez nie ma nog ale daj mu kilka miesiecy i wszystko bedzie kompletne. Problem w tym ze tacy jak ty odmawiaja rozwijajacemu sie czlowiekowi prawa do rozwoju, bo jest "niekompletny". Pokaz gdzie te problemy jezykowe i przestan mlocic cepami.
                  • dritte_dame Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 28.05.13, 21:48
                    Gość portalu: Ciec napisał(a):

                    > > Nadal masz problemy językowe.
                    >
                    > [i]Jakie?

                    Między innymi, z rozumieniem i użyciem terminu "kompletny" poniżej:

                    > Czlowiek ktory nie ma nogi nie jest wg. ciebie kompletny.


                    > Co gorsza, [...]

                    Co gorsza, masz zwyczaj zażarcie zwalczać poglądy, które wprzódy sama bezpodstawnie przypisujesz swoim rozmówcom:

                    "Czlowiek ktory nie ma nogi nie jest wg. ciebie ..."

                    "Problem w tym ze tacy jak ty odmawiaja .... "


                    > Zarodek ludzki tez nie ma nog ale daj mu kilka miesiecy i
                    > wszystko bedzie kompletne. Problem w tym ze tacy jak ty odmawiaja rozwijajacemu sie czlowiekowi prawa do rozwoju, bo jest "niekompletny".

                    Znów problemy językowe.
                    Zarodek jest kompletnym organizmem, ale nie jest organizmem samodzielnym.

                    Ale z tego że zarodek ludzki jest kompletnym organizmem ludzkim nie wynika od razu że zarodek jest człowiekiem.
                    Może być, albo może nie być.
                    To zależy.

                    A czy żołądź jest dębem?
                    • Gość: Ciec Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem IP: *.lightspeed.sntcca.sbcglobal.net 29.05.13, 04:20
                      Zarodek nie jest samodzielnym organizmem.
                      >
                      > Znów problemy językowe.
                      > Zarodek jest kompletnym organizmem, ale nie jest organizmem samodzielnym.


                      >Mieszasz i mylisz pojęcia: "samodzielny" i "kompletny".


                      Zaden czlowiek nie jest samodzielny ale jak piszesz i zarodek i czlowiek to organizmy kompletne. Zatem co z tego wynika? Ze nie ma zasadniczej roznicy miedzy zarodkiem i czlowiekiem. cbdo
                      • krzyc_h Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 29.05.13, 08:04
                        Gość portalu: Ciec napisał(a):

                        > Zaden czlowiek nie jest samodzielny ale jak piszesz i zarodek i czlowiek to
                        > organizmy kompletne. Zatem co z tego wynika? Ze nie ma zasadniczej roznicy mied
                        > zy zarodkiem i czlowiekiem. cbdo


                        To może spróbuj zdefiniować samodzielność, podejrzewam że stosujesz jakąś religijną definicję która, jak to religijna definicja, jest zaprzeczeniem normalnej, powszechnie używanej.

                        Jak na moje oko człowiek jest samodzielnym organizmem w przeciwieństwie do zarodka, n.p. samodzielne oddychanie, odżywianie się, wypróżnianie itp.
                        • Gość: Ciec Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem IP: *.lightspeed.sntcca.sbcglobal.net 29.05.13, 15:28
                          > To może spróbuj zdefiniować samodzielność, podejrzewam że stosujesz jakąś relig
                          > ijną definicję która, jak to religijna definicja, jest zaprzeczeniem normalnej,
                          > powszechnie używanej.

                          Poniewaz masz podejscie jednego sekretarza wiec zaczne od marksistowskiej definicji: czlowiek nie istnieje poza spoleczenstwem (tak chyba glosi twoja lewicowa religia?). Zreszta lewicowa religia nakazuje dazenie do wiekszej zaleznosci czlowieka od systemu socjalnego czyli niesamodzielnosci (czy sie stoi czy sie lezy), co zreszta daje oplakane skutki ekonomiczne i socjalne.

                          [/i]
                          > Jak na moje oko człowiek jest samodzielnym organizmem w przeciwieństwie do zaro
                          > dka, n.p. samodzielne oddychanie, odżywianie się, wypróżnianie itp

                          Czlowiek na wentylatorze nie moze sam oddychac. Czlowiek bez rak nie moze sam sie odzywiac. Nie mowiac o przejsciowej niewydolnosci nerek kiedy musi polegac na maszynie zeby sie wyproznic. Leczenie nerek, jesli mozliwe moze potrwac kilka miesiecy (powiedzmy 9 miesiecy), a na wentylatorze mozna byc jeszcze dluzej. Daje ci gwarancje ze w tym czasie wiekszosc zarodkow oddycha, wydala, chociaz sie sama nie zywi ale to tez kwestia czasu.
                          • dritte_dame Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 30.05.13, 23:12
                            Gość portalu: Ciec napisał(a):

                            > zaczne od marksistowskiej definicji: czlowiek nie istnieje poza spoleczenstwem

                            Zapewne nieświadomie ale akurat w tym zbliżyłaś się wyraźnie do sedna sprawy.

                            Marksistowski autor tej definicji, którego c(z)ytujesz, też zresztą zbliżył się nieświadomie.
                      • dritte_dame Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 29.05.13, 14:19
                        Gość portalu: Ciec napisał(a):

                        > Zarodek nie jest samodzielnym organizmem.
                        > >
                        > > Znów problemy językowe.
                        > > Zarodek jest kompletnym organizmem, ale nie jest organizmem samodzielnym.
                        >
                        >
                        > >Mieszasz i mylisz pojęcia: "samodzielny" i "kompletny".

                        >
                        > Zaden czlowiek nie jest samodzielny ale jak piszesz i zarodek i czlowiek to
                        > organizmy kompletne. Zatem co z tego wynika? Ze nie ma zasadniczej roznicy mied
                        > zy zarodkiem i czlowiekiem. cbdo


                        Nie.
                        Z powyższego wynika że nie ma zasadniczej róznicy miedzy zarodkiem a człowiekiem pod względem kompletności organizmu (czyli: kompletności genetycznej).

                        Natomiast to, czy nie ma zasadniczej róznicy miedzy zarodkiem a człowiekiem pod względem samodzielnosci organizmu zależy oczywiscie od znaczenia, które nadajemy terminowi "samodzielność".

                        W sensie dość powszechnie przyjętego znaczenia przytoczonego przez kolegę Krzyc_ha poniżej, pod względem samodzielności organizmu zasadnicza różnica między zarodkiem a człowiekiem istnieje.
                        Ergo: istnieje zasadnicza różnica między zarodkiem a człowiekiem w ogóle.


                        Ale problem jest także z samym znaczeniem terminu "człowiek".

                        Czy obywatel Kaczyński Lech, w minutę po twardym lądowaniu w Smoleńsku był (mimo pewnej swej morfologicznej niekompletności) człowiekiem?
                        • Gość: Ciec Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem IP: *.lightspeed.sntcca.sbcglobal.net 29.05.13, 15:36
                          > W sensie dość powszechnie przyjętego znaczenia przytoczonego przez kolegę Krzyc
                          > _ha poniżej, pod względem samodzielności organizmu zasadnicza różnica między za
                          > rodkiem a człowiekiem istnieje.
                          > Ergo: istnieje zasadnicza różnica między zarodkiem a człowiekiem w ogóle.

                          Nie ma zasadniczej roznicy. Sa stopnie niezaleznosci. Poczynajac od chorych a konczac na zdrowych. Wiele niedoleg zyciowych jest niesamodzielna przez cale zycie i polega na socjalu.
                          Wiem ze to niewygodny wniosek z punktu widzenia postepowych idealow tak jak aborcja, ale logiki nie zakrzyczysz. Podpieranie sie krzychem swiadczy o jakiejs tam niesamodzielnosci w mysleniu. Zreszta krzych nic nie ma do powiedzenia poza pytaniami na ktore z gory zna odpowiedz


                          Wlaczanie do tego nieboszczykow jest bledem logicznym i desperacka proba odwrocenia uwagi od wnioskow.
                          • dritte_dame Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 30.05.13, 20:15
                            Gość portalu: Ciec napisał(a):

                            > Nie ma zasadniczej roznicy. Sa stopnie niezaleznosci.

                            Ano widzisz.
                            Dochodzimy właśnie do stopniowania.

                            Gdyby nie owe stopnie właśnie to nie byłoby zasadniczej różnicy między prawie niczym. To tylko i jedynie różnica odpowiednio wysokiego stopnia sprawia że uznajemy że zasadnicza różnica między czymś jednym a czymś drugim jednak istnieje. Zasadnicza różnica między szklanką słonej wody a oceanem polega na stopniu ilości zawartej w nich wody.


                            > Wlaczanie do tego nieboszczykow jest bledem logicznym i desperacka proba odwrocenia uwagi od wnioskow.

                            Wręcz przeciwnie.
                            Nie jest błędem tylko pytaniem istotnym dla wyjaśnienia co to takiego ten: "człowiek".
                            (I to pytaniem ważniejszym niż rozważania o samodzielności i kompletności.)

                            No to jak tam według Ciebie było z tym Kaczyńskim Lechem?

                            W minutę przed "lądowaniem" był człowiekiem.

                            A w minutę po ?
                            • Gość: Ciec Postep idiotyzmu IP: *.lightspeed.sntcca.sbcglobal.net 30.05.13, 22:53
                              > Gdyby nie owe stopnie właśnie to nie byłoby zasadniczej różnicy między prawie n
                              > iczym. To tylko i jedynie różnica odpowiednio wysokiego stopnia sprawia
                              > że uznajemy że zasadnicza różnica między czymś jednym a czymś drugim jed
                              > nak istnieje.

                              W embriologii sa 2 niezmienniki: zaplodnienie i smierc. Stopnie posrednie nie sa podstawa do definicji czlowieka bo stanowia spektrum gdzie jedno wydarzenie jest trudno oddzielic od drugiego. Gdyby tak bylo, to moglibysmy zdefiniowac ze ludzie co nie moga samodzielnie oddychac nie sa ludzmi, i zastosowac eutanazje albo aborcje. Zreszta przyklady dzielenia na stopnie to przyklady intelektualnego i moralnego bankructwa. Najpierw aborcja miala byc do 6 tygodni, potem do 4 miesiecy a teraz pojawila sie propozycja ze do momentu urodzenia (Cuomo, New York). Peter Singer z Princeton uwaza ze niemowle jest mniej samodzielne niz swiezo wykluty kurczak i dlatego rodzice powinni miec prawo do zabijania niemowlat zamim ukonczaa 1 rok zycia. Postep idiotyzmu nie zna granic.
                              • dritte_dame Re: Postep idiotyzmu 31.05.13, 04:59
                                Gość portalu: Ciec napisał(a):

                                > > Gdyby nie owe stopnie właśnie to nie byłoby zasadniczej różnicy między pr
                                > awie n
                                > > iczym. To tylko i jedynie różnica odpowiednio wysokiego stopnia sp
                                > rawia
                                > > że uznajemy że zasadnicza różnica między czymś jednym a czymś drug
                                > im jed
                                > > nak istnieje.
                                >
                                > [i]W embriologii sa 2 niezmienniki: zaplodnienie i smierc. Stopnie posrednie ni
                                > e sa podstawa do definicji czlowieka bo stanowia spektrum gdzie jedno wydarzeni
                                > e jest trudno oddzielic od drugiego.

                                Zanim będziemy mogli ruszyć tu dalej to powinnaś jednak uzgodnić zeznania ze swym bratem w wierze z tutejszego wątku, który właśnie co stwierdził (i calkiem sensownie) że człowiek nieżywy, w minutę po śmierci nadal jednak jest człowiekiem, a także następnie wyznał (już nieco bardziej kontrowersyjnie) że według niego człowiek nieżywy od lat pięćdziesięciu wciąż nadal jest tym samym człowiekiem.

                                Stoi to w wyraźnej sprzeczności z Twoją podaną powyżej "definicją człowieka".
                                • Gość: Ciec Re: Postep idiotyzmu IP: 99.123.4.* 31.05.13, 05:35
                                  > Zanim będziemy mogli ruszyć tu dalej to powinnaś jednak uzgodnić zeznania ze sw
                                  > ym bratem w wierze z tutejszego wątku, który właśnie co stwierdził (i calkiem s
                                  > ensownie) że człowiek nieżywy, w minutę po śmierci nadal jednak jest człowiekie
                                  > m, a także następnie wyznał (już nieco bardziej kontrowersyjnie) że według nieg
                                  > o człowiek nieżywy od lat pięćdziesięciu wciąż nadal jest tym samym człowiekiem
                                  > .
                                  >
                                  > Stoi to w wyraźnej sprzeczności z Twoją podaną powyżej "definicją człowieka".

                                  Nie obchodza mnie cudze poglady i nawet nie wiem o jakim bracie w wierze piszesz. Ja pisze o biologii i tylko biologii ktora jest nauka o zyciu a nie o kims kto nie zyje od 50 lat. Probujesz sie wywinac podkladajac jakies absurdalne idiotyzmy nie majace nic wspolnego z ta dyskusja.
                      • tycho99 Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 29.05.13, 23:33
                        A mnie się wydaje, że tym co definiuje człowieka jako człowieka nie jest liczba komórek, stopień wykształcenia jego narządów ani samodzielność, ale dusza. I tu przebiega różnica między człowiekiem a zlepkiem komórek. Bowiem człowiek posiada jedną duszę, a zarodek takowej jeszcze nie posiada. Czemu? A temu, że zgodnie z teologią dusza jest nieśmiertelna i niepodzielna, a zarodek do pewnego czasu może się podzielić, ale również może wchłonąć bliźniaczy zarodek. A zatem zarodek (do pewnego momentu) duszą być obdarzony nie może, czyli nie jest człowiekiem.
                        • Gość: Ciec Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem IP: *.lightspeed.sntcca.sbcglobal.net 30.05.13, 03:41
                          tycho99 napisał:

                          > A mnie się wydaje, że tym co definiuje człowieka jako człowieka nie jest liczba
                          > komórek, stopień wykształcenia jego narządów ani samodzielność, ale dusza.

                          Tu wchodzimy w teologie. Ja bym mial wiecej zaufania do Ratzingera w tej materii niz do siebie czy ciebie (nothing personal).
                          • tycho99 Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 30.05.13, 10:34
                            "Dusza" nie jest pojęciem wyłącznie teologicznym ale filozoficznym. O duszy pisał już Sokrates a jej rozumienie nawet w obrębie filozofii chrześcijańskiej zmieniało się przez wieki (patrz. św. Tomasz z Akwinu). Ponieważ dziś przypisywanie zarodkowi człowieczeństwa zachodzi głównie u katolików, można zastosować dogmaty katolickie dotyczące duszy i sprawdzić czy prezentowane rozumowanie jest spójne.
                        • chasyd_666 Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 30.05.13, 15:11
                          tycho99 napisał:

                          > A mnie się wydaje, że tym co definiuje człowieka jako człowieka nie jest liczba
                          > komórek, stopień wykształcenia jego narządów ani samodzielność, ale dusza.

                          A więc wg osoby niewierzącej w duszę - człowiek nie istnieje :)

                          Bowiem człowiek posi
                          > ada jedną duszę, a zarodek takowej jeszcze nie posiada. Czemu? A temu, że zgodn
                          > ie z teologią dusza jest nieśmiertelna i niepodzielna, a zarodek do pewnego cza
                          > su może się podzielić,

                          Nowy zarodek może dostać nową duszę

                          ale również może wchłonąć bliźniaczy zarodek. A zatem za
                          > rodek (do pewnego momentu) duszą być obdarzony nie może, czyli nie jest człowie
                          > kiem.

                          To nielogiczny wniosek . Jesli ludożerca zje drugiego człowieka, tzn że nie ma duszy ?... :)


                          --
                          www.youtube.com/watch?feature=endscreen&NR=1&v=JRWox-i6aAk
                          • Gość: kappa Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem IP: *.interwan.pl 30.05.13, 20:09
                            chasyd_666 napisał:

                            > Nowy zarodek może dostać nową duszę

                            Z Castoramy czy Tesco?

                            > To nielogiczny wniosek . Jesli ludożerca zje drugiego człowieka, tzn że nie ma
                            > duszy ?... :)

                            Skąd ten pomysł? Wtedy ma dwie dusze. Po to zjada pokonanego przeciwnika.
                          • tycho99 Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 30.05.13, 21:23
                            > A więc wg osoby niewierzącej w duszę - człowiek nie istnieje :)

                            Co to znaczy "nie wierzyć w duszę"? W ciało też nie wierzysz?
                            Można nie wierzyć w dogmaty związane z duszą, w to że po śmierci ciała idzie do jakiegoś raju itp. Proszę bardzo. Ale sam fakt, że jest różnica między żywym człowiekiem a ludzkim trupem istnienia czegoś takiego jak dusza dowodzi. Racjonaliści powiedzą, że to tylko procesy chemiczne - niech i tak będzie, ale to tylko opisuje metodę funkcjonowania duszy, a nie zaprzecza jej istnieniu.

                            > To nielogiczny wniosek . Jesli ludożerca zje drugiego człowieka, tzn że nie ma
                            > duszy ?... :)
                            Raczej twój wniosek jest wyjątkowo nielogiczny. Jeśli już, to ma dwie :)

                            Przed zjedzeniem lub na jego skutek człowiek zazwyczaj umiera. To, co się dzieje z duszą po śmierci jest dość szeroko przez różnego rodzaju filozofie omawiane. Ale czy podczas wchłonięcia zarodka przez drugi zarodek ten pierwszy umiera? A jeśli umiera, to który? Czy niebo pełne jest kilkudniowych dusz wchłoniętych i poronionych zarodków? A co z podziałem zarodka? Duszy podzielić nie można.
                            • chasyd_666 Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 04.06.13, 19:58
                              > Co to znaczy "nie wierzyć w duszę"?

                              Zapytaj ateistę-materialistę :)

                              >Ale sam fakt, że jest różnica między żywym c
                              > złowiekiem a ludzkim trupem istnienia czegoś takiego jak dusza dowodzi.

                              Świadomość jest dowodem istnienia duszy, ale ateiści-materialiści tego nie rozumieją (albo nie chcą zrozumieć...)

                              > > To nielogiczny wniosek . Jesli ludożerca zje drugiego człowieka, tzn że n
                              > ie ma
                              > > duszy ?... :)
                              > Raczej twój wniosek jest wyjątkowo nielogiczny. Jeśli już, to ma dwie :)
                              >

                              No widzisz - sam zaprzeczyłeś swojemu poglądowi , że zarodek nie ma duszy :)

                              > . Ale czy podczas wchłonięcia zarodka przez drugi zarodek ten pierwszy umiera?

                              Jest to możliwe


                              > A jeśli umiera, to który?

                              Dla naszej dyskusji to bez znaczenia


                              > A co z podziałem zarodka? Duszy podzielić nie można.

                              Nowy zarodek dostaje nową duszę


                              --
                              www.youtube.com/watch?v=fUWp1iBeOS0
                    • chasyd_666 Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 30.05.13, 14:58
                      > Zarodek jest kompletnym organizmem, ale nie jest organizmem samodzielnym.

                      Człowiek na OIOM też nie jest samodzielnym organizmem


                      --
                      www.youtube.com/watch?v=ZSz43AHM2EU
                      • dritte_dame Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 30.05.13, 20:21
                        chasyd_666 napisał:

                        > > Zarodek jest kompletnym organizmem, ale nie jest organizmem samodzielnym.
                        >
                        > Człowiek na OIOM też nie jest samodzielnym organizmem

                        A człowiek na katafalku?
                        • chasyd_666 Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 04.06.13, 20:01
                          dritte_dame napisała:

                          > chasyd_666 napisał:
                          >
                          > > > Zarodek jest kompletnym organizmem, ale nie jest organizmem samodzi
                          > elnym.
                          > >
                          > > Człowiek na OIOM też nie jest samodzielnym organizmem
                          >
                          > A człowiek na katafalku?

                          A co to ma do rzeczy ?...


                          --
                          www.youtube.com/watch?v=fUWp1iBeOS0
                    • tlenek_wegla Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 30.05.13, 20:30
                      A czy żołądź jest dębem?


                      Zdedcydowanie nie. Chociaz wiele kobiet by chciala, zeby tak bylo.. rozumiesz. twardy jak dab, etc... Zoladz to koniec meskiego czlonka, zoledz to nasiono (nie nasienie) rosliny z rodziny Quercus
                      • dritte_dame Re: żołądź 30.05.13, 21:30
                        tlenek_wegla napisał:

                        > A czy żołądź jest dębem?
                        >
                        > Zdedcydowanie nie. Chociaz wiele kobiet by chciala, zeby tak bylo.. rozumiesz.
                        > twardy jak dab, etc... Zoladz to koniec meskiego czlonka, zoledz to nasiono (ni
                        > e nasienie) rosliny z rodziny Quercus

                        Eeeee tam Czad .. nie dość że brak Ci ogonków polskich to jeszcze i na swoim własnym ogonku się nie znasz?? ;)))

                        Sprawa bywa kontrowersyjna ale najczęściej owoc debu to ten żołądź a koniec meskiego członka to ta żołądź :)

                        poradnia.pwn.pl/lista.php?id=595
                        • Gość: tlenek Re: żołądź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.13, 01:34
                          W takim wypadku w innych szkolach mnie uczono.. Ja rozrozniam zoladz od zoledzia. nawet bez polskich ogonkow. podobne jak nasiono od nasienia..
      • Gość: Ciec A teraz poczytaj dlaczego samodzielne organizmy. IP: *.lightspeed.sntcca.sbcglobal.net 27.05.13, 22:57
        sa diploidalne a haploidy (gamety) nie sa organizmami. Wiem ze to za trudne, ale moze cos strescili w racjonaliscie.
        • snajper55 Re: A teraz poczytaj dlaczego samodzielne organiz 29.05.13, 23:38
          Gość portalu: Ciec napisał(a):

          > sa diploidalne a haploidy (gamety) nie sa organizmami. Wiem ze to za trudne,
          > ale moze cos strescili w racjonaliscie.


          Są też organizmy haploidalne. Na przykład trutnie.

          S.
          • Gość: Ciec Re: A teraz poczytaj dlaczego samodzielne organiz IP: *.lightspeed.sntcca.sbcglobal.net 30.05.13, 22:42
            > Są też organizmy haploidalne. Na przykład trutnie.

            Zgadza sie. Trutnie sa zaprogramowane do zaplodnienia i niechybnej smierci. Truten nie moze sie dalej rozmnazac.
            • snajper55 Re: A teraz poczytaj dlaczego samodzielne organiz 31.05.13, 01:17
              Gość portalu: Ciec napisał(a):

              > Zgadza sie. Trutnie sa zaprogramowane do zaplodnienia i niechybnej smierci. Tru
              > ten nie moze sie dalej rozmnazac.

              No i?
              Samiec modliszki zapładnia i jest zjadany.

              S.
      • zaretpug gamety sa zywe 27.05.13, 23:16
        Gość portalu: Ciec napisał(a):

        > > Hasło z plakatu na tzw. Marszu Zycia: "Każdy z nas był kiedyś zarodkiem".
        > Ale k
        > > ażdy z nas był nie tylko zarodkiem, był tez plemnikiem i komórką jajową.
        > Czy w
        > > takim razie należy zabronić marnotrawienia ejakulatu? Plemniki są przecie
        > ż żywe
        > > . Komorki jajowe tez...
        >
        > Juz w szkole podstawowej uczyli roznic miedzy gametemi a samodzielnym organi
        > zmem. Nie uwazal na lekcjach co??? A teraz czuje sie powolany do nauczania post
        > epowych pogladow nt biologii (czytaj: kretynskich).


        Gamety sa zywe. Z gamet powstaje zarodek. A z zarodka ty.
        • Gość: Ciec Re: gamety sa zywe IP: *.lightspeed.sntcca.sbcglobal.net 28.05.13, 01:07
          > Gamety sa zywe. Z gamet powstaje zarodek. A z zarodka ty.

          Taaa... Oczywiscie ze zywe i z okreslonym celem biologicznym. Poza tym poczytaj jak przy rozwoju ORGANIZMU i nie tylko niektore zywe komorki sa niszczone bo nie sa organizmami (chocby komorki krwi). Trzeba miec duze sianko ideologiczne w glowce zeby nie odroznic erytrocytu od czlowieka. Sa komorki ktore sa czescia organizmu (jak czesci samochodowe), ale nie sa samochodem.
          • krzyc_h Re: gamety sa zywe 28.05.13, 18:39
            To jak to w końcu jest z tym jajkiem, jajko jest kurą czy nią nie jest?
            A może po prostu trzeba mieć duże sianko ideologiczne w główce żeby nie odróżnić jajka od dorosłego ptaka.
            • Gość: Ciec Re: gamety sa zywe IP: *.lightspeed.sntcca.sbcglobal.net 30.05.13, 03:33
              > A może po prostu trzeba mieć duże sianko ideologiczne w główce żeby nie odróżni
              > ć jajka od dorosłego ptaka.

              Sianko ideologiczne polega na niezrozumieniu ze jajko, tak jak piskle jest etapem w rozwoju kurczaka. Jedni mowia, poczekajcie troche a to zobaczycie. Inni (postepawi): zabic zanim zobaczycie.
              • krzyc_h Re: gamety sa zywe 30.05.13, 08:25
                Chciałbym zauważyć że człowiek nie potrafi się rozmnażać bez udziału plemników.
                Czy w związku z tym plemnik jest etapem rozwoju człowieka?

                >Jedni mowia, poczekajcie troche a to zobaczycie. Inni
                > (postepawi): zabic zanim zobaczycie.[/i]

                No tak wam religiantom wszystko kojarzy się z zabijaniem, nic dziwnego że organizowaliście krucjaty i paliliście żywcem niewiernych.

                Czy jak robię jajecznicę to zabijam kury?
                • Gość: Ciec Re: gamety sa zywe IP: *.lightspeed.sntcca.sbcglobal.net 30.05.13, 13:30
                  krzyc_h napisał:

                  > No tak wam religiantom wszystko kojarzy się z zabijaniem, nic dziwnego że organ
                  > izowaliście krucjaty i paliliście żywcem niewiernych.

                  Nienawidze dyskusji na twoim zas.anym poziomie ale dam ci probke (z gory przepraszaam normalnych dyskutantow na tym forum). Wiem zas...ny humanisto stalinowsko-ponocnokoreanski ze nie masz pojecia o perspektywie historycznej. Bedziesz pieprzyl o kilku przypadkach stosow ze sredniowiecza a miliiony morderstw racjonalno-humanistycznych ci sie nie wymkna. Poza tym krucjaty, jak rekonkwista mialy sens. Cala Europa walczyla przez kilkaset lat w Hiszpanii o swoje wartosci cywilizacyjne (poczytaj troche o sredniowiecznych balladach rycerskich i skad sie wziely). Oczywiscie cywilne zoldactwo zawsze moze sie wymknac spod kontroli rozsadnych ludzi i zniszczyc misje ktora mialo wypelnic (np. zlupienie kosciolow Konstantynopola). Przypisywanie barbarzyncom motywacji religijnych w takich przypadkach to typowo komunistyczny wybieg.
          • snajper55 Re: gamety sa zywe 29.05.13, 23:40
            Gość portalu: Ciec napisał(a):

            > > Gamety sa zywe. Z gamet powstaje zarodek. A z zarodka ty.
            >
            > Taaa... Oczywiscie ze zywe i z okreslonym celem biologicznym. Poza tym poczytaj
            > jak przy rozwoju ORGANIZMU i nie tylko niektore zywe komorki sa niszczone bo n
            > ie sa organizmami (chocby komorki krwi). Trzeba miec duze sianko ideologiczne w
            > glowce zeby nie odroznic erytrocytu od czlowieka. Sa komorki ktore sa czescia
            > organizmu (jak czesci samochodowe), ale nie sa samochodem.

            Masz rację. Wątroba czy zarodek nie są ludźmi, choć są żywe, diploidalne i nie są zwykle niszczone przez organizm..

            S.
            • Gość: Ciec Re: gamety sa zywe IP: *.lightspeed.sntcca.sbcglobal.net 30.05.13, 03:38
              > Masz rację. Wątroba czy zarodek nie są ludźmi, choć są żywe, diploidalne i nie
              > są zwykle niszczone przez organizm..

              Blad: prawie kazda komorka jest wymieniana wiele razy w organizmie za jego zycia
      • snajper55 Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 01.06.13, 18:03
        Gość portalu: Ciec napisał(a):

        > [i]Juz w szkole podstawowej uczyli roznic miedzy gametemi a samodzielnym organi
        > zmem.

        To zarodek jest samodzielnym organizmem? Zresztą ostryga jest niewątpliwie samodzielnym organizmem a łykamy ją w bez moralnych oporów.
        Nie jestem zwolennikiem bezwzględnego zakazu zabijania organizmów, taki zakaz powinien według mnie dotyczyć tylko i wyłącznie ludzi.

        S.
        • Gość: franek Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem IP: *.xdsl.centertel.pl 01.06.13, 23:09
          cholera do dziś pamiętam jak pławiono mnie w ciekły azocie
          • snajper55 Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 02.06.13, 10:49
            Gość portalu: franek napisał(a):

            > cholera do dziś pamiętam jak pławiono mnie w ciekły azocie

            Tak, tak, to trauma na całe życie. I stąd te dodatkowe bruzdy dotykowe.

            S.
    • chasyd_666 Trochę a propos... 04.06.13, 20:50
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14036227,Opole__ginekolog_skazany_za_nielegalne_aborcje__10.html#BoxWiadTxt
      Na 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu skazał dziś opolski sąd okręgowy ginekologa, któremu postawiono zarzut przeprowadzania zabiegu aborcji. Do zabiegów miało dochodzić w latach 2004-2006.

      To nielogiczny wyrok. Jeśli zarodek jest człowiekiem , to jest to rażąco łagodny wyrok. Czy Sąd dysponuje dowodem , że zarodek nie jest człowiekiem ?...


      --
      www.youtube.com/watch?v=z7o8URBIHLE
      • dritte_dame Re: Trochę a propos... 04.06.13, 22:09
        chasyd_666 napisał:


        > Jeśli zarodek jest człowiekiem , to jest to rażąco łagodn
        > y wyrok. Czy Sąd dysponuje dowodem , że zarodek nie jest człowiekiem ?...

        Odwrotnie:
        Sądowi nie przedstawiono przekonywujacego dowodu na to że zarodek człowiekiem jest.


        • chasyd_666 Re: Trochę a propos... 06.06.13, 19:20
          > Sądowi nie przedstawiono przekonywujacego dowodu na to że zarodek człowiekiem j
          > est.

          W takim razie dlaczego Sąd ukarał za zabicie zarodka ?...
          • dritte_dame Re: Trochę a propos... 06.06.13, 21:13
            chasyd_666 napisał:

            > > Sądowi nie przedstawiono przekonywujacego dowodu na to że zarodek człowie
            > kiem j
            > > est.
            >
            > W takim razie dlaczego Sąd ukarał za zabicie zarodka ?...

            Nie za "zabicie zarodka".
            • chasyd_666 Re: Trochę a propos... 07.06.13, 14:30
              > > W takim razie dlaczego Sąd ukarał za zabicie zarodka ?...
              >
              > Nie za "zabicie zarodka".
              >

              A za co ?!?...


              --
              www.youtube.com/watch?v=xMT-SVslJqg
              • dritte_dame Re: Trochę a propos... 07.06.13, 17:26
                chasyd_666 napisał:

                > > > W takim razie dlaczego Sąd ukarał za zabicie zarodka ?...
                > >
                > > Nie za "zabicie zarodka".
                > >
                >
                > A za co ?!?...


                Społeczeństwo
                Trochę a propos...
                Autor: chasyd_666 04.06.13, 20:50
                Opole__ginekolog_skazany_za_nielegalne_aborcje__10.html
                Na 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu skazał dziś opolski sąd okręgowy ginekologa, któremu postawiono zarzut przeprowadzania zabiegu aborcji. Do zabiegów miało dochodzić w latach 2004-2006.
                • chasyd_666 Re: Trochę a propos... 09.06.13, 08:36
                  Twierdzisz , że aborcja nie jest zabiciem zarodka ??!!... :))
                  • dritte_dame Re: Trochę a propos... 09.06.13, 17:37
                    chasyd_666 napisał:

                    > Twierdzisz , że aborcja nie jest zabiciem zarodka ??!!... :))

                    Aborcja to procedura medyczna prowadząca do przedterminowego zakończenia kobiecej ciąży.

                    Detale procedury nie są istotne.
                    A w szczególności: nie jest istotny los zarodka, czyli to, czy zostaje on przy tym zabity czy nie.

                    Jeśliby w rezultacie aborcji zarodek pozostał przy życiu (na przykład: przeszczepiony do macicy innej kobiety, lub rozwijający się nadal w zewnętrznym inkubatorze) to według polskiego prawa taka aborcja nie przestaje byc przez to aborcją i jeśli była "nielegalna" to nie przestaje być "nielegalną".

                    Natomiast zabijanie ludzkich zarodków nie jest w Polsce w ogóle karane prawnie.
                    • chasyd_666 Re: Trochę a propos... 11.06.13, 09:03
                      > > Twierdzisz , że aborcja nie jest zabiciem zarodka ??!!... :))
                      >
                      > Aborcja to procedura medyczna prowadząca do przedterminowego zakończe
                      > nia kobiecej ciąży
                      .
                      >
                      > Detale procedury nie są istotne.
                      > A w szczególności: nie jest istotny los zarodka,

                      Zabawne są łamańce intelektualne lewaków , aby nie zobaczyć słonia w oranżerii...
                      Wyjaśnij dlaczego aborcja jest karana więzieniem

                      > Jeśliby w rezultacie aborcji zarodek pozostał przy życiu

                      "Jeśliby"...
                      • dritte_dame Re: Trochę a propos... 11.06.13, 14:11
                        chasyd_666 napisał:

                        > Wyjaśnij dlaczego aborcja jest karana więzieniem

                        A cholera was właśnie wie, dlaczego..
                        Sam widzisz jak kretyńskie jest to prawo.
                        • chasyd_666 Re: Trochę a propos... 11.06.13, 15:15
                          dritte_dame napisała:

                          > A cholera was właśnie wie, dlaczego..

                          Nas ? To Sąd orzekał karę...

                          > Sam widzisz jak kretyńskie jest to prawo.

                          Kretyńskie - bo zbyt łagodne. Powinna być kara bezwzględnego więzienia


                          • dritte_dame Re: Trochę a propos... 11.06.13, 16:03
                            chasyd_666 napisał:

                            > dritte_dame napisała:
                            >
                            > > A cholera was właśnie wie, dlaczego..
                            >
                            > Nas ? To Sąd orzekał karę...

                            No to zapytaj ten Sąd dlaczego w ogóle orzekł jakąś karę w sytyacji "victimless crime" - gdy nikomu nie stała się krzywda ani nie została wyrządzona żadna szkoda.
                            • chasyd_666 Re: Trochę a propos... 14.06.13, 21:15
                              > nikomu nie stała się krzywda ani nie została wyrządzona ża
                              > dna szkoda.

                              A krzywda zarodka ?...


                              --
                              Tuskobus
                              mm.salon24.pl.s3.amazonaws.com/8c/7c/8c7c8fde96730a3c3ec93874f8966537,2,0.jpg
                              • dritte_dame Re: Trochę a propos... 16.06.13, 23:36
                                chasyd_666 napisał:

                                > krzywda zarodka

                                Polskie prawo nie zna takiego pojęcia.

                                Gdyby znało, to Supaari nie musiałby się tu upierać że "zarodek to człowiek".
                                • chasyd_666 Re: Trochę a propos... 17.06.13, 22:27
                                  > > krzywda zarodka
                                  >
                                  > Polskie prawo nie zna takiego pojęcia.

                                  Chyba zna , skoro każe za aborcję...
                          • dritte_dame Re: Trochę a propos... 12.06.13, 02:54
                            chasyd_666 napisał:

                            > dritte_dame napisała:
                            >
                            > > A cholera was właśnie wie, dlaczego..
                            >
                            > Nas ? To Sąd orzekał karę...

                            Was, bo wybraliście siebie wartych posłów-idiotów, którzy w waszym imieniu to kretyńskie prawo ustanowili.
                    • dritte_dame Zabijanie ludzkich zarodków 11.06.13, 18:39
                      dritte_dame napisała:

                      > Zabijanie ludzkich zarodków nie jest w Polsce w ogóle karane prawnie.

                      I w USA też nie jest:
                      wyborcza.pl/1,75477,14082960,USA__Pigulka__dzien_po__bedzie_dostepna_dla_dzieci.html
      • zaretpug Tak, to nie jest wyrok za zabicie czlowieka. 09.06.13, 18:28
        chasyd_666 napisał:

        > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14036227,Opole__ginekolog_skazany_za_nielegalne_aborcje__10.html#BoxWiadTxt
        > Na 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu skazał dziś opolski sąd okręgowy ginekol
        > oga, któremu postawiono zarzut przeprowadzania zabiegu aborcji. Do zabiegów mia
        > ło dochodzić w latach 2004-2006.
        >
        > To nielogiczny wyrok. Jeśli zarodek jest człowiekiem , to jest to rażąco łagodn
        > y wyrok. Czy Sąd dysponuje dowodem , że zarodek nie jest człowiekiem ?...
        >
        >
        > --
        > www.youtube.com/watch?v=z7o8URBIHLE

        Tak, to nie jest wyrok za zabicie czlowieka. Widocznie sad nie uznaje zarodka za czlowieka.
        • karbat Re:Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 09.06.13, 19:50

          **Każdy z nas był kiedyś zarodkiem ** - dobrze , ze o tym mowisz ,
          bo NIKT, by o tym nie wiedzial . bo i skad, jakby ktos tego mu nie podpowiedzial .

          **Każdy z nas był kiedyś zarodkiem ** ,
          to ma byc jakies katolickie odkrycie, na topie, ostatnich kilkunastu lat .

          • karbat Re:Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 09.06.13, 20:21
            ** Każdy z nas był kiedyś zarodkiem **
            podac ci katoliku, jak Bog z Biblii, Pisma Swietego, ktore to pismo ksiadz katolicki
            caluje co niedziele, - morduje nienanorodzone dzieci, zarodki ? .

            ** Każdy z nas był kiedyś zarodkiem **
            podac ci katoliku Przyklady Z - Biblii, Pisma Swietego, ze usuniecie zarodkow nie bylo
            traktowane jako mord ? .

            ** Każdy z nas był kiedyś zarodkiem **,
            podac ci katoliku dowody, ze przez wieki niszczenie nienarodzonego zycia, usuniecie zarodkow ,- nie bylo traktowane przez kosciol chrzescijanski (watykan) jako mord ? .

            dlaczego wiec katoliku od b. niedawna mowiesz usuwaniu zarodkow jako o mordzie ...
            nie znasz Biblii swietej, nie znasz stanowiska kosciola katolickiego jakie w tej sprawie obowiazywalo przez wieki ? .



            • chasyd_666 Re:Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 09.06.13, 22:51
              > nie znasz Biblii swietej, nie znasz stanowiska kosciola katolickiego jakie w te
              > j sprawie obowiazywalo przez wieki ? .

              karbat , nie podejrzewałem Ciebie o taki katolicki fundamentalizm... :)

              • karbat Re:Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 10.06.13, 22:00
                chasyd_666 napisał:
                > > nie znasz Biblii swietej, nie znasz stanowiska kosciola katolickiego jaki
                > e w tej sprawie obowiazywalo przez wieki ? .

                > karbat , nie podejrzewałem Ciebie o taki katolicki fundamentalizm... :)

                ?? . chasyd_666 ja tylko przytaczam wiercom w wierze, to czego nie uslyszy od ksiedza kat .
                nie wymagam od nich by czytali Pismo Swiete, to ponad mozliwosci katolika z katolandu .

                - Biblijny Bog z katolickiego Pisma Swietego bezkarnie morduje zarodki - nienarodzone zycie .

                - Pismo Swiete podaje przyklad , ze twoje zabicie zarodka - nienarodzonego zycia ,
                nie bylo karane jako mord. Placilo sie za to tylko grzywne pieniezna .

                - Przez stulecia twoj kosciol katolicki nie traktowal zabijania zarodkow - nienarodzonego
                zycia jako mordu .

                wierco co ci sie nie zgadza ?.
                • chasyd_666 Re:Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 10.06.13, 22:43
                  > ja tylko przytaczam wiercom w wierze, to czego nie uslyszy od
                  > ksiedza kat .
                  > wierco co ci sie nie zgadza ?.

                  Twoja obsesja antykościelna przesłania Ci wzrok : nie zauważyłeś , że to jest FS a nie FR...
                  Tu nie rozważamy argumentów religijnych


                  --
                  www.youtube.com/watch?v=Lmok6LR9780
                  • qqww1122 Re:Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 05.07.13, 01:59
                    chasyd_666 napisał:

                    > > ja tylko przytaczam wiercom w wierze, to czego nie uslyszy od
                    > > ksiedza kat .
                    > > wierco co ci sie nie zgadza ?.
                    >
                    > Twoja obsesja antykościelna przesłania Ci wzrok : nie zauważyłeś , że to jest F
                    > S a nie FR...
                    > Tu nie rozważamy argumentów religijnych

                    A powinniśmy. Przecież ty jesteś teologiem i znawcą
                    biblii.

                    Chasydzie666 -> w Biblii znajdziesz odpowiedź na każde pytanie.
        • chasyd_666 Re: Tak, to nie jest wyrok za zabicie czlowieka. 10.06.13, 22:46
          > Tak, to nie jest wyrok za zabicie czlowieka

          A za co ??!...


          --
          www.youtube.com/watch?v=Lmok6LR9780
          • zaretpug Dozywocie za usuniecie zarodka :) 11.06.13, 00:03
            chasyd_666 napisał:

            > > Tak, to nie jest wyrok za zabicie czlowieka
            >
            > A za co ??!...

            Chyba za usuniecie zarodka. Gdyby to byl wyrok za zabicie czlowieka to niebylyby to 3 lata lecz dozywocie. Niektore oszoloy pewnie by i tego chcialy, ale sady nie sa takie glupie i tak latwo nie dadza sie osmieszyc.

            >
            > --
            > www.youtube.com/watch?v=Lmok6LR9780
            • chasyd_666 Re: Dozywocie za usuniecie zarodka :) 11.06.13, 07:05
              > Chyba za usuniecie zarodka. Gdyby to byl wyrok za zabicie czlowieka

              Jeśli zarodek nie jest człowiekiem, to dlaczego Sąd każe więzieniem za jego usunięcie ?...
              • dritte_dame Re: Dozywocie za usuniecie zarodka :) 11.06.13, 14:16
                chasyd_666 napisał:

                > > Chyba za usuniecie zarodka. Gdyby to byl wyrok za zabicie czlowieka
                >
                > Jeśli zarodek nie jest człowiekiem, to dlaczego Sąd każe więzieniem za jego usu
                > nięcie ?...

                forum.gazeta.pl/forum/w,29,144735889,145074218,Re_Troche_a_propos_.html?wv.x=2
              • zaretpug Re: Dozywocie za usuniecie zarodka :) 11.06.13, 20:32
                chasyd_666 napisał:

                > > Chyba za usuniecie zarodka. Gdyby to byl wyrok za zabicie czlowieka
                >
                > Jeśli zarodek nie jest człowiekiem, to dlaczego Sąd każe więzieniem za jego usu
                > nięcie ?...
              • zaretpug Sąd karze więzieniem za rozne rzeczy 11.06.13, 20:33
                chasyd_666 napisał:

                > > Chyba za usuniecie zarodka. Gdyby to byl wyrok za zabicie czlowieka
                >
                > Jeśli zarodek nie jest człowiekiem, to dlaczego Sąd każe więzieniem za jego usu
                > nięcie ?...

                Sąd karze więzieniem za rozne rzeczy.
    • aborcjonista Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 20.06.13, 13:43
      .
    • nelsonek Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 02.07.13, 22:46
      Ja nigdy nie byłem plemnikiem. Ani komórką jajową.
      Może w Twoim wypadku było inaczej.
      Ale tak czy siak to uważam to hasło za niezbyt mądre. Mówiąc bardzo delikatnie.
    • qqww1122 Re: Każdy z nas był kiedyś zarodkiem 05.07.13, 01:57
      I Jezus też był kiedyś ?

      Przecież to było zapłodnienie przez gołębia , gdzie
      był tam plemnik ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka